Kitsune - Hermansa Natalia - ebook

Kitsune ebook

Hermansa Natalia

0,0
5,99 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Gdziekolwiek spojrzysz, magia już tam jest. Wystarczy ją odnaleźć.

„Kitsune” to jedna z dwunastu niesamowitych historii zaklętych w zbiorze opowiadań „Magiczny kompas”.

Książka wydana nakładem wydawnictwa Nie powiem, Hm... zajmuje się dystrybucją.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 33

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Chłodny wiosenny podmuch wślizgnął się przez uchylone okno i połaskotał ją po karku. Nawet nie drgnęła, wciąż wpatrując się w jasnoniebieską kopertę leżącą na dokładnie wyszorowanym kuchennym stole.

Na drewnianej podłodze zamigotały promienie porannego słońca. Poza szelestem gałęzi kwitnących za oknem jabłoni Mayumi słyszała tylko uderzenia własnego serca.

Wysoki chłopak obracał w dłoniach niewielką, błękitną kopertę. Na jego szczupłym nadgarstku połyskiwała tarcza zegarka Seiko, którego tak zazdrościli mu wszyscy koledzy. Nos i policzki młodzieńca zdobiły piegi, a ciepłe spojrzenie brązowych oczu – jak za każdym razem – przywodziło jej na myśl gorącą czekoladę. Już nie chłopiec, choć jeszcze nie całkiem dorosły mężczyzna. Podobnie jak ona, tak boleśnie młody i pełen nadziei na przyszłość.

Zamrugała szybko i wyciągnęła przed siebie spracowaną dłoń o krótko opiłowanych paznokciach. Zanim zdążyła się rozmyślić, pośpiesznie otworzyła kopertę.

Drobne zmarszczki wokół oczu pogłębiły się, gdy skupiła wzrok na wypisanych kolorowymi znakami słowach. Przez moment kącik jej ust drżał, jakby miała się roześmiać, trwało to jednak zaledwie ułamek sekundy. Zaraz potem zgniotła pstrokatą ulotkę firmy ubezpieczeniowej i zgarnąwszy z kuchennego blatu starą motorolę, ruszyła do wyjścia. Na śniadanie przygotowane przez matkę nawet nie spojrzała.

***

Stara, a głupia, huczało w głowie Mayumi.

Wiosenny wietrzyk nadal radośnie hulał po sadzie, porywając płatki kwitnących jabłoni i niosąc zapach jaśminu i magnolii. Maj. Niegdyś jej wymarzony miesiąc na ślub…

Z pobliskich krzaków poderwała się nagle chmara ptaków, a Mayumi wydawało się, że między drzewami mignęła ruda lisia kita. Obciągnęła rękawy swetra i bez większego zainteresowania poszła dalej.

Gdy zobaczyła z oddali ostatnie drzewa sadu i pierwsze zabudowania wioski, jak zwykle odruchowo wcisnęła prawą dłoń głęboko w kieszeń swetra. Wbiła wzrok w porośniętą świeżą trawą ziemię, byleby tylko ominąć spojrzeniem starą jabłonkę na początku wydeptanej ścieżki.

Śnieg sypał jak wściekły, robiło się coraz mroźniej i ciemniej, a ona wciąż stała tam jak głupia. Od strony wioski nikt nie nadchodził, mimo że czekała już ponad pół godziny, a jej oczy zaczynały łzawić od wpatrywania się w ścieżkę ginącą pod nową warstwą białego puchu.

Cisza wygłuszonego grubą śnieżną pierzyną sadu aż dzwoniła w uszach. Mróz wgryzał się we wszystkie odsłonięte części ciała, a lodowate macki zimna stopniowo zaczynały oplatać także pozbawiane ostatnich iskier nadziei dziewczęce serce.

Coś boleśnie strzyknęło jej w kolanie, lecz Mayumi jedynie zacisnęła usta i przyspieszyła kroku.

***

Klucz jak zawsze stawiał lekki opór, ale nie zamierzała się z nim cackać. Mocno szarpnęła drzwi, a zamek posłusznie przeskoczył, jakby zląkł się jej gniewnych ruchów.

– Mayumi-chan, skąd te nerwy? – rozległ się zatroskany głos pana Nakamury, właściciela sąsiedniej apteki i wieloletniego przyjaciela jej rodziców.

– Dzień dobry. – Uśmiechnęła się z przymusem, otwierając znienawidzone drzwi. Skrzywiła się, gdy przeciągle skrzypnęły; już trzy razy przypominała ojcu, że trzeba je naoliwić. – Chyba wstałam lewą nogą! – Skubnęła rękaw swetra i naciągnęła go mocniej na dłoń. Jej głos zabrzmiał cierpko.

– Nie warto przejmować się drobnostkami – odparł pan Nakamura i mrugnął do niej przyjaźnie, po czym zniknął w wejściu apteki.

Mayumi odetchnęła głęboko.

Tylko czy całe życie można nazwać drobnostką?,pomyślała, kiedy przekroczyła próg sklepu i zerknęła na swoje niewyraźne odbicie w szklanej gablocie z cukierkami. Równocześnie odnotowała w pamięci, że po pracy powinna koniecznie wstąpić do apteki pana Nakamury, aby zakupić leki na alergię i krople do oczu. W końcu wszystko pyliło w najlepsze.

Założyła szybko roboczy fartuch. Znów zdawał się bardziej opinać na biodrach – miała wrażenie, że odkąd przekroczyła czterdziestkę, nie mogła już zjeść bezkarnie żadnego ciastka czy najdrobniejszej nawet czekoladki. Przeszła na zaplecze, otworzyła tylne drzwi i związała w ciasną kitkę krótkie, pofarbowane na brązowo włosy. Wtaszczyła do środka pozostawiony przez piekarza na schodach kosz z zamówionym pieczywem i zerknęła na niewielkie podwórze ogrodzone pordzewiałą siatką z krzywą starą furtką.

Otworzył usta, jakby chciał coś powiedzieć, lecz nie zapanował nad spojrzeniem, które powędrowało do opatrunku na dłoni Mayumi. Gwałtownie nabrała tchu, jej nozdrza zadrżały, a oczy zapiekły. Odwróciła się i pobiegła na zaplecze, zanim zdążył odezwać się choć słowem. Minęła ojca i matkę, nie słysząc, co za nią wołali; czarny warkocz tylko mignął na schodkach, a zaraz potem stara furtka trzasnęła za plecami Mayumi, odcinając ją od Hiroshiego i wszystkich naiwnych marzeń.

Magiczny kompas

© Praca zbiorowa

© for the Polish edition by Wydawnictwo Hm…

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie, reprodukcja lub odczyt jakiegokolwiek fragmentu tej książki w środkach masowego przekazu wymaga pisemnej zgody twórców.

Pod redakcją: D. B. Foryś

Redakcja: Natalia Hermansa, Anna Kucharska, D. B. Foryś

Korekta: Aleksandra Baranowska

Projekt okładki: E.Raj

Skład: D. B. Foryś

Elementy graficzne w treści: pexels.com, unsplash.com, freepik.com

ISBN e-book: 9788368695663

Wydanie pierwsze

Wojkowice 2026

Wydawnictwo Nie powiem

E-mail: [email protected]

Telefon: 518833244

Adres: ul. Sobieskiego 225/9, 42-580 Wojkowice

www.niepowiem.com.pl