Siła i potęga myśli i słowa, czyli jak odnosić zwycięstwo w duchowej bitwie o umysł - Violetta Victoria Wróblewska - ebook

Siła i potęga myśli i słowa, czyli jak odnosić zwycięstwo w duchowej bitwie o umysł ebook

Violetta Victoria Wróblewska

0,0
43,00 zł

-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Drogi Wędrowcze przez życie. Drogi Czytelniku. Czy wiesz, że na początku stworzenia Bóg zaplanował istnienie tylko jedynego Boskiego Umysłu, Boskiego „Ja”, jedynej Boskiej Świadomości i Jaźni? Ale przez wieki wieków wskutek oddzielenia duchowego od Boga: Jego Siły i Mocy, Jego Kochającego Ducha, Jego Rajskiego Królestwa, Jego Najlepszej Drogi Życia i braku prawdziwego duchowego połączenia z Nim jest obecnie mnóstwo błędnych myśli i tyle "przestawionych, błądzących umysłów" indywidualnych, ile ludzi. Stąd tyle chorób, nieszczęść, znoju, kieratu, cierpienia, wojen, sporów, bólu, złych słów, emocji, uczuć i czynów na świecie.

Ale nic straconego! Gdyż zawsze możemy wznosić i przywracać myśli, które w siebie przyjmujemy z zewnątrz i swoją świadomość do prawdziwego, zdrowego, naturalnego, pierwotnego i szczęśliwego stanu duchowego. Gdyż Bóg w nas i całym Wszechświecie, Jezus Chrystus w nas i całym Wszechświecie są Jedyną Prawdą, Najlepszą Drogą i Pełnią Życia. Co więcej, możemy dobrymi, zdrowymi, kochanymi, pięknymi i prawdziwymi myślami, którymi zechcemy się tak mocno napełniać, dokonać zmian w genetycznym programie naszego ciała, przemienić swój umysł ku temu, co Boskie, zmienić zawartość swojej podświadomości, odzyskać zdrowie, odmienić całkowicie swoje życie i los. Gdyż stajemy się tym, jakie przyjmujemy w siebie myśli, a następnie wcielamy w życie.

Naprawdę warto wznosić się mocą postawy myślowej ponad wszelkie trudności, problemy i warunki zewnętrzne do prawdziwego, zdrowego i szczęśliwego stanu duchowego. Można się tego nauczyć! Dzięki temu szczególnemu i wyjątkowemu ebookowi poznasz Wszechpotężną Bożą Inteligencję, myśli i słowa o najwyższych wibracjach pochodzące z Dobrego Źródła Myśli i Słów. Doświadczysz mnóstwa pozytywnych wpływów duchowych. Będziesz mógł odczuć na własnym ciele, jakie to piękne uczucie, kiedy można oddać Bogu to, co niepotrzebne, wszelkie życiowe problemy, kłopoty, zmartwienia, wątpliwości i ciężary duchowe. I chwycić mocno Bożą pomocną dłoń jako najsilniejszą, najmocniejszą i najbardziej kochającą. I zawsze oczekiwać wszelkiego dobra.

Nauczysz się prosić wytrwale i cierpliwie o wszystko, bez powątpiewania. I czerpać siłę i moc z Bożych obietnic, Bożej Siły i Mocy. Dzięki temu mocno użytecznemu ebookowi, w którym zawarta jest moc prawdy, będziesz mieć okazję przyjąć w siebie dużo dobra. Jak najwięcej dobrych słów, uczuć i emocji, aby wypełnić nimi swoje serce, duszę i ciało. Każdą komórkę nasycić dobrem duchowym. Co więcej, będziesz krok po kroku budował prawdziwą pewność siebie przez przemianę swojego umysłu ku prawdzie, wolności, pokojowi w sercu i prawdziwej miłości. Będziesz się uzdrawiać duchowo, psychicznie i fizycznie, dzięki zaufaniu Jedynej Prawdzie, Pełni Miłości i Najlepszej Woli, czyli Bogu w Tobie i całym Wszechświecie.

Nauczysz się kontrolować przyjmowane w siebie myśli i zwracać uwagę na swoje przekonania i schematy poglądów, czy Ci służą czy nie. Nie będziesz już tracił mnóstwa cennej energii życiowej za sprawą pustej gadaniny. Może zechcesz przeżywać w sposób prawdziwy swoje życie tu i teraz, w teraźniejszości, a nie rozłączać się z nim przez ciągłe życie w przeszłości lub przyszłości. Przyszłość chce się rodzić z wiecznego tu i teraz. Zdobędziesz mocne przekonanie, że następstwem przyjmowania złych, błędnych myśli są najczęściej choroby, cierpienie, nieszczęścia, bóle, dolegliwości, negatywne emocje, słowa i czyny, niechciany los i nieudane życie. 

Książka jest też dostępna w formie papierowej (ma 274 strony) i audiobooka.

Violetta, Victoria Wróblewska: Psycholog duchowy, terapeuta i twórca terapii psychomedduchowej, nauczyciel duchowy, towarzysz w rozwoju duchowym, psyche & soul coach, self-publisher książek, ebooków i audiobooków duchowych, psychologicznych i o zdrowiu. Właścicielka firmy „Kreacja Życia dr Violetta Wróblewska” (kreacjazycia.pl, [email protected]). W przeszłości adiunkt/nauczyciel akademicki, brand manager w korporacji, psycholog biznesu. Mama 26-letniego syna i od 32 lat w związku małżeńskim.

Od 18 lat bada pierwotną Boskość w człowieku – od okresu początku Stworzenia, Boskie zdrowe stany świadomości i stany umysłu. Zachęca ludzi do przekonania się, jak piękny, kochany, zdrowy i dobry jest Boży świat duchowy. Wyprowadza ludzi słowem pisanym zawartym we wszystkich ośmiu książkach, 6 ebookach i 4 audiobookach ze złego świata chaosu, fałszu, chorób, cierpienia, dolegliwości, niedoli, uzależnień, zdezorientowania, zamartwiania się, lęków, nerwowości i prowadzi ku temu, co Boże:  pierwotne, naturalne, zdrowe, prawdziwe, godne, szlachetne i dobre. Przekazuje Czytelnikom wyłącznie to, o czym jest całkowicie i mocno przekonana – Bożą Prawdę zaznaną na własnym ciele i mnóstwa innych osób, we własnym życiu i mnóstwa innych osób.

 

Napisała książki z zamiarem przemawiania do ludzkich dusz, serc i udzielania im tego wszystkiego, co upiększy, wzbogaci, osłodzi ich życie, mocno poszerzy duchową świadomość, naprowadzi na najlepszą ze wszystkich życiowych dróg – na przecudną Bożą drogę, pozwoli doświadczyć szerszych władz Dobrego Ducha. Ulży w trosce i przyda nadziei w życiu, natchnie wyższymi słowami miłości, zdrowia i dobra. Pomoże uczynić życie ludzkie bogatym wewnętrznie i świadomym potęgi własnej duszy i ducha, aby wciąż przynosiło duchowy pożytek wszystkim i wszystkiemu.

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 313

Rok wydania: 2025

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.


Podobne


Violetta Victoria Wróblewska, „Siła i potęga myśli i słowa, czyli jak odnosić zwycięstwo w duchowej bitwie o umysł”

Copyright © by Kreacja Życia, Warszawa 2025

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy. Niniejsza książka nie służy stawianiu diagnoz, ani nie daje zaleceń dotyczących leczenia określonych chorób. Jej charakter jest wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Treści zawarte w książce nie są poradami lekarskimi czy terapeutycznymi i nie mają na celu zastąpienia indywidualnego kontaktu z lekarzem czy terapeutą. Autorka dzieli się informacjami i wiedzą zdobytymi podczas wieloletniego studiowania literatury tematu i wynikającymi z doświadczeń osobistych i zawodowych. Wydawca, autorka, dystrybutorzy nie odpowiadają za jakiekolwiek skutki działań podjętych pod wpływem tej publikacji.

Opracowanie tekstu i skład książki: Ewa Kujaszewska. Redakcja, korekta i skład książek

Retusz zdjęć: Joanna Klamecka z Medialnego Centrum – Fotografia Produktowa

Projekt okładki: Karolina Piechota

Ilustracje na okładce: Bruno Scramgnon: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/zdjecie-sylwetka-gory-585759/, Oleksandr Pidvalnyi: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/sylwetka-kobiety-stojacej-na-brzegu-morza-2123175/, Violetta, Victoria Wróblewska i Robert Wróblewski.

Przygotowanie e-booka: D. B. Foryś www.dbforys.pl

ISBN: 9788396679550

„Kreacja Życia” dr Violetta Wróblewska

Książki, ebooki i audiobooki, w których zawarta jest moc przemiany życia. Poszerzają świadomość, uzdrawiają i inspirują do zmian. Literatura duchowa, psychologiczna i o zdrowiu.

www.kreacjazycia.pl, e-mail: [email protected]

Dedykuję tę książkę Tobie, drogi Czytelniku. Życzę Ci z całego serca, abyś każdego dnia zmieniał swoje życie na lepsze, uzdrawiając swoje ciało, serce, swoją duszę i swój umysł. Pomagasz w ten sposób także innym, zmieniasz świat na lepszy.

Przyjmij tę książkę ode mnie jak prezent – ten specjalnie wybrany z myślą o Tobie, na poszukiwanie którego poświęcono dużo czasu, aby był taki, na jaki zasługujesz. Niech przyniesie Ci radość, wleje do Twojego serca spokój, pozwoli na odprężenie, ale też mocno przyda się w codziennym życiu.

Jesteśmy na Ziemi razem, tu i teraz, to jedyny czas, który możemy przeznaczyć na uzdrowienie naszych serc, ciał, dusz i umysłów. Niech książka ta porwie Cię na wyżyny Twojego życia swoim oddechem naturalności. Niech wzbogaci, osłodzi i upiększy Twoje życie i poszerzy jego horyzonty. Niech pozwoli Ci poznać Twoją prawdziwą naturę.

Niech Ci się szczęści w życiu, a piękne wartości i ideały, których najmocniej pragniesz, będą Twoje.

Z miłością i życzliwością

Violetta Victoria Wróblewska

Serdeczne podziękowania

Szczególne piękne podziękowania niech przyjmą Osoby, które brały udział w wydaniu tej książki. Dziękuję z całego serca Pani Ewie Kujaszewskiej (Ewa Kujaszewska Redakcja, korekta i skład książek) za pełne zaangażowania wykonanie wszystkich prac w zakresie redakcji, korekty i opracowania tekstów do książki, jak również za przyjemny dla oka, czytelny i estetyczny skład książki i przygotowanie jej do druku; drukarni za owocną współpracę; Pani Karolinie Piechocie za stworzenie wyjątkowych, emanujących pozytywną energią projektów okładki do książki; Pani Joannie Klameckiej z Medialnego Centrum – Fotografia Produktowa za profesjonalny retusz zdjęć na okładkę książki; Pani Ani Uchyłej, autorce ebooka „W podróży do prawdziwego szczęścia” i bloga www.takemetothetravel.pl, za wszelki wkład w warstwie merytorycznej do dwóch moich książek.

Z najgłębszą wdzięcznością pragnę podziękować wszystkim moim Klientom, z którymi miałam okazję dotychczas pracować. Szczególnie Eli D., od której wszystko się zaczęło. Jestem szczęśliwa, że mogłam i nadal mogę towarzyszyć Wam na drodze rozwoju duchowego, zawodowego i osobistego. Bez Was nie mogłabym wydać wszystkich moich książek, gdyż są one finansowane ze środków firmy Kreacja Życia. I bez Was „Kreacja Życia” nie istniałaby już od tylu lat, czyli od 2009 roku. I to Wam, jako piękny dar serca, w szczególności dedykuję wszystkie moje książki. Wszyscy wnieśliście wkład w moje życie szczególną mocą: dobrych słów, życzliwości i wdzięczności.

Dziękuję pięknie wszystkim Tym, którzy w różny sposób dzielili się szczodrze swoją życiową mądrością i inspirującymi przemyśleniami. Szczególnie chciałabym tu wymienić: Anię K., Kasię T., moich wielu Klientów i pierwszych recenzentów moich książek.

Chciałam także serdecznie podziękować sobie za wieloletnie spisywanie wszystkich moich wewnętrznych wglądów w pierwotną, naturalną, prawdziwą naturę człowieka i stopniowe, cierpliwe, wytrwałe dochodzenie do prawdy; a także twórcom setek mądrych książek, z którymi miałam przyjemność się zapoznać; autorom ciekawych wyników badań naukowych powszechnie dostępnych; wielu nauczycielom i mistrzom duchowym żyjącym na przestrzeni wieków, którzy pozostawili po sobie to wszystko, co warte jest szczególnej uwagi. Mam tu na myśli m.in. wszelkie uniwersalne, wszechstronne, użyteczne, tylko te prawdziwe nauki: Jezusa Chrystusa, wielu mądrych postaci biblijnych, mistyków, filozofów czy mistrzów Dalekiego Wschodu.

Dziękuję w szczególny sposób Osobom z Koła Przyjaciół Bruno Gröninga, za każde dobro czynione na rzecz siebie samych, innych, natury i całego Wszechświata, za przekazywanie faktów o działalności Bruno Gröninga na rzecz osób cierpiących, potrzebujących pomocy i chorych i za jego naukę. On sam twierdził, że „ma bezcenne znaczenie dla całego świata naukowego” i że jest „prawdziwą nauką, którą należy nie tylko zalecać ludziom, ale ma ona wielkie znaczenie dla tej tak zwanej nauki ścisłej, która w późniejszych czasach wejdzie na tę drogę, aby mogła przekazać całej ludzkości to, co przede wszystkim w dzisiejszych czasach ważne jest dla każdej żywej istoty, bo przecież człowiek może znowu przyjmować w siebie to wszystko, co Bóg dla niego przeznaczył” („Bruno Gröning – Przekazuję Państwu małą życiową mądrość”, t. 2, zestawił Thomas Eich, Kreis für geistige Lebenshilfe e.V., Thalmassing 2010, s. 90, 91).

Bruno Gröning mówił, że jego nauka ma dobry cel i właściwy sens. Dzięki niej mnóstwo ludzi powróciło na dobrą Bożą drogę. Jego słowa pobudzają wiarę w Boga i w samego siebie. Przez praktykowanie tej nauki zaszła w wielu ludziach dobra przemiana, prowadząca do odzyskania zdrowia. Warto pamiętać, że prawdziwa nauka zawsze przybliża ludzi do Boga – Źródła Życia i Prawdziwego Szczęścia, daje i pozwala odzyskać zdrowie, uczy kochać i być człowiekiem szczęśliwym, jest ukierunkowana na dobro. Uświadamia, co robić, aby nie ciągnąć niepotrzebnego bagażu za sobą i zacząć życie na nowo i od nowa. W każdym wieku. Dziękuję pięknie za udostępnienie na kanale YouTube interesujących filmów: „Fenomen uzdrowienia”, „Fenomen Bruno Gröning” i „Historia sukcesu: Film dokumentalny «Fenomen Bruno Gröning» – od 2003 r. w kinach”.

Nie zapominam również o tych wszystkich Osobach, które miałam okazję poznać, a potem obserwować ich pracę na rzecz pomocy innym w swoich lokalnych społecznościach – w miastach i na wsiach. Wyjątkowe podziękowania kieruję do pracowników wszelkich zawodów związanych z ratowaniem, poprawą zdrowia i jakości ludzkiego życia, szczególnie tych medycznych i religijnych, ale nie tylko, m.in. do Pani Agaty M.-P. i Pani Małgorzaty P.-R. Dziękuję Wam.

Wyrazy wdzięczności przesyłam Oli J. i Ani W. oraz wszystkim Czytelnikom książek: „Życie i zdrowie masz tylko jedno”, „Studium sztuki lepszego życia” i „You have only one life and one health” i wielu Osobom, które propagowały te lektury wśród bliskich, znajomych czy nieznajomych i/lub kupiły większą liczbę książek na prezenty czy do rozdania. Mam tutaj na myśli: Lidię Z., Anię K., Dorotę F., Krzysztofa Ch., Beatę N., Anię M., Joasię G. i inne Osoby.

Dziękuję pięknie Mężowi Robertowi za umożliwienie mi pisania książek wśród przepięknych pól, ogrodów, łąk i lasów, jak również za każdą cenną, przyjacielsko-braterską pomoc; Synowi Hubertowi – za to, co jest głęboko schowane w moim maminym sercu; Tacie za całą, wszelką, wcześniejszą pomoc – szczególnie dotyczącą „papierologii” firmowej i za zawsze smaczne kanapki; Mamie za każde dzielenie się ze mną tym, co dobrego dzieje się w Jej życiu i za zdrowe, domowe ciasta i naleśniki; Darkowi, Uli, Tymonowi i Rodo za to, co ukryte w moim sercu; Broni i Antosi za wszelkie przekazane mi dobro, ciepło i życzliwość; Wandzie i Janowi za ekologiczne warzywa i owoce; Marcie za piękne granie na pianinie.

Dziękuję pięknie Znajomym aktywnym na moich profilach na Facebooku i Linkedln; Ani G.; Pani Kasi S.; Pani Halince L. wraz z Osobami, które proszą dla innych z potrzeby serca, za wszelkie wsparcie duchowe na odległość; Paniom i Panom – pracownikom Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie i Kawiarenki Botanica.

Dziękuję serdecznie: Stasi K., Władzi K., Ewci L.-W., Madzi S., Ewel W., Anulce O.-K., Jolci P., Pani Anetce Sz., Pani Joasi P., Uli Sz., Pani Kornelii R., Pani Edi T., Agatce B., Pani Agatce K., Pani Wiktorii Dz., Pani Idze Ż., Pani Joasi D., Pani Darii K., Krzysztofowi Ł., Pani Ani Sz., Panu Kubie J., Panu Karolowi N., byłym moim Studentom, wielu Sąsiadom i innym Osobom. Wszyscy wnieśliście wkład w moje życie w szczególny sposób – mocą dobrych słów, życzliwości i wdzięczności. Dziękuję w szczególny sposób: Grecie, Bairdowi, Magdalenie, Babajowi, Saintowi, Hildegardzie, Bellurowi, Bruno, Jehoszuowi, Maryi za ich uniwersalną wszechstronną mądrość i za ogromny wkład w rozwój duchowy ludzkości.

Dziękuję bardzo: Panu Błażejowi Górczyńskiemu z GFG Studio; Panu Krzysztofowi Wójcikowi z Agencji Interaktywnej Aniwo; Siostrom Paulistkom, szczególnie Siostrze Mirce i Siostrze Agnieszce; Panu Radosławowi Zabawie z FRAIDA.pl; Urszuli Wapie; Klubowi Forma w Białej Podlaskiej; Głównej Bibliotece Publicznej w Białej Podlaskiej; Piotrowi Jaroszukowi; Pani Ewie i Pani Ani z pewnego urzędu; Panu Sławkowi Chwesiukowi; Pani Monice i Panu Michałowi; Pani Wiktorii Dz. (echo.of.antique); Paniom ze sklepów na bazarku oraz wszystkim innym Osobom i Firmom za miłą i udaną współpracę lub za wszelkie wspólnie podejmowane inicjatywy.

Słowa serdecznej wdzięczności kieruję też do Osób, szczególnie do Pań Ali W. i Beaty N., które polecają wszystkie moje książki wśród swoich bliskich i znajomych, i kupują je na prezent czy tak bez okazji, aby pomóc innym, by ci mogli pomóc sobie samym.

Tę książkę w szczególny sposób chcę zadedykować: Sobie na swoje 55 urodziny; na 15 rocznicę firmy Kreacja Życia; na 15-lecie intensywnego wzrostu duchowego; z okazji wydania 8 książek; na 55 urodziny Roberta; na 25 urodziny Huberta; z okazji 30 lat wzajemnej siostrzanej i braterskiej pomocy; na 77 urodziny Mamy i 80 urodziny Taty. I to wszystko w 2025 roku.

Refleksje pierwszych Czytelników po przeczytaniu książki „Siła i potęga myśli i słowa, czyli jak odnosić zwycięstwo w duchowej bitwie o umysł”(zachowano pisownię oryginalną):

„Pierwsze, co mi przychodzi dobrego, to takie rozjaśnienie pewnego obszaru wiedzy, usystematyzowanie wiedzy, którą gdzieś dopiero zaczynam zdobywać, np.: fizyka kwantowa, praca zmyślami. Dodatkowo dla mnie totalnym odkryciem było to zdanie, że myśli krążą we Wszechświecie. Wiedziałam, że nie pochodzą znaszego mózgu, miałam przeświadczenie, że generuje je sam umysł. Awychodzi na to, że umysł – jak dobrze rozumiem – pobiera myśli zWszechświata – zzewnątrz? :) Inagle zaczęły mi się wgłowie układać na to przykłady. Tak, to zapewne książka dla tych, którzy «postawili» na wewnętrzny duchowy, psychiczny iemocjonalny rozwój ina intensywną pracę wewnętrzną, oraz na wieloletni proces przemiany iuzdrowienia. Poczułam się wczoraj bardzo lekko po trzecim rozdziale. Dość ciekawe doświadczenie, jakby moje serce wiedziało to od dawna, ale jednocześnie podświadomość po części była wtym dobru, apo części jeszcze nie, ateraz czuję, że tam wpodświadomości nastąpiło «przemeblowanie». Niesamowite doświadczenie wewnętrzne. Poczułam takie… pewnego rodzaju kolejne wewnętrzne uwolnienie, taką lekkość, arano dziś większy poziom radości :).

Chciałam Ci Violu podziękować za fragment ztwojej nowej książki dotyczący oddawania duchowego obciążenia Bogu. Dzięki temu rozumiem bardziej fragment zBiblii: «Przyjdźcie do mnie wszyscy obciążeni, aJa Wam dam wytchnienie». To dla mnie bardzo ubogacające, że ta technika oddawania ciężaru Bogu ma odzwierciedlenie wPiśmie Świętym :). To jest ubogacające. Wcześniej stosowałam stos technik terapeutycznych, adziś zrobiłam to w prosty sposób wporannej modlitwie iodczułam lekkość :).

Powiem tak. Prostota zachwycająca izarazem niezwykle skuteczna!!! Wysyłam Ci ogrom błogosławieństwa dla twego ciała i ducha itwej natchnionej twórczości. Natchnionej tym, co najcenniejsze”. Ania K.

„Skończyłam czytać Pani książkę, więc zgodnie zobietnicą kilka słów ode mnie :). Jest to świetny zbiór podstaw, które każdy powinien znać. Dobre podsumowanie tego, co odkryłam przez ostatni rok, stąd też może wmoim przypadku nie ma takiego efektu «wow», jak przy innych recenzjach, ale dobrze jest sobie przypomnieć pewne prawdy, no idla kogoś nowego wtemacie, książka może być bardzo ważną pozycją. Zkilkoma kwestiami bym polemizowała :). Na przykład wjednym zrozdziałów pojawiają się takie stwierdzenia: «Inni też na nas wpływają pozytywnie lub negatywnie swoimi myślami, emocjami iwypowiadanymi słowami. Dzieje się to na planie duchowym» oraz «Jak ważna jest codzienna ochrona przed osłabiającymi nas, raniącymi ikrzywdzącymi zachowaniami innych osób». Ja czuję, że nikt nie może nas skrzywdzić słowami, myślami, czy czynami, tak samo jak nikt nie może nas uszczęśliwić. Każda myśl/słowo/czyn innej osoby jest tak naprawdę neutralne dla nas. Wszystko dzieje się wnas ito od nas zależy, jak na daną sytuację, czy dane słowo zareagujemy. Im bardziej jesteśmy połączeni zBogiem isamym sobą, tym mniejszy wpływ będą miały na nas myśli izachowania ludzkie lub tym szybciej będziemy umieli je wodpowiedni sposób «przerobić» iwyciągnąć znich lekcję (bo przecież co nas tyka, to nas tyczy). Druga polemika dotyczy zdań winnym rozdziale. Skoro Jezus powiedział do swoich uczniów: «Proście, abędzie wam dane; szukajcie, aznajdziecie; kołaczcie, aotworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; akołaczącemu otworzą. (…) oileż bardziej Ojciec wasz, który jest wniebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, iwy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo iProrocy» (Mt 7,7–12), to Bóg wten sposób chciał nam pokazać, że stale możemy Go prosić. Bez zahamowania iwahań. Iwierzyć, że jeżeli jest taka Boska wola wobec nas, to się nam to spełni. Wtym rozdziale podaje Pani dodatkowo kilka innych komentarzy zEwangelii. No itu zkolei uważam, że to nie jest tak, że proście, ajeśli taka jest wola Boska, to się to spełni. Jezus nigdy nie mówił: «proście, ajeśli... (taka będzie wola Boska), to to dostaniecie». On zawsze mówił tylko: «Proście, abędzie wam dane. Ocokolwiek mnie poprosicie to dostaniecie». Bez dodatkowych «jeśli». Ioczywiście może się pojawić pytanie, aco jeśli chcę coś złego dla innych/siebie, czy też Bóg mi to da, skoro znatury będzie to złe. Tylko, że ja uważam, że do takiej sytuacji nie może dojść. Bo to wszystko jest od siebie bardzo zależne. Nie chodzi osamą wiarę, ale przekonanie, że tak już się stało. Tak też mam wrażenie działał Jezus, mając tę pewność, że ocokolwiek prosi, to się stanie, więc właściwie ta prośba była już jakby dziękczynieniem. Żeby być na takim etapie świadomości iwtakim stopniu połączonym zBogiem, żeby to zrozumieć, nie ma możliwości, żeby życzyć sobie, czy innym czegoś złego. Jedno wyklucza drugie. Dodatkowo jeszcze powiem, czytając pewien inny fragment rozdziału pomyślałam oPani pierwszej reakcji na moją pewną decyzję :). Kiedy człowiek zaczyna rozumować, czyli rozważać wumyśle daną kwestię, przyjmuje myśli, które zazwyczaj pochodzą ze zbiorowego umysłu imogą być pełne zamieszania. Nie zawsze jest dla nas korzystna własna interpretacja faktów, bo może być błędna. Ludzki rozum może obejmować tylko to, co potrafi zrozumieć, ogarnąć, do czego ma dostęp wpostaci wiedzy. Ponadto ma tendencję do uogólniania i«szufladkowania»”. Bożena S.

„Przeczytałem pierwszy rozdział. Przykuł moją uwagę fakt, aby częściej mówić do siebie dwa słowa: «Pokój ispokój». Zacząłem je mówić przed zaśnięciem, zamiast kombinować różne rozwiązania lub analizować wstylu albo to, albo tamto. Jak jestem zabiegany, chcę pamiętać otych dwóch słowach. One będą mnie chronić przed mocnym rozkojarzeniem się, do którego mam tendencję. Ponadto doszedłem sam do wniosku, że jak nie mam czasu dla Boga, to ja bardziej na tym tracę, niż On. Ijeszcze zauważyłem, że za bardzo zaprzątam sobie głowę śmieciowymi myślami”. Kuba R.

„Spokój, ciepło idobro biją od Pani książki. Dziękuję za taki dar. Ta książka rezonuje ze mną. To, co jest napisane jest taką wykładnią życia, wskazówkami życiowymi zgłębokiego poziomu, które wpływają na jego harmonizację. Słowa książki mają moc unoszenia. Książka jest skierowana do wszystkich ima na celu zorganizowanie większej przestrzeni dla unoszenia duchowego połaci ludzi wich codzienności. Jest naładowana siłą, czuje się zniej harmonizację ipozytywne naładowanie. Jest wniej zawartych dużo dobrych zdań,słów iintencji, które obdarowują czymś szczególnym. Czytając książkę, człowiek ustawia się na pewnym wysokim poziomie wibracji, blokując to, co niższe”. Ewa L.-W.

„Wystarczy przeczytać parę słów ijuż podnoszą na duchu. To takie odczucie, jakby słowa leczyły. Szczególnie będzie przydatna osobom, które kroczą drogą duchową. Pozwoli im wskoczyć na wyższy poziom rozwoju. Co dobre, to wiele rzeczy jest mi znajomych zinnych źródeł. Co więcej, podzielam wiele rzeczy ipunktów widzenia”. Krzysztof Ł.

„Książka pomaga dowiedzieć się, jak myśli kształtują nasze ciało i życie. Już wiem, że co posieję, to będę zbierał. Chcę codziennie wybierać właściwe, dobre myśli. To ja sam decyduję, jakie myśli chcę przyjmować i pielęgnować”. Jacek W.

„Utożsamiałem swoją wiedzę ztreścią książki. Czułem inadal czuję bliskość tego, co wniej napisane zmoimi wewnętrznymi przemyśleniami iodczuciami. Zawarte wniej słowa sprawiły, że zapoznając się znią, czułem się bliżej Boga. Czytałem ją inadal czytam zdużym zrozumieniem iwnikliwością, czując Boże prowadzenie”. Krzysztof Ch.

Wprowadzenie. O autorce

Materiał, na podstawie którego powstała niniejsza książka, kształtował się przez wiele lat. Wszystkie tematy tu poruszane wybrały mnie iprzechodziły niejako przeze mnie, stając się mi bardzo bliskie.

Napisałam tę książkę, aby pomagać Ci osiągać dobro wTwoim życiu. Niechaj przyniesie Ci ona wszystko, co Boskie, przez wszystkie dni Twojego szczególnego istnienia na tej Ziemi. Zawarłam wniej to, co może Ci pomóc połączyć się zBogiem – ze Stwórcą iŹródłem, współtworzyć zNim swoje życie, dokonywać wNim przełomowych zmian, odbudowy, uzdrowienia, procesu oczyszczania ikreacji.

Wierzyć czy uwierzyć to uznawać lub uznać coś za prawdziwe. UWszechmocnego iWszechpotężnego Boga wszystko jest możliwe inie ma niczego, co nie mogłoby się wydarzyć, dzięki Jego działaniu wnas iwe Wszechświecie. Zpowodu czystej wiary wdobro, dobrej wolnej woli, otwarcia się na to, oco prosimy, jak również przyjmowania dobrych myśli, odczuwania dobrych emocji, wypowiadania dobrych słów iczynienia dobra, możemy – krok po kroku – kreować takie życie, jakie Nasz Stwórca przygotował dla nas na tej Ziemi.

Możesz zauważyć, że wiele słów odnoszących się do Boga jest napisanych wielką literą. Robiłam to celowo, kierując się wielkim szacunkiem iogromną wdzięcznością wstosunku do Niego itego, KIM iCZYM ON JEST, wnas wszystkich iwe Wszechświecie. Chcę Go wywyższyć wtej książce wszelkimi Wielkimi Literami. Pragnę też, abyś Ty, drogi Czytelniku, poczuł związek zmocą ipotęgą słów zawartych wtej książce, abyś mógł odczuwać własne doświadczenia duchowe całym swoim jestestwem, zniezwykłą pewnością ibez wątpienia wNajwyższe Dobro iwkażde dobro, które pochodzi od Niego. Twoja duchowa rzeczywistość ito, że jesteś częścią Stwórcy icałego Jego planu ciągłego tworzenia, staną się prawdziwe, kiedy wnie uwierzysz ije zaakceptujesz, aprzede wszystkim, kiedy będziesz wpołączeniu zBogiem, czyli ze Źródłem Życia, Pokoju, Spokoju iZdrowia, Wielkim Wybawcą, Najwyższą Prawdą, Najwyższą Zasadą Życia, Największą Harmonią, Pierwotną Przyczyną Wszechrzeczy, Źródłem Wszelkiego Światła, Mądrości iWszechmiłości ize wszystkim, co Boskie – co od Niego pochodzi.

Bóg Stwórca jest Prawdziwy. Jest zawsze zTobą, bo jest wTobie (aTy wNim) ina zewnątrz Ciebie. Jesteś Jego ukochanym dzieckiem.Proszę Boga, aby niniejsza książka pomogła Ci wodnowie umysłu, serca, duszy iciała, abyś mógł jak najczęściej doświadczać tego, co miłe, piękne, dobre, radosne, zdrowe, kochane, doskonałe, przepełnione pokojem iharmonią. Zanurz się wBoskim sposobie myślenia, we Wszechpotężnej Boskiej Świadomości, Wielkim Boskim Umyśle.

Niech cała wiedza zawarta wksiążce będzie dla Twojej odważnej duszy wielkim darem idobrodziejstwem. Bo „to, co zostało ukryte, zostanie ujawnione” – jak mawia przysłowie hawajskie ijest zawarte wEwangelii (Łk 12,2).

Kilka istotnych dla mnie przesłań życiowych:

Wszystkie przemiany iuzdrowienia następują wteraźniejszości, wnajlepszy, możliwy sposób. Stąd warto być iżyć, jak najczęściej, tu iteraz.Zawsze wierz wdobro, które jest cały czas dla Ciebie możliwe idostępne.Żyj zgodnie ztym, co dla Ciebie dobre.Rozwijaj się duchowo, pracuj nad samym sobą.Bądź dla siebie łagodny iwyrozumiały.Doceniaj życie, bądź wdzięczny sobie iinnym za każde dobro.Uważaj na myśli, jakie wsiebie przyjmujesz.Proś zawsze swojego Niebiańskiego Tatę opołączenie zNim, Jego prowadzenie iwszelką ochronę.

Chcę Ci, drogi Czytelniku, przybliżyć bardziej siebie. Wiem, że dla wielu osób jest istotne, aby trochę więcej wiedzieć oautorze danej publikacji.

Od wielu lat moim marzeniem było pisanie książek, które będą miały ponadczasową wartość i nigdy się nie zdezaktualizują. Książka ta jest wynikiem mojej wieloletniej pracy nad sobą iowocem duchowego rozwoju. Uważam, że wzrastanie, dojrzewanie, przemiany, zdane egzaminy isprawdziany życiowe, doświadczenia duchowe, jak również stałe wychodzenie poza własną strefę komfortu dały mi optymalną wiedzę oraz wystarczającą dojrzałość emocjonalną, psychiczną i duchową do jej napisania. Zagadnienia, które omawiam, są próbą spojrzenia na ważne aspekty ludzkiego życia. Ujęte zostały z wielu różnych perspektyw – przede wszystkim z punktu widzenia duchowości człowieka, ale również psychologii zdrowia, nauk przyrodniczych, społeczno-humanistycznych, medycynywschodniej i zachodniej, fizyki kwantowej, przez pryzmat treści Biblii i myśli mistrzów Dalekiego Wschodu, doświadczeń życiowych, zarówno moich, jak i osób przychodzących do mnie na sesje edukacyjne, terapeutyczne, psychologiczno-duchowe i psyche & soulcoachingowe.

W obecnym świecie to, co nazywamy sukcesem, tak naprawdę jest źródłem chronicznych napięć w ciele i tylko chwilowych radości. Uważam, że sukcesem jest życie, które nie spala za bardzo i nie niszczy ludzkiego potencjału energetycznego, ofiarowuje względny spokój wewnętrzny oraz znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób psychicznych i fizycznych. Każda znich ma zawsze podłoże duchowe. A jeżeli wystąpiły, to sukcesem jest prowadzenie takiego życia, które pozwala na stopniowe uzdrowienie się. Moim miernikiem powodzenia jest codzienne dbanie oto, aby starać się – wmiarę możliwości – kroczyć drogą, którą lubią moje ciało, serce, duch idusza.

Uważam, że praca nad sobą, własnym rozwojem emocjonalno-psychicznym, umysłowym, społecznym i duchowym nigdy się nie kończy. Również proces oczyszczania oraz uzdrawiania duszy, ciała, serca iumysłu może trwać całe nasze życie. Chcę zacytować mądre słowa Johannesa Thielego, pochodzące z jego książki „Zmień swoje życie”, które bardzo sobie cenię, bo zawsze utwierdzały mnie w przekonaniu, że praca nad sobą trwa cały czas: „Czeka cię daleka droga. Dobrze się do niej przygotuj, bo nie wystarczy tylko jeden krok, by dotrzeć do celu. Skróty trafiają się rzadko, zaufaj raczej taktyce strumienia, którego krople drążą korytarz w nawet najtwardszej skale. Zatem powoli, krok po kroku, rozprawiaj się zwycięsko z obciążającymi i ograniczającymi cię emocjami, ponieważ nasze lęki są zbyt gwałtowne, moc przyzwyczajeń zbyt trwała, siła negatywnych przekonań zbyt wielka, ciężar przeszłości zbyt przytłaczający, a nasze uwikłania w różne obszary życia zbyt rozmyte – aby strząsnąć je z siebie niczym pies wychodzący z kąpieli”1.

Pęd do wiedzy zróżnych dziedzin idyscyplin naukowych, jak również wiedzy duchowej, zawsze był umnie podyktowany aspektami praktycznymi imożliwościami zastosowania jej we własnym codziennym życiu – po to, aby pomóc sobie iinnym odnaleźć właściwą drogę. Taką, podczas której ma się dobre samopoczucie, odczuwa się dobrostan fizyczny, psychiczny, duchowy ispołeczny. Zawsze bardzo mnie interesowała, wręcz fascynowała, edukacja, która zmienia życie na lepsze ijest ukierunkowana na odpowiedź na pytanie: „Jak żyć, by naprawdę żyć?”.

Podczas końcowej sesji plenarnej Parlamentu Religii Świata w Barcelonie w 2004 roku Amma (Sri Mata Amritanandamayi Devi) powiedziała coś, z czym się całkowicie zgadzam: „Istnieją dwa rodzaje edukacji: edukacja, by przeżyć, i edukacja, by żyć. Studia w college’u, dążenie do uzyskania tytułu doktorskiego, prawniczego lub inżynierskiego stanowią naukę, by przeżyć. Jednak edukacja, by żyć, wymaga zrozumienia kluczowych zasad duchowości; związana jest ona z głębszym zrozumieniem świata, naszych umysłów, naszych emocji i nas samych. Wszyscy wiemy, że prawdziwym celem edukacji nie jest stworzenie ludzi, którzy rozumieją jedynie język maszyn; głównym celem edukacji powinno być rozbudzenie kultury serca, kultury opartej na wartościach duchowych”2.

Pierwszy rodzaj edukacji, aby przeżyć, mam już za sobą (pięcioletnie studia w Szkole Głównej Handlowej, pięcioletnie studia z psychologii i trzyipółletnie studia doktoranckie w Szkole Głównej Handlowej oraz różne studia podyplomowe, szkolenia i kursy). Dzięki temu mogłam przez kilkanaście lat pracować na etacie w działach marketingu, na stanowiskach samodzielnych imenadżerskich, w wielu interesujących mnie firmach średniej wielkości oraz dużych. Później, w2009 roku, stworzyłam firmę Kreacja Życia, wktórej do tej pory pracuję (www.kreacjazycia.pl).

Wswojej pracy zawodowej kieruję się czymś, co nazwałam psychomedduchowością. Jest to wykorzystanie:

indywidualnych, dobrych doświadczeń życiowych ludzi;wiedzy iosiągnięć naukowych zzakresu psychologii pozytywnej ienergetycznej;pracy zciałem;Bożej duchowości;medycyny energetycznej iprewencyjnej;fizyki kwantowej;nauk ozdrowiu, dobrych nawykach żywieniowych iaktywności fizycznej;wartościowych nauk m.in. Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga iwielu innych (mniej lub bardziej znanych mistrzów duchowych);mądrości biblijnych iinnych;tego, czego nie da się zbadać empirycznie (relacje zBogiem, instynkt, odczuwanie, intuicja, przeżywanie własnej duchowości, wiara wdobro).

Wszystko to ma dopomóc wstopniowym uwalnianiu ludzi od: obciążeń duchowych icielesnych, codziennego stresu izłego samopoczucia, ciągłego zmęczenia, lęków, przewlekłego smutku, złych nawyków, poczucia bezsilności, braku głębszego sensu życia, uzależnień, nadmiaru myśli, negatywnych myśli iemocji, nerwowości, braku cierpliwości, sił ienergii, chorób natury psychosomatycznej iduchowej, chronicznych napięć wciele iciągłego pośpiechu.

Zwyrozumiałością, dużą dozą cierpliwości iżyczliwością prowadzę Klientów, krok po kroku, ścieżką dobrego życia wypełnioną: nauką radości życia, cierpliwości, wytrwałości, miłości do siebie iinnych; spokojem wewnętrznym; siłą; zadowoleniem; nadzieją; marzeniami; wiarą wzwycięstwo tego, co dla nich najlepsze.

Zdobyłam kilkunastoletnie doświadczenie w pracy na wielu znanych warszawskich uczelniach jako adiunkt lub nauczyciel/wykładowca akademicki. Prowadziłam wykłady ićwiczenia z psychologii, psychologii zarządzania, komunikacji w biznesie, zarządzania zasobami ludzkimi oraz treningi z psychologii umiejętności menadżerskich, budowania zespołów pracowniczych, rozwiązywania konfliktów i mediacji, stylów kierowania i umiejętności przywódczych, jak również projektowania własnego zdrowia psychicznego ifizycznego.

Jestem autorką kilkunastu książek ie-booków, jak również audiobooków, wktórych zawarta jest moc przemiany życia. Poszerzają one świadomość, uzdrawiają iinspirują do zmian. Zodwagą wypowiadam się wnich na tematy, które często wykraczają poza możliwości naukowego poznania, jak również swobodnie dzielę się wiedzą już znaną iopublikowaną. Sama się staram, na ile to możliwe, ciągle podążać drogą rozwoju, wzrostu, przemiany, uwalniania oraz uzdrawiania siebie iżyć zgodnie ztym, oczym piszę – mocno wzbogacając swoje codzienne życie owymiar duchowy, awzwiązku ztym wymierne korzyści, jakie za sobą niesie. Wiem, że najwyższą wolą Bożą względem każdego człowieka jest dać mu możliwość odbierania sobie iprzyjmowania wsiebie ogromnego Boskiego dziedzictwa obejmującego m.in.: radość, dobro, miłość, rozluźnienie, ulgę, odpoczynek, spokój, harmonię, piękno, nadzieję, wytrwałość, cierpliwość, pokój iwszelką obfitość, atakże Bożą Siłę iMoc – bardzo potrzebną do uzdrawiania swojego ciała, duszy, serca iumysłu.

Na ten drugi rodzaj edukacji („by dobrze żyć”), o którym wspomina Amma, czyli na swój rozwój intelektualny, emocjonalny, duchowy, społeczny i zawodowy, przez trzydzieści cztery lata, licząc od dwudziestego roku życia, poświęciłam mnóstwo czasu i wydałam dużo środków finansowych. Nigdy tego nie żałowałam. Dla mnie nie mają ceny: wewnętrzna satysfakcja ispokój, poczucie własnej wartości, spokojna pewność siebie, wiedza duchowa iżyciowa mądrość, aprzede wszystkich codzienna żywa więź zBogiem. Wszystko to zdobyłam dzięki własnemu rozwojowi. Ponadto dzięki pracy nad sobą i Bożej pomocy zyskałam możliwość pozbycia się mnóstwa uporczywych obciążeń idolegliwości ciała, wynikających głównie ze stresu duchowego, mentalnego, fizycznego i emocjonalnego, którego doświadczałam na swojej drodze życia wczasie, gdy nie korespondowała ona zpotrzebami mojej duszy, ducha, serca, umysłu iciała. Już wiem, że nadal chcę kroczyć drogą, na której, krok po kroku, odzyskuję/odbieram od Boga to, co utraciłam, aoczym wiem, że jest nam przynależne, przynależne mi, dziecku Bożemu. Wiem, że jeszcze wiele przede mną, ale też dużo już za mną.

Urodziłam się w1970 roku. Jako dziecko, apotem nastolatka niechętnie chodziłam do szkoły podstawowej iliceum, bo kojarzyły mi się głównie z wczesnym wstawaniem, zbytnim hałasem na przerwach, dużym stresem, jaki przeżywałam na lekcjach w związku z klasówkami, sprawdzianami, przepytywaniem i wystąpieniami publicznymi (byłam zbyt ambitną, wrażliwą i sumienną uczennicą – teraz wiem, że niepotrzebnie; szkoda zdrowia), atakże agresywnym nastawieniem kilku kolegów w szkole podstawowej, nadmiarem materiału szkolnego. Czułam niechęć do nauki tych rzeczy, które uważałam za nieprzydatne wdorosłym życiu. Mocno ograniczały one moją naturalną ciekawość świata, na zaspokojenie której nie miałam prawie czasu. Już wtedy najbardziej lubiłam to, co nieobowiązkowe, wszystko to, co wzbudzało we mnie zaciekawienie, co chciałam robić z wyboru, a nie z przymusu. Umysł ucznia to nie śmietnik, do którego można wrzucać, co popadnie. Jesteśmy istotami duchowymi posiadającymi ciała. Nasze dusze mogą czuć niechęć do nauki tego, co zbędne, nieprzydatne, mało użyteczne iobciążające duchowo.

W okresie szkolnym bardzo lubiłam spotkania z przyjaciółmi, wspólne rozmowy i zabawę oraz przebywanie u babci i dziadka. Wczasie tych wizyt czułam prawdziwą wolność, której doświadczałam podczas zabawy w ogrodzie, siedzenia na drzewach, obserwowania piękna i bogactwa przyrody. Z czasów dzieciństwa zostało mi zamiłowanie do natury i poczucie totalnej wolności, kiedy przebywam na jej łonie. Lubię chodzić do lasu iogrodu botanicznego, gdyż tam czuję namiastkę własnego raju na ziemi.

Po ukończeniu liceum wyjechałam z mojego rodzinnego miasta, Białej Podlaskiej, do Warszawy na studia. Kiedy dostałam się do Szkoły Głównej Handlowej, wreszcie – chociaż odrobinę – uwierzyłam w siebie, swoje możliwości i w to, że warto było się uczyć tak trochę dla siebie, a nie dla stopni. Czas studiów był dobrym okresem w moim życiu, pomimo wielu lęków i napięć w ciele, z którymi się zmagałam, atakże wielu momentów bezsilności, zmęczenia oraz wrażenia samotności, niskiego poczucia własnej wartości i braku pewności siebie. Wtedy postanowiłam, że będę stopniowo pokonywała własne obawy i lęki, będę mierzyła się z tym, czego boję się najbardziej – żyjąc aktywnie, ale odpowiedzialnie, pielęgnując w sobie nawyk odważnego życia, aby później nie żałować, że nie zrealizowałam wielu swoich marzeń. Myślę, że w okresie studiów czerpałam dużo sił z właściwego przekierowania. Tłumione niezadowolenie z siebie (szczególnie wtedy, kiedy wiele rzeczy nie działo się tak, jak tego bym chciała), jak i obawy związane z wkroczeniem w nowe – akademickie – środowisko przekierowałam na podróże, kursy językowe czy tańca, warsztaty rozwoju osobistego, chodzenie na koncerty, festiwale, dyskoteki czy inne imprezy. Niewielką wiedzę o prawdziwym, dorosłym życiu przekuwałam wradość odkrywania i spełniania wielu pragnień swego serca.

Doświadczyłam wswoim życiu wielu przełomowych momentów, zarówno tych mniejszych, jak iwiększych, izwiązanych znimi kryzysów życiowych oraz egzystencjalnych, atakże życiowych zakrętów. Chcę tu wspomnieć m.in.: przeprowadzkę na stałe do Warszawy, jak iwobrębie miasta, wyjście za mąż, ciążę i narodziny synka, kolejne studia, śmierć bliskich mi osób. Mam na myśli również zmiany zawodu i firm, w których pracowałam, oraz trudne decyzje typu: praca na własny rachunek czy na etacie. Byłam już np.: asystentem, Product Managerem i Brand Managerem w dziale marketingu, adiunktem na uczelni, nauczycielem akademickim, psychologiem, pisarzem, terapeutą, psychologiem biznesu, trenerem rozwoju osobistego izawodowego, osobą prowadzącą warsztaty taneczne izrozwoju osobistego. Obecnie najbardziej odpowiada mi bycie nauczycielem duchowym; takim towarzyszem wrozwoju duchowym, osobistym izawodowym; psyche & soulcoachem; autorką książek, e-booków iaudiobooków, wktórych zawarta jest moc przemiany życia, iterapeutą autorskiej terapii psychomedduchowej.

Przez kilka ostatnich lat moja praca nad sobą związana była m.in. z poświęcaniem cennego czasu na medytowanie, czyli na koncentrowanie swojej uwagi na oddechu i tym, co się dzieje w moim ciele, oraz na przyjmowaniu wsiebie spokoju, dobrych myśli, Bożej Siły iMocy. Uwolniło mnie to od nadmiaru niepotrzebnych myśli, pozytywnie wpłynęło na fizjologię organizmu i doprowadziło do uspokojenia umysłu, wzrostu kreatywności, zdolności twórczych i koncentracji oraz lepszego wglądu w siebie. Kilka lat poświęciłam również na samodzielną pracę z własnymi irracjonalnymi przekonaniami oraz niesłużącymi mojemu zdrowiu i dobremu samopoczuciu schematami czy poglądami. Zmieniając sposób myślenia o sobie i świecie, zaczęłam inaczej patrzeć na wszystko, co działo się wokół mnie, jak również stopniowo poszerzałam własną świadomość.

Zawsze miałam bardzo dużo zainteresowań. Najczęściej były one związane zprocesem uzdrawiania swojego umysłu, ciała, duszy iserca. Dość długo uczęszczałam na zajęcia Hathajogi wg metody B.K.S. Iyengara w celu utrzymania dobrej kondycji kręgosłupa, stawów i mięśni. Chodziłam też na treningi Tai Chi i Chi Kung. Te systemy ćwiczeń zdrowotnych – przywracające prawidłowy przepływ energii w ciele i tym samym zdrowie – redukowały u mnie stres i napięcia, wpływały na poprawę postawy ciała, wzmacniały mięśnie, przynosiły wewnętrzny spokój i ofiarowały wyciszenie. Nauczyły mnie one cierpliwości, koncentracji uwagi, powolnych ruchów i tego, jak się nie spieszyć. Przez wiele lat uczęszczałam na zajęcia z tańca brzucha itańca sensualnego, gdyż wiem, że taniec jako akt twórczy rozwija kreatywność i spontaniczność, daje poczucie radości, wolności i swawoli, zapewnia dostęp do twórczej duszy, „dzikiego i żarliwego serca”, pozwala nie zapominać, że jesteśmy Bożymi dziećmi natury. Przez pewien, dość krótki, okres sama organizowałam warsztaty z autorskiego Tańca Pięciu Przemian, które na pewno kiedyś wznowię. Ideą tego tańca było praktykowanie różnych jakości w ruchu: miękkości, szybkości, zaangażowania, rozciągania, siły, autentyczności przez ruchy dynamiczne, rozgrzewające, zrównoważone, przestrzenne i płynne. Życie jest sztuką i procesem twórczym. A kreatywny ruch pozwala pokonywać ograniczenia, docierać do tego, co nieświadome i ukryte w ciele. Niesie za sobą zmiany, które zawsze mogą zacząć nam towarzyszyć wcodziennym życiu. Nadal lubię narciarstwo biegowe i marszobieg. Uwielbiam jeździć rowerem po lesie, szczególnie w wietrzną i deszczową pogodę.

Moje pozostałe zainteresowania ipasje związane są zwartościowymi książkami, badaniami naukowymi nad autorskim projektem „Kreacja Życia” – obejmującym różne obszary psychomedduchowego stylu życia. Jak również ze zdrowym odżywianiem, fotografowaniem natury, ćwiczeniami fizycznymi połączonymi zrozwojem duchowości. Aby pogłębiać swoją duchowość, medytuję, kontempluję naturę, praktykuję cierpliwość, uważność, wyciszenie, relaks irozluźnienie. Rozwijam intuicję.

Lubię podróżować po Polsce iEuropie. Uwielbiam odkrywać szczególne miejsca – wprost wymarzone do zwiedzania, przebywania wnich, medytacji, kontemplacji oraz refleksji nad sobą iswoim życiem. Wynajduję najpiękniejsze rajskie zakątki na Ziemi – cuda natury. Kocham parki krajobrazowe, jeziora, lasy, rzeki, góry, plaże, morza, wydmy, oceany i… spokojne wioski imiasta.

Stworzyłam blog opsychomedduchowym stylu życia iduchowych podróżach: violettawroblewska.com.

Kilka lat temu w swojej wędrówce przez życie, wposzukiwaniu zdrowia, na drodze odzyskiwania tego zdrowia, zaczęłam doświadczać obecności Żywego Boga. Był to raczej wynik dłuższego procesu medytowania, czytania Biblii, książek o uzdrowieniach, poznawania ipraktykowania wcodziennym życiu nauk Jezusa Chrystusa iBruno Gröninga, jak również regularnego przyjmowania wsiebie Bożej Siły iMocy, niż jakieś jednorazowe wydarzenie. Zapragnęłam wtedy bliżej poznać Stwórcę, co cały czas czynię z wielką chęcią i radością. Wierzę, że Bóg przeprowadza mnie przez wszystkie trudne sytuacje w życiu, dodaje siły i odwagi, wciąż uzdrawia duszę, ciało, serce oraz umysł, daje nadzieję na lepsze jutro i pomaga mi realizować marzenia zgodne z Jego najlepszą wolą względem mnie, które jeszcze kiedyś wydawały mi się niemożliwe do spełnienia. Pomaga mi również pokonywać wszelkie ograniczenia mojego umysłu na drodze, którą cały czas kroczę. Prowadzi mnie ona do coraz zdrowszego życia, w którym jest dużo spokoju wewnętrznego, inspiracji, kreatywności, autentycznego wyrażania siebie i bycia sobą. Poza tym do robienia tego, czego mocno pragną serce, duch, ciało idusza oraz wiary wzdrowie imoc Największego Lekarza, jak również koncentrowania się na możliwie jak najczęstszym przyjmowaniu do swojego ciała tego, co mu służy – wszelkiego dobra, atakże wdużej mierze rezygnacji zplanowania (tylko uwzględnianie najważniejszych rzeczy). Zapewne nigdy nie pojmę całkowicie Jego wielkiej miłości idobroci, ale teraz ważniejsze jest dla mnie, by doświadczać tego wszystkiego, co On chce dawać nie tylko mnie, ale wszystkim ludziom na świecie każdego dnia. Cieszę się, że odczuwam Go i mam z Nim duchową, autentyczną, bo wypływającą ze mnie, więź wcodziennym życiu.

Na przestrzeni ostatnich lat moje życie zostało diametralnie odmienione, wnajwiększym stopniu przez Boga, Biblię oraz nauki Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga iróżnych nauczycieli czy mistrzów duchowych, ale też przez charyzmatyczne iemanujące dobrą mocą audiobooki dostępne wInternecie, długotrwałą isystematyczną pracę nad sobą, związkiem, relacjami iwłasnym życiem oraz… setki mądrych iwartościowych książek. Zczystym sercem mogę powiedzieć, że bez Boga nie jest możliwe różnorodne życie znajwiększą duchową intensywnością igłębią, ze szczególną pasją, nadzieją iwiarą. Aprzede wszystkim zpełną ufnością, spokojem iwolnością wsercu. Również bez Niego trudno jest, krok po kroku, odzyskiwać to, co się przez lata utraciło: dobro, radość wewnętrzną, harmonię, spokój, rozluźnienie ciała, zdrowie, siłę.

Przez ostatnich kilkanaście lat miałam ogromną przyjemność prowadzić indywidualne, interdyscyplinarne badania naukowe ipozanaukowe dotyczące m.in.: zdrowia; uniwersalnych praw Wszechświata; Bożej, Wszechdziałającej, Uzdrawiającej Siły; duchowego, szczęśliwego życia człowieka; duchowej istoty wszystkich związków irelacji; potęgi myśli isłów; odkrywania Boskich zasad ipraw, tego, co pierwotne, prawdziwe inaturalne, jak również tajemnic kreowania porządku wciele; połączenia zprzewodniczką duszą; zarządzania wsposób holistyczny harmonią energetyczną organizmu. Badania te dostarczyły mi wartościowego materiału do ośmiu moich książek.

WTEKŚCIE KSIĄŻKI DOŚĆ CZĘSTO POSŁUGUJĘ SIĘ LICZBĄ MNOGĄ, ZWRACAJĄC SIĘ DO WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW ISIEBIE SAMEJ. MOJĄ INTENCJĄ JEST ZACHĘCENIE CIĘ, BYŚ PRZEKONAŁ SIĘ NA WŁASNYM CIELE IWE WŁASNYM ŻYCIU, CO JEST DLA CIEBIE NAJLEPSZE SPOŚRÓD TEGO, OCZYM PISZĘ. SZANUJĘ TWOJĄ WOLNĄ WOLĘ, KTÓRĄ DAŁ CI PAN BÓG. Zachęcam, abyś badał iodkrywał nowe lądy, próbował nowych rzeczy, sprawdzał, co Ci najbardziej odpowiada iczego potrzebujesz tu iteraz. Jestem przeciwniczką narzucania sobie tego, co nie jest zgodne znaszymi głębokimi potrzebami duszy, ducha, ciała iserca.

Rozdział 1

Wszystko jest ze wszystkim splątane, powiązane

Różne badania naukowe potwierdzają elektromagnetyczną budowę Wszechświata. Ludzkość funkcjonuje we Wszechświecie m.in. na zasadzie systemów nadawczo-odbiorczych, czyli radioodbiorników inadajników, ito na różnych częstotliwościach. Poprzez różne filtry odbieramy idoświadczamy rzeczywistości.

Pole elektromagnetyczne każdej osoby wchodzi wkontakt ze wszystkim, co jest obecne wpolu oddziaływania jej energii, iwywiera na to wpływ. Stąd zawsze mamy możliwość odczuwania atmosfery duchowej, która jest wokół nas, aktórą tworzą ludzie, natura irzeczy. Podświadomie, nawet nie zastanawiając się, wyczuwamy nastrój miejsca, nastawienie ludzi nawzajem względem siebie. Wszyscy, bez wyjątku, nieustannie wymieniamy się klimatem duchowym panującym wnaszych ciałach idzielimy się nim zinnymi, obdarzamy się wzajemnie fragmentami naszych pól energetycznych. Wynika to chociażby ztego, że umysł iciało są polami energii iinformacji, podobnie jak myśli.