7,99 zł
Mądrość zwierząt to wszystko to, czego my ludzie możemy się od zwierząt nauczyć. Zarówno od naszych czworonożnych domowych przyjaciół – psów i kotów, jak i szympansów możemy przecież czerpać życiowe lekcje pełne ciepła i wrażliwości.
Mądrość zwierząt to także umiejętność spojrzenia poza własne jednostkowe doświadczenie, po to, by zobaczyć, jak czują i widzą świat ci, którzy często głosu nie mają, a są tuż obok nas. Dzięki temu dostajemy szansę, żeby lepiej zrozumieć także siebie.
Dostrzeganie tego, co podpowiadają nam zwierzęta, pogłębia naszą empatię oraz, co niezastąpione – jak żadne inne doświadczenie pozwala na chwilę wymknąć się poza siebie, by zobaczyć, jak to jest być kimś innym.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 48
Mądrość zwierząt to wszystko to, czego my ludzie możemy się od zwierząt nauczyć. Zarówno od naszych czworonożnych domowych przyjaciół – psów i kotów, jak i szympansów możemy przecież czerpać życiowe lekcje pełne ciepła i wrażliwości.
Mądrość zwierząt to także umiejętność spojrzenia poza własne jednostkowe doświadczenie, po to, by zobaczyć, jak czują i widzą świat ci, którzy często głosu nie mają, a są tuż obok nas. Dzięki temu dostajemy szansę, żeby lepiej zrozumieć także siebie.
Dostrzeganie tego, co podpowiadają nam zwierzęta, pogłębia naszą empatię oraz, co niezastąpione – jak żadne inne doświadczenie pozwala na chwilę wymknąć się poza siebie, by zobaczyć, jak to jest być kimś innym.
Zapraszamy do lektury
Redakcja miesięcznika „Znak”
Wszystkim autorom i spadkobiercom praw autorskich serdecznie dziękujemy za udostępnienie tekstów do minibooków. Jednocześnie informujemy, że dołożyliśmy wszelkich starań, by odnaleźć ich spadkobierców i właścicieli. Przychody ze sprzedaży nieposiadających ambicji komercyjnych minibooków zostaną przeznaczone na kontynuowanie działalności miesięcznika „Znak”.
■ Marta Alicja Trzeciak
Miłość do domowych pupili nie pachnie już pasztetem ani resztkami po obiedzie; jest teraz bardziej świadoma, podmiotowa, nastawiona na zaspokajanie nie tylko potrzeb człowieka, ale też czworonoga. Czy jednak poza nowym znaczeniem powiedzenia „nie dla psa kiełbasa” zmieniło się coś jeszcze?
Mucha była przedstawicielką pokolenia polskich kundli z lat 90. Kundli, którym nadawano imiona typu Żaba czy Reksio, a w bardziej dystyngowanych wersjach: Sara albo Dżeki. Była psem o krótkich łapach, ogromnym łbie i zakręconym ogonie. Nieproporcjonalnym, dziwacznym, z szorstką, mało szlachetną sierścią, która kłuła w twarz. Ja i moja rodzina kochaliśmy Muchę. Dlatego dawaliśmy jej dojeść ziemniaki z sosem po obiedzie, nigdy nie szorowaliśmy jej zębów (nie znosiła zaglądania do pyska) i pozwoliliśmy jej roztyć się na starość, zamiast ją ganiać na forsowne spacery.
Gdyby Mucha żyła dzisiaj, jej życie byłoby całkiem inne. Z całą pewnością nie dostawałaby ludzkiego jedzenia, bo wiadomo, że ono psu szkodzi. Miałaby czyste, zdrowe zęby, a aktywność fizyczna byłaby codziennym rytuałem, który budowałby więź oraz zapobiegał otyłości – groźnej przyczynie chorób metabolicznych i chorób układu krążenia.
W ciągu ostatnich dekad nasz poziom świadomości na temat potrzeb oraz jakości życia zwierząt bardzo się zmienił. Miłość do domowych pupili nie pachnie już pasztetem ani resztkami po obiedzie; jest teraz bardziej świadoma, podmiotowa, nastawiona na zaspokajanie nie tylko potrzeb człowieka, ale też czworonoga. Czy jednak poza nowym znaczeniem powiedzenia „nie dla psa kiełbasa” zmieniło się coś jeszcze? Czy zmianie uległ fundament naszej miłości do zwierząt; przyczyna, dla której w ogóle trzymamy je w naszych domach? No bo w zasadzie – dlaczego tak bardzo kochamy zwierzęta i czy dziś kochamy je inaczej niż kiedyś?
Dalsza część dostępna w wersji pełnej
Prawa autorskie do tekstów zamieszczonych w minibooku przysługują ich autorom lub spadkobiercom.
Dołożyliśmy wszelkich starań, by odszukać wszystkich właścicieli praw autorskich. W przypadku ewentualnych niejasności zapewniamy, że prawa wszystkich właścicieli będą respektowane. Jednocześnie informujemy, że projekt minibooków „Znaku” nie jest komercyjny. Wykorzystane przychody przeznaczymy na dalszą działalność miesięcznika „Znak”.
Wstęp i wybór tekstów: Redakcja miesięcznika „Znak”
Opracowanie redakcyjne tekstów: Redakcja miesięcznika „Znak”
Projekt okładki: Ilona Klimek
Źródło ilustracji okładkowej
Opracowanie techniczne i konwersja: Katarzyna Rek
Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl
Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków
Dział sprzedaży: tel. 12 61 99 569, e-mail: [email protected]
Na zlecenie Woblink
woblink.com
plik przygotowała Katarzyna Rek
