Wydawca: O-press Kategoria: Specjalistyczne Język: polski Rok wydania: 2012

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 62

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Najlepsze dowcipy erotyczne cz.5 - Filmpress

Jak blondynka spędziła Sylwestra? Czy Kowalski jest maniakiem seksualnym?Co robi facet w mundurze w szafie Kamili?

Jeszcze więcej, jeszcze śmieszniej, jeszcze bardziej „niepoprawnie” w temacie tak przez wszystkich lubianym. Kolejna, nowa „porcja” najlepszych dowcipów erotycznych.

Ponieważ tak jak i Ty kochamy się śmiać, a dowcip im bardziej bezpośredni tym bardziej śmieszy, zebraliśmy kolekcję zarówno bardziej subtelnych jak i typowo męskich dowcipów dotyczących układów damsko-męskich i ogólnie pojętej erotyki. Jednak jeśli jesteś fanem politycznej poprawności, nawet do niej nie zaglądaj!

Sprawdź jakiego humoru możesz spodziewać na pierwszych darmowych stronach.

Opinie o ebooku Najlepsze dowcipy erotyczne cz.5 - Filmpress

Fragment ebooka Najlepsze dowcipy erotyczne cz.5 - Filmpress

Text copyright © 2012

ISBN ePUB: 978-83-62808-15-1

ISBN MOBI: 978-83-62808-16-8

Mąż za wcześnie wrócił z delegacji...

- No tak... Moja żona, mój przyjaciel, moje prezerwatywy...

Wizyta u okulisty:

- Wydaje mi się, że będzie musiał pan ograniczyć masturbację.

- A co? Szkodzi na wzrok?

- Nie, ale wk...wia pan ludzi w poczekalni.

Senator K. będąc na dorocznym zjeździe swojej partii, poznał piękną i inteligentną kobietę. Tegoż samego wieczora zaprosił ją do swego pokoju, gdzie stwierdził, że zaletom umysłu w niczym nie ustępuje boskie ciało owej pani. Niestety, zauroczony pan senator, mimo starań jej i swoich - nie stanął na wysokości zadania. Po przyjeździe do domu i wieczornym prysznicu pan K. wchodzi do sypialni. Widzi tam swą żonę w wymiętym szlafroku, w papilotach, zajadającą - mlaskając głośno - jakieś czekoladki. Do tego zielona maseczka na twarzy... I wtedy pan K. stwierdził coś dziwnego. Poczuł nagle, że doznaje ogromnego wzwodu. Totalnie zaskoczony spojrzał wściekle na dół i warknął cicho przez zęby:

- Ty prymitywny, wredny sk...synu! Dzięki tobie już wiem, dlaczego ludzie wymyślili przezwisko ty ch...ju!

Leśna chatka. Czerwony Kapturek pyta babcię:

- Babciu, dlaczego masz taką wielką buzię?

- Oj wnuniu, wnuniu! A widziałaś ty kiedyś dziadka bez majtek?

- Mam dla pani 3 propozycje.

- W dupę nie dam!

- W takim razie dwie...

W autobusie.

- Panie! Co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?

- Nie... skądże...

- To odsuń się pan, bo może inni mają.

Matka idzie z dzieckiem do ginekologa. Stojąc w poczekalni siostra mówi do dziecka:

- Zaczekaj tu, kiedy twoja mama wejdzie.

- Ja się orientuję w tych sprawach - odpowiada dziecko.

Weszli. Matka się rozbiera i kładzie. Lekarz łapie ją za cycki i pyta się dziecka:

- Co ja teraz robię?

Dziecko odpowiada:

- Szuka pan guza.

- No dobrze - odpowiedział lekarz.

Zaczął ją posuwać i pyta się:

- A co teraz robię?

- Łapie pan syfa, bo właśnie z tym przyszliśmy - odpowiada dziecko.

Rzecz się dzieje w sypialni państwa Rosenbaum:

- Mojsze, ty jesteś jak lis!

- Względem chytrość?

- Nie! Względem miękka kita!

Mąż wraca do domu i zastaje swoją żonę w łóżku z karłem.

- A obiecałaś, że nie będziesz mnie zdradzać! - wykrzykuje zrozpaczony.

- Ależ kochanie, spójrz, właśnie zmniejszam dawkę...

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkoś pyta:

- Panie doktorze, a jak z „tymi” sprawami w czasie ciąży, można czy nie?

Lekarz:

- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuję na pieska - od tyłu, bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.

- A można wiedzieć, panie doktorze, jak to jest na wilka?

- Leżysz pan koło nory i wyjesz!

Idą dwie zakonnice nocą przez las. Nagle ktoś je napadł i zgwałcił. Kobitki, oczywiście, straciły przytomność. Jedna budzi się rano i stwierdza:

- No w końcu raz, porządnie i bez grzechu!

Spotyka się dwóch kumpli. Jeden pyta drugiego:

- Słuchaj Wojtuś, czy byliście z żoną na wycieczce we Francji?

- Nie, tutaj jakiś świnia ją tego nauczył!

Baba miała dwie papużki - samiczki, które non stop przeklinały i za każdym razem, gdy odsłaniała ich klatkę chórem krzyczały:

- Cześć! Jesteśmy dziwkami, zrobimy wszystko, o co poprosisz.

Baba zmieszana poszła z problemem do księdza, który po długim namyśle znalazł rozwiązanie. Powiada:

- Pani przyniesie te swoje samiczki do mnie, ja mam w domu też dwie papugi samce, które ciągle czytają Biblię i się modlą. Myślę, że kiedy je ze sobą skontaktujemy, pani

samiczki się ucywilizują. Tak też zrobili. Ledwo samiczki trafiły do klatki papug księdza, natychmiast zaczęły swój koncert:

- Cześć, jesteśmy dziwkami, zrobimy wszystko, o co poprosisz.

Na to odzywa się samczyk księdza i mówi do swojego kompana:

- Stary, wy...b te księgi, nasze modlitwy zostały wysłuchane.

- Nie radzę panu palić, pić alkoholu i... kochać się - mówi lekarz do pacjenta po ciężkiej chorobie.

Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał i zapalił papierosa.

- No tak, palić to możesz... - dogaduje żona.

Więzienie w USA. Potężny Murzyn pyta białego, z którym siedzi w celi:

- To co, dzisiaj śpimy razem?

Biały na to drżącym głosem:

- Nooo dobra, jak śpimy to śpimy.

- A kim chcesz być? - pyta Murzyn. - Mężem czy żoną?

Biały myśli i w końcu mówi:

- Jeśli mogę wybierać to wolę być mężem.

- Nie ma sprawy. Dzisiaj mąż obciąga żonie...

Wchodzi kobieta do sklepu i mówi:

- Poproszę ogórka.

Ekspedient pyta:

- W całości czy w plasterkach?

Kobieta z oburzeniem mówi:

- A co ty sobie, k... myślisz, że ja mam cipkę na żetony?!

- Pani Malinowska czy pani wie, że w nocy na pani polu wylądowali komandosi?

- Kto?

- No... komandosi! Takie, co atakują od tyłu...

- Patrz pani, ja ze swoim chłopem już dwadzieścia lat żyję i nie wiedziałam, że on jest komandos...

Panienka robi facetowi loda i co 2 minuty wybiega do kuchni, po czym wraca i dalej kontynuuje. Sytuacja się powtarza kilka razy, wreszcie gość się pyta, po co lata cały czas do kuchni?

Panienka odpowiada:

- Masz tyle sera, że muszę chlebem przegryzać.

Jasio kupił sobie lakierki i tak je wypolerował, że wszystko się w nich odbijało.

Następnie poszedł do Marysi i powiedział:

- Marysiu, jeśli zgadnę, jaki masz kolor majteczek to cię wykorzystam seksualnie.

Marysia się zgodziła. Jasio tak patrzy w te lakierki i mówi, że czerwone.

No i zgadł. Sytuacja powtarzała się tak przez 3 dni. Wreszcie Marysia nie założyła majteczek. Jasio tak patrzy w te lakierki i mówi:

- O kur..., nowe buty i już dziura.

Pewnego dnia Ewa mówi do Adama:

- Pokochajmy się.

- Rozkraczaj się - mówi Adam.

Ewa się rozkracza. Adam patrzy i mówi:

- Ale ty tam nic nie masz! Spadaj, jak będziesz coś miała to przyjdź.

Ewa idzie przez las, płacze i myśli sobie:

- Skąd ja znajdę cipkę?

Nagle spotyka bociana. Bocian pyta się:

- Czemu płaczesz?

- Adam powiedział, że nie mam cipki, więc się ze mną nie będzie kochał.

A bocian odpowiada:

- Nie ma sprawy, ja mam długi dziób to ci wydziobię.

I od tej pory bociany mają czerwone dzioby, a dziewczyny cipki.

Wraca Ewa do Adama i mówi:

- Mam już cipkę.

- To się rozkraczaj.

Ewa się rozkracza.

- A co to - mówi Adam - a gdzie włoski? - Spadaj i nie pokazuj mi się bez nich.

Ewa idzie przez las i płacze. Spotyka małpę.

- Czemu płaczesz? - pyta się małpa.

- Nie mam włosów na cipce i Adam nie chce się ze mną kochać!

- Nie martw się - odpowiada małpa - ja mam dużo włosów to mogę ci trochę oddać.

I od tej pory małpy mają gołe dupy, a dziewczyny włosy na cipce.

Idzie Ewa do Adama i mówi:

- Mam już włosy! Możemy się kochać.

- To się rozkraczaj.

Adam wsadza jej, ale po chwili wyjmuje i mówi:

- Ała, co ty chcesz, żebym sobie skórę zerwał?

Spadaj i bez śluzu nie przychodź.

Ewa mówi do siebie:

- Gdzie ja znajdę śluz? Idę się utopić.

Przychodzi nad wodę. Już ma skakać, kiedy nagle pojawia się śledź.

- Czemu płaczesz? - pyta się śledź.

- Nie mam śluzu i Adam nie chce się ze mną kochać.

- Ja mam dużo śluzu - mówi śledź - mogę ci trochę pożyczyć.

I od tej pory nie wiadomo czy śledź śmierdzi cipką czy cipka śledziem!

Wraca facet z pracy i postanowił kupić sobie breloczek do kluczy.

Poszedł do salonu Alfa Romeo i okazało się, że jest tysięcznym klientem i dostaje nowiutkie alfa romeo. I jedzie sobie, ale jakoś mu w tym samochodzie cicho, no to pojechał i kupił radio. Jedzie autostradą i nagle srać mu się zachciało, no to się zatrzymał i poszedł pod drzewko. Jak już skończył to zdał sobie sprawę, że nie ma czym dupy wytrzeć, urwał więc trochę trawy i zaczął wycierać i nagle ktoś go budzi.

Gościu patrzy, a tu żona się na niego drze:

- Nie dość, że do łóżka srasz, to jeszcze mnie za cipkę ciągniesz.

Rozmawiają trzy plemniki:

- Ja to bym chciał zostać lekarzem.

- Ja sławnym artystą.

- Boję się panowie, że ten pieprzony onanista zniszczy nasze marzenia...

Stary Gruzin leży na łożu śmierci i mówi do wnuka:

- Jak umarł Lenin, to umarł leninizm. Jak umarł Stalin, to umarł stalinizm...

W tym momencie przerywa mu wnuczek:

- Dziadku Onanie, nie umieraj!

Plotkują dwie przyjaciółki:

- Nie wyobrażasz sobie, jakiego pecha ma Basia. Kupiła sobie drogi komplet seksownej bielizny osobistej i poszła do lekarza. Teraz rzeczywiście jest chora z wściekłości.

- Dlaczego?

- Bo lekarz kazał jej pokazać tylko język!

Idzie facet lasem. Jest bardzo wkurzony. Nagle zauważył jakiegoś faceta na gałęzi, podchodzi do niego i mówi:

- Nie mam po co żyć, żona mnie rzuciła, nie mam domu.