4,99 zł
Podczas gdy policja rozpoczyna poszukiwania seryjnego mordercy na terenie Europy, duński śledczy Felix Jørgensen podąża duńskim tropem, poszukując mężczyzny z charakterystyczną wadą wzroku. Wchodzi w posiadanie starych roczników dokumentujących życie szkoły w Dronninggårdskolen w Holte. Okazuje się, że jeden z uczniów odpowiada rysopisowi.
Poza tym wiele wskazuje na to, że sprawca ma pewne przygotowanie medyczne i jest prawdopodobne, że nawet bywa w Szpitalu Krajowym, miejscu pracy pierwszej ofiary oraz hospitalizacji kobiety w śpiączce.
Felix i jego nowa asystentka Kathrine decydują się na zastawienie pułapki na tego operującego w wielu krajach przestępcę. Ich pomysł wiąże się z zagrożeniem dla Kathrine, gdyż mają do czynienia z doświadczonym mordercą, który potrafi wtopić się w otoczenie i stamtąd wyłowić swoje ofiary.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 39
Lotte Petri
Saga
Black notice: część 4przełożyła Agata Makowiecka tytuł oryginałuBlack notice: Afsnit 4Zdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2017, 2019 Lotte Petri i SAGA Egmont Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726209518
1. Wydanie w formie e-booka, 2019
Format: EPUB 2.0
Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.
SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont
Teglholmen, Kopenhaga, Dania
Felix wpatrywał się w zdjęcie domniemanego mordercy przesłane do grupy zajmującej się profilowaniem.
Francuscy technicy pracowali dosłownie przez kilka dób, aby wyczyścić nagranie ze sklepu sportowego w Calais i teraz rozesłali konkretne ujęcia z kamer monitoringu. Podejrzany o morderstwa miał wyraziste rysy, wydatną szczękę i wysokie czoło. A mimo to niespecjalnie się wyróżniał. Może tylko jego oczy wydawały się dość osobliwe. Jedna ze źrenic była tak duża, że nachodziła na tęczówkę. Z tego powodu odnosiło się wrażenie, jakby człowiek wpatrywał się w czarną, bezdenną dziurę, coś jakby w gadzie oko. Felix poczuł, jak robi mu się niedobrze na myśl o tych wszystkich życiach, które zbrodniarz miał na sumieniu, pod warunkiem oczywiście że oko kamery wychwyciło właściwą osobę.
Na zdjęciu z monitoringu mężczyzna całą swoją uwagę skoncentrował na dwóch młodziutkich dziewczynach i to do tego stopnia, że na moment zapomniał o opuszczeniu głowy. I to przeoczenie mogło okazać się decydujące dla śledztwa.
Zdjęcia przesłano również europejskim redakcjom wiadomości, posterunkom na przejściach granicznych oraz na lotniska. Felix obawiał się jednak, że z powodu i tak już sporego ścisku na granicach mężczyźnie może udać się przez nie przecisnąć. Kontrole tożsamości w Skandynawii i polowanie na podejrzewanych o terroryzm bojowników ISIS we Francji i w Belgii wprowadzały do tego systemu ogromny chaos. Wskazywały na to w każdym razie wewnętrzne meldunki. Wszystko to wyglądało dość przygnębiająco.
Felix zagłębił się w lekturze tymczasowego profilu przygotowanego przez norweskiego psychiatrę na podstawie szczegółów akt sprawy. Sprawca zaliczał się do bystrych ludzi, miał pomiędzy trzydzieści pięć a czterdzieści pięć lat. Mimo to zachowywał się niedojrzale i impulsywnie. Wykazywał cechy psychopaty i narcyza, sprawiał wrażenie osoby otwartej, choć w rzeczywistości był samotnym wilkiem. Odludek. Zabiegi przeprowadzone na kobietach i węzeł prosty wykonany z nici chirurgicznych wskazywały na chorą potrzebę przeprowadzania jakiegoś rytuału. Podejrzewano, że morderca musiał doświadczyć traumatycznych przeżyć w dzieciństwie i miał do czynienia z dominującym ojcem i uległą matką. Ponadto wiele wskazywało na jego przygotowanie medyczne. Etniczność: nordycka – napisano w raporcie. Ponadto charakterystyka przywoływała odniesienia do wielu cech wspólnych z osobowością Breivika.
Felix zaczął się zastanawiać, czy Norwegowie przypadkiem nie nabawili się w stosunku do Breivika jakichś kompleksów i czy w związku z tym grupa profilerów nie ryzykowała przeoczenia czegoś istotnego ze względu na zbytnie przywiązanie do tego profilu. Do pewnego stopnia rozumiał ten mechanizm, ale z drugiej strony lata gorzkich doświadczeń nauczyły go, jak niebezpieczne może okazać się podążanie pojedynczym tropem i ograniczanie się do jednej koncepcji.
Poza tym wyglądało na to, że Francuzi dali się zaślepić tą rasistowską koncepcją, i w sumie trudno im się było dziwić po atakach terrorystycznych w Paryżu, które były niezaprzeczalnym faktem na to, że terroryzm przedostał się do samego serca Europy.
Felix westchnął i odłożył raport. Nadal coś mu nie grało z tym profilem psychologicznym.
Felix znajdował się w minimalistycznie urządzonej poczekalni okulistycznej.
Został wezwany do sporych rozmiarów gabinetu przez niskiego, dość oschłego mężczyznę. Na ścianie wisiało obramowane zdjęcie alfabetu z literami w różnych rozmiarach. Stwierdził, że trzy najniższe linie są zupełnie nieczytelne, i przypomniał sobie, że już dawno temu powinien był zaopatrzyć się w okulary.
– Dziękuję, że mogłem się pojawić w tak krótkim terminie.
– W porządku. W czym mogę pomóc?
– Mógłby pan przyjrzeć się oczom tego mężczyzny?
Wyjął zdjęcie podejrzanego. Okulista przyglądał się fotce przez chwilę.
– Hm, to bardzo wyraźne – wymamrotał do siebie. – Myślę, że mamy tu do czynienia z mechaniczną anizokorią… między godziną ósmą a dziesiątą…, jeżeli wyobrazi pan sobie gałkę oczną jako tarczę zegara.
Felix spojrzał pytająco na okulistę.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.
Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.
