Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
643 osoby interesują się tą książką
Letnie noce potrafią być pełne niespodzianek.
Jestem bezrobotną dwudziestopięcioletnią singielką, która przyjechała do Hamptons tylko z jednego powodu – aby skupić się na sobie i uporać z kryzysem dopadającym ludzi w ćwierćwieczu ich życia. Nie zamierzałam wkradać się na prywatną imprezę, by poznać przystojnego nieznajomego.
A już na pewno nie spodziewałam się, że okaże się nim Preston Rhodes – miliarder i supergwiazda futbolu amerykańskiego, rozgrywający drużyny Manhattan Mambas.
I to nie jest najbardziej szalona część tej historii.
Preston poprosił, żebym przez tydzień, na czas odwiedzin rodziny mężczyzny, udawała jego dziewczynę. Potrzebował partnerki na ślub swojej siostry, a ja nigdy nie przepuszczam okazji, by pozwolić się rozpieszczać bogatemu facetowi.
Problem w tym, że Preston nie jest zbyt dobry w symulowaniu. Tak więc zamiast skupiać się na sobie, koncentruję się na tym, jak on patrzy w moją stronę, jak mnie pragnie.
I skoro żadne z nas już nie ciągnie tej farsy, mam nadzieję, że zdołamy utrzymać to, co zrodziło się między nami w blasku fleszy i pod osłoną letnich nocy.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. Opis pochodzi od Wydawcy.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 391
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Tytuł oryginału: Bright Lights & Summer Nights
Copyright © Kat Singleton 2024
Copyright © for Polish edition by Wydawnictwo NieZwykłe Zagraniczne, Oświęcim 2026
All rights reserved • Wszystkie prawa zastrzeżone
Redakcja: Alicja Chybińska
Korekta: Katarzyna Dziedzicka, Martyna Janc, Agnieszka Zwolan
Oprawa graficzna książki: Paulina Klimek
ISBN 978-83-8418-551-3 • Wydawnictwo NieZwykłe Zagraniczne • Oświęcim 2026
Grupa Wydawnicza Dariusz Marszałek
Od autorki
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
Epilog
O autorce
Podziękowania
Przypisy
Pozostałe rozdziały dostępne w pełnej wersji e-booka.
Dla moich ziomalek, które wciąż próbują odnaleźć się w życiu. Czasami warto się zgubić, zanim odnajdzie się właściwą drogę. Mam nadzieję, że spotkacie swojego zrzędliwego miliardera lubiącego sobie poświntuszyć. A na razie – miłej zabawy z Prestonem Rhodesem.
Bright Lights and Summer Nightsto romans o bogaczach, udawanych związkach i różnicy wieku. Jest pełen przekomarzania się, słodkich chwil i scen przyprawiających o rumieńce. Mam nadzieję, że pokochacie Emmę i Prestona tak bardzo jak ja. To trzecia i ostatnia książka z serii powiązanych ze sobą niezależnych historii stanowiących cykl „Black Tie Billionaires”.
Bright Lights and Summer Nightszawiera elementy, które mogą nie być odpowiednie dla wszystkich. Lista ostrzeżeń dotyczących treści niniejszej książki znajduje się na stronie authorkatsingleton.com/content-warnings.
Emma
– Powiedziałabym, że jestem w szoku, ale tak naprawdę wcale mnie to nie dziwi – zauważa moja najlepsza przyjaciółka Winnie i spogląda na mnie spod półprzymkniętych powiek, siedząc po drugiej stronie niewielkiego stolika.
Marszczę nos, próbując zdecydować, czy jej komentarz mnie obraził.
– Słuchaj. Wiem, że moje doświadczenia zawodowe nie należą do najlepszych, ale ta praca była gorsza niż wszystkie inne razem wzięte. Mój szef zbliżał się do sześćdziesiątki i ciągle proponował dodatkowe zlecenia u siebie w domu. – Upijam spory łyk mrożonej kawy, przypominając sobie rzucane mi upiorne spojrzenia. – Dodatkowe zlecenia w jego domu nie wróżą niczego dobrego, Winnie.
Wzrusza ramionami i kiwa głową, zdawszy sobie sprawę, że mam rację.
– Mogłabym zapytać, czy nie znalazłoby się dla ciebie jakieś zajęcie w Bishop-Moore. – Jej głos brzmi słodko.
Wiem, że po prostu stara się być miła, proponując pracę w hotelowym imperium, którym rządzi z mężem Archerem Moore’em, ale kolejna niechciana praca to ostatnie, na co mam ochotę.
Z jękiem opadam na wyściełane krzesło w eleganckiej restauracji, do której mnie zaprosiła.
– To miło z twojej strony, Win, ale chyba muszę się zastanowić, co chcę robić przez resztę życia, zamiast bezmyślnie przeskakiwać z jednej pracy do drugiej. – Wzdycham.
Wolałabym, aby wszyscy moi przyjaciele nie czuli potrzeby proponowania mi zatrudnienia.
– Może potrzebujesz odpocząć. Nabrać dystansu i zdecydować, co chcesz robić. Potraktuj to jak rok przerwy przed pójściem na studia. Tylko trochę późniejszy.
Kręcę głową. Wiem, że Winnie ma dobre intencje i że nie jest ani odrobinę złośliwa. To prawdopodobnie najbardziej urocza osoba, jaką spotkałam, ale jej słowa trochę bolą, ponieważ męczy mnie to, że jako jedyna w naszej paczce nie mam pojęcia, co począć z własnym życiem. Winnie wyszła za mąż za Archera i razem stworzyli imperium. Margo chajtnęła się z Beckhamem Sinclairem i stali się power couple – on stoi na czele potężnej firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem, a ona jest jedną z najbardziej rozchwytywanych artystek. Trzyma się z nami jeszcze Camden, traktuję go jak brata. On też ciągle proponuje mi pracę w swoich galeriach sztuki, chociaż nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien powierzać komuś takiemu jak ja kosztownych dzieł sztuki. Nawet jego dziewczyna, Pippa, z którą bardzo się zaprzyjaźniłam, próbowała mnie przekonać, bym przeprowadziła się do Kolorado i pracowała z nią w jej piekarni.
– Mam wrażenie, że c a ł e moje życie to rok przerwy. Pojechałam za tobą i Margo do Kalifornii. Potem z powrotem do Nowego Jorku. Nic, tylko ciągle za kimś dokądś s i ę w l o k ę . – Staram się, aby w moim głosie nie dało się usłyszeć przygnębienia, ale mam dwadzieścia pięć lat i zero pomysłów, co ze sobą zrobić. Może trochę się nad sobą użalam, ale trudno tego nie robić, jeśli wszyscy dookoła się ogarnęli. Wyławiam spojrzenie Winnie, starając się wyglądać na bardziej pewną siebie, niż się czuję. – Nie mam pojęcia, co mam teraz zrobić, skoro włóczenie się za wami nie wchodzi w grę.
Przyjaciółka przez chwilę zastanawia się nad tym, co powiedziałam, rzucając w moją stronę aż za dobrze znane mi spojrzenie. Chyba tylko z nią mogę siedzieć w milczeniu i nie czuć się z tym dziwnie. Jak już będzie gotowa pogadać, to zacznie mówić; tylko że to może chwilę potrwać.
W końcu odchrząkuje, przesuwając dłonią po białym obrusie na stoliku.
– To może wybierz się na jakieś wakacje? Pojedź dokądś? Zawsze uwielbiałaś publikować posty z naszych babskich wypadów. Mogłabyś założyć bloga o poszukiwaniu siebie.
Parskam i robię wielkie oczy.
– P o p i e r w s z e , blogi już wyginęły, p o d r u g i e , nie zamierzam zakładać bloga o tym, że nie mam pojęcia, co zrobić z życiem. To żałosne.
Macha ręką w powietrzu, zupełnie niezrażona totalnym zgaszeniem jej pomysłu.
– W takim razie zapomnij o blogowaniu i po prostu na trochę wyjedź. Pobędziesz sama ze sobą… może przy okazji odkryjesz, czemu chcesz się oddać. Wiem, brzmi banalnie, ale życie czasem b y w a banalne, Emma. Jeśli chcesz, możesz zatrzymać się w naszym domu w Hamptons. Minęły już dwa miesiące od zakupu, ale dopiero teraz zaczęli wysyłać większość zamówionych rzeczy, bo pojawiły się jakieś opóźnienia. Mogłabyś wyświadczyć mi przysługę, pomieszkać tam i pokwitować odbiór przesyłek.
– Winnie, możesz to komuś zlecić. Nie musisz składać mi takich propozycji, bo jest ci mnie żal.
Kręci głową.
– Nie zatrudniam cię. To nie praca. Możesz się tam zatrzymać za darmochę, zanim czegoś nie wymyślisz.
Wpatruję się w swoją najlepszą przyjaciółkę, zastanawiając się, czy powinnam skorzystać z jej oferty. Ponieważ kolejny raz rzuciłam pracę, nic mnie nie trzyma w Nowym Jorku. Mogłabym pojechać dokądkolwiek. Hamptons nie brzmi aż tak źle. Odwiedziliśmy je kilka razy całą paczką i było zarąbiście. A latem, w sezonie, na pewno jest jeszcze fajniej.
– Widzę, że chcesz się zgodzić – dodaje Winnie z uśmiechem, bo wie, że ma rację.
Przewracam oczami, pochylając się i opierając łokcie na stole.
– To chyba nieodpowiedzialne. Nie powinnam raczej szukać nowej pracy? Nie tak postępują d o r o ś l i?
Tym razem to ona przewraca oczami, co nie zdarza się często.
– Pieprzyć to, jak postępują dorośli, Em. To zaledwie jedno lato i szansa na lepsze poznanie samej siebie. Potraktowanie się priorytetowo to jedna z najbardziej dojrzałych rzeczy, jakie można zrobić.
Śmieję się, unosząc brew.
– To ślub tak podziałał, że zrobiła się z ciebie poetka? Cholera, Winnie, to było głębokie.
Rzuca we mnie lnianą serwetką, rumieniąc się ze wstydu.
– Po prostu próbuję ci coś uświadomić. Jesteś młoda i n a p r a w d ę seksowna. Jeszcze zdążysz się dowiedzieć, co chcesz robić. Może lato w Hamptons odmieni cię bardziej, niż się spodziewasz.
Przez chwilę milczę, głęboko zastanawiając się nad tymi słowami. Mam nadzieję, że się nie myli. Zawsze pozostawałam zabawną przyjaciółką, singielką żyjącą z dnia na dzień. Ale jestem gotowa zacząć planować – chcę się ustatkować i znaleźć coś, czym chciałabym się zajmować.
Idea wieczności dotąd mnie przerażała, ale teraz, gdy wszyscy wokół się ustatkowali, zdaję sobie sprawę, że ja też tego pragnę. Może kilka miesięcy w Hamptons to dokładnie to, czego mi trzeba.
