Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Problem ze śmiercią jest taki, że znacząco utrudnia komunikację ze zmarłym.
To miał być spokojny wieczór, lecz do drzwi śledczego Bursztajna dobijają się roztrzęsiony policjant i osłupiały zastępca burmistrza. Sprawa jest poważna – za stacją kolejową znaleziono martwego mężczyznę... pozbawionego głowy. Prywatny detektyw nie ma najmniejszej ochoty mieszać się w kolejne brudne interesy Otwocka. Wszystko jednak zmienia jedna rzecz: okazuje się, że przy ofierze znaleziono wizytówkę śledczego.
Kto podrzucił przedmiot na miejsce zbrodni? I dlaczego próbuje wciągnąć do gry właśnie Bursztajna?
Gęste opowiadanie kryminalne zostało nagrodzone w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki w 2016 roku. Pozycja idealna dla miłośników psychologicznych kryminałów i mrocznych tajemnic.
Kryminalne tajemnice Otwocka
Zbrodnia nigdy nie śpi – nawet w spokojnym powiecie otwockim. Seria kryminalnych opowiadań, w których lokalny koloryt spotyka się z mrokiem ludzkich tajemnic i perfekcyjnie poprowadzoną intrygą.
Anna Bińkowska – autorka tekstów o tematyce sensacyjnej i kryminalnej, laureatka konkursu na treatment filmowy w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminałów. Za opowiadanie „Zgodnie z prawdą” nagrodzona II miejscem w konkursie „Złoczyńcy w uzdrowisku” zorganizowanym przez Biuro Kultury i Promocji Powiatu Otwockiego w 2016 roku.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 19
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Anna Bińkowska
Saga Egmont
Zgodnie z prawdą
Zdjęcie na okładce: Midjourney, Shutterstock
Copyright © 0, 2026 Anna Bińkowska i Saga Egmont
Wszystkie prawa zastrzeżone
ISBN: 9788727311364
1. Wydanie w formie e-booka
Format: EPUB 3.0
Żadna część niniejszej publikacji nie może być powielana, przechowywana w systemie wyszukiwania danych lub przekazywana w jakiejkolwiek formie lub w jakikolwiek sposób bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy, ani rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie oprawy lub z okładką inną niż ta, z którą została opublikowana i bez nałożenia podobnego warunku na kolejnego nabywcę. Zabrania się eksploracji tekstu i danych (TDM) niniejszej publikacji, w tym eksploracji w celu szkolenia technologii AI, bez uprzedniej pisemnej zgody wydawcy.
Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów z których pochodzi.
www.sagaegmont.com
Saga jest częścią Grupy Egmont. Egmont to największa duńska grupa medialna, należąca do Fundacji Egmont, która każdego roku wspiera dzieci z trudnych środowisk kwotą prawie 55 milionów złotych.
Vognmagergade 11, 2, 1120 København K, Dania
Biegł po wąskich uliczkach Starówki. Wcześniej chyba musiało padać, bo czarna bazaltowa kostka lśniła w blasku miejskich latarni. Dobiegł do Rynku, przeciął go, zawinął ostro w Krzywe Koło i wpadł na Kamienne Schodki, ślizgając się na mokrym podłożu. Za sobą słyszał zbliżające się kroki. Chciał przyspieszyć, ale płuca odmawiały posłuszeństwa, mięśnie paliły żywym ogniem. Nagle wszystko nabrało koloru krwi, a on stracił równowagę i runął w dół.
Otworzył gwałtownie oczy i przez dłuższą chwilę próbował złapać oddech. Nad nim bielał sufit. Pierzyna, w której leżał, była miękka i ciepła. Słyszał rytmiczne cykanie zegara w salonie na dole, gdzieś niedaleko szczekał pies. Pociągnął nosem – pachniało nieodmiennie sosnami, mokrym drewnem i ciastem. W pokoju było jeszcze ciemnawo, w listopadzie słońce późno wschodziło – o ile akurat nie zasłaniały go chmury, co o tej porze roku było nagminne.
Jakub sięgnął na szafkę przy łóżku i wymacał zegarek. Zatrzymał się na trzeciej piętnaście – znowu zapomniał go wczoraj nakręcić.
Trzecia piętnaście. Oczywiście. Zawsze stawał o trzeciej piętnaście. Jak jakieś… memento.
Wzdrygnął się, odłożył zegarek na szafkę, usiadł na łóżku z westchnieniem i spojrzał za okno. Listopadowy poranek był mglisty i mokry. Za drzwiami pokoju coś zaszurało, rozległy się przytłumione głosy, z których wybijał się głos Maryni. Jakub sięgnął po gruby szlafrok w wytłaczane orientalne wzory – prezent od Niny.
Do drzwi pokoju zastukano, a następnie do środka wsunęła się ciemna głowa służącej.
