Ślimaczek Marudziaczek (tom 2) - Grzegorz Sztandera - ebook + audiobook

Ślimaczek Marudziaczek (tom 2) ebook i audiobook

Grzegorz Sztandera

0,0

Ten tytuł dostępny jest jako synchrobook® (połączenie ebooka i audiobooka). Dzięki temu możesz naprzemiennie czytać i słuchać, kontynuując wciągającą lekturę niezależnie od okoliczności!
Opis

Znacie to uczucie, gdy tata mówi "nie idź tam", a wy i tak idziecie? Ślimaczek Marudziaczek też je zna. I to doskonale.

Marudziaczek wraca — i tym razem stawia czoła nowym pokusom. Nie chce myć zębów, nie chce się dzielić, nie chce przepraszać. A do tego do domu dołącza mały braciszek Bąbelek.Ale nowe przygody uczą go tego samego, co zawsze: znacznie lepiej jest posłuchać taty, niż przekonać się na własnej skórze. 

Drugi tom to kolejne 30 krótkich, barwnych opowiadań na dobranoc, do czytania na głos i do słuchania. Każda historia to nowa mała przygoda i nowa mała mądrość, zamknięta prostym, rymowanym morałem, który dzieci łatwo zapamiętują same.

Dla wszystkich małych uparciuchów i ich cierpliwych rodziców.

---

Lista przygód Ślimaczka Marudziaczka w tym tomie (już drugim!):

31.Nie umyję zębów

32.Nie chcę trzymać się za rączkę

33.Nie założę kasku z łupinki orzecha

34.Zjem wszystko sam, nie zostawię nic dla innych

35.Przerywam innym, kiedy mówią

36.Nie podziękuję za pomoc

37.Zostawię śmieci na łące

38.Niemiły dla małego robaczka

39.Nie spróbuję nowego dania

40.Wspinam się za wysoko na grzyba

41.Nie ubiorę się ciepło jesienią

42.Zazdroszczę uwagi rodzica

43.Nie chcę się przyznać, że to ja pomogłem

44.Chwalę się przed innymi

45.Chowam wszystkie zabawki dla siebie

46.Marnuję jedzenie, bo mi się znudziło

47.Obiecuję i nie dotrzymuję słowa

48.Niegrzeczny dla dziadka

49.Nie chcę się ruszać, tylko leżeć cały dzień

50.Śmieję się z nowego kolegi z innej łąki

51.Biorę cudzy kamyczek bez pytania

52.Rozmawiam z nieznajomym ślimakiem

53.Poddaję się od razu, gdy coś nie wychodzi

54.Marudzę, że deszcz zepsuł piknik

55.Nie chcę pomóc nakryć do stołu

56.Podchodzę za blisko do gorącego kamienia

57.Biegam nad brzegiem wysokiej skarpy

58.Śmieję się, gdy koledze coś nie wyszło

59.Nie chcę oddać pożyczonej zabawki

60.Nie chcę iść do sowy-uzdrowicielki

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
lub macOS

Liczba stron: 30

Rok wydania: 2026

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 0 godz. 52 min

Rok wydania: 2026

Lektor: Grzegorz Sztandera

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



ŚLIMACZEK MARUDZIACZEK – TOM 2

Spis treści

ŚLIMACZEK MARUDZIACZEK – TOM 2

Nie umyję zębów

Nie chcę trzymać się za rączkę

Nie założę kasku z łupinki orzecha

Zjem wszystko sam, nie zostawię nic dla innych

Przerywam innym, kiedy mówią

Nie podziękuję za pomoc

Zostawię śmieci na łące

Niemiły dla małego robaczka

Nie spróbuję nowego dania

Wspinam się za wysoko na grzyba

Nie ubiorę się ciepło jesienią

Zazdroszczę uwagi rodzica

Nie chcę się przyznać, że to ja pomogłem

Chwalę się przed innymi

Chowam wszystkie zabawki dla siebie

Marnuję jedzenie, bo mi się znudziło

Obiecuję i nie dotrzymuję słowa

Niegrzeczny dla dziadka

Nie chcę się ruszać, tylko leżeć cały dzień

Śmieję się z nowego kolegi z innej łąki

Biorę cudzy kamyczek bez pytania

Rozmawiam z nieznajomym ślimakiem

Poddaję się od razu, gdy coś nie wychodzi

Marudzę, że deszcz zepsuł piknik

Nie chcę pomóc nakryć do stołu

Podchodzę za blisko do gorącego kamienia

Biegam nad brzegiem wysokiej skarpy

Śmieję się, gdy koledze coś nie wyszło

Nie chcę oddać pożyczonej zabawki

Nie chcę iść do sowy-uzdrowicielki

2026, TOM II, ISBN: 978-83-978455-6-5

© Grzegorz Sztandera [[email protected]]

Nie umyję zębów

Tego dnia Ślimaczek Marudziaczek bawił się ze swoimi przyjaciółmi na łące i wcinał co chwilę pyszne smakołyki, jakie każdy z nich przyniósł ze sobą. Dzielili się nimi sprawiedliwie, dzięki czemu każde zwierzątko mogło skosztować wielu różnych pyszności.

Wieczorem, tak jak każdego dnia, Tata Ślimak podał Marudziaczkowi świeży listek mięty do wyczyszczenia ząbków.

— Nie chcę, jestem zmęczony! — zamarudził Marudziaczek i wskoczył do łóżka bez czyszczenia zębów.

Rano poczuł w buzi dziwny, nieprzyjemny smak, a kiedy chciał chrupnąć chrupiący listek na śniadanie, ząbek nagle go zabolał.

— Ała! — jęknął, trzymając się za policzek.

Tata obejrzał ząbek uważnie.

— Kiedy nie czyścimy zębów, osadzają się na nich okruszki i bakterie, które mogą sprawić że ząbki się nam zepsują — wytłumaczył — Czyszczenie ząbków nie tylko odświeża nasz oddech, ale też dba o ich zdrowie i zapewnia nam piękny uśmiech.

Marudziaczek, choć obolały, tego wieczoru sam poprosił o listek mięty i dokładnie wyczyścił każdy ząbek podwójnie, za dziś i za wczoraj.

Następnego ranka ból zniknął, a Ślimaczek Marudziaczek uśmiechnął się od ucha do ucha — swoim najzdrowszym i najpiękniejszym uśmiechem, jaki tylko mogą mieć małe ślimaki.

Morał:

Choć czyszczenie chwilę trwa,

mniej boleści przyszłość ma.

Nie chcę trzymać się za rączkę

Pewnego pięknego wiosennego dnia, idąc przez most z gałązki zbudowany nad strumykiem, Tata Ślimak wyciągnął różek.

— Trzymaj się mnie mocno Ślimaczku, most jest wąski i śliski.

— Nie jestem małym ślimaczkiem! Sam przejdę! — zaprotestował Marudziaczek i puścił się naprzód samodzielnie.

Jednak w połowie mostu jego noga poślizgnęła się na wilgotnej korze.

— Aaa! — krzyknął Ślimaczek Marudziaczek, chwytając się w ostatniej chwili krawędzi gałązki, zawisając nad wodą.

Tata natychmiast złapał go mocno i bardzo sprawnie (jak na ślimaka) wciągnął go bezpiecznie na sam środek mostu.

Serduszko Marudziaczka nadal waliło jednak jak ogromny i ciężki młot.

— Przepraszam, tato. Powinienem był się trzymać ciebie, a nie iść samemu.

— Trzymanie się za rączkę w trudnych miejscach jest bardzo ważne dla małych dzieci — powiedział tata, tuląc go — To po prostu mądrość, z której korzystają wszyscy, czasami nawet duzi.

Odtąd, na każdym śliskim moście, Marudziaczek sam wyciągał różek do taty.

Morał:

Trzymaj się, gdy droga trudna,

Nawet gdy to sprawa nudna.

Nie założę kasku z łupinki orzecha

Na wielkiej zjeżdżalni z liścia paproci, przed rozpoczęciem zjazdu wszyscy zakładali maleńkie kaski zrobione z łupinek orzecha.

— Załóż kask, zanim zjedziesz — przypomniał Tata Ślimak.

— Rozczochra mi różki! Nie chcę zakładać kasku! — zamarudził Marudziaczek i zjechał bez kasku, z samej góry zjeżdżalni.