Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Wyspę okrywają gęste chmury, a na niebie pojawia się ogromny słoneczny ptak z dziewczynką na grzbiecie. Tak na wyspę trafia Julka - nowa mieszkanka, która gra na flecie i szybko zaprzyjaźnia się z Fantazym, Kapą Kapą i resztą bohaterów.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 15
Rok wydania: 2026
Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Ewa Karwan-Jastrzębska
Miś FantazyPtak Słońce
Kraina Wiecznego Słońca utkana jest ze snu. Leży pośród wód Oceanu Marzeń i każdy, kto tylko mocno tego zapragnie, może ją zawsze odwiedzić.
Na wyspie są tysiące takich niezwykłych miejsc. Poznasz je, gdy będziesz samotnie wędrować po bezdrożach Krainy Wiecznego Słońca. Kiedy jednak zgubisz się na chwilę, nie obawiaj się, usłyszysz wtedy dźwięki czarodziejskiego fletu, a one zaprowadzą cię pod Drzewo Spotkań. Tam znajdziesz wszystkich przyjaciół, a wśród nich niebieskiego Misia. Bez Fantazego, bo tak ma na imię, wyspa nigdy nie byłaby taka cudowna. Dlaczego? Sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, może to tajemnica miłości?
Zapadła noc. W jeziorze odbijał się księżyc, na kocach rozłożonych pod Drzewem Spotkań, leżeli przyjaciele i wpatrywali się w gwiazdy. W powietrzu czuć było wilgoć. Czarodziej przepowiadał, że od strony morza nadejdą wielkie chmury.
– Niedługo wszystko spowije mgła. Takie obłoki skrywają wiele zagadek – oznajmił i uniósł się na łokciu, aby lepiej widzieć morze. – Ostatni raz podobne zjawisko obserwowałem ponad sto lat temu…
– Może kogoś te chmury przywieją – zastanawiał się Fantazy.
Tego nikt nie wiedział, ale mieli już na co czekać. Niebieski Miś marzył o przybyszach z odległych krain albo chociaż z sąsiednich wysp.
„Czasem ma się w sobie wielką ciekawość tego, co nieznane, i wtedy spotkanie z kimś, kto nosi w sobie tajemnicę inności, staje się wielkim przeżyciem” − pomyślał Fantazy.
– Zrobiłem się senny, dziwne… – odezwał się głośno i ziewnął.
Miś przytulił się do czarodzieja, zamknął oczy i natychmiast zapadł w głęboki sen. Śniło mu się, że biega nocą po plaży, łapie świetliki, by zaraz wypuścić je z łapki, i śmieje się przy tym tak głośno, że z wody wyglądają ryby chcące zobaczyć, kto tak hałasuje na wyspie. Sen bywa zaraźliwy, podobnie jak śmiech, dlatego księżyc nie zdążył nawet dotknąć wierzchołka drzewa, gdy wszyscy przyjaciele już śnili.
Wreszcie nastał ranek i spełniły się prorocze słowa czarodzieja. Świat tonął w mlecznej poświacie. Nad gęstym lasem w Krainie Wiecznego Słońca unosiły się mgły.
