Psychologia twórczości grupowej - Aneta Chybicka - ebook

Psychologia twórczości grupowej ebook

Aneta Chybicka

4,0

Opis

Jest to książka praktyczna, przeznaczona dla osób, które same chcą rozwinąć umiejętności twórczego myślenia lub stawiają pierwsze kroki w roli trenerów i moderatorów warsztatów twórczego myślenia. Duży pożytek z publikacji odniosą trenerzy biznesu, kadra kierownicza różnych szczebli (książka opisuje m.in. techniki efektywnego prowadzenia spotkań grupowych i inspirowania członków zespołu do kreatywnych działań), pracownicy działów HR, studenci nauk społecznych, a także osoby pracujące w szkole.

Publikacja podzielona jest na cztery części tematyczne. Pierwsza część dotyczy twórczych teorii (m.in. psychologia twórczości, koncepcje badania twórczości). Kolejna część ma za zadanie wprowadzić Czytelnika w twórcze przygotowania (np. do rozwiązywania problemów, rozwijania pomysłów). W części trzeciej, która wprowadza w twórczą organizację, znajdziemy wiele praktycznych wskazówek dotyczących m.in. twórczości w praktyce, selekcji i rekrutacji twórczych osób, diagnozy otwartych umysłów, motywacji do kreatywnego myślenia, burzy mózgów, kompletnej niekompetencji, czy zastosowania technik mieszanych. Ostatni rozdział – twórcze szkolenie – opisuje skuteczność treningów twórczości oraz zawiera konspekt szkolenia z zakresu technik twórczego myślenia.

W obszernym aneksie Czytelnik znajdzie 35 slajdów dotyczących technik twórczego myślenia i rozwiązywania problemów.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 206

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Mojemu synkowi Łukaszowi

Aneta Chybicka

Psychologia twórczości grupowej

Jak moderować zespoły twórcze i zadaniowe

IMPULS

Oficyna Wydawnicza „Impuls” Kraków 2006© Copyright by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2006

Recenzent:prof. zw. dr hab. Bogusław Śliwerski

Redakcja wydawnicza:Ewa Ślusarczyk Ewelina Wrona

Korekta:

Agnieszka Gajewska

Projekt okładki:Ewa Beniak-Haremska

Zdjęcie na okładce pochodzi ze zbiorów prywatnych Autorki

ISBN 83-7308-710-9 ISBN 978-83-7308-710-1

Oficyna Wydawnicza „Impuls” 30-619 Kraków, ul. Turniejowa 59/5 tel. (0-12) 422-41-80, fax (0-12) 422-59-47 www.impulsoficyna.com.pl, e-mail:[email protected] Wydanie I, Kraków 2006

ANALOGIA

Uwielbiam gotowanie. Jest jak rodzenie bez bólu, i woda…

No i własnego dziecka nie można zjeść. A szkoda.

Aneta Chybicka

Konwersja do formatu EPUB: Virtualo Sp. z o.o.virtualo.eu

Wprowadzenie

„Trudne jest tylko to, czego nie potrafimy sobie ułatwić” – tak rzekł wBaśniach z tysiąca i jednej nocystary mędrzec do Szeherezady. Zdecydowanie zbyt rzadko kierujemy się tą cenną wskazówką w codziennym życiu. Zazwyczaj kiedy chcemy zrobić coś odmiennego, nietypowego, oryginalnego, zaczynamy od analizowania trudności. Pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy, często wyraża obawę, że stawiany cel jest poza naszym zasięgiem. Rutynowo robimy przegląd wszelkich przeszkód. Zastanawiamy się nad własnymi brakami, analizujemy, co inni na to powiedzą i dlaczego tego nie robią. Ile marzeń pogrzebaliśmy w ten sposób? Ile razy pomyśleliśmy, że dobra praca, ciekawe wyzwania nie są dla nas, ponieważ nie mamy znajomości, środków, umiejętności. Z ilu planów zrezygnowaliśmy, orzekając już na wstępie, że nie można ich zrealizować. Nie można…

Nasz umysł to doskonałe narzędzie do rozwiązywania problemów – jest skłonny zaangażować się w pracę nad jakimkolwiek zleconym zadaniem. Jeżeli „zmusimy” go do szukania uzasadnień, dlaczego coś nie jest możliwe do wykonania, wskaże setki powodów potwierdzających taką właśnie tezę. Ale nasz umysł to brzytwa o dwustronnym ostrzu – jej użycie zależy od tego, jak do niej podejdziemy. Równie efektywnie będzie pracować nad wymyśleniem argumentów świadczących o realności postawionego celu. Tak więc nasz umysł może się okazać wrogiem lub sprzymierzeńcem w procesie rozwiązywania problemów.

Codziennie rozstrzygamy dylematy prywatne i zawodowe, dotyczące nas samych i innych ludzi. Umysł podejmie każde wyzwanie. Rodzi się tylko pytanie, czy potrafimy właściwie „ustawić” jego pracę, sprawić, by prowadziła do nowych, wartościowych i użytecznych rozwiązań. Mam nadzieję, że proponowana książka wskaże, jak ułatwiać sobie to, co trudne, urzeczywistniać to, co wydaje się nierealne. Pokaże, jak ukierunkować nasz proces myślenia, aby stawał się sprzymierzeńcem w pokonywaniu problemów.

Książka ta zrodziła się na skutek dwojakiego rodzaju doświadczeń. Przez kilka lat prowadziłam szkolenia z zakresu technik kreatywnego myślenia. Moderowałam także pracę zespołów zadaniowych, których celem było wypracowanie rozwiązań konkretnych, realnie istniejących problemów. Wspomniane zespoły rekrutowały się z różnych branż i organizacji. Kierowałam pracą projektantów mody, dziennikarzy, urzędników, inżynierów, pracowników działu marketingu, reklamy czy HR. Pełniona funkcja trenera i moderatora pozwoliła mi zgłębić wiedzę dotyczącą praktycznych aspektów pracy grup twórczego myślenia oraz kreatywności indywidualnej.

Z zaskoczeniem zauważyłam, że właściwie zdefiniowane problemy są zwykle proste do rozwiązania. Zdarzyło nam się co prawda grupowo wymyślić noktowizor, który niestety został już dawno wynaleziony. Do sukcesów mogę zaliczyć natomiast optymalizację kilku procesów biznesowych w organizacjach, stworzenie skutecznych koncepcji kampanii marketingowych dla pozornie niesprzedawalnych wyrobów lub usług czy opracowanie szczególnego sposobu pisania reportaży. Sprzedaż pewnej gazety wzrosła z kolei o 30% po zastosowaniu prostego rozwiązania reklamowego, polegającego na odwróceniu zwykle stosowanych proporcji w prezentacji produktu.

Inny rodzaj doświadczeń, który doprowadził do powstania książki, to poszukiwania o naturze teoretyczno-badawczej. W tym opracowaniu odnoszę się do tworzenia przez „człowieka z ulicy” (wolę to określenie od wprowadzonej przez Barsalou i Prinz „twórczości przyziemnej”), w odróżnieniu od tych badaczy i teoretyków, którzy zajmowali się twórczością uznaną społecznie (np. artystów czy wielkich odkrywców). W przyjętym podejściu tworzyć może każdy, niezależnie od wieku, doświadczeń czy uzdolnień. I właśnie założenie o powszechnym występowaniu takiej cechy, jaką jest kreatywność, chciałam zweryfikować badawczo.

Prowadząc szkolenia i moderując grupy zadaniowe, niejednokrotnie zastanawiałam się, czy moje działania mają sens. Czy kreatywności można nauczyć. Czy nie jest tak, że człowiek albo rodzi się twórczy i potem jedynie rozwija swój potencjał, albo nie jest twórczy i nigdy nie stworzy niczego, co uznamy za nowe i wartościowe? Czy tak dobre wyniki moderacji nie są tylko efektem składu grupy, w której poszczególne osoby prezentują wysoki poziom kreatywności?

Wielu teoretyków i badaczy traktuje proces tworzenia w sposób elitarny. Uważa, że kreatywność jest udziałem nielicznych. Jeżeli byłoby prawdą, że poziom twórczości jest niezmienny, że zależy wyłącznie od uwarunkowań genetycznych lub osobowościowych, działania szkoleniowe czy treningowe nie miałyby sensu. Jednak prowadząc zajęcia z twórczego myślenia, moderując pracę zespołów zadaniowych, odnosiłam wrażenie, że uczestnicy grup uczą się. Po paru godzinach, po kilku ćwiczeniach blokady myślowe ustępowały, myślenie nabierało lekkości, stawało się niezależne od ograniczeń i w efekcie prowadziło do wartościowych rozwiązań. Co ważne, efekt uczenia się nie był chwilowy, utrzymywał się w czasie, choć jego trwałość zależała od wielu czynników, np. charakteru codziennych zadań zawodowych uczestników warsztatów, kultury organizacyjnej ich macierzystych firm, samooceny czy relacji w zespole. Wielokrotnie obserwowałam zaskakujące zjawisko zmiany funkcjonowania ludzi w zakresie tworzenia w zależności od tego, w jakich warunkach czy też w jakiej sytuacji się znajdowali. I tu właśnie pojawia się podstawowe pytanie teoretyczne tego opracowania: co takiego dzieje się w niektórych sytuacjach, że ludzie stają się twórczy, a przeniesieni do innych warunków nie są już w stanie osiągać podobnych efektów? Wydaje mi się, że odpowiedź na to pytanie jest ważna, gdyż umożliwi podjęcie działań zwiększających efektywność twórczą zarówno samodzielnie pracujących osób, jak i całych zespołów.

Postanowiłam przełożyć, niejako przetłumaczyć ćwiczenia przygotowujące do pracy twórczej, normy grupowe i techniki twórczego myślenia na konstrukty teoretyczne i określić, w jaki sposób oddziałują one na strukturę poznawczą osoby. Chciałam stwierdzić, czy każdy może się nauczyć myśleć kreatywnie, na ile przyrost umiejętności twórczego myślenia jest możliwy oraz jaki jest mechanizm poznawczy nabywania kreatywności.

Wiele pomysłów zrodziło się dzięki praktycznym obserwacjom, jakie mogłam poczynić. Mam nadzieję, że wyniki opisanych badań są inspirujące i zachęcają do nauki twórczego myślenia.

Książka jest tym, czego brakowało mi w literaturze, kiedy uczyłam się moderacji grup twórczego myślenia i prowadzenia szkoleń w tym zakresie – połączeniem praktycznych doświadczeń z teoretyczną wiedzą, która nie tylko wyjaśnia mechanizmy twórczego myślenia, ale inspiruje do tworzenia nowych ćwiczeń czy form pracy z zespołem.

Z jednej strony zebrałam i opisałam główne heurystyki. Każda technika została zaprezentowana w taki sposób, by pokazać praktyczne wykorzystanie i możliwości danej metody. Książka zawiera więc przykłady konkretnych rozwiązań i sposób dochodzenia do nich za pomocą opisywanej techniki kreatywnego myślenia. Twórcza praca wymaga jednak przygotowania. Z doświadczenia wiem, jak ważna jest swoista mentalna „rozgrzewka”. Z tego względu prezentacji głównej metody towarzyszy opis ćwiczeń przygotowujących do pracy twórczej z wykorzystaniem konkretnej techniki. Rozgrzewki są odpowiednio dopasowane do technik i opisane na przykładach.

W książce podałam także wiele praktycznych wskazówek dotyczących zarówno samej grupy (np. składu, dynamiki procesu grupowego, potencjalnych trudności, zasad pracy), jak i swego rodzaju przepisy na sprawdzone programy szkoleniowe wraz z gotowymi materiałami wykorzystywanymi w trakcie zajęć.

Jest to książka praktyczna, przeznaczona dla osób, które same chcą rozwinąć umiejętność twórczego myślenia lub stawiają pierwsze kroki w roli moderatorów i trenerów warsztatów twórczego myślenia. Sądzę, że będzie użyteczna dla trenerów biznesu, zwierzchników różnego szczebla (książka opisuje techniki efektywnego prowadzenia spotkań grupowych i inspirowania członków zespołu do kreatywnych działań), pracowników działów HR, studentów nauk społecznych (psychologii, pedagogiki itp.), może również zainteresować osoby pragnące pracować w szkole.

Badania eksperymentalne i teoretyczny przegląd ugruntowanych w nauce koncepcji dotyczących twórczości daje solidne podstawy ku temu, by samemu modyfikować zaprezentowaną w książce wiedzę i twórczo ją wykorzystywać. Przytaczane teorie każdorazowo są przedstawiane w taki sposób, by pokazać praktyczne znaczenie danego podejścia dla procesu pracy nad problemem, zwykle też są one opatrzone przykładami, co sprawia (mam nadzieję), że teoria jest łatwa do przyswojenia. Opisane eksperymenty dowodzą zasadności uczenia kreatywnego działania. Pokazują również, jakie warunki pracy grupowej i indywidualnej służą elastycznemu, oryginalnemu myśleniu. Wskazują na różne sposoby rozwijania tej umiejętności. Książka może być więc przydatna osobom zajmującym się procesem tworzenia od strony teoretycznej i praktycznej.

Powstanie tej książki nie byłoby możliwe, gdyby nie współpraca, pomoc, wsparcie i oddanie wielu osób. Jednak szczególnie chciałabym podziękować dwóm, które towarzyszyły mi w jej pisaniu. Jedną z nich jest mój syn, Łukasz. To dzięki możliwości obserwowania jego poczynań wynalazczych dokonałam wielu mniejszych i większych odkryć badawczych i praktycznych. Jego maszyny ze sznurka i patyków, niewidzialne przejścia i bariery, które nawet nasze koty musiały respektować (i, o dziwo, dobrze się orientowały w tym systemie przeźroczystych korytarzy), domy i labirynty dla ogródkowych robaków, pułapki na płochliwą zwierzynę sąsiadów powinny być ilustracjami tej książki. Drugą osobą jest moja przyjaciółka Katarzyna Brachowska-Przeniosło, doświadczony trener i moderator grup twórczego myślenia, która włożyła wiele pracy w powstanie tej książki. Redagowała tekst, uzupełniała go merytorycznie, służyła radą, wiedzą i doświadczeniem. Wiele fragmentów tej książki wyglądałoby inaczej lub nie byłoby ich tu wcale, gdyby nie jej pomoc.

Kiedy moja koleżanka czytała wstęp, przypomniała sobie pewną myśl: „Komu się nie chce, ten szuka powodów. Kto chce, szuka środków”. Twórczej lektury!

Autorka

Część pierwsza

Twórcze teorie

Rozdział pierwszy Psychologia twórczości dawniej i dzisiaj

Zainteresowanie problematyką twórczości jest starsze niż sama psychologia. Dziesięć lat przed oficjalnym wyłonieniem psychologii jako nauki (za moment ten uznaje się założenie przez W. Wundta eksperymentalnego labolatorium psychologicznego w Lipsku w 1879 roku) F. Galton opublikowałHereditary Genius.Było to jedno z pierwszych opracowań dotyczących uwarunkowań twórczości (Trzebiński, 1978). Tak więc problematyka twórczości stała się przedmiotem badań już w 1869 roku. Od tego czasu wielu badaczy zajmowało się nią, biorąc pod uwagę twórczy wytwór jako podstawowy jej wskaźnik albo badając osobowość i proces rozwoju osoby twórczej, albo dokładnie analizując przebieg procesu tworzenia i opisując jego etapy lub też warunki, w jakich dochodzi do twórczych odkryć. W tej chwili wiele wiemy o naturze tego zjawiska, które nazywamy twórczością. Prawdopodobnie nie jest to jeden proces o podobnej naturze, a wiele niezwykle różniących się od siebie procesów, które prowadzą do powstania nowych i użytecznych wyników.

Asocjacjonizm

Pierwszym nurtem psychologicznym, w ramach którego zajmowano się problematyką kreatywnego potencjału człowieka i twórczymi efektami procesu myślenia, był asocjacjonizm. Podstawą twórczości, zdaniem przedstawicieli psychologii asocjacyjnej, jest skojarzenie znanych wcześniej elementów. Twórczość to po prostu umiejętność budowania połączeń pomiędzy elementami spostrzeżeń lub struktur wiedzy, które są już znane. Jeżeli dana osoba wie, jaki cel chce osiągnąć, to kombinowanie znanych wiadomości zawsze doprowadzi do jego osiągnięcia (Dobrołowicz, 1982). Czasami do takiego twórczego połączenia może dojść na skutek przypadkowego zestawienia dwóch struktur wiedzy lub kilku spostrzeżeń. Takie połączenie jest zwykle nietypowe, zestawia ze sobą elementy przynajmniej pozornie niezwiązane, dlatego zwiększa szanse na uzyskanie twórczego efektu. Istotą twórczości jest odległe, nietypowe kojarzenie elementów. Możliwość tworzenia zachodzi także wtedy, kiedy następuje przypadkowa zbieżność pewnych obrazów percepcyjnych lub przypadkowe zetknięcie się człowieka z pewnymi okolicznościami zewnętrznymi. Wytwór działania jest twórczy wtedy, gdy zawiera jakieś nietypowe skojarzenie. Takie rozumienie twórczości prowadziło często do „biernego oczekiwania na szczęśliwy przypadek” (Rozet, 1982, s. 31). Jednak współcześnie szeroko wykorzystuje się podejście asocjacyjne, nie czekając, aż kreatywne rozwiązanie „spadnie z nieba”. Wiele technik prowokuje nietypowe powiązania pomiędzy różnymi elementami, systematycznie je ze sobą łącząc. Takie techniki, jak: przypadkowe słowo czy analiza morfologiczna, są oparte na założeniach asocjacyjnych. Dokładny opis tych technik znajduje się w dalszej części opracowania, w tym miejscu chcę jedynie przybliżyć Czytelnikowi ogólny zarys działania tych metod. Analiza morfologiczna służy między innymi modernizacji istniejących artykułów lub usług. Polega na rozłożeniu opracowywanego produktu na elementy składowe, określeniu wszystkich możliwych wariantów tych składowych elementów, a następnie przypadkowym dobieraniu ich do siebie do momentu, kiedy powstanie nowe i użyteczne rozwiązanie. Na przykład, jeżeli chcemy opracować nietypową szafę, zaczynamy od podzielenia jej na podstawowe elementy składowe: materiał, kształt i wielkość oraz rodzaj zamknięcia (drzwi). Szafa może być zrobiona z: drewna, dykty, metalu itp., może mieć kształt typowy lub nietypowy, np. wiolonczeli, stołu, może mieć drzwi lub nie, mogą one być dwuczęściowe lub jednoczęściowe, otwierane lub przesuwane itp. Teraz zestawiamy ze sobą dowolne elementy. Załóżmy, że zestawiliśmy: metal jako materiał, z którego jest wykonana szafa, kształt stołu i zamknięcie przesuwane. Oto jak powstała szafa do małego, ale nowoczesnego mieszkania, która pełni jednocześnie funkcję stołu i miejsca przechowywania ubrań. Jest to metalowy stół o szerokim blacie, który otwiera się z góry (ma przesuwane dwuczęściowe drzwi, które po rozsunięciu tworzą wielki stół, ale też są drzwiami szafy), z boków ma szuflady. Szafa może mieć kształt wiolonczeli, przez co spełnia nie tylko funkcję praktyczną, stanowi także nietypową ozdobę domu. Struny to specyficzny rodzaj jej zamknięcia. Wydają one dźwięk wtedy, gdy właściciel jej używa.

Należy podkreślić, że podejście asocjacyjne, chociaż szeroko krytykowane za pewną przypadkowość, położyło podwaliny pod bardzo użyteczne techniki, które dostarczają setek pomysłów rozwiązań. Można uznać, że przypadkowe połączenie elementów jest początkiem procesu twórczego, rozpoczyna go (dopracowanie pomysłu leży w naszych rękach i trudno liczyć tutaj na szczęśliwy przypadek). Naturę pozostałej części tego procesu lepiej wyjaśniają kolejne nurty psychologiczne. Szczególnie pomocne są tutaj odkrycia dokonane na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, które naturę procesu twórczego wyjaśniają szczególną organizacją i przebiegiem procesów poznawczych.

Psychologia postaci

Przeciwko koncepcji kojarzenia występowali przedstawiciele psychologii postaci. Ich zdaniem, kreatywność polega na ujmowaniu elementów problemu, szczegółowych zjawisk na podstawie właściwości całości. Proces tworzenia rządzi się tymi samymi prawami, co inne procesy myślowe, różnica polega na tym, że proces twórczy jest szczególną odmianą procesu myślenia, aczkolwiek jest oparty na takich samych operacjach co zwykłe, standardowe przetwarzanie informacji. Prawa rządzące aktywnością twórczą są szczególnym przypadkiem praw pola percepcyjnego. Sprowadzają się one do zmiany (ruchu) od sytuacji chaotycznej, nieustrukturalizowanej do sytuacji odznaczającej się jasną wewnętrzną strukturą. Każdy akt myślenia jest procesem zachodzącym w konkretnym kontekście, odnoszącym się do jakiejś całości, ze względu na którą jest podejmowany. W twórczym myśleniu mamy do czynienia z takim procesem przetwarzania informacji, w którym kontekst zostaje ujęty w nowe ramy i przeorganizowany. Zmiana taka jest możliwa dzięki dynamice pola percepcyjnego i zasadzie pregnancji, zgodnie z którą pole dąży do maksymalnej prostoty swojej struktury. Proces twórczy jest umiejętnością przekształcania struktury jakiegoś układu, burzenia go w celu stworzenia systemu lepiej zorganizowanego, doskonalszego lub chociażby innego. Podstawą procesu twórczego jest zmiana struktury układu wyjściowego (Dobrołowicz, 1982).

Zwolennicy psychologicznej koncepcji postaci podkreślali rolę nieświadomej pracy umysłowej (faza inkubacji) w trakcie procesu twórczego. Pierwszym etapem tworzenia jest faza preparacyjna, w której podmiot gromadzi niezbędne informacje do rozwiązania problemu. Następnie można zaobserwować etap nieświadomej pracy umysłu, w trakcie którego zebrane informacje są przetwarzane, a jedynie końcowy efekt tej pracy jest przez podmiot uświadamiany i często określany jako nagłe olśnienie (Nęcka, 1999). Tego rodzaju niespodziewane przeorganizowanie sytuacji czy problemu, które prowadzi do jego rozwiązania, określano jako wgląd (Tomaszewski, 1986). Pod wpływem początkowej hipotezy dotyczącej rozwiązania problemu zostaje przeorganizowana całość problemu. Następnie generowana jest kolejna, oparta już na przeorganizowanym obrazie, hipoteza i sprawdzana w myślach. Tak więc do rozwiązania problemu prowadzi szereg kroków, z których każdy stanowi kolejne, nowe, przeorganizowane ujęcie problemu (Rozet, 1982). To założenie psychologii postaci stworzyło podwaliny współczesnych koncepcji interakcji twórczej (Nęcka, 1995).

Interakcja twórcza jest stałym współoddziaływaniem dwóch elementów: celu aktywności twórczej i struktur próbnych, które są formą realizacji celu. Wpływ tych struktur jest wzajemny: zarówno cel wpływa na formę tego, co ma go realizować (czyli strukturę próbną), jak i owa struktura wpływa na cel. Interakcja jest możliwa dzięki istnieniu strategii twórczych i operacji wykonawczych (Nęcka, 2003). Strategia to ogólny sposób, heurystyka, którą posługujemy się, rozwiązując problem. Możemy na przykład ustalić sobie, jakie cechy powinno mieć rozwiązanie, a następnie uważnie analizować wszelkie dostępne dane i struktury, poszukując tych właściwości. Jest to tzw. strategia czujności. Zakładając, że problem do rozwiązania to zaprojektowanie takiego wnętrza windy, by pasażerowie czuli się w niej jak w bardzo przestronnym miejscu, strategia czujności polegałaby na przykład na tym, że przeszukujemy pamięć lub dostępne dane pod kątem tego, jakie miejsca wywołują w nas wrażenie przestronności. Następnie sprawdzamy, jak można wykorzystać te dane w tym wypadku. Jeżeli wrażenie nieskrępowania i przestronności mamy w górach lub na otwartym morzu, rozwiązanie może polegać na tym, że umieszczamy w windzie fototapetę z pięknymi widokami. Być może czujemy się w podobny sposób w dużych pomieszczeniach. W tym wypadku rozwiązanie może zakładać optyczne powiększenie windy poprzez użycie kompozycji luster i kolorów dających wrażenie przestrzeni. Inną strategią jest metoda zarodka. Zaczynamy od jakiegokolwiek, nawet oczywistego lub przypadkowego rozwiązania problemu, by później go ulepszać. Tę strategię stosuje się w technice góra – dół, gdzie rozpoczyna się od typowego rozwiązania, a następnie je ulepsza, przeszukując systematycznie ogólniejsze i konkretniejsze wersje rozwiązań. Natomiast operacje wykonawcze to zwykłe procesy poznawcze, które pośredniczą w redukowaniu rozbieżności między celem a kolejnymi strukturami próbnymi. Operacje wykonawcze można podzielić na sześć zbiorów: rozumowanie indukcyjne (analogizowanie), dedukcyjne, kojarzenie, metaforyzowanie, abstrahowanie i transformowanie. Większość rozgrzewek w treningach twórczości rozwija te grupy operacji, w zależności od wykorzystywnej później techniki twórczego myślenia (w koncepcji interakcji twórczej jest to strategia twórcza).

Zjawisko nagłego przeorganizowania całości jako podstawy twórczego procesu zostało wykorzystane w koncepcjach etapowych biorących pod uwagę głównie sposób rozwiązywania problemu. Olśnienie polegające na nowym ujęciu układu elementów dostarczonych w procesie myślenia strukturze poznawczej stało się w tych koncepcjach jednym z etapów procesu twórczego. Według G. Wallasa (Guilford, 1978), sposób rozwiązywania problemu determinuje twórczy efekt. Autor ten zaproponował model myślenia twórczego składający się z czterech faz, na które można podzielić proces twórczego rozwiązywania problemów:

1. Zbieranie informacji (faza preparacyjna) – twórca zapoznaje się z wszystkimi niezbędnymi lub dostępnymi danymi, pomocnymi w rozwiązaniu problemu.

2. Inkubacja (nieuświadamiana praca umysłu) – przerwa następująca po fazie preparacyjnej, zwykle wynikająca z impasu i niemożności poradzenia sobie z problemem. Kwestie, których rozwiązanie opiera się na myśleniu twórczym, wymagają niestandardowego ujęcia elementów, połączenia ich w nowy układ, co dla systemu poznawczego jest trudne do wykonania na bazie dotychczasowych doświadczeń. Zwykle aktywizują się wtedy standardowe rozwiązania i dopiero nieskuteczne próby rozwikłania jakiejś kwestii tradycyjnymi sposobami prowadzą do poszukiwania nowego ujęcia danych.

3. Olśnienie – nagłe pojawienie się rozwiązania w świadomości osoby tworzącej, zjawisko to często jest zwane insightem. Polega na nagłym przeorganizowaniu sytuacji problemowej w nową całość, co jest określane jako wgląd. Większość tej pracy jest wykonywana nieświadomie, zwykle w stanie motywacji niezadaniowej (paratelicznej), w trakcie przerwy inkubacyjnej.

4. Weryfikacja – sprawdzanie i opracowywanie pomysłów rozwiązań.

Podobny, aczkolwiek bardziej rozbudowany, siedmiostopniowy model zaproponował J. Rossman (Guilford, 1978). Wyróżnił on następujące fazy, od których przebiegu zależy twórcze rozwiązanie:

1. Zauważenie potrzeby lub luki, która wymagałaby wypełnienia – faza poszukiwania problemu wynikająca z motywacji do tworzenia.

2. Sformułowanie problemu – faza nadania etykiet poszczególnym jego elementom, zdefiniowanie go.

3. Zapoznanie się z dostępnymi informacjami dotyczącymi tematyki działania twórczego – odpowiednik fazy preparacyjnej w koncepcji Wallasa.

4. Stworzenie rozwiązań problemu – odpowiednik olśnienia w koncepcji Wallasa.

5. Ocena rozwiązań opracowywanego problemu – weryfikacja poziomu spełniania wymagań problemu przez stworzone rozwiązania.

6. Sformułowanie, na bazie poprzedniego etapu, nowych pomysłów rozwiązań problemu – dopracowanie ich ze względu na przyjęte kryteria oceny.

7. Sprawdzenie, ocena i akceptacja niektórych z nowych pomysłów.

Koncepcja Rossmana jest nieco bardziej rozbudowana od teorii Wallasa. Wprawdzie nie wyróżnia on fazy inkubacji, tak często obserwowanej w realnej pracy wielkich twórców (powszechnie znane są wielkie odkrycia dokonywane pod jabłoniami lub w wannie), ale docenia fazy poprzedzające sam proces rozwiązywania problemu i etapy oceny.

Etapowe ujęcie procesu twórczego wniosło cenną wiedzę na temat samego jego przebiegu, natomiast nie opisało warunków, w jakich dochodzi do twórczych odkryć ani nie opisało właściwości procesu myślenia, który prowadzi do twórczych efektów. Te luki stara się wypełnić współczesne podejście poznawcze. Natomiast prace Wallasa i Rossmana zostały wykorzystane w działaniach szkoleniowych i treningowych. Dzięki wiedzy o kolejności etapów tworzenia i ogólnej naturze zachodzących procesów było możliwe stymulowanie poszczególnych procesów tak, by zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania twórczego efektu. Techniki i metody praktycznej psychologii twórczości w zestawieniu z etapami myślenia twórczego zostały przedstawione w poniższej tabeli.

Tabela 1. Elementy treningu twórczości stymulujące poszczególne etapy myślenia twórczego

Źródło: opracowanie własne na podstawie Nęcka, 2003.

Założenia psychologii