Wydawca: O-press Kategoria: Specjalistyczne Język: polski Rok wydania: 2012

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 62

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Najlepsze dowcipy erotyczne cz.3 - Filmpress

Przedstawiamy ponad 90 przezabawnych rysunków o tematyce erotycznej, które każdego wprowadzą w dobry humor i rozbawią do łez.

Sprawdź jakiego humoru możesz spodziewać na pierwszych darmowych stronach.

Opinie o ebooku Najlepsze dowcipy erotyczne cz.3 - Filmpress

Fragment ebooka Najlepsze dowcipy erotyczne cz.3 - Filmpress

Text copyright © 2012

ISBN ePUB: 978-83-62808-23-6

ISBN MOBI: 978-83-62808-24-3

Starsza kobieta przychodzi do apteki i zwraca się do farmaceutki:

- 200 prezerwatyw proszę.

Zdumiona aptekarka nie może powstrzymać się od zadania staruszce pytania:

- Proszę mi wybaczyć, ale po co pani te prezerwatywy?

Starsza pani ze swadą zaczyna opowiadać:

- A telewizor mi się zepsuł, majstra zawołałam, on popatrzył i mówi:

- Babka kupuj bezpieczniki, będzie kupa pierdolenia.

Poszła baba do lekarza i mówi:

- Panie doktorze, całe plecy mnie bolą.

To lekarz przepisał jej czopki. Baba wraca do domu, idzie do łazienki i się wygina z tymi czopkami. Za chwilę woła wnuka:

- Wnusiu, pomóż babci!

Wnuczek podnosi kieckę i mówi:

- Babciu, ale gdzie te czopki wsadzić, tam gdzie okopcone, czy tam gdzie szmaty wiszą?

Żona wchodzi do łazienki w chwili, kiedy mąż onanizuje się pod prysznicem...

- Co ty robisz!?... - pyta z oburzeniem.

Mąż bez zmieszania odpowiada:

- To jest moje ciało i będę je mył tak szybko, jak mi się podoba!

Synek przybiega do mamy:

- Mamo, mamo, znalazłem małżę!

- Nie opowiadaj głupot, idź się bawić.

Za moment synek znów przybiega:

- Mamo, mamo, tam jest wielka małża!

- Natychmiast przestań i wracaj do zabawy!

- Ale tam naprawdę jest małża!

- No dobra, pokaż gdzie!

Małolat prowadzi matkę do pokoju, w którym śpi babcia, podchodzi do jej łóżka, podnosi spódnicę i pokazuje:

- O, tutaj, widzisz mamo, tutaj jest ta małża!

- To nie małża syneczku, to jest babci cipeczka.

- Dziwne, a smakuje jak małża.

Późnym wieczorem idzie Zenek drogą i widzi miasteczko, nagle chce mu się jebać i puka do drzwi, otwiera starsza kobieta i pyta, co chce, on na to, że mu się jebać chce i że ma tylko 10 zł. Ona mówi, że ma córkę i za 10 zł będzie tylko minetka. Zrobił jej minetkę i poszedł do domu spać. Na drugi dzień idzie do dentysty, a ten pyta:

- Co, minetkę się robiło?

Zenek na to: - A co, mam włosy w zębach?

Dentysta: - Nie, gówno na brodzie.

Następnego dnia miał nastąpić koniec świata, więc król wszystkich zwierząt zarządził orgię. Tam lew rucha żyrafę, słoń zebrę, a nosorożec rżnie lwicę. I lwica czuje jakąś gumkę, i mówi do nosorożca:

- Te, nosorożec, jutro koniec świata, a ty mnie w gumce ruchasz?

Na to nosorożec odpowiada:

- To nie guma, to wąż mi loda robi.

Przy piwku trzech kolesi dzieli się wrażeniami z ostatnich popijawek:

- Rany, tak się nawaliłem - mówi pierwszy - że jak otworzyłem rano oczy, to patrzę: dom mój, spoglądam niżej: garaż mój, tylko samochód w garażu inny. Okazało się, że cudzym przyjechałem.

- To nic - mówi drugi - budzę się rano, otwieram oczy, patrzę:

żona. OK - myślę, odwracam się na drugi bok, a tu jakaś laska!

Tak się dzień wcześniej nawaliłem, że dupę z baru do własnego

małżeńskiego łoża zaciągnąłem!

- A ja - smętnie mówi trzeci - otwieram oczy, patrzę: leżę na trawniku, bez majtek, chuj mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi ogromna czarna wrona i dziobie mnie w jajca! A ja miałem tak sucho w ryju, że nawet „sioooo, ty kurwo” nie mogłem

powiedzieć!

Do aptekarza przychodzi pedał trzymający w ręku urnę z prochami zmarłego i mówi:

- Proszę pana, jestem taki nieszczęśliwy. Mój partner zmarł.

- To straszne.

- Wie pan, bardzo mi go brakuje...

- Rozumiem, ale co ja mogę dla pana zrobić?

- Wie pan, może chociaż jakieś czopki da się z tego zrobić?

Po męczącym dniu, spracowany pszczelarz kładzie się do łóżka.

Po chwili dobiega go głos żony:

-Kochanie, pobzykamy się?

Pszczelarz lekko poirytowany:

- A jebnąć ci?!

Ksiądz spowiada w konfesjonale. Przychodzi pierwszy grzesznik i mówi:

- Piłem, paliłem i konia waliłem.

Ksiądz policzył coś u siebie na komputerze i powiedział:

- 5 paciorków.

Przychodzi drugi grzesznik i mówi:

- Piłem, paliłem i konia waliłem.

- Ksiądz policzył coś na komputerze i powiedział:

- 10 paciorków.

Z 3 i 4 grzesznikiem było tak samo.

W końcu przyszedł kolejny grzesznik i mówi:

- Piłem i paliłem.

A ksiądz na to:

- Idź jeszcze konia zwal, bo ułamki wychodzą!

Mecz o SUPERPUCHAR, 100 tysięcy ludzi na trybunach. Kibice szaleją, wrzeszczą i ogólnie jest fajno. Wszyscy oczywiście stoją, wszyscy, oprócz jednego faceta, który zamiast patrzeć na grę, ostro się onanizuje, nie zwracając na nikogo uwagi. W

pewnym momencie ktoś to zauważa i zaczyna się przyglądać. Potem szturcha drugiego i już po chwili duża grupa ludzi patrzy na ostro walczącego z „klejnotem” gościa. Kilka minut później cały stadion patrzy już na faceta, który nadal nie wie, jakie wzbudza zainteresowanie. Nawet telewizyjne kamery się na nim skupiły. Wreszcie zawodnicy obu drużyn zauważyli brak dopingu i też patrzą tam gdzie wszyscy. W końcu - uuuuhhhh! Facet skończył, czerwony z wysiłku, ale szczęśliwy... Schował interes, wyciągnął papierosy i zapałki. W tym momencie widzi, że cały stadion patrzy w milczeniu na niego. Gościu zamiera z fajką w ustach i zapaloną zapałką, spogląda powoli wokoło, w końcu mówi ze zrezygnowaniem:

- Niiieee no, kur... - nie mówcie, że tu jarać nie wolno...

Noc poślubna, na piętrze mąż dobiera się do żony, a na parterze teściowa czuwa.

Żona krzyczy:

- Oj, Antek, zaraz zemdleję!

Z dołu teściowa:

- Nie bój się, Antek, od tego się nie mdleje!

Żona:

- Oj, Antek, zaraz umrę!

Teściowa:

- Nie bój się, Antek, od tego się nie umiera!

Żona:

- Oj, Antek, bo zaraz się zesram!

Teściowa:

- Folguj Antek, to się może zdarzyć...

Rozmowa dwóch homoseksualistów:

- Ty, słuchaj - jesteś gejem?

- Jestem.

- A masz garnitur od Armaniego?

- Nie mam...

- A masz chociaż buty od Gucciego?

- Też nie mam...

- To ty zwykły pedał jesteś.

Dwaj kumple siedzą przy piwku i rozmawiają.

- Wiesz, seks z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba wcale przestaniemy współżyć...

- Chłopie, ja już dawno bym chyba zapomniał co to seks, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami...

Kobieta u seksuologa.

- Co mam robić, panie doktorze, mąż mnie nie zaspokaja.

- Proszę pani, ja mogę coś pani przepisać, ale może znalazłaby pani sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć.

- Mam, panie doktorze, też nie wystarcza.

- Droga pani, a gdzie jest powiedziane, że to ma być jeden?

- Mam ich dziesięciu i to wciąż za mało.

- Dobrze, przepiszę pani jakieś hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani do kontroli.

Kobieta wraca do domu, kładzie receptę przed mężem:

- Widzisz! .... żadna kurwa, tylko chora jestem!

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze:

- Ha, ha, Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!

Kapturek patrzy na niego i mówi:

- Chyba, kurwa, w koszyk...

Michael Jackson i jego żona znajdują się na porodówce z ich nowym dzieckiem, synem. Nagle wchodzi lekarz i Jackson zadaje pytanie:

- Doktorze, jak długo nie będziemy mogli uprawiać seksu?

- No cóż, poczekałbym, aż będzie miał przynajmniej 15 lat...

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli

rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:

- Wiesz, o czym już całkiem zapomniałem?

- O czym?

- O seksie.

- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci, nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!

- Wiem, ale byłoby miło, gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.

I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego f**ka do ręki. Od tego czasu co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak

w tym wieku o wypadek łatwo) zaczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie ogrodu, a jego f**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:

- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda, czego ja nie mam?!

- Parkinsona...

W Nowym Jorku otwarto sklep „On”, gdzie kobiety mogą wybrać i kupić męża. Przy wejściu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu: Możesz wejść do sklepu tylko jeden raz, jest 6 pięter, a cechy charakterystyczne mężczyzn zwiększają się z każdym piętrem, możesz wybrać któregokolwiek mężczyznę na piętrze lub iść wyżej, jeśli wejdziesz na kolejne piętro, nie możesz się cofnąć. Już pierwszego dnia znalazły się kobiety poszukujące tego jedynego. Nawet długie godziny czekania w kolejce nie psuły nastroju. Szczęśliwa kobieta wbiegła do sklepu. Na pierwszym piętrze zastała wywieszkę: „Ci mężczyźni mają pracę”. Po chwili kobieta zdecydowała się wyżej. Na drugim piętrze kolejna wywieszka: