Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Gdy Fantazy się nudzi, na wyspie pojawia się dziewczynka Zagadka i zabiera go nad tajemnicze jezioro. Miś słucha legendy o czarodzieju Iskrze, który ukrył ogień przed złymi ludźmi, a potem pomaga go uwolnić z zaczarowanej skrzyni i zyskać nowego przyjaciela.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 16
Rok wydania: 2026
Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Ewa Karwan-Jastrzębska
Miś FantazyKostka Zagadki
Kraina Wiecznego Słońca utkana jest ze snu. Leży pośród wód Oceanu Marzeń i każdy, kto tylko mocno tego zapragnie, może ją zawsze odwiedzić.
Na wyspie są tysiące takich niezwykłych miejsc. Poznasz je, gdy będziesz samotnie wędrować po bezdrożach Krainy Wiecznego Słońca. Kiedy jednak zgubisz się na chwilę, nie obawiaj się, usłyszysz wtedy dźwięki czarodziejskiego fletu, a one zaprowadzą cię pod Drzewo Spotkań. Tam znajdziesz wszystkich przyjaciół, a wśród nich niebieskiego Misia. Bez Fantazego, bo tak ma na imię, wyspa nigdy nie byłaby taka cudowna. Dlaczego? Sama nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, może to tajemnica miłości?
Wyspa Fantazego lśniła błękitem i zielenią. Trudno byłoby znaleźć piękniejsze miejsce, jednak Miś bardzo się nudził, bo choć przyszła wiosna a wraz z nią nadzieja na nowe przygody , na wyspie panował niczym niezmącony spokój.
Marzyły mu się wyprawy, najlepiej z czarodziejem ze Skały Wspomnień i z Kapą Kapą, niebezpieczne i tajemnicze, z których mieliby szczęśliwie powracać na pełną słońca wyspę.
– Ach, jak nudno! – Miś przewracał się z boku na bok w miękkiej, pachnącej wiosną trawie. – A może by tak wymyślić jakąś zabawę? Tylko jaką?
– Hej, Misiu! – rozległ się czyjś głos. – Jak możesz tak narzekać, gdy na wyspie jest tyle ciekawych rzeczy?
Fantazy otworzył jedno oko i zobaczył przed sobą niedużą dziewczynkę ubraną w zieloną sukienkę.
– Zresztą sama sobie odpowiem na to pytanie. Po prostu nie masz humoru i zaraz ucieknie ci sprzed nosa prawdziwa przygoda. – Spojrzała z przekornym uśmiechem na Misia.
– Jak masz na imię? – spytał Fantazy zadowolony, że coś się jednak wydarzyło.
– Zagadka – odpowiedziała dziewczynka i wyciągnęła rękę na powitanie. – Zwykle nie zaglądam do cudzych myśli, ale byłeś taki niezadowolony, że nie mogłam się powstrzymać.
– Nie szkodzi, Zagadko. – Miś przestał się wiercić, a na jego pyszczku pojawił się cień zaciekawienia. – Powiedz mi lepiej, jak to się dzieje, że słyszysz czyjeś myśli?
– Prawdę mówiąc, nie wiem, ale wystarczy, że tego zapragnę, i już jestem w samym ich środku.
– Aha – zdziwił się Fantazy. – Nic nie rozumiem – dodał po chwili.
– Nie szkodzi – mruknęła Zagadka. – Zdążyłam się do tego przyzwyczaić.
