LUST. Pierwszy raz – opowiadanie erotyczne - Lea Lind - ebook + audiobook

LUST. Pierwszy raz – opowiadanie erotyczne ebook

Lea Lind

1,0
2,99 zł

lub
Opis

Młody mężczyzna nie potrafi zapomnieć córki ambasadora, Anny. Jasnowłosa, roześmiana Norweżka jest jego pierwszą miłością, z którą połączyła go namiętność, zdolna sforsować każdą granicę. Gdy Anna wyjeżdża z Barcelony, chłopak czuje, że jego życie się skończyło, ale może odległość wcale nie stanowi przeszkody...

Nowelę wydano we współpracy ze szwedzką producentką filmową, Eriką Lust. Jej celem jest pokazanie ludzkiej natury i różnorodności w formie opowieści o namiętności, intymności, miłości i żądzy, w których nośne historie splatają się z erotyką.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 15

Oceny
1,0 (1 ocena)
0
0
0
0
1



Lea Lind

Pierwszy raz – opowiadanie erotyczne

Tłumaczenie Adrianna Kowalska

Lust

Pierwszy raz – opowiadanie erotyczneTłumaczenie Adrianna Kowalska

Tytuł oryginałuDen første gangZdjęcie na okładce: Shutterstock Copyright © 2019, 2020 Lea Lind i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726204971

1. Wydanie w formie e-booka, 2020

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

Chodząc po parku, wszędzie widzę Annę. W odbiciu wody stojącej w kałużach, między chmurami, nad koronami drzew. To zabawne uczucie, jakby wciąż była blisko, choć jest tak daleko, w każdym razie pod względem geograficznym. Wzdycham głęboko i przeczesuję ręką włosy, ułożone a la James Dean, które Anna, drażniąc się ze mną, nazywała posklejaną watą cukrową, ale i tak nie potrafiła jej się oprzeć.

– Brudzisz mi poduszkę woskiem do włosów – śmiała się, kiedy pierwszy raz leżałem w jej pościeli koloru koralowego. Kiedy pierwszy raz leżałem w czyjejkolwiek pościeli koloru koralowego. – Ale im dłużej tu zostaniesz, tym lepiej – wyszeptała, dotykając czubkami palców tłustych plam. – Bo nawet kiedy już pójdziesz, i tak tu zostaniesz…

Dotknęła palcem poszewki poduszki, rysując na niej niewidzialne serca, które zaczęła też rysować na mnie. Mój penis się podniósł, podniecony jej spojrzeniem, którego wyraz zmienił się z niewinnego na pożądliwy. Oboje wiedzieliśmy, dokąd to zaprowadzi, choć żadne z nas nigdy wcześniej tego nie robiło i choć nie miało się to stać akurat tamtego dnia.

Powiodła palcem po wilgotnych ustach i zaczęła go ssać, nie odrywając wzroku od moich wygłodniałych oczu.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.