Iluzja Wszystkiego - Joanna Wieczorek - ebook
Opis

Kiedy uświadomimy sobie, że wszystko na świecie jest naszą własną projekcją, jest szansa, że zaczniemy uważniej przyglądać się temu, jak funkcjonujemy w otaczającym nas świecie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 57

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Joanna Ewa Wieczorek

Iluzja Wszystkiego

Świadomy rozwój osobisty

© Joanna Ewa Wieczorek, 2016

„Kiedy uświadomimy sobie, że wszystko na świecie jest naszą własną projekcją, jest szansa, że zaczniemy uważniej przyglądać się temu, jak funkcjonujemy w otaczającym nas świecie”. Książka ta jest poradnikiem — własną wiedzą i doświadczeniem, czymś „żywym”, czym pragnę się dzielić.

Serdeczności!

Joanna

ISBN 978-83-65543-92-9

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i kopiowanie całości lub części publikacji zabronione bez pisemnej zgody autora. Autor nie ponosi odpowiedzialności za interpretacje słów zawartych w książce.

To umysł

zmienia

zło w dobro, umysł czyni szczęśliwych bądź zdesperowanych, bogatych lub biednych. " — Edmund Spenser

Przedmowa

Nazywam się Joanna Wieczorek albo po prostu Joanna — tak będzie chyba najłatwiej.

Nie wiem, czy wiek 39 lat to czas dobry, czy niedobry do napisania książki, ale moje doświadczenie życiowe jest już całkiem spore i chyba to właśnie skłoniło mnie do jej napisania.

Impuls do napisania poradnika pojawił się nagle w upalne lato 2015 r., wśród sosen i brzóz, na tęczowym hamaku, w miejscu dla mnie magicznym. Tam właśnie pojawiła się chęć dzielenia się tym, co dobre, ze wszystkimi, którzy na tę wiedzę są otwarci.

Dla mnie ta książka to „fun” — po prostu dobra zabawa połączona z receptą na radośniejsze życie. A jak będzie dla Ciebie, okaże się zapewne już wkrótce.

Moim życzeniem jest, aby moje własne doświadczenie i zrozumienie przyniosło pożytek jak największej liczbie czujących istot. Zaznaczam, że wskazane jest pogłębianie wiedzy i sprawdzanie, jak działa ona w życiu, ponieważ nie mam wyłączności na prawdę.

Droga, którą wybrałam, daje mnie samej coraz większą radość i wolność.

Moje życie upływa na przekonywaniu się, że rzeczy nie są tak „rzeczywiste”, jak nam się wydaje. Bardzo mnie to inspiruje i pcha do działania.

Moja droga to droga doświadczenia — wędruję, zatrzymuję się i sprawdzam: działa? Nie działa?

To, co w życiu „działa”, staje się dla mnie prawdą, reszta zaś materiałem do pracy nad sobą. Życie to rozwój — czasem ewolucja, a czasem rewolucja! Zawsze jednak to bardzo ciekawy proces.

Gdzieś w środku wiem, że wszystko jest doskonałe samo z siebie.

Jak to mówią: ile ludzi, tyle światów!

Kiedy uświadomimy sobie, że wszystko na świecie jest naszą własną projekcją, jest szansa, że zaczniemy uważniej przyglądać się temu, jak funkcjonujemy w otaczającym nas świecie.

Dlaczego projekcją? Każdy patrzy własnymi oczami, a postrzeganie wynika z własnych doświadczeń i przekonań.

Projektujemy na innych własne wady i zalety, nasze oczekiwania, obawy, lęki i emocje. Projektujemy również wszystko to, co piękne. Nie widzimy niczego więcej prócz swojego własnego umysłu, czyli swoich własnych projekcji.

Zastanów się przez chwilę, jak odbierasz świat, kiedy jesteś zadowolony. A jak go odbierasz, kiedy masz te gorsze dni? Od kogo zależy to, w jaki sposób odbierasz otoczenie? Już wiesz? Wspaniale!

Pragnę z góry uprzedzić, że ta książka jest poradnikiem, w którym koncentruję się na esencji, nie rozpisuję się, nie ubarwiam, ponieważ mój umysł jest raczej konkretny. Skupiam się na istocie rzeczy. Dzielę się pewną informacją, doświadczeniem, ale jest to pigułka.

Podziękowania

Dziękuję mojemu Partnerowi i Przyjacielowi Piotrowi

za to, że jest.

Mojemu Pierworodnemu za to, jaki jest.

Moim Rodzicom za to, że jestem.

Wszystkim Inspirującym Istotom za to, kim jestem.

- Adrianowi i Edytce za wspaniałe zdjęcie na okładkę.

Dziękuję Wydawnictwu Ridero za wsparcie

w wydaniu tej książki.

Z serca dziękuję.

Joanna

Wstęp

Światów tyle, ilu ludzi.

Kiedy to wprost z moich najtrudniejszych doświadczeń życiowych wyszłam na prostą, wskoczyłam na tor zwany rozwojem osobistym i tak oto płynę dalej — raz z prądem, a raz pod prąd. Kłamstwem byłoby, gdybym napisała: „Tak! Zawsze jest tylko CUDownie!”. Nie, nie jest, ponieważ żaden rozwój nie miałby już miejsca. Można z mniejszym lub większym dystansem przeżywać kolejne dni, ale to nie oznacza, że już się z tego wszystkiego nie uczymy.

Kiedy zaczynamy rozumieć, że świat zewnętrzny to „nasz własny film”, okazuje się, iż z coraz to większym, zdrowym dystansem wchodzimy w każdy nowy dzień, będący niczym własna firma, jako Dyrektor generalny. Oj, przepraszam — Dyrektor Generalny!

Co to oznacza? Oznacza to, że mogę zdecydować, czy dalej siedzę w swojej pozornie bezpiecznej bańce mydlanej (czytaj: własne życie), czy raczej zdecyduję się poszerzyć jej granice w sposób, który jeszcze jest dla mnie bezpieczny… Dlaczego bezpieczny? Ponieważ zazwyczaj dobrze jest się tak poruszać, wychodząc poza własną strefę komfortu. Zazwyczaj -ponieważ część ludzi po prostu wchodzi w sytuacje i już! Dla każdego coś innego/dobrego.

A może lepiej zabrzmi „strefa rozwoju”? To tak zostawmy.

Z moich doświadczeń w pracy z ludźmi wynika jedno: ludzie dużo chcą od życia, ale często brakuje im inicjatywy i odwagi.

Co tutaj powinno się wydarzyć najpierw? Wizja tego, co chcemy osiągnąć w każdym aspekcie życia. Bez wizji można wciąż kręcić się w kółko i tak doczekać (albo i nie) starości bez satysfakcji — starości i frustracji… Smutne, prawda?

Często przeżywamy życie, odbijając się od tej bańki, raz z jednej strony, raz z drugiej… i nic się nie wydarza — ZNÓW NIE DZIAŁA?! Wyszło jak zawsze! Jak żyć…

Pewnie, że nie działa… Przecież poruszamy się wciąż w tym samym obszarze!

Stare, sprawdzone, mimo że do d… Ale moje i takie bezpieczne! To tak zwany status quo — wygoda po naszemu! Znane?

Ponarzekam sobie dalej na finanse, rząd, partnera… A i na rodziców ponarzekam — to przecież ich wina! (czy aby na pewno?)

Wiecie, po czym od razu widać, że nie przejęliśmy odpowiedzialności za własne życie? Po tym, że za wszystko, co nam się przytrafia, obwiniamy wszystkich innych.

Kiedy bierzemy odpowiedzialność, zaczyna się dziać. Zaczynamy kreować swoje własne życie i doświadczamy je takim, jakim chcemy.

Świadomie rozciągamy naszą bańkę i robimy to tak długo, aż znajdziemy się poza nią. A odczujemy to jako „świeże powietrze”- przestrzeń, lekkość i radość. Odczujemy, że tu i teraz wszystko jest możliwe.

Tutaj, w strefie rozwoju, znajdują się ludzie najbardziej szczęśliwi. Zdrowemu rozsądkowi i samorozwojowi mówimy- Taaak -)

Wszystko zawsze jest potencjałem nieograniczonych możliwości — zdecyduj, po co chcesz sięgnąć. Zdecyduj, ponieważ świat to nic innego jak twoje decyzje i wybory.

Wszystkie „skarby” są tuż obok, o krok lub dwa od granicy naszej strefy komfortu/rozwoju.

To, co staram się przekazać tym, którzy są szczerze zainteresowani Zmianą, to fakt, że każda zmiana zaczyna się w głowie. Zmiana zaczyna się od Decyzji. Zmiana może powstać tylko w chwili obecnej. A za tym wszystkim powinno iść działanie — nowa jakość. Po czym poznamy, że nasza decyzja została podjęta? Po tym, że zaraz za nią pójdzie działanie. Jest to możliwe, ponieważ decyzja to nasz kompas życiowy. Kiedy dotkniesz własnych głębokich wartości, pójdą za tym działania.

Szczęście jest decyzją. Zdecyduj, jeśli chcesz.

Rozdział 1. Rzeczywistość

Rzeczywistość — jaka jest, każdy widzi.

Po wielu latach zgłębiania wiedzy, czytania książek oraz szkoleń z zakresu szeroko pojętego rozwoju coraz bardziej dostrzegam sens idei, że tworzymy — każdy z osobna — swoją własną rzeczywistość. Tworzymy rzeczywistość na podstawie własnych doświadczeń i przekonań.

Nasze