Wszechdziałająca Uzdrawiająca Moc, której zawsze potrzebujesz. Rozluźnia, oczyszcza, przemienia, odbudowuje, harmonizuje, daje zdrowie, porusza i pomaga - Violetta Victoria Wróblewska - ebook

Wszechdziałająca Uzdrawiająca Moc, której zawsze potrzebujesz. Rozluźnia, oczyszcza, przemienia, odbudowuje, harmonizuje, daje zdrowie, porusza i pomaga ebook

Violetta Victoria Wróblewska

0,0
49,00 zł

-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Czy wiesz, że wiele badań naukowych potwierdziło, jak wielką żywą elektrownią jest nasze ciało? Jakie są nieograniczone możliwości wykorzystania tej energii życiowej? Ale mnóstwo ludzi z powodu braku akceptacji wszechobecnej, doskonałej Bożej uniwersalnej siły traci najbardziej wartościowe dziedzictwo. Nie pozwól na to Drogi Wędrowcze przez życie, aby tak działo się w Twoim ciele i życiu. Poznaj prawdę, a ona Cię wyzwoli od niewiedzy i ziemskich ograniczeń.

W książce znajdziesz dużo uduchowionych Bożych myśli odnoszących się do wszechmocy i wszechpotęgi Boga. Dzięki nim będziesz mógł świadomie działać w harmonii ze swoim prawdziwym Źródłem Siły i Mocy. Czy wiesz, że największa potęga jest w Bożym Duchu, w Bożej Sile i Mocy? Czytając książkę będziesz miał wspaniałą niepowtarzalną okazję uwolnić się ze sfery fałszywych przyzwyczajeń, wierzeń i poglądów. Co więcej! Poznasz, co jest Ci przeznaczone przez Boga - przez Jego dziedziczność dla Ciebie. Powtarzam: poznasz Boską doskonałą dziedziczność – nie tę ludzką. Gdyż na początku Stworzenia Bóg stworzył człowieka na swój wzór, obraz i podobieństwo. I takiego chce go i teraz widzieć.

Poznasz swoją prawdziwą jaźń wewnętrzną. Chcę Cię zachęcić do świadomego życia w teraźniejszości - do przyswajania sobie tego wszystkiego, co wyraża to życie w najwyższej, doskonałej Boskiej formie, aby dać temu prawdziwe istnienie w sobie samym - we własnym ciele, duchu i sercu, duszy i umyśle. Aby jak najczęściej przeżywać to, co Boskie i być jednią z tym.

Uczę w książce, jak współdziałać z Bożą Uniwersalną Siłą Wszechświata, aby wciąż rozszerzać swoją świadomość do nieskończoności i wieczności. Boża Siła jest Duchem Bożym. Pokazuję, jak świadomie Ją przyjmować w siebie i na siebie. Gdy ciało jest odprężone, umysł i duch są uwolnione, a uwaga skierowana jest na obserwację tego, co dobrego zachodzi w ciele, wtedy nasza natura jest gotowa wchłonąć jak najwięcej tej Bożej Siły, tej początkowej energii, aby przeniknęła całą naszą istotę. Ona odświeża ciało i umysł, karmi, ożywia i energetyzuje. Człowiek nie tylko zaczyna działać pełniej i swobodnie, ale też zostaje mu przywrócona pamięć tego, co było na początku Stworzenia. Tylko poprzez świadome współdziałanie z Bożą Siłą Życia, z tą Siłą Życiową Wszechświata – z tymi początkowymi siłami – można osiągać coraz pełniejsze możliwości życia duchowego i wzrost każdej zdolności istoty ludzkiej. 

W książce znajdziesz dowody na to, że Boża Siła i Moc, ten Boży Duch nas uzdrawia. Pomaga nam, przemienia nas i oczyszcza. Prawda ta jest czymś największym i najwyższym. Czytając tę książkę, dojdziesz do przekonania, że w dużej mierze od naszej postawy i otwartości na Boga, Jego Siłę i Moc, Jego Dobrego Ducha zależy, jak wygląda nasze życie i jak nam się układa. Jeżeli otworzysz się na Bożego Ducha, Uzdrawiającą Wszechdziałającą Siłę i Moc Stwórcy, jeżeli przyjmiesz Ich do swojego serca, duszy i ciała, w Twoim życiu wydarzą się cudowne rzeczy. Bóg wciąż czyni wspaniałe rzeczy na Ziemi, może je zdziałać również w Twoim życiu, jeżeli Mu na to pozwolisz. Jeżeli z otwartością będziesz przyjmował w siebie i napełniał się dobrymi, zdrowymi, pozytywnymi myślami, słowami, emocjami i uczuciami, pozbędziesz się – krok po kroku – tego, co nie należy do Ciebie jako dziecka Bożego i zaczniesz czynić dobrze swojemu ciału. Wówczas Twoje życie odmieni się diametralnie.

Łatwiej pokonasz przeciwności losu, które często wydają się nie do pokonania, a wiele trudności i problemów rozwiąże się jak gdyby samo. Zatem wpuść Ją do swojej codzienności i pozwól Bogu się prowadzić ku lepszej, szczęśliwej przyszłości. Chcę, żebyś wiedział, że to co Boskie jest osiągalne dla każdego, bo dla naszego Stwórcy nie ma nic niemożliwego. Stań się człowiekiem cieszącym się własnym ciałem i życiem.

Książka jest też dostępna w wersji papierowej. Ma 438 stron.  

Violetta, Victoria Wróblewska: Psycholog duchowy, twórca terapii psychomedduchowej, nauczyciel duchowy, towarzysz w rozwoju duchowym, psyche & soul coach, self-publisher książek, ebooków i audiobooków duchowych, psychologicznych i o zdrowiu. Właściciel firmy „Kreacja Życia dr Violetta Wróblewska” (kreacjazycia.pl, [email protected]). W przeszłości adiunkt/nauczyciel akademicki, brand manager w korporacji, psycholog biznesu. Mama 26-letniego syna i od 32 lat w związku małżeńskim.

Od 18 lat bada pierwotną Boskość w człowieku – od początku Stworzenia, Boskie zdrowe stany świadomości i stany umysłu. Zachęca ludzi do przekonania się, jak piękny, kochany, zdrowy i dobry jest Boży świat duchowy. Wyprowadza ludzi słowem pisanym zawartym we wszystkich ośmiu książkach, 6 ebookach i 4 audiobookach ze złego świata chaosu, fałszu, chorób, cierpienia, dolegliwości, niedoli, uzależnień, zdezorientowania, zamartwiania się, lęków, nerwowości  i prowadzi ku temu, co Boże:  pierwotne, naturalne, zdrowe, prawdziwe, godne, szlachetne i dobre.Przekazuje Czytelnikom wyłącznie to, o czym jest całkowicie i mocno przekonana - Bożą Prawdę zaznaną na własnym ciele i mnóstwa innych osób, we własnym życiu i mnóstwa innych osób.

Napisała książki z zamiarem przemawiania do ludzkich dusz, serc, i udzielania im tego wszystkiego, co upiększy, wzbogaci, osłodzi ich życie, mocno poszerzy duchową świadomość, naprowadzi na najlepszą ze wszystkich życiowych dróg – na przecudną Bożą drogę, pozwoli doświadczyć szerszych władz Dobrego Ducha. Ulży w trosce i przyda nadziei w życiu, natchnie wyższymi słowami miłości, zdrowia i dobra. Pomoże uczynić życie ludzkie bogatym wewnętrznie i świadomym potęgi własnej duszy i ducha, aby wciąż przynosiło duchowy pożytek wszystkim i wszystkiemu.

 

 

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 542

Rok wydania: 2026

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.


Podobne


Violetta Victoria Wróblewska, Wszechdziałająca Uzdrawiająca Moc, której zawsze potrzebujesz

Copyright © by Kreacja Życia, Warszawa 2026.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być kopiowana, powielana ani udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

Niniejsza książka nie służy stawianiu diagnoz ani udzielaniu zaleceń dotyczących leczenia konkretnych chorób. Ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny.

Treści w niej zawarte nie stanowią porad lekarskich ani terapeutycznych i nie zastępują indywidualnej konsultacji z lekarzem lub terapeutą.

Zawarte informacje nie mogą być traktowane jako substytut fachowej porady, opieki medycznej czy terapeutycznej.

Autorka dzieli się wiedzą i doświadczeniem zdobytym podczas wieloletniego studiowania literatury przedmiotu oraz własnej praktyki zawodowej i osobistych obserwacji.

Wydawca, autorka oraz dystrybutorzy nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki działań podjętych pod wpływem niniejszej publikacji, wynikające ze stosowania informacji zawartych w książce lub działań opartych na tych informacjach.

Redakcja, korekta i opracowanie tekstu: Dorota Honek-Sac (@zadbaj_o_slowa), Krystyna Jakaczyńska (korekta-redakcja.pl), Magdalena Osica (Literacka Pracownia).

Skład książki: Ewa Kujaszewska (Ewa Kujaszewska. Redakcja, korekta i skład książek).

Retusz zdjęć: Joanna Klamecka z Medialnego Centrum – Fotografia Produktowa.

Projekt okładki: Karolina Piechota.

Ilustracje na okładce: Violetta Wróblewska, Robert Wróblewski, https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/zdjecie-sylwetka-gory-585759/, https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/planeta-ziemia-87651/

Przygotowanie e-booka: D. B. Foryś www.dbforys.pl

9788396679567

„Kreacja Życia” dr Violetta Wróblewska

Książki, ebooki i audiobooki, w których zawarta jest moc przemiany życia. Poszerzają świadomość, uzdrawiają i inspirują do zmian. Literatura duchowa, psychologiczna i o zdrowiu.

www.kreacjazycia.pl, e-mail: [email protected]

Tę książkę dedykuję Tobie, drogi Czytelniku. Życzę Ci z całego serca, aby Twoje życie było takie, jakiego pragnie Twoje serce, ciało i dusza – zanurzone w Bożej Sile i Mocy, w Bożej Obfitości. Przyjmij tę książkę jako szczególny prezent – wybrany z myślą o Tobie, odnaleziony po długich i uważnych poszukiwaniach.

Niech porwie Cię duchowo i poruszy głębią prawdy, wlewając w Twoje serce niebiański spokój i przynosząc odprężenie.

Przede wszystkim jednak niech okaże się pomocna w codziennym życiu.

Niech wzniesie Cię na wyżyny istnienia swoim oddechem naturalności i duchowości. Niech wzbogaci, osłodzi i upiększy Twoje dni, poszerzy ich horyzonty, pozwoli dotknąć prawdziwej natury, poznać głębszą prawdę i rozwinąć świadomość.

Życzę Ci, aby w Twoim życiu gościło szczęście, a piękne wartości i ideały, których pragniesz, stały się Twoim udziałem.

Z całego serca – z miłością i 

życzliwością.

Violetta Victoria Wróblewska

Serdeczne podziękowania

Szczególne, pełne wdzięczności podziękowania kieruję do wszystkich Osób, które przyczyniły się do powstania tej książki. Z całego serca dziękuję Pani Dorocie Honek-Sac (@zadbaj_o_slowa) oraz Pani Krystynie Jakaczyńskiej (korekta-redakcja.pl) za rzetelną korektę i wstępne opracowanie tekstów, a także za wiele mądrych i cennych przemyśleń, które wzbogaciły treść książki. Pani Magdalenie Osicy (Literacka Pracownia) za dokładną redakcję i korektę tekstów. Pani Ewie Kujaszewskiej (Ewa Kujaszewska – redakcja, korekta i skład książek) dziękuję za estetyczny, przyjemny dla oka skład publikacji. Wyrazy uznania kieruję również do drukarni – za owocną współpracę; Pani Karolinie Piechocie – za stworzenie wyjątkowego projektu okładki, emanującego pozytywną energią; oraz Pani Joannie Klameckiej z Medialnego Centrum – Fotografia Produktowa – za profesjonalny retusz zdjęcia na okładkę.

Z najgłębszą wdzięcznością pragnę podziękować wszystkim moim klientom, z którymi miałam okazję dotychczas współpracować. Szczególne podziękowania kieruję do Eli D., od której wszystko się zaczęło. Jestem szczęśliwa, że mogłam – i nadal mogę – towarzyszyć Wam na drodze rozwoju duchowego, zawodowego i osobistego. Bez Was nie mogłabym wydać wszystkich moich książek, gdyż są one finansowane ze środków firmy „Kreacja Życia”. Bez Was „Kreacja Życia” nie istniałaby już od tylu lat, czyli od 2009 roku. To właśnie Wam, jako piękny dar serca, w szczególności dedykuję wszystkie moje książki. Wszyscy wnieśliście do mojego życia szczególną moc dobrych słów, życzliwości i wdzięczności.

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy w różny sposób dzielili się szczodrze swoją życiową mądrością i inspirującymi przemyśleniami. Szczególnie chciałabym wymienić: Anię K., Kasię T., moich klientów oraz pierwszych recenzentów moich książek.

Chciałam także serdecznie podziękować sobie za wieloletnie spisywanie wszystkich moich wewnętrznych wglądów w pierwotną, prawdziwą naturę człowieka oraz za stopniowe, cierpliwe i wytrwałe dochodzenie do prawdy. Dziękuję również twórcom setek mądrych książek, z którymi miałam przyjemność się zapoznać; autorom ciekawych wyników badań naukowych dostępnych publicznie; a także wielu nauczycielom i mistrzom duchowym żyjącym na przestrzeni wieków, którzy pozostawili po sobie to, co warte jest szczególnej uwagi. Mam tu na myśli m.in. wszelkie uniwersalne, wszechstronne i użyteczne – a przede wszystkim tylko te prawdziwe, pierwotne i oryginalne – nauki: Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga, Saint Germaina, wielu mądrych postaci biblijnych, mistyków, filozofów oraz mistrzów Dalekiego Wschodu.

Dziękuję szczególnie osobom z Koła Przyjaciół Bruno Gröninga za każde dobro czynione na rzecz siebie samych, innych, natury i całego Wszechświata; za przekazywanie faktów o działalności Bruno Gröninga na rzecz osób cierpiących, potrzebujących pomocy i chorych; a także za jego naukę. On sam twierdził, że „ma bezcenne znaczenie dla całego świata naukowego” oraz że jest „prawdziwą nauką, którą należy nie tylko zalecać ludziom, ale ma ona wielkie znaczenie dla tej tak zwanej nauki ścisłej, która w późniejszych czasach wejdzie na tę drogę, aby mogła przekazać całej ludzkości to, co przede wszystkim w dzisiejszych czasach ważne jest dla każdej żywej istoty, bo przecież człowiek może znowu przyjmować w siebie to wszystko, co Bóg dla niego przeznaczył”1.

Bruno Gröning podkreślał, że jego nauka ma dobry cel i właściwy sens. Dzięki niej mnóstwo ludzi powróciło na dobrą, Bożą drogę. Jego słowa pobudzają wiarę w Boga i w samego siebie. Przez praktykowanie tej nauki w wielu ludziach zaszła dobra przemiana, prowadząca do odzyskania zdrowia.

Warto pamiętać, że prawdziwa nauka zawsze przybliża ludzi do Boga – Źródła Życia i Prawdziwego Szczęścia – daje i pozwala odzyskać zdrowie, uczy kochać, być człowiekiem szczęśliwym i ukierunkowuje na dobro. Uświadamia, co robić, aby nie ciągnąć za sobą niepotrzebnego bagażu, lecz zacząć życie na nowo – w każdym wieku.

Dziękuję serdecznie za udostępnienie na kanale YouTube interesujących filmów: Fenomen uzdrowienia, Fenomen Bruno Gröning, Historia sukcesu: Film dokumentalny «Fenomen Bruno Gröning» – od 2003 r. w kinach oraz «U boku Bruno Gröninga» – film dokumentalny.

Nie zapominam również o wszystkich osobach, które miałam okazję poznać, a następnie obserwować ich pracę na rzecz innych w lokalnych społecznościach. Wyjątkowe podziękowania kieruję do przedstawicieli wszystkich zawodów związanych z ratowaniem i poprawą zdrowia oraz jakości ludzkiego życia – szczególnie tych o charakterze medycznym i religijnym, choć nie tylko. Dziękuję Wam z całego serca.

Wyrazy wdzięczności kieruję do Oli J. i Ani W., a także do wszystkich czytelników moich książek: Życie i zdrowie masz tylko jedno, Studium sztuki lepszego życia oraz You have only one life and one health, a także do wielu osób, które propagowały te lektury wśród bliskich, znajomych czy nieznajomych, i/lub kupiły większą liczbę egzemplarzy na prezenty lub do rozdania. Mam tu na myśli m.in.: Lidię Z., Anię K., Dorotę F., Krzysztofa Ch., Beatę N., Anię M., Joasię G. oraz inne osoby.

Dziękuję z całego serca mojemu mężowi Robertowi za umożliwienie mi pisania książek wśród przepięknych pól, ogrodów, łąk i lasów, a także za każdą cenną, przyjacielsko-braterską pomoc.

Synowi Hubertowi – za to, co jest głęboko schowane w moim maminym sercu.

Tacie – za całą wcześniejszą pomoc, szczególnie tę związaną z „papierologią” firmową, oraz za zawsze smaczne kanapki i obiady.

Mamie – za każde dzielenie się ze mną tym, co dobrego dzieje się w jej życiu, oraz za zdrowe, domowe ciasta i naleśniki oraz smaczne obiady.

Darkowi, Uli, Tymonowi i Rodo – za to, co ukryte w moim sercu.

Broni i Antosi – za wszelkie przekazane mi dobro, ciepło i życzliwość.

Franciszkowi W. i drugiemu Franciszkowi W. – za to, że byli obecni w moim życiu.

Wandzie i Janowi – za ekologiczne warzywa i owoce oraz smaczne potrawy.

Marcie – za piękne granie na pianinie.

Dziękuję serdecznie znajomym aktywnym na moich profilach na Facebooku i LinkedIn; Ani G., Pani Kasi S., Pani Halince L. wraz z osobami, które proszą dla innych z potrzeby serca – za wszelkie wsparcie duchowe na odległość; a także Paniom i Panom, pracownikom Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie oraz Kawiarenki Botanica.

Dziękuję serdecznie: Stasi K., Władzi K., Ewci L.-W., Madzi S., Ewel W., Anulce O.-K., Jolci P., Pani Anetce Sz., Pani Joasi P., Pani Ani S., Uli Sz., Pani Kornelii R., Pani Edi T., Agatce B., Pani Agatce K., Pani Wiktorii Dz., Pani Idze Ż., Pani Joasi D., Pani Darii K., Krzysztofowi Ł., Ani Sz., Panu Marcinowi J., Pani Joasi W., Panu Kubie J., Panu Karolowi N., Pani Marcie Ł., Pani Joasi W., moim byłym studentom, wielu sąsiadom oraz innym osobom. Wszyscy wnieśliście wkład w moje życie w szczególny sposób – mocą dobrych słów, życzliwości i wdzięczności.

Dziękuję w szczególny sposób Grecie, Bairdowi, Magdalenie, Babajowi, Saintowi, Hildegardzie, Bellurowi, Bruno oraz Jehoszuowi i Maryi – za ich uniwersalną, wszechstronną mądrość oraz ogromny wkład w rozwój duchowy ludzkości.

Dziękuję bardzo Siostrom Paulistkom – szczególnie Siostrze Mirce i Siostrze Agnieszce, Panu Radosławowi Zabawie z FRAIDA.pl, Urszuli Wapie, Klubowi Forma w Białej Podlaskiej, Głównej Bibliotece Publicznej w Białej Podlaskiej, Piotrowi Jaroszukowi, Panu Sławkowi Chwesiukowi, Pani Monice i Panu Michałowi, Pani Paulinie Drzazga, Panu Arturowi Zającowi (@ArturLektor), Pani Wiktorii Dz. (https://www.echoofantique.pl), Paniom ze sklepów na bazarku oraz wszystkim innym osobom i firmom – za miłą i udaną współpracę oraz wszelkie wspólnie podejmowane inicjatywy.

Słowa serdecznej wdzięczności kieruję także do osób, które polecają wszystkie moje książki swoim bliskim i znajomym oraz kupują je na prezent lub bez okazji – po to, by pomóc innym, aby ci mogli pomóc sobie samym.

Tę książkę w szczególny sposób chcę zadedykować sobie – na moje 56. urodziny, 16. rocznicę firmy Kreacja Życia, 16-lecie intensywnego wzrostu duchowego, z okazji wydania ośmiu książek, na 56. urodziny Roberta, 26. urodziny Huberta, 31 lat wzajemnej siostrzanej i braterskiej pomocy, a także na 78. urodziny Mamy i 81. urodziny Taty. I to wszystko w roku 2026.

Na koniec serdeczne podziękowania również dla D.B. Foryś, która zajmowała się przygotowaniem tego oraz innych moich e-booków. Współpracowało nam się niesamowicie od początku do końca. Dziękuję z całego serca za jej podejście do pracy, kreatywność, zaangażowanie i profesjonalizm. Za cierpliwość, ogromną dbałość o każdy szczegół i za to, że zawsze mogłam liczyć na jej wsparcie. To ogromna przyjemność wiedzieć, że moje książki są w tak dobrych rękach.

Wprowadzenie

Materiał, na podstawie którego powstała niniejsza książka, kształtował się przez wiele lat. Wszystkie poruszane tu tematy wybrały mnie same, stając się mi szczególnie bliskie. Napisałam tę książkę, aby zapoznać Cię, drogi Czytelniku, ze Źródłem Życia, które jest w Tobie – z Bożą Siłą i Mocą, która w Tobie mieszka – oraz aby pomóc Ci dotrzeć do tego, co w Tobie prawdziwe i naturalne: do Boga w Tobie i w całym Wszechświecie. Niech ta książka nieustannie przynosi Ci wszystko, co Boskie, przez wszystkie dni Twojego istnienia na tej Ziemi.

Zawarłam w niej wszystko, co może Ci pomóc połączyć się z Bogiem – Stwórcą i Źródłem Życia – aby współtworzyć z Nim swoje życie, dokonywać w nim zmian, przemian, odbudowy, uzdrowienia, oczyszczania i kreacji.

Uwierzyć – to uznać coś za prawdziwe, naturalne, użyteczne i uniwersalne.

Wierzyć – to wdrożyć tę wiedzę we własne życie, przekonać się o jej prawdziwości w swoim ciele i poprzez osobiste doświadczenia.

Wierzyć – to używać tej wiedzy codziennie, być pewnym, że u Boga wszystko jest możliwe i że nie ma niczego, co nie mogłoby się wydarzyć w nas i w naszym życiu.

Poprzez czystą wiarę w dobro, otwarcie się na dobre myśli, słowa, uczucia i emocje oraz chęć czynienia dobra, możemy krok po kroku kreować życie, jakie nasz Stwórca przygotował dla nas na tej Ziemi.

Drogi Czytelniku, zauważ, że wiele słów odnoszących się do Boga zapisałam wielką literą. Czynię tak z głębokiego szacunku i wdzięczności wobec Niego oraz tego, kim i czym On jest w nas wszystkich i we Wszechświecie.

Pragnę, abyś i Ty, drogi Czytelniku, poczuł więź z mocą i potęgą słów zawartych w tej książce oraz mógł przeżywać własne doświadczenia duchowe całym sobą – w pewności obecności Najwyższego Dobra w sobie i każdego dobra, które od Niego pochodzi. Stwórca jest Wieczny i Prawdziwy. Jest zawsze z Tobą, bo jest w Tobie (a Ty w Nim) i na zewnątrz Ciebie. Jesteś Jego ukochanym, Bożym dzieckiem. To jest Twoje prawdziwe dziedzictwo.

Proszę Boga, aby niniejsza książka pomogła Ci w odnowie umysłu, serca, duszy, ducha i ciała, abyś mógł jak najczęściej doświadczać tego, co dobre, zdrowe, prawdziwe i kochane, przepełnione pokojem i harmonią.

Proszę Wszechmogącego, abyś z ufnością dziecięcego umysłu potrafił zanurzyć się w zdrowym, Boskim sposobie myślenia – w Dobrych Słowach, Słowach Prawdy; w Jego Uzdrawiającej Sile i Mocy; we Wszechpotężnej Boskiej Świadomości; w Nieograniczonym Umyśle Chrystusowym; w Dobrym Duchu.

Niech cała wiedza zawarta w tej książce będzie dla Twojej duszy wielkim darem i dobrodziejstwem. Bo „to, co zostało ukryte, zostanie ujawnione” – jak mówi przysłowie hawajskie, a potwierdza również Ewangelia (Łk 12,2).

A oto kilka istotnych dla mnie przesłań życiowych, które mogą stać się także Twoim udziałem:

Wszystkie przemiany i uzdrowienia następują w teraźniejszości – w najlepszy możliwy sposób. Dlatego warto jak najczęściej być obecnym i żyć tu i teraz. Nigdy nie należy wątpić w dobro i zdrowie. Zawsze warto wierzyć w dobro – dostępne wszędzie i dla każdego z nas.Czyń wszystko z wiarą w sukces i powodzenie – w zwycięstwo dobra.Żyj zgodnie z tym, co dla Ciebie dobre.Rozwijaj się duchowo i pracuj nad sobą.Bądź dla siebie dobry i kochający – tak, jak kocha nas Bóg.Doceniaj życie, bądź wdzięczny sobie i innym za każde dobro.Zwracaj uwagę na myśli, które przyjmujesz. Czy naprawdę warto je w sobie nosić?Zawsze warto prosić Niebiańskiego Tatę o połączenie z Nim, prowadzenie, ochronę, spokój, miłość i zdrowie.

O Autorce

Chcę Ci, drogi Czytelniku, przybliżyć siebie. Wiem, że dla wielu osób istotne jest, aby choć trochę poznać autora danej publikacji. Od wielu lat marzyłam o pisaniu książek, które będą miały ponadczasową wartość i nigdy się nie zdezaktualizują.

Niniejsza książka jest wynikiem mojej wieloletniej pracy nad sobą i owocem duchowego rozwoju. Uważam, że wzrastanie, dojrzewanie, przemiany, zdane egzaminy i sprawdziany życiowe, doświadczenia duchowe, a także stałe wychodzenie poza własną strefę komfortu dały mi optymalną wiedzę oraz wystarczającą dojrzałość emocjonalną, psychiczną i duchową, by ją napisać.

Omawiane w niej zagadnienia są próbą spojrzenia na ważne aspekty ludzkiego życia z wielu perspektyw – przede wszystkim duchowości człowieka, ale również psychologii zdrowia, nauk przyrodniczych, społeczno-humanistycznych, medycyny wschodniej i zachodniej, fizyki kwantowej, przez pryzmat treści Biblii i myśli mistrzów Dalekiego Wschodu, a także doświadczeń życiowych – zarówno moich własnych, jak i osób, które biorą udział w spotkaniach online: sesjach edukacyjnych, terapeutycznych (psychomedduchowych), psychologiczno-duchowych oraz psyche & soul coachingowych.

W obecnym świecie to, co nazywamy sukcesem, często jest źródłem chronicznych napięć w ciele i daje jedynie chwilowe radości. Uważam, że prawdziwym sukcesem jest życie, które nie wypala nadmiernie, nie niszczy ludzkiego potencjału energetycznego, oferuje względny spokój wewnętrzny oraz znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób psychicznych i fizycznych. Każda z nich ma zawsze swoje duchowe podłoże.

A jeśli już się pojawią, sukcesem jest prowadzenie takiego życia, które umożliwia stopniowe uzdrowienie. Moim miernikiem powodzenia jest codzienne dbanie o to, aby kroczyć drogą, którą lubią moje ciało, serce, umysł, duch i dusza.

Wierzę, że praca nad sobą – nad rozwojem emocjonalno-psychicznym, umysłowym, społecznym i duchowym – nigdy się nie kończy. Tak samo proces oczyszczania i uzdrawiania duszy, ciała, serca i umysłu może trwać całe nasze życie.

Zacytuję mądre słowa Johannesa Thielego, pochodzące z jego książki Zmień swoje życie. Cenię je szczególnie, ponieważ utwierdzają mnie w przekonaniu, że praca nad sobą trwa nieustannie: „Czeka cię daleka droga. Dobrze się do niej przygotuj, bo nie wystarczy tylko jeden krok, by dotrzeć do celu. Skróty trafiają się rzadko, zaufaj raczej taktyce strumienia, którego krople drążą korytarz w nawet najtwardszej skale. Zatem powoli, krok po kroku, rozprawiaj się zwycięsko z obciążającymi i ograniczającymi cię emocjami, ponieważ nasze lęki są zbyt gwałtowne, moc przyzwyczajeń zbyt trwała, siła negatywnych przekonań zbyt wielka, ciężar przeszłości zbyt przytłaczający, a nasze uwikłania w różne obszary życia zbyt rozmyte – aby strząsnąć je z siebie niczym pies wychodzący z kąpieli”2.

Pęd do zdobywania wiedzy z różnych dziedzin i dyscyplin naukowych, a także wiedzy duchowej, zawsze był u mnie motywowany względami praktycznymi i możliwością zastosowania jej we własnym codziennym życiu – po to, aby pomóc sobie i innym odnaleźć właściwą drogę. Taką, podczas której towarzyszy dobre samopoczucie oraz odczuwany jest dobrostan fizyczny, psychiczny, duchowy i społeczny.

Zawsze bardzo interesowała mnie – a wręcz fascynowała – edukacja, która zmienia życie na lepsze i odpowiada na pytanie: „Jak żyć, by żyć naprawdę?”.

Podczas końcowej sesji plenarnej Parlamentu Religii Świata w Barcelonie w 2004 roku Amma (Sri Mata Amritanandamayi Devi) powiedziała coś, z czym całkowicie się zgadzam: „Istnieją dwa rodzaje edukacji: edukacja, by przeżyć, i edukacja, by żyć. Studia w college’u, dążenie do uzyskania tytułu doktorskiego, prawniczego lub inżynierskiego stanowią naukę, by przeżyć. Jednak edukacja, by żyć, wymaga zrozumienia podstawowych zasad duchowości; związana jest ona z głębszym zrozumieniem świata, naszych umysłów, naszych emocji i nas samych. Wszyscy wiemy, że prawdziwym celem edukacji nie jest stworzenie ludzi, którzy rozumieją jedynie język maszyn; głównym celem edukacji powinno być rozbudzenie kultury serca, kultury opartej na wartościach duchowych”3.

Pierwszy rodzaj edukacji – edukację, aby przeżyć – mam już za sobą: pięcioletnie studia w Szkole Głównej Handlowej, pięcioletnie studia z psychologii na Uniwersytecie VIZJA, trzyipółletnie studia doktoranckie w Szkole Głównej Handlowej, a także liczne studia podyplomowe, szkolenia i kursy. Dzięki temu mogłam przez kilkanaście lat pracować na etacie w działach marketingu – na stanowiskach samodzielnych i menedżerskich – w wielu interesujących mnie firmach średniej wielkości oraz dużych.

Później, w 2009 roku, stworzyłam firmę Kreacja Życia, w której do dziś pracuję (www.kreacjazycia.pl).

W swojej pracy zawodowej kieruję się czymś, co nazwałam psychomedduchowością. To podejście łączy w sobie:

indywidualne, dobre doświadczenia życiowe ludzi,wiedzę i osiągnięcia naukowe z zakresu psychologii pozytywnej i energetycznej,pracę z ciałem,Bożą duchowość,medycynę energetyczną i prewencyjną,fizykę kwantową,nauki o zdrowiu, dobrych nawykach żywieniowych i aktywności fizycznej,wartościowe nauki m.in. Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga, mistrzów Dalekiego Wschodu i wielu innych – mniej lub bardziej znanych mistrzów duchowych,mądrości biblijne i inne,to, czego nie da się zbadać empirycznie: relację z Bogiem, instynkt, odczuwanie, intuicję, przeżywanie własnej duchowości, wiarę w dobro.

Wszystko to ma służyć stopniowemu uwalnianiu ludzi od: obciążeń duchowych i cielesnych, codziennego stresu i złego samopoczucia, ciągłego zmęczenia, lęków, przewlekłego smutku, szkodliwych nawyków, poczucia bezsilności, braku głębszego sensu życia, uzależnień, nadmiaru negatywnych myśli i emocji, nerwowości, braku cierpliwości, sił i energii, chorób natury psychosomatycznej i duchowej, chronicznych napięć w ciele oraz nieustannego pośpiechu.

Z wyrozumiałością, cierpliwością i życzliwością prowadzę klientów krok po kroku ścieżką dobrego życia, wypełnioną nauką radości, cierpliwości, wytrwałości, miłości do siebie i innych, spokojem wewnętrznym, siłą, zadowoleniem, nadzieją, marzeniami oraz wiarą w zwycięstwo tego, co dla nich najlepsze.

Mam kilkunastoletnie doświadczenie zdobyte podczas pracy na wielu znanych warszawskich uczelniach jako adiunkt oraz nauczyciel/wykładowca akademicki. Prowadziłam wykłady i ćwiczenia z psychologii, psychologii zarządzania, komunikacji w biznesie, zarządzania zasobami ludzkimi, a także treningi z zakresu psychologii umiejętności menedżerskich, budowania zespołów pracowniczych, rozwiązywania konfliktów i mediacji, stylów kierowania i umiejętności przywódczych, jak również projektowania własnego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Jestem autorką kilkunastu książek, e-booków oraz audiobooków, w których zawarta jest moc przemiany życia. Poszerzają one świadomość, uzdrawiają i inspirują do zmian. Z odwagą poruszam w nich tematy często wykraczające poza możliwości naukowego poznania, a jednocześnie dzielę się wiedzą już znaną i opublikowaną.

Staram się – na ile to możliwe – nieustannie podążać drogą rozwoju, wzrostu, przemiany, uwalniania i uzdrawiania siebie, żyjąc zgodnie z tym, o czym piszę. Wzbogacam swoje codzienne życie o wymiar duchowy, czerpiąc z niego wymierne korzyści.

Wierzę, że wolą Boga względem każdego człowieka jest danie mu możliwości przyjmowania w siebie ogromnego Boskiego dziedzictwa obejmującego m.in.: radość, dobro, miłość, rozluźnienie, ulgę, odpoczynek, spokój, harmonię, piękno, nadzieję, wytrwałość, cierpliwość, pokój, wszelką obfitość, a także Bożą Siłę i Moc – tak potrzebną do uzdrawiania ciała, duszy, serca i umysłu.

Na ten drugi rodzaj edukacji – „by dobrze żyć”, o którym wspomina Amma – czyli na swój rozwój intelektualny, emocjonalny, duchowy, społeczny i zawodowy, przez trzydzieści cztery lata, licząc od dwudziestego roku życia, poświęciłam mnóstwo czasu i zainwestowałam znaczące środki finansowe. Nigdy tego nie żałowałam.

Bezcenne są dla mnie: wewnętrzna satysfakcja i spokój, poczucie własnej wartości, spokojna pewność siebie, wiedza duchowa, życiowa mądrość, a przede wszystkim codzienna, żywa więź z Bogiem. Wszystko to zdobyłam dzięki własnemu rozwojowi.

Dzięki pracy nad sobą i Bożej pomocy mogłam pozbyć się wielu uporczywych obciążeń oraz dolegliwości ciała, wynikających głównie ze stresu duchowego, mentalnego, fizycznego i emocjonalnego, którego doświadczałam w okresach, gdy moja droga życia nie korespondowała z potrzebami duszy, ducha, serca, umysłu i ciała.

Dziś wiem, że nadal chcę kroczyć drogą, na której – krok po kroku – odzyskuję od Boga to, co utraciłam, a co jest nam przynależne jako dzieciom Bożym. Wiem, że jeszcze wiele przede mną, ale też wiele już za mną.

Urodziłam się w 1970 roku. Jako dziecko, a później nastolatka, niechętnie chodziłam do szkoły podstawowej i liceum. Kojarzyły mi się one głównie z wczesnym wstawaniem, zbyt dużym hałasem na przerwach, stresem towarzyszącym klasówkom, sprawdzianom, przepytywaniu i wystąpieniom publicznym. Byłam zbyt ambitną, wrażliwą i sumienną uczennicą – dziś wiem, że niepotrzebnie, bo szkoda zdrowia. Dodatkowo zniechęcało mnie agresywne nastawienie kilku kolegów w szkole podstawowej, nadmiar materiału oraz konieczność uczenia się rzeczy, które uważałam za nieprzydatne w dorosłym życiu.

Ograniczały one moją naturalną ciekawość świata, na zaspokojenie której nie miałam prawie czasu. Już wtedy najbardziej ceniłam to, co nieobowiązkowe – wszystko, co wzbudzało we mnie autentyczne zaciekawienie i co mogłam robić z wyboru, a nie z przymusu. Umysł ucznia to nie śmietnik, do którego można wrzucać, co popadnie. Wierzę, że jesteśmy istotami duchowymi posiadającymi ciała, a nasze dusze mogą czuć niechęć do nauki tego, co zbędne, mało użyteczne i obciążające duchowo.

W okresie szkolnym szczególnie lubiłam spotkania z przyjaciółmi, wspólne rozmowy, zabawę oraz czas spędzany u babci i dziadka. W ich domu czułam prawdziwą wolność – podczas zabaw w ogrodzie, siedzenia na drzewach czy obserwowania piękna i bogactwa przyrody.

Z czasów dzieciństwa zostało mi zamiłowanie do natury i poczucie całkowitej wolności, kiedy przebywam na jej łonie. Lubię chodzić do lasu i ogrodu botanicznego – tam czuję namiastkę własnego raju na ziemi.

Po ukończeniu liceum wyjechałam z rodzinnej Białej Podlaskiej do Warszawy na studia. Kiedy dostałam się do Szkoły Głównej Handlowej, wreszcie – choć odrobinę – uwierzyłam w siebie, swoje możliwości i w to, że warto było się uczyć, choćby trochę, dla siebie, a nie wyłącznie dla stopni. Czas studiów był dobrym okresem w moim życiu, mimo wielu lęków i napięć w ciele, z którymi się zmagałam, a także momentów bezsilności, zmęczenia, poczucia samotności, niskiej samooceny i braku pewności siebie.

W tamtym czasie postanowiłam, że będę stopniowo pokonywać własne obawy i lęki, mierzyć się z tym, czego boję się najbardziej – żyjąc aktywnie, ale odpowiedzialnie, pielęgnując w sobie nawyk odważnego życia, aby później nie żałować, że nie zrealizowałam wielu swoich marzeń. Myślę, że w okresie studiów czerpałam siłę z właściwego przekierowania energii. Tłumione niezadowolenie z siebie – szczególnie wtedy, gdy wiele rzeczy nie układało się tak, jak bym chciała – oraz obawy związane z wkroczeniem w nowe, akademickie środowisko przekierowywałam na podróże, kursy językowe i taneczne, warsztaty rozwoju osobistego, a także wyjścia na koncerty, festiwale i inne wydarzenia.

Niewielką wiedzę o prawdziwym, dorosłym życiu zamieniałam w radość odkrywania i spełniania wielu pragnień swojego serca.

Doświadczyłam w swoim życiu wielu przełomowych momentów – zarówno mniejszych, jak i większych – a także związanych z nimi kryzysów życiowych, egzystencjalnych oraz życiowych zakrętów. Chcę tu wspomnieć m.in.: przeprowadzkę na stałe do Warszawy (a później także kilkukrotne przeprowadzki w obrębie miasta), wyjście za mąż, ciążę i narodziny synka, podjęcie kolejnych studiów czy śmierć bliskich mi osób. Mam na myśli również zmiany zawodu i miejsc pracy oraz trudne decyzje w rodzaju: praca na własny rachunek czy na etacie.

Byłam już m.in.: nauczycielem języka angielskiego w przedszkolu, współwłaścicielem firmy organizującej zajęcia z języka angielskiego w szkołach i przedszkolach, asystentem, product managerem i brand managerem w dziale marketingu, adiunktem i nauczycielem akademickim, promotorem i recenzentem prac licencjackich, psychologiem, pisarką, terapeutką, psychologiem biznesu, trenerką rozwoju osobistego i zawodowego, prowadzącą warsztaty taneczne oraz zajęcia z rozwoju osobistego.

Obecnie najbardziej odpowiada mi rola nauczyciela duchowego – towarzysza w rozwoju duchowym, osobistym i zawodowym, psyche & soul coacha, autorki książek, e-booków i audiobooków, w których zawarta jest moc przemiany życia, oraz terapeuty autorskiej terapii psychomedduchowej.

Przez ostatnich kilka lat moja praca nad sobą obejmowała m.in. poświęcanie cennego czasu na medytację – koncentrowanie uwagi na oddechu, na tym, co dzieje się w moim ciele, oraz na przyjmowaniu w siebie spokoju, dobrych myśli, Bożej Siły i Mocy. Praktyka ta uwolniła mnie od nadmiaru niepotrzebnych myśli, pozytywnie wpłynęła na fizjologię organizmu, uspokoiła umysł, a także zwiększyła kreatywność, zdolności twórcze i koncentrację, dając mi lepszy wgląd w siebie.

Kilka lat przeznaczyłam również na samodzielną pracę z własnymi irracjonalnymi przekonaniami oraz schematami i poglądami, które nie służyły mojemu zdrowiu ani dobremu samopoczuciu. Zmieniając sposób myślenia o sobie i świecie, zaczęłam inaczej patrzeć na wszystko, co działo się wokół mnie, stopniowo poszerzając własną świadomość.

Zawsze miałam wiele zainteresowań, najczęściej związanych z procesem uzdrawiania umysłu, ciała, duszy i serca. Przez dłuższy czas uczęszczałam na zajęcia hathajogi według metody B.K.S. Iyengara, aby utrzymać dobrą kondycję kręgosłupa, stawów i mięśni. Praktykowałam także treningi Tai Chi i Chi Kung. Te systemy ćwiczeń zdrowotnych – przywracające prawidłowy przepływ energii w ciele, a tym samym zdrowie – redukowały u mnie stres i napięcia, poprawiały postawę ciała, wzmacniały mięśnie, przynosiły wewnętrzny spokój i dawały wyciszenie. Nauczyły mnie cierpliwości, koncentracji uwagi, powolnych ruchów i tego, jak się nie spieszyć.

Przez wiele lat brałam udział w zajęciach tańca brzucha i tańca sensualnego. Wiem, że taniec – jako akt twórczy – rozwija kreatywność i spontaniczność, daje poczucie radości, wolności i swobody, pozwala dotrzeć do twórczej duszy i „dzikiego, żarliwego serca”. Pomaga też pamiętać, że jesteśmy Bożymi dziećmi natury. Przez pewien, krótki okres sama organizowałam warsztaty autorskiego Tańca Pięciu Przemian. Ideą tego tańca było praktykowanie w ruchu różnych jakości: miękkości, szybkości, zaangażowania, rozciągania, siły, autentyczności – poprzez ruchy dynamiczne, rozgrzewające, zrównoważone, przestrzenne i płynne.

Wierzę, że życie jest sztuką i procesem twórczym, a kreatywny ruch pozwala pokonywać ograniczenia, docierać do tego, co nieświadome i ukryte w ciele. Niesie za sobą zmiany, które mogą stać się częścią naszego codziennego życia.

Nadal lubię narciarstwo biegowe i marszobieg. Uwielbiam jeździć rowerem po lesie – szczególnie w wietrzną i deszczową pogodę.

Moje pozostałe zainteresowania i pasje obejmują wartościowe książki, badania naukowe nad autorskim projektem Kreacja Życia – skupiającym się na różnych obszarach psychomedduchowego stylu życia – a także zdrowe odżywianie, fotografowanie natury oraz ćwiczenia fizyczne połączone z rozwojem duchowości.

Aby pogłębiać swoją duchowość, medytuję, kontempluję naturę, praktykuję cierpliwość, uważność, wyciszenie, relaks i rozluźnienie. Rozwijam intuicję. Lubię podróżować po Polsce, odkrywając szczególne miejsca – idealne do zwiedzania, przebywania w nich, medytacji, kontemplacji i refleksji nad sobą oraz swoim życiem.

Z pasją wyszukiwałam najpiękniejsze, rajskie zakątki na Ziemi – cuda natury. Kocham parki krajobrazowe, jeziora, lasy, rzeki, góry, plaże, morza, wydmy, oceany oraz… spokojne wioski i miasta.

Stworzyłam blog o psychomedduchowym stylu życia i duchowych podróżach: violettawroblewska.com.

Kilka lat temu, w swojej wędrówce przez życie i w poszukiwaniu zdrowia, na drodze jego odzyskiwania, zaczęłam doświadczać obecności Żywego Boga. Nie było to jednorazowe wydarzenie, lecz rezultat dłuższego procesu: medytacji, czytania Biblii i książek o uzdrowieniach, poznawania i codziennego praktykowania nauk Jezusa Chrystusa i Bruno Gröninga, a także regularnego przyjmowania w siebie Bożej Siły i Mocy.

Wtedy zapragnęłam bliżej poznać Stwórcę – pragnienie to wciąż pielęgnuję z wielką chęcią i radością. Wierzę, że Bóg przeprowadza mnie przez wszystkie trudne sytuacje, dodaje siły i odwagi, nieustannie uzdrawia i przemienia moją duszę, ciało, serce i umysł, daje nadzieję na lepsze jutro oraz pomaga realizować marzenia zgodne z Jego najlepszą wolą względem mnie – marzenia, które kiedyś wydawały mi się niemożliwe do spełnienia. Wspiera mnie także w pokonywaniu ograniczeń umysłu na drodze, którą wciąż kroczę, prowadząc do coraz zdrowszego życia, pełnego spokoju wewnętrznego, inspiracji, kreatywności, prawdy, autentycznego wyrażania siebie i bycia sobą.

To życie zachęca mnie do robienia tego, czego głęboko pragną serce, duch, ciało i dusza, do wiary w zdrowie i moc Największego Lekarza, a także do skupiania się na tym, co służy mojemu ciału – wszelkim przejawom dobra – oraz do rezygnacji z nadmiernego planowania, pozostawiając tylko to, co najważniejsze.

Wiem, że zapewne nigdy w pełni nie pojmę Jego wielkiej miłości i dobroci, ale dziś ważniejsze jest dla mnie to, by doświadczać wszystkiego, co On pragnie dawać – nie tylko mnie, lecz wszystkim ludziom na świecie, każdego dnia. Cieszę się, że Go odczuwam i mam z Nim autentyczną, wypływającą z głębi serca więź w codziennym życiu.

Na przestrzeni ostatnich lat moje życie zostało diametralnie odmienione – w największym stopniu przez Boga, Biblię (tylko te fragmenty, do których jestem całkowicie przekonana, że pochodzą od Boga) oraz tylko te pierwotne, prawdziwe i oryginalne nauki Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga, Saint Germaina, mistrzów Dalekiego Wschodu i różnych nauczycieli czy mistrzów duchowych. Ogromny wpływ miały na mnie także charyzmatyczne, emanujące dobrą mocą audiobooki dostępne w Internecie, długotrwała i systematyczna praca nad sobą, związkiem, relacjami i całym moim życiem, a także setki mądrych, wartościowych książek.

Z czystym sercem mogę powiedzieć, że bez Boga nie jest możliwe prowadzenie życia pełnego różnorodności, a jednocześnie przepełnionego duchową intensywnością i głębią – życia ze szczególną pasją, nadzieją i wiarą, a przede wszystkim z pełną ufnością, spokojem i wolnością w sercu. Bez Niego trudno również krok po kroku odzyskiwać to, co utracone przez lata: dobro, radość wewnętrzną, harmonię, spokój, rozluźnienie ciała, zdrowie i siłę.

Przez ostatnich kilkanaście lat miałam ogromną przyjemność prowadzić indywidualne, interdyscyplinarne badania naukowe i pozanaukowe, dotyczące m.in.: zagadnień zdrowia; uniwersalnych praw Wszechświata; Bożej, Wszechdziałającej, Uzdrawiającej Siły; duchowego i szczęśliwego życia człowieka; duchowej istoty wszystkich związków i relacji; potęgi myśli i słów; odkrywania Boskich zasad i praw – tego, co pierwotne, prawdziwe i naturalne – a także tajemnic kreowania porządku w ciele, połączenia z przewodniczką duszą oraz holistycznego zarządzania harmonią energetyczną organizmu.

Badania te dostarczyły mi wartościowego materiału do ośmiu moich książek i ebooków oraz kilku audiobooków.

W tej książce dość często posługuję się liczbą mnogą, zwracając się zarówno do wszystkich Czytelników, jak i do siebie samej. Pragnę zachęcić Cię, drogi Czytelniku, abyś sprawdził na własnym ciele i we własnym życiu, co jest dla Ciebie najlepsze spośród tego, o czym piszę. Szanuję Twoją wolną wolę, którą dał Ci Pan Bóg.

Zachęcam Cię, byś badał i odkrywał nowe lądy, kosztował nowych doświadczeń, sprawdzał, co najbardziej Ci odpowiada i czego potrzebujesz właśnie tu i teraz. Jestem przeciwniczką narzucania sobie czegokolwiek, co nie jest zgodne z głębokimi potrzebami naszej duszy, ducha, ciała i serca.

Nie znam Cię, drogi Czytelniku, ale podczas pisania tej książki kierowałam się płynącą z głębi serca intencją przekazania Ci tego, co naprawdę ważne. Jestem całkowicie przekonana do treści zawartych w tej publikacji, ponieważ niemal wszystko, o czym piszę, sama przeżyłam i sprawdziłam w swoim życiu.

Podobnych doświadczeń doświadczyli także moi klienci – mogli cieszyć się wszelkim dobrem, budować zdrowsze relacje, pokonywać przeszkody i osiągać to, co wcześniej wydawało im się niemożliwe. To naprawdę działa, ale pod warunkiem, że stosuje się te zasady w sposób ciągły i regularny, z wiarą oraz głębokim przekonaniem o sukcesie.

Ty – tak jak każdy Czytelnik tej książki – jesteś dla mnie Duchowym Znajomym, ponieważ sięgnąłeś po tę publikację.

Życzę Ci z całego serca, drogi Czytelniku, abyś uważnie przeczytał tę książkę, zatrzymał jej słowa w swoim sercu i duszy, a następnie przeszedł do działania – byś sam przekonał się, jak wiele mogą one zdziałać i co jest naprawdę najważniejsze w Twoim życiu.

Wiele słów się powtarza – i jest to celowe. Powtórzenia pomagają przyjąć je do serca, zrozumieć, wdrożyć w życie i przekonać się, że są prawdziwe i właściwe. W życiu warto powtarzać to, do czego jest się naprawdę przekonanym. A być przekonanym do tego, co najważniejsze – to największa wartość. Warto zawsze zamieniać dobro w czyny.

A teraz zacytuję słowa mojego byłego studenta z Ukrainy, Ilyi:

„Jest takie powiedzenie: powiedz mi, kim jest twój przyjaciel, a powiem ci, kim jesteś”.

To przysłowie sugeruje, że stajemy się podobni do ludzi, z którymi się spotykamy i komunikujemy. W kontekście tej książki oznacza to dla mnie coś bardzo ważnego – że czytając ją, oczyszczasz się i uzdrawiasz wewnętrznie poprzez świadomość idei i postaw, które ona przekazuje.

Zaczerpnij z tej szczególnej, przesyconej Boskością książki jak najwięcej – dla siebie, swojego życia, zdrowia, zadowolenia i pomyślności.

Niech Ci się wiedzie i szczęści.

Tego życzę Ci z całego serca.

Violetta Victoria Wróblewska

Bóg jest Największym Dobrem i Szczęściem, a nikt nie osiągnie prawdziwego szczęścia, prawdziwej miłości ani prawdziwego spokoju inaczej, jak tylko przez Niego. Dlatego wszystkie nauki pochodzące od Boga starajmy się nieustannie wprowadzać w czyn – do naszego życia i ciała.

Rozdział 1

Wszystko jest energią. Wszystko przenika Boża Siła i Moc

Nie ma nigdzie pustych miejsc. Wszystko jest zanurzone w Bożej Sile i Mocy.

Bóg powierzył wszystkim swoim naturalnym, czystym energiom i siłom niezliczoną liczbę zadań do wykonania w każdej żywej istocie. To są Jego dobre siły życia, Jego uzdrawiające energie, obecne wszędzie (Bruno Gröning).

Zachęcam Cię, drogi Czytelniku, abyś podczas lektury zaczął wsłuchiwać się w siebie i zadawał sobie pytania: „Co teraz odczuwam w ciele, kiedy to czytam? Co dobrego czuję? Co nowego pojawia się we mnie, czego wcześniej nie doświadczałem?”.

Chcę Ci teraz powiedzieć, drogi Czytelniku, o czymś, co przez lata było często zapominane, deprecjonowane, ignorowane lub przez wielu ukrywane i przekłamywane, a co stanowi kwintesencję całego życia, natury człowieka, przyrody i całego Wszechświata. To istnienie Bożej Siły i Mocy – tego prądu życia, fali życia, uzdrawiającego strumienia, tej uniwersalnej energii życiowej. Tej czystej, dobrej, świętej, uzdrawiającej, wszechmocnej energii, która podtrzymuje wszelkie życie. Warto wspomnieć, że przez wiele setek lat mnóstwo wspaniałych postaci przypominało ludzkości o tej szczególnej sile i mocy pochodzącej od Boga.

Są to m.in.: Jezus Chrystus, Hildegarda z Bingen, Bruno Gröning, Jan Chrzciciel, Jan Ewangelista, Adamus Saint-Germain, Maria Magdalena, Apostołowie Piotr i Paweł, Eliasz, Baird Thomas Spalding, Grete Häusler, Lahiri Mahasaya, Mahavatar Babaji, Teresa Neumann, Paramahamsa Yogananda, Joseph Murphy, Ralph Waldo Trine.

Jeszcze za swojego ziemskiego życia posługiwali się oni Bożą Siłą i Mocą, Świętym Strumieniem Życia, Naturalną Energią Życia – różnie przez nich nazywaną, lecz mającą zawsze jedno źródło: Boga – Pana i Władcę Wszelkiej Życiodajnej Siły i Mocy. I nadal to czynią, gdyż dusze są wieczne. Szczególnie Jezus Chrystus i Bruno Gröning wciąż działają poprzez tę Bożą Siłę i Moc na polu duchowym, z pożytkiem dla ludzkości i całego Wszechświata. Wykorzystują Ją, aby podtrzymywać życie, uzdrawiać i codziennie pomagać we wszystkim każdej istocie żywej.

„Bez Boga nie ma życia!Bo Bóg sam jest życiem”, „Ufaj i uwierz! Boża Siła pomaga, uzdrawia. Przez to dałem już wszystkim moim bliźnim dowód na to, że to nie ja, lecz że Bóg jest tym, i że Bóg tę Siłę, tę Jego Siłę przeznaczył dla nas, dla naszego życia,żeto w ogóle jest całym życiem! [...] jakwielka i wszechmocna jest ta Siła Boga, którą On wysyła na cały wszechświat, na świat […]”4 – Bruno Gröning. Nasza planeta Ziemia jest podtrzymywana Siłą Boga i Jego wielką miłością. Niezależnie od tego, czy w to wierzysz, czy nie – nie zmienia to wiecznych, trwałych Bożych praw i zasad, które są całkowicie niezależne od ludzkich przekonań.

To sam Bóg – Najwyższa Inteligencja – jest Największą Siłą i Mocą, która zarządza wszystkim, co istnieje we Wszechświecie, oraz naszym ciałem, zanurzonym w Nim, w swojej Praprzyczynie. Bez tej Bożej Siły i Mocy nie byłoby żadnego życia w całym Wszechświecie, ponieważ to Ona je daje i podtrzymuje. Warto mocno podkreślić, że Wszechmocny i Wszechmogący jest Źródłem najpotężniejszej energii we Wszechświecie – największą „elektrownią”, z której siłę i moc czerpie każda żywa istota i cały Wszechświat. Żadna żywa istota nie jest odłączona od Źródła Życia, lecz jedynie z Niego i przez Nie jest zasilana.

Ludzie różnie nazywają te dobre energie i siły życiowe, które są wokół nas. Określają je po swojemu – tak, jak je pojmują z poziomu swojej świadomości i rozwoju duchowego, a także w zależności od uwarunkowań społecznych, kulturowych i religijnych, w których są zanurzeni.

Chińczycy nazywają tę energię/siłę/moc Chi (Qi), Hindusi – praną, a Kahuni – maną. Inni określają ją mianem bioenergii, reiki, bioplazmy, pneumy czy kundalini. Naukowcy, mędrcy i pisarze często mówią o niej jako o leczniczej sile życia lub przyrody, wewnętrznym lekarzu w nas, uniwersalnej sile życiowej, sile Wszechświata, mocy duchowej, energii biokosmicznej czy siłach kosmicznych. Chrześcijanie najczęściej określają ją jako Bożą Siłę, Bożą Moc, Ducha Bożego, Ducha Świętego lub Światłość.

Tak, jak słowo „Bóg” brzmi inaczej w każdym języku, tak i różnie jest nazywana ta Boża Siła. Ale tak, jak Bóg jest jeden, jedyny, tak i ta Boża Siła jest jedna i jedyna.

Bruno Gröning nazwał ją Heilstromem, co w tłumaczeniu z języka niemieckiego można określić jako „uzdrawiający prąd”, „zdrowy prąd”, „pełny, zdrowy strumień” lub „zbawienny strumień”. Często używał również innych określeń dla tych energii, takich jak: Boża Siła, Dobra Siła, Boża Moc, Uzdrawiająca Fala, Strumień Życia, energie mocy pochodzące od Boga czy Boży Prąd. Jezus Chrystus nazwał tę siłę i moc Duchem Świętym – Pocieszycielem, Duchem Prawdy lub Bożą Mocą.

Boża Siła i Moc jest wszystkim, co dobre we wszystkim. Jest także Boską, uniwersalną „elektrycznością”. Jej wibracje energetyczne wprawiają każdy element życia w istnienie, byt i ruch, a także stanowią siłę podtrzymującą każde życie.

„Porównajcie to tutaj z elektrownią, transformatornią i poszczególnymi gniazdkami elektrycznymi. Wówczas macie wszystko!”5 – Bruno Gröning podkreślał, że wiele rzeczy, które Bóg przeznaczył każdemu człowiekowi na tej Ziemi jako pierwotne i naturalne, zostało przekształconych przez człowieka i obecnie znajduje się na drodze sztucznej. Boża drogajest drogą naturalną. Na drodze sztucznej znajduje się choćby prąd elektryczny, z którego korzystamy na co dzień. Natomiast na drodze naturalnej jest Boża energia, Boży prąd życia, Boża Siła i Moc.

Bruno Gröning – przyjaciel ludzkości, działający jednocześnie wszędzie – zachęca swoich przyjaciół, aby dla lepszego zrozumienia działania Bożej Siły i Mocy wyobrazili sobie, że Pan Bóg jest Największą „Elektrownią”, Jego pomocnicy – jak choćby Jezus Chrystus czy Bruno Gröning – są transformatorniami tej energii, a poszczególni ludzie – gniazdkami. Oczywiście w Bożym świecie istnieje znacznie więcej „transformatorni” – istot żywych, przez które przepływają od Boga ogromne ilości tej siły w formie mocno spotęgowanej. Jednak moja dotychczasowa wiedza, a także doświadczenia własne i innych, pozwalają mi stwierdzić, że największymi transformatorniamiBożej Siły i Mocy są Jezus Chrystusi Bruno Gröning. W podobny sposób mówił o tym również sam Bruno Gröning.

Iloma siłami Bóg dysponuje. „Bóg posiada wszystko, czego człowiek potrzebuje. O tym człowiek zapomniał”, „Życie to Bóg”, „Bóg jest wszędzie”, „Tak, jak jest przeznaczenie w roślinie, tak też jest przeznaczenie w człowieku”, „[…] aby [człowiek – przyp. aut.] mógł przyjmować w siebie tę Siłę, tę naprawdę czystą, Bożą Siłęi żestanie się tym, co Bóg przeznaczył mu na ziemskie życie”, „Jeśli macie państwo wiarę, wiarę w naszego Pana Boga, wtedy macie wszystko”, „Ale naturalnie, każdy musi potem podążać również, przede wszystkim, za tym, w co wierzy”6 – Bruno Gröning.

To sam Bóg – Najwyższa Inteligencja, i nikt inny – jest Największą Siłą i Mocą porządkującą cały Wszechświat, aby mógł on trwać i rozwijać się. W każdym jego centymetrze sześciennym znajdują się ogromne ilości niewidzialnej energii, której nie da się zbadać przyrządami naukowymi. A jednak bez niej nic by nie istniało i nic by się nie wydarzało. Każdy element życia posiada energię, wolną wolę i ruch dane od Boga. Te Boskie wibracje energetyczne wprawiają wszystko w istnienie i są siłą podtrzymującą życie.

Bóg jest Pełnią Życia. Poniższy tekst został zaczerpnięty ze Złotej Księgi Saint Germaina. Dostosowałam go jedynie do potrzeb niniejszej książki, wprowadzając niewielkie zmiany. Kiedy Jezus powiedział: „Jam Jest Zmartwychwstanie i Życie”, wyraził jedną z największych prawd, jaką można obwieścić i przekazać ludziom. Wypowiadając słowa „JAM JEST”, nie odnosił się do swego zewnętrznego przejawu, lecz mówił o Wielkiej Mistrzowskiej Obecności Boga Wewnętrznego, której całkowicie zaufał. Wiele razy podkreślał: „Ja sam z siebie nie mogę zrobić niczego. To nasz Ojciec jest tym JAM JEST, który dokonuje wszystkiego”. Jezus powiedział także: „JAM JEST Drogą, Życiem i Prawdą”, uznając w ten sposób jedyną Władzę Kierowniczą – Boga w Działaniu, obecnego w Nim. Oświadczył również: „JAM JEST Światłem, które oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat”, nadając swoim słowom ogromną wagę. Jedną z największych mocy wyzwalających w nas działanie Boga jest Miłość, Mądrość, Prawda oraz przyzwolenie, aby przejawiały się one w naszym życiu – zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym. To uznanie JAM JEST we wszystkim i w każdej sprawie, która nas dotyczy – dzięki czemu Bóg, jako Największa Siła i Moc, może przemieniać wszelkie zło w nas i wokół nas w dobro, zwyciężając zło dobrem. Gdy w pełni uznamy i zaakceptujemy JAM JEST jako Wielką Obecność Boga działającą w nas, wykonamy jeden z najważniejszych kroków w stronę wielkiego, wewnętrznego uwolnienia. Warto pamiętać, że Bóg jest Wybawicielem, Dawcą, Odbiorcą, Panem i jedynym Zarządcą wszelkiej Inteligencji, Substancji, Energii i Obfitości, jaka istnieje we Wszechświecie7.

Bóg jest między innymi Czystą, Dobrą, Uzdrawiającą, Uniwersalną i Wszechdziałającą Energią. Termin „energia” pochodzi od greckiego słowa energeiai oznacza przyczynę ruchu, działanie oraz moc. W Biblii bardzo często pojawia się określenie „Boża Moc”. Moc ta obejmuje w sobie nie tylko działanie i przyczynę ruchu, ale również Boską energię.

Trzeba po raz kolejny mocno podkreślić, że Bóg jest Źródłem najpotężniejszej energii we Wszechświecie. Jest Największą „Elektrownią”, z której czerpie całe stworzenie. Jest Wszechpotężnymi Siłami i Mocami.

Bóg przeznaczył swoje Siły i Moce każdej żywej istocie, aby mogła je przyjmować każdego dnia. Gdy w sposób świadomy otwieramy się na te Siły – będące przejawem Bożej Potęgi na Ziemi i w całym Wszechświecie – zaczynają one pięknie z nami współpracować, harmonizując nas z tym, co najpiękniejsze, najlepsze, najwyższe i najdoskonalsze. „Jeżeli uznajemy w Bogu Ducha Życia i Potęgi, działającego nieustannie w nas i przez nas, jeżeli jednoczymy się z Nim, przyswajamy sobie pierwiastki tego Życia i tej Potęgi. Stajemy się Jej narzędziami, którymi manifestuje się Ona na Ziemi”, „Świadoma łączność człowieka w Duchu i zamiarach z Ojcem, wynikająca z głębokiej ufności i wiary, w Nim pokładanej, otwiera duszę napływowi łaski z góry i współdziałającej energii Wszechwiedzy i Wszechpotęgi…”8 – Ralph Waldo Trine.

To, że nie widzimy Bożej energii wokół nas, nie oznacza, że jej nie ma. Prądu również nie widzimy, a jednak możemy odczuć jego działanie na własnym ciele. Masa i materia nie są wyłącznie substancjami materialnymi – są formą energii. Oczami fizycznymi dostrzegamy zwykle materię, czyli zagęszczoną postać energii. Natomiast oczami duchowymi można zobaczyć, że każda masa i każda materia jest wibrującą energią – a nawet, powiedziałabym, kipiącą energią. Wszechświat jest wypełniony myślami, światłem, różnorodnymi energiami i siłami duchowymi, a także stanowi sieć wzajemnych powiązań i zależności. Jest wewnętrznie dynamiczny, żywy i nieustannie się zmienia.

Bóg ma największy wpływ na wszelką tak zwaną materię i może czynić z nią, co tylko zechce. Ale nie tylko On. Jego słudzy i pomocnicy, którzy doskonale udoskonalili swoje ciała oraz osiągnęli panowanie nad życiem, śmiercią i materią, potrafią dokonywać rzeczy, które dla nich są tak proste, jak dla wielu z nas tabliczka mnożenia czy poruszenie ręką. Mam tu na myśli takie doskonałości, jak dowolne powiększanie lub zmniejszanie materii, nadawanie jej dowolnej lekkości lub ciężkości, posiadanie władzy nad materią, panowanie nad rzeczami, a także spełnianie życzeń siłą woli i myśli.

Bóg, poprzez swoje różnorodne formy manifestacji w całym Wszechświecie, jest obecny we wszystkim i w każdym z nas. Jednym z Jego celów jest, aby ludzie zjednoczyli się z Nim i dzięki Niemu mogli czynić wielkie rzeczy – w powszechnym języku określane jako nadnaturalne czy cuda. Tak właśnie postępuje już wielu Jego sług, pomocników i dzieci Bożych – choćby w Indiach, Tybecie, Chinach, Himalajach czy Persji.

Warto wiedzieć, że prawdziwa nauka nigdy nie jest oddzielona od Boga i Jego nauki – od Bożych praw i zasad. Można wręcz powiedzieć, że to właśnie z nich się wywodzi. Jak już dowiedziono, materia składa się z atomów. Atom jest systemem kwantowym, obejmującym cząstki i stany. Kwanty, jak dotąd ustalono, są najmniejszymi porcjami energii, „jaką może mieć lub o jaką może się zmienić dana wielkość fizyczna w pojedynczym zdarzeniu; np. kwant energii, kwant momentu pędu, kwant strumienia magnetycznego, kwant czasu”9.

Fizyka kwantowa zwraca uwagę na fakt, że kwant może występować zarówno w postaci fali (energii), jak i cząsteczki (materii). Co więcej, kwanty mają zdolność wzajemnego przekształcania się – energia może zmieniać się w materię, a materia w energię. Warto także podkreślić, że naukowcy odkryli, iż materia, z którą mamy do czynienia na co dzień, w pojęciu naukowym nie istnieje już jako taka, ponieważ w przeważającej mierze składa się z samej energii. Kwanty mogą zawierać w sobie różne możliwości, a także być ze sobą połączone (splątane) – nawet na dowolnych odległościach.

Kwanty, jako porcje energii promieniowania lub pędu, mogą w sobie kodować nasze myśli, słowa i przekonania. Dla kwantów dwa przeciwstawne stwierdzenia: „Ta choroba jest uleczalna. Wierzę, że wyzdrowieję” oraz „Ta choroba jest nieuleczalna i będę mieć ją do końca życia” są po prostu dwiema możliwymi opcjami, które mogą się urzeczywistnić w ciele i życiu człowieka.

W świecie kwantów wszystko podlega prawu wiary i przekonań. Jeśli człowiek mówi, że coś ma, to rzeczywiście to posiada – również w aspekcie duchowym – ponieważ nosi to w sobie. Każdy z nas ma duchowy wpływ na obecne w nim kwanty energii, kwanty światła. Te kwanty, pod wpływem dobrych myśli pełnych wiary w zdrowie, mogą przekształcać się w cząsteczki i osadzać w tych miejscach organizmu, które wymagają oczyszczenia, naprawy, odbudowy czy przebudowy – przywracając w nich Boży porządek.

Powtórzę: istnieje bardzo silny wpływ ducha na każdą porcję materii i energii, z których składa się nasze ciało. W jego wnętrzu nieustannie zachodzi proces przemiany, przekształcania i przebudowy – z materii w energię i z energii w materię – w którym oddziaływanie Ducha Bożego, Jego Siły i Mocy jest zarówno konieczne, jak i fundamentalne.

Prawdą jest, że Bóg wyposażył nasze ciało w naturalne właściwości samoregulacji, regeneracji i naprawy, działające pod wpływem Jego Siły i Mocy. Uzdrowienia dokonujące się na drodze duchowej są czymś całkowicie naturalnym – przebiegają w Bożym porządku, opierają się na Bożej Sile i Mocy oraz pozostają w zgodzie z prawami natury.

W Księdze Rodzaju (2,7) czytamy: „[…] wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”10. To tchnienie to nic innego jak Boża Energia – niezbędna do życia. Jesteśmy całkowicie zależni od Boga. Cały Wszechświat i każda żywa istota na Ziemi są przeniknięte uniwersalną energią pochodzącą od Niego. Poprzez swoją Siłę i Moc Bóg pragnie być w stałym połączeniu z każdym stworzeniem. To połączenie umożliwia nieprzerwane, świadome, intuicyjne i instynktowne odbieranie Jego prowadzenia oraz zasilanie Jego siłą życia.

Wszystkie żywe istoty czerpią z Bożej Siły i Mocy, z Jego energii. Dwa proste przykłady: Ptaki wędrowne, które nocą przemierzają ogromne odległości, posiadają narząd pozwalający im orientować się w terenie. Kierują się zmianami w ziemskim polu magnetycznym, a dzięki przyjmowaniu Bożej Siły i Mocy potrafią określić swoje położenie i utrzymać właściwy kierunek wędrówki. Rybyz kolei wyczuwają najdrobniejsze zmiany pola elektrycznego w wodzie. Przyjmowana przez nie Boża Siła i Moc współdziała z prądami elektrycznymi powstającymi w mięśniach, nerwach i tkankach, co pozwala im orientować się w środowisku i korzystać z elektrolokacji. Każde żywe stworzenie emituje energię – między innymi w postaci fotonów, czyli kwantów promieniowania elektromagnetycznego, cząsteczek światła. Warto dodać, że Słońce jest potężną „fabryką mocy” o ogromnym polu elektromagnetycznym, podobnie jak inne planety naszego Układu Słonecznego, takie jak Neptun, Uran czy Saturn.

Każda żywa istota – w tym ciało człowieka, zwierząt i roślin – oraz wszelka materia są zanurzone w energii i same również są energią. Obcujemy z nią zawsze i wszędzie: w każdej sekundzie, w każdej sytuacji. Jesteśmy istotami duchowymi, a więc energetycznymi, posiadającymi ciała. Nosimy w sobie pola energetyczne kierowane „inteligentną informacją” – informacją pochodzącą od naszego Stwórcy, Boga, który jest Najwyższą Inteligencją. Otrzymaliśmy takie ciała na czas naszego ziemskiego życia, aby Wszechmocny i Wszechdziałający mógł łączyć się z nami zawsze, gdy tego potrzebujemy. Jednocześnie po to, by w naszych ciałach stale obecny był Wewnętrzny Lekarz, Terapeuta i Wybawiciel.

Jeszcze raz podkreślę, że z energią mamy do czynienia w każdym momencie naszego życia. Przybiera ona różne postacie, a skutki jej działania odczuwamy nieustannie. Każde zjawisko, każda forma życia i każdy proces wiążą się z różnymi przemianami energetycznymi.

Ciało człowieka jest przykładem doskonale funkcjonującego systemu, w którym nieustannie dokonuje się konwersja energii. To właśnie na podstawie obserwacji działania ludzkiego organizmu, gdzie przemiany energii są czymś naturalnym, powstały mniej lub bardziej skomplikowane systemy energetyczne stworzone przez człowieka.

W każdym żywym organizmie, a także w przedmiotach stworzonych ludzką ręką, zachodzą procesy z udziałem energii – jej zamiany na pracę i odwrotnie, czy też transmisji, czyli przesyłania. Przykładem może być silnik pojazdu, w którym energia elektryczna przekształca się w energię mechaniczną napędzającą koła.

Ciało człowieka funkcjonuje wprost proporcjonalnie do poziomu jego energii, siły i mocy. System energetyczny jest zasilany m.in. światłem, tlenem, Bożą Siłą i Mocą, czystą energią natury, pożywieniem oraz fotonami emitowanymi przez Słońce. Ludzkie życie obejmuje m.in. spełnianie podstawowych funkcji życiowych przez organizm, pracę fizyczną i umysłową, a także codzienne aktywności. Do tego wszystkiego niezbędna jest odpowiednia ilość energii, którą człowiek nie tylko przyjmuje i zachowuje, lecz także emituje na zewnątrz w postaci tzw. energii promieniowania.

Rozdział 2

Bóg nieustannie obdarza Jezusa Chrystusa i Bruno Gröninga rolą ważnych „transformatorów” Jego Siły i Mocy

Jezus Chrystus i Bruno Gröning – każdy z nich, już jako małe dziecko, doświadczał uzdrawiającego działania Bożej Siły.

Byli świadomi, że jest w nich Coś, dzięki czemu mogą uzdrawiająco oddziaływać na innych i im pomagać – nie tylko ludziom, lecz także zwierzętom i roślinom, aby wszyscy mogli być zdrowi i wolni. Ich życie od najmłodszych lat (dziś powiedzielibyśmy: od wieku przedszkolnego) było służbą na rzecz innych istot. Wciąż ich prawdziwym życiem jest Bóg. Oddali i nadal oddają swoje życie całej ludzkości, aby mogła żyć w sposób naturalny, prawdziwy i w dobru.

Po owocach ich czynów poznajemy, że stoją po stronie dobra, pokoju, prawdziwej miłości, pełni zdrowia, życia i prawdy. Jako duchowe istoty – nadzwyczajne i wysoko rozwinięte dusze w duchowych ciałach – nieustannie przezwyciężają duchowe siły zła, służą Bożemu porządkowi, Bożej Sile i Mocy, podporządkowując się nakazom, prawom i woli Pana Boga.

Ich życie jest synonimem nieustannej pomocy i stałej służby dobrym siłom duchowym. Byli i nadal są obdarzeni obfitością Bożej Siły i Mocy, aby móc uzdrawiać ludzi oraz wspierać ich w codziennym życiu. Obaj pragną przekazać ludziom naukę wiary – wszystko to, co prowadzi każdego człowieka do Bożego porządku i zbliża go do Boga.

Zachęcam Cię, Drogi Czytelniku, abyś podczas lektury zaczął uważnie wsłuchiwać się w siebie i zadawał sobie pytania: „Co teraz odczuwam w ciele, kiedy to czytam? Co czuję dobrego? Co nowego czuję, czego wcześniej nie odczuwałem?”.

Jezus Chrystus powiedział: „Naśladujcie Mnie!”, bo jest prawdą, życiem i drogą prowadzącą do Boga.

Dla Bruno Gröninga Bóg jest wszystkim, jest Jego życiem, a Jezus Chrystus był, jest i będzie dla niego wielkim wzorem do naśladowania. Wie on bowiem, ile niesamowitych, „niemożliwych” rzeczy można dokonać, jeśli tylko się wierzy, ufa Bogu i przyjmuje w siebie wszystko, co On przeznaczył dla każdego człowieka, dla każdej żywej istoty.

A oto ważne słowa Bruno Gröninga: „Tak, moi kochani Przyjaciele, tego wszystkiego uczył nas Chrystus [powtórzę jeszcze raz te bardzo ważne słowa: ile niesamowitych, „niemożliwych” rzeczy można dokonać,jeśli tylko się wierzy, ufa Bogu i przyjmuje w siebie to wszystko, co On przeznaczył dla człowieka, dla każdej żywej istoty –przyp. aut.], On dla nas był, jest i pozostanie na zawsze największym, jak również bardzo dobrym, najlepszym wzorem!”11, „Bóg o nas nie zapomniał, przysłał nam przecież Swojego Syna, żeby On dał nam na drogę naukę, Jego naukę, i dzięki niej powinniśmy iść za Nim”12, „[…] Chrystus był 33 lata na tej Ziemi, to znaczy w ciele, które Bóg podarował Mu na to życie ziemskie, żeby mógł nam to wszystko przekazać, co Bóg ma do powiedzenia nam, co ma do powiedzenia całej ludzkości”13, „Ja nauczam współcześnie nam żyjących ludzi tego wszystkiego, co prowadzi każdego człowieka do Boga poprzez naukę Jezusa Chrystusa, którą my ludzie sami powinniśmy zamieniać w czyn”14, „Powinniśmy zastanowić się, co Chrystus dla nas oznacza! Powinniśmy iść drogą, którą On nam wyznaczył, którą On nam wskazał! Powinniśmy to wszystko zamienić w czyn”15.

Bruno Gröning zawsze przypomina, aby przyjmować w siebie – do własnego ciała – wyłącznie dobro, tylko to, co Bóg naprawdę przeznaczył każdemu człowiekowi. Tylko to jest prawdą – Bóg właśnie w tym celu stworzył człowieka i tylko w tym celu podarował mu ziemskie życie.

Bóg pragnie, aby człowiek „przeszedł do dobra”, „przestawił się na dobro” – jak mówił Bruno Gröning. Aby przyjmował w siebie dobre myśli, wypowiadał dobre słowa, odczuwał dobre uczucia i emocje, czynił dobro sobie i innym. Aby nie wątpił w dobro i nie zajmował się złem – nie służył mu swoją wolną wolą, myślami, słowami, emocjami, uczuciami i czynami, ani dobrymi energiami otrzymywanymi od Boga. Aby wierzył w dobro i służył mu.

Aby miał wolę wprowadzania w czyn tego, co odbiera jako dobre, poświęcał na to swój cenny czas dany mu przez Boga, dawał go również sobie i swojemu ciału – by jak najczęściej przyjmować Bożą Siłę i dzięki Niej pozostawać w połączeniu z Panem Bogiem.

„Kochani Przyjaciele, ten kto pragnie tego, co Boskie musi dążyć do Boga i musi naprawdę iść Bożą drogą, którą Bóg przeznaczył dla nas wszystkich. […]. Idźcie drogą, która jest przez Boga przeznaczona dla nas wszystkich, a którą pokazał nam Chrystus” - mówi Bruno Gröning16. Bo przecież Jezus Chrystus nazwał siebie drogą, prawdą i życiem.

Jezus Chrystus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”17.

W Nim, w Jezusie Chrystusie, mieszka cała Pełnia Bóstwa. Dzięki stałej łączności z Nim człowiek uczestniczy w tej Pełni Bóstwa (por. Kol. 2,9–10).

Kto regularnie „pije z ust Jezusa”, staje się do Niego podobny; a kto jest stale blisko Niego, ten przebywa wraz z Nim w Królestwie Bożym (por. Ewangelia według św. Tomasza).

Kto słucha Słowa Bożego, wdraża je w swoje życie i wypełnia wolę Boga Ojca, jest dla Jezusa wszystkim: matką, bratem, siostrą… (Łk 8, 20–21).

„Być zjednoczonym z Bogiem, być połączonym z Bogiem – to jest wszystko” – to bardzo ważne przesłanie Jezusa Chrystusa i Bruno Gröninga. Tylko przez Boga, w Nim i z Nim można tworzyć prawdziwe szczęście. On jest Największym i Prawdziwym Szczęściem.

Bruno Gröning jest nieustannie zanurzony w Umyśle Bożym, w Umyśle Chrystusowym. Podąża za Jezusem Chrystusem, szczególnie w aspekcie masowego uzdrawiania i pomagania ludziom w codziennym życiu – dzięki Wszechmogącej Sile i Mocy danej mu od Boga, a także przez głoszenie Bożej nauki, zawartej w słowie pisanym i mówionym, którą pozostawił po sobie. Co więcej Bruno Gröning mówił: „Ja nie jestem Gröning. Ludzie dali takie nazwisko mojemu obecnemu ciału. Ale kim ja w rzeczywistości jestem, rozpoznają ludzie dopiero wtedy, kiedy nie będzie mnie już więcej z moim ciałem tutaj. Na pewno nie mogę być zrozumiany za pomocą rozumu”18.

Obaj – zarówno Jezus Chrystus, jak i Bruno Gröning – nie mogliby nic uczynić, gdyby nie byli przewodnikami, „transformatorami” ogromnej ilości Bożej Siły i Mocy. Zawsze podkreślali, że sami z siebie nic nie mogą uczynić, bo to Bóg Ojciec dokonuje wszystkich wielkich dzieł (por. J 5,30).

Obaj są dla mnie wielkimi duchowymi pomocnikami, danymi mi przez Boga, którzy wspierają mnie między innymi w poznawaniu prawdy. Dlatego pozwalam sobie – i ośmielam się – porównywać ich działalność, zgodnie z wcześniej przytoczonymi słowami i obietnicą Jezusa Chrystusa: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni…”. Ta obietnica doskonale wpisuje się w całą przeszłą, teraźniejszą i przyszłą działalność Bruno Gröninga.

Warto wiedzieć, że prawdziwa Boża rzeczywistość duchowa zawsze stoi ponad wszystkim, co ziemskie. „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi” (Iz 55,8–9)19. Jeżeli ktoś nie poznał jeszcze wielu spraw duchowych, nie odczuwa ich w swoim ciele, nie przeżywa w swoim życiu, nie odkrył ich we własnym wnętrzu, nie przyjął w siebie ani nie otrzymał jako szczególnej łaski od Boga, a także jeśli nie doświadcza licznych codziennych uzdrowień serca, duszy, ducha i ciała – to wcale nie oznacza, że tego nie ma w prawdziwej, Boskiej rzeczywistości duchowej.

Zachęcam Cię, drogi Czytelniku, abyś – między innymi dzięki tej książce, z pomocą Boga, Jego Siły i Mocy, Jego Dobrego Ducha oraz Jego cudownych sług i pomocników, działających wszędzie jednocześnie – Jezusa Chrystusa i Bruno Gröninga – dążył do poznania prawdy.

Oni wszyscy są bliscy mojej duszy, mojemu sercu i ciału. Są nie tylko moimi pięknymi, duchowymi i najważniejszymi pomocnikami, lecz także pomocnikami mnóstwa osób – zarówno tych, które znam osobiście, jak i tych, których nigdy nie spotkałam. Mogą stać się także Twoimi duchowymi pomocnikami – jeśli tylko zechcesz, jeśli tego zapragniesz.

Mogę Cię zapewnić, że służą wszechstronną, ogromną i prawdziwą duchową wiedzą oraz wielkimi umiejętnościami duchowymi. Mają silne, bezpośrednie połączenie z Bogiem i w piękny sposób łączą ludzi z Nim – przez Bożą Siłę i Bożego Ducha. Przez Bożą drogę i Bożą prawdę. Przez przywracanie i poszerzanie Królestwa Bożego. Proszą za nas u Ojca Niebiańskiego i wierzą za nas.

Dali mi wielki dar, łaskę i możliwość pełniejszego poznawania Boga i Jego Stworzenia – i wciąż z tego czerpię. Także Ty, drogi Czytelniku, możesz dołączyć do mnie, bo Bóg nie ma względu na osoby. Kocha nas wszystkich przeogromną, bezinteresowną miłością.

Tego wszystkiego, co Boże, prawdziwe i naturalne, nie da się po prostu pojąć ludzkim, ograniczonym umysłem. Można to zrozumieć jedynie duchowo – czystym i otwartym na dobro sercem oraz duszą otwartą na dobro i prawdę. Można to rozeznawać wewnętrznie, w prawdzie – będąc zanurzonym w Bożej Sile i Mocy, w Duchu Bożym, w stanie duchowej wolności. Można to odczuwać w swoim ciele, które u każdego człowieka jest Bożą świątynią. Można to także przyjmować w siebie, będąc podłączonym do Bożego Źródła Myśli i Słów.

Jeszcze raz powtórzę: są to dla mnie dwie szczególne dusze, istoty duchowe, które pobierały – i nadal pobierają – z Najwyższego Źródła, czyli od Wszechmocnego Ojca Niebiańskiego, ogromne ilości Bożej Siły i Mocy.

Jezus Chrystus, podczas swojej ziemskiej wędrówki, był uzdrowicielem, nauczycielem i głosicielem Dobrej Nowiny o Bożym Królestwie, Bożym posłańcem i sługą, wybawicielem oraz Synem Bożym.

Głównym źródłem poznania życia Jezusa Chrystusa są między innymi Ewangelie i apokryfy. Ewangelie poświęcają wiele miejsca Jego działalności: nauczaniu o Bogu, wierze w Niego i Bożym Królestwie, uzdrawianiu w imię Boga – Jego Siłą i Mocą – oraz ukazywaniu dowodów Bożej władzy nad naturą. Stanowią one zarówno dobry przykład, jak i potwierdzenie stałego działania Bożej Siły i Mocy w Jezusie.

Bruno Gröning działał w XX wieku – przez pewien czas w Polsce (w Gdańsku), a później głównie w Niemczech. Tam, dzięki cudownym uzdrowieniom dokonywanym w imieniu Boga i za pomocą Bożej Siły (którą nazywał różnie, lecz najczęściej Bożą Siłą lub Heilstromem – co w tłumaczeniu na język polski oznacza „zdrowy, święty prąd życia”), trafił na pierwsze strony gazet.

Na szerszą skalę zaczął działać publicznie po II wojnie światowej, w 1949 roku. Wypełniał swoją misję daną mu przez Boga jako pomocnik i przyjaciel ludzkości, sługa i narzędzie Boga – jak sam często mawiał. Był i działał dla dobra wszystkich: ludzi, zwierząt, roślin – dla każdej żywej istoty.

Przyszedł na świat, a ludzie go nie rozpoznali, kim tak naprawdę jest, tak, jak i kiedyś nie rozpoznali Jezusa. Przyszedł na świat, aby wprowadzić ludzi na Bożą drogę, pokazać im, co się na niej znajduje, przypomnieć o istnieniu Bożej Siły, którą każdy człowiek może przyjąć – tak, jak czyni to każda żywa istota – aby mieć połączenie ze Stwórcą. Chciał też przekazać ludziom, że nie dobra ziemskie, lecz zdrowie – jako Boże dobro – jest największym bogactwem. Pieniądze są mocą, ale zdrowie jest wszechmocą, gdyż Bóg jest Wszechmocny.

Powiedział: „Najlepszym i największym bogactwem nie jest pieniądz, jak myśleliście, bogactwem jest zdrowie. Zdrowie jest wszystkim, czymś więcej niż pieniądze”20.

Tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy ludzi przybywało do Bruno Gröninga i było świadkami tego, o czym pisały gazety oraz co przekazywano ustnie: dzieją się cuda, następują uzdrowienia spontaniczne na miejscu, uzdrowienia masowe, uzdrowienia na odległość.

Te uzdrowienia nie byłyby możliwe, gdyby Bruno Gröning nie czerpał czystych, uzdrawiających, naturalnych sił bezpośrednio od Boga. Jak sam siebie nazywał – był „transformatorem”: „Stoję jak transformator przez to, że otrzymuję Siłę od Pana Boga i przekazuję ją poszczególnym ludziom, to znaczy, poprzez tę Siłę powstaje zdrowie.Stoję przed państwem jak transformator i rozdzielam prąd, który tak wpływa na wszystkie wasze chore miejsca w ciele, że te chore miejsca i choroba w ogóle muszą zniknąć.