79,99 zł
„Superdługowieczni. Nauka o zdrowym i długim życiu” to przełomowa książka jednego z najbardziej cenionych badaczy medycyny na świecie – dr. Erica Topola, który przedstawia naukowo udokumentowaną rewolucję zmieniającą nasze myślenie o długowieczności i zdrowym starzeniu się.
Autor pokazuje, jak pacjenci, ich rodziny oraz całe społeczeństwa mogą skorzystać z terapii rozwijających się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Szczególną uwagę poświęca najpoważniejszym schorzeniom współczesności: cukrzycy i otyłości, chorobom serca, nowotworom oraz chorobom neurodegeneracyjnym, pokazując, że skuteczna interwencja może się rozpocząć znacznie wcześniej, niż dotąd sądzono, i przynosić korzyści także na późniejszych etapach życia.
Topol przedstawia też fascynującą perspektywę przyszłości: w ciągu trzydziestu lat liczba osób dożywających setki może wzrosnąć pięciokrotnie, a dzięki postępowi medycyny będą one żyły nie tylko dłużej, ale przede wszystkim zdrowiej.
„Optymistyczna i inspirująca wizja Erica Topola sprawia,
że jest to obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zrozumieć przyszłość medycyny i zdrowia”.
– Jennifer Doudna, laureatka Nagrody Nobla i współtwórczyni technologii edycji genów CRISPR
„Wizja Erica Topola pokazująca, jak sztuczna inteligencja pomoże ograniczyć choroby związane z wiekiem, jest naprawdę inspirująca”.
– Geoffrey Hinton, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za wkład w rozwój sztucznej inteligencji
„Wyjątkowa książka, która jednocześnie trzeźwo ocenia rzeczywistość i przedstawia plan na przyszłość".
– Siddhartha Mukherjee, autor „Cesarza wszech chorób”
„Eric Topol wnikliwie analizuje mechanizmy starzenia się i pokazuje, jak sztuczna inteligencja może się przyczynić do rozwoju biomedycyny, poprawy zdrowia i wydłużania życia”.
– Demis Hassabis, laureat Nagrody Nobla i dyrektor generalny Google DeepMind
„Porywająca, niezwykle ważna i imponująco udokumentowana”.
– Mustafa Suleyman, dyrektor generalny Microsoft AI
„W tej znakomicie napisanej i niezwykle wciągającej książce Eric Topol rozprawia się z przesadzonymi obietnicami dotyczącymi długowieczności i pokazuje realną drogę do zdrowego starzenia się”.
– Venki Ramakrishnan, laureat Nagrody Nobla i autor książki„Why We Die”
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 685
Rok wydania: 2026
Tytuł oryginału: Super Agers
Copyright © 2025 by Eric Topol
All rights reserved
Copyright for the Polish edition © 2026 by Grupa Wydawnicza FILIAWszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z fragmentów tej książki nie może być publikowany w jakiejkolwiek formie bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Dotyczy to także fotokopii i mikrofilmów oraz rozpowszechniania za pośrednictwem nośników elektronicznych.
Wydanie I, Poznań 2026
Projekt okładki: © by Pete Garceau
Redakcja naukowa: dr hab. n. med. Paula Dobosz
Redakcja i korekty: Chat Blanc Anna Poinc-Chrabąszcz
Opracowanie indeksu: Michał Stachowski
Wydawczyni: Małgorzata Ochab
PR i Marketing: Karolina Czwojdzińska
ISBN: 978-83-8441-702-7
Grupa Wydawnicza FILIA Sp. z o.o.
ul. Kleeberga 2
61-615 Poznań
wydawnictwofilia.pl
Seria: FILIA NA FAKTACH
Mojemu źródłu inspiracji, mojej rodzinie: mojej żonie, Susan; naszym dzieciom, Sarze i Evanowi; a także naszym wnukom, Julianowi, Isabelli oraz Senece; oraz wszystkim moim pacjentom z ostatnich kilkudziesięciu lat, którymi miałem zaszczyt się opiekować i zdobywać dzięki nim wiedzę, a przez to uczynić medycynę lepszą.
„Każdy człowiek pragnie żyć długo, ale nikt nie chce być stary”.
Jonathan Swift
„Wielki naród nie powinien poprzestawać na wydłużaniu życia o kolejne lata – powinniśmy wlewać w te lata nowe życie”.
John F. Kennedy
„Po raz pierwszy w dziejach ewolucji życia na tej planecie jeden gatunek rozwinął zdolność do edycji własnego genomu. To otwiera drogę do niebywałych możliwości”.
Walter Isaacson, Kod życia
Era życia w zdrowiu
Opowieść o dwojgu pacjentach
Poznajcie moją pacjentkę, panią L.R. Ma dziewięćdziesiąt osiem lat i w swoim długim życiu nigdy nie cierpiała na poważną chorobę. Zgłosił ją do mnie jej lekarz pierwszego kontaktu, abym zbadał stan jej serca, gdyż u kobiety pojawił się obrzęk nóg. Podczas naszego pierwszego spotkania zauważyłem, że przybyła samotnie, więc spytałem, w jaki sposób dotarła do kliniki. Okazało się, że sama przyjechała samochodem. Wkrótce dowiedziałem się znacznie więcej na temat tej wyjątkowo energicznej i zdrowej kobiety, która żyła samotnie, miała rozległą siatkę znajomych i cieszyła się swoją samotnością.
Jej długie życie w zdrowiu jest czymś wyjątkowym w jej rodzinie. Jej matka zmarła w wieku pięćdziesięciu dziewięciu lat, a ojciec w wieku sześćdziesięciu czterech. Bracia dożyli czterdziestu trzech i siedemdziesięciu pięciu lat. Trzy lata przed naszym pierwszym spotkaniem, w wieku dziewięćdziesięciu siedmiu lat, odszedł jej mąż. On również cieszył się dobrym zdrowiem i przeżył życie bez większych dolegliwości, czego nie można powiedzieć o jego rodzicach i rodzeństwie, którzy cierpieli na choroby przewlekłe i umarli kilkadziesiąt lat przed nim. Po śmierci męża pani L.R. popadła w depresję i schudła trzynaście kilogramów. Straciła zapał do swoich ulubionych zajęć, czyli malowania obrazów i układania puzzli złożonych z tysiąca elementów. Nadal jednak raz w tygodniu grała w Rummikub i karty z grupą ośmiu znajomych. Jedna z nich zaproponowała jej wyprowadzkę z domu, w którym kobieta mieszkała przez kilkadziesiąt lat, i wprowadzenie się do domu opieki. Dzięki tej decyzji pani L.R. poznała artystów, nowych przyjaciół oraz poszerzyła krąg znajomych. Wszystko to sprawiło, że życie znów toczyło się „po staremu”, a ona roznieciła na nowo pasję do malowania zdobywających nagrody obrazów olejnych oraz układania puzzli. Kobieta, którą poznałem, emanowała optymizmem, była pogodna i często się śmiała.
Podczas konsultacji miałem stwierdzić, dlaczego pojawił się obrzęk nóg. Choć pacjentka nigdy nie narzekała na problemy z wysokim ciśnieniem krwi, echokardiogram wykazał zwiększenie grubości ściany serca; również praca mięśnia sercowego wykraczała poza normę. Frakcja wyrzutowa, czyli ilość krwi wypompowywanej z lewej komory serca w trakcie jednego skurczu, była niezwykle wysoka. Stwierdziłem u kobiety kardiomiopatię przerostową charakterystyczną dla osób starszych, schorzenie, które akurat wiele lat wcześniej opisałem w „New England Journal of Medicine”. Jej serce stało się sztywne i z trudem wchodziło w fazę rozkurczu, to zaś wywołało obrzęk nóg, którego leczenie nie nastręczało problemów. Udało się pozbyć problemu i kobieta nie skarżyła się więcej na podobne symptomy1.
Pani L.R. to przykład osoby starzejącej się w dobrym zdrowiu. Jest niezwykłym przypadkiem: uniknęła wszelkich chorób związanych z podeszłym wiekiem, wymykając się temu, czego większość z nas się spodziewa w odniesieniu do procesu ludzkiego starzenia się. Jej – a także jej męża – niespotykanie długie życie w dobrej kondycji nie ma raczej związku z genami. Przedstawiciele nauk medycznych nie rozumieją tego zjawiska, ale na podstawie całej naszej wiedzy o biologii starzenia się i procesie eliminacji wyłoniły się głosy zdania, że jej przypadek ma charakter stochastyczny: to po prostu łut szczęścia.
Pozwólcie teraz, że przedstawię wam drugiego, jakże odmiennego, pacjenta, którym opiekowałem się przed ponad trzydzieści lat, a który dziś liczy sobie także dziewięćdziesiąt osiem lat. Mając siedemdziesiąt pięć lat, po tym, jak w wieku sześćdziesięciu dwóch lat przeszedł operację wszczepienia by-passów, pan R.P. dowiedział się, że cierpi na dławicę piersiową. W tamtym okresie wstawiłem mu dwa stenty w pomostach naczyniowych, w których doszło do zwężenia wywołanego narastającą miażdżycą ograniczającą przepływ krwi. Jakiś czas potem pojawiło się u niego migotanie przedsionków, oporne na leczenie farmakologiczne, wskutek czego pacjent musiał przejść dwa zabiegi ablacji, które przywróciły normalną pracę serca. Wiele lat później mężczyzna przeszedł operację endoprotezoplastyki barku i w okresie rekonwalescencji doznał niewielkiego zawału serca. W wieku dziewięćdziesięciu sześciu lat był hospitalizowany wskutek covidowego zapalenia płuc, ale mimo długiego pobytu w szpitalu nie wykształciła się u niego niewydolność oddechowa i pan R.P. w pełni wyzdrowiał. To przykład triumfu współczesnej medycyny. Pacjent cierpiał na liczne choroby sercowo-naczyniowe, jednak dzięki wielokrotnej reperfuzji serca oraz intensywnej profilaktyce wtórnej wszystko skończyło się dobrze. Jest on żywym dowodem na postępy, jakich dokonaliśmy w walce z chorobami wieku starczego. Niezwykłe jest to, że dziś możemy z dużą dokładnością przepowiadać choroby serca oraz inne poważne schorzenia towarzyszące starzeniu się w przypadku osób o podwyższonym ryzyku już na wiele dekad do przodu i rozpocząć profilaktykę pierwotną lub przynajmniej mocno opóźnić rozwój symptomów. Lekarze nie mogą obiecać, że odwrócą lub zatrzymają proces starzenia się, ale z pewnością druga połowa naszego życia może upłynąć nam w lepszym zdrowiu niż naszym przodkom. Oto przykład długiego życia w zdrowiu, które będzie coraz powszechniejsze w przyszłości ze względu na zachwycające postępy w pięciu obszarach, które przybliżam w tej książce.
OBSZARY
1. Nowy styl życia
Pozwólcie, że wyjaśnię. Już od dawna wiemy, że czynniki związane z trybem życia – dieta, ćwiczenia, sen – odgrywają ważną rolę w utrzymaniu zdrowia. Obecnie jednak wiedzę tę znacznie poszerzyliśmy o coś, co nazywam „stylem życia +”: w jego skład wchodzą liczne czynniki środowiskowe, takie jak przebywanie na świeżym powietrzu, zanieczyszczenie środowiska, społeczne determinanty zdrowia, w tym samotność, aktywność fizyczna, w tym ćwiczenia siłowe, a także świadome nawyki żywieniowe, jak choćby jedzenie w określonych godzinach. Powiedzenie „diabeł tkwi w szczegółach” pasuje tutaj jak ulał.
2. Komórki
Najświeższe odkrycia dotyczące niemalże trzydziestu siedmiu bilionów komórek w naszym ciele prowadzą do zupełnie nowych wniosków. Każdego tygodnia naukowcy publikują kolejne prace dotyczące sekwencjonowania DNA, decydującego o materiale genetycznym setek tysięcy lub nawet milionów pojedynczych komórek. Nie tylko rozumiemy już, jak funkcjonują one w czasie i przestrzeni, ale potrafimy na nie wpływać i je rekonstruować. A to zmienia wszystko. Na przykład możemy pobrać limfocyty T z naszego ciała i tak je przemodelować, aby wzmocnić swój układ odpornościowy w walce z rakiem lub zahamować jego nieprawidłowe odpowiedzi. Poprzez przekształcanie komórek odpornościowych człowieka w jego ciele sprawiamy, że proces leczenia jest szybszy, tańszy i mniej złożony. Na przykład możemy pobrać organ – choćby serce – od innego gatunku, zmodyfikować geny odpowiedzialne za odpowiedź układu odpornościowego i w ten sposób rozwiązać problem niedoborów ludzkich darczyńców organów. Możemy przekształcić krwinki białe w komórki macierzyste, a następnie wytworzyć komórki trzustki produkujące insulinę. Mało tego, jesteśmy w stanie wyhodować z komórek na szalce bijące serca o wielu jamach – a nawet mózgi. Takie organoidy pozwalają zbadać, w jaki sposób mózg człowieka zareaguje na leczenie raka lub choroby neurologiczne2.
3. Omika
W naszych komórkach oraz tkankach organizmu składowane są liczne warstwy informacji biologicznych, zwane zbiorczo „omiką” (omics). Termin ten narodził się podczas badań nad naszym genomem, złożonym z trzech miliardów liter DNA. Do innych nadrzędnych warstw informacji należą RNA, białka, epigenetyka („upakowanie DNA w komórce”) oraz mikrobiom. Wzięty razem, ten bogaty zestaw danych biologicznych ma kluczowe znaczenie w definiowaniu naszej indywidualnej wyjątkowości i stanowi fundament medycyny personalizowanej.
Postępy na polu omiki są zadziwiające. Wykorzystując proces sekwencjonowania DNA, możemy odkryć zarówno powszechne, jak i rzadkie warianty genów, pozwalające określić ryzyko wystąpienia poważnych chorób nieobecnych do tej pory w rodzinie. Wykrycie DNA guza w osoczu krwi, czyli płynna biopsja (liquid biopsy), może pomóc we wczesnym wykryciu i leczeniu raka. Podwyższony poziom białka lub RNA może być sygnałem początku choroby neurodegeneracyjnej lub wczesną zapowiedzią stanu przedrzucawkowego. Zespół białek w naszym osoczu jest niczym zegar biologiczny dla każdego z naszych organów. Z kolei mikrobiom jelitowy bez wytchnienia przesyła informacje do naszego mózgu i kształtuje odpowiedzi układu odpornościowego.
4. Sztuczna inteligencja
Sztuczna inteligencja odgrywa coraz istotniejszą rolę w powstrzymywaniu chorób geriatrycznych. Pozwala nam precyzyjnie określić, w jakim stopniu – we wszystkich wymiarach – dana osoba jest narażona na konkretne schorzenia i proponuje realne działania i aktywne wsparcie. Multimodalna AI zbiera warstwy danych – cyfrowe dane dotyczące zdrowia, dane laboratoryjne, zdjęcia, dane omiczne, informacje o zanieczyszczeniu powietrza i społecznych determinantach zdrowia oraz najnowszą wiedzę medyczną – aby na ich podstawie budować spersonalizowane prognozy medyczne. Od kilkudziesięciu lat marzymy o wirtualnych doradcach medycznych przy profilaktyce pierwotnej i sen ten chyba nadal się nie ziścił, niemniej jednak Thrive AI Health, wspólna inicjatywa Open AI oraz Thrive Global, może nas przybliżać do realizacji tej wizji3.
5. Lekarstwa/szczepionki
Aktualnie opracowujemy nowe lekarstwa i szczepionki w szybkim tempie, gdyż jesteśmy w stanie przewidywać atomową strukturę ponad dwustu milionów białek. Zapewne jest wam znana skłonność generatywnej AI do halucynowania [czyli generowania fałszywych i błędnych informacji, ukazywanych jako fakty – przyp. tłum.]. Może to być jednak pożądana cecha, jeśli wykorzysta się ją, aby odkryć nowe białka, które nie istnieją w naturze, a mogą stanowić odpowiedź na wielkie potrzeby medycyny. Jak myślicie, skąd wzięły się leki Ozempic i Wegovy? AI nie odkryła tych sztucznych peptydów sama z siebie: do ich zbudowania posłużyły te, które naturalnie krążą w niewielkich ilościach w naszym krwiobiegu. Ten i inne leki będące analogami glukagonopodobnego peptydu-1 (GLP-1) przekroczyły nasze oczekiwania, jeśli chodzi o leczenie otyłości i cukrzycy, zmniejszając ryzyko wystąpienia ataków serca, zawałów, niewydolności serca oraz wątroby, a także chorób nerek – a to zapewne tylko początek. Nowe technologie opracowane na potrzeby szczepionek przeciwko covidowi są dziś z powodzeniem stosowane przy licznych chorobach, w tym sercowo-naczyniowych oraz nowotworach. Dysponujemy lekami, które zrewolucjonizowały terapię przeciwko rakowi dzięki wysoce celowanej chemioterapii pozwalającej uniknąć szkodliwych skutków ubocznych. Na znaczeniu zyskują szczepionki wzmacniające odpowiedź naszego układu odpornościowego na nowotwory, a równocześnie blokujące rozwój chorób autoimmunologicznych. Po kilkudziesięciu latach nieudanych prób nareszcie pojawiają się też leki na choroby neurodegeneracyjne4.
Jak widać na rycinie 1.1, pięć powyższych obszarów wchodzi ze sobą w interakcje. Nasze decyzje dotyczące stylu życia mają wpływ na nasz mikrobiom i komórki. Odpowiedź organizmu na lekarstwa i szczepionki jest zależna od genomu i komórek, zaś dzięki wariantom genów i AI skuteczniej odkrywamy nowe lekarstwa. Nauczyliśmy się, w jaki sposób modyfikować nasze komórki i przemienić je w żywe lekarstwa (ryc. 1.1).
SIŁA NAPĘDOWA
Ta wielowymiarowa rewolucja w dziedzinie zdrowia jest napędzana przez zbieg przełomów w naukach o życiu oraz w technologii informacyjnej. Potrzebowaliśmy ponad dwudziestu lat od zsekwencjonowania ludzkiego genomu, dziesięciu lat od odkrycia metody inżynierii genetycznej CRISPR, trzydziestu od rozwoju nanocząstek i dostarczania mRNA oraz wielu dziesięcioleci, aby opracować duże modele językowe AI. Ogółem zaś setki lat nieugiętego uporu zapewniły nam godną pozazdroszczenia pozycję: jesteśmy zdolni na nowo ukształtować nasze perspektywy życia w dobrym zdrowiu.
Wytrwajcie ze mną, o to was proszę. Książka opiera się na wynikach badań. Niektóre rozdziały są wypełnione specjalistycznymi terminami. Ale mówimy tu o życiu i śmierci i wiem, że wielu czytelników chce pilnie zanurzyć się w szczegóły, które tutaj przedstawiam. Mam przynajmniej nadzieję, że informacje te pomogą rodzinom podczas rozmów z lekarzami na temat dostępnych im opcji. Jestem przekonany, że te biomedyczne szczegóły pozwalają nam głębiej zrozumieć, jaki potencjał drzemie w ludzkiej rasie.
Sekret kryje się w genach?
Przez lata mnie i moich kolegów po fachu fascynowały takie osoby jak pani L.R., która ma tyle szczęścia, że omijają ją choroby. W 2008 roku rozpoczęliśmy projekt „Wellderly”: zamierzaliśmy badać osoby mające przynajmniej osiemdziesiąt lat, które nigdy nie chorowały i nie cierpiały na żadne przewlekłe dolegliwości. Potrzebowaliśmy sześciu lat pracy w Scripps Research*, aby znaleźć tysiąc czterysta osób odpowiadających tej rygorystycznej definicji zdrowego starzenia się, które wyraziły zgodę na udział w projekcie, co oznaczało, że pobierzemy od nich próbki krwi celem zsekwencjonowania wszystkich trzech miliardów liter ich genomu. Postawiliśmy hipotezę, że to ich geny odpowiadają za tak niezwykle długie życie w zdrowiu. I nie mówię tutaj o długości życia (lifespan) czy długowieczności (longevity). Terminy te odnoszą się do całkowitej liczby przeżytych lat, podczas gdy długość życia w zdrowiu (healthspan) określa lata mijające w optymalnym zdrowiu, bez uciążliwości wywołanych chorobami lub niepełnosprawnością.
Nasze myślenie było błędne. Pomimo żmudnej i kosztownej pracy sprzed kilku lat, jakiej wymaga zsekwencjonowanie oraz zinterpretowanie całych genomów, nie znaleźliśmy w DNA badanych niczego, co odpowiadałoby za zdrowe starzenie się. Ich markery genetyczne, pozwalające ustalić ryzyko zachorowania na alzheimera lub choroby serca, były tylko minimalnie niższe niż dla reszty z nas. O ile ich geny nie ukazały niczego zaskakującego, o tyle uczestnicy projektu, o średniej wieku wynoszącej osiemdziesiąt cztery lata, wyróżniali się na innych polach: w porównaniu z resztą amerykańskiego społeczeństwa w tak zaawansowanym wieku byli szczuplejsi o prawie trzynaście kilogramów, więcej ćwiczyli i byli lepiej wykształceni. Pielęgniarka, która przyjmowała ich do projektu i przeprowadzała z nimi wywiad**, spostrzegła, że byli to niezwykle radośni ludzie. Wielu z nich utrzymywało kontakty społeczne, na przykład w klubach brydżowych, na potańcówkach czy w kręgach przyjaciół, a także uczestniczyło w życiu lokalnych społeczności. I choć dawno już wkroczyli oni w dziewiątą dekadę życia, niektórzy z nich byli tak zajęci, że niełatwo było im znaleźć termin na spotkanie. Każdy z uczestników miał własną teorię na temat swojego wyśmienitego zdrowia, mimo iż niektórzy nadal palili – nawet dwie paczki dziennie. I choć nasze badanie nie odkryło, jaką rolę odgrywa DNA w osiągnięciu tak długiego życia w zdrowiu, skierowało naszą uwagę na inne czynniki.
Większość społeczeństwa przedstawia zupełnie inny obraz niż „Wellderly”: nazwijmy ich „Illderly”. W Stanach Zjednoczonych 60 procent dorosłych (czyli mających więcej niż osiemnaście lat) cierpi na przynajmniej jedną chorobę przewlekłą, a 40 procent na dwie lub więcej. W grupie powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia 80 procent ludzi ma dwie lub więcej chorób przewlekłych, 23 procent trzy lub więcej, a 7 procent pięć lub więcej. Jeśli ty sam lub ktoś, kogo znasz, ma chorobę przewlekłą, to zapewne przypadłość ta należy do wielkiej czwórki: cukrzyca, choroby serca, nowotwór lub jakaś forma choroby neurodegeneracyjnej. Wysoką pozycję na liście zajmują także choroby przewlekłe płuc oraz nerek1.
Któż nie chciałby żyć długo? Długowieczność to cel, do którego wielu z nas dąży wręcz obsesyjnie. Tyle że długie życie, któremu towarzyszą choroby przewlekłe, jak choroba Alzheimera, porażenie po udarze czy zespół kruchości, nie wygląda już tak różowo. Zależy nam raczej na tym, aby te dodatkowe lata upłynęły bez chorób. Dobra wiadomość jest taka, że wydłużanie życia w dobrym zdrowiu staje się coraz łatwiejsze. Niniejsza książka ma na celu ukazać, w jaki sposób możemy osiągnąć maksymalnie długie życie w zdrowiu i zamiast zostać Illderly, wejść na ścieżkę, którą podążają Wellderly.
Prowadzą ku temu dwie drogi: zapobieganie czy też opóźnianie chorób wieku starczego lub spowalnianie procesu starzenia się. W przypadku pierwszej opcji poczyniliśmy już spore postępy, a w najbliższej przyszłości czekają nas istotne odkrycia. Druga propozycja to już znacznie trudniejsze wyzwanie. Pani L.R. uniknęła poważnych chorób przewlekłych, co udało się zaledwie 19 procentom spośród czterystu stulatków (których wiek wahał się od dziewięćdziesięciu siedmiu do stu dziewiętnastu lat) objętych badaniem New England Centenarian Study. U większości badanych, 81 procent, rozwinęły się choroby współistniejące; jeśli zdiagnozowano u nich choroby wieku starczego przed osiemdziesiątką, określono ich jako „ocalałych”, zaś jeśli po przekroczeniu tego wieku – jako „przeciągających”. I właśnie tematowi zapobiegania lub znacznego opóźniania chorób wieku starczego, a tym samym wydłużania życia w dobrym zdrowiu, poświęcona (w większości) jest ta książka2.
Historyczny zbieg przełomów
Uznanie układu odpornościowego za wspólny fundament chorób przewlekłych, pozwalający zrozumieć ich rozwój czy następstwa, stanowił historyczny punkt zwrotny (zob. ryc. 2.1). Choroby te – sercowe, nowotworowe, neurodegeneracyjne – potrzebują dwóch lub więcej dekad, aby się rozwinąć, co zapewnia nam sporo czasu na ich powstrzymanie. Miażdżyca, prowadząca do zawałów oraz udarów, pomimo usilnych starań nadal pozostaje głównym powodem zgonów oraz niepełnosprawności na świecie. Jej rozwój następuje wskutek stanu zapalnego w ścianie naczynia, a wszystkie stany zapalne są wywoływane przez nasz układ odpornościowy. Nowotwór nie jest zabójczy, dopóki nie dojdzie do przerzutów, a powstrzymać to może nasz układ odpornościowy. Gdyby w mózgu nie występowały stany zapalne, rozwój takich chorób jak choroba Alzheimera czy Parkinsona byłby bardzo utrudniony. Kiedy nasz układ odpornościowy rozpoczyna atak na tkanki własnego organizmu, jak w przypadku układu nerwowego podczas stwardnienia rozsianego czy stawów w reumatoidalnym zapaleniu stawów, staje się on główną przyczyną chorób autoimmunologicznych. Zaburzenia odpowiedzi odpornościowej są głównym motorem przyspieszonego starzenia się. Dopiero w ostatnich latach zaczęliśmy tworzyć narzędzia pozwalające delikatnie modulować odpowiedzi odpornościowe oraz zapalne organizmu. To trochę tak jak w bajce o Złotowłosej i trzech niedźwiadkach: nie jest dobrze, gdy mamy czegoś za mało, ale gdy mamy za dużo, to jest to szkodliwe. Musimy znaleźć złoty środek – i wziąć na cel konkretną tkankę u danego pacjenta. Na szczęście nauka zajmująca się wyszukiwaniem odpowiednich ścieżek robi dynamiczne postępy3.
Są jednak i inne ścieżki. Już w latach pięćdziesiątych XX wieku rozpoczęto przeszczepy mikrobioty jelitowej, jednak dopiero w ostatnich latach udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że zabieg ten może ratować życie, przez co Agencja Żywności i Leków (FDA) w 2023 roku zezwoliła na jego stosowanie w walce z nawracającymi zapaleniami jelit wywoływanymi przez bakterię Clostridium difficile, będącymi pokłosiem zmiany składu bakterii w przewodzie pokarmowym wskutek stosowania antybiotyków. Przeszczep kału wywołuje rzecz jasna „efekt fuj” (yuck factor). Nie jest to również łatwa procedura. Jednak wraz z pojawieniem się „kupsułek” i włączeniem ich do testów klinicznych zabieg nie tylko staje się prostszy, ale można go stosować także przy innych schorzeniach, jak nowotwory, choroby układu pokarmowego czy cukrzyca. Coraz częściej mówi się także o idei edytowania mikrobioty jelitowej na wzór stosowanej w genetyce metody CRISPR4.
Nasze białe krwinki odpowiedzialne za odpowiedź odpornościową, zwane limfocytami T, od thymus gland (grasicy), w której są szkolone, odgrywają fundamentalną rolę w zwalczaniu infekcji, odróżniając nasze białka od obcych, a także chroniąc nas przed chorobami, w tym nowotworami. Inżynieria limfocytów T, z zastosowaniem edycji genomu lub bez niej, jest coraz częściej wskazywana jako metoda zwalczania „płynnych” nowotworów, na przykład chorób krwi, w tym białaczki; trwają też testy badające jej skuteczność w przypadku trudnych do leczenia nowotworów litych, jak rak trzustki. I choć jeszcze do niedawna uznawano tę metodę za zbyt kosztowną i niepraktyczną, nadzieje na zwiększenie jej dostępności mogą zmienić to przekonanie.
Próby odwrócenia zachodzącego w wielu organach procesu włóknienia, czyli zastępowania zdrowej tkanki przez tkankę włóknistą (fibroza), dotychczas uznawanego za nieodwracalny, dziś są prowadzone w laboratoriach za pomocą inżynierii limfocytów T. Mowa tu o terapii wykorzystującej zmodyfikowane (chimeryczne) limfocyty T (CAR-T), a także o nowych lekarstwach, z których jedno odkryto, posługując się generatywną AI. Terapię CAR-T ukierunkowaną przeciwko włóknieniu wykorzystano na myszach, u których przywrócono funkcje serca. Metoda ta posłużyła także do osiągnięcia długotrwałej remisji astmy oraz do zwalczenia szczególnego rodzaju populacji limfocytów T, które atakowały komórki ciała w modelu eksperymentalnym stwardnienia rozsianego. I nie dotyczy to wyłącznie modeli zwierzęcych: pojedyncza dawka modyfikowanych limfocytów T doprowadziła do remisji, bez konieczności stosowania terapii immunosupresyjnej, u pacjentów cierpiących na toczeń rumieniowaty oraz inne choroby autoimmunologiczne5.
W niedalekiej przyszłości nasza wiedza na temat spersonalizowanych i optymalnych diet znacznie wzrośnie, a to za sprawą inwestycji Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH) w wysokości 189 000 000 dolarów w powiększanie świadomości, że każdy z nas inaczej reaguje na dane produkty żywnościowe. Wykorzystanie AI do budowania algorytmów dla tego, co nazywam Dietą 2.0, może podważyć dawne modele piramid żywieniowych oraz wspólne dla wszystkich rekomendacje żywieniowe – tak jakby każdy człowiek był taki sam6.
Sukcesy, jakimi okazały się szczepionki przeciwko wirusom brodawczaka ludzkiego (HPV), powstrzymujące rozwój raka szyjki macicy, a także przeciwko covidowi, dzięki którym ludzie unikali hospitalizacji oraz śmierci w trakcie pandemii, zachęcają do kontynuowania badań. Jeśli chodzi o wzmacnianie odpowiedzi immunologicznej przeciwko nowotworom, liczne badania wykazały, że szczepionka ukierunkowana na swoiste dla nowotworu białka komórek nowotworowych danego pacjenta, zwane neoantygenami, może zwiększać skuteczność leczenia w porównaniu z samym stosowaniem obecnie dostępnych leków z grupy inhibitorów immunologicznych punktów kontroli układu odpornościowego (immune checkpoint inhibitors). W końcu powstaną też szczepionki przeciwko nowotworom dla osób, u których stwierdzono wysokie ryzyko zachorowania lub najwcześniejsze sygnały choroby na poziomie molekularnym (na przykład poprzez płynną biopsję), jednak będzie to wymagało przeskoku z aktualnego poziomu, na którym staramy się wzmocnić odpowiedź odpornościową wśród osób, które już zachorowały7.
Na długo przed tym, jak wynajdziemy szczepionki na raka, będziemy świadkami przewrotu w zakresie prowadzenia badań przesiewowych w onkologii. Aktualnie dominującym czynnikiem jest wiek, co oznacza, że jeśli jesteś w tej grupie wiekowej, to otrzymasz takie badanie przesiewowe. Jednak w Stanach Zjednoczonych wykrywa się w ten sposób zaledwie 14 procent zdiagnozowanych nowotworów: masowe badania przesiewowe są metodą kosztowną i mało skuteczną, a także wywołują wśród pacjentów niepokój ze względu na duży odsetek wyników fałszywie dodatnich. Współcześnie coraz więcej młodych ludzi zapada na raka, na przykład raka jelita grubego występującego u dwudziestolatków, którzy nawet nie kwalifikują się na badania przesiewowe. Dzięki wykonywanym przez AI analizom wielu warstw danych z dokumentacji medycznej danej osoby możemy wskazać ludzi z grupy podwyższonego ryzyka, i to bez względu na ich wiek. Nie ma potrzeby prowadzenia badań przesiewowych wśród osób, u których ryzyko zachorowania jest zerowe lub bardzo niskie. Precyzyjne prognozy wyznaczające wysokie ryzyko zachorowania na poważne choroby, jak nowotwór czy choroba Alzheimera, oznaczają, że możemy żyć dłużej i zdrowiej. Samo zintegrowanie informacji z genów z naszą mikrobiotą jelitową znacząco zwiększyło możliwości przewidywania rozwoju powszechnych chorób przewlekłych8.
Już dziś obserwujemy w badaniach przedklinicznych szczepionki, które rozkazują systemowi odpornościowemu wrzucić niższy bieg, co będzie bardzo pomocne przy powstrzymywaniu lub kontrolowaniu chorób autoimmunologicznych. Taka strategia ma zastosowanie przy terapii cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego oraz choroby zapalnej jelit. Chyba najbardziej dręczącym nas wyzwaniem jest poszukiwanie leków i szczepionek powstrzymujących rozwój choroby Alzheimera oraz innych chorób neurodegeneracyjnych i już dziś pozostawiliśmy po sobie cmentarzysko setek nieudanych prób. Nawet te specyfiki, które niedawno zostały zatwierdzone przez FDA, mają co najwyżej umiarkowaną skuteczność. Nieustanna pogoń za tym fundamentalnym celem, napędzana przez odkrycia nowych leków z wykorzystaniem AI, pewnego dnia zapewni nam potężne narzędzia umożliwiające blokowanie neuroinflamacji oraz wyniszczania tkanki mózgowej. Pomocna może się tutaj okazać metoda edycji genów CRISPR, którą zatwierdzono do leczenia schorzeń dotychczas uważanych za nieuleczalne. CRISPR, czyli clustered regularly-interspaced short palindromic repeats (zgrupowane, regularnie rozproszone, krótkie, powtarzające się sekwencje palindromiczne), to specyficzna sekwencja w naszym kodzie genetycznym, którą odkryto dopiero w 1987 roku. Pionierka tej metody oraz laureatka Nagrody Nobla Jennifer Doudna zadała następujące nurtujące pytanie: „Czy będziemy w stanie pomóc ludziom z genetyczną predyspozycją do choroby Alzheimera, wykorzystując do tego CRISPR i zmianę genów, które mogą ją wywoływać, i to jeszcze zanim ktoś wpadnie w szpony demencji?”9.
W ciągu kilkudziesięciu lat miałem sposobność prowadzenia badań zorientowanych na pacjenta w zakresie biotechnologii, wykorzystując do tego rozległe randomizowane badania kliniczne, nowoczesne przeciwciała monolokalne, bioczujniki, sekwencjonowanie genomu oraz edytowanie genomu komórek macierzystych. I choć długo nie wierzyłem, że kiedykolwiek ujrzymy lekarstwo hamujące starzenie się – w przeciwieństwie do specyfików pomagających w walce z chorobami podeszłego wieku – z czasem zmieniłem zdanie. Widząc miliardy dolarów inwestowane w rozwój nauk o starzeniu się oraz start-upy zasilane przez czołowych naukowców, nabrałem przekonania, że z wolna zmierzamy w kierunku realizacji tego śmiałego zamierzenia. Dlatego właśnie uznałem, że należy napisać tę książkę. Niestety spora część ekscytacji płynie z niewłaściwych źródeł i nie ma związku z tym, co obserwujemy w ludziach, a to może zagrozić zarówno postępom badawczym, jak i całej dziedzinie. Na długo zanim faktycznie pojawią się takie systematyczne ingerencje w proces starzenia, będziemy dokonywać stopniowych postępów w zakresie walki z chorobami wieku starczego. Oto realistyczna i osiągalna strategia hamowania procesu starzenia się, jaka właśnie się wyłania10.
Od razu może zaznaczę, że wydaje się, iż w wypadku niektórych badań trzeba jeszcze sporo poczekać na widoczne rezultaty – niekiedy nawet jeszcze około piętnastu lat. Należy jednak pamiętać, że mówię o momencie, w którym te zmiany staną się elementem praktyki medycznej. Nie oznacza to, że już dziś nie możecie korzystać z niektórych zdobyczy medycyny, o których będę pisał, a do których należą ulepszone plany onkologicznych badań przesiewowych, wykorzystywanie AI do tworzenia diagnoz lub pozyskiwania drugich opinii oraz modyfikowanie mikrobioty jelitowej. Poza tym, dysponując wiedzą na temat wielu narzędzi potencjalnie wydłużających życie w zdrowiu, już dziś zwiększacie swoją świadomość i lepiej rozpoznacie moment, w którym będą one dostępne dla was lub waszych bliskich, nawet jeśli wciąż funkcjonują one w ramach protokołów badawczych i nie weszły do powszechnego użytku.
PRZESZKODY
Nierówny dostęp do opieki zdrowotnej jest dotkliwym problemem zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. Jeśli narzędzia wydłużające życie w zdrowiu będą dostępne tylko dla ludzi zamożnych, tylko pogorszą one tę sytuację. Brak powszechnego systemu opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych, co jest ewenementem wśród państw o wysokich dochodach, jest dla nas kulą u nogi. Terapie genowe na anemię sierpowatą lub leki GLP-1 dla osób z nadwagą są bardzo kosztowne, a przez to mniej osiągalne dla osób, które najbardziej by na nich skorzystały. W ramach wysiłków na rzecz wydłużania życia w zdrowiu dla wszystkich ludzi należy położyć duży nacisk na redukcję, a ostatecznie zlikwidowanie tych różnic. Powoli dostrzegamy starania mające na celu zapewnienie dostępu do tych technologii osobom niedostatecznie reprezentowanym w postaci aplikacji do dbania o zdrowie psychiczne, narzędzi AI wykrywających retinopatię cukrzycową czy przenośnych ultrasonografów sprzężonych ze smartfonami i AI, wykorzystywanych w państwach o niskich i średnich dochodach. Sporo uwagi trzeba jeszcze poświęcić wbudowanym w modele AI zawężonym uprzedzeniom kulturowym11.
Wielokrotnie powołuję się w tej pracy na wyniki badania przeprowadzonego przez UK Biobank na pięciuset dwóch tysiącach osób. Dysponując dziś sekwencjami genomu uczestników, cyfrową dokumentacją medyczną, obrazowaniem medycznym oraz okresem obserwacji zbliżającym się już do dwudziestu lat, możemy dzięki temu badaniu poczynić całkiem nowe spostrzeżenia dotyczące promowania życia w zdrowiu. Trudno tu jednak mówić o zróżnicowanej grupie, jako że 94 procent uczestników projektu to ludność rasy białej. Musimy dysponować zasobami ludzi o różnym pochodzeniu i właśnie w tym kierunku podąża budowana w Stanach Zjednoczonych inicjatywa All of Us, największa inwestycja w medyczny program badawczy w historii. To dla mnie przyjemność, że mam istotny wkład w jego rozwój12.
Badacze w dziedzinie medycyny muszą się zmagać z niepotrzebnymi opóźnieniami w postaci oczekiwania na zatwierdzenie protokołów oraz wypełniania celów rekrutacyjnych, co w konsekwencji generuje ogromne koszty. Poczyniono już sporo, aby promować otwartą naukę i szerszą współpracę, ale nadal mamy dużo do zrobienia. Firmy rozwijające generatywną AI strzegą swoich najważniejszych i najcenniejszych modeli, co jest zrozumiałe, ale jest to równocześnie poważna przeszkoda w rozwoju opieki zdrowotnej.
Widzieliśmy, jak operacja „Warp Speed”, przy nominalnej inwestycji 12 000 000 000 dolarów w 2020 roku, wyraźnie przyspieszyła masową produkcję oraz dopuszczenie do użytku szczepionek przeciw covidowi w ciągu dziesięciu miesięcy od pierwszego zsekwencjonowania genomu wirusa SARS-CoV-2. Była to niewielka suma w porównaniu ze wzrostem śmiertelności oraz liczby ofiar, jaki nastąpiłby, gdyby szczepionki nie były szybko gotowe. Było to wydarzenie bezprecedensowe z dwóch powodów: po pierwsze, ze względu na tempo, w jakim wyprodukowano szczepionkę, która okazała się wysoce skuteczna, co zwykle zabiera od ośmiu do dziesięciu lat, a po drugie, ze względu na stopień, w jakim rząd włączył się w partnerstwo sektora publicznego i prywatnego. Czy wydłużanie ludzkiego życia w dobrym zdrowiu nie jest równie warte zachodu co powstrzymanie rozwoju zabójczego wirusa?
Gromadzenie wyników badań medycznych jest trudne bez odpowiedniego finansowania. Potwierdzone obserwacje mają kluczowe znaczenie w pozyskiwaniu akceptacji środowiska medycznego – lekarze muszą ufać dowodom, a przez to być skłonni do zmiany praktyk medycznych. Społeczność medyczna tradycyjnie jest w tej kwestii oporna, szczególnie jeśli wiąże się to z przeniesieniem większej odpowiedzialności na pacjentów. Wdrażanie zmian jest jeszcze bardziej utrudnione przez konieczność uzyskiwania zgód organów regulacyjnych i wytyczanie nowych dróg refundacji kosztów. Wszystko to przekłada się na stracone lata, które moglibyśmy wykorzystać na pracę nad wydłużeniem życia w zdrowiu.
Już dziś dysponujemy wstępnymi danymi, które w przyszłości pozwolą nam osiągnąć nawet najodleglejsze cele w zakresie powstrzymywania poważnych chorób wieku starczego. Może niektórzy z was – tak jak ja – uważają, że odziedziczyli po rodzicach „słabe geny”. Mój ojciec w wieku czterdziestu dziewięciu lat oślepł wskutek cukrzycy autoimmunologicznej, a matka zmarła na nowotwór kilka lat po skończeniu pięćdziesiątki. Jak tu myśleć optymistycznie z taką historią rodzinną? Aktualnie jesteśmy już w stanie oszacować ryzyko wystąpienia w zasadzie wszystkich poważnych i powszechnych chorób, a z biegiem czasu będziemy to robić coraz lepiej. Przyjdzie też moment, w którym nauczymy się dusić w zarodku śmiertelne schorzenia lub zwalczać je, gdy już się pojawią. Dzięki tym wszystkim niezwykłym postępom w biomedycynie oraz technologii możemy podjąć realne działania i dodać ludziom wiele naprawdę dobrych lat życia. Jesteśmy w stanie zmienić nasze postrzeganie długiego życia w zdrowiu. Bardzo chcę się z wami podzielić moim entuzjazmem (i kilkoma obawami) dotyczącym sposobów, dzięki którym poprawimy drugą połowę naszego życia i wejdziemy do grona Żywotnych. Już wkrótce będzie więcej osób pokroju pani L.R. i pana R.P.
Dalsza część w wersji pełnej
* Położona w Kalifornii instytucja badawcza zajmująca się medycyną [przyp. tłum.].
** Tak się składa, że pielęgniarką biorącą udział w projekcie była moja córka, Sarah Topol [przyp. aut.].
CZĘŚĆ I. Era życia w zdrowiu
Rozdział 1. Opowieść o dwojgu pacjentach
1 E. Topol i in., Hypertensive hypertrophic cardiomyopathy of the elderly, „New England Journal of Medicine” 1985, nr 312 (5), s. 277–283, https://doi.org/10.1056/NEJM198501313120504.
2 J. Mast, A faster, simpler, cheaper cancer cell therapy is about to be tested in humans, „STAT News”, 9 lipca 2024, https://www.statnews.com/2024/07/09/interius-invivo-car-t-cancer/; C. Schmidt i in., Multi-chamber cardioids unravel human heart development and cardiac defects, „Cell” 2023, nr 186 (25), s. 5587–5605.e27, https://doi.org/10.1016/j.cell.2023.10.030;These 3D model brains with cells from several people are first of their kind, „Nature” 2024, nr 631 (8019), s. 16, https://doi.org/10.1038/d41586-024-02096-z; E. Topol, Medical forecasting, „Science” 2024, nr 384 (6698), eadp7977, https://doi.org/10.1126/science.adp7977.
3 S. Altman i in., AI-driven behavior change could transform health care, „TIME”, 7 lipca 2024, https://time.com/6994739/ai-behavior-change-health-care/.
4ProteinMPNN excels at creating new proteins, Baker Lab, 16 września 2022, https://www.bakerlab.org/2022/09/16/proteinmpnn-excels-at-creating-new-proteins/.
Rozdział 2. Sekret kryje się w genach?
1 Centers for Disease Control and Prevention, Chronic diseases in America, CDC, 2022, https://www.cdc.gov/chronic-disease/; Get the facts on healthy aging, NCOA, 20 października 2023, https://www.ncoa.org/article/get-the-facts-on-healthy-aging; P. Boersma i in., Prevalence of multiple chronic conditions among US adults, 2018, „Preventing Chronic Disease” 2020, nr 17, E106, https://doi.org/10.5888/pcd17.200130.
2 J. Evert i in., Morbidity profiles of centenarians: Survivors, delayers, and escapers, „Journals of Gerontology, Series A: Biological Sciences & Medical Sciences” 2003, nr 58 (3), s. 232–237, https://doi.org/10.1093/gerona/58.3.m232.
3 N.S. Wilcox i in., Cardiovascular disease and cancer: Shared risk factors and mechanisms, „Nature Reviews Cardiology” 2024, nr 21, s. 617–631, https://doi.org/10.1038/s41569-024-01017-x.
4FDA approves first orally administered fecal microbiota product for the prevention of recurrence of Clostridioides difficile infection, FDA, 26 kwietnia 2023, https://www.fda.gov/news-events/press-announcements/fda-approves-first-orally-administered-fecal-microbiota-product-prevention-recurrence-clostridioides.
5 J. Kahn, CRISPR pioneer Jennifer Doudna has the guts to take on the microbiome, „Wired”, 19 września 2023, https://www.wired.com/story/crispr-jennifer-doudna-microbiome/; Insilico’s AI candidate for IPF doses first patient in Phase II, „Genetic Engineering & Biotechnology News”, 27 czerwca 2023, https://www.genengnews.com/topics/artificial-intelligence/insilicos-ai-candidate-for-ipf-doses-first-patient-in-phase-ii/; J. Rurik i in., CAR T cells produced in vivo to treat cardiac injury, „Science” 2022, nr 375 (6576), s. 91–96, https://doi.org/10.1126/science.abm0594; G. Jin i in., A single infusion of engineered long-lived and multifunctional T cells confers durable remission of asthma in mice, „Nature Immunology” 2024, nr 25 (6), s. 1059–1072, https://doi.org/10.1038/s41590-024-01834-9; J. Yi i in., Antigen-specific depletion of CD4+ T cells by CAR T cells reveals distinct roles of higher- and lower-affinity TCRs during autoimmunity, „Science Immunology” 2022, nr 7 (76), eabo0777, https://doi.org/10.1126/sciimmunol.abo0777.
6 A. O’Connor, What’s the best diet for your body? A federal study aims to find out, „Washington Post”, 24 października 2023, https://www.washingtonpost.com/wellness/2023/10/24/what-is-the-best-diet-nih-study/.
7 V. Pimenoff i in., Ecological diversity profiles of non-vaccine-targeted HPVs after gender-based community vaccination efforts, „Cell Host & Microbe” 2023, nr 31 (11), s. 1921–1929.e3, https://doi.org/10.1016/j.chom.2023.10.001.
8 Y. Liu i in., Integration of polygenic and gut metagenomic risk prediction for common diseases, „Nature Aging” 2024, nr 4 (4), s. 584–594, https://doi.org/10.1038/s43587-024-00590-7.
9 D. Wainer, Gene editing will change medicine—and maybe health investing too, „Wall Street Journal”, 24 listopada 2023, https://www.wsj.com/tech/biotech/gene-editing-changing-medicine-9cc02c7e?mod=Searchresults_pos4&page=1.
10 GUSTO Investigators, An international randomized trial comparing four thrombolytic strategies for acute myocardial infarction, „New England Journal of Medicine” 1993, nr 329 (10), s. 673–682, https://doi.org/10.1056/NEJM199309023291001; EPILOG Investigators, Platelet glycoprotein IIb/IIIa receptor blockade and low-dose heparin during percutaneous coronary revascularization, „New England Journal of Medicine” 1997, nr 336 (24), s. 1689–1697, https://doi.org/10.1056/NEJM199706123362401; E. Topol, Transforming medicine via digital innovation, „Science Translational Medicine” 2010, nr 2 (16), 16cm4, https://doi.org/10.1126/scitranslmed.3000484; K. Frazer i in., Human genetic variation and its contribution to complex traits, „Nature Reviews Genetics” 2009, nr 10 (4), s. 241–251, https://doi.org/10.1038/nrg2554; V. Lo Sardo i in., Unveiling the role of the most impactful cardiovascular risk locus through haplotype editing, „Cell” 2018, nr 175 (7), s. 1796–1810.e20, https://doi.org/10.1016/j.cell.2018.11.014.
11 J. Habicht i in., Closing the accessibility gap to mental health treatment with a personalized self-referral chatbot, „Nature Medicine” 2024, nr 30 (2), s. 595–602, https://doi.org/10.1038/s41591-023-02766-x; J. Huang i in., Autonomous artificial intelligence for diabetic eye disease increases access and health equity in underserved populations, „NPJ Digital Medicine” 2024, nr 7 (1), s. 196, https://doi.org/10.1038/s41746-024-01197-3; S. Jha i in., Upending the model of AI adoption, „Lancet” 2023, nr 401 (10392), s. 1920, https://doi.org/10.1016/S0140-6736(23)01136-4.
12 N. Allen i in., Prospective study design and data analysis in UK Biobank, „Science Translational Medicine” 2024, nr 16 (729), eadf4428, https://doi.org/10.1126/scitranslmed.adf4428; From promise to progress: The future of health research is now, National Institutes of Health, dostęp: 22 lipca 2024, https://allofus.nih.gov.
Okładka
Karta tytułowa
Karta redakcyjna
Spis treści
CZĘŚĆ I. Era życia w zdrowiu
Rozdział 1. Opowieść o dwojgu pacjentach
Rozdział 2. Sekret kryje się w genach?
Przypisy końcowe
Okładka
Strona tytułowa
Strona redakcyjna
Spis treści
Dedykacja
Epigraf
Meritum publikacji
Przypisy
