Tajemnica nieśmiertelności - Olga Cyrek - ebook

Tajemnica nieśmiertelności ebook

Olga Cyrek

0,0

Opis

Olga Cyrek – doktor nauk humanistycznych w zakresie historii, absolwentka studiów magisterskich i doktoranckich na Wydziale Socjologiczno-Historycznym Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ukończyła także studia pedagogiczne i logopedyczne na Uniwersytecie Rzeszowskim.
Autorka licznych artykułów naukowych opublikowanych w punktowanych wydawnictwach uznawanych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. Jej zainteresowania badawcze koncentrują się na duchowości, psychologii czasu, koncepcjach wieczności w źródłach starożytnych i wczesnośredniowiecznych, a także na tematyce związanej z monastycyzmem, ascetyką, sztuką i ikonografią.
W 2024 roku wydała książkę pt. Między czasem a wiecznością. Obiektywność i subiektywność czasu w kontekście istnienia Boga (Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2024). Wykaz publikacji autorki dostępny jest w bazie OPI Ludzie Nauki.

Gdzie kończy się życie, a zaczyna wieczność?
Ta książka zabiera czytelnika w podróż przez obszary fizyki kwantowej, medycyny i duchowości, mierząc się z jedną z największych tajemnic ludzkości — śmiercią.
Czy można ją przekroczyć, zrozumieć, a może spojrzeć na nią jako na część większego porządku istnienia?
To opowieść o świadomości, granicach ludzkiego poznania oraz o poszukiwaniu równowagi między ciałem, umysłem i duchem.

 
 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 304

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ilustracja przedstawia sylwetkę człowieka oplecioną spiralą DNA, otoczoną energetycznymi, kosmicznymi wzorami. Na okładce widnieją napisy: ‘Świat My Energi’, ‘Olga Cyrek’, ‘Tajemnica nieśmiertelności’.

Copyright by dr Olga Cyrek i Wydawnictwo Świat w Eterze

Wszelkie prawa zastrzeżone

Warszawa 2026

Opracowanie redakcyjne i korekta:

dr Katarzyna Wróbel

Projekt okładki:

Helena Smoczny, Beata Lewkowicz

Skład i przygotowanie do druku:

Adrian Szatkowski zecernia.net

Druk i oprawa:

Sowa sp. z o.o.

ul. Raszyńska 13, 05-500 Piaseczno

www.sowadruk.pl

ISBN 978-83-967513-4-8

Wydanie pierwsze

Spis treści

Nieśmiertelność w metafizyce i medycynie

Nieśmiertelność kwantowa. Teoria wieloświata (multiwersum)

Wszechświat jako symulacja – projekcja holograficzna

Wszechświat jako jeden byt – Nadświadomość. Panpsychizm

Wielowymiarowy Wszechświat

Teoria biocentryzmu

Idea życia i śmierci w biocentryzmie

Nieśmiertelność świadomości

Nieistnienie śmierci. Życie po śmierci

Nieśmiertelność duszy w myśli starożytnej

Dowody na nieśmiertelność duszy według Platona

Nieśmiertelność duszy w Enneadach Plotyna

Nieśmiertelność w hinduizmie

Biologiczna nieśmiertelność – rzeczywistość czy marzenie?

Długowieczność. Życie zgodne z rytmem Wszechświata. „Kanon medycyny wewnętrznej Żółtego Cesarza”

Bibliografia

Punkty orientacyjne

Okładka

Nieśmiertelność w metafizyce i medycynie

Nieśmiertelność fascynowała ludzkość od czasów najdawniejszych, właściwie od samego początku powstania rodzaju ludzkiego. Na pewnym etapie rozwoju świadomości jaźń człowieka, manifestując się poprzez działanie umysłu i aktywność ciała, zadaje kluczowe pytania na temat sensu istnienia, jego domniemanego początku czy też końca. Liczni filozofowie, zarówno starożytnego Wschodu, jak i Zachodu, snuli rozważania na temat nieśmiertelności duszy i jej wcielania się w ciało.

Na samym wstępie należy wyjaśnić, czym owa nieśmiertelność jest i jak ją zdefiniować. Nieśmiertelność jest nie tyle cechą przypisaną czemuś, ile jakimś istotowym przymiotem sprawiającym, że byt1, który ten przymiot ma, nie ulega śmierci, to znaczy, że nie może zostać unicestwiony. Przykładowo Byt Absolutny2 nie podlega prawu śmierci i określa się go bytem nieśmiertelnym. Oczywiście jest to nieco nieprecyzyjne określenie, bo Stwórca3, którego nazywamy Bogiem, sam w sobie jest nieśmiertelnością, nie posiada On żadnych atrybutów4 jako dodanych do siebie przymiotów, lecz sam jest sumą wszystkich atrybutów i ich dawcą wobec stworzeń, które uzyskują te przymioty jako dodane do siebie, a nie jako stanowiące ich właściwą istotę. Można stwierdzić, że nieśmiertelne są istoty duchowe (intelektybilne), które znajdują się w wymiarze niematerialnym. Nieśmiertelne są dusze ludzkie oraz dusze innych świadomych istot żyjących w różnych wymiarach czy systemach planetarnych. Stwórca jest dawcą życia, życiem samym w sobie, więc nie jest śmiertelny, bo życie samo w sobie nie może nie istnieć. Bóg ożywia stworzenia, czyli daje im tchnienie (duszę). Dusza to życie pochodzące od samego Boga, więc w swej istocie jest nieśmiertelna i nie ginie. Wszystkie dusze (świadomości) istnieją wiecznie i są częścią jednego Absolutu.

Można również założyć, że umysł5, intelekt6 też są nieśmiertelne. Trudno określić, czym jest umysł. Z jednej strony uznaje się, że ludzki umysł stanowi wypadkową działania duszy na ciało i pozostaje uzależniony od procesów fizjologicznych zachodzących w mózgu, lecz z drugiej strony można uznać, że jest czymś pozaczasowym, inteligencja sama w sobie jest pewną wewnętrzną logiką rozwoju organizmów i w ogóle życia. Ta wewnętrzna rozumność7 istniejąca w strukturze rzeczywistości jest czymś nieśmiertelnym, istniejącym od zawsze.

Na temat nieśmiertelności duszy często wypowiadali się filozofowie starożytnej Grecji. Już w wierzeniach orfickich (ich największa popularność przypadła na VII i VI w. p.n.e.)8 zakładano, że istnieje w człowieku element nieśmiertelny9, który zwano boską cząstką. Podkreślono dualizm człowieka, składającego się z ciała i duszy10. Zakładano, że dusza pochodzi z kosmosu i do niego wraca, ciało zaś stanowi dla duszy swoiste więzienie, w którym musi pokutować ona za swe winy11.

Filozofowie często za nieśmiertelny uznawali umysł, intelekt, czyli aspekt rozumny duszy. Istniał też pogląd zakładający nieśmiertelność nieosobową, czyli nieosobistą, lecz powszechną. W takim ujęciu wszystkie dusze (świadomości) jako całość są nieśmiertelnym jestestwem. Jednak nieśmiertelność nie dotyczyłaby w tym ujęciu jednostki, czyli konkretnej indywidualności.

Platon poszedł w swych poglądach o wiele dalej niż orfizm i sokratyzm, oczywiście potwierdzając, że dusza jest nieśmiertelna12. Dusza poznaje substancje wieczne i niezmienne, co oznacza, że musi mieć też taką samą naturę jak te nieśmiertelne aspekty bytu, zwane ideami13. Jako niezniszczalne są one spokrewnione z duszą, która też nie ulega zniszczeniu14.

Dusza ma możliwość sprawowania kontroli nad strukturą cielesną, a takie zarządzanie jest domeną boskości, która stanowi element nieśmiertelny. Istotą duszy jest życie, jest ona sama czymś ożywiającym, więc tym samym nie ulega śmierci. Dusza jest zasadą ruchu. To dowód jej nieśmiertelności, bo sama zasada ruchu nigdy nie może zaginąć. Platon w niektórych traktatach stwierdza, że dusze nie posiadają początku, co oznaczałoby, że nie są zrodzone i istnieją od zawsze. Z drugiej strony filozof uważa, że dusze stworzone zostały przez Demiurga.

Według Platona prawdziwą nieśmiertelną wiedzę osiąga się po śmierci ciała. To nie zmysły, ale czysta dusza jest w stanie poznawać prawdę. Dusza sama w sobie posiada całą wiedzę przedurodzeniową, natomiast w życiu ziemskim jedynie przypomina sobie to, co już od zawsze wie. To doświadczenie jest określane mianem anamnezy, czyli przypominania sobie idei15. Idee zaś są wieczne i niezmienne, tworzą najwyższą rzeczywistość, posiadając element niejako boski16. Dowodem na nieśmiertelność duszy jest właśnie to, że posiada ona zdolność przypominania sobie odwiecznej wiedzy, którą w sobie posiada.

Mędrcy Wschodu, zwłaszcza w starożytnych Chinach, wypowiadali się na temat zachowania nieśmiertelności ciała. Legendy bowiem przekazywały, że w zamierzchłych czasach istnieli tzw. nieśmiertelni, którzy byli w stanie przekraczać uwarunkowania czasu i przestrzeni. Okazuje się, że nie tylko dusza, której istota znajduje się poza czasem i materią, która nie ma swego początku ani końca, jest nienarodzona i nigdy nieumierająca, posiada ontologicznie przypisaną sobie nieśmiertelność. Ową nieśmiertelność mogło też posiadać ciało fizyczne w określonym wymiarze czy też w innej topologii czasowej. Można jednak zadać pytanie, czy owo nieśmiertelne ciało rzeczywiście posiadało strukturę materialną naszego wymiaru. Czy też było to ciało „duchowe”, a może „niematerialne” lub też posiadające „materię” innego wymiaru? Czy dusza w ogóle może żyć bez formy, w którą się wciela, i czy koniecznie musi to być forma materialna? Czy dusza może posługiwać się też różnymi innymi formami z innego wymiaru, gdzie może manifestować swoją naturę poprzez używanie określonych władz poznawczych?

W Kanonie medycyny wewnętrznej Żółtego Cesarza17 jest mowa o tym, że dawniej znano ludzi, których określano mianem „nieśmiertelnych”18. Nie wiadomo, na czym owa nieśmiertelność miałaby polegać, czy owi ludzie byli narodzonymi z krwi i kości istotami ludzkimi, co by oznaczało, że mieli swój początek w czasie. Czy ci ludzie nigdy nie umarli, czy też może ich śmierć pozostawała tajemnicą? Czy owa śmierć była jedynie przejściem do innego wymiaru z ciałem cielesnym albo też mogła oznaczać pewną dematerializację ciała fizycznego lub też jego przemianę, która zapewniała przejście do innego wymiaru? Wiadomo jednak, że ludzie określani jako nieśmiertelni znali tajemnice Wszechświata, czyli prawa rządzące całym uniwersum. Znajomość tych praw pozwalała partycypować w wieczności, która jest pewnym posiadaniem wiedzy całej naraz. Uniwersalne prawo Wszechświata – Logos gwarantuje udział w wieczności samego Stwórcy. Zgodnie z koncepcją starożytnych Chińczyków zasady Wszechświata opierają się na podstawowych zasadach yin i yang19, które warunkują wszystkie przemiany zachodzące w świecie i są gwarancją rozwoju oraz samorealizacji rzeczywistości, która sama wewnętrznie się rozradza, posiadając wszczepiony program samoregulujący jej rozwój oraz zwiększający optymalizację organizacji różnych struktur, układów, narodzin, rozrostu i obumierania wszystkich stworzeń. Dostęp do pradawnej wiedzy i uniwersalnych praw stanowi gwarancję utrzymania pełni życia. Ten, kto partycypuje w rozumności Boga, uczestniczy w Życiu. Logos to Prawda, Droga i Życie, czyli to, co określić można jako Tao – Droga20, przejście, arche21, prazasada, potencjał wszechrzeczy i sposób manifestowania się wszystkiego, co istnieje. Nieśmiertelni posiadali energię, której nie wytracali, a esencję pozyskiwali z samej natury, nie łamiąc przy tym jej praw. Nieśmiertelni potrafili zintegrować ciało, umysł i ducha poprzez praktykę ćwiczeń fizycznych, metody oddychania, spokojny, miarowy ruch, bez przeciążenia i napięcia, oraz wizualizacje połączone z medytacją22. Holistycznie patrzyli oni na człowieka, który składa się z różnych powiązanych podstruktur, wzajemnie na siebie wpływających. Sfera cielesna bowiem ma wpływ na intelektualną i mentalną, czyli umysł, a jego manifestacja też wynika z oddziaływania na niego ducha, czyli sfery najbardziej subtelnej, niefizycznej.

Zachowanie równowagi między ciałem, umysłem i duchem przyczynia się do odczuwania spełnienia. Istota psychofizyczna, jaką jest człowiek, zachowując taką integrację wszystkich swoich sfer, nie traci swych sił żywotnych, a tym samym może zapobiec procesowi starzenia.

Według Kanonu medycyny wewnętrznej Żółtego Cesarza owi nieśmiertelni utrzymywali energię umysłu w czystości i skupieniu23. Oznacza to, że ich umysł nie trwonił swej energii na niepotrzebne ambicje ani pragnienia. Umysł nieśmiertelnego, skupiony w sobie, nie rozprasza się na wielość spraw materialnego świata, a tym samym nie zostaje pochłonięty przez działania wynikające z powiązań kauzalnych w strukturze materialnej. Umysł nie tylko powinien być skupiony w sobie, ale też trwać w stanie czystości. Nie powinien więc zabrudzać się nieodpowiednimi emocjami ani tym bardziej ulegać im przez dłuższy czas. Czystość umysłu to zdrowy rozsądek, czyste intencje, a nawet ich brak i działanie na pozycji transcendentalnej, bez przywiązywania się do skutków swego działania. Czystość umysłu to niezabrudzanie go skażeniami nieodpowiednich reakcji mentalnych, to wolność od gniewu, strachu, wszelkiego lęku, awersji, pragnienia czy przyzwyczajenia.

Nieśmiertelni nie tylko nie trwonili energii umysłowej, ale także energii swego ciała, o które dbali. Utrzymywali harmonię nie tylko w swoim ciele, ale też zachowywali równowagę z otaczającym środowiskiem, co oznacza, że integrowali się z całym światem, ze wszystkimi stworzeniami, akceptując wszystko, co istnieje. Taka akceptacja całości stworzenia jest istotna przy niwelowaniu dysonansów i napięć, jakie zauważa się w aktywności fizjologicznej, czyli w sferze ciała fizykalnego, jak również w sferze reakcji mentalnych (umysłowych) oraz na poziomie samego ducha. Jeśli któraś z tych sfer jest zaburzona, pozostałe również ulegają zachwianiu.

Pierwotna nieśmiertelność stanowiła zjednoczenie ze Źródłem Bytu, który jest wszechogarniającą miłością do całego stworzenia. W Źródle wszystko jest jednością, czyli jest doskonale zintegrowane. Nieśmiertelni to ci, którzy z tego Źródła tak naprawdę nigdy nie wyszli, nie oddalili się od niego, lecz są z nim ściśle połączeni. Tym samym zintegrowani są ze wszystkimi stworzeniami, bo Źródło jest we wszystkich stworzeniach. Ten, kto pozostaje zjednoczony ze Źródłem, jego świadomością (Logosem) i Duchem, trwa w miłości do całego świata.

Utrzymanie harmonii ze wszystkim jest gwarancją utrzymania energii i nie wytracania jej. Nieśmiertelni nie odczuwali awersji (zniechęcenia) ani pragnienia (lgnięcia) względem żadnego stworzenia ani rzeczy. W oczyszczonym stanie umysłu wszystkie rzeczy stają się równe w jedności. Pełna równowaga między wszystkimi elementami i sferami istnienia sprawiała, że nieśmiertelni nie manifestowali objawów starzenia. Starzenie bowiem wynika z utraty sił, czyli żywotnej energii. Ten, kto jest zjednoczony z całym światem, czerpie zarazem energię żywotną ze wszystkiego, z całości bytu, w którym działa jedno Źródło Życia. Nieśmiertelni stali ponad wszelkimi biologicznymi uwarunkowaniami i cielesnymi ograniczeniami, bo znali wyższe prawa natury. Wpisywali się w całość przyrody i praw Wszechświata. Jednoczyli się ze wszystkimi prawami, które na fundamentalnym poziomie sprowadzają się właściwie do jednego, uniwersalnego Prawa, czyli Nadświadomości.

W miarę upływu czasu ludzkość na naszej planecie podlegała dewolucji, degradowała się w wyniku skażenia i upadku moralnego, czego konsekwencją było systematyczne skracanie długości życia i przyspieszenie procesu starzenia. Wynikało to m.in. z faktu, że ludzkość nie przestrzegała ogólnie istniejących prawideł natury, nawet wręcz występowała przeciwko tym prawom, co działało na szkodę samego stworzenia. Jednak w dawnych czasach znaleźli się ludzie, którzy zawsze podążali drogą prawdy i kodu natury.

Żółty Cesarz (XXVII p.n.e.) wspomina ludzi, których określano mianem „urzeczywistnionych”. Znali oni doskonale prawidła obowiązujące w przyrodzie i przystosowywali się do cyklicznych, sezonowych zmian pór roku24. Zachowywali jedność – spójność nie tylko w obrębie swojej struktury psychofizycznej, ale także mieli poczucie jedności z całym stworzonym światem. Przestrzegali oni nie tylko tych praw, które mogą wydawać się zewnętrzne w stosunku do nas, ale także praw wewnętrznych, duchowych, moralnych wskazówek sumienia, dzięki czemu zdobywali i utrzymywali cnoty. To także chroniło ich przed szybkim starzeniem się. Jeśli wewnętrzna energia jest skupiona i dobrze ukierunkowana, potrafi utrzymać w dobrym stanie strukturę materialną, poprzez którą się przejawia i manifestuje swoje działanie. Skupiona energia25 nie rozprasza się, więc tym samym zachowuje swoją żywotność. Materia zawsze prędzej czy później ulega rozproszeniu, podziałowi, rozdrobnieniu, rozkłada się na mniejsze elementy, które na pewnym poziomie stają się rozkładalne właściwie do energii, wibracji i częstotliwości. Materia na pewnym poziomie zanika, jakby nie istnieje, zostaje sprowadzona do energii, która jako Duch jest właściwie już nierozkładalna. To siła żywotna, która albo skupia się, albo rozrzedza i w zależności od stanu skupienia przybiera różną formę, to znaczy „materializuje się”, czyli manifestuje jako materia na pewnym poziomie wymiarowym. Ten, kto umie zarządzać energią, ten jej nie rozprasza ani nie zużywa bez potrzeby, nie wytraca ani nie wyczerpuje, ale kieruje ją ku jednemu celowi, skupia ją w sobie. Ta skupiona energia jest wewnętrznym światłem – świadomością. Okazuje się, że na podstawowym swym poziomie materialny świat jest zasadniczo światłem26. Wszystko stanowi jakąś częstotliwość, która różnie się manifestuje na różnych poziomach bytowych. Materia ciężka, czyli wulgarna, doświadczana w naszym świecie jest „zamrożonym” światłem, czyli światłem uwięzionym, pozbawionym wolności ruchu, światłem zniewolonym w tej fizykalnej rzeczywistości. Świadomość działająca w materialnym ciele czy też poprzez materialne ciało jest cząstką Duszy Najwyższej, czyli Boskiego Światła, która na pewnym poziomie egzystencji wcieliła się w ciało, tzn. dała się zniewolić. Sama zaś świadomość, jako cząstka wiecznego Światła, jest nieśmiertelna, nie ma początku ani końca. Świadomość może wyjść z materii. Materialne ciało rozłoży się, ale świadomość w swej istocie, jako obserwator zmian w materii, pozostaje nienaruszalna i niezmienna, wciąż żywa i niezmienna. Świadomość istnieje od zawsze i jest nierozkładalna. Świadomość może przybrać różne formy istnienia, wychodząc z jednej formy materialnej, wchodzi w inną formę materialną lub też formę astralną czy też formę innego wymiaru. Świadomość zawsze jest, światło jest wieczne i nieśmiertelne i nie ma poczucia czasu. Nawet jeśli światło będziemy analizować pod względem fizycznym, to cząstki światła, czyli fotony27, nie odczuwają upływu czasu, dla nich ten parametr nie istnieje. Postawiono hipotezę zakładającą biosystemogenezę elektromagnetyczną, która mówi, że życie na Ziemi pochodzi z informacji zapisanej w polu elektromagnetycznym. Kwantowa teoria pola może potwierdzać to, że życie jest światłem albo też stanowi nośnik światła. Istota energii sama w sobie zawsze istnieje. To właściwie energia jest istotą wszystkiego. Wszelkie skażenia świata wynikają z niewłaściwie ukierunkowanej energii.

Według Kanonu medycyny wewnętrznej Żółtego Cesarza ludzie, których określano mianem „urzeczywistnionych”, umiejętnie kontrolowali energię umysłu28 dzięki praktykom koncentracji i medytacji. Odpowiednio skoncentrowana energia ma wielką moc. Taka energia może kreować rzeczywistość, może nakierowywać „inne” energie – świadomości do określonego celu, może przemieniać świat, oczyszczać go. Energia – duch, działając wraz ze świadomością, urzeczywistnia świat, kreuje struktury bytowe rzeczywistości.

„Urzeczywistnieni” to ludzie, którzy nie marnowali swojej energii życiowej na przyziemne sprawy ani zaspokajanie pragnień, tak jak to teraz jest powszechne. Dzięki skupionej energii posiadali nadzwyczajne moce, takie jak teleportacja czy doświadczanie wychodzące poza zwykłą percepcję zmysłu wzroku i słuchu. Urzeczywistnieni przekraczali granicę czasoprzestrzeni i mogli odbywać podróże do różnych czasów oraz pojawiać się w różnych miejscach29. Być może wynikało to z faktu, że potrafili oni świadomością swą przeskakiwać do różnych swoich wcieleń w różnych czasach. Posiadali bowiem świadomość wyższego poziomu niż zwykli ludzie. Zwykła indywidualna świadomość przebywa w swoim tu i teraz, w swoim jednym doraźnym wcieleniu i to życie uznaje za aktualne. Taka świadomość nie uświadamia sobie innych swoich wcieleń i obecnie ich realnie nie doświadcza. Świadomości wyższego poziomu uświadamiają sobie różne swoje wcielenia. Najwyższe świadomości uświadamiają sobie wszystkie swoje wcielenia i ich wszystkich doświadczają czy też zbierają od nich informacje całe naraz niejako równocześnie. Nadświadomość zaś fundamentalnego poziomu uświadamia sobie wcielenia wszystkich stworzeń i ma pełnię wiedzy na temat doświadczeń wszystkich istot. „Urzeczywistnieni” nie tyle „podróżowali” w czasie, co jednocześnie doświadczali różnych wcieleń naraz, mogli się też materializować w różnych miejscach, co jest związane z darem bilokacji, czyli jednoczesnego przebywania w wielu przestrzeniach i doświadczania różnych przestrzeni w jednym czasie za pośrednictwem wielu ciał. „Urzeczywistnieni” przekraczali prawa, jakie rządzą czasem i przestrzenią. Być może te prawa ograniczają tylko niższe świadomości. Wyższe świadomości przechodzą swobodnie między różnymi żywotami i doświadczają wszystkiego, czego chcą. Wyższe świadomości wybierają sobie różne doświadczenia, bo tak chcą smakować życie, zbierając z niego wiedzę i informacje, które zapisują się na fundamencie rzeczywistości. Właściwie wszystkie wcielenia realizują się naraz jednocześnie, to jest zbiór różnych doświadczeń, które są zapisane odwiecznie w Nadświadomości. Indywidualne zaś świadomości wybierają sobie doświadczenia, jakie zachodzą w różnych wcieleniach, i te doznania, które mają przyczyniać się do ich samorealizacji. Świadomość, pojawiając się w różnych miejscach i czasach, wciąż w swej istocie pozostaje tą samą świadomością. Niższa świadomość jest jedynie w swojej fragmentarycznej teraźniejszości, która stanowi wąski ogląd rzeczywistości. Wyższe świadomości swą świadomość mają rozciągniętą na wielość różnych czasów, które są „rozciągniętą” teraźniejszością.

„Urzeczywistnieni” z jednej strony mieli wyostrzone zdolności poznawania zmysłowego, ale również posiadali możliwości poznawania wykraczające poza zwykłe zmysły. Dzięki temu, że nie trwonili energii, utrzymywali zdrowie i dobrostan organizmu, co też pozwalało im wieść długie życie.

W Kanonie medycyny wewnętrznej… napisano, że dawniej ludzie, których określano mianem mędrców, przeżywali ponad sto lat, ponieważ żyli spokojnie i nie rozpraszali swej energii. Żyli zgodnie z prawami Wszechświata oraz planety Ziemi30, dostosowując się do cyklicznych zmian przyrody, wpisując się w rytm pór roku. Mędrcy unikali zbyt wielkiego pobudzenia emocjonalnego oraz zaburzeń mentalnych, które wpływają na niekorzystny przebieg energii w ciele i rozpraszają siłę ducha. W swoim życiu zachowywali równowagę w obliczu różnych sytuacji życiowych, nie ulegali więc skrajnym uczuciom ani rozpaczy, ani zbytniej euforii. Dzięki temu, że utrzymywali spokój ducha, odczuwali zadowolenie, bo spełniali się w swych rolach społecznych i rodzinnych. Co prawda z jednej strony umieli się wtopić w zwyczajne życie społeczne, ale z drugiej strony nie podążali za nowymi trendami, jakie pojawiały się we współczesnej dla nich epoce.

Normy społeczne wciąż się przekształcały, ale zachowanie mędrców zawsze było takie samo. Ich sposób myślenia pozostawał wciąż taki sam mimo tego, że poglądy ludzi w różnych epokach zmieniały się. Mędrcy nie unikali swoich zobowiązań, ale z drugiej strony nie robili niczego ponad własne możliwości. W ten sposób zachowywali nieustanną aktywność, jednak bez wyczerpywania własnych sił żywotnych. Przebywali w stanie spokoju wewnętrznego, bo uświadamiali sobie pustość31 natury rzeczywistości. Cała manifestacja przejawionego istnienia nie wykazuje stałości, lecz wciąż się zmienia. Żadna rzecz nie ma swojej trwałej, stałej istoty i dlatego do niczego nie powinno się przywiązywać. Nie należy utożsamiać się ze „swoim” ciałem i umysłem, lecz spokojnie obserwować zmieniającą się naturę rzeczy.

Można się zastanowić, co by było, gdyby ludzie byli nieśmiertelni i żyli wiecznie na ziemi. A może tak naprawdę są nieśmiertelni, jednak sobie tego nie uświadamiają? Może nigdy nie umieramy, ale nie posiadamy o tym wiedzy, bo żyjemy w iluzji, która daje nam złudzenie umierania? Codziennie jesteśmy świadkami, jak ktoś odchodzi z tego świata, i sami oczekujemy, że i kiedyś taki sam los spotka nas osobiście. Skąd jednak mamy wrodzone przeświadczenie, że umrzemy? Skąd to wiemy? Czy jest to coś wrodzonego, czy to pozostałość jakiejś podświadomej wiedzy przedwcieleniowej, czy też tej, którą posiadamy z innych wcieleń? Być może to nie są „wcześniejsze” wcielenia, lecz żywoty równoczesne, bo można by założyć, że żyjemy w światach równoległych, w których nasze różne realizacje istnieją niejako równocześnie z naszym obecnym życiem na ziemi. W każdym wcieleniu umieramy, a doświadczenie tej niedogodności zapisuje się w podświadomej sferze świadomości, która stanowi bazę danych z zapisem informacji z różnych żywotów. Każdy z nas wie, że obecnie żyje, więc nie może pomyśleć: „ja nie istnieję”.

Każdy z pewnością zastanawiał się, dlaczego teraz żyje, a przecież hipotetycznie mógłby nie żyć. Odpowiedź jest prosta: bo tak naprawdę żyjemy zawsze, a właściwe od zawsze. Posiadamy wieczną egzystencję nie tylko w wiecznym umyśle Boskiego Kreatora na fundamentalnym poziomie rzeczywistości, ale też we wszystkich wymiarach, w których świadomość realizuje się na nieskończoną liczbę sposobów. To rozumowanie wydaje się dość abstrakcyjne. Nie możemy przecież myśleć jedynie w kategoriach biologicznego obumarcia ciała. Z drugiej strony nie można też przyjmować odgórnie żadnej doktryny ani filozofii.

Zarówno to, co określamy sferą duchowości, jak i to, co nazywamy aspektem materialnym, istnieją odwiecznie, chociaż nasza świadomość w danym, konkretnym ciele nie pozostaje w tym stanie na stałe i doświadcza przemijania. W rzeczy samej nic nigdy nie zanika, ale utrwala się jako zapis w strukturze rzeczywistości, chociaż nasza uwarunkowana jaźń ma poczucie przemijania i transformacji rzeczy. Zmienność bowiem jest odczuwalna tylko na niższych poziomach rzeczywistości, gdzie wszystko doświadczane jest jako ulotne jedynie dlatego, że indywidualna jaźń nie może utrzymać się na stałe w żadnym fragmencie rzeczywistości. Hipotetycznie moglibyśmy się przenosić z jednego wymiaru do innego, można też założyć, że jesteśmy równocześnie we wszystkich wymiarach. Każda świadomość otwiera różne przejścia – portale między wymiarami – i swobodnie przemierza różne poziomy bytowe przyciągana tam przez swoją tendencję, czyli określoną predyspozycję. Te hipotetyczne światy w naszej rzeczywistości wydają się nierealne, ale w tych rzeczywistościach wymiarowych to nasz świat może się jawić jako hipotetyczny.

We wszystkich starożytnych cywilizacjach wielcy myśliciele podejmowali refleksję nad wiecznością i nieśmiertelnością oraz poszukiwali sposobu na jej osiągnięcie. Ludzie snuli marzenia, by posilać się napojem bogów, ambrozją32, dzięki której mogli stać się niczym bogowie. Jeszcze inni poszukiwali Świętego Graala33, który miałby zapewniać trwałość życia, albo kamienia filozoficznego34, dzięki któremu można by zdobyć wiedzę na temat przemian zachodzących we Wszechświecie.

W starożytnych kulturach Wschodu, np. w hinduizmie, zakładano, że jakiś pierwiastek żyjącej istoty po śmierci fizycznego ciała wędruje po różnych wymiarach, zamieszkanych przez różne inteligencje, które określano bogami. Według filozofii Upaniszad35 istnieje nieśmiertelna uniwersalna dusza, rozdzielająca się na nieskończoną liczbę dusz, które są więźniami materialnych ciał. Po wyjściu z fizycznych struktur jednoczą się one z wiecznym Brahmanem i tracą swoją osobową tożsamość36. Atman, który może być utożsamiany z indywidualnym podmiotowym pierwiastkiem, jest właściwie tym samym co wszechprzenikający Brahman37. Atman znajdujący się w sercu człowieka jest zarazem najmniejszy, ale równocześnie większy niż cały świat38. Jaźń po przekroczeniu bram śmierci może nawiązać kontakt z bytami o różnych poziomach świadomości.

Czy istnieje możliwość życia wiecznego każdej stworzonej istoty? Gdy rzeczywistość postrzega się na sposób kwantowy, można by założyć, że wszystko, cokolwiek jest, nigdy nie umiera, a istnieje zawsze i wszędzie. Na poziomie kwantowym czy też w jeszcze głębszej sferze doświadczania wszystkie elementy świata są zapisane jako odwiecznie istniejące, a stworzone istoty realnie żyją, czyli nie przestają istnieć.

Każdy Wszechświat otwiera przed sobą nowe możliwości rozwoju. W każdym realizują się różne linie rozwojowe, które ciągną się w nieskończoność39. Nie ma pierwszego początku rozpoczęcia się ciągu przyczynowo-skutkowego. Wszystko bowiem jest zapoczątkowane w absolutnym początku Nadświadomości Boskiego Absolutu, gdzie wszystko realizuje się naraz. Wszystkie świadomości mają możliwość przemieszczania się po różnych szczeblach wymiarowych multiwersum40, poznając poziomy bytowania zarówno w sferze materialnej (galaktyki, systemy planetarne, formy życia fizykalnego), jak w sferze bardziej mentalnej, subtelnej (wrażenia, doświadczenia, siły, moce, ukierunkowania, preferencje).

Wszystko istnieje zawsze i nie ginie, ale tylko w swoim właściwym czasie manifestuje się i przybiera pewną postać. Nasz kod DNA41 jest nieśmiertelny, istnieje wiecznie i zawsze, może być w każdym czasie ponownie odtworzony i przełożony na fizyczną rzeczywistość, niejako zdekodowany. W naszym poziomie wymiarowym genotyp42 połączony jest z fenotypem43 i sądzimy, że symbol (kod) musi wyrażać się poprzez strukturę materialną, czyli jakiś objaw, manifestację. W rzeczywistości jednak symbol bez manifestacji ma również swoją realność, jest bowiem kodem, który istnieje od zawsze i zawsze można go otworzyć, replikować i budować za jego pomocą rzeczywistość.

Czy genom ludzki można zaprogramować tak, by człowiek nie starzał się, lecz żył wiecznie na Ziemi? Czy możliwe jest utrzymanie przy życiu tego samego organizmu przez jedną świadomość? Czy też raczej świadomość pragnie po jakimś czasie wyjść z danego ciała i odnowić swoje energie już w innym ciele? Czy świadomość ludzka jest w stanie odnowić swoją wewnętrzną energię w jednym ciele, czy też potrzebuje do tego nowo narodzonych struktur fizycznych? Czy jeden organizm jest w stanie zaprogramować się tak, by nieustannie odnawiać się pod względem biologicznym, regenerując komórki i niejako odmładzając je? Przecież z doświadczenia wiemy, że materia przechodzi przez proces starzenia się. Ale może istnieje sposób na powstrzymanie tego procesu. Funkcjonują jednak żywe istoty, które są w stanie odwrócić procesy starzenia się i zachować nieśmiertelność, jak to dzieje się w wypadku gatunku malutkiej (pół centymetra) meduzy (turritopsis dohrnii)44, która odnawia swoje komórki, niejako odmładza się i powraca do stanu larwy. Meduza ta potrafi sprawić, że jej proces rozwojowy może przebiegać także w odwrotnym kierunku, co w efekcie powoduje, że ciągle powtarza ona swój stan młodości. Pod wpływem sytuacji zagrożenia ta hydromeduza przekształca się w polip45. Teoretycznie pod względem biologicznym istota ta mogłaby żyć wiecznie, gdyby nie niebezpieczeństwa ze strony środowiska zewnętrznego.

Samo DNA to tylko zapis genów, który jest jedynie narzędziem w kreacji życia. Najbardziej istotny pozostaje sam budulec, który bezpośrednio tworzy struktury żywych organizmów, a jest nim białko. DNA znajduje się w jądrze komórki, które powszechnie uznaje się za jej centrum zarządzania. Założono, że to DNA sprawuje kontrolę nad życiem. Wydawać by się mogło, że gdy usunie się centrum – jądro, powinno ustać życie. A jednak komórka bez jądra, czyli bez genów, nadal może żyć i niezmiennie funkcjonować. Okazuje się, że w rzeczywistości geny nie sprawują absolutnej kontroli nad biologicznym życiem. Gen jest jedynie fizyczną matrycą46 potrzebną do produkcji białek (budulca organizmu)47, czyli swoistym schematem, wzorem. Gen nie jest powodem do zaistnienia chorób, nie przenosi bowiem żadnych dyspozycji do tzw. genetycznych schorzeń. Gen nie kontroluje biologicznych struktur, czyli ciał fizycznych, bo wówczas byłyby one tylko ożywionymi maszynami. Można by przyjąć, że to nie DNA stanowi podstawowy element przenoszący życie, lecz białko, którego nazwa „protein” oznacza „pierwotną cząstkę”48. Białko, jako materiał kreujący strukturę fizyczną ciała, pełni funkcję pierwotnego elementu życia. Nadaje życiu właściwy kierunek ku pewnej realizacji. Białka posiadają właściwą dla siebie strukturę fizyczną i mogą poruszać się oraz zmieniać swoje kształty, gdy reagują na bodźce płynące ze środowiska zewnętrznego. Dzięki temu wpływają na funkcjonowanie komórek. Gdy białka zareagują, czyli dadzą odpowiedź na biologiczne sygnały środowiskowe, zradzają wówczas określone życie, natomiast geny wykorzystywane są tylko jako narzędzie do realizacji tego celu.

Co się jednak dzieje, gdy kończy się życie materialnej struktury organicznej człowieka? Można założyć, że świadomość po opuszczeniu ciała przechodzi do innego wymiaru jako czysta informacja. Jednak czy ta informacja jest żywa? Z pewnością informacja istnieje. To kod, pewien zapis danego istnienia bytowego. Jednak świadomość może przecież użytkować różne ciała, przechodząc przez szereg wcieleń. Może zatem istnieć informacja na temat ciał, czyli struktury biologicznej, jak również informacja na temat nurtu świadomościowego (jaźni), który używa różnych form cielesnych, niejako je wybiera. Dlaczego akurat dana świadomość wybiera pewnego rodzaju ciała? Czy coś ją pociąga do tego typu form? Świadomość (jaźń) lgnie do pewnego sposobu przejawiania się, jej manifestacja odzwierciedla jej naturę.

Właściwie to można stwierdzić, że wszystko istnieje wiecznie w świecie najmniejszych cząstek, czyli na poziomie kwantowym, gdzie istnieje „zapis” rzeczywistości. Głębsze, bardziej fundamentalne poziomy rzeczywistości nie mogą jednak zostać opisane przez znane nam prawa fizyki.

Można się zastanowić, co stanowi podstawową strukturę rzeczywistości. Mechanika kwantowa zakłada, że to światło jest podstawowym budulcem materii. Nawet nasz kod DNA przenosi w sobie fotony światła, które są nośnikiem informacji. Wszyscy wobec tego jesteśmy światłem, nosimy je w sobie. Każdy foton to jakby nośnik pewnego rodzaju informacji. To jakaś skumulowana informacja, która jest przekazywana światu, i za pomocą tej informacji świat jest tworzony. Rzeczywistość bowiem jest budowana przez informację, a ta niesiona zostaje przez jakiś nośnik – tym nośnikiem są cząsteczki, czyli substrat świata. Fotony to też swoiste cząstki (znacznie mniejsze niż atom), które nie odczuwają upływu czasu, lecz właściwie istnieją i noszą w sobie pewną wartość. Można by się zastanowić, czy fotony są „naładowane” emocjonalnie, czy są źródłem pewnych pozytywnych lub negatywnych energii. Fotony to rodzaj energii, a energia jest substratem świata. Substrat świata to tchnienie, Duch Boga. Z substratu tworzone są struktury rzeczywistości na podstawie prawa, czyli rozumności Boskiego Absolutu.

Kwanty możemy dzielić na mniejsze „części”. Na jakimś poziomie wydaje się, że natrafiamy na granicę tego podziału i pozostaje już tylko czysta informacja, pewna energia. Energia – wibracja, częstotliwość to rzeczywista składowa rzeczywistości. Na fundamentalnym poziomie bytowym istnieje właściwie tylko energia, która jest nośnikiem Logosu, czyli informacji – wiedzy (Świadomości). Materia, jaką znamy z naszego wymiaru, rozmywa się, zanika i staje się czystą energią. Energia, którą w starożytnych Chinach określano jako qi49, w Indiach – prana50, w Japonii znana jako „ki” albo jako duch ożywczy Boga, jest nośnikiem świadomości, czyli absolutnej zasady kreacji. Tak energia jest od zawsze kształtowana przez Prawo, Zasadę (Logos).

Na pewnym poziomie znajduje się tylko informacja, która przejawia się na różnych poziomach bytowych jako energia, czyli prosta składowa rzeczywistości. Energia może fluktuować w absolutnie zrównoważonym stanie. Informacja może pojawiać się i znikać wraz z energią. W ostateczności jednak energia nigdy nie zanika, lecz zmienia swoją postać, przechodząc przez nieskończoną liczbę wymiarów. Energia, zmieniając swą postać, tworzy niezliczone poziomy egzystencjalne, posiada bowiem różnego rodzaju częstotliwości, wibracje, dzięki czemu tworzy strukturę Wszechświata. Energia jako nośnik przechodzi z jednego wymiaru do innego, a właściwie sama tworzy wraz ze świadomością te wymiary. Energia, czyli substrat – materia, która niesie w sobie częstotliwość, to znaczy zorganizowaną informację, jest wieczna. Informacja o nas samych zawsze jest. Nawet jeśli nasze ciało obumrze w jakimś czasie, to jednak informacja o tym ciele oraz świadomość, która jest w istocie wiedzą (pamięcią) o jestestwie, nadal istnieje. Informacja o nas zostaje przeniesiona do innego wymiaru i tam nadal żyje oraz spełnia swoją funkcję, gdzie nie musi posługiwać się ciałem, czyli materialną strukturą biologiczną. Tę strukturę fizyczną świadomość (jaźń) wykorzystuje tylko w naszym wymiarze czasoprzestrzennym. Oczywiście hipotetycznie możemy założyć, że istnieją wymiary, w których można się posługiwać zupełnie innymi rodzajami ciał. Świadomość bowiem jest nieśmiertelna i może przechodzić do różnych sfer rzeczywistości w sposób nieskończony. Świadomość jest zarazem posiadaniem wiedzy o danej strukturze fizycznej, którą się posługuje, jest też wiedzą o sobie samej. Świadomość ma bowiem samouświadomienie, może podjąć refleksję nad sobą samą.

Nasze ciała są materią, która ostatecznie składa się ze skondensowanego światła i informacji. Światło to energia, czyli substrat świata, to Duch Absolutu. Informacja zaś to zasada, prawo, które kształtuje energię – substrat. Jesteśmy tworzeni przez energię i prawo, czyli światło i informację, które w jakiś sposób kondensują się w jedną całość, tworząc indywidualną osobowość, jakąś istotę. Śmierć materialnego ciała jest tak naprawdę rozproszeniem energii – światła, które jednak nie ulega unicestwieniu, lecz rozprasza się na drobne, nieskończone cząstki. Światło jako energia nadal przechowuje dane, które są przenoszone na inne szczeble bytu. A właściwie to od zawsze zawarty jest w nich zapis. Informacja (Logos) i energia (Duch) są odwieczne i współwieczne ze Źródłem (Pamięcią), z którego emanuje wszystko. Rozproszona energia ma tendencję do ponownego skupiania się w jedną całość. Stąd też można założyć, że człowiek ponownie ożyje w innym wymiarze, a może i w tym, tylko w innym czasie. Gdzieś istnieje czas, w którym na powrót ta struktura biologiczna ponownie ożywa, być może w podobnym stanie lub też jako zupełnie odnowiona. Jest to swoiste ożywienie kwantowe, na powrót zespolenie wszystkich kwantów, powtórne ich zorganizowanie. Kwanty energii – informacji mają tendencję do ponownego zespalania się, by znów móc się manifestować. Decyduje o tym swoista potencja tkwiąca w tych kwantach, które ze sobą były już zespolone, niejako splątane. Te kwanty będą odwiecznie dążyły do zjednoczenia się i ponownego zespolenia. Wszystkie cząsteczki materii, które tworzą nasze ciało, na powrót znów się złączą, niejako zmartwychwstaną do ponownego życia. Nie wiadomo, na czym polega to swoiste ożywienie, czy jest to już odmienne zorganizowanie materii, czyli kwantów energii. Czy te kwanty łączą się już w odmienny sposób w zależności od swej głębokiej predyspozycji? Dlaczego ciało powstaje, posiadając właśnie taką, a nie inną strukturę? Czy decyduje o tym świadomość, która kształtuje energię – substrat? Każda indywidualna świadomość posiada bowiem swój sposób manifestowania się, coś ją popycha do określonego sposobu realizowania się. Ta świadomość – zasada organizacji – kieruje energią, by w określony sposób organizowała się, skupiała, rozpraszała czy też oddziaływała na różnych poziomach bytowych. W ten sposób dochodzi do powstania różnych stworzeń we Wszechświecie. Decyduje o tym Świadomość, która poprzez swoje manifestacje tworzy różne wymiarowości. Świadomości indywidualne, czyli różne informacje, tworzą różne formy bytu. W rzeczywistości jest to jedna Nadświadomość, która przejawia się w nieskończonej liczbie form, posiada bowiem ona nieskończone tryby istnienia i tak realizuje się w pełni jako pełnia życia.

Po śmierci każdego indywidualnego ciała informacja o tym ciele pozostaje. Dlatego ciało może na podstawie informacji ponownie zostać zrekonstruowane, niejako wskrzeszone. Ciała mogą być powtórnie ożywione już w innym czasie i przestrzeni na podstawie bazowej informacji, która jest zarazem Świadomością. Dochodzi do reaktywacji tego, co właściwie od zawsze istnieje w Umyśle Boskiego Absolutu. W odwiecznym koncepcie istnieje wszystko naraz, bo zawsze w pamięci Absolutu zachowana jest wiedza o wszystkim.

Pewna struktura materialna może zniknąć czy też rozłożyć się w świecie fizycznym, jednak na poziomie kwantowym to ciało materialne pozostaje jako zapis. Ciało materialne można zrekonstruować na podstawie tego, co jest odwiecznie zapisane na fundamentalnym poziomie bytu. Ponowna materializacja, czyli zespolenie pewnych kwantów niosących informacje, jest realnie możliwa. Tylko Najwyższa Inteligencja jest w stanie złączyć czy też zorganizować na powrót energię i nadać jej odpowiednią częstotliwość na podstawie odwiecznej zasady tworzenia. To, co z pozoru znika z naszego wymiaru, automatycznie przenoszone jest do innego szczebla bytowego. Właściwie trudno tutaj mówić o „przenoszeniu”, lecz lepiej stwierdzić, że wszystko odwiecznie istnieje w macierzy rzeczywistości, czyli Nadświadomości Bytu Absolutnego.

Nawet jeśli jakaś informacja nie jest już rejestrowana w naszym wymiarze, manifestuje się ona w zupełnie innym miejscu we Wszechświecie. Dlatego po śmierci doczesnego ciała możemy odrodzić się w zupełnie nowej rzeczywistości, którą nasza świadomość może uznać za świat niebiański. Może to być jednak zupełnie inny układ planetarny na poziomie materialnym lub też zupełnie inny wymiar pozamaterialny.

Ci, którzy przeszli tzw. śmierć kliniczną i wkroczyli na inne poziomy świadomości, czyli wymiary, po powrocie do życia doznawali uzdrowień z nieuleczalnych chorób, niemniej jednak nie bali się już śmierci, bo wiedzieli, że ona naprawdę nie istnieje. Gdy świadomość wchodzi w bardziej fundamentalne poziomy rzeczywistości i jednoczy się z Nadświadomością, zdaje sobie sprawę, kim naprawdę jest w bazowej strukturze rzeczywistości, jaka jest jej prawdziwa tożsamość i jaką spełnia funkcję w całości stworzenia.

1 Byt (gr. to on, ousía; łac. ens – jest to coś, co istnieje, coś jednostkowego, ale może oznaczać całą rzeczywistość i życie w ogólności. Naukę o bycie przedstawił m.in. Tomasz z Akwinu, zob. W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. 1, Warszawa 2003, s. 274. Akwinata wyróżnił w bycie istotę (essentia, forma) i istnienie (esse, existentia). Zob. C. Bartnik, Historia filozofii, Lublin 2001, s. 252. Arystoteles, analizując byt, wprowadził podział na energię i potencję. Naturą formy jest działanie i dlatego można ją określić energią, aktem (łac. actus). Forma i aktywność są istotą bytu. Materia zaś to jest potencja (możność), dyspozycja. Za pomocą tych pojęć Arystoteles tłumaczył proces stawania się, czyli aktualizowania się potencji. W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 113–114.

2 Absolut można określić jako istnienie niezależne od wszystkich bytów stworzonych. Jest to byt nieograniczony w swej realizacji i manifestacji, niczym nieuwarunkowany, niemający przyczyny, to znaczy istniejący bezwzględnie, niezależnie od wszystkich elementów świata. Jest wiecznością, czyli niezmiennie trwa od zawsze bez zapoczątkowania i zakończenia. Po raz pierwszy w filozofii do idei Absolutu odwoływał się Plotyn (205–270 n.e.), chociaż bezpośrednio używał pojęcia Jedni. Według niego Jedno posiada najwyższy stopień świadomości. Por. W.R. Inge, The Philosophy of Plotinus, t. 2, London–New York–Toronto 1941, s. 113, za: A. Krysa, Całość i absolut w koncepcjach Plotyna i G.W.F., Hegla, Katowice 2007, s. 19. Absolut nieustannie posiada istnienie w swym trwaniu. (En II,3,7). Por. Plotini Enneades cum Marsili Ficini interpretatione castigata, F. Creuzer et Georg, H. Moser, Parisiis 1855, w: J. Bańka, Plotyn i odwieczne pytania metafizyki, t. 1–2, Katowice 1995, s. 109. Jest wszechmocny i emanuje ze swej istoty różne manifestacje, natomiast sam w sobie nie jest od nich zależny, lecz jest bez żadnej przyczyny. Wszystkie byty tylko i wyłącznie od niego pochodzą, bo jest on czymś pierwotnym, samowystarczalnym, czyli czymś najdoskonalszym, posiadającym największą moc ze wszystkich istnień.

3 Określenie „Stwórca” związane jest ze Starym Testamentem, a stwarzanie odnosi się do kreowania całego świata materialnego, jak i niematerialnego. Powstanie do bytu całego kosmosu wiąże się też z soteriologią, czyli aspektem zbawczym. Zob. G. von Rad, Theologie des Alten Testaments 1, München 1965, s. 151 i nn., za: M. Gołębiewski, Bóg Stwórca i Odkupiciel u Deutero-Izajasza, „Collectanea Theologica” 1998, nr 4(68), s. 6. W tradycji judaistycznej i chrześcijańskiej zakłada się, że Bóg nieustannie stwarza świat mocą swej woli, dlatego jest od zawsze Stwórcą. Rzeczywistość bez Boga Stwórcy nie może istnieć. W starożytnym Egipcie w kosmogonii heliopolitańskiej za boga – stwórcę uznaje się Atuma, związanego z kultem słońca. Atum pełnił funkcję demiurga, a jego imię oznacza „doskonały”, „całkowity”, „niebędący”. Zob. J. Lipińska, M. Marciniak, Mitologia starożytnego Egiptu, Warszawa 1986, s. 197–198; za: Ł. Byrski, Kosmogonia egipska, w: Bóg Stwórca, seria „Scripturae lumen. Biblia i jej oddziaływanie, Tarnów 2014, s. 502.

4 Boskie atrybuty to: omnipotencja (wszechmoc), kreatywność (moc stwórcza), wszechwiedza, wieczność (nieustanne trwanie, jestestwo, ciągła obecność), doskonałość, dobroć, niematerialność, osobowość, konieczna egzystencja (jestestwo, istnienie), prostota, niezmienność, niewzruszoność (stałość, spokój). Por. N. Everitt, The Divine Attributes, „Philosophy Compass” 2012, nr 5/1, s. 78. Tomasz z Akwinu podkreślał, że istotą Boga jest samoistność (asseitas), czyli istnienie samo przez się, niezależnie od innych bytów. Bóg nie może mieć przyczyny i nie ma w nim zmiany, jest wieczny, czyli nie posiada początku ani końca, jest niematerialny, niezłożony ze składników, czyli charakteryzuje się prostotą, a jego istotą jest istnienie. Atrybutami Boga są też mądrość, doskonałość, inteligencja, wola, wszechmoc, zob. W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 276.

5 Określenie „umysł” nie odnosi się do jakiejś konkretnej oddzielnej substancji. W strukturze biologicznej człowieka trudno jest go odseparować od podstawy neurobiologicznej, chemicznej i fizycznej. Umysł nie jest przedmiotem czy rzeczą, a raczej funkcjami, rozmaitymi procesami, pewnymi predyspozycjami. Zob. M. Miłkowski, R. Poczobut, Czym jest i jak istnieje umysł?, „Diametros” 2005, nr 3, s. 31. Umysł stanowi osobisty model świata. Dzięki poznawaniu możliwa jest relacja między podmiotem poznającym (np. człowiekiem) a otaczającym światem. Zob. R. Piłat, Umysł jako model świata, Warszawa 1999, s. 12.

6 Intelekt (gr. noús; łac. intellectus, od: intelligere, co oznacza pojmować, poznawać; intus legere – czytać wewnątrz, co należy rozumieć jako wchodzenie w głąb istoty, np. duszy). Według Arystotelesa w poznaniu intelektualnym podmiotem jest nous, który przejawia się w dwóch aspektach: jako nous aktywny i nous pasywny. Przedmiotem poznania dla podmiotu, czyli nous, są pojęcia ogólne, które nie są oderwane od rzeczywistości, lecz przejawiają się w konkretnych rzeczach, indywidualnych jednostkach. Por. Arystoteles, Metafizyka A 9, 99, za: R. Piwowarczyk, Noetyka Arystotelesa. Miejsce nous w strukturze człowieka, „Łódzkie Studia Teologiczne” 2008, nr 17, s. 284. Toaktywne nous spaja duszę i ciało. Według Arystotelesa aktywne nous ma boskie pochodzenie i w tym sensie można je potraktować jako coś oddzielonego. Jednak pod względem substancjalnym wiąże się ono z niższą częścią duszy. Por. R. Piwowarczyk, dz. cyt., s. 283. Według Arystotelesa intelekt (rozum) jest czymś niezniszczalnym i jako wieczny istnieje także po oddzieleniu się od formy cielesnej. Por. Arystoteles, O duszy, II, 2, (413 b 24–27), za: P. Ćwikliński, Problem zaistnienia duszy ludzkiej w świetle historycznych uwarunkowań egzystencjalnej jedności bytu, Wrocław 2013, s. 239.

Intelekt jest ogólną funkcją poznawczą. Intelekt jest także umysłową władzą poznawania właściwą duszy, która może rozpoznawać swoje akty, czyli działanie, oraz poznawać różne byty. Na temat poznawania intelektu oraz tego, jak dusza posiadająca umysł poznaje samą siebie oraz swoją aktywność, zob. Tomasz z Akwinu, Traktat o człowieku, t. 2, Kwestia 86–87, tł. S. Świeżawski, Kęty 2000, s. 212–254. Dusza poznaje samą siebie za pomocą swej istoty. Tak też umysł za pośrednictwem swego aktu poznaje siebie. Zob. Tomasz z Akwinu, dz. cyt., s. 244.

7 „Rozumność” w ujęciu arystotelesowsko-tomistycznym rozumie się jako dyskursywność intelektu. Rozumne działanie związane jest z namyślaniem się i przewidywalnością konsekwencji. Por. R. Kleszcz, Racjonalność a rozumność w kontekście myśli Johna Rawlsa, „Przegląd Filozoficzny. Nowa Seria” 2021, R. 30, Nr 4 (120), s. 350.

8 Por. D. Dembińska, Orfizm, w: Słownik pojęć filozoficznych, W. Krajewski (red.), Warszawa 1996, s. 143. Por. A. Krokiewicz, Studia orfickie, Warszawa 2000, s. 36. Poematy orfickie były podstawą dla nauki neoplatończyków. Orfizm pierwotny został udoskonalony przez pitagorejczyków, Platona, aż w końcu w pełni rozwinął się w neoplatonizmie. A. Krokiewicz, Studia…, dz. cyt., s. 24; za: R. Popowski, Orfizm w pismach Kallistratosa, „Roczniki Humanistyczne” 1988, tom XXXVI, z. 3, s. 119.

9 Orfizm podkreśla ideę nieśmiertelności duszy; A. Krokiewicz, Studia…, dz. cyt., s. 60; Dusza może zjednoczyć się z bóstwem. Por. R. Popowski, Orfizm…, dz. cyt., s. 124.

10 Według orfizmu dusza ma pochodzenie boskie, ciało zaś jest czymś zbrodniczym. Por. A. Krokiewicz, Zarys…, dz. cyt., s. 51; za: R. Popowski, Orfizm…, dz. cyt., s. 124.

11