5,99 zł
Gdziekolwiek spojrzysz, magia już tam jest. Wystarczy ją odnaleźć.
„Ośrodek magicznej odnowy biologicznej” to jedna z dwunastu niesamowitych historii zaklętych w zbiorze opowiadań „Magiczny kompas”.
Książka wydana nakładem wydawnictwa Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 17
– Mamo, mamo! – Dziewczynka podbiegła do kobiety siedzącej przy ognisku.
– Tak, kochanie?
– Widziałam samotnego renifera. Ledwo szedł, był bardzo słaby, może chory? – Usiadła przy matce i objęła kolana dłońmi.
– A jaki miał kolor? – Kobieta czujnie przyglądała się córce.
– Hmmm, taki dziwny, prawie czarny. I miał ogromne rogi, nigdy takich wielkich nie widziałam.
– Myślę, że to nie był zwykły renifer. Chodź, opowiem ci historię…
***
Nikkunik wracał do igloo jak na skrzydłach. Rozpierała go radość. Choć foka była ciężka, to szedł z lekkością, napędzany adrenaliną i szczęściem. Wiedział, że Nunnatakk będzie z niego dumna, a jej oczy zabłysną miłością i wdzięcznością. Wiedział, że rozpali lampę najmocniejszym ogniem, by rozgrzać wnętrze igloo. Wystarczająca ilość tłuszczu do lampy to ciepło i suche ubranie. Nunnatakk pomoże mu zdjąć wierzchnie futra i rozwiesi je do wyschnięcia. A potem on położy się na skórach na śnieżnej półce pod ścianą i spod przymkniętych powiek będzie obserwował żonę przy pracy. Uwielbiał przyglądać się jej drobnej postaci, gdy wykonywała swój taniec pomiędzy kolejnymi czynnościami. Ruchy miała płynne i oszczędne, smukłymi dłońmi szybko oprawiała kawałki mięsa, przygotowując posiłek.
Przenieśli się nad Morze Wschodniosyberyjskie, bo myślał, że tak będzie dla nich lepiej. Nie szło mu w polowaniach na renifery. Był za niski, by dobrze ustawić się do strzału. Najczęściej chybiał albo tylko ranił zwierzę. Bardziej pasował do tych, którzy chowają się w zasadzkach i zaganiają zwierzęta pod strzały, ale na to nie pozwalały mu ambicja i duma. Chciał być prawdziwym myśliwym – tym, który zabija reny. Śmiali się z niego w osadzie, miał nawet przydomek, którego żarliwie nienawidził – „Nikkunik-renifer-zrobił-unik”. I to też był jeden z powodów, dla których chciał wyjechać nad morze. Tylko Nunnatakk nigdy się z niego nie śmiała.
Za to z polowań na foki prawie zawsze wracał ze zdobyczą. Miał dar odnajdowania otworów do oddychania, które foki tworzyły, by móc swobodnie przemieszczać się pod lodem. Uznał więc, że brzeg morza będzie dla niego i jego ukochanej żony idealnym miejscem. Niczego im nie braknie, będą mieli tylko siebie i dużo czasu, którego nikt im nie zakłóci. A gdy im się znudzi, to wrócą do osady i znów staną się częścią społeczności. Sporo młodych małżeństw tak robiło, więc nikogo nie dziwiła ich decyzja.
Magiczny kompas
© Praca zbiorowa
© for the Polish edition by Wydawnictwo Hm…
All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie, reprodukcja lub odczyt jakiegokolwiek fragmentu tej książki w środkach masowego przekazu wymaga pisemnej zgody twórców.
Pod redakcją: D. B. Foryś
Redakcja: Natalia Hermansa, Anna Kucharska, D. B. Foryś
Korekta: Aleksandra Baranowska
Projekt okładki: E.Raj
Skład: D. B. Foryś
Elementy graficzne w treści: pexels.com, unsplash.com, freepik.com
ISBN e-book: 9788368695571
Wydanie pierwsze
Wojkowice 2026
Wydawnictwo Nie powiem
E-mail: [email protected]
Telefon: 518833244
Adres: ul. Sobieskiego 225/9, 42-580 Wojkowice
www.niepowiem.com.pl
