Uzyskaj dostęp do tej i ponad 360000 książek od 14,99 zł miesięcznie
„Szelma na Islandii” to powieść, która nie prosi o pozwolenie. Wchodzi z buta, mówi wprost i nie przeprasza. Piotr Tomski napisał książkę o swoim życiu tak, jakby opowiadał je na jednym oddechu komuś, kto ma prawo znać prawdę — czyli każdemu, kto ją otworzy.
To opowieść o Polsce, jakiej nie ma w podręcznikach: o ludziach, którzy lawirują między absurdem systemu a własnymi ambicjami, między lojalnością a zdradą, między miłością a samotnością. O kraju, który wyrodnego syna nie przytulił — i o wyspie, która go przyjęła.
Książka słodko-gorzka — bo obok scen, przy których parskniesz śmiechem, są takie, przy których ściśnie cię w gardle. I jedne bez drugich nie miałyby sensu. Tak jak życie samej szelmy.
Jeśli lubisz Hrabala — rozpoznasz ten ton od pierwszej strony. Ten sam ironiczny uśmiech człowieka, który widział za dużo, żeby płakać, ale za mało zapomniał, żeby nie opowiadać. Potok świadomości, w którym tragedia ojca zlewa się z absurdem handlu ciągnikami w PRL, a czarny humor jest jedyną obroną przed czarną rozpaczą. Są tu też sceny więzienne pisane z chłodem i precyzją, które przywodzą na myśl Serrę i Bunuela — realizm tak suchy, że aż trzeszczy. A pod spodem bije serce emigranta, który mógłby siąść przy jednym stole z Hłaską — ta sama tęsknota za krajem, który go wyrzucił, i ta sama duma, żeby nie przyznać, jak bardzo to boli.
Nie jest to lektura wygodna. Jest za to uczciwa do bólu.
Audiobook zawiera 35 rozdziałów w plikach formatu mp3.
Wszystkie rozdziały zostały zapakowane w plik archiwum ZIP o wielkości 0.5GB
Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
