Absurdy pieniędzy - zarabiania i bogactwa - Max Paradox - ebook

Absurdy pieniędzy - zarabiania i bogactwa ebook

Max Paradox

0,0

Opis

Pieniądze szczęścia nie dają.
Ale brak pieniędzy daje wkurw.

Ta książka nie jest poradnikiem.
Nie nauczy cię inwestować.
Nie sprzeda ci marzenia o wolności finansowej.
Nie powie, że „wystarczy zmienić mindset”.

Bo to wszystko już słyszałeś.
I nadal liczysz pieniądze w głowie.

„Absurdy pieniędzy, zarabiania i bogactwa” to brutalnie szczera, ironiczna i boleśnie zabawna opowieść o świecie, w którym:

·       pracujesz coraz więcej i boisz się coraz bardziej

·       podwyżka nic nie zmienia

·       klasa średnia to escape room bez wyjścia

·       kredyt zabiera wybór

·       pasywny dochód aktywnie wkurwia

·       a „spokój finansowy” jest pojęciem marketingowym

To książka o ludziach, którzy:

·       zarabiają, ale nie czują bezpieczeństwa

·       radzą sobie, ale są permanentnie zmęczeni

·       nie są biedni, ale boją się jednego przelewu

·       robią wszystko „jak trzeba”, a i tak coś się nie spina

Bez motywacyjnej papki.
Bez coachingu.
Bez ściemy.

Jest tu:

·       sarkazm

·       czarny humor

·       wkurw

·       i bardzo niekomfortowa prawda

To finansowy odpowiednik „Wilka z Wall Street”, tylko:

·       bez lamborghini

·       bez kokainy

·       za to z ZUS-em, kredytem i kartą lojalnościową

Jeśli:

·       masz dość udawania, że „jest okej”

·       czujesz, że grasz w grę z pojebanymi zasadami

·       chcesz się pośmiać i jednocześnie poczuć, że ktoś w końcu powiedział to na głos

- jesteś we właściwym miejscu.

Po tej książce:

·       nie będziesz bogatszy

·       nie będziesz spokojniejszy

Będziesz bardziej świadomy.

A to czasem jedyne, co można dziś uczciwie dostać.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 88

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



WSTĘP - Pieniądze szczęścia nie dają. Ale brak pieniędzy

daje wkurw. ............................................................................. 3

ROZDZIAŁ 1 - „Dobrze zarabiam” - czyli finansowe kłamstwo,

którym się uspokajamy ........................................................... 8

ROZDZIAŁ 2 - Pracuj ciężko - umrzesz zmęczony (i bez

premii) ................................................................................... 15

ROZDZIAŁ 3 - Podwyżka, która nic nie zmienia ...................23

ROZDZIAŁ 4 - Klasa średnia - finansowy escape room bez

wyjścia ..................................................................................29

ROZDZIAŁ 5 - Dzieci - najdroższa inwestycja bez stopy

zwrotu ...................................................................................36

ROZDZIAŁ 6 - Pieniądze w związku - wojna, której się nie

wypowiada ........................................................................... 44

ROZDZIAŁ 7 - Awaria - jeden przelew od paniki .................. 51

ROZDZIAŁ 8 - Pensja wpływa, wypłata znika ....................... 57

ROZDZIAŁ 9 - Kredyt - pieniądz przyszłości, który już cię

nienawidzi ............................................................................ 64

ROZDZIAŁ 10 - Leasing - subskrypcja marzeń z pakietem

stres ...................................................................................... 71

ROZDZIAŁ 11 - Na swoim - wolność na fakturze .................. 77

ROZDZIAŁ 12 - ZUS - legalny haracz z pieczątką ............... 84

ROZDZIAŁ 13 - Influencer finansowy - szaman XXI wieku .. 90

ROZDZIAŁ 14 - PASYWNY DOCHÓD AKTYWNIE CIĘ

WKURWIA ............................................................................ 96

ROZDZIAŁ 15 - Oszczędzaj - umrzesz bogaty, ale martwy 102

ROZDZIAŁ 16 - Inwestowanie - nowa religia klasy średniej 107

ROZDZIAŁ 17 - Bogactwo z Instagrama, bieda na koncie ... 113

ROZDZIAŁ 18 - Rozmowy o kasie, których się nie prowadzi118

ROZDZIAŁ 19 - Rodzina wie lepiej, co masz zrobić z

pieniędzmi ........................................................................... 123

ROZDZIAŁ 20 - Im więcej zarabiasz, tym bardziej się boisz

............................................................................................ 128

ROZDZIAŁ 21 - Marzenie o bogactwie jako mechanizm

kontroli ................................................................................ 133

ROZDZIAŁ 22 - I tak jutro pójdziesz do pracy .................... 139

ROZDZIAŁ 23 - Spokój finansowy nie istnieje .................... 145

ROZDZIAŁ 24 - Finansowe momenty wkurwu .................... 150

ROZDZIAŁ 25 - Zakończenie - i tak będziesz liczył ........... 156

WSTĘP - Pieniądze szczęścia nie dają.

Ale brak pieniędzy daje wkurw.

Zacznijmy od kłamstwa, które wszyscy powtarzamy jak modlitwę, bo inaczej byśmy zwariowali.

Pieniądze szczęścia nie dają.

Powtarzają to najczęściej ci, którzy:

• już je mają

• albo właśnie próbują przekonać samych siebie, że brak

pieniędzy to „stan umysłu”

Bo prawda jest dużo prostsza i dużo bardziej wkurwiająca:

Brak pieniędzy daje strach.

Brak pieniędzy daje napięcie.

Brak pieniędzy daje wstyd.

Z tych trzech rzeczy nie da się ulepić szczęścia, nawet jeśli bardzo się starasz.

Nie żyjemy w świecie, w którym pieniądze są dodatkiem. Żyjemy w świecie, w którym pieniądze są systemem operacyjnym życia.

Bez nich:

• nie masz wyborów

• masz tylko kompromisy

Budzik nie dzwoni, bo masz ambicje wstać wczęśnie. Dzwoni, bo:

• rata sama się nie zapłaci

• ZUS sam się nie odczepi

• lodówka sama się nie napełni

Możesz mieć pasję. Możesz mieć marzenia. Ale najpierw musisz mieć przelew, by je realizować.

I teraz najlepsze.

To nie jest książka o biedzie. To jest książka o ludziach, którzy:

• pracują

• zarabiają

• „radzą sobie”

A mimo to:

• sprawdzają konto przed zakupem

•odkładają „na czarną godzinę”, która nigdy nie

nadchodzi, bo ciągle jest szara

• czują, że są o jeden błąd finansowy od spierdolenia

wszystkiego

To jest książka o tym miejscu pomiędzy:

• „nie narzekaj, inni mają gorzej”, a

• „jakim cudem znowu nie ma pieniędzy?”

Głośno i odważnie rozmawiamy o:

• pogodzie

• polityce

• dzieciach

• wakacjach

Ale nie mówimy:

• ile zarabiamy

• ile mamy długów

• ile nas kosztuje życie

• jak bardzo się boimy, że to jebnie

Pieniądze są największym tabu, mimo że decydują o:

• twoim czasie

• twoim stresie

• twoim zdrowiu

• twoich relacjach W domu nie mówi się o pięniądzach. W pracy mówienie o nich jest zakazane przez pracodawcę. Wśród znajomych się tylko o nich żartuje. Ale w głowie każdy je liczy. Na co nam wystarczy, a czego musimy sobie odmówić.

Ta książka nie nauczy cię zarabiać więcej. Nie powie, w co inwestować. Nie sprzeda ci marzenia o „wolności finansowej”.

Bo „wolność finansowa” to dziś:

• slajd w prezentacji

• post na Instagramie

• bait na twoją frustrację

Ta książka zrobi coś innego.

Nazwie rzeczy po imieniu. Bez ulg, i bez ściemy.

Książka ta będzie o:

•pracy, która miała dać stabilność, a dała tylko więcej

obowiązków,

•pieniądzach, które miały dać spokój, a dały tylko strach

przed ich utratą,

•bogactwie, które wygląda zajebiście, dopóki nie

spróbujesz go dogonić.

Wspomni o systemie, w którym:

• zawsze powinieneś chcieć więcej,

• zawsze powinieneś się starać bardziej,

• zawsze powinieneś czuć, że robisz za mało.

Nie ma tu bohaterów. Nie ma tu sukcesów. Nie ma tu morałów.

Jest tylko:

• zmęczenie

• napięcie

• ironia

• i wspólny wkurw

Jeśli szukasz porad - poszukaj poradnika. Jeśli szukasz motywacji - Instagram czeka. Jeśli chcesz zobaczyć finansowy absurd, w którym wszyscy tkwimy po szyję - jesteś we właściwym miejscu.

Zapraszam - przedstawię Ci gorzką prawdę rzeczywistości związanej z pieniędzmi.

ROZDZIAŁ 1 - „Dobrze zarabiam” - czyli

finansowe kłamstwo, którym się

uspokajamy

− Ile zarabiasz?

− No… yyy… w sumie dobrze, jest okej.

To zdanie nie ma absolutnie nic wspólnego z liczbami, tabelkami ani rzeczywistością. To jest zaklęcie ochronne, które ma jedno zadanie: zakończyć temat i nie dopuścić do dalszych pytań.

Mówisz je zawsze i wszystkim, bez względu na okoliczności:

• mówisz je rodzinie, żeby nie musieć tłumaczyć,

dlaczego ciągle jesteś zmęczony,

• mówisz je znajomym, żeby nie wyszło, że wcale nie jest

tak kolorowo, jak wygląda na Instagramie,

• mówisz je nawet samemu sobie, bo prawda bywa zbyt

niewygodna, żeby ją nazywać po imieniu.

„Dobrze zarabiam” nie jest informacją. To jest plaster naklejony na ego, który ma przykryć niepokój i brak kontroli. To jest finansowe „jakoś to będzie”, wypowiadane z nadzieją, że naprawdę będzie.

Bo „dobrze zarabiam” prawie nigdy nie oznacza, że:

• masz realnie odłożone pieniądze, a nie tylko wypłatę,

która znika po dwóch tygodniach,

• masz spokój w głowie i nie liczysz dni do kolejnego

przelewu,

• masz luz, który pozwala powiedzieć „nie”, zamiast brać

wszystko jak leci.

„Dobrze zarabiam” oznacza coś zupełnie innego.

Oznacza, że nie wypada mi narzekać, bo przecież „inni mają gorzej”.

Oznacza, że jestem wkurwiony, bo nie zarabiam tyle, ile chciałbym zarabiać,

ale jeszcze bardziej wkurwiony jestem na to, że nie potrafię tego powiedzieć na głos.

SCENA PIERWSZA - ROZMOWA, KTÓREJ NIKT NIE LUBI

− Ale powiedz konkretnie, ile?

− Eee… no wiesz… różnie.

− Ale tak miesięcznie?

− Zależy od miesiąca.

W tym momencie ta rozmowa powinna się zakończyć, bo jeśli ktoś zaczyna krążyć wokół własnych pieniędzy jak pies wokół gorącej miski, to znaczy, że temat jest śliski, niebezpieczny i lepiej go nie dotykać.

Gdyby było naprawdę dobrze, padłaby konkretna liczba. Bez zawahania. Bez „eee”. Bez „zależy”. Skoro tej liczby nie ma, to znaczy, że jest stres. A może ktoś zarabia dużo, tylko nie chce powiedzieć, bo boi się, że go okradniesz?

Nie.

On się boi, że jak powie na głos, to sam zrozumie, że te pieniądze wcale nie dają mu tego, co miały dawać.

Zarabiamy więcej niż nasi rodzice. To jest fakt, z którym trudno dyskutować. Mamy dziś rzeczy, które kiedyś były symbolem luksusu, a teraz są standardem:

• mamy lepsze telefony, które wymieniamy co dwa lata,

• mamy lepsze samochody, które nadal nie dają nam

czucia bezpieczeństwa,

• mamy szybszy internet, żeby szybciej porównywać się

z innymi,

• mamy subskrypcje, za które regularnie płacimy, choć

często nie pamiętamy nawet, za co.

Mimo to mamy dokładnie zero poczucia finansowego bezpieczeństwa, bo pieniądze w XXI wieku nie znikają w spektakularny sposób. One po prostu wyparowują.

Nie wiesz kiedy. Nie wiesz gdzie. Ale na koniec miesiąca zawsze pojawia się to samo zdanie, wypowiadane z niedowierzaniem: „Jakim kurwa cudem?”

SCENA DRUGA - SKLEP, KTÓRY OBNAŻA PRAWDĘ

Stoisz w sklepie i patrzysz na produkt za 179 zł. To nie jest żaden luksus. Nie jest ekstrawagancki.

To zwykła, dorosła rzecz, którą spokojnie „powinieneś” móc kupić.

Wtedy zaczyna się proces. Nagle:

• zaczynasz liczyć w głowie, zamiast patrzeć na cenę,

• przypominasz sobie raty, które „same się nie spłacą”,

• przypominasz sobie ZUS, podatki i inne niewidzialne

potwory,

• przypominasz sobie, że przecież „w sumie to dobrze

zarabiam”.

Po czym mówisz w duchu: „w następnym miesiącu”.

Mówisz tak co miesiąc.

„W następnym miesiącu” to nie jest plan.

To jest finansowy odpowiednik „oddzwonię”.

Największy żart polega na tym, że im więcej zarabiasz, tym bardziej boisz się wydawać, bo teraz masz poziom do utrzymania.

Teraz nie możesz już być biedny, nawet jeśli byś chciał.

Masz zobowiązania, które udają wybory:

• auto, które musi jeździć,

• mieszkanie, które musi się spłacać,

• styl życia, który „już do ciebie pasuje”,

• wakacje „chociaż raz w roku”, żeby było co wrzucić na

zdjęcie.

To nie są przyjemności. To są obowiązki przebrane jako sukces.

„Dobrze zarabiam” to moment, w którym:

• nie stać cię już na błędy,

• ale wciąż nie stać cię na prawdziwy luz.

To moment, w którym:

• boisz się stracić pracę, bo wszystko się posypie,

• boisz się zachorować, bo system nie wybacza przerw,

• boisz się, że coś się wywali, bo wiesz, jak cienka jest ta

linia.

Bo system jest zajebiście prosty:

• kiedy działa - ledwo zipiesz,

• kiedy się wywali - jesteś w dupie.

To wszystko przy „dobrych zarobkach”.

SCENA TRZECIA - ROZMOWA Z SAMYM SOBĄ

− Spokojnie, przecież nie jest źle.

− Inni mają gorzej.

− Nie ma co panikować.

To jest twój wewnętrzny dział Public Relations. On pracuje 24/7, bez urlopu i bez nadgodzin, tylko po to, żebyś nie dopuścił do siebie myśli, że coś tu się nie zgadza.

Bo gdybyś naprawdę to dopuścił, musiałbyś przyznać, że grasz w grę, której zasad nikt ci nigdy nie wyjaśnił, a stawki rosną szybciej niż twoje zarobki.

„Dobrze zarabiam” to nie jest sukces. To jest stan zawieszenia.

Zbyt bogaty, żeby narzekać.

Zbyt biedny, żeby mieć wyjebane.

Dokładnie w tym miejscu siedzimy wszyscy. Z kalkulatorem w głowie. Z napięciem w barkach.

Z pytaniem, którego nikt nie zadaje na głos:

„I to ma być to?”

ROZDZIAŁ 2 - Pracuj ciężko - umrzesz

zmęczony (i bez premii)

Od dziecka uczą nas jednej, pięknej bajki. Ucz się. Pracuj ciężko. Staraj się. Bądź sumienny. Nie okazuj słabości.

To prosta instrukcja obsługi człowieka.

Bez przypisów. Bez drobnego druku. Bez informacji o skutkach ubocznych. A kiedy robi się naprawdę ciężko, dostajesz jedno, uniwersalne zdanie: „Zobaczysz, wszystko się ułoży”.

To „wszystko” nigdy nie nadchodzi.

Za to zmęczenie przychodzi zawsze punktualnie. Bez opóźnień. Bez wymówek.

Na początku wszyscy jesteśmy ambitni. Chcemy się wykazać. Najpierw w szkole, potem w pracy. Zostajemy dłużej, pomagamy innym, bierzemy na siebie więcej, niż trzeba.

Chcemy pokazać, że można na nas polegać.

• System to widzi.

• System lubi takich ludzi.

• System się z tego cieszy.

SCENA PIERWSZA - PIERWSZA PRACA

− Nie mamy teraz budżetu na podwyżki, ale zobaczymy

w przyszłym kwartale.

− Jasne, rozumiem.

Rozumiesz wszystko. A nawet za dużo.