Zapłacisz mi za to - N G Dentchev - ebook

Zapłacisz mi za to ebook

N G Dentchev

5,0

Opis

„Zapłacisz mi za to” to thriller psychologiczny o traumie, która nie znika – ona czeka.

Layla uczęszcza na terapię. Spokojna. Opanowana. Poukładana kobieta.
Przynajmniej tak wygląda w teraźniejszości.

Przeszłość wraca fragmentami. Dzieciństwo naznaczone milczeniem. Wspomnienia, które bolą bardziej, gdy próbuje się je wymazać. A potem Ronnie – i jego nagła, niewyjaśniona śmierć.

Policja w Edinburgh’u wciąż szuka sprawcy. Media nie przestają mówić o sprawie. Każdy detal jest analizowany, każde nowe doniesienie podsyca napięcie.

Layla słucha tych wiadomości uważnie.
Jest absolutnie pewna, że nikt nie zapuka do jej drzwi.

W tej historii granica między ofiarą a sprawcą zaciera się powoli – jak makijaż zmywany po długiej nocy.

 

A Ty ile jesteś w stanie zrobić, by sięgnąć sprawiedliwości?

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 42

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
5,0 (5 ocen)
5
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
Bezcenzuryzkacprem

Nie oderwiesz się od lektury

Polecam 😍
10
swiatzaokladka

Nie oderwiesz się od lektury

„Zapłacisz mi za to” autorstwa @ngdentchev.autorka to thriller psychologiczny mówiący o tym jak człowiek potrafi pod wpływem doświadczeń, bóu i cierpienia sam zdobyć się na odwagę by wymierzyć sprawiedliwość. Sprawiedliwość której nie potrafił wymierzyć nikt inny. Główną bohaterka stara się wieść normalne życie. Poprzez udział w terapii ma nadzieję uporać się z demonami swojej przeszłości. Ma młodszego brata który stara się ją wspierać i zachęca do walki o siebie. Niemniej jednak przeszłość odbiła już swoje piętno. Okres nastoletni, czas dorastania był dla bohaterki koszmarem. Toksyczna sytuacja w domu, napastowanie ojca, bezczynność matki. Zniszczyło ją doszczętnie. Niestety życie jej nie oszczędzało. Opowiadanie jest warte każdej minuty poświęconej na przeczytanie. Zgłębia bardzo wiele wątków. Jak wygląda relacja sprawca - ofiara. Jak skonstruowana potrafi być ludzka psychika. To jak ludzie mogą w różnorodny sposób przepracowywać własne traumy oraz to jak blisko są granicy która...
00
booklover995

Nie oderwiesz się od lektury

„𝓩𝓐𝓟Ł𝓐𝓒𝓘𝓢𝓩 𝓜𝓘 𝓩𝓐 𝓣𝓞” to krótkie opowiadanie autorstwa N. G. Dentchev. Jest to intensywny thriller psychologiczny, który mocno skupia się na psychice bohaterki. Mamy tu historię pełną tajemnic i moralnych niejednoznaczności. Pojawiają się trudne tematy, jak wykorzystywanie seksualne nieletnich i traumy z nim związane. Opowieść pokazuje, jak świat może być postrzegany oczami ofiary i do czego może być zdolna, by uwolnić się od tego piętna. eBook wart jest przeczytania — intryguje i zaciekawia swoją fabułą, a także daje nam wiele do myślenia. Czytając, czułam się, jakbym weszła do głowy bohaterki, a pojawiające się wspomnienia przyprawiały mnie o ciary! A Ty — odważysz się choć na chwilę zajrzeć do czyjegoś umysłu?🖤
00
Magda2008Jachimowicz

Nie oderwiesz się od lektury

To krótkie opowiadanie z gatunku thriller psychologiczny, jest niezwykle emocjonujący. Opowiada o dziewczynie, która zmaga się z traumami z przeszłości i planuje zemstę na osobie, która ja skrzywdziła. Choć opowiadanie jest krótkie, naprawdę wciąga, pełne napięcia. Zgłębiamy umysł naszej bohaterki, która walczy z demonami przeszłości i swoimi wewnętrznymi emocjami. Jej sposób działania rodzi pytania: czy zemsta jest właściwą drogą? Jak to mówią, „zemsta smakuje na zimno”, ale czy można samodzielnie wymierzać sprawiedliwość? Czy w jakikolwiek sposób to pomoże osobie skrzywdzonej czy raczej wywoła kolejne traumy? Bohaterka postanawia z zimną krwią się zemscic. Autorka świetnie wykreowała postać, ukazując jej emocje i myśli. Mimo wsparcia ze strony brata i psychoterpautki, bohaterka nie potrafi poradzić sobie z traumą albo inaczej uważa,że ukojenie moze dac jej tylko zemsta. To trudna sytuacja, człowiek, mimo wsparcia, często nadal sam ze sobą walczy i udaje, ze jest wszystko dobrze ...
00



Zapłacisz mi za to

N G Dentchev

Tytuł: Zapłacisz mi za to

Autorka: N G Dentchev

Redakcja: Joanna Borek (IG: @joanna_redaktorka)

Korekta: Joanna Borek (IG: @joanna_redaktorka)

Skład: Joanna Postój (IG: @po.czytanna)

Korekta po składzie: N G Dentchev (IG: @ngdentchev)

Projekt okładki: Kamila Polańska

(IG: @design_your_cover_with_me, @ksiazka.sercem.w.dloni)

Fotografia na okładce: ©adobestock.com

Wydanie pierwsze

Cavan 2026

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oznacza naruszenie praw autorskich.

Ostrzeżenie: Tekst zawiera nawiązanie do przemocy psychicznej i fizycznej u dziecka, molestowanie oraz gwałt.

Patroni

Rozdział pierwszy

Kozetka

– Dobrze, Laylo, proszę, byś usiadła tutaj – kobieta przed pięćdziesiątką wskazuje ręką na kanapę naprzeciw jej flanelowego fotela – i oparła wygodnie plecy.

Wykonuję jej polecenie z cieniem zwątpienia. Nie jest to moja pierwsza wizyta u psychologa, chociaż tę kobietę widzę dopiero drugi raz.

– Spróbuj ułożyć się tak, by było ci komfortowo przy zamknięciu oczu.

Zakładam nogę na nogę, posyłając kobiecie niezrozumiałe spojrzenie. Szybko reflektuje się pod intensywnością mojego spojrzenia i dodaje:

– Oczywiście nie musisz tego robić, zaznaczę tylko, że większość moich klientów lepiej powraca do starych wydarzeń właśnie w taki sposób.

Jednak ja nie chcę do nich powracać. To one nękają mnie co noc, przed zaśnięciem i w snach.

Nie kłócę się mimo to tylko robię, o co wcześniej poprosiła, by za moment usłyszeć kolejne słowa z jej ust:

– Wygodnie ci?

Kiwam głową w odpowiedzi, łącząc ze sobą palce obu dłoni, które układam pod piersiami. Tył mojej głowy opieram

o ramię niewygodnej kanapy. Mebel zdaje się zbyt mały na mój wzrost.

– Dobrze, Laylo. W takim razie proszę, powiedz mi, czy coś zmieniło się w twoim nastawieniu od naszej ostatniej rozmowy?

Moje milczenie najwidoczniej robi za odpowiedź, bo nim zdążę, chociażby odwrócić wzrok do Charlotte, ona już wtrąca swoje wymowne sapnięcie:

– Laylo?

Jej wymowny ton zmusza mnie, bym przerzuciła na nią wzrok.

– Pamiętasz, o czym rozmawiałyśmy na poprzedniej wizycie?

– O nauce wybaczania? – Odpowiadam z łatwością.

– Owszem. – Kobieta spuszcza spojrzenie na notes

w twardej oprawie, leżący na jej kolanie, po czym bazgroli na szybko jakąś notatkę. – I naprawdę nie masz żadnych wniosków?

Kątem oka dostrzegam, jak poprawia swoje okulary

o wąskich szkłach i metalowych oprawkach. W pomieszczeniu panuje taka cisza, że niemal słyszę, jak nasze oddechy – mój ciężki, a jej opanowany – mieszają się ze sobą. W tle dudni tykanie zegara, na który normalnie nie zwróciłabym uwagi. Za oknem ktoś coś krzyczy. A może jedynie rozmawia z drugą osobą, a ja odbieram to inaczej. Wbijam nieobecny wzrok

w brudną kropkę na ścianie, tuż nad moją twarzą i moje myśli momentalnie obierają inny tor, zastanawiając się, od czego się tam pojawiła.

– Laylo?

Zachrypły głos przywołuje mnie myślami do tej przeklętej kozetki, gdzie zgodziłam się przychodzić tylko po to, by Kyle dał mi święty spokój. Charlotte nagle kaszle, a dźwięk z jej zakrytych dłonią ust prawie rozrywa mi bębenki w uszach przez dotychczasową ciszę, do jakiej zdążyłam się przyzwyczaić.

– Przepraszam – mówi wreszcie z trudem, po porządnym napadzie gruźliczego kaszlu.

Akurat nad jego przyczyną nie muszę się nadmiernie zastanawiać, bo od kobiety czuć woń papierosów chyba

z drugiego końca korytarza. I może kiedyś by mnie to brzydziło – taki mechanizm obronny przed przeszłością – ale przecież Ronnie również palił, a ja zdążyłam do tego smrodu przywyknąć.

Ronnie. Największy sukinsyn, jakiego poznałam w moim trzydziestoletnim życiu. No, drugi największy. Ma specjalne miejsce zaraz po moim ojcu. Czy, jak powinnam poprawnie to określić – tatusiu… A przynajmniej to wpajała mi matka przez całe moje dzieciństwo.

Odwracam głowę, po czym zmuszam ciało do tego samego ruchu. Leżę na boku, przodem do Charlotte. Nasz wzrok spotyka się gdzieś w połowie pomieszczenia. Nie wiem, która

z nas wygrywa. Pojedynek jest równy, a kobieta jest godnym przeciwnikiem tej gry.

– Opowiesz mi o tym, co aktualnie czujesz?

Mlaskam językiem o podniebienie, co tworzy charakterystyczny dźwięk przez uchylone usta. Odruchowo trę palcami skroń, a na twarzy pojawia mi się grymas niezadowolenia, wymieszanego ze skupieniem.

– Chyba złość.

– Nie jesteś pewna? Więc może być to coś innego? – dopytuje, przypominając mi tym samym, co sprawiało moją irytację na poprzedniej wizycie.

Gdybym mogła, chętniej spotkałabym się ze Stephanem. Ten młodszy o jakieś dziesięć lat facet jakoś umiejętniej potrafił ze mną rozmawiać… Jednak nie jest to możliwe, bo rozchorowała mu się żona i zapowiedział, iż przez najbliższe miesiące na pewno nie wróci do pracy. Uznałam to za urocze, co dodatkowo zapunktowało Stephana w moich oczach. Opiekuńczość to cecha, której ja nigdy nie zaznałam. Nawet

w związku z Ron…

– Jestem pewna. Tak, to z pewnością jest złość.

Po skupionym na mojej dłoni spojrzeniu Charlotte orientuję się, że ściskam ją na wspomnienia, które nieproszone pchają mi się przed oczy, zasłaniając wizję rzeczywistości.

– Na koniec spotkania zaproponuję ci dwa ćwiczenia. Dobrze by było, gdybyś faktycznie pracowała nad nimi w domu.

Przytakuję ledwo zauważalnym kiwnięciem i wyczuwam dziwną niechęć od strony Charlotte. Jest w jej postawie coś, co coraz mocniej popycha mnie w przekonanie, że ona już się poddała. Że w moim przypadku nie da się nic zrobić. Wpędza mnie w myśli, iż dla mnie nie ma już ratunku.

A to przecież dla Ronniego nie było. To ja wyszłam z tego cało...

Spoglądam znudzona na zegarek. Czas ciągnie się niemiłosiernie, a tykanie wskazówek zaczyna przyprawiać mnie o ból głowy. Przymykam oczy i próbuję wyprzeć ze świadomości ten przeklęty dźwięk. I wtedy ponowie zakłóca go zachrypnięty głos.

– Na co jesteś zła?

Nie spodziewałam się tego pytania, choć może powinnam. Przecież właśnie po to tutaj jestem, by znaleźć sposób na moje problemy. A żeby to osiągnąć, musimy najpierw przez nie przejść.

– Na siebie.