39,99 zł
Szefowa, która ciągle cię krytykuje.
Współpracownik, który podkopuje twój autorytet.
Rodzic, który cię kontroluje.
Przyjaciel, który uważa się za lepszego od ciebie.
W twojej głowie zamieszkał intruz. To osoba, o której nie możesz przestać myśleć. Odtwarzasz przed snem wszystko, co zrobiła i powiedziała. Dosłownie zatruwa ci życie. A najgorsze jest to, że nie potrafisz wyrzucić jej ze swojej głowy.
Nie możesz i nie musisz tak funkcjonować.
Poznaj 7 prostych technik, dzięki którym uwolnisz swój umysł od tej osoby i odzyskasz przestrzeń mentalną. Michihito Sugawara opracował ten unikalny program na podstawie badań naukowych i dzięki wieloletniemu doświadczeniu w pracy neurochirurga. Gdy wprowadzisz do swojego życia te techniki, odbudujesz pewność siebie, przestaniesz zamartwiać się opinią innych i skupisz się na własnych celach.
Twój umysł należy do ciebie. Tej cennej przestrzeni nie musi zajmować ktoś inny.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 110
Data ważności licencji: 4/15/2033
Nie grzej dla wroga pieca aż tak mocno,Że cię samego osmali.
William Szekspir, Król Henryk Ósmy (tłum. Zofia Siwicka)
Wyobraź sobie, że jest ktoś, za kim nie przepadasz albo kogo wręcz nie znosisz. Ta osoba nieustannie okupuje twoje myśli – nie tylko gdy przebywa obok ciebie, ale też gdy jesteście od siebie daleko, a nawet gdy próbujesz zasnąć.
W takiej sytuacji chcesz się jej jakoś pozbyć. Przypominasz sobie wszystkie jej wady, myślisz o tym, jak jej umniejszyć, próbujesz przekonać ludzi wokół, by się przeciwko niej zmówili. I wtedy nagle w twojej głowie pojawia się obawa:
„Zaraz, czy ja jestem złym człowiekiem?”
Ciągłe krążenie myślami wokół tej osoby sprawi, że w końcu znienawidzisz samego siebie. Jeżeli choć raz poczułeś się do tego stopnia nieszczęśliwy, to lepiej, żebyś trzymał się od tej osoby jak najdalej, niezależnie od tego, czy jest nią twój rodzic, mąż, twoja żona, twój przyjaciel, przełożony, mentor czy młodszy kolega z pracy.
Jestem zdania, że nie ma potrzeby angażować się w taką relację tak mocno, żeby płacić za to wyczerpaniem emocjonalnym.
Ale łatwo powiedzieć. W końcu nie zawsze możemy zachować fizyczny dystans między nami a osobą z naszego otoczenia.
Myślę, że w takim razie dobrze by było pozbyć się tej osoby z głowy, gdy nie ma jej w pobliżu. Traktuj ją po prostu tak, jakby jej nie było.
Jeśli zrozumiesz, jak działa twój mózg, będzie to możliwe.
はじめに
脳は「嫌いな人」を「重要な人」と判断する
Mózg rozpoznaje tych, których nie lubisz, jako osoby ważne
Niektórzy pacjenci mojej kliniki zwierzają mi się w gabinecie: „Panie doktorze, od samego myślenia o »tej osobie« czuję się okropnie”.
Jako neurochirurg zajmuję się przypadkami takimi jak migrena, zawroty głowy, bezsenność czy kłopoty z pamięcią, ale w wielu sytuacjach badania nie wykazują żadnych nieprawidłowości neurologicznych.
W trakcie konsultacji pacjenci często opowiadają mi o następujących problemach w życiu prywatnym:
„Miałam szefa, którego szczerze nie cierpiałam, i bardzo się ucieszyłam, kiedy wreszcie przeniesiono mnie do innego działu w firmie. Jednak kilka miesięcy potem ten szef został przeniesiony do tego samego działu, zupełnie jak ja wcześniej. Mam tego dość, bardzo mnie to dobija…”
„Mieszkam w domku jednorodzinnym. W weekendy z podwórka sąsiadów w naszą stronę leci dym – sąsiad uwielbia grillować i co weekend sprasza gości na wspólne biesiadowanie… Przeszkadza mi też to, że gałęzie z drzew na jego posesji przechodzą do naszego ogrodu. Boję się jednak, że gdybym powiedziała o tym sąsiadowi, bardzo by się obraził”.
Wśród pacjentów, którzy zgłaszają się do mojej kliniki z objawami takimi jak migrena, zawroty głowy czy bezsenność, zaskakująco wielu swój kiepski stan zdrowia zawdzięcza temu, że za dużo myśli właśnie o „tej osobie”. Co prawda w trakcie badań nie jesteśmy w stanie wykryć żadnych nieprawidłowości, ale objawy są jak najbardziej realne.
My, neurochirurdzy, często stykamy się z takimi przypadkami.
Na przykład pewna pani po czterdziestce opowiedziała mi o tym, jak myśląc o szefie, który został przeniesiony do jej nowego działu w firmie, dostawała silnego bólu głowy:
„Bardzo lubię swoją pracę, ale kiedy od rana widzę tę jego twarz, przez cały dzień jestem spięta. Dostaję reprymendę za choćby najbłahszy błąd. Nawet gdy zrobię głupią literówkę w mailu, szef wywołuje mnie na spotkaniach w pracy i robi mi wyrzuty. Panie doktorze, ostatnio doszło do tego, że gdy nastaje niedzielny wieczór, sama myśl o tym, że w poniedziałek znów spotkam mojego szefa, przyprawia mnie o mdłości”.
Inny mój pacjent, pracownik biurowy niemający więcej niż trzydzieści pięć lat, skarżył się:
„Wystarczy, że idąc do pracy rano, przypomnę sobie twarz mojego młodszego współpracownika, i czuję w głowie pulsujący ból. Pracujemy w tym samym zespole, ale on zawsze zrzuca winę za swoje porażki na innych. Pomyślałem, że muszę coś z tym zrobić, w końcu jestem odpowiedzialny za jego przeszkolenie, ale on w ogóle nie słucha moich rad. Zamiast tego obgaduje mnie za plecami, twierdząc, że moje wytyczne tylko przeszkadzają mu w pracy albo że chociaż jestem jego przełożonym, tak naprawdę nic nie umiem. Ludzie z innych działów na naszym piętrze mówią mi czasem, że znowu naopowiadał na mój temat nieprzyjemnych rzeczy”.
A jego opowieść na tym się nie kończy.
„Ostatnio pomyślałem sobie, że on może po prostu jest jeszcze młody, ale atmosfera w zespole zaczęła się coraz bardziej psuć… Teraz waham się nawet, czy wydawać polecenia innym współpracownikom. Nie znoszę jeździć razem z nim windą każdego ranka, zacząłem więc przychodzić do pracy pół godziny wcześniej. Panie doktorze, czy przyczyną mojego bólu głowy jest po prostu stres? Nie pomagają mi leki, które zażywam…”
Niemało jest również sytuacji, w których źródłem stresu są relacje rodzinne. Pewna dwudziestoośmioletnia kobieta miała problemy w kontaktach z matką:
„Moja mama przychodzi do nas dwa razy w tygodniu i narzeka na to, jak zajmuję się domem i dziećmi. Mówi, że źle je wychowuję, że za jej czasów robiło się to inaczej. Czuję, jak skacze mi ciśnienie, gdy tylko usłyszę dzwonek do drzwi. Mój mąż radzi, żebym po prostu nie zwracała na to uwagi, ale w końcu to moja mama i nie mogę jej tak ignorować. Ostatnio poczułam się tak sfrustrowana, że rozpłakałam się przy dzieciach”.
Inny pacjent, czterdziestodwuletni mężczyzna, czuł, że po dziesięciu latach małżeństwa jego relacja z żoną utknęła w martwym punkcie:
„Cokolwiek bym powiedział, żona patrzy na mnie z dezaprobatą i stwierdza, że martwi się o nasze utrzymanie, bo zarabiam zbyt mało, że inni mężowie dają z siebie więcej; powtarza to jak mantrę. Nie znoszę wracać do domu, ale przecież nie mam innego wyjścia. To napięcie, które czuję, przekraczając próg, jest nie do wytrzymania…”
To prawda, że w życiu każdego z nas jest ktoś, z kim chcemy mieć jak najmniej wspólnego. Szef, który się nad tobą pastwi, pyskaty podwładny, irytujący kolega z pracy, wiecznie niezadowoleni teściowie, krytyczny rodzic, małżonek, który cię nie rozumie. Cierpienie wywołane relacjami z tymi ludźmi na pewno wypełnia zbyt wiele naszego życia.
Zanim się zorientujesz, ta jedna konkretna osoba zadomowi się już w twoim umyśle i przejmie nad nim kontrolę.
„Chcę uciec od »tej osoby« jak najdalej, ale nie potrafię”.
We współczesnym świecie bardzo trudno podjąć decyzję o zupełnym odcięciu się od kogoś, kogo się nie znosi.
Rzucenie pracy, poszukanie nowej, przeprowadzka czy rozwód – to oczywiście mogą być pewne rozwiązania. Często słyszy się porady w stylu: „Jeśli jest ci trudno, lepiej unikaj »tej osoby«”. Jednak w rzeczywistości niełatwo podejmować tak poważną decyzję za każdym razem, gdy relacje z kimś zaczynają nas przytłaczać. Jest to jeszcze trudniejsze, jeżeli „ta osoba” to twój krewny.
Co więc powinieneś zrobić?
Zazwyczaj trudno na zawołanie pozbyć się „tej osoby” fizycznie.
Wystarczy więc, że wymażesz ją ze swojej głowy.
Wymazanie „tej osoby” z głowy faktycznie jest możliwe dzięki podejściu czerpiącemu z neuronauki.
„Naprawdę da się zrobić coś takiego?”
Tak, jak najbardziej. Ściślej mówiąc, mam na myśli ograniczenie do minimum wpływu, jaki obecność „tej osoby” wywiera na twój umysł. Kluczem do tego jest część mózgu, którą nazywamy ciałem migdałowatym.
Jako neurochirurg badam ludzki mózg od ponad trzydziestu lat. Bywa, że bezpośrednio dotykam go w trakcie operacji, a czasami obserwuję jego stan, używając najnowocześniejszego sprzętu do diagnostyki obrazowej. W tym wszystkim najciekawsze jest działanie wspomnianego ciała migdałowatego.
Ciało migdałowate, nazywane też „centrum kontroli emocji”, odgrywa kluczową rolę w przetwarzaniu uczuć takich jak strach, niepokój czy gniew. Wszystkie dolegliwości pacjentów, które wymieniłem wcześniej – bóle głowy, brzucha, bezsenność, mdłości – spowodowane są tym, że rozpoznaje ono „tę osobę” jako zagrożenie i reaguje na nią mocniej niż to konieczne.
Innymi słowy, powodem, dla którego na samą myśl o „tej osobie” zaczynasz czuć się źle, jest zwiększona aktywność ciała migdałowatego, które chce cię „chronić”. Paradoksalnie można powiedzieć, że sygnały ostrzegawcze, które ci wysyła, sprawiają, że cierpisz.
Mam jednak dobre wieści.
Twój mózg ma również niesamowitą funkcję tłumienia nadmiernych reakcji ciała migdałowatego – jednak czekanie, aż ta funkcja zadziała sama z siebie, nie przyniesie wystarczających efektów. Trzeba jej użyć świadomie i znając naukowe fakty.
Wiem to aż za dobrze z własnego doświadczenia.
Dalsza część w wersji pełnej
Tytuł oryginału: あの人を、脳から消す技術
ANOHITOWO, NOKARAKESUGIJUTSU
Copyright © Michihito Sugawara, 2025
Polish translation rights arranged with SUNMARKPUBLISHING, INC.
through Japan UNI Agency, Inc., Tokyo, Vicki Satlow of The Agency, srl., Milano, and Booklab AM Łapińska Sp.k., Warsaw
Copyright © for the translation by Małgorzata Samela
Copyright © for the Polish edition by SIW Znak sp. z o.o., 2026
Ilustracje
Toya Hata
Projekt typograficzny i adaptacja okładki
Karolina Korbut | Mimoza
Wydawczyni
Olga Orzeł-Wargskog
Redaktorka prowadząca
Wiktoria Wermińska
Opieka redakcyjna
Sabina Wojtasiak
Opracowanie tekstu i przygotowanie do druku
Anna Poinc-Chrabąszcz | Chat Blanc
Opieka produkcyjna
Karolina Korbut, Dawid Kwoka
Opieka promocyjna
Marta Greczka
ISBN 978-83-8427-395-1
Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl
Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków
Dział sprzedaży: tel. 12 61 99 569, e-mail: [email protected]
Wydanie I, Kraków 2026
Na zlecenie Woblink
woblink.com
plik przygotował Jan Żaborowski
Okładka
Karta tytułowa
Spis treści
Kilka słów na sam początek
Wstęp. Mózg rozpoznaje tych, których nie lubisz, jako osoby ważne
Pacjenci cierpiący przez „tę osobę”
Chcę odejść, ale nie potrafię
Ciało migdałowate traktuje „tę osobę” jako zagrożenie
Karta redakcyjna
Okładka
Strona tytułowa
Dedykacja
Spis treści
Meritum publikacji
Strona redakcyjna
