Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Oriana, trzydziestoparoletnia przedszkolanka, wiedzie spokojne, poukładane życie, samotnie wychowując ukochanego syna. Z utęsknieniem wyczekuje wakacji – wytchnienia od pracy i codziennych spraw. Jej pasją, którą dzieli ze swoim jedynakiem oraz kilkorgiem przyjaciół, jest odkrywanie miejsc związanych z historią, dotykanie śladów minionego czasu. Wyprawa do Nowin Horynieckich w poszukiwaniu Świątyni Słońca to długo wyczekiwana i planowana podróż, po której bohaterka wiele się spodziewa. Nie przypuszcza jednak, że jest ona w istocie misją, która zmieni diametralnie jej dotychczasowe życie i sprawi, że wypełni się jej przeznaczenie. Ta niezwykła, na pół legendarna, na pół baśniowa opowieść, łącząca w warstwie fabularnej dzieje starożytne i współczesne, narodziła się z fascynacji przeszłością ziem polskich i kulturą dawnych Słowian. Pozwólmy się zabrać w tę frapującą podróż do miejsc magicznych, których wcale nie trzeba daleko szukać…
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 19
Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Nie jestem w stanie wymienić z imienia i nazwiska wszystkich osób, którym chciałabym podziękować, za co bardzo przepraszam. Przede wszystkim dziękuję całemu zespołowi pracowników wydawnictwa Novae Res, a w szczególności panu Krzysztofowi Szymańskiemu, pani Katarzynie Dambiec, pani Małgorzacie Nowak, pani Dorocie Konkel, pani Karolinie Jabłonce, którzy pracowali w pocie czoła przy powstawaniu tej książki. Szczególne miejsce ma tu pan Jakub Krzyśków, który niemal za rękę przeprowadził mnie przez cały proces wydawniczy.
Z głębi serca dziękuję państwu Hannie i Sławomirowi Mendlom, którzy odkryli przede mną sekrety Roztocza: Górecko Kościelne ze swoimi starymi dębami, Nowiny Horynieckie ze wspaniałą Świątynią Słońca, Siedliska ze skamieniałymi sekwojami. Bez nich nie byłoby tej opowieści.
W końcu wyrazy wdzięczności ślę do całej mojej rodziny i wszystkich przyjaciół oraz koleżanek i kolegów z każdej mojej pracy, a szczególnie do Wandy i Leszka Szczepaniaków, Marii i Jerzego oraz Tomka i Marka Duraków, Elżbiety i Jana Rodaków, Haliny Malczyńskiej oraz Renaty Saran i Jadzi Chrostek – zawsze mogę na Was liczyć.
JESTEŚCIE KOCHANI!
„Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie” – to święte słowa. Jak wielu z nas zachwyca się dziś egzotycznymi miejscami i legendami innych kultur, nie znając własnych perełek? Wystarczy zapytać przeciętnego siedmiolatka o Harry’ego Pottera, a opowie nam wszystko o Hogwarcie, ale jeśli spytać go, co to takiego strzyga – nie ma pojęcia. Taki dzieciak na pewno wie wszystko o wampirach, ale ze sjenem nigdy się nie spotkał. A szkoda, nasze demony są równie urocze jak upiory z amerykańskich filmów, a może nawet lepsze, bo tutejsze. Dlatego właśnie zdecydowałam się opisać historię pewnej południcy, która do dziś straszy w Nowinach Horynieckich. Mam nadzieję, że uda mi się choć trochę zainteresować młodzież naszą zamierzchłą historią i do naszych lasów powrócą wyszymory, szyszaki, bubacze…
