Pozytywna dyscyplina w praktyce. Narzędzia wspierające rodziców - Jane Nelsen,Mary Nelsen Tamborski,Brad Ainge - ebook

Pozytywna dyscyplina w praktyce. Narzędzia wspierające rodziców ebook

Jane Nelsen, Mary Nelsen Tamborski, Brad Ainge

5,0

Opis

Dzięki Pozytywnej Dyscyplinie nie musisz wybierać między skrajnymi modelami rodzicielstwa, między stosowaniem kar, a „bezstresowym wychowaniem”. Zamiast tego podążysz ścieżką jednoczesnej życzliwości i stanowczości, opierając się na budowaniu relacji ze swoimi dziećmi i na wzmacnianiu ich.

Poznasz narzędzia, które pomogą Twoim dzieciom rozwinąć kompetencje życiowe 

i społeczne, takie jak:

  • szacunek dla siebie i innych,

  • umiejętność rozwiązywania problemów oraz

  • samoregulacja.

Pomogą Ci współpracować z dziećmi, zamiast z nimi walczyć.

Oto kolejna książka z serii Pozytywnej Dyscypliny. Najnowsza publikacja omawia 49 podejść wychowawczych znanych z bestsellerowych „Kart 52 Narzędzi Pozytywnej Dyscypliny”. Jednak w tej pozycji książkowej zostały one szczegółowo opisane, zaktualizowane o wyniki badań i zilustrowane przykładami z życia rodziców z różnych kręgów kulturowych.

Opinie

Pozytywna Dyscyplina oferuje pełne szacunku podejście wychowawcze, wspierające dzieci w każdym wieku – od trzylatka do zbuntowanego nastolatka – w nauce współpracy, budowaniu zdrowej samooceny i wzmacnianiu samodyscypliny.

PD w praktyce - rekomendacje:

Brakowało na polskim rynku pozycji, która łączy podstawy teoretyczne z codziennym zastosowaniem narzędzi Pozytywnej Dyscypliny. Tę lukę zapełnia Pozytywna Dyscyplina w praktyce. Zawiera krótki, jasny opis metody we wstępie, a następnie prezentuje szereg konkretnych, życiowych sytuacji, gdzie zostały zastosowane narzędzia PD. Wszystko uporządkowane i spójne z Kartami Narzędzi PD, pokazujące, że każdy rodzic boryka się z trudnościami i każdy może sobie z nimi poradzić. Gorąco polecam zakup książki w komplecie z Kartami Narzędzi PD. To doskonała pozycja dla rodziców, którzy już znają narzędzia PD, oraz dla tych, którzy dopiero chcą zapoznać się z tą pełną szacunku i miłości metodą wychowawczą.

Katarzyna Malinowska, edukatorka PD dla rodziców www.rodzinanawarsztat.pl

Zanim sięgnęłam po książkę, działałam chaotycznie. Książka szybko zapaliła światełko i rozproszyła wątpliwości. Dzięki konkretnym narzędziom i przykładom z życia, wypracowałam nowe nawyki. Teraz moja komunikacja z dziećmi jest nie tylko skuteczna, ale też pełna szacunku i empatyczna dla obu stron. Polecam Pozytywną Dyscyplinę nie tylko rodzicom, ale wszystkim, którzy pracują z dziećmi. To niesamowite uczucie być „najfajniejszą nauczycielką i ciocią”!

Paulina Augustynowicz, edukatorka PD dla rodziców, właścicielka szkoły językowej Stacja Język Kids w Bydgoszczy

 

O Autorce

 Jane Nelsen, to doktor psychologii i pełen pokory praktyk. Od ponad 30 lat tworzy Pozytywną Dyscyplinę i szkoli jej trenerów. Ma siódemkę dzieci, dwadzieścia dwoje wnucząt i siedmioro prawnucząt. Wie, czym są poranne trudności z wyjściem z domu, obrażanie się i problemy z obowiązkami. Dzieli się nie tylko swoim doświadczeniem, ale przede wszystkim wiedzą oraz sprawdzonymi metodami, które sprawią, że twoja codzienność będzie pełna frajdy.

 O wiele lepiej zrozumiesz siebie i swoje dziecko i chyba już nigdy nie zadasz sobie pytania: „i co ja jeszcze mogę zrobić?”. Już w trakcie lektury pierwszego rozdziału przekonasz się, że zawarte w książce podejście jest intuicyjne i jednocześnie racjonalne.

 Czego więcej chcieć od książki o wychowywaniu dzieci?

 

SPIS TREŚCI

Rozdział 1. PODSTAWY

Złam kod

Poświęć czas na uczenie

Życzliwy i stanowczy

Nawiąż relację, zanim naprawisz sytuację

Zachęta

Zjednywanie dzieci do współpracy

Rozdział 2. WSKAZÓWKI RODZICIELSKIE

Spotkania rodzinne

Zaakceptuj i uszanuj uczucia

Zdecyduj, co ty zrobisz

Rób to, co mówisz

Odpuszczanie kontroli

Rozdział 3. POPEŁNIANIE BŁĘDÓW

Zrozum, jak działa mózg

Pozytywna przerwa

Błędy są wspaniałą okazją do nauki

4 „P” pomyłek

Rozdział 4. JAK BUDOWAĆ WIĘŹ

Specjalny czas

Pokazuj, że wierzysz

Komplementy

Słuchanie bez narzucania się

Rozdział 5. ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW

Rozwiązywanie problemów

Ustalenia i umowy

Proś o pomoc

Skupianie się na rozwiązaniach

Koło wyboru

Pytania pełne ciekawości (motywujące)

Unikaj rozpieszczania

Rozdział 6. RADZENIE SOBIE Z TRUDNOŚCIAMI

Przytulanie

Oko w oko

Małe kroki

Zachęta a pochwała

Pełne ciekawości pytania (w rozmowie)

Ograniczony wybór

Rozdział 7. UMIEJĘTNOŚCI PRAKTYCZNE

Kieszonkowe

Obowiązki

Ograniczaj czas ekranowy

Plany

Rozdział 8. MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ

Słuchanie

Bądź uważny

Działaj bez słów

Język gestów i sygnałów

Jedno słowo

Rozdział 9. KONSEKWENCJE

Logiczne konsekwencje

Naturalne konsekwencje

Traktuj dzieci tak samo

Rozdział 10. MODELUJ ZACHOWANIE

Kontroluj swoje zachowanie

Ton głosu

Słowne przepychanki

Poczucie humoru

 

Wzmacniaj swoje dzieci

 

Dystrybucja książek, ebooków, audiobooków w księgarniach, hurtowniach i platformach sprzedażowych przez eBOOKnij to - partnera wydawniczego dla self-publishingu i niezależnych autorów 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 438

Rok wydania: 2024

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
5,0 (3 oceny)
3
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.

Popularność




Ty­tuł ory­gi­nału:Po­si­tive Di­sci­pline Pa­ren­ting To­ols: The 49 Most Ef­fec­tive Me­thods to Stop Po­wer Strug­gles, Bu­ild Com­mu­ni­ca­tion, and Ra­ise Em­po­we­red, Ca­pa­ble Kids
Co­py­ri­ght for Po­lish Edi­tion © 2020, 2024 by Wy­daw­nic­two Po­zy­tywna Dys­cy­plina J. R. Ba­ra­now­scy
Wszyst­kie prawa za­strze­żone. Książka ani żadna jej część nie może być ko­pio­wana ani roz­pro­wa­dzana w for­mie elek­tro­nicz­nej ani dru­ko­wa­nej bez wcze­śniej­szej zgody pi­sem­nej Wy­dawcy. W in­nym przy­padku jest to na­ru­sze­nie praw au­tor­skich.
Prze­kład: DO­ROTA JA­KU­BOW­SKA-KU­RZEC
Re­dak­cja i ko­rekta: ANNA KO­ŁO­DZIEJ­SKA
Ilu­stra­cje i pro­jekt okładki: BE­ATA KO­STUCH-WI­ŚNIEW­SKA
Przy­go­to­wa­nie do druku: PIOTR KO­SOW­SKI
ISBN 978-83-971401-2-7
Wy­da­nie II, Mi­la­nó­wek 2024
Wy­daw­nic­two Po­zy­tywna Dys­cy­plina J. R. Ba­ra­now­scy ul. Le­dó­chow­skiej 12 | 05-822 Mi­la­nó­wek e-mail: kon­takt@po­zy­tyw­na­dy­scy­plina.plwww.po­zy­tyw­na­dy­scy­plina.pl
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.

„Mary i Bra­dowi. To wielka przy­jem­ność, kiedy do pi­sa­nia książki do­łą­cza dwoje mo­ich dzieci”

Jane

„Mar­kowi, mo­jemu mę­żowi, który daje mi nie­skoń­cze­nie wiele mi­ło­ści i wspar­cia; moim trzem chłop­com: Grey­so­nowi, Re­idowi i Par­ke­rowi, któ­rzy co­dzien­nie przy­po­mi­nają mi, jak wy­ma­ga­jące i jed­no­cze­śnie wy­na­gra­dza­jące jest ro­dzi­ciel­stwo”

Mary

„Mo­jej trójce dzieci, Kel­sie, Gib­so­nowi i Em­mie, o któ­rych pi­szę wię­cej w po­dzię­ko­wa­niach”

Brad

WPRO­WA­DZE­NIE

CO WY­RÓŻ­NIA PO­ZY­TYWNĄ DYS­CY­PLINĘ?

Ba­da­nia nad sty­lami ro­dzi­ciel­stwa od kilku de­kad kon­cen­trują się na okre­śle­niu tego, które z prak­tyk są naj­bar­dziej efek­tywne. Al­fred Ad­ler, wie­deń­ski le­karz me­dy­cyny i jedna z osób, które two­rzyły w koń­co­wych la­tach dzie­więt­na­stego wieku wraz z Freu­dem dzie­dzinę psy­chia­trii, wie­rzył, że główną mo­ty­wa­cją wszyst­kich lu­dzi jest po­czu­cie przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia. Uwa­żał, że lu­dzie sto­sują różne błędne stra­te­gie zmie­rza­jące do prze­zwy­cię­że­nia po­czu­cia niż­szo­ści (uczu­cia, że nie jest się wy­star­cza­jąco do­brym).

Te „błędy” czę­sto są okre­ślane jako nie­wła­ściwe za­cho­wa­nia. Ad­ler był zda­nia, że owa błędna stra­te­gia opiera się na prze­ko­na­niach, ta­kich jak: „będę czuć się wy­star­cza­jąco do­brze tylko wtedy, gdy otrzy­mam dużo uwagi” lub „tylko je­śli będę sze­fem” lub „je­śli będę ra­nić in­nych, gdy czuję się zra­niony” lub „je­śli pod­dam się i za­łożę, że je­stem nie­wy­star­cza­jąco do­bry”. Te prze­ko­na­nia two­rzą coś, co Ad­ler okre­ślił „pry­watną lo­giką”. Na­uczał, że je­dyną drogą do zmiany za­cho­wa­nia jest udzie­le­nie oso­bie po­mocy w trans­for­ma­cji tych prze­ko­nań.

W prze­ci­wień­stwie do B.F. Skin­nera, który uwa­żał, że naj­lep­szym spo­so­bem na zmianę za­cho­wa­nia jest od­dzia­ły­wa­nie z ze­wnątrz do środka (po­przez ze­wnętrzne mo­ty­wa­tory), po­przez karę i na­grody (po­dej­ście współ­cze­śnie na­zy­wane be­ha­wio­ry­zmem), Ad­ler uwa­żał, że naj­lep­szym spo­so­bem zmiany za­cho­wa­nia jest dzia­ła­nie od środka na ze­wnątrz (po­przez we­wnętrzne mo­ty­wa­tory), po­przez za­chętę, która po­maga oso­bie do­świad­czyć głę­bo­kiej po­trzeby przy­na­leż­no­ści jako isto­cie spo­łecz­nej. Wy­zna­wał fi­lo­zo­fię trak­to­wa­nia wszyst­kich z god­no­ścią i sza­cun­kiem. Nie ka­zał pa­cjen­tom kłaść się na ko­zetce (jak ro­bił to Freud) i nie sta­wiał sie­bie w po­zy­cji wyż­szo­ści, ale roz­ma­wiał z nimi twa­rzą w twarz.

Ru­dolf Dre­ikurs, pro­te­go­wany i współ­pra­cow­nik Ad­lera, który kon­ty­nu­ował na­ukę fi­lo­zo­fii ad­le­row­skiej po jego śmierci w 1937 r., roz­sze­rzył tę fi­lo­zo­fię rów­no­ści, god­no­ści i sza­cunku dla wszyst­kich lu­dzi na ob­szar pracy z ro­dzi­cami i na­uczy­cie­lami, nie ogra­ni­cza­jąc jej do ga­bi­netu psy­chia­trycz­nego psy­cho­ana­li­tyka. Dre­ikurs okre­ślił tę fi­lo­zo­fię jako „de­mo­kra­tyczną” (wol­ność wraz z ła­dem), od­róż­nia­jąc ją od „au­to­ry­tar­nej” (ład bez wol­no­ści) i „anar­chi­stycz­nej” (wol­ność bez ładu). Użył tego trój­wy­mia­ro­wego mo­delu do zba­da­nia, jak ro­dzice wpły­wają na swoje dzieci.

Diana Baum­rind, psy­cho­log pra­cu­jąca na Uni­wer­sy­te­cie Ka­li­for­nij­skim w Ber­ke­ley, użyła ter­minu „au­to­ry­ta­tywny”, który bę­dziemy czę­ściej sto­so­wać w tej książce, aby opi­sać to, co Dre­ikurs na­zwał „de­mo­kra­tycz­nym” mo­de­lem. Dre­ikurs zi­den­ty­fi­ko­wał „de­mo­kra­tyczny” styl ro­dzi­ciel­stwa jako naj­bar­dziej ko­rzystny i opo­wia­dał się za tym re­spon­syw­nym i jed­no­cze­śnie sta­now­czym po­dej­ściem do przy­wódz­twa w domu oraz w szko­łach. Za­równo Ad­ler, jak i Dre­ikurs do­strze­gli po­trzebę ist­nie­nia dys­cy­pliny po­wią­za­nej z sza­cun­kiem, któ­rej ce­lem było na­ucza­nie roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów oraz in­nych waż­nych ży­cio­wych kom­pe­ten­cji.

Po­dłużne ba­da­nie Diany Baum­rind nad sty­lem ro­dzi­ciel­skim jest pro­wa­dzone od kilku dzie­się­cio­leci [1, 2, 3, 4]. Jej praca także wspiera ro­dzi­ciel­ski mo­del oparty na Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pli­nie, który kon­cen­truje się na prak­tycz­nym za­sto­so­wa­niu tych sa­mych me­tod, które Baum­rind i inni okre­ślają jako zna­czące w roz­woju dziecka i mło­dzieży. Baum­rind w spo­sób sys­te­ma­tyczny ba­dała, jak wy­cho­wy­wa­nie dzieci wpływa na do­sto­so­wa­nie spo­łeczne i psy­cho­lo­giczne, suk­cesy w na­uce i ogólny do­bro­stan dzieci i mło­dzieży. Baum­rind od­kryła, że do­ro­śli, któ­rych ro­dzice byli de­mo­kra­tyczni lub au­to­ry­ta­tywni, osią­gali lep­sze wy­niki w na­uce, byli bar­dziej sta­bilni emo­cjo­nal­nie i spo­łecz­nie oraz znacz­nie rza­dziej się­gali po al­ko­hol i nar­ko­tyki niż na­sto­latki wy­wo­dzące się z per­mi­syw­nych lub au­to­ry­tar­nych śro­do­wisk ro­dzin­nych. Baum­rind pod­su­mo­wała swoje ba­da­nia stwier­dze­niem: „Mło­dzież z ro­dzin au­to­ry­ta­tyw­nych i de­mo­kra­tycz­nych wy­ka­zała zde­cy­do­wa­nie naj­więk­sze kom­pe­ten­cje spo­łeczne, doj­rza­łość i opty­mizm”. Po­nadto, osoby te miały naj­wyż­sze wy­niki w te­stach spraw­dza­ją­cych umie­jęt­no­ści wer­balne i ma­te­ma­tyczne [5].

Więk­szość mo­deli dys­cy­pliny sto­so­wa­nych obec­nie w do­mach i szko­łach opiera się na ka­rach i na­gro­dach, zaś Po­zy­tywna Dys­cy­plina na mo­delu ad­le­row­skim, który eli­mi­nuje wszel­kie kary i na­grody, która za­spo­kaja pod­sta­wowe po­trzeby dzieci – czyli po­trzebę przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia. Na­szym za­da­niem jest po­móc dzie­ciom od­na­leźć przy­na­leż­ność i zna­cze­nie w spo­sób uży­teczny spo­łecz­nie. Za­czy­namy od zro­zu­mie­nia i roz­wią­za­nia błęd­nych prze­ko­nań na te­mat tego, jak osią­gnąć przy­na­leż­ność i zna­cze­nie, a na­stęp­nie uczymy umie­jęt­no­ści osią­ga­nia przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia w spo­łecz­nie uży­teczny spo­sób.

Za­cho­wa­nie dziecka jest tym, co wi­dzisz, tak jak wierz­cho­łek góry lo­do­wej. Jed­nak ukryta pod­stawa góry lo­do­wej (znacz­nie więk­sza niż jej wierz­cho­łek) re­pre­zen­tuje prze­ko­na­nie sto­jące za za­cho­wa­niem oraz naj­głęb­szą po­trzebę przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia dziecka. Więk­szość pro­gra­mów wy­cho­waw­czych zaj­muje się tylko za­cho­wa­niem. Po­zy­tywna Dys­cy­plina od­nosi się za­równo do za­cho­wań, jak i prze­ko­nań sto­ją­cych za za­cho­wa­niem.

Kiedy dzieci źle się za­cho­wują, za­zwy­czaj mają błędne prze­ko­na­nie o tym, jak uzy­skać po­czu­cie przy­na­leż­no­ści. Prze­ko­na­nie ta­kie ge­ne­ruje to, co ro­dzice na­zy­wają nie­wła­ści­wym za­cho­wa­niem. Więk­szość ro­dzi­ców re­aguje na ta­kie za­cho­wa­nie ja­kąś karą, która w efek­cie jest źró­dłem winy, wstydu lub bólu. Po­twier­dza to je­dy­nie prze­ko­na­nie dziecka o tym, że nie przy­na­leży, w efek­cie na­pę­dza tylko me­cha­nizm „błęd­nego koła”.

Al­fred Ad­ler i Ru­dolf Dre­ikurs na­uczali, że dziecko, które się źle za­cho­wuje, jest dziec­kiem znie­chę­co­nym. Znie­chę­ce­nie po­cho­dzi z prze­ko­na­nia: „Nie przy­na­leżę”. W więk­szo­ści przy­pad­ków jest to szo­ku­jące dla ro­dzi­ców. Za­sta­na­wiają się: „Jak moje dziecko może wie­rzyć w to, że nie przy­na­leży? Jak mo­gło nie wie­dzieć, że bar­dzo je ko­cham? To nie ma sensu”.

Bingo! Wkro­czy­li­ście wła­śnie do kró­le­stwa jed­nej z naj­więk­szych ży­cio­wych ta­jem­nic: jak i dla­czego dzieci two­rzą swoje prze­ko­na­nia, które we­dług nas, do­ro­słych nie mają sensu. Dla­tego tak ważne jest, aby do­stać się do świata dziecka i zro­zu­mieć jego „pry­watną lo­gikę”. Wszy­scy mamy nie­po­wta­rzalny spo­sób po­strze­ga­nia świata, ale cza­sami ro­dzice za­po­mi­nają, że ich dzieci wi­dzą świat ina­czej niż oni. Czy­ta­jąc tę książkę, na­uczysz się ro­zu­mieć prze­ko­na­nia, które twoje dzieci two­rzą pod­czas in­te­rak­cji ze świa­tem, oraz po­znasz prak­tyczne na­rzę­dzia, aby wzmac­niać swoje dzieci w two­rze­niu prze­ko­nań bar­dziej mo­ty­wu­ją­cych. Naj­pierw chcie­li­by­śmy rzu­cić wy­zwa­nie nie­któ­rym błęd­nym prze­ko­na­niom, które bro­nią osoby do­ro­słe.

Nie­któ­rzy ro­dzice są­dzą, że Po­zy­tywna Dys­cy­plina za­kłada po­zy­tywny spo­sób sto­so­wa­nia kary. Tak na­prawdę w ogóle nie wie­rzymy w karę. Co wię­cej, nie wie­rzymy w po­chwałę, karę cza­sową, za­bie­ra­nie przy­wi­le­jów czy na­gród. W tej książce znaj­duje się czter­dzie­ści dzie­więć na­rzę­dzi Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, które po­ka­zują, jak wiele ist­nie­ją­cych me­tod dys­cy­pli­nu­ją­cych nie za­wiera na­gród ani kar. Ba­da­nia prze­ko­nują, że kary i na­grody nie są efek­tywne w per­spek­ty­wie dłu­go­ter­mi­no­wej oraz ne­ga­tyw­nie wpły­wają na ta­kie aspekty, jak sa­mo­re­gu­la­cja, mo­ty­wa­cja we­wnętrzna i ja­kość re­la­cji ro­dzin­nych [6]. Od­ra­dzamy na­wet sto­so­wa­nie lo­gicz­nych kon­se­kwen­cji – przy­naj­mniej w więk­szo­ści wy­pad­ków, po­nie­waż wielu ro­dzi­ców pró­buje ukryć karę, na­zy­wa­jąc ją „lo­giczną kon­se­kwen­cją”. Po­ni­żej znaj­duje się li­sta prze­ko­nań, które praw­do­po­dob­nie po­wstaną, je­śli bę­dziemy sto­so­wać kary.

4 „R” KARY:

1. Roz­ża­le­nie: „To jest nie­spra­wie­dliwe. Nie mogę ufać do­ro­słym”.

2. Re­be­lia: „Zro­bię coś zu­peł­nie prze­ciw­nego, aby udo­wod­nić, że nie mu­szę tego ro­bić tak, jak oni chcą”.

3. Re­wanż: „Te­raz oni wy­gry­wają, ale wy­rów­nam ra­chunki”.

4. Rej­te­rada:

• Prze­bie­głość: „Nie dam się zła­pać na­stęp­nym ra­zem”.

• Ob­ni­żona sa­mo­ocena: „Je­stem złą osobą”.

Nie­któ­rzy my­ślą, że po­zo­sta­wia to tylko jedną al­ter­na­tywę – per­mi­syw­ność, która może być rów­nie szko­dliwa jak kara. Per­mi­syw­ność za­chęca dzieci do roz­wi­ja­nia wiary, że: „Mi­łość ozna­cza, że po­wi­nie­nem móc ro­bić, co­kol­wiek chcę” lub „Po­trze­buję cie­bie, abyś za­opie­ko­wał się mną, po­nie­waż nie je­stem zdolny do od­po­wie­dzial­no­ści” lub na­wet „Je­stem przy­gnę­biony, po­nie­waż nie speł­niasz mo­ich wszyst­kich żą­dań”.

Od­kry­cia Baum­rind ilu­strują także to, w jaki spo­sób per­mi­sywny styl ro­dzi­ciel­ski może być szko­dliwy, po­nie­waż dzie­ciom sta­wia się nie­wiele wy­ma­gań. Do­dat­kowo brak struk­tury i ru­tyny w po­łą­cze­niu ze zbyt­nią po­błaż­li­wo­ścią jest bar­dzo nie­efek­tywny. Co wię­cej, jej od­kry­cia po­ka­zują, że au­to­ry­tarni ro­dzice, któ­rzy są au­to­kra­tyczni i wy­soce dy­rek­tywni, po­nie­waż ce­nią so­bie na­tych­mia­stowe po­słu­szeń­stwo, są rów­nież nie­sku­teczni w dłuż­szej per­spek­ty­wie. Ba­da­nia po­twier­dzają, że ani per­mi­sywne, ani au­to­ry­tarne ro­dzi­ciel­stwo nie za­pew­niają tego, czego dzieci po­trze­bują w dłuż­szej per­spek­ty­wie: roz­woju spo­łecz­nego i emo­cjo­nal­nego oraz suk­cesu w na­uce.

W ta­kim ra­zie mo­żesz za­py­tać – „Je­śli nie kara ani nie per­mi­syw­ność, to co w za­mian?”.

Od­po­wie­dzią jest za­chęta. Po­zy­tywna Dys­cy­plina jest mo­de­lem za­chęty. W związku z tym, że źle za­cho­wu­jące się dziecko jest także znie­chę­co­nym dziec­kiem, Dre­ikurs na­ucza, że dziecko po­trze­buje za­chęty tak jak ro­ślina wody. Wszyst­kie na­rzę­dzia, któ­rymi się w tej książce dzie­limy, są za­chę­ca­jące dla dzieci oraz ro­dzi­ców. Zo­stały za­pro­jek­to­wane w celu zwięk­sze­nia po­czu­cia przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia, a tym sa­mym sku­piają się na prze­ko­na­niu sto­ją­cym za za­cho­wa­niem. Mó­wiąc bar­dziej pre­cy­zyj­nie, speł­niają wszyst­kie pięć kry­te­riów, które wy­mie­niamy jako istotne dla Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny.

PIĘĆ KRY­TE­RIÓW PO­ZY­TYW­NEJ DYS­CY­PLINY:

1. Po­maga dzie­ciom mieć po­czu­cie więzi, przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia.

2. Opiera się na by­ciu życz­li­wym i sta­now­czym jed­no­cze­śnie.

3. Jest sku­teczna dłu­go­fa­lowo.

4. Uczy waż­nych kom­pe­ten­cji spo­łecz­nych i ży­cio­wych dla roz­woju do­brego cha­rak­teru, wzmac­nia­jąc sza­cu­nek, tro­skę o in­nych, roz­wią­zy­wa­nie pro­ble­mów i współ­pracę.

5. Za­chęca dzieci, aby od­kryły, jak są zdolne i jak w kon­struk­tywny spo­sób mogą wy­ko­rzy­stać swoje umie­jęt­no­ści.

Mimo tego że na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny zo­stały za­pro­jek­to­wane tak, by speł­niały te kry­te­ria, ko­nieczne jest zro­zu­mie­nie, że są one oparte na omó­wio­nych po­wy­żej za­sa­dach ad­le­row­skich. Nie są sku­teczne, je­śli są uży­wane je­dy­nie jako skrypt. Do­piero, gdy zro­zu­miesz za­sady, na któ­rych opiera się na­rzę­dzie, i po­dej­dziesz do niego z ser­cem i mą­dro­ścią, nie bę­dziesz brzmieć tak, jak byś czy­tał sce­na­riusz. Za­miast tego znaj­dziesz wła­sny spo­sób za­sto­so­wa­nia opi­sa­nych na­rzę­dzi i swoją formę ko­mu­ni­ka­cji.

Po­maga to bar­dzo ja­sno okre­ślić, co masz na­dzieję osią­gnąć wraz z dziećmi. Ro­dzice od­gry­wają klu­czową rolę w roz­woju oso­bo­wo­ści dziecka i mają duży wpływ na jego ogólny do­bro­stan [7]. Różne style wy­cho­waw­cze łą­czą się z wie­loma kon­kret­nymi re­zul­ta­tami roz­wo­jo­wymi po­wią­za­nymi z do­bro­sta­nem spo­łecz­nym i emo­cjo­nal­nym, a także osią­gnię­ciami w na­uce. Liczne ba­da­nia wska­zują na bez­po­średni zwią­zek po­mię­dzy sty­lem wy­cho­waw­czym a po­zio­mem sa­mo­re­gu­la­cji, ogólną sa­tys­fak­cją z ży­cia, stop­niami, uży­wa­niem al­ko­holu, agre­sją i za­cho­wa­niami bun­tow­ni­czymi [2, 8, 9, 10, 11, 12]. Każde z na­rzę­dzi Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny opi­sane w tej książce ma na celu po­móc ro­dzi­com w prak­tycz­nym za­sto­so­wa­niu tego, na co wska­zują ba­da­nia jako naj­bar­dziej ko­rzystne dla re­la­cji ro­dzin­nych i roz­woju dziecka. Ta­kie po­dej­ście wspiera kon­cep­cję ad­le­row­ską w ten spo­sób, że styl wy­cho­waw­czy jest zmienną do­ty­czącą przy­wódz­twa ro­dzin­nego, wpły­wa­jącą na dy­na­mikę ro­dziny, która z ko­lei od­dzia­łuje na po­strze­ga­nie, po­ziom do­sto­so­wa­nia i wy­niki roz­wo­jowe dzieci w per­spek­ty­wie czasu.

CZEGO CHCESZ DLA TWO­ICH DZIECI?

Kiedy roz­po­czy­nasz po­dróż w kie­runku Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, po­mocne jest okre­śle­nie celu po­dróży i mapy dro­go­wej, która po­może ci do niego do­trzeć. Two­rze­nie li­sty cech i kom­pe­ten­cji ży­cio­wych, co do któ­rych masz na­dzieję, że twoje dzieci będą je roz­wi­jać, może słu­żyć jako dro­go­wskaz.

Wy­obraź so­bie swoje dziecko jako do­ro­słego, który przy­szedł do domu w od­wie­dziny. Z jaką osobą chciał­byś spę­dzić czas? Ja­kie ce­chy i kom­pe­ten­cje ży­ciowe to te, co do któ­rych masz na­dzieję, że on lub ona po­siada? Po­święć czas, aby utwo­rzyć swoją wła­sną li­stę. Czy wy­gląda po­dob­nie do tej po­ni­żej?

• Umie­jęt­ność roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów

• Od­por­ność w ob­li­czu nie­po­wo­dze­nia

• Od­po­wie­dzial­ność

• Pew­ność sie­bie

• Współ­praca

• Od­waga

• Sa­mo­dy­scy­plina, sa­mo­kon­trola

• Uprzej­mość, cier­pli­wość

• Umie­jęt­no­ści ko­mu­ni­ka­cyjne

• Otwar­tość umy­słu

• Po­czu­cie hu­moru

• Za­in­te­re­so­wa­nie ucze­niem się

• Współ­czu­cie

• Uczci­wość

• Sza­cu­nek dla sie­bie i in­nych

• Wiara w zdol­no­ści oso­bi­ste

• Em­pa­tia

• Świa­do­mość spo­łeczna

• Pra­wość, uczci­wość

• Au­to­mo­ty­wa­cja

• En­tu­zjazm dla ży­cia

Do­daj do li­sty te ce­chy, które twoim zda­niem zo­stały po­mi­nięte. Za­cho­waj swoją li­stę i od­noś się do niej czę­sto, aby spraw­dzić, czy na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny z tej książki po­ma­gają ci do­trzeć do celu. Te­raz stwórz li­stę wy­zwań, które stoją przed tobą na co dzień w re­la­cji z twoim dziec­kiem lub dziećmi. W tej książce po­znasz na­rzę­dzia do ra­dze­nia so­bie z każ­dym z nich.

Oto ze­sta­wie­nie wy­zwań stwo­rzo­nych w wy­niku bu­rzy mó­zgów przez setki ro­dzi­ców. Być może świa­do­mość, że nie je­steś sam, bę­dzie dla cie­bie po­cie­sza­jąca.

WY­ZWA­NIA

• Brak po­słu­szeń­stwa/nie­słu­cha­nie

• Oszu­ki­wa­nie

• Py­sko­wa­nie

• Kłó­ce­nie się

• Brak mo­ty­wa­cji

• Gry­zie­nie

• Po­stawa rosz­cze­niowa

• Agre­sja

• Ma­te­ria­lizm

• Kła­ma­nie

• Upar­tość

• Kra­dzieże

• Lek­ce­wa­że­nie

• Pro­blemy z pracą do­mową

• Za­nie­dba­nie obo­wiąz­ków do­mo­wych/pracy

• Kło­poty z przy­go­to­wa­niem się rano/kło­poty ze snem

• Uza­leż­nie­nia od me­diów, cią­głe wy­sy­ła­nie wia­do­mo­ści

• Wul­garny ję­zyk

• Na­pady zło­ści, ma­ru­dze­nie

• Prze­ry­wa­nie roz­mowy

Uzu­peł­nij li­stę tymi za­cho­wa­niami, które sta­no­wią dla cie­bie wy­zwa­nie. Otu­chy niech doda ci fakt, że na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, któ­rych bę­dziesz się uczyć, nie tylko zmie­niają ne­ga­tywne za­cho­wa­nia, ale także za­chę­cają do roz­woju cech i umie­jęt­no­ści ży­cio­wych, które chcesz dla swo­ich dzieci.

WCHO­DZE­NIE W ŚWIAT TWO­JEGO DZIECKA

Pod­czas na­szych warsz­ta­tów i za­jęć Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny uczymy po­przez ćwi­cze­nia po­le­ga­jące na do­świad­cza­niu, w któ­rych ro­dzice mają moż­li­wość od­gry­wa­nia ról ro­dzi­ców i dzieci. Umoż­li­wia to spoj­rze­nie w świat dziecka, aby uzy­skać wgląd w to, co jest sku­teczne, a co nie.

Po każ­dym ćwi­cze­niu osoba do­ro­sła, która od­gry­wała rolę dziecka, wi­dząc obie li­sty, które są za­pre­zen­to­wane na ścia­nie, jest pro­szona o od­po­wiedź na py­ta­nie: „Czy jako dziecko na­uczy­łeś się cze­goś z tej li­sty cech i kom­pe­ten­cji ży­cio­wych?”. Po do­świad­cze­niu nie­efek­tyw­nej me­tody wy­cho­waw­czej „dziecko” za­wsze mówi: „Nie”.

Na­stęp­nie wska­zu­jemy li­stę wy­zwań i py­tamy, czy on lub ona czuje się zmo­ty­wo­wana do za­an­ga­żo­wa­nia w zmianę ja­kie­go­kol­wiek z tych za­cho­wań. „Dziecko” zwy­kle wska­zuje kilka nie­wła­ści­wych za­cho­wań. Po­maga to zro­zu­mieć ro­dzi­com, w jaki spo­sób mogą przy­czy­niać się do po­wsta­wa­nia nie­wła­ści­wych za­cho­wań, na które na­rze­kają. Do­świad­czają tego, jak to jest być dziec­kiem, które re­aguje swoim złym za­cho­wa­niem na me­tody wy­cho­waw­cze cha­rak­te­ry­zu­jące się bra­kiem sza­cunku, i za­czy­nają ro­zu­mieć, dla­czego dziecko za­cho­wuje się w ten spo­sób.

Gdy „dziecko” do­świad­czy na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny pod­czas od­gry­wa­nia ról, po­tem już za­wsze jest w sta­nie zi­den­ty­fi­ko­wać kilka cech i kom­pe­ten­cji ży­cio­wych, któ­rych się uczy. Tego ro­dzaju em­pi­ryczne ucze­nie się ma więk­szy wpływ na ro­dzi­ców niż ja­ki­kol­wiek inny spo­sób na­uki.

Po wpro­wa­dze­niu ćwi­cze­nia „Dwie li­sty” bar­dzo lu­bimy za­czy­nać od ćwi­cze­nia „Py­ta­nie pełne cie­ka­wo­ści (mo­ty­wu­jące)”, aby po­ra­dzić so­bie z wy­zwa­niem „nie­słu­cha­nia”. W czę­ści „Py­ta­nia pełne cie­ka­wo­ści (mo­ty­wu­jące)” w roz­dziale 5, wy także mo­że­cie do­świad­czyć głę­bo­kiej świa­do­mo­ści, która wy­nika z wej­ścia w świat dziecka po­przez od­gry­wa­nie ról.

Czy te wszyst­kie ćwi­cze­nia i na­rzę­dzia zmie­nią cię w ide­al­nego ro­dzica? Nie! Bo nie ma ko­goś ta­kiego jak „do­sko­nały ro­dzic” (w roz­dziale 3. do­wiesz się wię­cej na te­mat błę­dów).

Czy twoje dzieci będą mieć po­czu­cie przy­na­leż­no­ści, zna­cze­nia i sil­nej wiary w swoje oso­bi­ste zdol­no­ści? Tak.

Czy to ozna­cza, że będą ide­alne i ni­gdy się źle nie za­cho­wają? Nie! Czę­ścią ich pro­cesu roz­wo­jo­wego jest in­dy­wi­du­acja – te­sto­wa­nie gra­nic, gdy od­kry­wają, kim są i jak mogą wy­ko­rzy­stać swoją oso­bi­stą moc. Tak na­prawdę, gdy za­pew­nisz im bez­pieczne miej­sce do in­dy­wi­du­acji, mogą czuć, że bez­piecz­niej jest się zbun­to­wać (co jest po pro­stu in­nym sło­wem ozna­cza­ją­cym „in­dy­wi­du­ację”). Tym bar­dziej jest to po­wód, by się­gnąć po ro­dzi­ciel­skie na­rzę­dzia wy­cho­waw­cze, które kon­cen­trują się na umie­jęt­no­ściach roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów, a nie na me­to­dach wzmac­nia­ją­cych walkę o wła­dzę i cy­kle ze­msty.

CZY PO­ZY­TYWNA DYS­CY­PLINA JEST MA­NI­PU­LA­CYJNA?

Uczest­niczka jed­nego z na­szych warsz­ta­tów sko­men­to­wała, że jej zda­niem jedno z na­rzę­dzi Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny wy­glą­dało ma­ni­pu­la­cyj­nie. W rze­czy­wi­sto­ści wszyst­kie na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny są ta­kie. Być może słowo „prze­wod­nic­two” brzmi le­piej niż „ma­ni­pu­la­cja”. Czy nie chcemy wszy­scy, aby na­sze dzieci roz­wi­jały ce­chy i umie­jęt­no­ści ży­ciowe, co do któ­rych mamy na­dzieję, że będą je po­sia­dać?

Klu­czem we wła­ści­wym za­sto­so­wa­niu ma­ni­pu­la­cji jest od­po­wied­nia po­stawa wo­bec dziecka. Czy jest po­wią­zana z sza­cun­kiem i wzmac­nia­niem, czy za­pro­po­no­wane tech­niki ude­rzają w po­czu­cie god­no­ści i znie­chę­cają? Na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny są za­pro­jek­to­wane tak, aby wzmac­niać i za­chę­cać. Ist­nieje bar­dzo ważny klucz po­zwa­la­jący upew­nić się, że ta­kie są. Otóż, jak wspo­mniano po­wy­żej, każde na­rzę­dzie musi być oparte na pod­sta­wo­wych re­gu­łach.

Re­guła może być uży­wana na wiele spo­so­bów. Gdy uży­wasz re­guł ma­te­ma­tyki, ist­nieje wiele moż­li­wo­ści, aby uzy­skać 4 : 2 + 2, 3 + 1, 8 - 2 - 2. Kiedy na­rzę­dzie Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny opiera się na jed­nej lub wię­cej za­sa­dach, a ty za­an­ga­żu­jesz w to serce i kie­ro­wać się bę­dziesz mą­dro­ścią, za­cho­wasz kre­atyw­ność w wy­bo­rze róż­nych opcji. Gdy opie­rasz py­ta­nia pełne cie­ka­wo­ści na kilku pod­sta­wo­wych re­gu­łach (ta­kich jak na­wią­za­nie re­la­cji przed na­pra­wie­niem sy­tu­acji, zro­zu­mie­nie prze­ko­na­nia sto­ją­cego za za­cho­wa­niem, życz­li­wość i sta­now­czość) i po­dej­dziesz z ser­cem i mą­dro­ścią, wtedy py­ta­nia pełne cie­ka­wo­ści za­czną być ade­kwatne do sy­tu­acji, za­chę­ca­jące i wzmac­nia­jące. Jed­nakże je­śli uży­jesz py­tań peł­nych cie­ka­wo­ści, tak jak skryptu czy sce­na­riu­sza, za­brzmią fał­szy­wie i będą ma­ni­pu­la­cyjne w ne­ga­tywny spo­sób. Je­śli spró­bu­jesz użyć do­wol­nego na­rzę­dzia Dys­cy­pliny Po­zy­tyw­nej bez zro­zu­mie­nia re­guły sto­ją­cej za nim, twoje dzieci będą czę­sto re­ago­wać ne­ga­tyw­nie.

Kiedy twoje dzieci będą te­sto­wać gra­nice, bę­dziesz wy­po­sa­żony w na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, które po­mogą im na­uczyć się spo­łecz­nie ak­cep­to­wa­nych za­cho­wań wzmac­nia­ją­cych ich po­czu­cie po­sia­da­nych zdol­no­ści, przy­na­leż­no­ści i zna­cze­nia. Cza­sami na­siona, które sie­jesz, po­trze­bują czasu, by za­kwit­nąć. Wiesz, że wy­ko­nu­jesz świetną ro­botę, kiedy twoi przy­ja­ciele i są­sie­dzi mó­wią ci, jak wspa­niałe są twoje dzieci, i za­sta­na­wiasz się, czy mają na my­śli dzieci ko­goś in­nego. Jest tak dla­tego, że dzieci czują się z tobą bez­piecz­nie, aby „prze­cho­dzić pro­ces in­dy­wi­du­acji”, a na­stęp­nie wy­ko­rzy­stują umie­jęt­no­ści, któ­rych się od cie­bie uczą, gdy są same.

W tej książce usły­szysz o sku­tecz­no­ści na­rzę­dzi Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny od wielu ro­dzi­ców z ca­łego świata, któ­rzy dzielą się swo­imi hi­sto­riami suk­cesu. Za­czniemy od na­szych wła­snych.

HI­STO­RIA SUK­CESU DR JANE NEL­SEN

Pierw­szą książkę o Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pli­nie na­pi­sa­łam w 1981 roku. W tym cza­sie uczy­łam się me­tod wy­cho­waw­czych opar­tych na pra­cach Al­freda Ad­lera i Ru­dolfa Dre­ikursa. Cho­ciaż go­dzi­łam się z ich pod­sta­wową fi­lo­zo­fią re­zy­gna­cji z wszel­kich kar i trak­to­wa­nia dzieci z god­no­ścią i sza­cun­kiem, zmiana sta­rych na­wy­ków nie była ła­twa. Nie­mniej jed­nak, kiedy uży­wa­łam tych na­rzę­dzi, uczy­łam się i ro­bi­łam po­stępy (za­równo na pod­sta­wie błę­dów, jak i suk­ce­sów), a moja ra­dość z ro­dzi­ciel­stwa wzro­sła dzie­się­cio­krot­nie. Chcia­łam po­dzie­lić się tym, czego się do­wie­dzia­łam z każ­dym, kto chciał słu­chać.

Nie wie­dzia­łam, że któ­re­goś dnia będę po­dró­żo­wać po ca­łym świe­cie! Po­zy­tywna Dys­cy­plina roz­wi­nęła się tak bar­dzo w ciągu ostat­nich trzy­dzie­stu pię­ciu lat i serce mi ro­śnie, gdy sły­szę tak wiele oso­bi­stych świa­dectw i hi­sto­rii suk­cesu.

Jed­nak nic nie może się rów­nać z uczu­ciem, które do­świad­czam, gdy moje wła­sne dzieci od­no­szą suk­cesy i sto­sują sku­tecz­nie Po­zy­tywną Dys­cy­plinę z mo­imi wnu­kami. Po­tra­fisz pew­nie so­bie wy­obra­zić ra­dość, którą czuję, pi­sząc tę książkę z dwoj­giem mo­ich dzieci, Bra­dem (moim pią­tym dziec­kiem) i Mary (moim siód­mym dziec­kiem). Od kilku lat pi­szemy blogi na te­mat oma­wia­nych na­rzę­dzi i od­kry­wamy, że ro­dzice lu­bią po­zna­wać praw­dziwe hi­sto­rie wdra­ża­nia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, chcą prze­czy­tać o suk­ce­sach, jak i po­raż­kach. Ro­dzice czują ulgę, gdy do­wia­dują się, że do­sko­na­łość nie jest czę­ścią tego pro­cesu.

HI­STO­RIA SUK­CESU MARY NEL­SEN TAM­BOR­SKI

Pa­mię­tam, jak sie­dzia­łam jako młoda dziew­czyna z tyłu po­koju i sprze­da­wa­łam książki na wy­kła­dach mo­jej mamy na te­mat Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny. Słu­cha­łam, jak ro­dzice kom­ple­men­tują ją za jej pre­zen­ta­cję. Wielu dzię­ko­wało jej za zmianę ich ży­cia. Ni­gdy tak na­prawdę nie ro­zu­mia­łam, jaki wpływ miała na tych ro­dzi­ców, do­póki sama nim nie zo­sta­łam.

Mama nie­dawno za­py­tała mnie: „Po­wiedz, jak czę­sto wy­ko­rzy­stu­jesz Po­zy­tywną Dys­cy­plinę?”.

Po­wie­dzia­łam: „Przy­naj­mniej przez osiem­dzie­siąt pro­cent czasu”.

Ro­ze­śmiała się i po­wie­działa: „Wow, to na­prawdę nie­źle. Ja po­tra­fi­łam tylko przez około sie­dem­dzie­siąt pro­cent, a na­pi­sa­łam książki”.

Do­szłam do kilku moż­li­wych kon­klu­zji: (1) może nie je­stem re­alistką w tych osiem­dzie­się­ciu pro­cen­tach, (2) być może by­cie córką au­torki dało mi dzie­się­cio­pro­cen­tową prze­wagę, (3) być może praw­dzi­wie i głę­boko ro­zu­miem za­lety prak­ty­ko­wa­nia mo­delu ro­dzi­ciel­skiego Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, po­nie­waż by­łam w nim wy­cho­wana.

Za­wsze wie­dzia­łam, ja­kie mia­łam szczę­ście, że by­łam wy­cho­wy­wana przez au­tora se­rii o Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pli­nie, ale do­piero gdy ko­rzy­sta­łam ze spo­tkań ro­dzin­nych z ko­le­gami ze stu­diów, zda­łam so­bie sprawę, jak po­mo­gło to moim ro­dzi­com i ro­dzeń­stwu żyć har­mo­nij­nie i po­zo­stać przy­ja­ciółmi na całe ży­cie.

Uczę Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny, od­kąd uro­dził się mój drugi syn, od po­nad sied­miu lat. Dzie­le­nie się moją wie­dzą i oso­bi­stymi do­świad­cze­niami po­przez warsz­taty dla ro­dzi­ców i co­aching uczy mnie po­kory. Mogę so­bie tylko wy­obra­zić, jak dumna jest moja mama i mogę bez wąt­pie­nia po­wie­dzieć, że jest ona moim naj­więk­szym fa­nem. Nam obu wiele ra­do­ści daje wspólna praca, nie­za­leż­nie, czy jest to fa­cy­li­ta­cja, pre­zen­to­wa­nie, czy pi­sa­nie książki. Je­stem za­szczy­cona i po­bło­go­sła­wiona, że współ­pra­cuję z moją mamą – moim naj­lep­szym przy­ja­cie­lem.

HI­STO­RIA SUK­CESU SA­MOT­NEGO TATY, BRADA

Sta­wa­nie się peł­no­eta­to­wym sa­mot­nym oj­cem było dla mnie po­cząt­kowo szo­kiem! Jak więk­szość oj­ców by­łem znacz­nie lep­szy w roli zmien­nika. Wra­ca­łem do domu z pracy, ba­wi­łem się z dziećmi i może czy­ta­łem im książkę przed snem. Po­do­bało mi się rów­nież tre­no­wa­nie dru­żyn Ma­łej Ligi i po­moc w in­nych za­ję­ciach po­za­lek­cyj­nych. Ale tak jak więk­szość zna­nych mi oj­ców, za­czy­nał­bym się sy­pać, gdy­bym zo­stał sam w domu z dziećmi przez po­nad go­dzinę.

Kiedy więc roz­po­czą­łem sa­motne ro­dzi­ciel­stwo, by­łem cał­ko­wi­cie przy­tło­czony! Te­le­wi­zja stała się prze­szło­ścią. Moja gra w golfa istot­nie ucier­piała na tym, a skła­da­nie pra­nia stało się moim no­wym hobby. Po mie­siącu od roz­po­czę­cia tej no­wej drogi prze­sze­dłem przez coś, co na­zy­wam obo­zem prze­trwa­nia dla sa­mot­nych ro­dzi­ców – kiedy grypa z za­cie­kło­ścią za­ata­ko­wała nasz dom. Moje dzieci oczy­wi­ście nie za­ra­ziły się grypą w tym sa­mym cza­sie, ale każde z osobna w od­stę­pie ty­go­dnia. W związku z tym przez bite trzy ty­go­dnie opie­ko­wa­łam się dziećmi, by wró­ciły do zdro­wia, zmie­nia­łem im prze­ście­ra­dła i sprzą­ta­łem wy­mioty. A kiedy my­śla­łem, że kosz­mar się skoń­czył, za­cho­ro­wa­łem sam!

Na­gle zy­ska­łem nowe spoj­rze­nie na sa­motne ro­dzi­ciel­stwo. By­cie sa­mot­nym ro­dzi­cem w peł­nym wy­mia­rze go­dzin jest trudne, ale kiedy pró­bu­jesz po­ra­dzić so­bie z tą pracą, ma­jąc grypę, zda­jesz so­bie sprawę, że może być znacz­nie, znacz­nie go­rzej. Tak więc po tym do­świad­cze­niu sta­ra­łem się przy­jąć po­stawę wdzięcz­no­ści.

Ro­dzi­ciel­stwo jest naj­bar­dziej wy­na­gra­dza­jącą pracą na świe­cie i może być także tą naj­trud­niej­szą z ról. Dla­tego roz­po­czą­łem ca­ło­roczną przy­godę wdra­ża­nia jed­nego na­rzę­dzia Po­zy­tyw­nej Dys­cy­pliny ty­go­dniowo. Ten eks­pe­ry­ment dał mi nowe spoj­rze­nie na moją re­la­cję z dziećmi i na to, w jaki spo­sób mo­głem po­pra­wić swoje umie­jęt­no­ści ro­dzi­ciel­skie.

Nie bądź dla sie­bie zbyt su­rowy. Nie­bez­pie­czeń­stwo roz­po­czy­na­nia cze­goś no­wego po­lega na tym, że cza­sami pod­no­simy na­sze ocze­ki­wa­nia zbyt wy­soko i sta­jemy się sfru­stro­wani, gdy nie wszystko jest ide­alne. Kilka razy, gdy za­czą­łem uży­wać tych na­rzę­dzi, spo­dzie­wa­łem się, że moje dzieci osią­gną do­sko­na­łość, a moja fru­stra­cja nimi po­wo­do­wała, że sy­tu­acja się po­gar­szała. Jed­nak gdy zmie­ni­łem swoje na­sta­wie­nie i sku­pi­łem się na po­pra­wie, a nie na osią­gnię­ciu do­sko­na­ło­ści, at­mos­fera w na­szym domu znacz­nie się zmie­niła. Każda ro­dzina jest inna i rów­nież każde dziecko. Ważne jest, aby zna­leźć to, co działa u cie­bie i co dla cie­bie jest od­po­wied­nie. Wy­ko­rzy­staj swoją in­tu­icję i baw się do­brze!

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki

ŹRÓ­DŁA I BI­BLIO­GRA­FIA

[1] Baum­rind, D. (1966). Ef­fects of au­tho­ri­ta­tive pa­ren­tal con­trol on child be­ha­vior. Child De­ve­lop­ment, 37, 887–907.
[2] Baum­rind, D. (1967). Child­care prac­ti­ces an­te­ce­ding three pat­terns of pre­school be­ha­vior. Ge­ne­tic Psy­cho­logy Mo­no­graph, 75, 43–88.
[3] Baum­rind, D. (1971). Cur­rent pat­terns of pa­ren­tal au­tho­rity. De­ve­lop­men­tal Psy­cho­logy, 4(1, Pt.2), 1–103. doi: 10.1037/h0030372.
[4] Baum­rind, D. (1996). The di­sci­pline con­tro­versy re­vi­si­ted. Fa­mily Re­la­tions, 45, 405–414.
[5] Bo­wer, B. (1989). Te­ena­gers reap broad be­ne­fits from au­tho­ri­ta­tive pa­rents. Science News, 136, 117–118.
[6] Ger­shoff, E., & La­rze­lere, R. (2002). Is cor­po­ral pu­ni­sh­ment an ef­fec­tive me­ans of di­sci­pline? Ame­ri­can Psy­cho­lo­gi­cal As­so­cia­tion.
[7] Ad­ler, A. (1927). Un­der­stan­ding hu­man na­ture. (W. B. Wolfe, Trans.). New York: World. (Zro­zu­mie­nie ludz­kiej na­tury [1928–1930])
[8] Furn­ham, A., & Cheng, H. (2000). Per­ce­ived pa­ren­ting be­ha­vior, self-es­teem, and hap­pi­ness. So­cial Psy­chia­try Psy­chia­tric Epi­de­mio­logy, 35, 463–470.
[9] Mac­coby, E.E., & Mar­tin, J.A. (1983). So­cia­li­za­tion in the con­text of the fa­mily: Pa­rent-child in­te­rac­tion. In P. H. Mus­sen (Ed.), Hand­book of child psy­cho­logy: Vol. 4: So­cia­li­za­tion, per­so­na­lity, and so­cial de­ve­lop­ment (4th ed., 1–101). New York: Wi­ley.
[10] Ma­sud, H., Thu­ra­samy, R., & Ah­mad, M. (2015). Pa­ren­ting sty­les and aca­de­mic achie­ve­ment of young ado­le­scents: A sys­te­ma­tic li­te­ra­ture re­view. Qu­ality and Qu­an­tity, 46, 2411–2433.