Wydawca: Insignis Kategoria: Poradniki Język: polski

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 289 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Audiobooka posłuchasz na:

tablecie MP3
smartfonie MP3
komputerze MP3
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Posłuchaj fragmentu audiobooka Czas: 7 godz. 59 min Lektor: Joanna Jeżewska

Opis ebooka Jesteś cudem - Regina Brett

Nowa książka autorki bestsellera Bóg nigdy nie mruga

cieszącego się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników na całym świecie

Regina Brett, doświadczona przez los dziennikarka, wie, że szczęście zależy od nas samych. Od naszych wyborów i decyzji, które najczęściej wcale nie są tak trudne, na jakie wyglądają. Każda próba zmiany świata wokół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy rzeczy niemożliwych. Cudów, które są osiągalne dla każdego z nas. Codziennie.

Autorka niezwykłej książki Bóg nigdy nie mruga, którą pokochali czytelnicy na całym świecie, nie stawia przed nami zadania ponad nasze siły. Pisze raz humorystycznie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze z niezachwianą wiarą w człowieka; w dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.

Jesteś cudem to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by coś zmienić. To 50 felietonów, które obudzą w nas natchnienie. Choć każdy z nich jest zupełnie inną historią, zebrane w jednym tomie tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze – małych cudów.

Regina Brett pisze od 1986 roku. Za felietony drukowane na łamach największej gazety w Ohio, „The Plain Dealer”, otrzymała wiele krajowych i stanowych nagród. Była też dwukrotnie nominowana do nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu. Jej ostatnia książka, Bóg nigdy nie mruga, trafiła na listę bestsellerów „New York Timesa”. Regina Brettprowadzi swój własny talk-show oraz stale wspomaga organizacje non profit.

Opinie o ebooku Jesteś cudem - Regina Brett

Cytaty z ebooka Jesteś cudem - Regina Brett

Jest we mnie, jest w tobie”. Bóg jest w każdym z nas, w każdej tragedii i każdym problemie. To my musimy odnaleźć w sobie największą światłość i miłość, by stać się cudem. Właśnie tu i właśnie teraz.
za nim nie ujął, dopóki nie było za późno. Pastor Martin Niemoller wygłosił słynną mowę o tym, dlaczego dobrzy Niemcy nie bronili innych w czasach nazistowskiego reżimu. To ważne przesłanie dla nas wszystkich: Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było. Dlaczego nie reagujemy? Boimy się, że nie mamy racji. Boimy się wyjść przed szereg. Boimy się, że na tym ucierpimy. Ale nasze milczenie skazuje
Gdybyśmy cały czas byli szczęśliwi, przestałoby nas to cieszyć. To tak, jakby lato trwało przez cały rok. Znudziłoby nam się słońce i błękitne niebo, gdybyśmy oglądali je codziennie. Właśnie za to kocham Ohio. Tutejsza pogoda to idealna kombinacja burz z piorunami, zadymek, fal upałów, jesiennych liści i bitew na śnieżki. Nikt nie ma idealnego życia. Ale gdybyśmy mogli wrzucić wszystkie swoje problemy na jedną stertę i zamienić się nią z kimś innym, każdy wybrałby własną. Ja też wybrałabym moją, ze wszystkimi cierpieniami, lękami i chwilami rozpaczy. Za nic bym ich nie oddała. Czy ta kobieta naprawdę wolałaby nie żyć? Żałowała,
Sekret życia to sturlać się po wzgórzu. Obrzucać się z przyjaciółmi świeżo skoszoną trawą. Śpiewać w deszczu. Dostawać pisane odręcznie listy. Wiedzieć, gdzie są wszystkie ptasie gniazda. Nie niszczyć pajęczyn. Zadawać głupie pytania. Pomyśleć życzenie na widok spadającej gwiazdy. Nie chodzić spać w złości. Prosić o pomoc. To delikatne pocałunki. Kubuś Puchatek. Piosenki śpiewane przy ognisku. Otwarty szyberdach. Przejażdżki na wsi. Nowe skarpetki. Huśtawki z opon. Przerwa w szkole. Miseczka płatków z mlekiem przed snem. Fajerwerki. Dobra powieść na szafce nocnej. Kino samochodowe. Modlitwa o pogodę ducha. Ktoś, komu mogę się zwierzyć. Dojrzała, soczysta brzoskwinia. Pluszowy miś z jednym oczkiem. Sekret życia to powiedzieć „Kocham cię” jako pierwszy. Mówić prawdę. Dawać cukierki dzieciom w Halloween. Czytać klasyków. Wkładać zdjęcia w ramki. Zapominać wszystkim długi. Nosić przy sobie aparat fotograficzny. Robić strachy na wróble. Używać słów, które wszyscy rozumieją. Sprawdzać baterie. Nie upierać się przy swoim zdaniu. Przyznawać się do błędów. To długie spacery w lesie. Jazda konno w deszczu. Śnieżne dni. Karaoke. Nowa para butów. Stare zdjęcia. Duże,
przed faktem. Iść na zwolnienie lekarskie. Sekret życia to wiedzieć, że sam spełniasz swoje marzenia. Gdy idziesz za głosem serca. Wierzysz w siebie. Gdy możesz robić to, co chcesz, wtedy, kiedy chcesz. Gdy pamiętasz, kim jesteś i skąd pochodzisz. Sekret życia to żaden sekret. Przenika całe twoje życie. To radość z tego, co już jest. Właśnie tu. Właśnie teraz. Wszędzie wokół ciebie.
Południowej Afryki czy w twojej dzielnicy? Potrzebującym krewnym czy nieznajomym? Po tym, jak oddałam niewłaściwe rękawiczki, mąż zrobił mi wykład o Majmonidesie. Ten wielki średniowieczny żydowski filozof wyliczył osiem poziomów dawania, prowadzących do najwyższej formy dobroczynności. Dawać, ale niechętnie. Dawać z uśmiechem, ale mniej niż powinieneś. Dawać odpowiednio dużo, ale dopiero, kiedy cię poproszą. Dawać, zanim cię poproszą. Dawać, kiedy nie znasz potrzebującego. Dawać anonimowo, żeby potrzebujący nie wiedział, kim jest dobroczyńca. Dawać tak, żeby dobroczyńca i potrzebujący pozostali dla siebie anonimowi. Dawać czas, wykształcenie lub pieniądze, żeby potrzebujący stał się niezależny. Jak mówi stare przysłowie: „Daj człowiekowi wędkę, a będzie miał co jeść przez całe życie”. Może oddanie tych rękawiczek nie było takim
Jeśli chcesz przynieść światu wielką zmianę, wykonuj swoje drobne zadania z większą miłością, większą uwagą, większą pasją. Po prostu pokochaj swoją pracę, swoją rodzinę, swoją okolicę, zadanie, które ci powierzono. Wszystko się może zdarzyć, wystarczy, że wykorzystasz okazje, które stwarza ci los. Zaczynając tam, gdzie jesteś, możesz po prostu wbić do kasy mleko, papierosy i benzynę. Albo uratować komuś
Morał jest taki: traktuj ludzi tak, jak chcą być traktowani. To, co jest ważne dla nas, nie musi być najważniejsze dla tego, komu staramy się pomóc. Nauczyłam się po prostu pytać: W czym mogę ci pomóc?
szczęście to wybór. Czasem wybieram coś innego. Użalam się nad sobą, pogrążam w lęku, złości albo smutku. Kiedy się na tym przyłapię, robię chwilę przerwy i zadaję sobie pytanie: „Czy chcesz być szczęśliwa?”.
Doktor Sonja Lyubomirsky, autorka książki Wybierz szczęście: Naukowe metody budowania życia, jakiego pragniesz , analizuje ludzkie szczęście. Jej badania wykazały, że okoliczności życiowe odpowiadają za dziesięć procent naszego poczucia szczęścia.
Czasem coś, co wydaje ci się bezwartościowe i nieważne, może mieć ogromne znaczenie. Nie możesz uszczęśliwić wszystkich ani rozwiązać każdego problemu. Ale możesz uszczęśliwić jedną osobę, i to wystarczy.
Sekret życia to wiedzieć, że sam spełniasz swoje marzenia. Gdy idziesz za głosem serca. Wierzysz w siebie. Gdy możesz robić to, co chcesz, wtedy, kiedy chcesz. Gdy pamiętasz, kim jesteś i skąd pochodzisz. Sekret życia to żaden sekret. Przenika całe twoje życie. To radość z tego, co już jest. Właśnie tu. Właśnie teraz. Wszędzie wokół ciebie.
Dziś precyzyjnie określam, czego mi potrzeba. Ponieważ nie zawsze wiem, co jest dla mnie najlepsze, zostawiam decyzję Bogu i dodaję: „Ześlij mi to albo coś lepszego”. A potem – i na tym polega największa zmiana w moim przypadku – przez chwilę myślę o tym, że mam całkowite zaufanie do Boga, który mnie kocha.
Odważ się pokochać jako pierwszy. Kochaj ten etap, na którym się teraz znajdujesz: jesteś wciąż w fazie prac. Nieustannie się rozwijasz. Uszanuj plan naszego wielkiego Mistrza. Odkryj projekt własnej duszy. Bądź twórczy. Śmiały. Dziwaczny. Ekstrawagancki. Bądź oryginalny.
Zbyt często do życia budzi nas dopiero jakaś tragedia, zły wynik badań albo mowa pogrzebowa. Nie musisz czekać do Sylwestra, żeby zacząć od nowa. Nie musisz czekać na wynik badania histopatologicznego, żeby zacząć żyć pełnią życia.
Odejść od tego, kto cię rani. Zostać z tym, kto cię kocha. Przebaczyć temu, kto zranił cię najbardziej. Zaakceptować siebie takim, jaki jesteś. Stworzyć to, czego najbardziej się boisz. Być zadowolonym z tego, jak jest. Mieć nadzieję, że najlepsze jeszcze przed tobą.
Zdaje się, że nie masz w tym wielkiej wprawy. Ja w twoim wieku zawsze ćwiczyłam to przez pół godziny dziennie. Nieraz jeszcze przed śniadaniem dochodziłam do sześciu niemożliwości, w które udawało mi się uwierzyć * .
Poświęć sobie pięć minut – zatrzymaj się i poświęć pięć minut na to, żeby uspokoić, skupić i uporządkować myśli. Zanim odbierzesz dzieci po pracy albo pójdziesz po zakupy, posiedź bezczynnie w samochodzie.
Arystoteles dzielił świat na myślenie, czucie i działanie. Zdaniem doktora McKee, żeby dobrze radzić sobie ze stresem, trzeba dokonać zmian w każdej z tych dziedzin. Mój ulubiony cytat z Arystotelesa brzmi: „Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy”.
Nauczyłam się zadawać sobie pytania: „Czy ta myśl to prawda, czy może jakiś wymysł, który mnie przeraża?” „Czy istnieją solidne dowody, że to prawda? Czy trzymanie się tej myśli wzbogaca mnie, czy zubaża?” „Czy myśląc w ten sposób, zwiększam czy zmniejszam swoją szansę na szczęśliwe, radosne życie w wolności?” „Czy myśląc w ten sposób, zbliżam się do radości, której dla siebie pragnę, czy oddalam od niej?”

Fragment ebooka Jesteś cudem - Regina Brett

Tytuł oryginałuBe the miracle. 50 Lessons for Making the Impossible Possible

Copyright © 2012 Regina Brett. All rights reserved.

Grand Central Publishing, Hachette Book Group, 237 Park Avenue, New York, NY 10017 www.HachetteBookGroup.com

Dziękujemy za zgodę na przedrukowanie tekstów.

Felietony, które pierwotnie ukazały się w dzienniku „Plain Dealer”, zostały przedrukowane za zgodą Plain Dealer Publishing Co. Plain Dealer posiada prawa autorskie do felietonów Reginy Brett z lat 2000–2011. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Felietony, które pierwotnie ukazały się w dzienniku „Beacon Journal”, zostały przedrukowane za zgodą Beacon Journal Publishing Co. Inc. Beacon Journal posiada prawa autorskie do felietonów Reginy Brett z lat 1994–2000. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie cytaty z Biblii pochodzą z IV wydania Biblii Tysiąclecia.

Przekład Olga Siara

Redakcja i korekta Dominika Pycińska, Maria Brzozowska, Lidia Kowalczyk

Konwersja Tomasz Brzozowski

Copyright © for this edition Insignis Media, Kraków 2013. Wszelkie prawa zastrzeżone.

ISBN-13: 978-83-63944-25-4

Insignis Media ul. Szlak 77/228–229, 31-153 Kraków telefon/fax +48 12 636 01 90www.insignis.pl, e-mail: biuro@insignis.pl,facebook.com/Wydawnictwo.Insignistwitter.com/insignis_media

Dla Gabrielle,

Wstęp

Codziennie na swojej drodze mijamy cudotwórców. Najczęściej są przebrani za zwykłych ludzi: nauczycieli, fryzjerów, pielęgniarki, sekretarki, kasjerów, taksówkarzy i tym podobnych.

Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy trzęsąc się z nerwów, przystanęłam, żeby zapłacić za parkowanie. Na większości parkingów podjeżdżasz do budki, parkingowy bierze od ciebie pieniądze, wydaje ci resztę i odjeżdżasz. Wasze oczy się nie spotykają i żadne z was nie pamięta później tego spotkania.

Tym razem parkingowy wyprostował się, wysunął głowę z budki i szeroko się do mnie uśmiechnął. Spojrzał mi prosto w oczy, przywitał się, uścisnął mi dłoń i pobłogosławił mnie, zanim odjechałam.

Powiedział, że uwielbia swoją pracę; że jego powołaniem jest błogosławić wszystkich, którzy w drodze przez swój dzień przejeżdżają przez jego parking. W tym, co ja uważałam za zwykłe pobieranie opłaty, on widział swoją życiową misję. Odjechałam uspokojona, z nową energią.

Wszyscy miewamy takie momenty. Zdarzają się w towarzystwie ludzi, którzy wiedzą, że każdy człowiek się liczy, że nie trzeba zarabiać dużo pieniędzy, żeby naprawiać świat, bo wystarczy zacząć od tego, co masz, i po prostu wyolbrzymiać dobro.

Łatwo poczuć się przytłoczonym wszystkimi problemami tego świata. Ileż to razy słyszymy: „Dlaczego ktoś czegoś z tym nie zrobi?”. Czasem te słowa wychodzą z waszych ust. Z moich też. Słyszymy złe wieści i szepczemy: „Teraz może pomóc tylko cud”. A potem czekamy i czekamy, aż ktoś inny stanie się tym cudem.

Czekamy, aż ktoś inny zareaguje. Ale cudem nie jest to, co robią inni. Cudem jest to, co robi każdy z nas. Cudem jest, kiedy zwykli ludzie dokonują czegoś niezwykłego. Nie musisz rozwiązać problemów całego świata, żeby stać się cudem. Wystarczy, że zrobisz coś we własnym domu, biurze, dzielnicy, społeczności.

Od dwudziestu sześciu lat mam zaszczyt być felietonistką gazety „Plain Dealer”, wydawanej w Cleveland, a wcześniej pisałam dla dziennika „Beacon Journal”, który ukazuje się w Akron. Życie mnie rozpieszcza. Zwykli ludzie ze wszystkich środowisk otworzyli przede mną serca i opowiedzieli mi, w jaki sposób udało im się uczynić niemożliwe możliwym. Niektórych z nich poznasz w tej książce, bo część esejów ukazała się oryginalnie w tych dwóch pismach.

Inspiracją do mojej pierwszej książki – Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu – były moje zmagania z chorobą nowotworową. Tamte pięćdziesiąt lekcji napisałam z wdzięczności za to, że mój licznik wskazał pięćdziesiątkę. Trzynaście lat temu, łysa po chemioterapii i osłabiona po naświetlaniach, nie byłam pewna, czy uda mi się zestarzeć. Od tamtej pory poznałam wiele osób, które pokonały raka – nauczyły mnie, żeby zająć się tym, co możliwe, niezależnie od rokowań.

Tamtych pięćdziesiąt lekcji obiegło świat, najpierw w postaci drukowanych felietonów, później e-maili, które ludzie w całej Ameryce i na całym globie przesyłali sobie nawzajem, wreszcie w postaci książki. Cytują je dyrektorzy generalni korporacji, sędziowie i pracownicy socjalni. Przesłano je w setkach newsletterów i przedrukowano w niezliczonych biuletynach kościelnych i lokalnych gazetach. Ludzie noszą tematy moich lekcji w portfelach, przypinają je pinezkami do ścian w pracy i przyczepiają magnesami do lodówek.

Kiedyś usłyszałam, że ludzie czytają, bo chcą wiedzieć, że nie są sami. Mam nadzieję, że w tych nowych felietonach zawarte są osobiste prawdy, które przemawiają do nas wszystkich. Mam nadzieję, że niniejsza książka pomoże wam zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteście, a po jej przeczytaniu zapragniecie być najlepsi, jak potraficie, żeby uczynić niemożliwe możliwym.

Nie wszystko możemy zrobić, a tego, co zrobić możemy, nie możemy zrobić idealnie, ale to nic. Wystarczy, że postawimy pierwszy krok, właśnie tu i właśnie teraz. Wystarczy, że postawimy pierwszy krok, a odmienimy świat.

Pięćdziesiąt lekcji

Lekcja 1 Zacznij tam, gdzie jesteś

Jest takie stare powiedzenie: „Jeśli myślisz, że jesteś za mały, żeby mieć wpływ na świat, to nigdy nie znalazłeś się w namiocie z komarem”.

Zawsze, kiedy to słyszę, aż cierpnie mi skóra na myśl o tym, że przez jednego małego, nieznośnego insekta całą noc nie mogę zasnąć, a potem drapię się przez cały dzień.

Tak naprawdę jesteśmy wystarczająco duzi albo wystarczająco mali, czyli mamy idealne rozmiary, żeby wpływać na świat.

Kiedy pracowałam jako reporterka w Akron w stanie Ohio, redakcja zleciła mi relacjonowanie sprawy dziewczynki porwanej w pewien wrześniowy poniedziałek.

Dziewięcioletnia Jessica Repp wyszła rano z domu, żeby pojeździć na swoim różowym rowerku. Odjechała dwie przecznice, kiedy zatrzymał się przy niej samochód. Kierowca zapytał, czy zna kogoś w tej okolicy. Później wysiadł i otworzył bagażnik, udając, że czegoś szuka. Nagle ściągnął Jessikę z roweru, wrzucił ją do bagażnika i szybko odjechał.

Tata Jessiki zadzwonił do redakcji „Beacon Journal” i błagał nas, żebyśmy napisali o jego zaginionej córce. Było już późno, czasu zostało najwyżej na zanotowanie tych kilku faktów, które mógł nam podać, i opisanie wyglądu dziewczynki. Policja nie potwierdziła jeszcze żadnych informacji o śledztwie, bo sprawa była zbyt świeża. Niewiele wiedzieliśmy na pewno. Nie istniał wtedy jeszcze system natychmiastowego powiadamiania o zaginięciu dziecka ani niezliczone całodobowe kanały informacyjne. Sheryl Harris, jedna z naszych reporterek, została tego dnia dłużej w pracy, żeby wydobyć z ojca wszystkie najdrobniejsze szczegóły. Postarała się, żeby następnego dnia w gazecie ukazało się zdjęcie jego córki. Właściwie zdążyła tylko opisać jasnowłosą dziewczynkę w różowej bluzce.

Minęła doba, a Jessica się nie odnalazła. Wiadomość o jej zaginięciu podawały już wszystkie media. Stałam przed domem Jessiki w tłumie dziennikarzy, czekając na złą wiadomość, która musiała nadejść. Każdy funkcjonariusz organów ścigania powie wam to samo – jeśli dziecko nie odnalazło się w ciągu dwudziestu czterech godzin, to już się nie odnajdzie. Przez dom przewijali się pastorzy, sąsiedzi i parafianie. Już wyglądało to na pogrzeb.

Czy umiecie sobie wyobrazić, co czuje rodzic zaginionego dziecka? Jak to jest – modlić się i przez całą noc nie odchodzić na krok od telefonu w nadziei, że nadejdzie wiadomość o cudzie? Zamiast tego mamę, tatę, siostrę i brata Jessiki obudził dźwięk helikopterów policyjnych, szukających jej ciała. Oficerowie na koniach sprawdzali, czy zwłok nie porzucono na pobliskich polach kukurydzy. W sprawę zaangażował się szeryf i FBI. W okolicy roiło się od policjantów. Funkcjonariusze wzięli nawet łódź, żeby przeszukać okoliczne jeziora. Psom policyjnym dano do powąchania ulubionego misia Jessiki, by podjęły trop zaginionej dziewczynki.

Między domem a zaparkowanym przed nim samochodem szeryfa chodził tam i z powrotem samotny chłopczyk. Jonathan, brat Jessiki, miał trzynaście lat. Ciągle pytał, czy jego siostra już się odnalazła. Miał oczy przekrwione od płaczu i budzenia się co chwilę przez całą noc, żeby sprawdzić, czy może Jessica nie śpi bezpieczna w swoim łóżku.

Stałam na chodniku, obserwując krzątaninę policji wokół mnie i nade mną, i modliłam się za dziewczynkę i jej rodzinę. I wtedy cały dom zadrżał w posadach.

Policja znalazła Jessikę.

Żywą.

Jej mama, siostra, brat i wszyscy pozostali wybiegli na zewnątrz we łzach, dziękując Bogu. Ojciec robił akurat kolejne kopie zdjęć Jessiki, kiedy usłyszał o jej odnalezieniu. Natychmiast zostawił odbitki i puścił się pędem do szpitala.

Ruszyli tam wszyscy dziennikarze. Policjanci, którzy tam byli, jeszcze nie wiedzieli, co dokładnie się wydarzyło. Kiedy zapytali o to dziewczynkę, zaczęła płakać.

Okazało się, że o piątej nad ranem porywacz zabrał ją do sklepu spożywczego sieci Dairy Mart w Barberton. Sprzedawca – czyli człowiek na jednym z najniższych możliwych szczebli kariery – sumiennie wykonywał swoje obowiązki, kiedy do sklepu wszedł mężczyzna z małą dziewczynką, która wyglądała na przerażoną. Chłopak spojrzał na dziewczynkę, a potem na zdjęcie Jessiki Repp obok artykułu, który napisała Sheryl. Rozpoznał dziecko. I zadzwonił na policję.

Ten sprzedawca uratował Jessice życie. Zidentyfikował porywacza, który był klientem jego sklepu. Jakiś czas później pracownik stacji benzynowej wezwał policję, bo zauważył dziwnie zachowującego się mężczyznę. Nagranie ze stacji potwierdziło, że to porywacz. Zatrzymał się, żeby kupić papierosy. Tuż przed jedenastą rano policja rozpoznała jego samochód na parkingu. Obok mężczyzny siedziała mała dziewczynka.

Policjanci powiedzieli, że porywacz był chory psychicznie i nieobliczalny. Ich zdaniem najprawdopodobniej wkrótce wpadłby w panikę i zabił dziewczynkę.

Moja przyjaciółka Sheryl wiele lat później zdobyła Nagrodę Pulitzera – największe wyróżnienie dla dziennikarza – za serię tekstów o stosunkach rasowych. Nawet nie pamięta, że napisała ten krótki artykuł o porwaniu Jessiki Repp. Był zbyt błahy, by wpłynąć na jej karierę. Takie dziennikarstwo nie przynosi nagród, ale moim zdaniem jest jeszcze bardziej satysfakcjonujące. Takie dziennikarstwo ratuje życie.

Najważniejszy artykuł, jaki kiedykolwiek napisała, był prawdopodobnie jednym z najkrótszych. Nie wiem nawet, czy został w ogóle podpisany. Ale pomógł uratować życie dziecka.

Nigdy się nie dowiedziałam, jakie były dalsze losy tamtego pracownika stacji benzynowej albo sprzedawcy ze sklepu spożywczego, który jako pierwszy zgłosił na policję, że widział porywacza z dziewczynką. Często są to anonimowi ludzie, którym nie patrzymy w oczy, kupując litr mleka, paczkę papierosów czy benzynę.

Ale ta historia zmieniła sposób, w jaki postrzegam tych, których mijamy każdego dnia – ludzi pracujących w zawodach, których większość z nas nie chciałaby wykonywać. Nauczyli mnie, że nikt nie jest zbyt mały, żeby wpłynąć na rzeczywistość.

Jeśli chcesz przynieść światu wielką zmianę, wykonuj swoje drobne zadania z większą miłością, większą uwagą, większą pasją. Po prostu pokochaj swoją pracę, swoją rodzinę, swoją okolicę, zadanie, które ci powierzono.

Wszystko się może zdarzyć, wystarczy, że wykorzystasz okazje, które stwarza ci los. Zaczynając tam, gdzie jesteś, możesz po prostu wbić do kasy mleko, papierosy i benzynę. Albo uratować komuś życie.

Lekcja 2 Zajmij się tym, co możliwe

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 3 Nieważne, ile masz na koncie – możesz mieć ogromny wpływ na świat

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 4 Wyolbrzymiaj dobro

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 5 Daj z siebie wszystko i nie zadręczaj się. Może jest jeszcze za wcześnie na ocenę

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 6 Wszyscy robimy to samo. Różnica polega na tym, jak to robimy

Lekcja 7 Każda przeszkoda jest misją od Boga

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 8 Najpierw załóż maskę tlenową sobie, a później martw się o resztę, bo inaczej nie pomożesz nikomu – łącznie ze sobą

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 9 Nie traktuj ludzi tak, jak sam chcesz być traktowany, tylko tak, jak oni chcą być traktowani

Lekcja 10 Jeśli chcesz zobaczyć cud, sam bądź cudem

Lekcja 11 Każdy jest dla kogoś ważny

Lekcja 12 Ujmuj się za innymi, zwłaszcza jeżeli nie mogą ująć się sami za sobą

Lekcja 13 Każdego dnia przychodź na nowo na świat

Lekcja 14 Czasem wystarczy uszczęśliwić jedną osobę

Lekcja 15 Sekret życia to żaden sekret. Przenika całe twoje życie

Lekcja 16 Jeśli nie możesz być opoką, bądź kostką domina

Lekcja 17 Dawaj tak, jakby świat był twoją rodziną, bo nią jest

Lekcja 18 Każdy jest twoim uczniem albo nauczycielem. A większość z ludzi występuje w obu tych rolach

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 19 Módl się tak, jakbyś wierzył w każde słowo

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 20 Przychodź wcześniej

Lekcja 21 Nie bój się marzyć

Lekcja 22 Wsłuchaj się w siebie. Odpowiedzi, których szukasz, znajdziesz we własnym wnętrzu

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 23 Wejdź do gry

Lekcja 24 Bóg nie zawsze powołuje silnych. Czasem musisz być dość słaby, żeby mu służyć

Lekcja 25 Kiedy nie masz nic oprócz wiary, masz wszystko, czego potrzebujesz

Lekcja 26 Bądź dobrym mnichem. Uczyń swoje życie modlitwą

Lekcja 27 Uwierz w obfitość

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 28 Rozbłyśnij swoim światłem, choćby otaczały cię ciemności

Lekcja 29 Pocieszaj chorych. Bądź tym, kto zostanie, gdy wszyscy inni się ulotnią

Lekcja 30 Bogaty Ojciec, który cię kocha, obdarza dostatkiem ciebie i wszystkie swoje dzieci

Lekcja 31 Pomagaj innym w drodze na szczyt

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 32 Bądź oryginalny. Znajdź własną drogę

Lekcja 33 Wykorzystaj potęgę nadziei

Lekcja 34 Uważaj na słowa. Powściągnij język i pióro

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 35 Niczego, co się dzieje, nie odbieraj osobiście. Wszystko odbieraj w sposób duchowy

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 36 Świat potrzebuje usłyszeć od ciebie: „Tak!”

Lekcja 37 Połącz siły z innymi

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 38 Jesteś najważniejszym nauczycielem swojego dziecka

Lekcja 39 To, o czym myślisz, staje się prawdą

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 40 Mierz wyżej

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 41 Spełnij czyjeś marzenie

Lekcja 42 Triage

Lekcja 43 Święty jest ten, kto wie, jak mocno kocha go Bóg

Lekcja 44 Nie poddawaj się, zanim zdarzy się cud

Lekcja 45 Wyciągaj rękę na zgodę jak najszybciej, póki nie jest jeszcze za późno

Lekcja 46 Wycisz się. W chwilach zwątpienia albo wahania zatrzymaj się i zrób miejsce dla Boga

Rozdział dostępny w wersji pełnej.

Lekcja 47 Żeby stać się narzędziem pokoju, musisz mieć otwarte serce

Lekcja 48 Bóg nie pozwoli tchórzom głosić Swej chwały

Lekcja 49 Zostaw po sobie dziedzictwo, którego nie zatrze czas

Lekcja 50 Jeśli się dziś obudziłeś, to Bóg jeszcze z tobą nie skończył

Podziękowania

Żeby napisać książkę, musisz uciszyć wszystkie wewnętrzne głosy, które krzyczą, że nie dam rady, albo szepczą, że nie powinnam, albo że nigdy nie uda mi się skończyć.

Jestem dozgonnie wdzięczna…

…mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy zagłuszyli te wewnętrzne wątpliwości własnymi głosami. Wasze bezgraniczne wsparcie i miłość są mi nieocenioną pomocą.

Mojemu mężowi, Bruce’owi Hennesowi, któremu nie przeszkadza, że musi spać sam, kiedy inspiracja trzyma mnie na nogach do trzeciej nad ranem. Głębia twojej miłości wciąż zapiera mi dech w piersiach.

Mojej córce, Gabrielle, która jest moim pierwszym cudem. Dziękuję za całą miłość i radość, jaką dzielimy każdego dnia.

Moim synom, Benowi, Joemu i Jamesowi, za waszą miłość i światło, i za to, że dzielicie się ze mną swoim doświadczeniem w zakresie komputerów, fotografii i mediów społecznościowych.

Mojemu wnukowi, Asherowi, za to, że jest radością mojego życia, i małemu Boo-ba-loo, który wkrótce pojawi się na świecie.

Wszystkim, którzy kupili i przeczytali moją pierwszą książkę, Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu.

Niezliczonym pisarzom, którzy zaoferowali mi swoje wsparcie, szczególnie doktorowi Michaelowi Roizenowi, Joemu Eszterhasowi, Jeffreyowi Zaslowowi, Dickowi Feaglerowi, Thrity Umrigar, Danowi Chaonowi i Deepakowi Choprze.

Moim kolegom z dziennika „Plain Dealer”, szczególnie Barb Galbincei, Chrisowi Quinnowi, Thomowi Fladungowi, Debrze Adam Simmons, Shirley Stineman, Susan Goldberg oraz Terry’emu Eggerowi, za to, że mogłam napisać swoje najlepsze teksty i podzielić się nimi w tej książce.

Wszystkim tym, którzy pozwolili mi opisać swoje historie w moich felietonach i w tej książce. Nigdy się nie dowiecie, jak ogromny wpływ mieliście na życie innych ludzi.

Moim wspaniałym przyjaciółkom, które mnie inspirują i przypominają mi o tym, co najważniejsze, szczególnie Sheryl Harris, Vicki Prussak i Beth Welch.

Źródłom inspiracji w klasztorze karmelitów, Jezuickim Domu Rekolekcyjnym i w ośrodku The Gathering Place.

Mojej agentce i cudownemu zespołowi w Grand Central Publishing. Dziękuję, że uwierzyliście w obie książki i sięgaliście tak wysoko, że trafiliśmy na szczyt: na listę bestsellerów „New York Timesa”. Wow! Nadal jestem pod ogromnym wrażeniem waszej pracy.

Lindzie Loewenthal, mojej agentce z David Black Literary Agency. Jesteś prawdziwym klejnotem. Dziękuję, że wspierasz mnie swoją mądrością, cierpliwością i entuzjazmem. Miałaś rację. To była następna książka do napisania!

Wydawcy Jamiemu Raabowi – Twój entuzjazm należałoby butelkować i sprzedawać. Redaktorce Karen Murgolo – tylko z tobą proces redakcji może być taki przyjemny.

Carolyn Kurek, za gaszenie dużych i małych pożarów; Matthew Ballastowi, Jennifer Musico i Danie Trombley, za spopularyzowanie książki na całym świecie (nadal dostaję e-maile z Brazylii, Australii i Chin); Philippie White, która pomaga mi bardziej, niż jej się wydaje; Diane Luger, która projektuje przepiękne okładki; Nicole Bond, za sprzedanie książki w osiemnastu krajach; Peggy Boelke, dzięki której książka była dostępna we wszystkich pięćdziesięciu stanach; i wszystkim z działu sprzedaży i marketingu, za rozpowszechnianie mojego przesłania nadziei.

Większym i mniejszym księgarniom i wszystkim bibliotekom w małych miasteczkach takich jak Ravenna w stanie Ohio, w którym się wychowałam. Dziękuję za to, że dzielicie się radością czytania.

I jak zwykle przepełnia mnie bezbrzeżna wdzięczność dla Przyczyny tego wszystkiego, Boga mojej radości.

O Autorce

Regina Brett jest autorką międzynarodowego bestsellera pod tytułem Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu i felietonistką dziennika „Plain Dealer” wydawanego w Cleveland w stanie Ohio. Dwa razy była finalistką Nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu, a jej artykuły zostały wyróżnione wieloma nagrodami, między innymi National Headliner Award za felietony o raku piersi w 1999 i 2009 roku. Brett prowadzi również własną audycję radiową The Regina Brett Show, w której rozmawia ze słuchaczami w stacji WKSU, filią National Public Radio w północno-zachodnim Ohio.

Mieszka w Cleveland w stanie Ohio ze swoim mężem, Brucem.

Jej strona internetowa to www.reginabrett.com.

Bóg nigdy nie mruga

Ta książka jest inna i wcale nie dziwi mnie fakt, że pokochali ją czytelnicy na całym świecie. Sama ją pokochałam.

(LubimyCzytać.pl)

Bóg nigdy nie mruga to książka, która od dziś jest jedną z moich ulubionych lektur. Pokochałam w niej wszystko.

(Merlin.pl)

Nieduży tom to świetna książka dla nałogowych zrozpaczonych, wyzutych i wypalonych. Autorka daje w nim proste, ale celne rady: nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo; to nie twoja sprawa, co myślą o tobie inni; nie czekaj na specjalną okazję, wystarczającą jest dzisiejszy dzień – to tylko niektóre z myśli, którymi Regina dzieli się ze światem.

(cjg.gazeta.pl)

Dostajemy od Brett mapę. Możemy ją obejrzeć i odłożyć. Możemy prześledzić kilka tras. Możemy wreszcie ruszyć w drogę. To jedyna mapa, którą lepiej się czyta przez mgłę łez na rzęsach.

(Biblionetka.pl)

Ta książka pozwala uwierzyć w to, że po każdej burzy wychodzi słońce.

(Matras.pl)