Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Wyrusz w podróż po relacjach z matką, ale i z samą sobą
Wiele naszych doświadczeń i związanych z nimi refleksji, potrzeb oraz ograniczeń wiąże się z postacią matki. Jest to szczególnie widoczne w wielu kobiecych opowieściach o stracie, niespełnieniu, tęsknocie za matką, konflikcie z nią. Także o tym, czego córka i matka nie zdołały sobie powiedzieć i wybaczyć.
Niezależnie od tego, jaka jest twoja historia, w tej książce możesz odnaleźć siebie i uleczyć traumę z dzieciństwa. Przeczytasz tu o wielu rodzajach złożonych relacji z rodzicami, o trudnych relacjach z matką niedostępną emocjonalnie, krytykującą, narcystyczną, raniącą.
Ta książka zabiera cię w podróż po relacjach z matką i z samą sobą – relacjach, które nigdy się kończą. Opowiada o tęsknocie i miłości, która nie jest ani trudna, ani łatwa, jest za to prawdziwa i złożona z często niechcianych i porzucanych przez nas części.
To książka o relacji z matką i o dojrzałej relacji ze sobą. O rozmowach, które należy dokończyć, nawet wtedy, jeśli twojej matki nie ma już przy tobie. To prezent dla ciebie, dla matek i córek, które niosą na swych barkach ciężar opowieści wielu pokoleń kobiet.
Nie jest to zwykły poradnik, ale książka, dzięki której zatrzymasz się i wsłuchasz się w swoją opowieść.
Urszula Struzikowska-Marynicz – psycholog i socjolog. Autorka artykułów, szkoleń i książek o tematyce psychologicznej. Na co dzień prowadzi własną praktykę psychologiczną, współpracuje też z jednostkami pomocy społecznej przy tworzeniu i prowadzeniu grup wsparcia, psychoedukacji oraz interwencji kryzysowej. W 2025 roku nakładem Wydawnictwa RM ukazała się jej książka Wszystkiemu winni są twoi starzy.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 267
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Książka, po którą zdecydowałaś się sięgnąć, jest fragmentem twojego tu i teraz, twojej potrzeby zainteresowania się tematem relacji córka–matka. Być może trafiłaś na nią, bo masz chęć przeanalizowania swojej relacji z mamą. A może sięgnęłaś po nią z innych powodów – tak czy inaczej warto, abyś zastanowiła się w tym momencie, co czujesz i co tobą kieruje; co w twoim doświadczeniu, twoich skojarzeniach, twojej pamięci mówi ci: „przeczytałabym tę książkę”; jaką wiążesz z nią nadzieję, czego się spodziewasz akurat po tej pozycji, wybranej spośród innych papierowych grzbietów i kolorowych tytułów.
Napisałam tę książkę dla każdej z nas, ponieważ wszystkie jesteśmy czyimiś córkami. Żadna matka nie ukończyła akademii nienagannego wychowania czy szczęśliwego rodzicielstwa, nie zrealizowała warsztatu bycia matką w strefie wolnej od porażek, błędów i nieporozumień. Książka ta jest w mojej ocenie dobrym pomysłem, o czym wnioskuję na podstawie swojej pracy – jako psycholog rozmawiam z różnymi osobami i analizuję z nimi ważne dla nich historie, wydarzenia oraz to, jakie znaczenie nadają one tym faktom, z czym w ich kontekście się zmagają, nierzadko w poczuciu krzywdy, osamotnienia, niesprawiedliwości bądź zagubienia.
Prędzej czy później w życiu każdej z nas pewne doświadczenia i związane z nimi refleksje, potrzeby i pragnienia, szanse i ograniczenia wiążą się z figurą matki. Jest to widoczne szczególnie w opowieściach kobiet o stratach, o niespełnieniu, o tęsknocie za matką, o konflikcie z nią, o tym, czego nigdy wcześniej córka i matka nie zdołały sobie powiedzieć, przyznać, wybaczyć.
Jako córki identyfikujemy się z naszymi matkami na różnym etapie naszego rozwoju psychospołecznego. To właśnie matka wprowadza nas świadomie lub też nieświadomie w świat kobiecości oraz ról, z jakimi ją wiążemy. Jest ona pierwszym przykładem i wzorcem tego, w jaki sposób mogłybyśmy żyć, jakie relacje mogłybyśmy mieć z innymi ludźmi, jak mogłybyśmy wyglądać; wyobrażamy sobie to, kiedy po raz pierwszy przymierzamy jej buty, malujemy się jej szminką, gdy po raz pierwszy chcemy być jak ona lub kiedy próbujemy być od niej kimś odrębnym, różnym, a nawet zupełnie innym. Matka jest punktem odniesienia naszego buntu, gdy decydujemy się obalić jej autorytet i nasze poczucie zależności od niej.
Książka, którą trzymasz w ręce, jest już moją drugą publikacją poświęconą tematyce relacji dorosłych dzieci z ich rodzicami. Aby uzupełnić temat, zapraszam cię do lektury mojej poprzedniej pozycji o przewrotnym tytule Wszystkiemu winni są twoi starzy, ponieważ to w historii naszych rodziców i ich rodzin mamy swój początek.
Relacja z matką jest szczególna. To w jej ciele mamy próg startu dla swojej odrębności, to właśnie z nią, zależne i bezbronne, spędzamy najwięcej czasu w naszych początkach bycia sobą. To w jej historii ma miejsce początek naszej własnej. Matka wydaje się wiecznością – była, zanim pojawiłyśmy się my. Pochodzi ze starszej od nas przeszłości i niesie ze sobą informacje o tym, jak może wyglądać nasza przyszłość. Jest jak alfa i omega. Poza rodzicami, dziadkami i ich poprzednikami wszystkie relacje przychodzą i odchodzą, niczym fale społecznego oceanu. Matka w naszym życiu była zawsze. Nie znamy życia bez niej. Obok ojca była tą siłą, która albo pozwalała nam rozwijać skrzydła zdrowej i mocnej autonomii, albo, jak w przypadku wielu z nas, podcinała nam te skrzydła, łamała ze strachu przed opuszczeniem jej i przed tym, co się z nią wiąże, czy też pozwalała nam latać, ale na smyczy jej emocjonalnej kontroli nad nami.
Przez dużą część naszego życia stawiamy matkę w centrum rzeczywistości jako najważniejszy punkt odniesienia. Staje się ona pierwszą reprezentacją świata, wzorcem relacji, kobiecości dla córek i synów. Relacja z nią jest prototypem kolejnych relacji, w które wejdziemy. Matka jest jedna. Można mieć różnych partnerów, wiele dzieci, zmieniających się przyjaciół, jednak ona na tle tej różnorodności pozostaje dla nas niezmiennie w tym samym miejscu.
Córki porównują się ze swoimi matkami: co sobie z tej matki wezmę za przykład pożądanych przeze mnie cech, a co zdecyduję się obalić, w czym będę od niej lepsza, a w czym inna? Synowie postrzegają matkę jako przedstawicielkę kobiet i przewodniczkę po relacjach z nimi. Nie chcą jej zawieść, a w pewnym okresie życia czują się także za nią odpowiedzialni, gdy ta okazuje słabość, staje się krucha. Dziecko, czy to małe, czy już dorosłe, stawia matkę w ważnym miejscu swojego życia – prowokuje ją, dąży do bliskości, fantazjuje o tym, co matka by powiedziała na to, jak ono postępuje, porównuje się do niej i z nią rywalizuje. Nierzadko obawia się ją rozczarować, pragnie jej szczęścia albo kary dla niej, takiej, która miałaby wezwać matkę do kochania go, zawrócić ją ku dziecku i zmotywować do przyjrzenia się mu z bezwarunkową akceptacją i miłością.
Matka, którą stawiamy w centralnym miejscu swojego życiowego widnokręgu, jest przez nas idealizowana, ale bywa także demonizowana. My, córki, chcemy być jak ona albo pragniemy być zupełnie od niej inne. Wiele spraw, procesów oraz życiowych doświadczeń sprowadzamy do osoby naszej matki: gloryfikujemy ją, stajemy w jej obronie, podziwiamy ją, porównujemy się z nią, chcemy ją obalić, przeskoczyć tak, jak bije się rekord. Uciekamy się do niej po pomoc czy też niejednokrotnie obwiniamy ją za jej chłód wobec nas, za zajmowanie się samą sobą, za jej niedostępność, braki, w tym niedostatek miłości, ale co istotne, obwiniamy ją także o to, o co nie sposób jej obwinić: własne niepowodzenia oraz o to, w co dzisiaj wierzymy, jakim myślom i lękom ulegamy, że nie potrafimy (jeszcze) inaczej niż dotychczas patrzeć na świat i współpracować z nim. Owszem, matka ma w tym swój udział, ale nie jest temu winna. Jest przykładem na to, że każda rola, jaką w życiu odgrywamy, w tym macierzyństwo, jest naznaczona ludzkimi słabościami, deficytami, ograniczeniami, kosztami itp. W skargach kierowanych do matki ukryte są ogromne pokłady miłości, nadziei, tęsknoty oraz tego, jak bardzo jest ona ważna dla każdej z nas i jak wiele spraw i znaczeń wiążemy z jej obecnością w naszym życiu.
Niektóre matki traktują swoje córki jak przedłużenie samych siebie, nakładając na nie różnego rodzaju obowiązki, oczekiwania, sposoby realizowania określonych ról i zadań. Inne sprowadzają na ten świat dzieci, aby zapewnić sobie bezwarunkową miłość, przyjaźń i opiekę w okresie senioralnym. Istnieją matki, które traktują swoje dzieci jak kotwicę dla związku, narzędzie, które miałoby relację scalać, cementować, ratować, stanowić powód do trwania przy sobie czy obok siebie. Towarzyszy temu mit, że dzieci wychowywane przez rodziców, którzy się rozstali, nie są szczęśliwe. To nie jest konieczny scenariusz. Jeszcze inne matki postrzegają swoje dzieci jako spadkobierców, poprzez pryzmat obowiązku dopełnienia rodzinnej tradycji, przedłużenia rodu.
Wszystkie wymienione powyżej motywacje nie stanowią dobrego powodu do rozpoczęcia przygody z macierzyństwem. Mimo że nie są właściwe i wystarczające do podjęcia dojrzałej i odpowiedzialnej decyzji o rodzicielstwie, to jednak nie wykluczają szansy na dostrzeżenie sensu bycia rodzicem i na pokochanie swojego dziecka. Nie czynią też złymi osób, które się nimi kierują. Zanim staniemy się rodzicami, jesteśmy przede wszystkim ludźmi. A nie można rozliczać ludzi za to, jacy są, chociaż wpływa to w pewnym stopniu na ich rodzicielstwo. Ocenianie rodziców prowadzi do koncentrowania się na stratach, kosztach, poczuciu krzywdy, winy, złości. To nie opowieść o złych matkach, ale o ludziach, którzy kierując się ludzkimi pokusami, wadami, słabościami czy potrzebami, stali się naszymi rodzicami.
Postać matki nierzadko gloryfikujemy. Mimo dorosłości dla wielu z nas matka bywa postacią posągową, stojącą w samym centrum codzienności. Dedykuję tę książkę szczególnie tym osobom, aby miały szansę rozróżnić miłość od zależności, bliskość od poczucia winy, troskę od kontroli, szansę od zagrożenia.
Bywa również i tak, że matki są przez nas demonizowane, niezauważane, niedoceniane, niezrozumiane. Stanowią brakującą część naszej wewnętrznej układanki obrazu siebie i relacji z matką, która nie jest ani dobra, ani zła – po prostu istnieje, przy czym wpływa na inne ważne dla nas w życiu relacje. Aby przeżyć autentycznie relację z matką, należy zdać sobie sprawę, że nie byłoby tej więzi bez was obu. W tej relacji jest przestrzeń na to, co przez nas oczekiwane i spodziewane, jak również na to, co nieuniknione, związane z trudem, wyzwaniami, konfliktem i ze stratą. Na to, co nas buduje i co matce zawdzięczamy, ale również na to, co w tej relacji tracimy. Pamiętajmy, że nie byłoby matki bez córki oraz córki bez matki, nawet gdy tej ostatniej z różnych powodów przy nas zabrakło.
Część z nas boi się myśleć o matce jak o człowieku zbudowanym z krwi i kości, czyli prawdziwym, złożonym z różnych części ja, tego, co wydaje się nam pożyteczne, wartościowe, mądre, bezpieczne, miłe, jak również z tego, co boimy się w naszych matkach dostrzegać, co trudno jest nam w nich zaakceptować, co odbiega od naszych oczekiwań i przekonań na temat bycia dobrą albo złą matką. W niniejszej książce postaram się przybliżyć to, w jaki sposób demonizujemy nasze matki, koncentrując się na ich wadach i trudnościach, które w sposób szczególny oddziałują na nas w okresie dzieciństwa oraz później, w czasie naszego psychospołecznego dojrzewania. Koncentracja na tych brakach i związanych z nimi trudnościach sprawia, że niektórym z nas trudno dostrzec w matce człowieka, poza krzywdą, jakiej miała się ona dopuścić.
Pamiętaj, że dużo ważniejsze od tego, czego doświadczyłaś w dzieciństwie, jest to, co robisz dzisiaj z tymi przeżyciami. Dlatego w tej książce zamierzam odwieść cię od obwiniania matki czy kategoryzowania jej postaci i zachęcić do zaakceptowania, że jest jak jest, i zdecydowania, co zamierzasz z tym zrobić. Czy będzie to twoim sekretem, trudną tajemnicą i kotwicą poczucia winy bądź krzywdy, czy może lekcją o sobie samej oraz o tym, co jest dla ciebie, niezależnie od twojej mamy, ważne i twoje własne.
Jestem daleka od tworzenia wizji czarno-białego świata, dlatego nie chcę w tej książce mówić o trudnych matkach czy córkach, tylko o ich skomplikowanych relacjach, nawet jeśli trudności pochodziły głównie z matczynej strony. Tyle się mówi o toksycznych czy narcystycznych matkach. Takie zagadnienia również poruszam na kartach tej książki, jednak nie wskazując palcem i nie przyczepiając etykiet, które mogłyby prowadzić do przekreślenia twojej relacji z matką, do wydania na nią wyroku.
Celem tej książki jest budowanie wglądu, spojrzenie na relacje matka–córka i córka–matka z różnych perspektyw. Publikacja ta nie zastąpi terapii, nie udzieli ci konkretnych wskazówek zapewniających spokój, szczęście i satysfakcjonujące życie. Nie wyleczy cię, nie uzdrowi twojej relacji z matką, ale pomoże ci zrozumieć charakter tej niepowtarzalnej i nierzadko trudnej relacji. To jak, zaczynamy?
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
N. de Barbaro, Niezadane. Dlaczego między córkami i matkami jest tyle bólu?, „Tygodnik Powszechny” 2021, nr 22.
H. Bee, D. Boyd, Psychologia rozwoju człowieka, przeł. Joanna Gilewicz, Aleksander Wojciechowski, Zysk i S-ka, Poznań 2008.
H. Goldenberg, I. Goldenberg, Terapia rodzin, przeł. Miłosz Młynarz, Mateusz Łuczak, Katarzyna Siemieniuk, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006.
M.S. Greenberg, A theory of indebtedness, w: Social exchange. Advances in theory and research, red.K.J. Gergen, M.S. Greenberg, R.H. Willis, Springer, Boston 1980, s. 3–26.
J.L. Hall, W cieniu narcyza. Jak rozpoznać toksyczną relację i uwolnić się z niej, przeł. Matylda Biernacka, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2021.
A. Jucewicz, Czując. Rozmowy o emocjach, Agora, Warszawa 2019.
C.G. Jung, Psychologia a religia Zachodu i Wschodu, przeł. Robert Reszke, Wydawnictwo KR, Warszawa 2005.
A. Kozak, J. Wasilewski, Uwięzieni w słowach rodziców.Jak uwolnić się od zaklęć, które rzucono na nas w dzieciństwie, Onepress, Warszawa 2022.
L. Larsson, Wstyd, złość i poczucie winy – dzwonki alarmowe. Odczytywanie i transformacja trudnych uczuć z perspektywy Porozumienia bez Przemocy, przeł. Ksymena Klemińska, Miejsce Ludzi, Poznań 2020.
K. McBride, Wsparcie dla dorosłych córek narcystycznych matek. Jak być wystarczająco dobrą, przeł. Elżbieta Józefowicz, Wydawnictwo JK, Łódź 2008.
M. Piróg, Inny w nas. Kwestia Innego w świetle koncepcji cienia Carla Gustava Junga, „Etyka” 2019, t. 58, nr 1, s. 211–218, https://etyka.uw.edu.pl/index.php/etyka/article/view/1266 (dostęp 08.01.2026).
H. Stierlin, Członek rodziny zagrożony schizofrenią, „Hexagon Roche” 1979, vol. 6 (2), s. 1–9.
K. Szymaniak, Rola matki w integralnym rozwoju i wychowaniu dziecka, „Paideia” 2021, nr 3, s. 233–245.
P. Watkins, J. Scheer i wsp., The debt of gratitude: Dissociating gratitude and indebtedness, „Cognition and Emotion” 2006, vol. 20 (2), s. 217–241.
B. Weiner, An attributional theory of achievement motivation and emotion, „Psychological Review” 1985, vol. 92 (4), s. 548–573.
J.E Young, J.S. Klosko, M.E. Weishaar, Teoria schematów, przeł. Olena Waśkiewicz, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot 2021.
M. Ziemska, Rodzina i dziecko, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1979.
Jak kochać własną matkę
Urszula Struzikowska-Marynicz
© by Wydawnictwo RM, 2026 All rights reserved.
Wydawnictwo RM, 03-808 Warszawa, ul. Mińska 25 [email protected], www.rm.com.pl
Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taśmy lub przy użyciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy.
Wszystkie nazwy handlowe i towarów występujące w niniejszej publikacji są znakami towarowymi zastrzeżonymi lub nazwami zastrzeżonymi odpowiednich firm odnośnych właścicieli.
Wydawnictwo RM dołożyło wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą jakość tej książki, jednakże nikomu nie udziela żadnej rękojmi ani gwarancji. Wydawnictwo RM nie jest w żadnym przypadku odpowiedzialne za jakąkolwiek szkodę będącą następstwem korzystania z informacji zawartych w niniejszej publikacji, nawet jeśli Wydawnictwo RM zostało zawiadomione o możliwości wystąpienia szkód.
ISBN 978-83-8400-136-3 ISBN 978-83-7147-222-0 (ePub)
Edytor: Justyna MrowiecRedaktorka prowadząca: Justyna ŻebrowskaRedakcja: Zuzanna ŻółtowskaKorekta: Michał TrusewiczProjekt okładki: Agata MuszalskaLayout: na podstawie projektu Magdy BetlejEdytor wersji elektronicznej: Edyta GadajOpracowanie wersji elektronicznej: Marcin FabijańskiWeryfikacja wersji elektronicznej: Justyna Mrowiec
