UKRYTY PROTOKUŁ FENIKSA - MAREK WALUDA - ebook

UKRYTY PROTOKUŁ FENIKSA ebook

MAREK WALUDA

0,0

Opis

Po upadku globalnego systemu sztucznej inteligencji Feniks, agent Ethan Drake odkrywa, że jego własna świadomość została połączona z kodem maszyny, którą próbował zniszczyć. Wraz z analityczką Sarah Quinn wyrusza w podróż przez lodowce, tajne labolatoria i korytarze władzy Waszyngtonu, by powstrzymać generała Harrisona i projekt "Erebus" - ostatnią próbę stworzenia hybrydy człowieka i maszyny. Gdy granica między człowiekiem a technologią zaciera się, Ethan musi zdecydować, czy poświęcić siebie, by ocalić świat, czy pozwolić, by nowa forma świadomości przejęła kontrolę nad przyszłością. "UKRYTY PROTOKUŁ FENIKSA" to mroczny thriller technologiczny o pamięci, tożsamości i cienkiej linii między ewolucją a zagładą.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 197

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.

Popularność




Ukryty Protokół Feniksa

Thriller psychologiczny szpiegowski

ROZDZIAŁ 1 – Tajne spotkanie w Brukseli

W podziemiach siedziby NATO umiera wysokiej rangi analityk. Ostatnie słowo, które wypowiada do ochrony: „Feniks”. W centrali wybucha panika, a śmierć zostaje natychmiast utajniona.

ROZDZIAŁ 2 – Bohater wkracza na scenę

Agent śledczy Ethan Drake zostaje wysłany przez Departament Obrony USA, by zbadać sprawę jako “konsultant” i odkryć, czy w strukturach NATO działa wewnętrzny spisek.

ROZDZIAŁ 3 – Raport, który nie istnieje

Drake odkrywa, że zmarły analityk pracował nad projektem „Phoenix Protocol”. Wszystkie dane zniknęły z serwerów, a kopie zapasowe zostały fizycznie zniszczone.

ROZDZIAŁ 4 – Pierwsza próba uciszenia

W drodze do hotelu Drake zostaje zaatakowany przez uzbrojonych napastników. Broń i sprzęt pochodzą z magazynów NATO. Ktoś z wewnątrz próbuje go uciszyć.

ROZDZIAŁ 5 – Tajemnicza agentka MI6

Na miejscu pojawia się Isabella Hart, agentka MI6. Twierdzi, że „Feniks” to tajna organizacja działająca w strukturach NATO od czterech dekad, kontrolująca decyzje strategiczne.

ROZDZIAŁ 6 – Zaginione archiwum Norstone

Drake i Isabella jadą do Norwegii, do ośrodka Norstone – tajnej placówki wywiadu. Znajdują zniszczone serwery i ślady włamania sprzed kilku dni. Ktoś szukał tych samych danych.

ROZDZIAŁ 7 – Plik ECHO-5

Na jednym z uszkodzonych dysków Drake odnajduje plik ECHO-5 – zaszyfrowaną mapę miejsc, w których Feniks przeprowadził zamachy pod przykrywką „ćwiczeń wojskowych”.

ROZDZIAŁ 8 – Dezinformacja w Brukseli

Władze NATO ogłaszają, że Feniks to „teoria spiskowa”. Jednocześnie próbują odebrać Drake’owi uprawnienia i nakazują jego powrót do USA. Ktoś manipuluje całym systemem.

ROZDZIAŁ 9 – Najemnicy w Oslo

W Oslo bohaterowie wpadają w zasadzkę najemników z firmy „Black Meridian”. Isabella walczy z precyzją zawodowego zabójcy. Drake zaczyna się zastanawiać, kim naprawdę jest jego sojuszniczka.

ROZDZIAŁ 10 – Podejrzenia Drake odkrywa, że Isabella była kiedyś związana z Black Meridian. Jej przeszłość staje się coraz bardziej niepokojąca, a zaufanie między nimi zaczyna pękać.

ROZDZIAŁ 11 – Śledztwo prowadzi do USA

Plik ECHO-5 wskazuje kolejny punkt – Utah, dawną bazę testów satelitarnych. Drake i Isabella wyruszają do Stanów, ścigani przez agentów NATO i prywatnych najemników.

ROZDZIAŁ 12 – Laboratorium Feniksa

W opuszczonym kompleksie odkrywają laboratorium testujące systemy kontroli satelitów wojskowych. Feniks planuje przejąć globalną sieć obrony orbitalnej.

ROZDZIAŁ 13 – Odkrycie prawdy

Feniks chce uzyskać zdolność wyłączania systemów obronnych dowolnego państwa. To broń absolutnej dominacji – i szantażu wobec całego świata.

ROZDZIAŁ 14 – Tajny dziennik analityka

W Utah bohaterowie znajdują dziennik zamordowanego analityka. W notatkach pojawiają się inicjały G.H. – osoba kierująca Feniksem.

ROZDZIAŁ 15 – Renegat w Waszyngtonie

Drake odkrywa, że G.H. to generał Harrison – jego dawny mentor i były dowódca NATO. Człowiek, który nauczył go wszystkiego o lojalności i zdradzie.

ROZDZIAŁ 16 – Zdrada na Kapitolu

Drake zostaje wrobiony w próbę włamania do Pentagonu. Rozpoczyna się pościg ulicami Waszyngtonu. Oficjalnie staje się zdrajcą.

ROZDZIAŁ 17 – Ucieczka do Kanady

Drake i Isabella uciekają przez granicę. W odległym schronie Isabella ujawnia prawdę: Harrison zabił jej siostrę, gdy odkryła istnienie Feniksa.

ROZDZIAŁ 18 – Czarna Lista Feniksa

Z sejfu w schronie Isabella wyciąga dokument – listę 80 osób przeznaczonych do eliminacji. Na liście znajduje się również nazwisko Drake’a.

ROZDZIAŁ 19 – Zespoły śmierci

Feniks aktywuje komórki operacyjne w Europie. Giną politycy, naukowcy i generałowie. Świat zaczyna pogrążać się w chaosie.

ROZDZIAŁ 20 – Włamanie do centrum NATO

Drake i Isabella wracają do Brukseli. Isabella używa nielegalnych kodów MI6.

ROZDZIAŁ 21 – Zapisane rozmowy

W strefie 7 znajdują nagrania rozmów generała Harrisona. Plan „Protocol Zero” ma zostać uruchomiony w ciągu 72 godzin.

ROZDZIAŁ 22 – Próba zamachu na prezydenta USA

Feniks planuje odciąć systemy obronne USA podczas wizyty prezydenta na szczycie w Norwegii. To ma być moment przejęcia globalnej kontroli.

ROZDZIAŁ 23 – Pościg po fiordach

Drake i Isabella ścigają statek Feniksa przez norweskie fiordy. Dochodzi do brutalnej walki na pokładzie. Statek eksploduje, ale Harrison ucieka.

ROZDZIAŁ 24 – Prawda o Isabelli

Isabella przyznaje się, że była częścią Feniksa, lecz odeszła po śmierci siostry. Drake musi zdecydować, czy jej zaufać, zanim rozpoczną finałową misję.

ROZDZIAŁ 25 – Baza pod lodowcem

Feniks aktywuje centralny system w bazie pod lodowcem Jostedalsbreen. Bohaterowie infiltrują obiekt, korzystając z kodów MI6 i sprzętu NATO.

ROZDZIAŁ 26 – Generał Harrison

Drake staje twarzą w twarz z Harrisonem. Generał ujawnia, że Feniks powstał, by „uratować Zachód przed własną słabością”. Proponuje Drake’owi dołączenie.

ROZDZIAŁ 27 – Sabotaż

Isabella podkłada ładunki w rdzeniu systemu. Alarm uruchamia automatyczną blokadę. Drake walczy z Harrisonem w centrum dowodzenia.

ROZDZIAŁ 28 – Upadek Feniksa

System Feniksa zostaje zniszczony, ale Harrison ucieka w chaosie eksplozji. Lodowiec zaczyna się zapadać. Drake i Isabella ledwo wydostają się na powierzchnię.

ROZDZIAŁ 29 – Cień w Waszyngtonie

Kilka tygodni później w Waszyngtonie Drake otrzymuje anonimową przesyłkę: pendrive z napisem „Phoenix Lives”. Na nagraniu – Harrison w nieznanej lokalizacji.

ROZDZIAŁ 30 – Ostatni protokół

Drake włącza komputer i widzi nowy plik: „Protocol Omega”. Feniks nie został zniszczony.

ROZDZIAŁ 1 – Tajne spotkanie w Brukseli

Podziemia siedziby NATO w Brukseli były miejscem, do którego nie prowadziły żadne oficjalne mapy. Betonowe korytarze, oświetlone zimnym światłem jarzeniówek, ciągnęły się jak arterie pod miastem, łącząc sale konferencyjne, serwerownie i bunkry komunikacyjne. W powietrzu unosił się zapach ozonu i metalu, a echo kroków odbijało się od ścian, jakby samo miejsce miało świadomość, że jest świadkiem czegoś, co nigdy nie powinno ujrzeć światła dziennego.

Była druga w nocy, gdy doktor Alan Wexler, główny analityk ds. bezpieczeństwa cybernetycznego NATO, zszedł po wąskich schodach do sali oznaczonej kodem „Sektor 9”. Miał sześćdziesiąt dwa lata, siwe włosy i twarz człowieka, który zbyt długo patrzył w ekrany, a zbyt rzadko w oczy innych ludzi. W dłoni ściskał teczkę z czerwonym paskiem i napisem „PHOENIX PROTOCOL – EYES ONLY”.

W sali czekało już trzech mężczyzn. Dwóch w mundurach, jeden w garniturze. Na stole leżał tablet z włączonym ekranem, na którym pulsował symbol NATO.

– Spóźnił się pan, doktorze – powiedział generał w ciemnoniebieskim mundurze, nie podnosząc wzroku znad dokumentów. – To spotkanie miało się rozpocząć o pierwszej trzydzieści.

– Wiem, sir. – Wexler mówił cicho, z wyraźnym napięciem w głosie. – Musiałem upewnić się, że nikt mnie nie śledził.

– Kto miałby pana śledzić? – zapytał mężczyzna w garniturze, z lekkim uśmiechem. – To tylko rutynowa analiza danych.

Wexler spojrzał na niego z nieufnością. – Nic, co dotyczy projektu Feniks, nie jest rutynowe.

W sali zapadła cisza. Słowo „Feniks” zawisło w powietrzu jak zakazane zaklęcie. Generał Harrison, przewodniczący spotkania, uniósł wzrok. Jego twarz była kamienna, oczy zimne jak stal.

– Proszę nie używać tej nazwy – powiedział spokojnie. – Oficjalnie ten projekt nie istnieje.

– Właśnie o to chodzi – odparł Wexler. – Nie istnieje, a mimo to ktoś go reaktywował.

Na ekranie tabletu pojawiła się mapa Europy. Kilkanaście czerwonych punktów pulsowało w różnych miejscach – od Lizbony po Tallin.

– Co to jest? – zapytał drugi generał.

– Incydenty w systemach satelitarnych i komunikacyjnych NATO z ostatnich trzech miesięcy – wyjaśnił Wexler. – Wszystkie mają wspólny wzorzec. Ktoś testuje dostęp do sieci obrony orbitalnej.

– To niemożliwe – wtrącił mężczyzna w garniturze. – Dostęp do tych systemów jest trójpoziomowo szyfrowany.

– Był – poprawił go Wexler. – Do wczoraj.

Wcisnął przycisk na pilocie. Na ekranie pojawił się wykres z danymi transmisji.

– O 23:47 czasu lokalnego ktoś z wewnętrznego serwera NATO w Brukseli uzyskał dostęp do protokołu „Phoenix”. To nie był atak z zewnątrz. To było logowanie z autoryzowanego terminala.

Generał Harrison zmrużył oczy. – Kto miał dostęp?

– Sześć osób. W tym ja. – Wexler zawahał się. – Ale nie ja to zrobiłem.

– Oczywiście, że nie – powiedział chłodno Harrison. – Bo przecież każdy winny tak mówi.

Wexler otworzył teczkę i wysunął z niej kilka wydruków. – Zanim tu przyszedłem, sprawdziłem logi. Terminal, z którego dokonano włamania, był zarejestrowany w sektorze 7. To strefa, do której nie mam dostępu.

– Sektor 7? – powtórzył generał. – Tam znajdują się serwery komunikacji strategicznej.

– Właśnie. – Wexler pochylił się nad stołem. – Ktoś z najwyższego szczebla próbuje reaktywować Feniksa.

Mężczyzna w garniturze, który dotąd milczał, wstał i podszedł do drzwi. Sprawdził korytarz, po czym wrócił. – Jeśli to prawda, to mamy do czynienia z największym zagrożeniem od czasów zimnej wojny.

– To nie zagrożenie – powiedział Wexler. – To już się dzieje.

Wcisnął kolejny przycisk. Na ekranie pojawiło się zdjęcie satelitarne – baza wojskowa w Norwegii, oznaczona kodem NORSTONE.

– Dwa dni temu doszło tam do pożaru. Oficjalnie – awaria systemu chłodzenia. Nieoficjalnie – zniszczono serwery, które przechowywały dane o projekcie Feniks.

– Skąd pan to wie? – zapytał Harrison.

– Bo to ja projektowałem system kopii zapasowych. – Wexler spojrzał na generała z determinacją. – I wiem, że ktoś próbował wymazać wszystko, co mogłoby wskazać na istnienie tego projektu.

Harrison milczał przez chwilę, po czym wstał. – Dziękuję, doktorze. To wszystko, co chciałem usłyszeć.

Wexler zmarszczył brwi. – Co pan zamierza zrobić?

– Zająć się tym wewnętrznie. – Generał skinął głową do dwóch żołnierzy stojących przy drzwiach. – Proszę odprowadzić doktora Wexlera do jego biura.

– Nie! – Wexler cofnął się o krok. – Nie rozumie pan! Oni już tu są!

– Kto? – zapytał Harrison.

– Feniks! – krzyknął Wexler. – Oni nigdy nie zniknęli!

Żołnierze chwycili go pod ramiona. Wexler próbował się wyrwać, ale był zbyt słaby. Gdy wyprowadzali go z sali, Harrison odwrócił się do mężczyzny w garniturze.

– Upewnij się, że nie dotrze do mediów.

– Oczywiście, sir.

Korytarz był długi i pusty. Wexler szedł między dwoma żołnierzami, oddychając ciężko. Wiedział, że popełnił błąd. Nie powinien był mówić o Feniksie. Nie tutaj. Nie przy Harrisonie.

Gdy dotarli do windy, jeden z żołnierzy nacisnął przycisk. Drzwi otworzyły się z cichym sykiem. Wexler wszedł do środka, ale w ostatniej chwili odwrócił się.

– Proszę… – powiedział cicho. – Musicie to zatrzymać.

Żołnierz spojrzał na niego bez emocji. – Proszę wejść, doktorze.

Drzwi się zamknęły. Winda ruszyła w górę. Wexler oparł się o ścianę, czując, jak serce bije mu coraz szybciej. Wiedział, że nie dojedzie do biura.

Na trzecim poziomie winda zatrzymała się. Drzwi otworzyły się na pusty korytarz. Wexler wyszedł ostrożnie. Cisza była nienaturalna.

Zrobił kilka kroków i wtedy usłyszał dźwięk – cichy klik, jakby ktoś przeładował broń. Odwrócił się. W cieniu stał mężczyzna w czarnym mundurze, z pistoletem z tłumikiem.

– Doktorze Wexler – powiedział spokojnie. – Proszę się nie ruszać.

Wexler uniósł ręce. – Kim pan jest?

– Ktoś, kto dba o to, by tajemnice pozostały tajemnicami.

– Feniks… – wyszeptał Wexler.

Strzał był niemal bezgłośny. Kula trafiła go w pierś. Wexler upadł na kolana, a potem na zimną posadzkę. Krew rozlała się po betonie.

Z trudem uniósł głowę. Winda była otwarta. W jej świetle zobaczył sylwetkę generała Harrisona.

– Dlaczego? – zapytał słabo.

Harrison podszedł bliżej. – Bo niektórzy ludzie nie potrafią milczeć.

Wexler próbował coś powiedzieć, ale z ust wydobył się tylko szept. Jedno słowo.

– Feniks…

Jego oczy zaszły mgłą.

Harrison skinął głową do żołnierza. – Zajmij się tym.

Trzy godziny później w raporcie bezpieczeństwa NATO odnotowano: „Dr Alan Wexler – zgon w wyniku zawału serca. Brak oznak udziału osób trzecich.”

Ciało przewieziono do szpitala wojskowego w Evere. Teczka z napisem „Phoenix Protocol” zniknęła z archiwum.

O świcie nad Brukselą unosiła się mgła. Na ulicach panował spokój, jakby miasto nie wiedziało, że w jego podziemiach właśnie rozpoczęła się nowa wojna.

W tym samym czasie w innym skrzydle budynku NATO młody oficer łączności, porucznik Ethan Drake, kończył nocną zmianę. Właśnie miał wyłączyć terminal, gdy na ekranie pojawił się komunikat:

„Nieautoryzowany dostęp – Sektor 7 – Kod: PHX-001.”

Drake zmarszczył brwi. Wcisnął kilka klawiszy, próbując zidentyfikować źródło. System odmówił dostępu.

– Co do diabła… – mruknął.

W tym momencie światła w pomieszczeniu przygasły. Na ekranie pojawił się nowy komunikat:

„Protokół Feniks aktywowany.”

Drake wstał gwałtownie. Wiedział, że to nie był zwykły błąd systemu.

Nie wiedział jeszcze, że tej nocy stał się częścią czegoś, co zmieni losy świata.

A w podziemiach, w miejscu, gdzie leżało ciało doktora Wexlera, czerwone światełko kamery bezpieczeństwa mignęło po raz ostatni, po czym zgasło.

Feniks powstał z popiołów.

ROZDZIAŁ 2 – Bohater wkracza na scenę

Porucznik Ethan Drake nie lubił Brukseli. Miasto wydawało mu się zbyt czyste, zbyt uporządkowane, jakby ktoś codziennie rano przeczesywał je szczotką, by ukryć wszelkie ślady chaosu. A on chaos znał dobrze. Przez dziesięć lat służył w jednostkach specjalnych, widział wojny, które nigdy nie trafiły do gazet, i decyzje, które nigdy nie zostały zapisane w raportach. Teraz był „konsultantem” Departamentu Obrony USA przy NATO – tytuł, który brzmiał jak awans, ale w rzeczywistości był karą.

Siedział w małym biurze na trzecim piętrze budynku przy Boulevard Léopold III, popijając zimną kawę i wpatrując się w ekran komputera. Na monitorze wciąż widniał komunikat, który pojawił się kilka godzin wcześniej: „Protokół Feniks aktywowany.”

Od tamtej chwili system nie reagował. Wszystkie próby dostępu kończyły się błędem. Drake wysłał raport do przełożonych, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi. To było dziwne. W strukturach NATO nic nie pozostawało bez reakcji – chyba że ktoś chciał, by tak było.

Zerknął na zegarek. 07:15. Wstał, przeciągnął się i podszedł do okna. Na zewnątrz widać było parking pełen czarnych SUV-ów i żołnierzy w mundurach różnych narodowości. Bruksela była sercem sojuszu, ale Drake wiedział, że w tym sercu od dawna coś się psuje.

Drzwi do jego biura otworzyły się bez pukania. Wszedł major Collins – oficer łącznikowy z Departamentu Obrony. Wysoki, szczupły, z twarzą człowieka, który nigdy się nie uśmiecha.

– Drake – powiedział bez przywitania. – Pakuj się.

– Dokąd?

– Do centrali. Generałowie chcą z tobą rozmawiać.

– W sprawie tego komunikatu?

Collins spojrzał na niego chłodno. – Nie zadawaj pytań. Po prostu chodź.

Drake wziął kurtkę i ruszył za nim. W korytarzu panował ruch. Oficerowie przechodzili z teczkami, żołnierze wymieniali krótkie rozkazy. Atmosfera była napięta, jakby wszyscy wiedzieli, że coś się wydarzyło, ale nikt nie chciał o tym mówić.

W windzie Collins milczał. Dopiero gdy drzwi się zamknęły, powiedział cicho:

– Wexler nie żyje.

Drake spojrzał na niego zaskoczony. – Ten analityk od cyberbezpieczeństwa?

– Tak. Oficjalnie – zawał serca. Nieoficjalnie – nikt nie wierzy w przypadek.

– Co ma z tym wspólnego Feniks?

Collins nie odpowiedział. Winda zatrzymała się na poziomie -3.

Sala konferencyjna była chłodna i sterylna. Na środku stał długi stół z czarnego szkła, wokół którego siedziało kilku oficerów i cywilów. Na ścianie wisiał ekran z logo NATO.

Drake wszedł i stanął na baczność.

– Porucznik Ethan Drake, Departament Obrony USA, meldunek na wezwanie.

– Spocznij – powiedział generał Harrison, siedzący na czele stołu.

Drake znał go z widzenia. Emerytowany dowódca, legenda sojuszu, człowiek, którego nazwisko budziło respekt. Ale coś w jego spojrzeniu było niepokojące – chłód, który nie pasował do człowieka, który przez lata dowodził ludźmi w boju.

– Poruczniku – zaczął Harrison – wczoraj o 23:47 doszło do incydentu w systemie komunikacyjnym NATO. Otrzymaliśmy raport, że to pan był pierwszym, który go zauważył.

– Tak jest, sir. Komunikat pojawił się na moim terminalu.

– Czy próbował pan uzyskać dostęp do danych?

– Tak, ale system był zablokowany.

– Czy ktokolwiek inny widział ten komunikat?

– Nie, sir. Byłem sam.

Harrison skinął głową. – Dobrze. Od tej chwili ta sprawa jest ściśle tajna. Nie będzie pan o niej rozmawiał z nikim, nawet z personelem technicznym.

– Rozumiem.

– Zostanie pan przydzielony do specjalnego zespołu dochodzeniowego. Oficjalnie – analiza błędu systemowego. Nieoficjalnie – śledztwo w sprawie możliwego sabotażu.

Drake uniósł brwi. – Sabotażu?

– Tak. – Harrison pochylił się lekko. – Doktor Wexler, który nadzorował bezpieczeństwo sieci, zmarł tej samej nocy.

– Zbieg okoliczności?

– Nie wierzę w zbiegi okoliczności.

Drake milczał przez chwilę. – Co pan chce, żebym zrobił?

– Znajdź źródło komunikatu. Dowiedz się, kto aktywował protokół Feniks.

– A jeśli to ktoś z wewnątrz?

– Wtedy będziemy mieli problem większy, niż ktokolwiek przypuszcza.

Po spotkaniu Drake otrzymał nową przepustkę i telefon szyfrowany. Wyszedł z budynku, czując, że wciągnięto go w coś, czego jeszcze nie rozumie. Na zewnątrz padał drobny deszcz. Bruksela tonęła w szarości.

Wsiadł do służbowego SUV-a i ruszył w stronę hotelu. Po drodze włączył radio, ale wszystkie stacje nadawały to samo – wiadomości o „nagłej śmierci” doktora Alana Wexlera. Oficjalna wersja: zawał serca w pracy.

Drake skrzywił się. Zbyt czyste, zbyt szybkie.

Zatrzymał się na czerwonym świetle. W bocznym lusterku zauważył czarny sedan, który jechał za nim od kilku minut. Zmienił pas, skręcił w boczną ulicę. Sedan zrobił to samo.

– Świetnie – mruknął.

Przyspieszył. Sedan również.

Drake skręcił gwałtownie w wąską uliczkę, po czym nagle zahamował. Wysiadł z auta, wyciągnął broń i stanął za drzwiami. Sedan zatrzymał się kilkanaście metrów dalej.

Drzwi otworzyły się. Wysiadło dwóch mężczyzn w cywilnych ubraniach, ale ich postawa zdradzała wojskowe przeszkolenie.

– Spokojnie, poruczniku – powiedział jeden z nich, unosząc ręce. – Jesteśmy z ochrony NATO.

– Pokażcie identyfikatory.

Mężczyzna sięgnął do kieszeni. Drake zauważył błysk metalu. Nie czekał. Strzelił raz, celując w ziemię tuż przed nimi.

– Następny ruch i strzelam w głowę.

Drugi mężczyzna sięgnął po broń. Drake był szybszy. Dwa strzały – jeden w ramię, drugi w nogę. Napastnik upadł z krzykiem.

Pierwszy rzucił się do ucieczki. Drake ruszył za nim, ale po kilku sekundach usłyszał pisk opon. Sedan odjechał z piskiem, znikając za rogiem.

Drake wrócił do rannego. Mężczyzna jęczał, trzymając się za nogę.

– Kim jesteś? – zapytał Drake.

– Powiedziałem… ochrona NATO…

Drake kopnął go lekko w bok. – Nie kłam. Skąd mieliście mój numer rejestracyjny?

– Nie wiem… kazali nam tylko…

– Kto?

– Nie wiem!

Drake wyjął z jego kieszeni telefon. Zabezpieczony kodem. Włożył go do kieszeni i odszedł.

W hotelu „Metropole” Drake zameldował się pod fałszywym nazwiskiem. Pokój był prosty, ale miał widok na centrum miasta. Usiadł przy biurku i włączył laptopa.

Podłączył telefon napastnika do komputera. System zabezpieczeń był zaawansowany, ale Drake znał sposoby. Po kilku minutach udało mu się odczytać część danych.

W historii połączeń znalazł tylko jeden numer – oznaczony jako „GH”.

Drake zmarszczył brwi. GH. Generał Harrison.

Zanim zdążył pomyśleć, telefon zadzwonił. Numer nieznany.

– Drake – odezwał się ostrożnie.

– Poruczniku – kobiecy głos, spokojny, z brytyjskim akcentem. – Jeśli chce pan przeżyć, proszę natychmiast opuścić hotel.

– Kim pani jest?

– Ktoś, kto wie, że Feniks nie jest tylko nazwą.

Połączenie zostało przerwane.

Drake wstał, rozejrzał się po pokoju. Wtedy zauważył czerwone światełko w rogu sufitu. Kamera.

– Cholera.

Zgasił światło, chwycił torbę i ruszył do drzwi. W korytarzu było cicho. Zszedł po schodach, unikając windy. Gdy wyszedł na ulicę, zobaczył, że przed hotelem stoi czarny van.

Ruszył w przeciwnym kierunku, mieszając się z tłumem. Po kilku minutach skręcił w boczną uliczkę i zatrzymał się przy kawiarni. Wszedł do środka, zamówił espresso i usiadł przy oknie.

Z kieszeni wyjął telefon i ponownie spojrzał na numer „GH”. Wysłał krótką wiadomość: „Kim jesteś?”

Odpowiedź przyszła po minucie: „Nie pytaj. Spotkajmy się. 22:00. Parc du Cinquantenaire. Sam.”

Drake schował telefon. Wiedział, że to może być pułapka. Ale wiedział też, że nie ma wyboru.

Wieczorem park był niemal pusty. Latarnie rzucały długie cienie na mokrą trawę. Drake przyszedł wcześniej, obserwując teren przez lornetkę. Nie zauważył nic podejrzanego.

O 22:03 usłyszał kroki. Z cienia wyszła kobieta w ciemnym płaszczu. Miała krótkie, ciemne włosy i spojrzenie, które mogło przeszyć stal.

– Porucznik Drake? – zapytała.

– Zależy, kto pyta.

– Isabella Hart. MI6.

– Brytyjczycy? Co was to obchodzi?

– Feniks nie zna granic.

Drake zmrużył oczy. – Skąd pani wie o Feniksie?

– Bo moja siostra zginęła, próbując go ujawnić.

Zapadła cisza.

– Wexler był ostatnim, który miał dostęp do danych o projekcie – kontynuowała. – Zanim zginął, wysłał mi wiadomość. Jedno słowo: „Drake”.

– Dlaczego ja?

– Bo był pan jego ostatnim kontaktem w systemie.

Drake spojrzał na nią uważnie. – Czego pani chce?

– Współpracy. – Isabella wyciągnęła pendrive. – To kopia części danych, które udało mi się odzyskać z serwerów Norstone.

Drake wziął urządzenie. – Co na tym jest?

– Ślady Feniksa. I coś, co może pana zaskoczyć.

– Co takiego?

– Lista nazwisk. W tym pańskie.

Drake poczuł, jak zimny dreszcz przebiega mu po plecach.

– Dlaczego ja jestem na liście?

– Bo Feniks eliminuje każdego, kto może odkryć prawdę.

Zanim zdążył odpowiedzieć, w oddali rozległ się trzask. Strzał. Isabella pchnęła go na ziemię. Kula uderzyła w drzewo tuż obok.

– Snajper! – krzyknęła.

Drake wyciągnął broń. Widział błysk na dachu pobliskiego budynku. Strzelił dwa razy, osłaniając Isabellę.

– Tędy! – zawołała, wskazując alejkę prowadzącą do wyjścia z parku.

Biegli w deszczu, kule świstały nad głowami. Gdy dotarli do ulicy, Isabella wskoczyła do zaparkowanego auta.

– Wsiadaj!

Drake nie pytał. Samochód ruszył z piskiem opon.

– Kto to był? – zapytał, gdy oddalili się od parku.

– Ludzie Feniksa. Wiedzą, że się spotkaliśmy.

– Skąd?

– Bo Feniks jest wszędzie. Nawet tutaj.

Drake spojrzał na nią. – Jeśli to prawda, to właśnie zaczęliśmy wojnę.

Isabella uśmiechnęła się gorzko. – Nie, poruczniku. Ta wojna zaczęła się dawno temu. My tylko w końcu ją zobaczyliśmy.

Samochód zniknął w ciemności, a w oddali, na dachu budynku, snajper złożył karabin i odebrał krótką wiadomość na swoim komunikatorze:

„Cel przeżył. Kontynuować obserwację. Rozkaz od GH.”

Feniks obserwował. Feniks czekał. A Ethan Drake właśnie stał się jego nowym celem.

ROZDZIAŁ 3 – Raport, który nie istnieje

Bruksela, dzień później.

Ethan Drake siedział w małym pokoju przesłuchań w podziemiach siedziby NATO. Ściany były szare, bez okien, a jedynym źródłem światła była lampa nad stołem. Na stole leżał pendrive, który poprzedniego wieczoru przekazała mu Isabella Hart. Od tamtej pory nie spał. Wiedział, że to, co znajdzie na tym urządzeniu, może być kluczem do wszystkiego – albo wyrokiem śmierci.

Drzwi otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Do środka wszedł major Collins, trzymając w ręku teczkę.

– Poruczniku Drake – powiedział chłodno. – Generał Harrison chce wiedzieć, dlaczego wczoraj wieczorem opuścił pan hotel bez zgody.

Drake spojrzał na niego spokojnie. – Bo ktoś próbował mnie zabić.

Collins uniósł brew. – Ma pan dowody?

– Dwóch uzbrojonych mężczyzn śledziło mnie od budynku NATO. Jeden z nich miał telefon z numerem oznaczonym „GH”.

Collins zamarł na chwilę, po czym uśmiechnął się krzywo. – GH? To może być cokolwiek.

– Albo ktokolwiek – odparł Drake. – Ale nie przypadek.

– Poruczniku, proszę uważać na słowa.

– A pan proszę uważać, komu służy.

Cisza między nimi zgęstniała. Collins położył teczkę na stole. – To raport z sekcji bezpieczeństwa. Oficjalnie: doktor Alan Wexler zmarł na zawał serca.

– Oficjalnie – powtórzył Drake. – A nieoficjalnie?

– Nieoficjalnie nie ma żadnego raportu.

Drake zmrużył oczy. – Co to znaczy?

– To znaczy, że wszystkie dane dotyczące jego pracy, projektów, nawet jego identyfikator – zniknęły z systemu. Jakby nigdy nie istniał.

Drake pochylił się nad stołem. – Kto mógł to zrobić?

– Ktoś z dostępem do poziomu Alfa.

– Czyli?

– Trzech ludzi w całym sojuszu.

– Harrison, pan i…?

– Dyrektor wywiadu technicznego NATO. Ale on jest w szpitalu po operacji.

Drake milczał przez chwilę. – Więc zostaje dwóch.

Collins nie odpowiedział.

– Co z projektem Feniks? – zapytał Drake.

– Nie ma takiego projektu.

– Wiem, że nie ma. Ale był.

Collins westchnął. – Poruczniku, radzę panu zapomnieć o tym słowie.

– Nie mogę. Bo ktoś próbował mnie uciszyć.

– Może dlatego, że zadaje pan zbyt wiele pytań.

Drake uśmiechnął się chłodno. – To moja praca.

Collins wstał. – Generał Harrison chce się z panem zobaczyć o siedemnastej. Proszę być punktualnie.

– Będę.

Gdy drzwi się zamknęły, Drake wyjął pendrive z kieszeni. Wsunął go do laptopa. System natychmiast poprosił o hasło.

Na ekranie pojawił się komunikat: „ECHO-5 – dostęp ograniczony. Wprowadź klucz autoryzacyjny.”

Drake spróbował kilku kombinacji, ale bez skutku. W końcu wprowadził datę śmierci Wexlera, którą zapamiętał z raportu. System zareagował.

Ekran zamigotał, po czym pojawił się plik tekstowy.

„Phoenix Protocol – wersja 3.7. Klasyfikacja: Top Secret / NATO Internal.”

Drake wstrzymał oddech.

Pierwsze linijki były techniczne – opisy systemów, kodów, struktur danych. Ale im dalej czytał, tym bardziej czuł, że to nie jest zwykły projekt.

„Celem programu Phoenix jest stworzenie autonomicznego systemu kontroli nad siecią satelitów wojskowych NATO. System ma zdolność przejęcia dowolnego kanału komunikacji, w tym systemów obrony rakietowej, bez konieczności autoryzacji ludzkiej.”

Drake poczuł, jak zimny pot spływa mu po karku.