43,00 zł
Drogi Wędrowcze przez życie. Drogi Czytelniku. Czy wiesz, że masz w sobie absolutnie wszystko, aby zmienić na lepsze swoje życie, oczyszczać i przemieniać serce i duszę, uzdrawiać ciało i osiągnąć spokój ducha? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, jak bardzo niesamowitym cudem Boskim jest Twoje ciało? Mając wolną wolę daną Ci od Boga i wolność wyboru myśli, słów, uczuć i czynów możesz wciąż zaczynać życie na nowo i od nowa. Czy wiesz, że zdając się na najlepszą Bożą wolę i na Jego prowadzenie możesz zwycięsko przechodzić przez wszelkie życiowe egzaminy i sprawdziany? Czy wiesz, że myśli są duchowymi siłami – dobrymi lub złymi? Tak, to prawda!
Ebook do przeczytania którego mocno Cię zachęcam pomoże Ci Drogi Czytelniku świadomie i selektywnie wybierać myśli, które chcesz w siebie przyjmować. Warto ukochać dobre, prawdziwe, zdrowe myśli i słowa, jak również milczenie. Gdyż myśli, słowa, emocje, uczucia, czyny, przekonania, nawyki, wolna wola, a przede wszystkimto wszystko, w co wierzysz wpływają na Twoje życie i samopoczucie każdego dnia. To, czemu poświęcasz swoją uwagę, masz w swoim ciele i życiu. W każdej sekundzie swojego życia otrzymujesz nową szansę na wybór prawdziwego dobra, zdrowia jako największego bogactwa, lepszego duchowego życia i samopoczucia.
Jesteś Boskim Cudem Stworzenia. Cudownie jest poznawać i uczyć się doświadczać w sobie tego, co dobre, zdrowe, naturalne i pierwotne. Oczyszczenie, przemiana i uzdrowienie ciała, umysłu, duszy i serca chce się wciąż dziać tu i teraz. I chce się odbywać w nas samych i przez Największego Wewnętrznego Lekarza. Stąd fantastycznie jest zanurzać się w Bożym Duchu, Jego Sile i Mocy, wciąż przebaczać sobie i innym, uwalniać stres i ciężar z duszy i ciała.
Czy w to wierzysz, czy nie, to i tak jesteśmy dziećmi Bożymi! Wszyscy pochodzimy z Jednego Boskiego Źródła. Posiadamy duchowe ciało, duchowy umysł. Jesteśmy duchową świątynią. To, co zewnętrzne jest tylko odbiciem wszystkich przyjmowanych w siebie myśli i indywidualnych obrazów, które istnieją wewnątrz każdego człowieka. Dlatego już teraz zachęcam Cię z całego serca, abyś w świecie pełnym złych myśli, słów, emocji i czynów, pełnym chaosu, kłamstw, wszelkich zaburzeń i zakłóceń, nadmiaru wszelkich bodźców łączył się z tym, co wieczne, prawdziwe, naturalne i niezmienne w Tobie – z tym wszystkim, co jest Ci przeznaczone przez Boga, a nie złe siły duchowe.
Drogi Czytelniku, ten cenny, praktyczny ebook jest moim darem dla Ciebie. Liczę, że znajdziesz tu ulgę, otuchę, pociechę, pokrzepienie, siłę i żywotność dla swojej duszy, ducha, serca oraz ciała. Poprowadzi Cię on drogą ku Zdrowiu i odkrywaniu bogactwa Twojego duchowego wnętrza powoli, krok po kroku, pokazując Ci jednocześnie, że nigdy nie jesteś sam. Cały czas jest z Tobą Stwórca, dla którego zawsze jesteś ukochanym Dzieckiem Bożym. Nie bój się! Nawet największa zmiana zaczyna się od pierwszego, małego kroku. Niech Ci się szczęści i wiedzie w życiu. Tego życzę Ci z całego serca.
Książka jest też dostępna w formie papierowej (ma 260 stron).
Violetta, Victoria Wróblewska: Psycholog duchowy, terapeuta i twórca terapii psychomedduchowej, nauczyciel duchowy, towarzysz w rozwoju duchowym, psyche & soul coach, self-publisher książek, ebooków i audiobooków duchowych, psychologicznych i o zdrowiu. Właścicielka firmy „Kreacja Życia dr Violetta Wróblewska” (kreacjazycia.pl, [email protected]). W przeszłości adiunkt/nauczyciel akademicki, brand manager w korporacji, psycholog biznesu. Mama 26-letniego syna i od 32 lat w związku małżeńskim.
Od 18 lat bada pierwotną Boskość w człowieku – od okresu początku Stworzenia, Boskie zdrowe stany świadomości i stany umysłu. Zachęca ludzi do przekonania się, jak piękny, kochany, zdrowy i dobry jest Boży świat duchowy. Wyprowadza ludzi słowem pisanym zawartym we wszystkich ośmiu książkach, 6 ebookach i 4 audiobookach ze złego świata chaosu, fałszu, chorób, cierpienia, dolegliwości, niedoli, uzależnień, zdezorientowania, zamartwiania się, lęków, nerwowości i prowadzi ku temu, co Boże: pierwotne, naturalne, zdrowe, prawdziwe, godne, szlachetne i dobre. Przekazuje Czytelnikom wyłącznie to, o czym jest całkowicie i mocno przekonana - Bożą Prawdę zaznaną na własnym ciele i mnóstwa innych osób, we własnym życiu i mnóstwa innych osób.
Napisała książki z zamiarem przemawiania do ludzkich dusz, serc i udzielania im tego wszystkiego, co upiększy, wzbogaci, osłodzi ich życie, mocno poszerzy duchową świadomość, naprowadzi na najlepszą ze wszystkich życiowych dróg – na przecudną Bożą drogę, pozwoli doświadczyć szerszych władz Dobrego Ducha. Ulży w trosce i przyda nadziei w życiu, natchnie wyższymi słowami miłości, zdrowia i dobra. Pomoże uczynić życie ludzkie bogatym wewnętrznie i świadomym potęgi własnej duszy i ducha, aby wciąż przynosiło duchowy pożytek wszystkim i wszystkiemu.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 306
Rok wydania: 2025
Violetta Victoria Wróblewska, „Największe Bogactwo masz w sobie”
Copyright © by Kreacja Życia, Warszawa 2025
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy. Niniejsza książka nie służy stawianiu diagnoz, ani nie daje zaleceń dotyczących leczenia określonych chorób. Jej charakter jest wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Treści zawarte w książce nie są poradami lekarskimi czy terapeutycznymi i nie mają na celu zastąpienia indywidualnego kontaktu z lekarzem czy terapeutą. Autorka dzieli się informacjami i wiedzą zdobytą podczas wieloletniego studiowania literatury tematu i wynikającą z doświadczeń osobistych i zawodowych. Wydawca, autorka, dystrybutorzy nie odpowiadają za jakiekolwiek skutki działań podjętych pod wpływem tej publikacji.
Redakcja i korekta książki: Beata Kostrzewska, grafikaslowa.pl;
Ewa Kujaszewska. Redakcja, korekta i skład książek
Przygotowanie e-booka: D.B. Foryś www.dbforys.pl
Retusz zdjęć: Joanna Klamecka z Medialnego Centrum – Fotografia Produktowa
Projekt okładki: Karolina Piechota
Ilustracje na okładce:Violetta Wróblewska, Robert Wróblewski
Druk: Mazowieckie Centrum Poligrafii, 05–270 Marki ul. Słoneczna 3C
www.drukksiazek.pl
ISBN: 9788396679574
„Kreacja Życia” dr Violetta Wróblewska: Książki, ebooki i audiobooki, w których zawarta jest moc przemiany życia. Poszerzają świadomość, uzdrawiają i inspirują do zmian. Literatura duchowa, psychologiczna i o zdrowiu.
www.kreacjazycia.pl, e-mail: [email protected]
Spis treści
Warto pamiętać, że nigdy nie jest za późno, aby zmienić myśli, które w siebie przyjmujemy. Książka, do przeczytania której Cię zapraszam, jest zachętą do podjęcia świadomego wyboru, by odpowiedzieć „tak” Bogu, harmonii, wyciszeniu, dobru i spokoju w swoim życiu. Jeśli jeszcze nie zaznałeś tego stanu lub jest go zdecydowanie za mało w Twoim życiu, mam nadzieję, że moje słowa pomogą w kształtowaniu Twoich myśli. Tych, które nosisz już w sobie, i tych, które docierają do Ciebie każdego dnia pod wpływem różnych osób, wydarzeń, odczuć.
Przejdź razem ze mną drogą od własnego rozumu do serca, ono podpowie Ci, co jest dla Ciebie dobre, słuszne, budujące. Nie słowa i wydarzenia świata wokół, a cichość wnętrza i myśli przepełnione miłością, Bożą obecnością i spokojem. Pamiętaj, że silny wiatr może skierować łódź na skały, a słaby pomoże skutecznie dopłynąć do celu.
Niech ta książka będzie łagodnym powiewem, muzyką dla głosu Boga w nas samych. Niech doprowadzi Cię do odkrycia bogactwa, które nosisz w sobie, a które może przepełniać całe Twoje życie. Wiem, że nikogo nie zmienię na siłę, ale mogę prosić Cię o otwartość na słowa, które są szczere, ukierunkowane na dobro i prawdziwe.
Z miłością i życzliwością
Violetta Victoria Wróblewska
Serdeczne podziękowania
Szczególnie piękne podziękowania niech przyjmą Osoby, które brały udział w wydaniu tej książki. Dziękuję z całego serca Pani Beacie Kostrzewskiej za dokładną i wnikliwą korektę książki oraz Pani Ewie Kujaszewskiej za pełne zaangażowania wykonanie wszystkich prac w zakresie opracowania tekstów do książki, jak również za przyjemny dla oka, czytelny i estetyczny skład książki i przygotowanie jej do druku; drukarni za owocną współpracę; Pani Karolinie Piechocie za stworzenie wyjątkowych, emanujących pozytywną energią projektów okładki do książki; Pani Joannie Klameckiej z Medialnego Centrum – Fotografia Produktowa za profesjonalny retusz zdjęć na okładkę książki; Pani Ani Uchyłej, autorce ebooka „W podróży do prawdziwego szczęścia” i bloga www.takemetothetravel.pl, za wszelki wkład w warstwie merytorycznej do dwóch moich książek.
Z najgłębszą wdzięcznością pragnę podziękować wszystkim moim Klientom, z którymi miałam okazję dotychczas pracować. Szczególnie Eli D., od której wszystko się zaczęło. Jestem szczęśliwa, że mogłam i nadal mogę towarzyszyć Wam na drodze rozwoju duchowego, zawodowego i osobistego. Bez Was nie mogłabym wydać wszystkich moich książek, gdyż są one finansowane ze środków firmy Kreacja Życia. I bez Was „Kreacja Życia” nie istniałaby już od tylu lat, czyli od 2009 roku. I to Wam, jako piękny dar serca, w szczególności dedykuję wszystkie moje książki. Wszyscy wnieśliście wkład w moje życie szczególną mocą: dobrych słów, życzliwości i wdzięczności.
Dziękuję pięknie wszystkim Tym, którzy w różny sposób dzielili się szczodrze swoją życiową mądrością i inspirującymi przemyśleniami. Szczególnie chciałabym tu wymienić: Anię K., Kasię T., moich wielu Klientów i pierwszych recenzentów moich książek.
Chciałam także serdecznie podziękować sobie za wieloletnie spisywanie wszystkich moich wewnętrznych wglądów w pierwotną, naturalną, prawdziwą naturę człowieka i stopniowe, cierpliwe, wytrwałe dochodzenie do prawdy; a także twórcom setek mądrych książek, z którymi miałam przyjemność się zapoznać; autorom ciekawych wyników badań naukowych powszechnie dostępnych; wielu nauczycielom i mistrzom duchowym żyjącym na przestrzeni wieków, którzy pozostawili po sobie to wszystko, co warte jest szczególnej uwagi. Mam tu na myśli m.in. wszelkie uniwersalne, wszechstronne, użyteczne, tylko te prawdziwe nauki: Jezusa Chrystusa, wielu mądrych postaci biblijnych, mistyków, filozofów czy mistrzów Dalekiego Wschodu.
Dziękuję w szczególny sposób Osobom z Koła Przyjaciół Bruno Gröninga, za każde dobro czynione na rzecz siebie samych, innych, natury i całego Wszechświata, za przekazywanie faktów o działalności Bruno Gröninga na rzecz osób cierpiących, potrzebujących pomocy i chorych i za jego naukę. On sam twierdził, że „ma bezcenne znaczenie dla całego świata naukowego” i że jest „prawdziwą nauką, którą należy nie tylko zalecać ludziom, ale ma ona wielkie znaczenie dla tej tak zwanej nauki ścisłej, która w późniejszych czasach wejdzie na tę drogę, aby mogła przekazać całej ludzkości to, co przede wszystkim w dzisiejszych czasach ważne jest dla każdej żywej istoty, bo przecież człowiek może znowu przyjmować w siebie to wszystko, co Bóg dla niego przeznaczył” („Bruno Gröning – Przekazuję Państwu małą życiową mądrość”, t. 2, Kreis für geistige Lebenshilfe e.V., Thalmassing 2010, s. 90, 91).
Bruno Gröning mówił, że jego nauka ma dobry cel i właściwy sens. Dzięki niej mnóstwo ludzi powróciło na dobrą Bożą drogę. Jego słowa pobudzają wiarę w Boga i w samego siebie. Przez praktykowanie tej nauki zaszła w wielu ludziach dobra przemiana, prowadząca do odzyskania zdrowia. Warto pamiętać, że prawdziwa nauka zawsze przybliża ludzi do Boga – Źródła Życia i Prawdziwego Szczęścia, daje i pozwala odzyskać zdrowie, uczy kochać i być człowiekiem szczęśliwym, jest ukierunkowana na dobro. Uświadamia, co robić, aby nie ciągnąć niepotrzebnego bagażu za sobą i zacząć życie na nowo i od nowa. W każdym wieku. Dziękuję pięknie za udostępnienie na kanale YouTube interesujących filmów: „Fenomen uzdrowienia”, „Fenomen Bruno Gröning” i „Historia sukcesu: Film dokumentalny «Fenomen Bruno Gröning» – od 2003 r. w kinach”.
Nie zapominam również o tych wszystkich Osobach, które miałam okazję poznać, a potem obserwować ich pracę na rzecz pomocy innym w swoich lokalnych społecznościach – w miastach i na wsiach. Wyjątkowe podziękowania kieruję do pracowników wszelkich zawodów związanych z ratowaniem, poprawą zdrowia i jakości ludzkiego życia, szczególnie tych medycznych i religijnych, ale nie tylko, m.in. do Pani Agaty M.-P. i Pani Małgorzaty P.-R. Dziękuję Wam.
Wyrazy wdzięczności przesyłam Oli J. i Ani W. oraz wszystkim Czytelnikom książek: „Życie i zdrowie masz tylko jedno”, „Studium sztuki lepszego życia” i „You have only one life and one health” i wielu Osobom, które propagowały te lektury wśród bliskich, znajomych czy nieznajomych i/lub kupiły większą liczbę książek na prezenty czy do rozdania. Mam tutaj na myśli: Lidię Z., Anię K., Dorotę F., Krzysztofa Ch., Beatę N., Anię M., Joasię G. i inne Osoby.
Dziękuję pięknie Mężowi Robertowi za umożliwienie mi pisania książek wśród przepięknych pól, ogrodów, łąk i lasów, jak również za każdą cenną, przyjacielsko-braterską pomoc; Synowi Hubertowi – za to, co jest głęboko schowane w moim maminym sercu; Tacie za całą, wszelką, wcześniejszą pomoc – szczególnie dotyczącą „papierologii” firmowej i za zawsze smaczne kanapki; Mamie za każde dzielenie się ze mną tym, co dobrego dzieje się w Jej życiu i za zdrowe, domowe ciasta i naleśniki; Darkowi, Uli, Tymonowi i Rodo za to, co ukryte w moim sercu; Broni i Antosi za wszelkie przekazane mi dobro, ciepło i życzliwość; Wandzie i Janowi za ekologiczne warzywa i owoce; Marcie za piękne granie na pianinie.
Dziękuję pięknie Znajomym aktywnym na moim profilu na Facebooku i Linkedln; Ani G.; Pani Kasi S.; Pani Halince L. wraz z Osobami, które proszą dla innych z potrzeby serca, za wszelkie wsparcie duchowe na odległość; Paniom i Panom – pracownikom Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie i Kawiarenki Botanica.
Dziękuję serdecznie: Stasi K., Władzi K., Ewci L.W., Madzi S., Ewel W., Anulce O.-K., Jolci P., Pani Anetce Sz., Pani Joasi P., Uli Sz., Pani Kornelii R., Pani Edi T., Agatce B., Pani Agatce K., Pani Wiktorii Dz., Pani Idze Ż., Pani Joasi D., Pani Darii K., Krzysztofowi Ł., Pani Ani Sz., Panu Kubie J., Panu Karolowi N., byłym moim Studentom, wielu Sąsiadom i innym Osobom. Wszyscy wnieśliście wkład w moje życie w szczególny sposób – mocą dobrych słów, życzliwości i wdzięczności. Dziękuję w szczególny sposób: Grecie, Bairdowi, Magdalenie, Babajowi, Saintowi, Hildegardzie, Bellurowi, Bruno, Jehoszuowi, Maryi za ich uniwersalną wszechstronną mądrość i za ogromny wkład w rozwój duchowy ludzkości.
Dziękuję bardzo: Panu Błażejowi Górczyńskiemu z GFG Studio; Panu Krzysztofowi Wójcikowi z Agencji Interaktywnej Aniwo; Siostrom Paulistkom, szczególnie Siostrze Mirce i Siostrze Agnieszce; Panu Radosławowi Zabawie z FRAIDA.pl; Urszuli Wapie; Klubowi Forma w Białej Podlaskiej; Głównej Bibliotece Publicznej w Białej Podlaskiej; Piotrowi Jaroszukowi; Pani Ewie i Pani Ani z pewnego urzędu; Panu Sławkowi Chwesiukowi; Pani Monice i Panu Michałowi; Pani Wiktorii Dz. (@echo.of.antique); Paniom ze sklepów na bazarku oraz wszystkim innym Osobom i Firmom za miłą i udaną współpracę lub za wszelkie wspólnie podejmowane inicjatywy.
Słowa serdecznej wdzięczności kieruję też do Osób, szczególnie do Pani Ali W. i Beaty N., które polecają wszystkie moje książki wśród swoich bliskich i znajomych, i kupują je na prezent czy tak bez okazji, aby pomóc innym, by ci mogli pomóc sobie samym.
Tę książkę w szczególny sposób chcę zadedykować: Sobie na swoje 55 urodziny; na 15 rocznicę firmy Kreacja Życia; na 15-lecie intensywnego wzrostu duchowego; z okazji wydania 8 książek; na 55 urodziny Roberta; na 25 urodziny Huberta; z okazji 30 lat wzajemnej siostrzanej i braterskiej pomocy; na 77 urodziny Mamy i 80 urodziny Taty. I to wszystko w 2025 roku.
Refleksje pierwszych Czytelników na temat książki „Największe Bogactwo masz w sobie” (pisownia oryginalna)
„Mnóstwo ludzi nie kwestionuje tego, co jest im z zewnątrz narzucone, bo boją się to sprawdzić – czy to jest prawdziwe, czy fałszywe, że to może się nie spodobać innym. Nie kwestionują tego, dlaczego tak jest. Skoro dostaliśmy wolną wolę, to możemy też dzięki niej rozpoznać, co jest dla nas dobre, a co złe, co nam odpowiada, a co nie. Wszystko, co jest podszyte lękiem, nie należy do naszego dobrego samopoczucia. Lęk jest przeciwieństwem wolności i miłości. A przecież z każdym wdechem i wydechem wymawiamy imię Boga, bo On tchnął w nas życie. On jest tak blisko nas w każdym wdechu i wydechu. Stąd warto być odważnym w poznawaniu siebie samego i Jego w nas. Nie bać się siebie samego i tego, co wartościowe”.Kuba J.
„Afirmując dobro, stajemy się przez nie ożywieni. Każdy z nas potrzebuje wszelkiego dobra dla siebie i innych. Mam takie przekonanie, że ta książka pozwala podążać za tym, za czym powinniśmy podążać, i pokazuje to, co warto czynić. Powiedziałabym, że nawet daje przepis na to, jak należy dobrze i szczęśliwie żyć. Warto się samemu przekonać o tym, co jest w niej napisane – na własnym ciele i we własnym życiu, aby nie mieć niepotrzebnych wątpliwości”. Wiktoria Dz.
„Jak ktoś nie obcuje ze słowami i pojęciami zawartymi w książce, temu trudno jest odebrać jej treść i zrozumieć ją. Zdania wydają się jakieś długie. Brakuje skupienia. To też mi mocno pokazuje, że naszą świadomość i nasz świat kreują słowa, z którymi najczęściej obcujemy. A inne są jakby z innego świata”. Robert W.
„Potrzebujemy wiatru, powietrza, słońca, otwartego nieba, aby móc się pięknie rozwijać. Potrzebujemy ciągłego przepływu energii. I skontaktowania się ze swoim wnętrzem, w czym pomaga ta wspaniała, wartościowa, mądra i prawdziwa książka. Warto stać się odkrywcą samego siebie, aby móc realizować swój niczym nieograniczony potencjał duchowy”. Shree B.R.
„Ta książka jest takim cudownym, pożytecznym i mocno przydatnym dodatkiem do tego, co już robię w swoim rozwoju duchowym, a mianowicie częściej wsłuchuję się w siebie, pozwalam oddechowi poruszać moje ciało, odczuwam w sobie życiową siłę, jestem wdzięczna, że żyję, napawam się obecnością Boga”. Hildegarda B.
„Radość z tego wspaniałego doświadczenia, jakim jest czytanie tej książki, popchnęła mnie do tego, aby Ci podziękować w sposób czuły i spontaniczny. Dzielę się z Tobą wszelkimi poruszeniami miłości, które wciąż są moim udziałem. Czy może byś coś bardziej dostojnego, niż czuć się świadomym twórcą własnego życia?” Zuzanna W.
„Tak bardzo cieszy czytanie tej książki, bo jest pełna dobra. Taka optymistyczna. Dobra energia z niej płynie. A tego tak bardzo teraz potrzebuję. Pięknie dziękuję za nią. Chciałabym, aby więcej ludzi się o niej dowiedziało. Będę ją polecać swoim znajomym i nie tylko”. Barbara W.
Wprowadzenie
Materiał, na podstawie którego powstała niniejsza książka, kształtował się przez wiele lat. Wszystkie tematy tu poruszane wybrały mnie i przechodziły niejako „przeze mnie”, stając się mi bardzo bliskie.
Napisałam tę książkę, aby pomagać Ci osiągać dobro w Twoim życiu. Niechaj przyniesie Ci ona wszystko, co Boskie, przez wszystkie dni Twojego szczególnego istnienia na tej Ziemi. Zawarłam w niej to, co może Ci pomóc połączyć się z Bogiem – ze Stwórcą i Źródłem, współtworzyć z Nim swoje życie, dokonywać w Nim przełomowych zmian, odbudowy, uzdrowienia, procesu oczyszczania i kreacji.
Wierzyć czy uwierzyć to uznawać lub uznać coś za prawdziwe. U Wszechmocnego i Wszechpotężnego Boga wszystko jest możliwe i nie ma niczego, co nie mogłoby się wydarzyć, dzięki Jego działaniu w nas i we Wszechświecie. Z powodu czystej wiary w dobro, dobrej wolnej woli, otwarcia się na to, o co prosimy, jak również przyjmowania dobrych myśli, odczuwania dobrych emocji i uczuć, wypowiadania dobrych słów i czynienia dobra, możemy – krok po kroku – kreować takie życie, jakie Nasz Stwórca przygotował dla nas na tej Ziemi.
Możesz zauważyć, że wiele słów odnoszących się do Boga jest napisanych wielką literą. Robiłam to celowo, kierując się wielkim szacunkiem i ogromną wdzięcznością w stosunku do Niego i tego, KIM i CZYM ON JEST w nas wszystkich i we Wszechświecie. Chcę Go wywyższyć w tej książce nawet Wielkimi Literami. Pragnę też, abyś Ty, drogi Czytelniku, poczuł związek z mocą i potęgą słów zawartych w tej książce, abyś mógł odczuwać własne doświadczenia duchowe całym swoim jestestwem, z niezwykłą pewnością i bez wątpienia w Najwyższe Dobro i w każde dobro, które pochodzi od Niego. Twoja duchowa rzeczywistość i to, że jesteś częścią Stwórcy i całego Jego planu ciągłego tworzenia, staną się prawdziwe, kiedy w nie uwierzysz i je zaakceptujesz, a przede wszystkim, kiedy będziesz w połączeniu z Bogiem, czyli ze Źródłem Życia, Pokoju, Spokoju i Zdrowia, Wielkim Wybawcą, Najwyższą Prawdą, Najwyższą Zasadą Życia, Największą Harmonią, Pierwotną Przyczyną Wszechrzeczy, Źródłem Wszelkiego Światła, Mądrości i Wszechmiłości i ze wszystkim, co Boskie – co od Niego pochodzi.
Bóg Stwórca jest Prawdziwy. Jest zawsze z Tobą, bo jest w Tobie (a Ty w Nim) i na zewnątrz Ciebie. Jesteś Jego ukochanym dzieckiem. Proszę Boga, aby niniejsza książka pomogła Ci w odnowie umysłu, serca, duszy i ciała, abyś mógł jak najczęściej doświadczać tego, co miłe, piękne, dobre, radosne, zdrowe, kochane, doskonałe, przepełnione pokojem i harmonią. Zanurz się w Boskim sposobie myślenia, we Wszechpotężnej Boskiej Świadomości, Wielkim Boskim Umyśle.
Niech cała wiedza zawarta w książce będzie dla Twojej odważnej duszy wielkim darem i dobrodziejstwem. Bo „to, co zostało ukryte, zostanie ujawnione” – jak mawia przysłowie hawajskie i jest zawarte w Ewangelii (Łk 12,2).
Kilka istotnych dla mnie przesłań życiowych:
Wszystkie przemiany i uzdrowienia następują w teraźniejszości, w najlepszy możliwy sposób. Stąd warto być i żyć, jak najczęściej, tu i teraz. Zawsze wierz w dobro, które jest cały czas dla Ciebie możliwe i dostępne. Żyj zgodnie z tym, co dla Ciebie dobre. Rozwijaj się duchowo, pracuj nad samym sobą. Bądź dla siebie łagodny i wyrozumiały.Doceniaj życie, bądź wdzięczny sobie i innym za każde dobro. Uważaj na myśli, jakie w siebie przyjmujesz. Proś zawsze swojego Niebiańskiego Tatę o połączenie z Nim, Jego prowadzenie i wszelką ochronę.Chcę Ci, drogi Czytelniku, przybliżyć bardziej siebie. Wiem, że dla wielu osób jest istotne, aby trochę więcej wiedzieć o autorze danej publikacji.
Od wielu lat moim marzeniem było pisanie książek, które będą miały ponadczasową wartość i nigdy się nie zdezaktualizują.Książka ta jest wynikiem mojej wieloletniej pracy nad sobą i owocem duchowego rozwoju. Uważam, że wzrastanie, dojrzewanie, przemiany, zdane egzaminy i sprawdziany życiowe, doświadczenia duchowe, jak również stałe wychodzenie poza własną strefę komfortu dały mi optymalną wiedzę oraz wystarczającą dojrzałość emocjonalną, psychiczną i duchową do jej napisania. Zagadnienia, które omawiam, są próbą spojrzenia na ważne aspekty ludzkiego życia. Ujęte zostały z wielu różnych perspektyw – przede wszystkim z punktu widzenia duchowości człowieka, ale również psychologii zdrowia, nauk przyrodniczych, społeczno-humanistycznych, medycyny wschodniej i zachodniej, fizyki kwantowej, przez pryzmat treści Biblii i myśli mistrzów Dalekiego Wschodu, doświadczeń życiowych, zarówno moich, jak i osób przychodzących do mnie na sesje edukacyjne, terapeutyczne, psychologiczno-duchowe i psyche & soulcoachingowe.
W obecnym świecie to, co nazywamy sukcesem, tak naprawdę jest źródłem chronicznych napięć w ciele i tylko chwilowych radości. Uważam, że sukcesem jest życie, które nie spala za bardzo i nie niszczy ludzkiego potencjału energetycznego, ofiarowuje względny spokój wewnętrzny oraz znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób psychicznych i fizycznych. Każda z nich ma zawsze podłoże duchowe. A jeżeli wystąpiły, to sukcesem jest prowadzenie takiego życia, które pozwala na stopniowe uzdrowienie. Moim miernikiem powodzenia jest codzienne dbanie o to, aby starać się – w miarę możliwości – kroczyć drogą, którą lubią moje ciało, serce, mój duch i moja dusza.
Uważam, że praca nad sobą, własnym rozwojem emocjonalno-psychicznym, umysłowym, społecznym i duchowym nigdy się nie kończy. Również proces oczyszczania oraz uzdrawiania duszy, ciała, serca i umysłu może trwać całe nasze życie. Chcę zacytować mądre słowa Johannesa Thielego, które bardzo sobie cenię, bo zawsze utwierdzały mnie w przekonaniu, że praca nad sobą trwa cały czas: „Czeka cię daleka droga. Dobrze się do niej przygotuj, bo nie wystarczy tylko jeden krok, by dotrzeć do celu. Skróty trafiają się rzadko, zaufaj raczej taktyce strumienia, którego krople drążą korytarz w nawet najtwardszej skale. Zatem powoli, krok po kroku, rozprawiaj się zwycięsko z obciążającymi i ograniczającymi cię emocjami, ponieważ nasze lęki są zbyt gwałtowne, moc przyzwyczajeń zbyt trwała, siła negatywnych przekonań zbyt wielka, ciężar przeszłości zbyt przytłaczający, a nasze uwikłania w różne obszary życia zbyt rozmyte – aby strząsnąć je z siebie niczym pies wychodzący z kąpieli” (J. Thiele, „Zmień swoje życie”, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze, Poznań 2008, s. 183).
Pęd do wiedzy z różnych dziedzin i dyscyplin naukowych, jak również wiedzy duchowej, zawsze był u mnie podyktowany aspektami praktycznymi i możliwościami zastosowania jej we własnym codziennym życiu – po to, aby pomóc sobie i innym odnaleźć właściwą drogę. Taką, podczas której ma się dobre samopoczucie, odczuwa się dobrostan fizyczny, psychiczny, duchowy i społeczny. Zawsze bardzo mnie interesowała, wręcz fascynowała, edukacja, która zmienia życie na lepsze i jest ukierunkowana na odpowiedź na pytanie: „Jak żyć, by naprawdę żyć?”.
Podczas końcowej sesji plenarnej Parlamentu Religii Świata w Barcelonie w 2004 roku Amma (Sri Mata Amritanandamayi Devi) powiedziała coś, z czym się całkowicie zgadzam: „Istnieją dwa rodzaje edukacji: edukacja, by przeżyć, i edukacja, by żyć. Studia w college’u, dążenie do uzyskania tytułu doktorskiego, prawniczego lub inżynierskiego stanowią naukę, by przeżyć. Jednak edukacja, by żyć, wymaga zrozumienia kluczowych zasad duchowości; związana jest ona z głębszym zrozumieniem świata, naszych umysłów, naszych emocji i nas samych. Wszyscy wiemy, że prawdziwym celem edukacji nie jest stworzenie ludzi, którzy rozumieją jedynie język maszyn; głównym celem edukacji powinno być rozbudzenie kultury serca, kultury opartej na wartościach duchowych” (Sri Mata Amritanandamayi Devi, „Niech zapanują pokój i szczęście. Przemówienie wygłoszone podczas końcowej sesji plenarnej Parlamentu Religii Świata w Barcelonie”, Hiszpania w dniu 13 lipca 2004 roku, Mata Amritanandamayi Mission Trust, Indie 2007, s. 18).
Pierwszy rodzaj edukacji, aby przeżyć, mam już za sobą (pięcioletnie studia w Szkole Głównej Handlowej, pięcioletnie studia z psychologii i trzyipółletnie studia doktoranckie w Szkole Głównej Handlowej oraz różne studia podyplomowe, szkolenia i kursy). Dzięki temu mogłam przez kilkanaście lat pracować na etacie w działach marketingu, na stanowiskach samodzielnych i menadżerskich, w wielu interesujących mnie firmach średniej wielkości oraz dużych. Później, w 2009 roku, stworzyłam firmę Kreacja Życia, w której do tej pory pracuję (www.kreacjazycia.pl).
W swojej pracy zawodowej kieruję się czymś, co nazwałam psychomedduchowością. Jest to wykorzystanie:
indywidualnych, dobrych doświadczeń życiowych ludzi;wiedzy i osiągnięć naukowych z zakresu psychologii pozytywnej i energetycznej;pracy z ciałem;Bożej duchowości;medycyny energetycznej i prewencyjnej;fizyki kwantowej;nauk o zdrowiu, dobrych nawykach żywieniowych i aktywności fizycznej;wartościowych nauk m.in. Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga i wielu innych (mniej lub bardziej znanych mistrzów duchowych);mądrości biblijnych i innych;tego, czego nie da się zbadać empirycznie (relacje z Bogiem, instynkt, odczuwanie, intuicja, przeżywanie własnej duchowości, wiara w dobro).Wszystko to ma dopomóc w stopniowym uwalnianiu ludzi od: obciążeń duchowych i cielesnych, codziennego stresu i złego samopoczucia, ciągłego zmęczenia, lęków, przewlekłego smutku, złych nawyków, poczucia bezsilności, braku głębszego sensu życia, uzależnień, nadmiaru myśli, negatywnych myśli i emocji, nerwowości, braku cierpliwości, sił i energii, chorób natury psychosomatycznej i duchowej, chronicznych napięć w ciele i ciągłego pośpiechu.
Z wyrozumiałością, dużą dozą cierpliwości i życzliwością prowadzę Klientów, krok po kroku, ścieżką dobrego życia wypełnioną: nauką naturalnej radości życia niezależnej od zewnętrznych okoliczności, cierpliwości, wytrwałości, miłości do siebie i innych; spokojem wewnętrznym; siłą; zadowoleniem; nadzieją; marzeniami; wiarą w zwycięstwo tego, co dla nich najlepsze.
Zdobyłam kilkunastoletnie doświadczenie w pracy na wielu znanych warszawskich uczelniach jako adiunkt lub nauczyciel/wykładowca akademicki. Prowadziłam wykłady i ćwiczenia z psychologii, psychologii zarządzania, komunikacji w biznesie, zarządzania zasobami ludzkimi oraz treningi z psychologii umiejętności menadżerskich, budowania zespołów pracowniczych, rozwiązywania konfliktów i mediacji, stylów kierowania i umiejętności przywódczych, jak również projektowania własnego zdrowia psychicznego i fizycznego.
Jestem autorką kilkunastu książek i e-booków, jak również audiobooków, w których zawarta jest moc przemiany życia. Poszerzają one świadomość, uzdrawiają i inspirują do zmian. Z odwagą wypowiadam się w nich na tematy, które często wykraczają poza możliwości naukowego poznania, jak również swobodnie dzielę się wiedzą już znaną i opublikowaną. Sama się staram, na ile to możliwe, ciągle podążać drogą rozwoju, wzrostu, przemiany, uwalniania oraz uzdrawiania siebie i żyć zgodnie z tym, o czym piszę – mocno wzbogacając swoją codzienność o wymiar duchowy, a w związku z tym wymierne korzyści, jakie za sobą niesie. Wiem, że najwyższą wolą Bożą względem każdego człowieka jest dać mu możliwość odbierania sobie i przyjmowania w siebie ogromnego Boskiego dziedzictwa obejmującego m.in.: radość, dobro, miłość, rozluźnienie, ulgę, odpoczynek, spokój, harmonię, piękno, nadzieję, wytrwałość, cierpliwość, pokój i wszelką obfitość, a także Bożą Siłę i Moc – bardzo potrzebną do uzdrawiania swojego ciała, serca, umysłu i swojej duszy.
Na ten drugi rodzaj edukacji („by dobrze żyć”), o którym wspomina Amma, czyli na swój rozwój intelektualny, emocjonalny, duchowy, społeczny i zawodowy, przez trzydzieści cztery lata, licząc od dwudziestego roku życia, poświęciłam mnóstwo czasu i wydałam dużo środków finansowych. Nigdy tego nie żałowałam. Dla mnie nie mają ceny: wewnętrzna satysfakcja i spokój, poczucie własnej wartości, spokojna pewność siebie, wiedza duchowa i życiowa mądrość, a przede wszystkim codzienna żywa więź z Bogiem. Wszystko to zdobyłam dzięki własnemu rozwojowi. Ponadto dzięki pracy nad sobą i Bożej pomocy zyskałam możliwość pozbycia się mnóstwa uporczywych obciążeń i dolegliwości ciała, wynikających głównie ze stresu duchowego, mentalnego, fizycznego i emocjonalnego, którego doświadczałam na swojej drodze życia w czasie, gdy nie korespondowała ona z potrzebami mojej duszy, mojego ducha, serca, umysłu i ciała. Już wiem, że nadal chcę kroczyć drogą, na której, krok po kroku, odzyskuję/odbieram od Boga to, co utraciłam, a o czym wiem, że jest nam przynależne, jako dzieciom Bożym, przynależne mi, dziecku Bożemu. Wiem, że jeszcze wiele przede mną, ale też dużo już za mną.
Urodziłam się w 1970 roku. Kiedy byłam dzieckiem, a potem nastolatką niechętnie chodziłam do szkoły podstawowej i liceum, bo kojarzyły mi się głównie z wczesnym wstawaniem, zbytnim hałasem na przerwach, dużym stresem, jaki przeżywałam na lekcjach w związku z klasówkami, sprawdzianami, przepytywaniem i wystąpieniami publicznymi (byłam zbyt ambitną, wrażliwą i sumienną uczennicą – teraz wiem, że niepotrzebnie; szkoda zdrowia), a także agresywnym nastawieniem kilku kolegów w szkole podstawowej, nadmiarem materiału szkolnego. Czułam niechęć do nauki tych rzeczy, które uważałam za nieprzydatne w dorosłym życiu. Mocno ograniczały one moją naturalną ciekawość świata, na zaspokojenie której nie miałam prawie czasu. Już wtedy najbardziej lubiłam to, co nieobowiązkowe, wszystko to, co wzbudzało we mnie zaciekawienie, co chciałam robić z wyboru, a nie z przymusu. Umysł ucznia to nie śmietnik, do którego można wrzucać, co popadnie. Jesteśmy istotami duchowymi posiadającymi ciała. Nasze dusze mogą czuć niechęć do nauki tego, co zbędne, nieprzydatne, mało użyteczne i obciążające duchowo.
W okresie szkolnym bardzo lubiłam spotkania z przyjaciółmi, wspólne rozmowy i zabawę oraz przebywanie u babci i dziadka. W czasie tych wizyt czułam prawdziwą wolność, której doświadczałam podczas zabawy w ogrodzie, siedzenia na drzewach, obserwowania piękna i bogactwa przyrody. Z czasów dzieciństwa zostało mi zamiłowanie do natury i poczucie totalnej wolności, kiedy przebywam na jej łonie. Lubię chodzić do lasu i ogrodu botanicznego, gdyż tam czuję namiastkę własnego raju na ziemi.
Po ukończeniu liceum wyjechałam z mojego rodzinnego miasta, Białej Podlaskiej, do Warszawy na studia. Kiedy dostałam się do Szkoły Głównej Handlowej, wreszcie – chociaż odrobinę – uwierzyłam w siebie, swoje możliwości i w to, że warto było się uczyć nie dla stopni, a dla siebie. Czas studiów był dobrym okresem w moim życiu, pomimo wielu lęków i napięć w ciele, z którymi się zmagałam, a także wielu momentów bezsilności, zmęczenia oraz wrażenia samotności, niskiego poczucia własnej wartości i braku pewności siebie. Wtedy postanowiłam, że będę stopniowo pokonywała własne obawy i lęki, będę mierzyła się z tym, czego boję się najbardziej – żyjąc aktywnie, ale odpowiedzialnie, pielęgnując w sobie nawyk odważnego życia, aby później nie żałować, że nie zrealizowałam wielu swoich marzeń. Myślę, że w okresie studiów czerpałam dużo sił z właściwego przekierowania. Tłumione niezadowolenie z siebie (szczególnie wtedy, kiedy wiele rzeczy nie działo się tak, jak tego bym chciała), jak i obawy związane z wkroczeniem w nowe – akademickie – środowisko przekierowałam na podróże, kursy językowe czy tańca, warsztaty rozwoju osobistego, chodzenie na koncerty, festiwale, dyskoteki czy inne imprezy. Niewielką wiedzę o prawdziwym, dorosłym życiu przekuwałam w radość odkrywania i spełniania wielu pragnień swego serca.
Doświadczyłam w swoim życiu wielu przełomowych momentów, zarówno tych mniejszych, jak i większych, i związanych z nimi kryzysów życiowych oraz egzystencjalnych, a także tzw. życiowych zakrętów. Chcę tu wspomnieć m.in.: przeprowadzkę na stałe do Warszawy, jak i w obrębie miasta, wyjście za mąż, ciążę i narodziny synka, kolejne studia, śmierć bliskich mi osób. Mam na myśli również zmiany zawodu i firm, w których pracowałam, oraz trudne decyzje typu: praca na własny rachunek czy na etacie. Byłam już np.: asystentem, Product Managerem i Brand Managerem w dziale marketingu, adiunktem na uczelni, nauczycielem akademickim, psychologiem, pisarzem, terapeutą, psychologiem biznesu, trenerem rozwoju osobistego i zawodowego, osobą prowadzącą warsztaty taneczne i z rozwoju osobistego. Obecnie najbardziej odpowiada mi bycie nauczycielem duchowym; takim towarzyszem w rozwoju duchowym, osobistym i zawodowym; psyche & soulcoachem; autorką książek, e-booków i audiobooków, w których zawarta jest moc przemiany życia, i terapeutą autorskiej terapii psychomedduchowej.
Przez kilka ostatnich lat moja praca nad sobą związana była m.in. z poświęcaniem cennego czasu na medytowanie, czyli na koncentrowanie swojej uwagi na oddechu i tym, co się dzieje w moim ciele, oraz na przyjmowaniu w siebie spokoju, dobrych myśli, Bożej Siły i Mocy. Uwolniło mnie to od nadmiaru niepotrzebnych myśli, pozytywnie wpłynęło na fizjologię organizmu i doprowadziło do uspokojenia umysłu, wzrostu kreatywności, zdolności twórczych i koncentracji oraz lepszego wglądu w siebie. Kilka lat poświęciłam również na samodzielną pracę z własnymi irracjonalnymi przekonaniami oraz niesłużącymi mojemu zdrowiu i dobremu samopoczuciu schematami czy poglądami. Zmieniając sposób myślenia o sobie i świecie, zaczęłam inaczej patrzeć na wszystko, co działo się wokół mnie, jak również stopniowo poszerzałam własną świadomość.
Zawsze miałam bardzo dużo zainteresowań. Najczęściej były one związane z procesem uzdrawiania swojego umysłu, ciała, serca i swojej duszy. Dość długo uczęszczałam na zajęcia Hathajogi wg metody B.K.S. Iyengara w celu utrzymania dobrej kondycji kręgosłupa, stawów i mięśni. Chodziłam też na treningi Tai Chi i Chi Kung. Te systemy ćwiczeń zdrowotnych – przywracające prawidłowy przepływ energii w ciele i tym samym zdrowie – redukowały u mnie stres i napięcia, wpływały na poprawę postawy ciała, wzmacniały mięśnie, przynosiły wewnętrzny spokój i ofiarowały wyciszenie. Nauczyły mnie one cierpliwości, koncentracji uwagi, powolnych ruchów i tego, jak się nie spieszyć. Przez wiele lat uczęszczałam na zajęcia z tańca brzucha i tańca sensualnego, gdyż wiem, że taniec jako akt twórczy rozwija kreatywność i spontaniczność, daje poczucie radości, wolności i swawoli, zapewnia dostęp do twórczej duszy, „dzikiego i żarliwego serca”, pozwala nie zapominać, że jesteśmy Bożymi dziećmi natury. Przez pewien okres, dość krótki, sama organizowałam warsztaty z autorskiego Tańca Pięciu Przemian, które na pewno kiedyś wznowię. Ideą tego tańca było praktykowanie różnych jakości w ruchu: miękkości, szybkości, zaangażowania, rozciągania, siły, autentyczności przez ruchy dynamiczne, rozgrzewające, zrównoważone, przestrzenne i płynne. Życie jest sztuką i procesem twórczym. A kreatywny ruch pozwala pokonywać ograniczenia, docierać do tego, co nieświadome i ukryte w ciele. Niesie za sobą zmiany, które zawsze mogą zacząć nam towarzyszyć w codziennym życiu. Nadal lubię narciarstwo biegowe i marszobieg. Uwielbiam jeździć rowerem po lesie, szczególnie w wietrzną i deszczową pogodę.
Moje pozostałe zainteresowania i pasjezwiązane są zwartościowymi książkami, badaniami naukowymi nad autorskim projektem „Kreacja Życia” – obejmującym różne obszary psychomedduchowego stylu życia. Jak również ze zdrowym odżywianiem, obserwowaniem natury, świadomym ruchem i poruszaniem się, ćwiczeniami fizycznymi połączonymi z rozwojem duchowości. Aby pogłębiać swoją duchowość, medytuję, kontempluję naturę, praktykuję cierpliwość, uważność, wyciszenie, ulgę, relaks i rozluźnienie. Rozwijam intuicję.
Lubię podróżować po Polsce i Europie.Uwielbiam odkrywać szczególne miejsca – wprost wymarzone do zwiedzania, przebywania w nich, medytacji, kontemplacji oraz refleksji nad sobą i swoim życiem. Wynajduję najpiękniejsze rajskie zakątki na Ziemi – cuda natury. Kocham parki krajobrazowe, jeziora, lasy, rzeki, góry, plaże, morza, wydmy, oceany i… spokojne wioski i miasta.
Stworzyłam blog o psychomedduchowym stylu życia i duchowych podróżach: violettawroblewska.com.
Kilka lat temu w swojej wędrówce przez życie, w poszukiwaniu zdrowia, na drodze odzyskiwania tego zdrowia, zaczęłam doświadczać obecności Żywego Boga. Był to raczej wynik dłuższego procesu medytowania, czytania Biblii, książek o uzdrowieniach, poznawania i praktykowania w codziennym życiu nauk Jezusa Chrystusa i Bruno Gröninga, jak również regularnego przyjmowania w siebie Bożej Siły i Mocy, niż jakieś jednorazowe wydarzenie. Zapragnęłam wtedy bliżej poznać Stwórcę, co cały czas czynię z wielką chęcią i radością. Wierzę, że Bóg przeprowadza mnie przez wszystkie trudne sytuacje w życiu, dodaje siły i odwagi, wciąż uzdrawia duszę, ciało, serce oraz umysł, daje nadzieję na lepsze jutro i pomaga mi realizować marzenia zgodne z Jego najlepszą wolą względem mnie, które jeszcze kiedyś wydawały mi się niemożliwe do spełnienia. Pomaga mi również pokonywać wszelkie ograniczenia mojego umysłu na drodze, którą cały czas kroczę. Prowadzi mnie ona do coraz zdrowszego życia, w którym jest dużo spokoju wewnętrznego, inspiracji, kreatywności, autentycznego wyrażania siebie i bycia sobą. Poza tym do robienia tego, czego mocno pragną serce, duch, ciało i dusza oraz wiary w zdrowie i moc Największego Lekarza, jak również koncentrowania się na możliwie jak najczęstszym przyjmowaniu do swojego ciała tego, co mu służy – wszelkiego dobra, a także w dużej mierze rezygnacji z planowania (tylko uwzględnianie najważniejszych rzeczy). Zapewne nigdy nie pojmę całkowicie Jego wielkiej miłości i dobroci, ale teraz ważniejsze jest dla mnie, by doświadczać tego wszystkiego, co On chce dawać nie tylko mnie, ale wszystkim ludziom na świecie każdego dnia. Cieszę się, że odczuwam Go i mam z Nim duchową, autentyczną, bo wypływającą ze mnie, więź w codziennym życiu.
Na przestrzeni ostatnich lat moje życie zostało diametralnie odmienione, w największym stopniu przez Boga, Biblię oraz nauki Jezusa Chrystusa, Bruno Gröninga i różnych nauczycieli czy mistrzów duchowych, ale też przez charyzmatyczne i emanujące dobrą mocą audiobooki dostępne w Internecie, długotrwałą i systematyczną pracę nad sobą, związkiem, relacjami i własnym życiem oraz… setki mądrych i wartościowych książek. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że bez Boga nie jest możliwe różnorodne życie z największą duchową intensywnością i głębią, ze szczególną pasją, nadzieją i wiarą. A przede wszystkim z pełną ufnością, spokojem i wolnością w sercu. Również bez Niego trudno jest krok po kroku odzyskiwać to, co się przez lata utraciło: dobro, radość wewnętrzną, harmonię, spokój, rozluźnienie ciała, poczucie ulgi, zdrowie, siłę.
Przez ostatnich kilkanaście lat miałam ogromną przyjemność prowadzić indywidualne, interdyscyplinarne badania naukowe i pozanaukowe dotyczące m.in.: zdrowia; uniwersalnych praw Wszechświata; Bożej, Wszechdziałającej, Uzdrawiającej Siły; duchowego, szczęśliwego życia człowieka; duchowej istoty wszystkich związków i relacji; potęgi myśli i słów; odkrywania Boskich zasad i praw oraz tego, co pierwotne, prawdziwe i naturalne, jak również tajemnic kreowania porządku w ciele; połączenia z przewodniczką duszą; zarządzania w sposób holistyczny harmonią energetyczną organizmu. Badania te dostarczyły mi wartościowego materiału do ośmiu moich książek.
W tekście książki dość często posługuję się liczbą mnogą, zwracając się do wszystkich Czytelników i siebie samej. Moją intencją jest zachęcenie Cię, byś przekonał się na własnym ciele i we własnym życiu, co jest dla Ciebie najlepsze spośród tego, o czym piszę. Szanuję Twoją wolną wolę, którą dał ci Pan Bóg. Zachęcam, abyś badał i odkrywał nowe lądy, smakował nowych rzeczy, sprawdzał, co Ci najbardziej odpowiada i czego potrzebujesz tu i teraz. Jestem przeciwniczką narzucania sobie tego, co nie jest zgodne z naszymi głębokimi potrzebami duszy, ducha, ciała i serca.
Rozdział 1
Wciąż zaczynać życie na nowo i od nowa. Jak zwycięsko przechodzić przez życiowe sprawdziany i egzaminy
Kto pyta sam siebie, mniej błądzi.
Czemu i komu poświęcamy najwięcej codziennej uwagi? Czy światu, czy naszemu ciału i obecności Boga w nas? Wszystko, co jest nam potrzebne do dobrego i szczęśliwego życia, mamy już w sobie, bo On jest w nas! Ważne jednak jest to, czemu i komu służymy w każdej sekundzie naszego życia. Temu, co dobre, czy temu, co złe. Dobru czy złu.Z czym i kim duchowo jesteśmy połączeni w każdej chwili życia? Jakie przyjmujemy myśli i jakie są nasze uczucia i emocje? Co odczuwamy w ciele, jak wyglądają nasze intencje i życzenia serca oraz duszy? Czy kroczymy właściwą, najlepszą dla nas, drogą życia? Poznajemy to po owocach naszego życia, przyjmowanych myślach, wyborach życiowych, samopoczuciu, emocjach, uczuciach, wypowiadanych słowach, odczuciach w ciele oraz czynach.
Na miłość, spokój, wiarę w dobro, radość serca i zdrowie nigdy nie jest za późno. To one kreują dobre i szczęśliwe życie. Zdrowie jest najważniejsze. Jest największym bogactwem człowieka.
Ile czasu i uwagi poświęcamy własnemu zdrowiu? Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, jaki ogromny dar posiadamy? Zdrowie otrzymujemy jako nasze Boskie dziedzictwo. Podkreślę jeszcze raz: Boskie, a nie ludzkie dziedzictwo – wraz z obecnością Boga, Największego Lekarza, w nas. Bóg jest tym Zdrowiem. Naszym zadaniem jest codziennie je od Niego odbierać i przyjmować na nowo w siebie. Nie od dziś wiadomo przecież, że energia podąża za uwagą. Nasze ciała pragną, abyśmy poświęcali im czas. One chcą – ponieważ zostały stworzone na wzór, obraz i podobieństwo Boże – aby nasza wolna wola, uwaga i intencja były połączone z dobrymi myślami przepełnionymi ideą zdrowia, siłą i mocą, czyli Bogiem w działaniu uzdrawiającym i regulującym procesy w ciele.
Nasze ciało jest Boską świątynią i przewodnikiem czystej Bożej energii, prądu życia. Jednak często stawia ono opór jej swobodnemu przepływowi w ciele. Zamraża się wtedy, wstrzymuje swobodny i miarowy oddech czy przyjmuje w siebie napięcia i doświadcza skurczu. Opór ciała przed świadomym i intencjonalnym przyjmowaniem tej Bożej Siły i Mocy przyczynia się do braku stałego ożywienia i naturalnego doenergetyzowania organizmu.
Bóg jest w nas. On jest Zdrowiem, czyli w nas jest już obecne Jego zdrowie. My musimy chcieć je od Niego odebrać, przyjąć je do swojego ciała i zachować.
To, komu i czemu służymy każdego dnia, przynosi dobre lub złe owoce w naszym ciele i życiu. Bycie uważnym na to, co się odczuwa w ciele, jest drogą ku dobru i Najwyższemu Dobru.
Emocjonalny zamęt i rozchwianie, wszelkie wątpliwości, frustracje, niewłaściwa dieta, brak ćwiczeń fizycznych, brak ilościowego i jakościowego snu, niezrównoważone życie emocjonalne, niepotrzebne reakcje, wewnętrzne konflikty i obsesje, nieumiejętność pełnego relaksu, brak relacji ze Źródłem i życia zsynchronizowanego z prawdziwą naturą ciała i duszy, nerwowe, pośpieszne nawyki, wypalanie się w wyniku biegania wokół wielu niewłaściwych spraw – to wszystko okrada nas z cennej życiowej energii. Najwięcej odbierają każdemu człowiekowi: lęki, urazy, gniew, złość, agresja, brak przebaczenia i niechęć do innych.
Dlatego tak ważne jest częste mówienie sobie: „Rozluźniam się. Przyjmuję w siebie spokój. Swobodnie i miarowo oddycham. Wchłaniam, zanurzam się w Uzdrawiającej Bożej Sile i Mocy. Pragnę Ją teraz odczuwać. Dziękuję Ci, Boże, za wszystko”.
Jakie życie zapewnia optymalny poziom energii w ciele – bez nadmiernego pobudzenia i osłabienia, bez potrzeby picia kawy, alkoholu, zażywania narkotyków, dopalaczy, palenia papierosów, stosowania energetyków? Przeczytasz o tym w książce pt. „Życie i zdrowie masz tylko jedno”, która prezentuje psychomedduchowy styl życia. Jeśli zastosujesz zawarte w niej rady czy mądrości, to Twoje życie zmieni się na lepsze. Na pewno!
Kiedy sadzimy nasiono w ziemi, to wiemy, że aby wyrósł z niego kwiat, musi się ono mocno natrudzić – przecisnąć przez glebę i pokonać kamienie. A wszystkie te wysiłki zmierzają w jednym kierunku – ku słońcu, w stronę światła. Podobnie jest z życiem człowieka. Ono także jest codziennym poszukiwaniem, wzrastaniem i dojrzewaniem, podróżą pełną chwil łatwych oraz trudnych, a także codziennych zmagań z własnymi słabościami.
