Wydawca: Armoryka Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2013

Księga Jaszera , o której mowa w Księdze Jozuego i Drugiej Księdze Samuela ebook

Nieznany

(0)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 590 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Księga Jaszera , o której mowa w Księdze Jozuego i Drugiej Księdze Samuela - Nieznany

Oto "Księga Jaszera", której mowa w "Księdze Jozuego" i "Drugiej Księdze Samuela": Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: „Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?” (Joz 10, 13 BT). Dawid zaśpiewał potem żałobną pieśń na cześć Saula i jego syna Jonatana, i polecił, aby się uczyli [jej] potomkowie Judy. Właśnie ona została zapisana w Księdze Sprawiedliwego (2 Sm 1, 17-18 BT). Oferowana publikacja to jedna z apokryficznych Ksiąg Jaszera. Istnieje do pięciu osobnych dzieł o tymże tytule, a wszystkie napisane zostały o wiele później niż czasy biblijne. Niniejsze jest tłumaczeniem hebrajskiej księgi wydrukowanej w 1613 r. Jej hebrajski tytuł, Sepir Ha Yaser, oznacza „Księga Sprawiedliwych” lub „Sprawiedliwi” czy też „Właściwy Zapis”. Tytuł ten został błędnie przeczytany jako „Jaszer” i w pewnym momencie słowo to zostało uznane za nazwę własną; jednak hebrajski zaimek ha nigdy nie poprzedza nazw własnych. Istnieje jeszcze jedna rzekoma Księga Jaszera, w której słowo Jaszer uznaje się za imię autora. Niniejszy tekst pokrywa się w większości z tradycyjnymi mojżeszowymi księgami biblijnymi, od stworzenia świata do śmierci Mojżesza, chociaż znajduje się w nim kilka niewielkich, lecz bardzo interesujących, różnic.

Opinie o ebooku Księga Jaszera , o której mowa w Księdze Jozuego i Drugiej Księdze Samuela - Nieznany

Fragment ebooka Księga Jaszera , o której mowa w Księdze Jozuego i Drugiej Księdze Samuela - Nieznany

KSIĘGA JASZERAo której mowa w Księdze Jozuegoi Drugiej Księdze Samuela

z angielskiego przełożyła Aneta Pietrykowska

Redaktor tomu: Aneta Pietrykowska

Projekt okładki: Juliusz Susak

Ilustracja na okładce:Peter Paul Rubens (1577–1640) i Jan Brueghel the Elder (1568–1625), The garden of Eden with the fall of man (fragment), ok. 1615, (licencja: public domain), źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Jan_Brueghel_de_Oude_en_Peter_Paul_Rubens_-_Het_aards_paradijs_met_de_zondeval_van_Adam_en_Eva.jpg

Podstawa przekładu:

The Book of Jasher

Referred to in

Joshua and Second Samuel

Faithfully Translated

FROM THE ORIGINAL HEBREW INTO ENGLISH

"Is not this written in the Book of Jasher?"--Joshua, x. 13.

"Behold it is written in the Book of Jasher."--II. Samuel, i. 18

SALT LAKE CITY:

PUBLISHED BY J.H. PARRY and COMPANY

1887.

Księga Jaszera

O której mowa w Księdze Jozuego

i Drugiej Księdze Samuela

Wiernie przetłumaczona

Z ORYGINALNEGO JĘZYKA HEBRAJSKIEGO NA JĘZYK ANGIELSKI

„Czyż nie jest to zapisane w Księdze Jaszera?” – Księga Jozuego, 10, 13

„Oto zapisane jest w Księdze Jaszera.” – Druga Księga Samuela, 1, 18

SALT LAKE CITY

WYDANE PRZEZ J.H. PARRY I SPÓŁKĘ, 1887

Copyright © 2013 for the Polish edition by Wydawnictwo „Armoryka”

Copyright © 2013 by for the Polish translation by Aneta Pietrykowska

Wydawnictwo ARMORYKA

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

tel +48 15 833 21 41

e-mail:wydawnictwo.armoryka@interia.pl

http://www.armoryka.pl/

ISBN 978-83-64145-98-8

Wprowadzenie

Oto "Księga Jaszera", której mowa w "Księdze Jozuego" i "Drugiej Księdze Samuela":

Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: „Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?”

Joz 10, 13 BT.

Dawid zaśpiewał potem żałobną pieśń na cześć Saula i jego syna Jonatana, i polecił, aby się uczyli [jej] potomkowie Judy. Właśnie ona została zapisana w Księdze Sprawiedliwego.

2 Sm 1, 17-18 BT.

Oto jedna z apokryficznych Ksiąg Jaszera. Istnieje do pięciu osobnych dzieł o tymże tytule, a wszystkie napisane zostały o wiele później niż czasy biblijne. Niniejsze jest tłumaczeniem hebrajskiej księgi wydrukowanej w 1613 r. Jej hebrajski tytuł, Sepir Ha Yaser, oznacza „Księga Sprawiedliwych” lub „Sprawiedliwi” czy też „Właściwy Zapis”. Tytuł ten został błędnie przeczytany jako „Jaszer” i w pewnym momencie słowo to zostało uznane za nazwę własną; jednak hebrajski zaimek ha nigdy nie poprzedza nazw własnych. 

Istnieje jeszcze jedna rzekoma Księga Jaszera, w której słowo Jaszer uznaje się za imię autora. 

Niniejszy tekst pokrywa się w większości z tradycyjnymi mojżeszowymi księgami biblijnymi, od stworzenia świata do śmierci Mojżesza, chociaż znajduje się w nim kilka niewielkich różnic.

Księga Jaszera, rozdział 1

1 I rzekł Bóg „Stwórzmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo” i stworzył Bóg człowieka na swój obraz. 

2 I ulepił Bóg człowieka z ziemi, a w jego nozdrza tchnął oddech życia i człowiek stał się żywą duszą obdarzoną mową. 

3 I rzekł Bóg „Bycie samym nie jest dobre dla człowieka; uczynię mu towarzysza.” 

4 I zesłał Pan na Adama głęboki sen i ten zasnął i Pan wyjął mu jedno z żeber i uczynił wokół niego ciało i uformował je i przyprowadził do Adama, a Adam obudził się ze snu i ujrzał niewiastę stojącą przed nim. 

5 I rzekł: „Oto kość z kości moich i nazywać się będzie niewiastą, ponieważ została stworzona z mężczyzny”. I Adam dał jej imię Ewa, ponieważ była matką wszystkich żyjących. 

6 A Bóg pobłogosławił im i w dniu ich stworzenia nadał im imiona Adam i Ewa i Pan Bóg rzekł: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się i zaludnijcie ziemię.” 

7 I wziął Bóg Adama i jego żonę i umieścił ich w ogrodzie Eden, aby go przyozdabiali i utrzymali. I rozkazał im: „Możecie jeść z każdego drzewa, tylko z drzewa poznania dobra i zła jeść wam nie wolno, ponieważ w dniu, w którym z niego skosztujecie, na pewno umrzecie.” 

8 A kiedy Bóg pobłogosławił im i ich pouczył, oddalił się od nich i Adam i jego żona żyli w ogrodzie zgodnie z nakazem Pana. 

9 A wąż, którego Bóg stworzył wraz z nimi na ziemi, przyszedł do nich, by namawiać ich do złamania nakazu Boga. 

10 I wąż pokusił i przekonał niewiastę by zjadła z drzewa poznania, a niewiasta usłuchała głosu węża i przeciwstawiła się słowu Boga, zerwała owoc z drzewa poznania dobra i zła i zjadła i poczęstowała także swojego męża, a on również zjadł. 

11 I Adam i jego zona złamali nakaz Boga i Bóg wiedział o tym i wzbudziło to jego gniew i przeklął ich. 

12 I Pan Bóg wygnał ich tego dnia z ogrodu Eden by uprawiali ziemię, z której zostali ulepieni i poszli i zamieszkali na wschód od ogrodu Eden. I Adam zbliżył się do swojej żony Ewy i urodziła mu ona dwóch synów i trzy córki. 

13 I pierworodnemu dala na imię Kain, mówiąc „Otrzymałam od Pana mężczyznę”, a drugiemu synowi Abel, gdyż, jak powiedziała „W próżności przybyliśmy na ziemię i w próżności zostaniemy z niej zabrani.” 

14 I chłopcy rośli, a ojciec dal im w posiadanie ziemię. I Kain uprawiał ziemię, a Abel wypasał owce. 

15 I po upływie kilku lat przynieśli Panu ofiarę i Kain złożył ofiarę z owoców ziemi, a Abel z tłuszczu pierwszego przychówku swej trzody, i Bóg skłonił się ku Ablowi i jego ofierze i przyszedł ogień od Pana z nieba i spożył ją. 

16 A do Kaina i jego ofiary Pan się nie zwrócił, ponieważ przyniósł on Panu gorsze ze swych plonów, a z tego powodu Kain był zazdrosny o swego brata Abla i szukał sposobności, by go zabić. 

17 I po pewnym czasie Kain i jego brat Abel wyszli jednego dnia w pole, by pracować. I oboje byli w polu, Kain obrabiając ziemię i orząc, a Abel wypasając swoje stada. I stado weszło na tę część gruntu, którą zaorał Kain i bardzo go to rozgniewało. 

18 I Kain podszedł do swego brata Abla w złości i powiedział do niego: „Co jest takiego między mną i tobą, że przychodzisz mieszkać i przyprowadzasz swoje stada by się pożywiały na mojej ziemi?” 

19 A Abel odpowiedział bratu: „Co jest takiego między mną i tobą, że jesz mięso moich stad i ubierasz się w ich wełnę? 

20 Odłóż wełnę moich owiec, w którą się odziałeś i odwdzięcz się za ich mięso, które zjadłeś i dopiero, gdy to uczynisz, odejdę z twojej ziemi, jak rzekłeś.” 

21 A Kain rzekł do swojego brata, Abla: „Z pewnością, jeśli dzisiaj cię zabiję, kto będzie żądał ode mnie twojej krwi?” 

22 A Abel odpowiedział Kainowi: „Na pewno Bóg, który stworzył nas na ziemi, pomści moją sprawę i zażąda od Ciebie krwi, jeśli mnie zabijesz, ponieważ Pan jest sędzią i to on odpłaca się człowiekowi za jego złe uczynki i złemu człowiekowi zgodnie z podłościami, które wyrządził tu na ziemi. 

23 I tak, jeśli mnie tu zabijesz, Bóg z pewnością widzi twoje ukryte plany i osądzi cię za zło, które zapowiedziałeś mi dzisiaj uczynić.” 

24 I kiedy Kain usłyszał słowa, które wypowiedział Abel, jego brat, zapalił się w nim nagły gniew skierowany przeciw niemu za to, co powiedział. 

25 I Kain szybko wstał, wziął metalową część swego pługu, którą nagle uderzył swego brata i zabił go i Kain rozlał krew swego brata Abla na ziemię i krew jego polała się na ziemię przed stadem. 

26 I po tym Kain żałował zabicia swego brata i był bardzo zasmucony i płakał nad nim i ogromnie go to trapiło. 

27 I Kain wstał i wykopał w polu dół, do którego włożył ciało swego brata i zakrył je pyłem. 

28 A Pan wiedział, co Kain zrobił swemu bratu i ukazał się Kainowi i powiedział do niego: „Gdzie jest Abel, twój brat, który był z tobą?” 

29 A Kain ukrył prawdę i powiedział: „Nie wiem, czy jestem opiekunem mego brata?”, a Pan powiedział do niego: „Coś zrobił? Krew twojego brata woła do mnie z ziemi w miejscu, gdzie go zabiłeś. 

30 Ponieważ zabiłeś swego brata i zataiłeś to przede mną, a w sercu myślałeś, że cię nie widziałem ani nie wiedziałem o twoich uczynkach. 

31 Lecz uczyniłeś to i zabiłeś swego brata za nic, dlatego, że słusznie do ciebie przemówił i dlatego teraz bądź wyklęty z ziemi, która rozwarła swe usta by przyjąć krew twojego brata z twych rąk i gdzie go pochowałeś. 

32 I kiedy będziesz ją uprawiał, nie da ci więcej swej siły tak jak na początku, a wyda jedynie kolce i osty, a ty będziesz się przenosił i wędrował przez ziemię aż po dzień twej śmierci.” 

33 I wtedy Kain odszedł sprzed oblicza Pana, z miejsca, gdzie przebywał i począł się przenosić i wędrować na ziemi na wschód od Edenu, a z nim wszystko, co do niego należało. 

34 I w tych dniach Kain zbliżył się do swojej żony, a ona poczęła i urodziła syna, a on nazwał go Henoch, mówiąc: „Tym imieniem Pan zaczął obdarowywać go ciszą i spokojem na ziemi.” 

35 W tym czasie również Kain zaczął budować miasto. I wybudował miasto i nazwał je Henoch, tak, jak swego syna, ponieważ w tych dniach Pan dał mu spokój na ziemi i nie przenosił się ani nie wędrował tak, jak na początku. 

36 A Henochowi urodził się Irad, który spłodził Mechujaela, a Mechujael spłodził Metuszaela.

Księga Jaszera, rozdział 2

1 A w sto trzydziestym roku swojego życia na ziemi Adam ponownie zbliżył się do swojej żony Ewy i urodziła mu ona syna na jego obraz i podobieństwo i dała mu na imię Set, mówiąc: „Ponieważ Bóg dał mi nowe potomstwo w miejsce Abla, którego zabił Kain.” 

2 I Set żył sto pięć lat i spłodził syna. I Set dał mu na imię Enosz, mówiąc: „Ponieważ w tym czasie synowie ludzi zaczęli się rozmnażać i paczyć swe dusze i serca grzesząc i buntując się przeciw Bogu.” 

3 I za czasów Enosza synowie człowieczy dalej buntowali się i grzeszyli przeciw Bogu powiększając gniew Pana przeciw synom człowieczym. 

4 I synowie człowieczy szli i służyli innym bogom i zapominali o Panu, który ich stworzył na ziemi. I w tych czasach synowie człowieczy tworzyli podobizny z mosiądzu i żelaza, drewna i kamienia i kłaniali się i służyli im. 

5 I każdy człowiek stworzył swego boga i kłaniali się im i synowie człowieczy opuszczali Pana przez wszystkie dni Enosza i jego dzieci. Wzbudziło to gniew Boga z powodu paskudnych czynów, których dokonywali na ziemi. 

6 I sprawił Pan, że zalały ich wody rzeki Gihon i zniszczył ich, strawił i zrujnował jedną trzecią ziemi jednak pomimo tego, synowie człowieczy nie zaprzestali swych złych poczynań, a ich ręce jeszcze bardziej wyciągały się do czynienia złego przed obliczem Pana. 

7 W tych dniach nie siano i nie żęto i nie było jedzenia dla synów człowieczych i wielki w tych dniach panował głód. 

8 A z nasion, które siali, wyrastały ciernie, osty i wrzośce, ponieważ od czasów Adama dręczyła ziemię zapowiedź o Bożym przekleństwie i przeklął on ziemię z powodu grzechu, który Adam popełnił przed Panem. 

9 I kiedy ludzie dalej buntowali się i grzeszyli przeciw Bogu i pogarszali swoje postępowanie, niszczona była także ziemia. 

10 A Enosz, dożywszy dziewięćdziesięciu lat, począł Kenana. 

11 I Kenan dorósł i mając czterdzieści lat był mądry i miał wiedzę i umiejętności w każdej dziedzinie i rządził ponad wszystkimi synami człowieczymi i prowadził ich do mądrości i wiedzy. Ponieważ Kenan był bardzo mądry i rozumny w każdej dziedzinie i swą mądrością rządził ponad duchami i demonami. 

12 I dzięki swej mądrości Kenan wiedział, że Bóg zniszczy synów człowieczych za to, ze grzeszą na ziemi i że Pan w nadchodzących dniach ześle na nich powódź. 

13 I w tych dniach Kenan spisał na kamiennych tablicach to, co miało mieć miejsce w nadchodzącym czasie i umieścił je pośród swych skarbów. 

14 I Kenan rządził ponad całą ziemią i nakłonił niektórych synów człowieczych do służby Bogu. 

15 A kiedy Kenan miał siedemdziesiąt lat, spłodził trzech synów i dwie córki. 

16 Oto imiona dzieci Kenana: imię pierworodnego to Mahalaleel, drugiego Enan, a trzeciego Mered, a ich siostrami były Ada i Silla. Oto pięcioro dzieci Kenana, które mu się urodziły. 

17 A Lamek, syn Metuszaela, został spokrewniony z Kenanem przez związek małżeński i wziął jego dwie córki za żony i Ada poczęła i urodziła Lamekowi syna i nazwała go imieniem Jabal. 

18 I znów poczęła i urodziła syna i nazwała go Jubal. A Silla, jej siostra, była w tych dniach bezpłodna i nie miała potomstwa. 

19 Ponieważ w tych czasach synowie człowieczy zaczęli grzeszyć przeciw Bogu i sprzeciwiać się przykazaniom, które dał Adamowi, by byli płodni i rozmnażali się na ziemi. 

20 I niektórzy synowie człowieczy kazali swym żonom pić wywar, który sprawiał, że były bezpłodne po to, by zachowały swe kształty i by nie zniknęło ich piękno. 

21 I kiedy synowie człowieczy kazali niektórym swym żonom pić, Silla piła z nimi. 

22 I rodzące dzieci kobiety wydawały się w oczach swych mężów obrzydliwe jak wdowy, podczas gdy ich mężowie żyli, gdyż byli oni przywiązani tylko do bezpłodnych. 

23 I po wielu dniach i latach, kiedy Silla była stara, Pan otworzył jej łono. 

24 I poczęła i urodziła syna i nazwała go Tubal-Kain, mówiąc „Otrzymałam od Pana Wszechmogącego, kiedy już przekwitłam”. 

25 I poczęła znowu i powiła córkę i nazwała ją imieniem Naama, ponieważ, jak powiedziała: „Po tym jak przekwitłam, otrzymałam przyjemność i zachwyt.” 

26 A Lamek był stary i jego oczy zaćmione tak, że nie widział i Tubal-Kain, jego syn, prowadził go i pewnego dnia Lamek wyszedł w pole i Tubal-Kain, jego syn, był z nim i kiedy szli przez pole, podszedł do nich Kain, syn Adama. I Lamek był bardzo stary i nie widział, a Tubal-Kain, jego syn, był bardzo młody. 

27 I Tubal-Kain powiedział swemu ojcu by naciągnął łuk i strzałami poraził Kaina, który był wciąż daleko, i zabił go, ponieważ wydawało im się, że było to zwierzę. 

28 I strzały przebiły ciało Kaina, mimo że był daleko i upadł on na ziemię i umarł. 

29 I Pan ukarał Kaina za zło, które wyrządził swemu bratu Ablowi, zgodnie ze słowem Pana, które wypowiedział. 

30 I stało się tak, że kiedy Kain zginął, Lamek i Tubal podeszli zobaczyć zwierzę, które zabili i ujrzeli na ziemi martwego Kaina, swego dziadka. 

31 I Lamek był wielce zasmucony tym, co uczynił i obydwoma rękami uderzył swego syna i spowodował jego śmierć. 

32 A żony Lameka usłyszały, co uczynił i szukały go by go zabić. 

33 I żony Lameka nienawidziły go od tego dnia, ponieważ zabił on Kaina i Tubal-Kaina i żony Lameka oddzieliły się od niego i przestały go wtedy słuchać. 

34 I Lamek przyszedł do swych żon i naciskał na nie, by go wysłuchały w tej sprawie. 

35 I powiedział do Ady i Silli: „Wysłuchajcie mego głosu, o, żony Lameka, zważajcie na moje słowa, ponieważ teraz wyobrażacie sobie, że zabiłem mężczyznę swoimi ranami, a chłopca swym pasem choć nie dopuścili się żadnej przemocy, lecz wiedzcie na pewno, że jestem stary i siwy, a oczy moje wraz z wiekiem stały się ciężkie i zrobiłem to nieświadomie.” 

36 A żony Lemeka wysłuchały go w tej kwestii i powróciły do niego za radą swego ojca Adama, lecz od tamtego czasu nie rodziły mu już dzieci wiedząc, że gniew Boży wzrastał w tych czasach przeciw synom człowieczym, by zniszczyć ich wodami powodzi za ich złe uczynki.

Księga Jaszera, rozdział 3

1 A Henoch żył sześćdziesiąt lat i począł Metuszelacha. I Henoch szedł z Bogiem po poczęciu Metuszlelacha i służył Panu i gardził złymi zwyczajami ludzi. 

2 A dusza Henocha była otulona nakazami Pana, wiedzą i zrozumieniem i mądrze odsunął się on od synów człowieczych i oddzielił od nich na wiele dni. 

3 I po upływie wielu lat, podczas których służył Panu i modlił się do Niego w swym domu, anioł Pański zawołał do niego z nieba, a on rzekł: „Oto jestem.” 

4 I anioł powiedział: „Powstań i idź ze swojego domu, z miejsca, w którym się ukrywasz, i pokaż się synom człowieczym byś mógł im wskazać drogę, którą mają iść i pracę, którą powinni wykonać, by wkroczyć na drogę Boga.” 

5 I Henoch, zgodnie ze słowem Pana, powstał i wyszedł ze swego domu, ze swego miejsca i z izby, w której był ukryty. I poszedł do synów człowieczych i pokazał im ścieżki Boga i w tym czasie zebrał synów człowieczych i zaznajomił ich z nakazami Pana. 

6 I wszędzie, gdzie mieszkali synowie człowieczy, kazał głosić, mówiąc „Gdzie jest człowiek, który chce poznać ścieżki Boga i dobre uczynki? Niech przyjedzie do Enocha”. 

7 I zbierali się wokół niego wszyscy synowie człowieczy, ponieważ wszyscy, którzy tego pragnęli szli do Henocha, a Henoch rządził ponad synami człowieczymi zgodnie ze słowem Bożym, a oni przychodzili, kłaniali mu się i słuchali jego słów. 

8 A Duch Boży był z Henochem, a on nauczał wszystkich ludzi mądrości Boga i jego ścieżek, a synowie człowieczy służyli Panu i przychodzili, by wysłuchiwać jego mądrości. 

9 I wszyscy królowie synów człowieczych, zarówno pierwsi jak i ostatni, razem z książętami i sędziami, przychodzili do Henocha, kiedy usłyszeli jego mądrość i kłaniali mu się i wymagali, by Henoch nad nimi rządził, na co przystał. 

10 I zebrali razem stu trzydziestu królów i książęta i uczynili Henocha swoim królem i wszyscy podlegali jego mocy i rozkazom. 

11 A Henoch pokazał im mądrość, wiedzę i zwyczaje Pana. I uczynił między nimi pokój i pokój trwał na całej ziemi za życia Henocha. 

12 I rządził Henoch pośród synów człowieczych przez dwieście czterdzieści trzy lata i był sprawiedliwy i prawy w stosunku do wszystkich swoich ludzi i prowadził ich zgodnie ze zwyczajami Pana. 

13 A oto pokolenia Henocha: Metuszelach, Elizeusz i Elimelek, trzech synów. Ich siostrami były Melka i Nahma, a Metuszelach w osiemdziesiątym siódmym roku swego życia począł Lameka. 

14 I kiedy Lamek miał pięćdziesiąt sześć lat, umarł Adam. W dniu swojej śmierci miał dziewięćset trzydzieści lat, a jego dwaj synowie z Henochem i jego synem Metuszelahem, pochowali go z wielkim przepychem, godnym pogrzebu królów, w jaskini, którą wskazał dla niego Bóg. 

15 I w miejscu tym wszyscy synowie człowieczy pogrążali się w głębokiej żałobie i płaczu po Adamie. Dlatego stało się to zwyczajem pośród synów człowieczych po dzień dzisiejszy. 

16 A Adam zmarł, ponieważ spożył z drzewa poznania, a po nim jego dzieci, jak przemówił Pan Bóg. 

17 I w roku śmierci Adama, który był sto czterdziestym trzecim rokiem panowania Henocha, postanowił Henoch oddzielić się od synów człowieczych i tak, jak na początku ukryć się po to, by służyć Panu. 

18 I Henoch tak uczynił, lecz nie ukrył się przed nimi całkowicie, ale trzymał się z dala od synów człowieczych przez trzy dni i szedł do nich na jeden dzień. 

19 I w ciągu trzech dni, podczas których przebywał w swej izbie, modlił się i chwalił Pana swego Boga, A w dniu, kiedy pojawiał się przed swymi poddanymi, uczył ich zwyczajów Pana i mówił im o Panu wszystko, co chcieli wiedzieć. 

20 I czynił w ten sposób przez wiele lat, a następnie ukrył się na sześć dni i przychodził do swych ludzi jednego dnia na siedem, a później raz miesiącu i następnie raz w roku aż wszyscy królowie, książęta i synowie człowieczy poszukiwali go i pragnęli ponownie ujrzeć oblicze Henocha i usłyszeć jego słowo, lecz nie mogli, ponieważ wszyscy synowie człowieczy czuli strach przed Henochem i bali się do niego zbliżyć z powodu boskiej trwogi, która widniała w jego obliczu. Dlatego też żaden człowiek nie mógł na niego spojrzeć, gdyż bał się, że zostanie ukarany i umrze. 

21 I wszyscy królowie i książęta postanowili zebrać synów człowieczych i pójść do Henocha myśląc, że wszyscy mogliby z nim pomówić, kiedy przyjdzie do nich, i tak uczynili. 

22 I nadszedł dzień, w którym przybył Henoch i wszyscy zebrali się i udali do niego, a Henoch przemówił do nich słowem Pana i uczył ich mądrości i wiedzy, a oni ukłonili się mu i powiedzieli „Niech żyje król! Niech żyje król!” 

23 I jakiś czas później, kiedy królowie i książęta i synowie człowieczy mówili z Henochem, a Henoch uczył ich Bożych zwyczajów, Pan zesłał anioła i przemówił z nieba do Henocha i chciał zabrać go do nieba, by rządził on ponad synami Bożymi tak, jak rządził nad synami człowieczymi na ziemi. 

24 Kiedy w tym czasie usłyszał to Enoch, poszedł i zebrał wszystkich mieszkańców ziemi, przekazał im mądrość i wiedzę, dał im Boskie wskazówki i powiedział do nich: „Zostałem wezwany do nieba, lecz nie znam dnia. 

25 I dlatego teraz przekażę wam mądrość i wiedzę i, zanim was opuszczę, dam wskazówki jak czynić na ziemi gdzie będziecie żyć.” I tak uczynił. 

26 I przekazał im mądrość i wiedzę, dał im wskazówki i ganił ich, pokazał im prawa i osądy, którymi powinni się kierować na ziemi i uczynił między nimi pokój i nauczył ich wiecznego życia i mieszkał z nimi przez jakiś czas, ucząc ich tego wszystkiego. 

27 I w tym czasie synowie człowieczy byli z Henochem i Henoch przemawiał do nich i podnieśli oczy, a coś na postać wielkiego konia przybyło z nieba i koń ten galopował w powietrzu. 

28 I powiedzieli Henochowi o tym, co widzieli, a Henoch odpowiedział im „Koń ten zstąpił na ziemię z mojego powodu. Nadszedł czas, kiedy muszę od was odejść i nigdy więcej mnie nie zobaczycie.” 

29 I koń stanął przed Henochem i ujrzeli go wszyscy synowie człowieczy, którzy byli z Henochem. 

30 I wtedy Enoch ponownie pouczył, by głoszono: „Gdzie będzie człowiek pragnący poznać drogę Pana swego Boga, każcie mu przyjść do Henocha zanim zostanie nam odebrany”. 

31 I wszyscy synowie człowieczy zebrali się i przyszli tego dnia do Henocha. I tego dnia wszyscy ziemscy królowie ze swymi książętami i doradcami zostali z nim, a Henoch nauczał synów człowieczych wiedzy i dawał im boskie instrukcje. I nakazał im służyć Panu i chodzić jego ścieżkami przez wszystkie dni ich życia i dalej czynił między nimi pokój. 

32 Następnie powstał i dosiadł konia. I ruszył, a wszyscy synowie człowieczy poszli za nim, około ośmiuset mężczyzn. I szli z nim jeden dzień. 

33 A drugiego dnia powiedział do nich: „Wróćcie do swoich namiotów, po co chcecie iść? Możecie zginąć.” I niektórzy odeszli od niego, a ci, którzy zostali szli z nim dalej przez sześć dni. A Henoch codziennie powtarzał: „Wróćcie do swoich namiotów, ponieważ możecie zginąć.” Lecz oni nie chcieli wrócić i szli z nim. 

34 A szóstego dnia niektórzy z mężczyzn nadal trwali przy nim i mówili „Pójdziemy z tobą tam, gdzie ty. Jak żyje Pan, tylko śmierć nas rozłączy.” 

35 I tak bardzo nalegali, by z nim iść, że przestał się do nich odzywać. A oni szli za nim i nie chcieli wrócić. 

36 I kiedy powrócili królowie, zrobili spis ludności. by poznać liczbę pozostałych mężczyzn, którzy poszli z Henochem. A siódmego dnia Henoch wstąpił do nieba pośród wirów powietrza, z końmi i rydwanami ognia. 

37 I ósmego dnia królowie, którzy byli z Henochem, posłali do miejsca, gdzie wstąpił do nieba po mężczyzn, którzy z nim przebywali. 

38 I wszyscy ci królowie poszli w to miejsce i zastali ziemię zasypaną śniegiem, a na śniegu bryły śnieżne i mówili jeden do drugiego: „Przebijmy się przez śnieg i sprawdźmy, może mężczyźni, którzy zostali z Henochem, leżą martwi pod tymi śnieżnymi bryłami” i szukali, lecz nie znaleźli go, ponieważ wstąpił on do nieba.

Księga Jaszera, rozdział 4

1 A Henoch żył na ziemi trzysta sześćdziesiąt pięć lat. 

2 I kiedy Henoch wstąpił do nieba, wszyscy królowie na ziemi powstali, wzięli Metuszelacha, jego syna, namaścili go i pozwolili mu sobą rządzić w miejscu jego ojca. 

3 A Metuszelach czynił w oczach Boga sprawiedliwie, tak, jak nauczył go jego ojciec Henoch i tak samo w trakcie całego swojego życia uczył synów człowieczych mądrości i wiedzy i strachu przez Bogiem i nie zboczył z dobrej drogi ani w prawo ani w lewo. 

4 Jednak w późniejszych dniach Metuszelacha synowie człowieczy odwrócili się od Pana, niszczyli ziemię, okradali siebie nawzajem, buntowali się przeciw Bogu i grzeszyli, psuli swe zachowanie i nie chcieli słuchać głosu Metuszelacha, lecz buntowali się przeciw niemu. 

5 A Pan gniewał się na nich niezmiernie i niszczył w tych dniach ziarno, więc nie można było siać ani zbierać. 

6 Ponieważ kiedy obsiewali grunt, by otrzymać jedzenie na utrzymanie, wyrastały ciernie, których nie zasiali. 

7 I nawet wtedy synowie człowieczy nie zaprzestali swej niegodziwości, a ich ręce nadal wyciągały się ku czynieniu złego w oczach Boga i prowokowali Pana swą niegodziwością a Pan był wielce zagniewany i żałował, że stworzył człowieka. 

8 I myślał o zniszczeniu i unicestwieniu ich i tak też uczynił. 

9 W tych dniach, kiedy Lamek, syn Metuszelacha, miał sto sześćdziesiąt lat, zmarł Set, syn Adama. 

10 Set żył przez dziewięćset dwanaście lat i zmarł. 

11 A Lamek miał sto osiemdziesiąt lat, kiedy wziął Aszmuę, córkę Elizeusza, syna Henocha, jego wuja, a ona poczęła. 

12 I w tym czasie synowie człowieczy obsiewali ziemię, lecz otrzymywali mało jedzenia, jednak nie zaprzestali złych uczynków, grzeszyli i buntowali się przeciw Bogu. 

13 I żona Lameka poczęła i urodziła mu w tym czasie syna, podczas przewrotu roku. 

14 I Metuszelach dał mu na imię Noe, mówiąc „Ziemia trwała w jego czasach w pokoju i była wolna od skazy”, a Lamek, jego ojciec nazwał go Menachem, mówiąc „Ukoi nas on w naszej pracy i nieszczęśliwym znoju na ziemi, którą przeklął Bóg.” 

15 I dziecko rosło i zostało odstawione od piersi i podążyło drogą swego ojca Metuszelacha, idealne i prawe wobec Boga. 

16 A w tych dniach wszyscy synowie człowieczy zboczyli z drogi Pana, płodząc na powierzchni ziemi synów i córki uczyli siebie nawzajem niegodziwości i dalej grzeszyli przeciw Bogu. 

17 I każdy człowiek uczynił sobie bożka i kradł i rabował od wszystkich sąsiadów i krewnych i ludzie skazili ziemię, która wypełniła się przemocą. 

18 A ich sędziowie i władcy szli do córek synów człowieczych i siłą zabierali żony od ich mężów według swojego uznania, a synowie człowieczy przywłaszczali sobie w tych dniach dzikie bydło, polne bestie i ptactwo i uczyli mieszać zwierzęta jednego gatunku z innym, aby tym samym prowokować Pana. A Bóg widział całą ziemię i była ona skażona, gdyż wszystko skaziło swe uczynki na ziemi, wszyscy ludzie i wszystkie zwierzęta. 

19 I Pan zapowiedział: „Wymarzę z powierzchni ziemi człowieka, którego stworzyłem, zarówno jego, jak i ptaki w powietrzu, razem z bydłem i bestiami na polu, ponieważ żałuję, że je stworzyłem”. 

20 I w tych czasach zmarli wszyscy ludzie, którzy czynili zgodnie z Panem, zanim zesłał on na człowieka zło, które zapowiedział, ponieważ według Pana nie mieli zobaczyć zła przeznaczonego dla synów człowieczych, o którym mówił. 

21 I Noe znalazł łaskę w obliczu Pana, a Pan wybrał jego i jego dzieci, by z nich wyrosło nasienie na powierzchni całej ziemi.

Księga Jaszera, rozdział 5

1 I w osiemdziesiątym czwartym roku życia Noego zmarł Henoch, syn Seta. W dniu swojej śmierci miał dziewięćset pięć lat. 

2 I w sto siedemdziesiątym dziewiątym roku życia Noego zmarł Kenan, syn Enosza. Kenan miał dziewięćset dziesięć lat, kiedy umarł. 

3 A w dwieście trzydziestym czwartym roku życia Noego zmarł Mahalaleel, syn Kenana. Mahalaleel miał osiemset dziewięćdziesiąt pięć lat, kiedy umarł. 

4 I Jered, syn Mahalaleela, zmarł w tych dniach, w trzysta trzydziestym szóstym roku życia Noego. Jered miał dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, kiedy umarł. 

5 I wszyscy, którzy podążali za Panem, umarli w tych dniach, zanim ujrzeli zło, które Bóg zapowiedział wyrządzić na ziemi. 

6 I po upływie wielu lat, w czterysta osiemdziesiątym roku życia Noego, kiedy wszyscy ci ludzie, którzy podążali za Panem, umarli z dala od synów człowieczych i został tylko Metuszelach, Bóg rzekł do Noego i Metuszelacha: 

7 „Mówcie i ogłaszajcie synom człowieczym tak: Oto powiedział Pan, zawróćcie ze swych złych ścieżek i porzućcie swe uczynki, a Pan pożałuje zła, które zapowiedział wam uczynić i nie nadejdzie ono. 

8 Ponieważ Pan rzekł: Daję wam sto dwadzieścia lat. Jeśli zwrócicie się do mnie i zaprzestaniecie swych złych uczynków, również ja odwrócę zło, o którym wam mówiłem i nie będzie ono istnieć. 

9 I Noe i Metuszelach powtórzyli wszystkie słowa Pana synom człowieczym, mówiąc do nich bez przerwy, dzień po dniu. 

10 Lecz synowie człowieczy nie słuchali ich ani nie skłaniali uszu na ich słowa i byli uparci. 

11 A Pan dał im sto dwadzieścia lat, mówiąc: „Jeśli powrócą, wtedy Bóg zaniecha całego zła, by nie zniszczyć ziemi”. 

12 Noe, syn Lameka, powstrzymywał się w tych dniach od wzięcia żony i posiadania dzieci, gdyż, jak mówił: „Na pewno Bóg zniszczy teraz ziemię, po co mam więc płodzić dzieci?” 

13 A Noe był sprawiedliwym mężczyzną, był idealny pośród swego pokolenia i to jego Pan wybrał, by na powierzchni ziemi hodował ziarno z jego ziarna. 

14 I Pan powiedział do Noego: „Weź sobie żonę i spłódź dzieci, ponieważ ciebie widzę jako sprawiedliwego przede mną pośród twego pokolenia. 

 15 I pośrodku ziemi wyhodujesz ziarno, a z tobą twe dzieci.” I Noe poszedł i wziął za żonę Naamę, córkę Henocha, a miała ona pięćset osiemdziesiąt lat. 

16 A Noe miał czterysta dziewięćdziesiąt osiem lat kiedy wziął Naamę za żonę. 

17 I Naama poczęła i powiła syna, a on nazwał go Jafet, mówiąc: „Bóg pomnożył mnie na ziemi”. A ona poczęła znów i powiła syna, a on nazwał go Sem, mówiąc: „Bóg dał mi moją podobiznę, bym wyhodował na ziemio nasienie.” 

18 Noe miał pięćset dwa lata, kiedy Naama urodziła Sema i chłopcy dorastali i szli drogą Pana we wszystkim, czego nauczyli ich Metuszelach i Noe, ich ojciec. 

19 W tych dniach umarł Lamek, ojciec Noego. Zaiste nie podążał całym sercem drogą swojego ojca i umarł w sto dziewięćdziesiątym piątym roku życia Noego. 

20 I Lamek umarł przeżywszy siedemset siedemdziesiąt lat. 

21 I wszyscy synowie człowieczy, którzy znali Pana, zmarli w tym roku zanim Pan zesłał na nich zło. Ponieważ Pan chciał, by umarli, aby nie widzieli zła, które Bóg ześle na ich braci i krewnych, tak, jak zapowiedział. 

22 W tych dniach Pan powiedział do Noego i Metuszelacha: „Powstańcie i głoście synom człowieczym wszystkie słowa, które wam powiedziałem w tych dniach. Może zawrócą ze złych dróg, a wtedy ja zaniecham całego zła i nie ześlę go.” 

23 I Noe i Metuszelach powstali i powtórzyli synom człowieczym wszystko, co powiedział Bóg w ich sprawie. 

24 Lecz synowie człowieczy nie chcieli słuchać ani nie chcieli skłonić uszu na wszystkie ich deklaracje. 

25 I po tym Pan powiedział Noemu: „Nadejdzie koniec wszystkich istot z powodu ich złych uczynków i zniszczę ziemię. 

26 A ty zbierz drewno, idź w pewne miejsce i zbuduj wielką arkę i ustaw ją w tym miejscu. 

27 A zbudujesz ją w ten sposób: trzysta łokci długości, pięćdziesiąt łokci szerokości, trzydzieści łokci wysokości. 

28 I w jej bocznej ścianie wykonasz wejście, a nakrycie na łokieć nad nim i pokryjesz ją smołą z wierzchu i od środka. 

29 A ja sprowadzę powódź na ziemię i każda istota zostanie zniszczona, wszystko, co istnieje na ziemi pod niebiosami, przepadnie. 

30 A ty i twoje gospodarstwo pójdziecie i zbierzecie po parze z każdej żyjącej istoty, samca i samicę i przyprowadzicie do arki by zasiać z nich nasienie na ziemi. 

31 Zbierz całe jedzenie, jakie jedzą te zwierzęta tak, by było wystarczająco jedzenia dla ciebie i dla nich. 

32 I wybierzesz dla swych synów trzy panny z córek człowieczych i będą one żonami dla twych synów.” 

33 I Noe powstał i zbudował arkę w miejscu, które wskazał mu Bóg i Noe uczynił tak, jak Bóg go pouczył. 

34 W pięćset dziewięćdziesiątym piątym roku swojego życia zaczął Noe budować arkę i skończył ją w ciągu pięciu lat, jak kazał Pan. 

35 Następnie wziął Noe trzy córki Eliakima, syna Metuszelacha, na żony dla swych synów, tak jak nakazał Noemu Pan. 

36 I w tym właśnie czasie zmarł Metuszelach, syn Henocha, a w dniu swojej śmierci miał dziewięćset sześćdziesiąt lat.

Księga Jaszera, rozdział 6

1 W tym czasie, po śmierci Metuszelacha, Pan rzekł do Noego: „Idź ze swym domostwem do arki. Zbiorę dla ciebie wszystkie ziemskie zwierzęta, polne bestie i ptactwo i przyjdą i otoczą arkę. 

2 A ty usiądziesz u wejścia do arki, a wszystkie zwierzęta, bestie i ptactwo, zbiorą się i ustawią przed tobą, a te z nich, które przed tobą przycupną, weźmiesz i złożysz na ręce swych synów, którzy wezmą je do arki, a te, które będą przed tobą stały, zostawisz.” 

3 I uczynił to Pan następnego dnia, a zwierzęta, bestie i ptactwo przybyły w ogromnych ilościach i otoczyły arkę. 

4 A Noe poszedł i usiadł przy wejściu do arki i wszystkie istoty, które przy nim przycupnęły, zabrał do arki, a wszystkie, które przed nim stały, zostawił na ziemi. 

5 I podeszła lwica z dwojgiem młodych, samcem i samicą i cała trójka przykucnęła przed Noem i młode powstały przeciw lwicy i uderzyły ją i sprawiły, że lwica odeszła ze swego miejsca, a one przykucnęły przed Noem. 

6 A lwica uciekła i stanęła razem z lwami. 

7 I zobaczył to Noe i bardzo się dziwił i wstał, wziął dwoje młodych i zabrał je do arki. 

8 I Noe zabrał do arki [po parze] ze wszystkich żywych istot na ziemi, aż nie pozostały żadne, prócz tych, które Noe wziął do arki. 

9 Parami wchodziły do Noego do arki, a z czystych zwierząt i ptactwa zabrał po siedem par, tak, jak nakazał mu Bóg. 

10 I wszystkie zwierzęta, bestie i ptactwo nadal zewsząd otaczały arkę, a deszcz nie spadł aż do siódmego dnia. 

11 I tego dnia Pan sprawił, że zadrżała cała ziemia, pociemniało słońce i rozszalały się podstawy świata, ziemia trzęsła się gwałtownie, błyskały pioruny, trzaskały grzmoty, a wszystkie źródła na ziemi trysnęły tak, jak do tej pory nikt nie widział. Tego wielkiego aktu dokonał Bóg, aby przerazić synów człowieczych i by nie było na ziemi więcej zła. 

12 A synowie człowieczy nadal nie chcieli zboczyć ze złych ścieżek i powiększali gniew Pana i nawet nie zwrócili ku temu wszystkiemu swych serc. 

13 I po siedmiu dniach, w sześćsetnym roku życia Noego, wody powodzi zaczęły zakrywać ziemię. 

14 I wszystkie źródła zostały przerwane, otworzyły się okna niebios i przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy padał na ziemię deszcz. 

15 A Noe i jego gospodarstwo oraz wszystkie żywe stworzenia, które z nim były, weszli na barkę, by uciec od wód powodziowych, a Pan zamknął ich w środku. 

16 A wszyscy synowie człowieczy, którzy zostali na ziemi, byli wyczerpani z powodu deszczu, ponieważ wody zaczęły wzbierać na ziemi coraz bardziej gwałtownie, a zwierzęta i bestie cały czas otaczały arkę. 

17 I zebrali się synowie człowieczy, około siedmiuset mężczyzn i kobiet i poszli do Noego do arki. 

18 I wołali do Noego: „Otwórz nam, byśmy mogli wejść do ciebie do arki – dlaczego mielibyśmy zginąć?” 

19 A Noe odpowiedział im donośnym głosem z arki: „Czy nie buntowaliście się wszyscy przeciw Panu i nie mówiliście, że nie istnieje? Dlatego Pan zesłał na was to zło, by zniszczyć i zetrzeć was z powierzchni ziemi. 

20 Czy nie to mówiłem wam sto dwadzieścia lat temu, a wy nie chcieliście słuchać głosu Pana, a teraz chcecie żyć na ziemi?” 

21 A oni odpowiedzieli Noemu: „Jesteśmy gotowi wrócić do Pana. Tylko otwórz nam, byśmy nie zginęli.” 

22 A Noe odpowiedział im: „Teraz, kiedy widzicie niedolę waszych dusz, chcielibyście powrócić do Pana. Dlaczego nie wróciliście w ciągu tych stu dwudziestu lat, które wyznaczył wam Pan? 

23 I teraz przychodzicie do mnie w niedoli waszych dusz, lecz Pan was nie wysłucha, dlatego nie uda wam się nic osiągnąć.” 

24 I synowie człowieczy zbliżyli się by wedrzeć się na arkę, by wejść do środka z powodu deszczu, gdyż nie mogli znieść deszczu padającego na nich. 

25 A Pan posłał wszystkie bestie i zwierzęta, które stały wokół arki. I bestie te przegoniły ich z tego miejsca i każdy człowiek poszedł w swoją stronę i ponownie rozproszyli się po powierzchni ziemi. 

26 A deszcz nadal wzbierał na powierzchni ziemi przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy i wielkie ilości wody dominowały na ziemi. I wszystkie istoty żywe, które były na powierzchni ziemi lub w wodzie, zginęły, czy to ludzie, zwierzęta, bestie, stworzenia pełzające, czy ptaki w powietrzu, pozostał tylko Noe i ci, którzy byli z nim w arce. 

27 A wody dominowały na powierzchni ziemi, wzbierały i uniosły arkę z powierzchni ziemi. 

28 I arka dryfowała po wodach i była targana falami tak, że wszystkie istoty żywe w środku były rzucane niczym zupa w kociołku. 

29 I wielki niepokój ogarnął wszystkie istoty żywe, które były w arce i wyglądało na to, że arka zostanie zniszczona. 

30 I wszystkie istoty żywe, które były w arce, były przerażone, lwy ryczały, woły muczały, a wilki wyły i każda żywa istota w arce użalała się we własnej mowie tak, że ich głosy słychać było z dalekiej odległości. A Noe i jego synowie płakali w swej niedoli. Bali się bardzo, że dotarli do bram śmierci. 

31 I Noe modlił się do Pana i krzyczał do niego z tego powodu i mówił: „O, Panie, pomóż nam, ponieważ nie mamy siły znosić tego zła, które nas otacza, gdyż okrążają nas fale i powódź, przerażają nas wściekłe prądy, roztaczają się przed nami sidła śmierci. Odpowiedz nam, o Panie, odpowiedz nam, ześlij nam światło swego oblicza i bądź dla nas łaskawy, zbaw nas i uratuj.” 

32 I Pan usłuchał głosu Noego i pamiętał o nim. 

33 I przeszedł nad ziemią wiatr, wody uspokoiły się, a arka zaczęła dryfować spokojnie. 

34 A fontanny z głębokości i okna niebios zostały zatrzymane i deszcz z nieba ustał. 

35 I w tych dniach wody opadły, a arka spoczęła na górach Araratu. 

36 Wtedy Noe otworzył okna arki i nadal wołał do Pana: „O, Panie, który stworzyłeś wszystko od ziemi do niebios po to, co na nich żyje, uwolnij nasze dusze z tego więzienia, w którym nas umieściłeś, ponieważ jestem bardzo zmęczony ciągłym wzdychaniem. 

37 I Pan usłuchał głosu Noego i powiedział do niego: „Po upływie roku będziesz mógł iść dalej.” 

38 I po całym roku zamieszkiwania arki przez Noego wody na ziemi wyschły i Noe zdjął przykrycie arki. 

39 W tym czasie, w dwudziestym siódmym dniu drugiego miesiąca, ziemia była sucha, lecz Noe, jego synowie i ci, którzy z nim byli, nie opuścili arki dopóki nie pozwolił im Pan. 

40 I nadszedł dzień, w którym Pan powiedział im, by wyszli z arki i tak uczynili. 

41 I poszli i wrócili każdy w swoje miejsce, a Noe i jego synowie zamieszkali w miejscu, które wskazał im Pan i do końca swych dni służyli Panu, a Pan błogosławił Noemu i jego synom kiedy opuszczali arkę. 

42 I powiedział do nich: „Bądźcie płodni i zaludniajcie ziemię. Stańcie się silni i wzrastajcie obficie na ziemi i rozmnażajcie się tu.”

Księga Jaszera, rozdział 7

1 Oto imiona synów Noego: Jafet, Cham i Sem. Po powodzi urodziły im się dzieci, ponieważ wzięli oni sobie żony przed powodzią. 

2 Oto synowie Jafeta: Gomer, Magog, Madaj, Jawan, Meszek i Tiras, siedmiu synów. 

3 A synami Gomera byli Aszkanaz, Rifat i Togarma. 

4 A synami Magoga byli Elichanaf i Lubal. 

5 A synami Madaja byli Achon, Zelo, Kazoni i Lot. 

6 A synami Jawana byli Elisza, Tarszisz, Kittim i Dodanim. 

7 A synami Tubala byli Arifi, Kesed i Taari. 

8 A synami Meszeka byli Dedon, Zaron i Szebaszni. 

9 A synami Tirasa byli Benib, Gera, Lupirion i Gilak. Oto synowie Jafeta, według ich pokrewieństwa, a ich liczba w tamtych czasach wnosiła około sześciuset czterdziestu ludzi. 

10 A oto synowie Chama: Kusz, Misraim, Put i Kanaan, czterej synowie. A synami Kusza byli Seba, Chawila, Sabta, Rama i Sabteka. A synami Ramy byli Saba i Dedan. 

11 A synami Misraima byli Lud, Anom i Patros, Kaslot i Kaptor. 

12 A synami Puta byli Gebul, Hadan, Bena i Adan. 

13 A synami Kanaana byli Sydon, Chet, Amori, Gergaszi, Hiwi, Arke, Seni, Arodi, Zimodi i Kamoti. 

14 Oto synowie Chama, według ich pokrewieństwa, a ich liczba w tamtych czasach wynosiła około siedmiuset trzydziestu ludzi. 

15 A oto synowie Sema: Elam, Aszszur, Arpachszad, Lud i Aram, pięciu synów. A synami Elama byli Suszan, Machul i Harmon. 

16 A synami Aszszra byli Mirus i Mokil, A synami Arpachszada byli Szelach, Anar i Aszol. 

17 A synami Luda byli Petor i Bizajon, a synami Arama byli Uz, Chul, Geter i Masz. 

18 Oto synowie Szema według ich pokrewieństwa. A ich liczba wynosiła w tamtych czasach około trzystu ludzi.

19 Oto pokolenia Szema. Szem począł Arpachszada, a Arpachszad począł Szelacha, a Szelach począł Ebera, a Eberowi urodziła się dwójka dzieci, jedno miało na imię Peleg, ponieważ za jego czasów synowie człowieczy byli podzieleni, a w późniejszych czasach podzielona została ziemia. 

20 Drugiemu było na imię Joktan, co oznaczało, że za jego czasów życie synów człowieczych było osłabione i skrócone. 

21 Oto synowie Joktana: Almodad, Szelaf, Hazarmowet, Jerach, Hadurom, Ozel, Dikla, Obal, Abimael, Szeba, Ofir, Hawila i Jobab. Wszyscy oni są synami Joktana. 

22 A Peleg, jego brat, począł Jena, a Jen począł Seruga, a Serug począł Nachora, a Nachor począł Teracha, a Terach miał trzydzieści osiem lat i począł Charana i Nachora. 

23 A Kusz, syn Chama, syna Noego, wziął sobie w tamtych czasach żonę będąc już w podeszłym wieku, a ona urodziła syna i nazwali go Nimrod, mówiąc „W tych czasach synowie człowieczy ponownie zaczęli się buntować i sprzeciwiać Bogu”, a dziecko rosło, a jego ojciec nadzwyczaj go kochał, ponieważ był on synem jego podeszłego wieku. 

24 A ubrania ze skór, które Bóg wykonał dla Adama i jego żony, kiedy zostali wygnani z ogrodu, podarowane zostały Kuszowi. 

25 Ponieważ po śmierci Adama i jego żony ubrania zostały podarowane Henochowi, synowi Jereda, a kiedy Henoch zabrany został do Boga, dał je Metuszelachowi, swojemu synowi. 

26 A po śmierci Metuszelacha wziął je Noe i zabrał do arki i miał je przy sobie dopóki jej nie opuścił. 

27 A kiedy wychodzili z arki, Cham ukradł te ubrania Noemu, swemu ojcu, i zabrał je i ukrył przed swymi braćmi. 

28 I kiedy Cham począł swego pierworodnego Kusza, dał mu w tajemnicy ubrania i Kusz miał je przez wiele dni. 

29 I Kusz również ukrył je przed swymi synami i braćmi, a kiedy Kusz począł Nimroda, dał mu te ubrania poprzez swoją miłość do niego, a Nimrod dorósł i kiedy miał dwadzieścia lat, założył te ubrania na siebie. 

30 I Nimrod stał się silny kiedy założył te ubrania i Bóg dał mu moc i siłę i był on zaiste wielkim myśliwym na ziemi, był wielkim myśliwym w polu i polował na zwierzęta i budował ołtarze i na nich składał Panu ofiary ze zwierząt. 

31 I Nimrod przybierał na sile, powstał spośród swych braci i walczył w bitwach swych braci przeciw wszystkim ich wrogom dookoła. 

32 A Pan oddawał w jego ręce wszystkich wrogów jego braci i Bóg sprzyjał mu od czasu do czasu w jego bitwach i rządził on na ziemi. 

33 Dlatego stało się powszechne w tamtych czasach, że kiedy mężczyzna wysyłał na bitwę tych, których do niej przygotował, mówił do nich: „Jak Bóg uczynił Nimrodowi, który był wielkim myśliwym na ziemi i który odnosił sukcesy w bitwach, które toczyły się przeciwko jego braciom by wyrwać ich z rąk ich wrogów, tak niech Bóg wzmocni i nas i oszczędzi nas dzisiaj.” 

34 A kiedy Nimrod miał czterdzieści lat, toczyła się w tym czasie wojna między jego braćmi a synami Jafeta tak, że byli w mocy swoich wrogów. 

35 I w tym czasie Nimrod wyruszył, zebrał wszystkich synów Kusza i ich rodziny, około czterystu sześćdziesięciu ludzi, a ponadto zaangażował spośród ich przyjaciół i znajomych około osiemdziesięciu ludzi, dał im ich zapłatę i ruszył z nimi na bitwę, a kiedy był w drodze, Nimrod umacniał serca ludzi, którzy z nim poszli. 

36 I mówił do nich: „Nie bójcie się ani nie bądźcie zaniepokojeni, ponieważ wszyscy wrogowie zostaną oddani w nasze ręce i będziecie mogli z nimi uczynić, co chcecie.” 

37 I wszystkich mężczyzn, którzy z nim szli, było około pięciuset i walczyli przeciw swoim wrogom, zniszczyli ich i zawładnęli nimi, a Nimrod w odpowiednich miejscach umieścił nad nimi oficerów. 

38 I wziął niektóre z ich dzieci za zakładników i wszystkie służyły Nimrodowi i jego braciom i Nimrod i wszyscy ludzie, którzy z nim byli, udali się w drogę do domu. 

39 I kiedy Nimrod radośnie wrócił z bitwy po tym, jak podbił swych wrogów, wszyscy jego bracia, razem z tymi, którzy znali go wcześniej, zebrali się by uczynić go królem i umieścili na jego głowie koronę rządzącego. 

40 A on zasiadł ponad swymi poddanymi i ludem, książętami, sędziami i władcami, jak mają to w zwyczaju królowie. 

41 I uczynił Teracha, syna Nachora, księciem swojej gwardii, uczcił go i wzniósł ponad wszystkie książęta. 

42 I podczas gdy rządził zgodnie z pragnieniem swego serca, po tym, jak podbił wszystkich swoich wrogów wokół, ustalił ze swymi doradcami, że wybuduje miasto dla swego pałacu i tak też uczynili. 

43 I znaleźli wielką dolinę po przeciwnej stronie od zachodu i wybudowali mu wielkie i rozległe miasto, a Nimrod nazwał je Szinar, ponieważ Pan gwałtownie wstrząsnął jego wrogami i zniszczył ich. 

44 I Nimrod zamieszkał w Szinar i rządził pewnie i walczył przeciw swym wrogom, podbijał ich i odnosił sukcesy we wszystkich bitwach, a jego królestwo stało się wielkie. 

45 I wszystkie narody i języki słyszały o jego sławie i [ludzie] zbierali się przy nim, kłaniali się do ziemi i przynosili mu dary, a on stał się ich panem i królem. I mieszkali z nim oni w mieście Szinar i Nimrod panował na ziemi ponad wszystkimi synami Noego i wszyscy oni podlegali jego mocy i decyzjom. 

46 I cała ziemia mówiła jednym językiem i słowami jedności, lecz Nimrod nie szedł drogami Pana i był bardziej grzeszny niż wszyscy ludzie przed nim, od czasów powodzi do teraz. 

47 I rzeźbił bożki z drewna i kamienia i kłaniał się im, buntował się przeciw Panu i uczył swych poddanych i ludzi na ziemi swych grzesznych czynów. A Mardon, jego syn, był jeszcze bardziej nikczemny, niż jego ojciec. 

48 I każdy, kto słyszał o czynach Mardona, syna Nimroda, mówił o nim: „Nikczemni rodzą nikczemność” i stało się to powszechnym powiedzeniem pośród ludzi od tamtych czasów po dzisiejsze. 

49 A Terach, syn Nachora, książę ludu Nimroda, był w tamtych czasach wielki w oczach króla i jego poddanych i kochali go król i książęta i wznieśli go bardzo wysoko. 

50 I Terach wziął żonę, a jej imię brzmiało Amtelo, córka Kornebo. I żona Teracha poczęła i urodziła mu w tamtych dniach syna. 

51 Terach miał siedemdziesiąt lat, kiedy go począł i nazwał go Abram, ponieważ w tych dniach wychowywał go król i uczcił go ponad wszystkie swoje książęta, które z nim były.

Księga Jaszera, rozdział 8

1 A w nocy, kiedy urodził się Abram, wszyscy słudzy Teracha i wszyscy mędrcy Nimroda i jego magowie, przyszli i jedli i pili w domu Teracha i tamtej nocy radowali się wraz z nim. 

2 A kiedy wszyscy mędrcy i magowie opuścili dom Teracha, wznieśli tamtej nocy oczy ku niebu, by popatrzeć na gwiazdy i ujrzeli jedną wielką gwiazdę przebiegającą przez niebo ze wschodu, która połknęła cztery gwiazdy z czterech stron niebios. 

3 I wszyscy mędrcy króla i jego magowie byli tym widokiem zdziwieni, a mędrcy rozumieli, tę sytuację i znali jej powagę. 

4 I powiedzieli do siebie: „To tylko zapowiada dziecko, które się urodziło, które urośnie i będzie płodne i będzie się rozmnażać, wejdzie w posiadanie całej ziemi, on i jego dzieci, na zawsze i zabiją wielkich królów i odziedziczą ich ziemie.” 

5 I Mędrcy i magowie poszli tamtej nocy do domu, a rano wszyscy oni wcześnie wstali i zebrali się w umówionym domu. 

6 I rozmawiali i powiedzieli do siebie: „Oto widok, który ujrzeliśmy zeszłej nocy, musi zostać zatajony przed królem, nie może się on o nim dowiedzieć.” 

7 „A jeśli król dowie się o tym zdarzeniu w późniejszych dniach, powie on do nas: Dlaczego zatailiście przede mną tę kwestię? I naszą karą będzie śmierć. Dlatego chodźmy teraz i powiedzmy królowi o widoku, który ujrzeliśmy oraz jego interpretację i wtedy pozostaniemy bez zarzutu.” 

8 I tak uczynili i poszli wszyscy do króla, ukłonili się przed nim do ziemi i powiedzieli: „Niech żyje król, Niech żyje król. 

9 Słyszeliśmy, że Terachowi, synowi Nachora, księcia twojej gwardii urodził się syn i wczorajszej nocy poszliśmy do jego domu, jedliśmy, piliśmy i radowaliśmy się z nim tej nocy. 

10 I kiedy twoi słudzy wyszli z domu Teracha, by iść na noc do swoich domostw, wznieśliśmy oczy ku niebu i zobaczyliśmy wielką gwiazdę biegnącą ze wschodu i ta sama gwiazda biegła z wielką prędkością i połknęła cztery wielkie gwiazdy z czterech stron niebios. 

11 I twoi słudzy byli wielce zdziwieni tym widokiem i wielce przestraszeni, a my dokonaliśmy jego osądu i dzięki naszej mądrości poprawnie zinterpretowaliśmy, że ta rzecz dotyczy dziecka urodzonego Terachowi, które urośnie, Będzie się licznie rozmnażać i stanie się mocne, zabije wszystkich królów na ziemi i odziedziczy ich krainy, on i jego nasienie, na zawsze. 

12 I teraz nasz panie i królu, oto przedstawiliśmy tobie to, co naprawdę zobaczyliśmy, a co dotyczy tego dziecka. 

13 Jeśli wydaje się królowi odpowiednim takie rozwiązanie, niech król da ojcu dziecka odpowiednie wynagrodzenie, a my zabijemy je, zanim dorośnie i zacznie dominować na tych ziemiach, a jego zło powstanie przeciwko nam tak, że my i nasze dzieci przepadniemy przez jego zło.” 

14 A król wysłuchał ich słów i wydały mu się dobre, posłał po Teracha, a Terach przyszedł przed oblicze króla. 

15 I król rzekł do Teracha: „Doszły mnie słuchy, że wczoraj w nocy urodził się syn, a po jego narodzinach na niebiosach zaobserwowano takie zdarzenie.” 

16 Dlatego teraz daj mi to dziecię byśmy mogli je zabić zanim jego zło wyrośnie przeciw nam, a ja dam ci w zamian za niego srebro i złoto w ilości, która wypełni twój dom.” 

17 A Terach odpowiedział królowi: „Mój panie i królu, wysłuchałem twych słów i jako twój sługa wykonam wszystko, czego pragnie król. 

18 Lecz, mój panie i królu, opowiem tobie, co przytrafiło się mi zeszłej nocy i może dasz swojemu słudze radę, a wtedy ja odpowiem na twoje wezwanie, które właśnie wyraziłeś.” A król powiedział: „Mów”. 

19 I Terach powiedział do króla: „Ajon, syn Moreda, przyszedł do mnie wczorajszej nocy mówiąc: 

20 Daj mi wspaniałego i pięknego konia, którego dał ci król, a ja dam tobie srebro i złoto oraz słomę i obrok za jego wartość. A ja powiedziałem do niego: Poczekaj aż spotkam się z królem w sprawie twoich słów, a cokolwiek powie król, to uczynię. 

21 A teraz mój panie i królu, przedstawiłem tobie tę sprawę i podążę za radą, której król udzieli swojemu słudze. 

22 A król wysłuchał słów Teracha i wezbrał w nim gniew i uznał go za głupca. 

23 I król odpowiedział Terachowi: „Czy jesteś tak głupi, ignorancki, czy ubogi w zrozumienie, by zrobić coś takiego, by oddać swego pięknego konia za srebro i złoto, a nawet za słomę i obrok? 

24 Czy masz tak mało srebra i złota, że musisz czynić takie rzeczy, bo nie możesz zdobyć słomy i obroku by nakarmić swego konia? A czym jest dla ciebie srebro i złoto, czy też słoma i obrok, że chcesz oddać tego wspaniałego konia, którego ja tobie podarowałem i który nie ma sobie równego na całej ziemi?” 

25 I wtedy król przestał mówić, a Terach odpowiedział królowi: „Tak król przemówił do swego sługi. 

26 Zaklinam cię, mój panie i królu, dlaczego mówisz do mnie: Oddaj swego syna byśmy mogli go zabić, a ja dam tobie srebro i złoto za jego wartość? Co zrobię ze srebrem i złotem po śmierci mojego syna? Kto będzie po mnie dziedziczył? Na pewno wtedy, po mojej śmierci, srebro i złoto powróci do mojego króla, który mi je dał.” 

27 I kiedy król usłyszał słowa Teracha i porównanie dotyczące króla, które mu przedstawił, wielce go to zasmuciło, rozzłościła go ta rzecz i zapalił się w nim gniew. 

28 A Terach zobaczył, że zapłonął przeciw niemu gniew króla i odpowiedział królowi mówiąc: „Wszystko, co mam, jest w mocy króla, cokolwiek król pragnie zrobić swemu słudze, niech zrobi, zaiste, nawet mój syn jest w mocy króla, bez wartości zamiennej, on i jego dwaj bracia, którzy są starsi od niego.” 

29 A król odpowiedział Terachowi: „Jednak zapłacę ci za twojego młodszego syna.” 

30 A Terach odpowiedział królowi mówiąc: „Zaklinam cię, mój panie i królu, byś pozwolił swemu słudze przemówić i by król wysłuchał słów swego sługi.” I Terach rzekł „Niech król da mi trzy dni bym mógł rozważyć tę sprawę i naradzić się z moją rodziną odnośnie słów króla.” I bardzo naciskał króla, by ten na to przystał. 

31 I król posłuchał Teracha i tak uczynił i dał mu trzy dni, a odszedł sprzed oblicza króla i wrócił do domu, do rodziny, przekazał im wszystkie słowa króla i bardzo się przestraszyli. 

32 A trzeciego dnia król posłał po Teracha, mówiąc: „Przyślij mi swego syna w zamian za wynagrodzenie, tak, jak ci kazałem. A jeśli tego nie uczynisz, poślę i zabiję wszystkich w twoim domu, tak, że nie zostanie ci nawet pies.” 

33 I Terach pospieszył (ponieważ sprawa króla była pilna) i wziął dziecko jednego ze swych sług, które tego samego dnia powiła mu służebnica i Terach zabrał to dziecko do króla i otrzymał za nie wynagrodzenie. 

34 A Pan był w tej kwestii z Terachem, by Nimrod nie przyczynił się do śmierci Abrama, a król wziął dziecko od Teracha i z całej siły rozbił jego głowę o ziemię, ponieważ myślał, że to Abram. I było to od tego dnia przed nim ukrywane i król zapomniał o tym, a była to wola Opatrzności, by nie doszło do śmierci Abrama. 

35 A Terach wziął potajemnie swojego syna Abrama razem z jego matką i opiekunką i ukrył ich w jaskini i co miesiąc przynosił im zapasy. 

36 A Pan był w jaskini z Abramem, a ten rósł i była bram w jaskini dziesięć lat, a król i jego książęta, wieszcze i mędrcy myśleli, że król zabił Abrama.

Księga Jaszera, rozdział 9

1 A Charan, syn Teracha, starszy brat Abrama, wziął w tamtych czasach żonę. 

2 Charan miał trzydzieści dziewięć lat kiedy ją powziął. A żona Charana poczęła i urodziła syna i nazwał go imieniem Lot. 

3 I ponownie poczęła i powiła córkę i nazwała ją imieniem Milka. Po czym ponownie poczęła i powiła córkę i nazwała ją imieniem Saraj. 

4 Charan miał czterdzieści dwa lata, kiedy spłodził Saraj, a było to w dziesiątym roku życia Abrama. I w tamtych dniach Abram, jego matka i opiekunka opuścili jaskinię, kiedy król i jego poddani zapomnieli o sprawie Abrama. 

5 I kiedy Abram wyszedł z jaskini, poszedł do Noego i jego syna Sema i pozostał z nimi, by przyswajać nauki Pana i jego zwyczaje i nikt nie wiedział, gdzie był Abram, a Abram przez długi czas służył Noemu i jego synowi Semowi. 

6 I Abram spędził w domu Noego trzydzieści dziewięć lat i już w wieku trzech lat Abram poznał Pana i szedł ścieżkami Pana aż do śmierci, jak nauczyli go Noe i jego syn Sem. A wszyscy synowie człowieczy w tamtych czasach bardzo sprzeciwiali się Panu, buntowali się przeciw niemu i służyli bożkom, a zapomnieli o Panu, który stworzył ich na ziemi. I każdy z mieszkańców ziemi stworzył sobie w tamtych czasach własnego boga. Bożki z drewna i kamienia, które ani nie mówiły ani nie słyszały ani nie zbawiały, a synowie człowieczy służyli im i stały się one ich bogami. 

7 I król i wszyscy jego słudzy oraz Terach i całe jego gospodarstwo byli wtedy pierwszymi z tych, którzy służyli bożkom z drewna i kamienia.

8 A Terach miał dwunastu bogów wielkich rozmiarów, wykonanych z drewna i kamienia, od dwunastu miesięcy w roku. I co miesiąc służył innemu i co miesiąc przynosił w ofierze mięso i pił ofiarę dla swych bogów. Tak codziennie czynił Terach. 

9 I wszystkie pokolenia były w oczach Pana podłe i każdy człowiek stworzył sobie własnego boga, lecz opuścili Pana, który ich stworzył. 

10 I próżno było szukać w tamtych czasach człowieka, który znałby Pana (ponieważ każdy człowiek służył swojemu bogu), oprócz Noego i jego gospodarstwa, a wszyscy ci, którzy podlegali jego radzie, znali w tych dniach Pana. 

11 A Abram, syn Teracha, przebywał w tych dniach w domu Noego, lecz nikt o tym nie wiedział i Pan był z nim. 

12 I Pan dał Abramowi rozumne serce i wiedział on, że wszystkie czyny tego pokolenia były próżne i że wszystkie ich bożki były próżne i nie zdawały się na nic. 

13 I Abram zobaczył słońce świecące nad ziemią i powiedział do siebie: „Na pewno to słońce, które świeci nad ziemią to Bóg i jemu będę służył.” 

14 I Abram służył tego dnia słońcu i modlił się do niego, a kiedy nadszedł wieczór, słońce zaszło jak zwykle, a Abram powiedział do siebie „Na pewno nie może to być Bóg”. 

15 I Abram dalej mówił do siebie „Kim jest ten, który stworzył niebiosa i ziemię? Kto stworzył wszystko na ziemi? Gdzie on jest?” 

16 I zapadła nad nim noc i podniósł oczy ku zachodowi, północy, południu i wschodowi i zobaczył, że słońce zniknęło znad ziemi i dzień stał się ciemny. 

17 I Abram zobaczył przed sobą gwiazdy i księżyc i powiedział: „Na pewno to jest Bóg, który stworzył całą ziemię, jak również człowieka, a wokół niego są jego sługi, bogowie.” I Abram służył księżycowi i modlił się do niego tej nocy. 

18 A rano, kiedy nastało światło, a słońce świeciło jak zwykle ponad ziemią, Abram zobaczył wszystko, co Pan Bóg stworzył na ziemi. 

19 I powiedział do siebie Abram „Na pewno nie są to bogowie, którzy stworzyli ziemię i całą ludzkość, lecz są to sługi Boga” i Abram pozostał w domu Noego i tam poznawał Pana i jego zwyczaje i służył Panu przez wszystkie dni swojego życia, a całe to pokolenie zapomniało Pana i służyło innym bogom z drewna i kamienia i buntowali się przez wszystkie swoje dni. 

20 A król Nimrod pewnie rządził i cała ziemia była pod jego kontrolą, a cała ziemia mówiła jednym językiem i słowami jedności.