Świadoma mama. Praktyczna wiedza i porady - Małgorzata Rozenek-Majdan - ebook

Świadoma mama. Praktyczna wiedza i porady ebook

Małgorzata Rozenek-Majdan

0,0
32,00 zł

lub
Opis

Ten poradnik to MUST HAVE wszystkich matek i ojców. Pełna praktycznych porad, konkretnych wskazówek i dodających siły słów książka.

Małgorzata Rozenek-Majdan wraz ze znanymi specjalistami obala mity dotyczące ciąży, które przynoszą kobietom tylko dezinformację i niepotrzebnie je straszą. Czternaście rozmów z wybitnymi specjalistami z bardzo różnych dziedzin: z lekarzami - ginekologami-położnikami, specjalistami od niepłodności, hematologami - położną, psycholożką, dietetyczką, trenerami personalnymi, stylistką. Odpowiadają oni na trudne pytania, bo tu nie ma "niewłaściwych" tematów. Informacje naukowe i porady psychologiczne pozwalają zmierzyć się z wymagającym czasem ciąży, tematem niepłodności czy traumy po poronieniu. Szczere wyznania autorki o tym, jak być silną, gdy czasem dusza rozpada się na kawałeczki, jak zmierzyć się z macierzyństwem i walczyć ze stereotypem Matki Polki. Dzięki radom i informacjom przyszłe mamy będą mogły udać się w podróż w głąb siebie i odnaleźć podczas porodu moc i siłę, które pozwolą im wydać dziecko na świat. Bo świadoma mama to szczęśliwa ciąża, udany poród i radość macierzyństwa.

Badania prenatalne - jakie i kiedy je zrobić?

Jak umieć cieszyć się wymarzoną i oczekiwaną ciążą, bez panicznego lęku i stresu, że po raz kolejny się ją utraci?

Jak się odżywiać, czy i w jaki sposób można ćwiczyć w ciągu tych 9 miesięcy?

W co się ubierać, jak przygotować wyprawkę dla niemowlaka?

Jaka jest rola taty podczas porodu i jak sprawić, żeby nawiązał on ciepłą i mądrą relację z niemowlęciem od samego początku?

To tylko niektóre pytania z tych, które w książce stawia specjalistom Małgorzata Rozenek-Majdan. Sama, oczekując wymarzonego syna, dzieli się z kobietami swoimi problemami, lękami i radościami. Bezkompromisowo i bez tabu opowiada w tych rozmowach o sobie, nieudanych próbach in vitro, radzeniu sobie z traumą utraty, ale także o walce i szczęściu.

Małgorzata Rozenek-Majdan - absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2012 roku związana w telewizją TVN. Autorka kilku bestsellerowych poradników. Współpracuje z Centrum Zdrowia Dziecka i Szlachetną Paczką. W 2019 roku nagrodzona statuetką Gwiazda Dobroczynności. Od wielu lat zabiera głos w społecznej debacie o in vitro. W 2019 roku wraz z wydaniem książki "In vitro. Rozmowy intymne" zainicjowała społeczną dyskusję o sytuacji in vitro w Polsce. W 2020 roku powołała fundację, której celem jest wspieranie leczenia niepłodności i promocji macierzyństwa.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 155




 

 

Wstęp

ZDARZYŁ SIĘ CUD, ZNÓW BĘDĘ MAMĄ…

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN

 

 

Moi synowie Staś i Tadzio są najważniejszą częścią mojego życia. Bez nich nie wyobrażam sobie życia. Dają mi ogromną siłę i jeszcze więcej miłości, która potrzebna jest każdemu z nas. To, czym powinnyśmy się nieustannie zachwycać, to uczucie, które nam towarzyszy: kochasz swoje dzieci, a one kochają ciebie bezwarunkowo. Dziś wszyscy razem, moi synowie i ukochany mąż, czekamy na przyjście na świat kolejnego chłopca. Wszyscy życzyli mi dziewczynki. A ja myślałam: płeć nie ma znaczenia. Liczyło się dla nas tylko to, żeby wszystko było dobrze. Pewnie nie da się teraz stwierdzić, czy trudy wychowawcze będą podobne do tego, z czym spotkałam się do tej pory. Pewnie nie. Ale wiem jedno: że mojego trzeciego syna będę starała się wspierać równie mocno jak resztę. Tyle że teraz będę mamą z o wiele większym doświadczeniem. W innym punkcie życia.

Dla mnie to zdecydowanie cud. Jestem mamą, która może się cieszyć macierzyństwem dzięki długiej walce, jaką przeszłam razem ze swoim mężem i najbliższymi, decydując się na metodę in vitro. Ponad rok temu skończyłam pracę nad poprzednią książką In vitro. Rozmowy intymne. Powstała ona z wewnętrznej potrzeby podjęcia tematu leczenia niepłodności, odczarowania mitów i kłamliwych stereotypów. Po wysłuchaniu wielu ludzkich historii, niektórych wzruszających i szczęśliwych, innych zaś smutnych i bez happy endu, pojawiła się we mnie mieszanka sprzecznych emocji.

Z jednej strony wciąż w głębi serca pragnęłam dziecka, z drugiej przychodziły takie momenty, że chciałam zrezygnować. Razem z mężem, podobnie jak wszystkie pary podejmujące decyzję o przystąpieniu do in vitro, musieliśmy się zmierzyć z nieznanymi nam wcześniej emocjami: lękiem, niepewnością, zagubieniem, poczuciem pustki i zwątpieniem. Całe życie podporządkowaliśmy temu, żeby móc się cieszyć z rodzicielstwa, żeby po raz kolejny stanąć przed nieznanym. Nasz styl życia bardzo się zmienił. Ciągłe wizyty w klinice, badania lekarskie, leki, zastrzyki, znowu wizyty… Żyliśmy według planu, który wyznaczało nam in vitro. Poza tym ilości emocji, które nam w tym towarzyszyły, nie da się określić w kilku zdaniach. Trud, psychiczne wyczerpanie i ta niepewność, czy ciężka praca, którą włożyliśmy w to, żeby stać się rodzicami, przyniesie efekty. Początkowo nic na to nie wskazywało, a kolejne informacje, że tym razem się nie udało, były dla nas trudne do zaakceptowania.

Wraz z mężem spędziliśmy wiele wieczorów na rozmowach o tym, czy po raz kolejny – gdy znów nam się nie udało – zawalczymy o dziecko. Było to o tyle trudne, że każde z nas widziało smutek niepowodzenia po drugiej stronie. Odchorowywaliśmy te negatywne wiadomości mocno, nie zawsze przyznając się do tego przed sobą.

Do końca życia będę pamiętać dzień, kiedy po wielogodzinnych rozmowach i zastanawianiu się, czy ryzykować ponownie, czy już dać za wygraną, nasi lekarze z kliniki nOvum, doktor Piotr Lewandowski i doktor Katarzyna Kozioł, namówili nas, żeby jednak spróbować. Już ostatni raz. Zawahaliśmy się, czy chcemy znowu przez to przechodzić. Przypomniały mi się wówczas słowa mojego taty, który przez całe życie wpajał mi bardzo cenną lekcję: „Podejmij wyzwanie, spróbuj. Jeśli ci się nie uda, nie będziesz mogła wyrzucać sobie, że nie zawalczyłaś. A jeśli nie spróbujesz, przez całe życie będziesz mieć wyrzuty sumienia, że nie spróbowałaś”. Tak mi tłumaczył, gdy chciałam zrezygnować ze szkoły baletowej, i do dziś jestem mu wdzięczna, że tego nie zrobiłam. Teraz na nowo przypomniałam sobie tę lekcję. Wiedziałam, że musimy wykorzystać wszystkie możliwe próby. I udało się nam! Wiadomość o tym, że będziemy rodzicami, przyszła do nas, gdy staliśmy w kolejce do odprawy paszportowej na lotnisku. Nie zapomnę tego szczęścia, które pojawiło się w nas, ale i niepewności, czy tym razem wszystko się uda.

 

Kiedy przyszedł moment, że mieliśmy pewność, że wszystko jest dobrze i minął już czas niepewności, odetchnęliśmy z ulgą, ale dalej dmuchaliśmy na zimne. Przypomniał mi się okres, gdy byłam w ciąży ze Stasiem i Tadziem. Senność, zachcianki, tycie… Musiałam teraz znów zwolnić, znaleźć czas, żeby wziąć głębszy oddech, ale miałam wielkie wsparcie w osobach mojego męża i synów. Oni oszaleli ze szczęścia. Ja też szalałam. I szaleję do dzisiaj.

Kiedy zobaczyłam nasze dziecko po raz pierwszy na USG, poczułam ogrom szczęścia. Mąż też nie mógł ukryć radości. Po raz kolejny mój tata miał rację. Trzeba zawsze walczyć do końca. Mimo że walka może być wyjątkowo ciężka.

Zaczęłam się zastanawiać, jak tym razem będzie wyglądać moje rodzicielstwo. Nigdy nie zapomnę chwil, gdy na świat przyszedł mój pierwszy syn, Stanisław. Wróciliśmy ze szpitala do domu. Usiadłam z małym Stasiem na rękach i popatrzyłam na niego. Uśmiechnęłam się, ale pojawiła się we mnie myśl, że od tej pory moje życie będzie inne. „Jesteśmy od siebie zależni. Ale obiecuję ci, że zrobię wszystko, żebyś był szczęśliwy” – obiecałam Stasiowi na głos. Moje życie zmieniło się wówczas o sto osiemdziesiąt stopni. Ale ja z tej zmiany nigdy bym nie zrezygnowała. Weszłam na inny poziom szczęścia i spełnienia. Lecz nie będę ukrywać, że strach czy niepewność też mają inny smak, gdy stajesz się mamą.

 

Dziś kobiety nie traktują ciąży jako stanu podobnego do choroby, nie zasiadają w domu przed telewizorem, tylko są aktywne zawodowo, a gdy prowadzący lekarz na to pozwala, ćwiczą, podróżują, cieszą się życiem. Ciąża przestała być czasem noszenia dziwnych obszernych ubrań, tylko nieodłączną częścią współczes­nego stylu życia. Choć należy pamiętać, że to stan szczególnej troski, w którym trzeba zadbać o siebie i o swoje dziecko.

Mimo że żyjemy w XXI wieku, wciąż o ciąży w przestrzeni publicznej, w internecie, na forach krąży wiele mitów. Kobiety o nich czytają i są przerażone. Nie zawsze mogą je szybko zweryfikować u swojego lekarza. Dlatego postanowiłam podzielić się wiedzą, którą otrzymałam od specjalistów. W książce tej staram się obalić mity i stereotypy dotyczące ciąży, które przynoszą tylko dezinformację i niepotrzebnie nas straszą. Informacje naukowe i porady psychologiczne pozwalają zmierzyć się z tematem niepłodności i ciąży po zapłodnieniu in vitro.

Rozmawiam między innymi o tym, jak zmagać się z traumami po poronieniu, kiedy możemy mówić o dobrym czasie na dziecko, czy ciążę z zapłodnienia in vitro lekarz traktuje w ten sam sposób jak spontaniczną. Pytam także o badania prenatalne i kiedy je zrobić. Z psycholożką dyskutuję o tym, jak cieszyć się tą wymarzoną i oczekiwaną ciążą bez panicznego lęku i stresu, że po raz kolejny się ją utraci. Dziś wiadomo już, jak ważne jest to, aby – dbając o rozwój dziecka – nie tylko regularnie się badać, ale także dobrze odżywiać i pozostać aktywną fizycznie jak najdłużej w ciągu tych dziewięciu miesięcy. Kocham modę, dlatego rozmawiam też, jak się ubierać w ciąży i jak przygotować wyprawkę dla niemowlaka. I w końcu z psycholożką i położną staram się odczarować temat porodu.

W książce, którą oddaję Wam do rąk, znajdziecie czternaście wywiadów ze specjalistami z różnych dziedzin. Odpowiadają oni na trudne pytania, bo tu nie ma niewłaściwych tematów. Dzięki ich radom i informacjom przyszłe mamy będą mogły udać się w podróż w głąb siebie i odnaleźć podczas porodu moc i siłę, które pozwolą im wydać dziecko na świat.

To jednak książka nie tylko dla mam, ale i ojców. W każdym wieku. Dla tych, którzy oczekują pierwszego dziecka, ale i kolejnego. Uczy cieszyć się ciążą, a potem oczekiwanym dzieckiem, każdego dnia.

 

Rozdział I

POCZĄTKI NIGDY NIE SĄ ŁATWE

PROFESOR ARTUR JAKIMIUK

 

 

PROFESOR ARTUR JAKIMIUK,specjalista I i II stopnia z położnictwa i ginekologii, ginekologii onkologicznej, endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości oraz perinatologii. Pracę doktorską obronił w 1993 roku w Akademii Medycznej w Lublinie. Habilitował się w 2000 roku (także w Akademii Medycznej w Lublinie), a trzy lata później otrzymał tytuł profesora. Ordynator Kliniki Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Dużo pracuje naukowo, wykłada zagadnienia związane z onkologią ginekologiczną, położnictwem i chorobami kobiecymi na krajowych i zagranicznych uczelniach, między innymi na Uniwersytecie Kalifornijskim oraz Brooklyn Fertility Institute. Napisał ponad sto artykułów naukowych, opublikowanych w prestiżowych międzynarodowych pismach medycznych. W Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalizującej się w leczeniu niepłodności, zajmuje się terapią par i prowadzeniem ciąż pacjentek po leczeniu niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, czyli in vitro.

 

 

PÓŹNIEJSZE MACIERZYŃSTWO

Najpierw dobre wykształcenie, potem satysfakcjonująca praca, podróże – dziś czterdziestka nie jest magiczną granicą debiutowania w roli matki. Ciąża w tym wieku bywa troszkę trudniejsza, niż gdy się ma dwadzieścia, dwadzieścia pięć lat, ale w żaden sposób nie jest gorsza. Czy zgadza się pan profesor z taką opinią?

Z własnego doświadczenia wiem, że znacznie lepiej prowadzi się ciążę u kobiety nieco starszej. Używany przez ginekologów potoczny termin „stara pierwiastka” zniknął z położnictwa. I dobrze, bo był obraźliwy i stygmatyzujący. Przyszłym mamom, niezależnie od ich wieku, sprzyjają postęp medycyny i lepsza opieka zdrowotna. Dziś wiek, w którym kobiety decydują się na dziecko, zależy od czynników środowiskowych, zmian społecznych. W ośrodkach wiejskich nadal dzieje się to wcześniej, w miastach później. W dużych aglomeracjach coraz częściej kobiety rodzą pierwsze dziecko po trzydziestym piątym, czterdziestym, czterdziestym piątym roku życia. Mama po trzydziestym piątym roku życia zwykle jest już emocjonalnie dojrzała. Traktuje swoją ciążę z większym rozsądkiem i jest ona zwykle wyczekana. Pacjentki są bardziej zdyscyplinowane i słuchają zaleceń lekarzy. Natomiast młodsze mamy, szczególnie w ciążach nieplanowanych, zgłaszają się do lekarza zwykle późno, bo nawet o nich nie wiedzą. Zdarza się, że ta wiadomość bywa dla nich szokująca i przytłaczająca. Nie zawsze są gotowe na dziecko, bo chcą się jeszcze uczyć, zdobyć zawód, cieszyć beztroskim życiem.

Dawniej mówiło się, że trzecia dekada życia to najlepszy czas dla kobiety na zajście w ciążę. Biorąc pod uwagę także dojrzałość emocjonalną, ta granica się trochę zmienia. Czy to prawda?

Im starsza i wyraźnie zdecydowana na dziecko kobieta, tym mocniej i dojrzalej przekonana do macierzyństwa. Dlatego nie śmiałbym tu stawiać jakiejkolwiek granicy.

Jaki wpływ mają tutaj kondycja kobiety, jej styl życia, umiejętność dbania o siebie?

To prawda, wiele zależy od stanu zdrowia. Miałem pacjentkę, która w wieku pięćdziesięciu lat urodziła zdrowe dziecko. Czuła się doskonale, bardzo dbała o siebie i pilnowała zaleceń. Takie wyjątki się zdarzają, jednak proszę pamiętać, że biologii się nie oszuka. Ten trzydziesty piąty rok życia jest cezurą, chociażby związaną z większym ryzykiem wad genetycznych u dzieci. W tym czasie obniża się także płodność.

 

CZAS NA DZIECKO?

Z badań demografa profesora Piotra Szukalskiego z Uniwersytetu Łódzkiego wynika, że obecna tendencja do późnego macierzyństwa ma podłoże w sytuacji kobiet na rynku pracy. Częściej odraczają one decyzję prokreacyjną do chwili osiągnięcia stabilnej sytuacji zawodowej i ekonomicznej. Założenie rodziny i planowanie dziecka w dużych miastach zdarza się znacznie później niż w przypadku pań mieszkających w mniejszych ośrodkach miejskich czy na wsi. To także zależy przede wszystkim od wykształcenia i pozycji na rynku pracy. Okazuje się, że najwięcej starszych matek mieszka na Mazowszu. Aż 38,5 na tysiąc kobiet zadebiutowało w roli mamy w wieku od 35 do 39 lat. Na drugim miejscu w tym zestawieniu są mieszkanki województwa małopolskiego. Tam w tym samym okresie życia pierwsze dziecko urodziło 35,7 pań. Pod tym względem wyróżnia się również województwo pomorskie ze wskaźnikiem 32,8. Te trzy regiony przodują także w jeszcze jednej kategorii: liczbie kobiet, które zostają mamami między czterdziestym a czterdziestym czwartym rokiem życia. Na Mazowszu w takiej sytuacji jest 8,6 kobiet na tysiąc, w Małopolsce – 7,5, a na Pomorzu – 7,1 (nieznacznie więcej niż na Pomorzu jest tylko w województwie lubelskim – 7,4 na każdy tysiąc).

 

PŁODNOŚĆ A WIEK

Co się dzieje z płodnością kobiety z upływem czasu?

Po trzydziestym piątym roku życia płodność maleje, bo obniża się tak zwana rezerwa jajnikowa, czyli liczba pęcherzyków jajnikowych zawierających zdolne do dojrzewania, a potem zapłodnienia komórki jajowe. Kobieta rodzi się z określoną pulą komórek jajowych, które zużywają się w okresie dojrzewania, dorastania, następnie w kolejnych cyklach miesięcznych, aż do okresu menopauzy, kiedy zupełnie zanikają. Podstawowym badaniem diagnostycznym jest w tym wypadku badanie poziomu hormonu FSH w surowicy krwi wykonane w drugim, trzecim dniu cyklu. Rezerwę jajnikową ocenia się także za pomocą hormonu AMH (anti-Müllerian hormone – hormon antymüllerowski),badanego w dowolnym dniu cyklu.

 

JAJECZKA POD KONTROLĄ

AMH (z ang. anti-Müllerian hormone) to hormon antymüllerowski, produkowany zarówno w organizmach kobiet, jak i mężczyzn. U kobiet pełni bardzo ważną funkcję, bo jest wydzielany przez komórki ziarniste pęcherzyków preantralnych i antralnych. Wraz z hormonem folikulotropowym (FSH) reguluje dojrzewanie pęcherzyków, w których rozwija się komórka jajowa. Poziom AMH jest związany z płodnością kobiety i pozwala nie tylko ocenić w przybliżeniu, jaki czas prokreacyjny jej pozostał, ale także dobrać odpowiedni sposób stymulacji hormonalnej dla pacjentek korzystających z metody wspomaganego rozrodu.

Gdzie można się przebadać?

Takie badania robi się w przychodniach leczenia niepłodności. Wykonuje się je z krwi. Pęcherzyki produkują hormon antymüllerowski. Jego niski poziom wskazuje na kurczenie się czasu, który pozostał na zajście w ciążę. W takiej sytuacji kobieta może podjąć świadomą decyzję: czy leczy się jeszcze zachowawczo, czy może nie ma już na to czasu. Jeśli nie ma, to wtedy sięgamy po zaawansowane metody wspomaganego rozrodu.

NIEPŁODNOŚĆ I MEDYCYNA

Jakie osiągnięcia medycyny pomagają w leczeniu niepłodności?

Nauka wspomaga badania nad rozrodem i płodnością zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Mówi się o niepłodnej parze, bo duży odsetek stanowi dziś niepłodność męska. Na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o leczenie niepłodności, znajdują się techniki wspomaganego rozrodu, czyli in vitro. Zapłodnienie pozaustrojowe jest najskuteczniejsze. Oczywiście powodzenie jest uwarunkowane zdrowiem pacjentki, a także doświadczeniem ośrodka, w którym prowadzone jest leczenie, zwłaszcza jeśli chodzi o laboratorium embriologiczne.

Zdarzają się kobiety, które marzą o dziecku, gdy zaczynają już okres menopauzalny. Czy można im pomóc?

Najpierw muszą zrobić wspomniane badanie rezerwy jajnikowej. Jeśli jest bardzo niska albo prawie zerowa i wiadomo, że nawet metodą in vitro z wykorzystaniem własnych komórek rozrodczych ciąży nie uda się uzyskać, to proponuje się skorzystanie z cudzej komórki jajowej, zarodków i nasienia, jeśli niepłodności kobiety towarzyszy również niepłodność jej partnera.

IN VITRO

Czy ciążę z zapłodnieniem in vitro lekarz traktuje w ten sam sposób jak te spontaniczne?

Fizjologicznie ciąże po zabiegu in vitro niczym się od spontanicznych nie różnią. Dużo zależy od przyczyny niepłodności. Jeśli była po stronie kobiety, a ona skorzystała z technik wspomaganego rozrodu, to znaczy, że nie była to w pełni zdrowa osoba. Wtedy zdarzyć się może, że to przyczyny, które doprowadziły do niepłodności, a nie sama metoda poczęcia, komplikują przebieg ciąży. Poza tym kobieta w trakcie „przygotowań do macierzyństwa” przechodziła stymulację hormonalną, która miała zwiększyć szanse na ciążę poprzez zwiększenie liczby komórek jajowych gotowych do pobrania podczas zabiegu punkcji jajników oraz przygotowanie hormonalne endometrium na przyjęcie zarodka. Kobiety poddające się zabiegowi in vitro w okresie okołotransferowym muszą przyjmować progesteron, który jest niezbędny do utrzymania i prawidłowego rozwoju ciąży. Czasem się zdarza, że ciąże po zapłodnieniu pozaustrojowym kończą się porodem przedwczesnym, a wtedy dzieci mają niższą masę urodzeniową. Kobieta po zapłodnieniu pozaustrojowym, szczególnie starsza, rzeczywiście wymaga troszkę więcej uwagi lekarza prowadzącego. Ona sama najczęściej jest wyjątkowo ostrożna, bo długo się o dziecko starała. Bardziej troszczy się i opiekuje sobą, a także przyszłym maluchem – i taka postawa niejednokrotnie pozwala na znaczne zmniejszenie opisanego ryzyka. Przyszła mama bywa też bardziej wymagająca wobec lekarza. Chęć macierzyństwa, posiadania potomstwa jest potężną siłą, a my, lekarze, z radością pomagamy spełnić to marzenie.

Na samym początku ciąży po in vitro jesteśmy bardzo zestresowane, niepewne, czy zarodek się zagnieżdża, czy ciąża przetrwa. Jak sobie wtedy radzić?

Początki rzeczywiście bywają trudne. Często obserwuję ten wspaniały moment, kiedy ciąża się rozwija, a pacjentka jeszcze tak do końca nie wierzy, że jest już w ciąży, bo choć test ciążowy to potwierdził, to jeszcze swojego dziecka nie widziała. Kiedy pokazuję jej w badaniu ultrasonograficznym płód, mama nabiera energii, radości, pewności. Żyje od wizyty do wizyty, które powinny się odbywać co trzy, cztery tygodnie. Wiele pań z własnej woli pojawia się jednak co dwa tygodnie. Znałem i takie, które przychodziły co tydzień. Momentem przełomowym jest chwila, kiedy przyszła mama zaczyna czuć ruchy dziecka. Psychicznie się wtedy uspokaja, odpręża. Zawsze mówię pacjentkom, żeby czekały cierpliwie na ten moment. Wiele pań dopiero wtedy pozwala sobie na to, żeby tak zwyczajnie zacząć cieszyć się i przestać martwić przyszłością.

CIĄŻA A ZDROWIE MATKI

Jak na przebieg ciąży wpływa wiek?

Jeśli kobieta już przed ciążą ma problemy zdrowotne typowe dla zaawansowanego wieku, jak nadciśnienie czy cukrzyca, to przebiega ona trudniej. Nieuregulowana cukrzyca wpływa na poziom cukru w organizmie i jego wahania. Jeśli matka ma wysoki poziom cukru, to przechodzi on przez łożysko i to samo spotyka dziecko. Jego organizm momentalnie zaczyna wyrzucać insulinę, a to hormon, który pobudza do wzrostu. Stąd dzieci z ciąż kobiet z nieuregulowaną cukrzycą są duże. Występuje makrosomia płodu – hipertrofia wewnątrzmaciczna, czyli nadmierna masa płodu w stosunku do wieku ciąży. Na szczęście w tej chwili rzadko się zdarza, aby pacjentki nie leczyły cukrzycy, szczególnie gdy są w ciąży. Te sytuacje nie dotyczą także pacjentek po zapłodnieniu pozaustrojowym, bo one są pod stałą kontrolą i już na etapie starań o dziecko są dokładnie przebadane pod kątem tak zwanego ogólnego stanu zdrowia, a w czasie ciąży regularnie poddawane badaniom kontrolnym.

A nadciśnienie w ciąży? Kto jest na nie najbardziej narażony?

Nadciśnienie jest często uwarunkowane genetycznie. Zdarza się także, że występuje u kobiet po zapłodnieniu pozaustrojowym, szczególnie w ciążach bliźniaczych. Czynnikami ryzyka są zaawansowany wiek, przebycie stymulacji hormonalnej do zabiegu in vitro, zaburzenia w rozwoju łożyska. Pacjentka jest leczona, pod stałą kontrolą, ale czasami ze względu na dobrostan mamy i dziecka planuje się wcześniejsze rozwiązanie ciąży. Zaleca się też monitoring wzrastania płodu w trzecim trymestrze ciąży, aby zwrócić uwagę na dzieci, które mogą być mniejsze z powodu nieodpowiedniej pracy łożyska. Wśród starszych pacjentek może też częściej rozwijać się nadciśnienie indukowane ciążą, choć na ryzyko nakładają się też czynniki genetyczne. Warto wspomnieć, że dostępne są już nowoczesne testy, które na podstawie czynników matczynych, jej historii medycznej i parametrów z krwi wykrywają pacjentki o podwyższonym ryzyku rozwoju nadciśnienia indukowanego ciążą. Możliwa jest też profilaktyka tego schorzenia poprzez stosowanie odpowiednich leków zalecanych przez lekarza.

CIĄŻA MNOGA

Czy ciąże mnogie z in vitro są trudniejsze do prowadzenia?

Wszystkie ciąże mnogie są trudniejsze. Są one obarczone ryzykiem przedwczesnego porodu i wiążą się z niższą wagą urodzeniową dzieci. Co zaskakujące, z badań z rejestru duńskiego wynika, że ciąża bliźniacza po in vitro oznacza mniejsze ryzyko porodu przedwczesnego niż ciąża bliźniacza spontaniczna. Przypuszcza się, że pacjentka po in vitro bardziej i od samego początku dba o siebie i częściej kontroluje się u lekarza. Jeśli zaś chodzi o porody, to w przypadku ciąż po zapłodnieniu pozaustrojowym jest większy odsetek cesarskich cięć. Tu także dużą rolę odgrywa obciążenie psychiczne i emocjonalne kobiet po długich staraniach o dziecko. Sama ciąża z in vitro nie jest wskazaniem do cesarskiego cięcia. Jeszcze raz podkreślam, że ciąża po in vitro fizjologicznie niczym się nie różni od spontanicznej.

CIĄG DALSZY DOSTĘPNY W PEŁNEJ, PŁATNEJ WERSJI

PEŁNY SPIS TREŚCI:

Wstęp. ZDARZYŁ SIĘ CUD, ZNÓW BĘDĘ MAMĄ…

Rozdział I. POCZĄTKI NIGDY NIE SĄ ŁATWE

PÓŹNIEJSZE MACIERZYŃSTWO

PŁODNOŚĆ A WIEK

NIEPŁODNOŚĆ I MEDYCYNA

IN VITRO

CIĄŻA A ZDROWIE MATKI

CIĄŻA MNOGA

Rozdział II. POD RZĄDAMI PROGESTERONU

PIERWSZY TRYMESTR

ZAPŁODNIENIE POZAUSTROJOWE

OBJAWY

STYL ŻYCIA W CIĄŻY

WAGA CIAŁA W CIĄŻY

NADWAGA

ZAPARCIA

Rozdział III. WIELE DRÓG DO MACIERZYŃSTWA

NAJLEPSZY MOMENT NA CIĄŻĘ

PROJEKT – DZIECKO

MACIERZYŃSTWO A KOBIECOŚĆ

MACIERZYŃSTWO

ŚWIADOMOŚĆ WSPOMAGANIA ROZRODU

STRES IN VITRO

KONTROLA CIAŁA

KOSZTY EMOCJONALNE

MYŚLENIE TU I TERAZ

PSYCHIKA A FIZJOLOGIA

NIEUDANA CIĄŻA BIOCHEMICZNA A PORONIENIE

POMOC PARTNERA

EMOCJONALNOŚĆ MĘŻCZYZNY

LECZENIE NIEPŁODNOŚCI A NAJBLIŻSI

GOTOWOŚĆ DO SKORZYSTANIA Z ZARODKA

POCZUCIE MACIERZYŃSTWA

Rozdział IV. POD DOBRĄ OPIEKĄ

SZUKANIE W INTERNECIE

PIERWSZA WIZYTA

CIĄŻA A KOTY

TRYB ŻYCIA W CIĄŻY

ZALECENIA DIETETYCZNE

WEGETARIANIZM I WEGANIZM A CIĄŻA

SUPLEMENTACJA W CIĄŻY

WAGA W CIĄŻY

NAWADNIANIE ORGANIZMU

KAWA W CIĄŻY

CIĄŻA A PODRÓŻE

KONIECZNA KONSULTACJA LEKARSKA

CZĘSTOTLIWOŚĆ WIZYT U GINEKOLOGA

BADANIE USG

BADANIE KTG

Rozdział V. CO KAŻDA MAMA WIEDZIEĆ POWINNA

SPOKÓJ W CIĄŻY

DIAGNOSTYKA PREIMPLANTACYJNA

PAPP

TESTY GENETYCZNE

AMNIOPUNKCJA

BADANIA PRENATALNE A PORONIENIA

WADA GENETYCZNA – CO DALEJ

USG POŁÓWKOWE

Rozdział VI. BUDUJMY INTYMNOŚĆ I BLISKOŚĆ

SEKS W CIĄŻY

SEKS W CIĄŻY Z IN VITRO

LIBIDO W PIERWSZYM TRYMESTRZE

LIBIDO W DRUGIM TRYMESTRZE

LIBIDO W TRZECIM TRYMESTRZE

POZYCJE SEKSUALNE W CIĄŻY

CIĄŻA A LIBIDO OJCA

MĘSKIE NASIENIE A PORÓD

ORGAZM A PORÓD

ORGAZM MATKI A DZIECKO

SEKS PO PORODZIE

Rozdział VII. ROZŁÓŻ SIŁY JAK W MARATONIE

BRAK ZAUFANIA DO LEKARZA

CIĄŻA DONOSZONA

SZKOŁA RODZENIA

PRZYSZŁY TATA NA WIZYCIE LEKARSKIEJ

PRZYSZŁY TATA U GINEKOLOGA

PRZYSZŁY TATA PRZY PORODZIE

INDUKCJA PORODU

PORÓD NATURALNY U KOBIETY PO CZTERDZIESTCE

CESARSKIE CIĘCIE

PORÓD NATURALNY PO CESARSKIM CIĘCIU

WYJŚCIE ZE SZPITALA PO PORODZIE

Rozdział VIII. RODZĄCA MA MOŻLIWOŚCI, O KTÓRYCH JEJ SIĘ NIE ŚNIŁO!

LĘK PRZED PORODEM

PRZYGOTOWANIE DO PORODU

WYBÓR SZKOŁY RODZENIA

SZKOŁA RODZENIA A BLISKOŚĆ PARTNERÓW

ROLA OJCA PODCZAS PORODU

KONTAKT Z POŁOŻNĄ

POŁOŻNA W TRAKCIE PORODU

BÓL A NIEZWYKŁOŚĆ PORODU

PORÓD AKTYWNY

WSPARCIE SPONTANICZNE

OGRANICZENIE CIĘĆ CESARSKICH

KORZYŚCI DLA DZIECKA Z NATURALNYCH NARODZIN

KANGUROWANIE

RADY POŁOŻNEJ

Rozdział IX. POLISA NA PRZYSZŁOŚĆ

KOMÓRKI MACIERZYSTE

WYKORZYSTYWANIE KOMÓREK MACIERZYSTYCH

KOMÓRKI MACIERZYSTE I NAJBLIŻSI

POBRANIE KOMÓRKI Z KRWI PĘPOWINOWEJ

POBRANIE KRWI I OSŁABIENIE DZIECKA

DODATKOWE POBRANIE KOMÓREK Z ŁOŻYSKA

KIEDY POBRAĆ KOMÓRKI

WYBÓR BANKU KOMÓREK

PRZECHOWYWANIE KRWI PĘPOWINOWEJ

Rozdział X. PO PROSTU BĄDŹ

EMOCJE W CIĄŻY

CIĄŻA – ZŁE I DOBRE EMOCJE

UTRATA DAWNEGO ŻYCIA

In vitro A CIĄŻA SPONTANICZNA W NASZEJ PSYCHICE

PIERWSZE DOLEGLIWOŚCI W CIĄŻY

AKTYWNOŚĆ W CIĄŻY DO KOŃCA CZY ZWOLNIENIE

CIĄŻA A OBOWIĄZKI WOBEC INNYCH DZIECI

STEREOTYP MATKI POLKI

OSWAJANIE LĘKU PRZED PORODEM

Rozdział XI. W CIĄŻY POZYTYWNA, BO AKTYWNA

ĆWICZENIA W CIĄŻY

KTO MOŻE ĆWICZYĆ W CIĄŻY

JAK CZĘSTO ĆWICZYĆ

CO ĆWICZENIA DAJĄ CIĄŻY

POSTAWA W CIĄŻY

ĆWICZENIA POMOCNE W TRAKCIE PORODU

SPORTY NIEWSKAZANE

ROWER W CIĄŻY

BIEGANIE W CIĄŻY

TRENING FUNKCJONALNY

ĆWICZENIA NIEWSKAZANE

BRZUSZKI W CIĄŻY

Rozdział XII. JEMY DLA DWOJGA, NIE ZA DWOJE!

SPOSÓB ODŻYWIANIA A PŁODNOŚĆ

NEGATYWNY WPŁYW POTRAW NA PŁODNOŚĆ

CO KONKRETNIE JEŚĆ

KWAS FOLIOWY

WITAMINY DLA PŁODNOŚCI

DIETA W CIĄŻY

DOBÓR DIETY

DIETA RÓŻNORODNA

OWOCE I WARZYWA W CIĄŻY

ILE POSIŁKÓW W CIĄGU DNIA

ZAPARCIA

MDŁOŚCI

ZACHCIANKI W CIĄŻY

SŁODYCZE W CIĄŻY

WYBÓR RYB

WYBÓR MIĘSA

WEGANIZM I WEGETARIANIZM W CIĄŻY

WITAMINY W CIĄŻY

PROBIOTYKI W CIĄŻY

Rozdział XIII. BRZUSZEK NOŚ Z SZYKIEM

CIĄŻA I SZAFA

SEXY CIĄŻA

SZAFA W TRAKCIE I PO CIĄŻY

POLECANE FASONY

GDZIE SZUKAĆ UBRAŃ

Rozdział XIV. PIĘKNO, NATURA I BEZPIECZEŃSTWO

POCZĄTKI LA MILLOU

NA CO STAWIAJĄ, TWORZĄC DLA DZIECI

SZKODLIWE SUBSTANCJE

JAKOŚĆ TKANINY JEST NAJWAŻNIEJSZA

MOJA KOLEKCJA LADY PEONY

ŁÓŻECZKO NIEMOWLAKA

GNIAZDKO DLA DZIECKA

WYPRAWKA DLA DZIECKA

KURA BABCI DANY

ZWRÓĆ UWAGĘ NA ATESTY

 

Copyright © Małgorzata Rozenek-Majdan, 2020

 

Projekt okładki

Paweł Panczakiewicz

 

Zdjęcia na okładce

Marta Wojtal

www.martawojtal.pl

 

Grafiki w książce

© LuckyStep/Shutterstock.com

 

Koordynatorka projektu

Monika Głuska-Durenkamp

 

Redaktor prowadzący

Michał Nalewski

 

Redakcja

Renata Bubrowiecka

 

Korekta

Grażyna Nawrocka

 

ISBN 978-83-8169-975-4

 

Warszawa 2020

 

Wydawca

Prószyński Media Sp. z o.o.

02-697 Warszawa, ul. Rzymowskiego 28

www.proszynski.pl