Asiunia - Joanna Papuzińska - ebook + książka

Asiunia ebook

Joanna Papuzińska

4,5

Opis

Historia małej Asiuni, dla której wojna zaczęła się tuż po jej piątych urodzinach, gdy pewnej nocy znikła mama i cały dom. Trzeba było iść spać do cudzego domu, gdzie zamiast mamy była obca pani, obce meble i trzeba było pić mleko z cudzego kubeczka, zamiast z tego co zawsze. Asiunia bardzo uważnie obserwuje świat i stara się jak najwięcej zrozumieć, choć przecież dla tak małej dziewczynki jest to strasznie trudne.

Wzruszająca literatura faktu dla najmłodszych wydana w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 18

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
4,5 (557 ocen)
388
95
49
13
12
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.
Sortuj według:
Hania2012Lato

Nie oderwiesz się od lektury

Bardzo podoba mi się ta książka
20
Agatka54

Dobrze spędzony czas

bardzo fajna książka
20
arhkym

Z braku laku…

“Asiunia” to książka, o której dwa tygodnie jeszcze nawet nie słyszałam. Dowiedziałam się o niej podczas rozmowy z siostrą mojego chłopaka i jej córką, która właśnie rozpoczęła 3. klasę szkoły podstawowej i okazało się, że ta książeczka jest jej pierwszą lekturą w tym roku. Dziewczynka zapomniała tytułu książki i my próbowaliśmy ją znaleźć (strzelaliśmy w “Karolcię”), ale opis “skulona dziewczyna na okładce” podsuwał nam jedynie “Dziewczynkę z zapałkami” lub ewentualnie “Małą księżniczkę”. Potem znaleźliśmy “Asiunię” i okładka nas przeraziła. Trzecioklasistka również była wystraszona tą ilustracją. Okazało się, że “Asiunia” jest na Legimi, no więc ją sobie z ciekawości przeczytałam. Książka napisana jest z perspektywy 5-letniej tytułowej Asiuni i są to jej losy w czasie II wojny światowej. Dziewczynka mieszkała w Warszawie z rodziną, aż pewnego dnia naziści zabrali jej mamę, a ona została rozdzielona z tatą i rodzeństwem, bo każdy poszedł do innej babci/cioci/sąsiadki. I tak mijał cza...
20
pysiania

Nie oderwiesz się od lektury

piękna
20
nana04

Nie oderwiesz się od lektury

Czy tylko mi się wydaje czy brakuje stron? Jakby ksiązka oferuje stron 48, a tu jest tylko 18?

Popularność




Okładka

Strona tytułowa

Joanna Papuzińska

Asiunia

Ilustracje: Maciej Szymanowicz

Strona redakcyjna

Joanna Papuzińska

Asiunia

Konsultacja merytoryczna: Anna Sobowiec

Muzeum Powstania Warszawskiego

© by Joanna Papuzińska

© by Wydawnictwo Literatura

Okładka i ilustracje: Maciej Szymanowicz

Korekta: Lidia Kowalczyk, Joanna Pijewska

Wydanie XIII

ISBN 978-83-7672-624-3

Pierwsze wydanie zostało zrealizowane w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego

Wydawnictwo Literatura, Łódź 2019

91-334 Łódź, ul. Srebrna 41

[email protected]

tel. (42) 630 23 81

www.wydawnictwoliteratura.pl

Rozdział I

Na skraju miasta stał sobie taki nieduży blok, a w tym bloku było mieszkanie, a w tym mieszkaniu mieszkała moja rodzina. Było w niej bardzo dużo dzieci, dużo książek, bajek i piosenek, a wszystkim tym zarządzała moja mama. Na podwórku rosła wierzba płacząca, pod którą bardzo dobrze można było bawić się w chowanego.

Nie byłam jeszcze wtedy panią Joanną, tylko Asiunią, małą dziewczynką w szpiczastym kapturku.

Niedawno właśnie miałam urodziny, skończyłam pięć lat. Siedziałam na fotelu babci, a wszyscy po kolei składali mi życzenia i dawali prezenciki. Bo miałam bardzo dużo braci i każdy mi coś podarował. Więc dostałam ołówek, gumkę, zeszyt do rysunków i taką czarodziejską kredkę, co z jednego końca pisała na czerwono, a z drugiego na niebiesko.

Gdy skończyła się wojna, miałam już lat sześć i pół. Te półtora roku, to była moja wojna, wcześniej nic nie pamiętam, prawie nic, bo byłam jeszcze za mała. Pamiętam, że w dniu urodzin mój starszy brat Marek bardzo surowo odpytywał mnie, co bym zrobiła, jakbym się zgubiła w mieście:

– Co masz wtedy powiedzieć? Że jak się nazywasz?

– Nazywam się Joanna Papuzińska. Mam pięć lat – mówiłam, i dla większej pewności pokazywałam rękę z pięcioma palcami.

– A gdzie mieszkasz? Podaj adres!

– Mątwicka trzy, mieszkania jeden!

– No dobrze – mówił Marek. – Tylko żebyś nigdy nie zapomniała! Adres jest najważniejszy!

Skąd mogliśmy wiedzieć, że niedługo już zgubimy się wszyscy? A adres na ulicy Mątwickiej przestanie być potrzebny, bo nie będzie już naszym domowym adresem i już nigdy, przenigdy do tamtego domu nie wrócimy? Że wprawdzie odnajdziemy się kiedyś, ale już nie wszyscy.

Adres jest najważniejszy!