Lifting - Elżbieta Walczak - ebook
Opis

Wewnętrzna natura człowieka ulega ciągłym przemianom, chociaż jednocześnie pozostaje niezmienna. Całe życie ulegamy przemianom. Czasami zatrzymujemy się na chwilę, żeby dokonać podsumowania jakiegoś etapu, by móc podjąć właściwe decyzje na przyszłość. I tylko szczerość wobec samego siebie w takich momentach sprawia, że dowiadujemy się o sobie więcej i jesteśmy w stanie nauczyć się czegoś. Nie ma sensu zatrzymywać takiej wiedzy dla siebie. Autorka tomiku „Lifting” dzieli swoją szczerością i doświadczeniami.

Lifting, to pewien proces, jeden z wielu. Jeśli jesteś w stanie udźwignąć w życiu wszelkie procesy przemian, to z pewnością jest szansa na to, żeby stać się lepszym, bardziej wartościowym – piękniejszym, jako człowiek. „Nie idę po to, żeby iść. Nie warto iść, żeby iść.” Słowo Lifting, może równie dobrze oznaczać oczyszczenie, jako najlepszą formę odtrucia z myśli, które nie pozwalają zapomnieć o przeszłości, ograniczają. „Oczyszczam siebie ze złogów pamięci, bo nie pamiętam, żebym cię znała”. Terapią jest również śmiech, dlatego w tomiku znalazły się utwory pełne humoru jak; „List do Almodovara” czy historia Bueny.

Wiersze z  tomiku „Lifting” zapoczątkowały projekt autorski Eli Walczak aktorki, finalistki konkursu Debiut Literacki Roku 2015. Niektóre z tych utworów stały się tekstami piosenek.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 20


Ena­mo­ra­da Art.

Wy­daw­ca:Ena­mo­ra­da Art.Kon­takt: ena­mo­ra­da.art@wp.pl

Ko­rek­ta tek­stu: Iza Wal­czak

Pro­jekt okład­ki: FOTO STU­DIO 54

Przy­go­to­wa­nie wy­da­nia elek­tro­nicz­ne­go: Prze­my­sław Tra­fal­ski / ebo­ok­man.pl

Wy­da­nie pierw­szeISBN: 978-83-943468-5-0Co­py­ri­ght © Ena­mo­ra­da Art.

Kim je­stem i skąd się wzię­łam :)

Kim je­stem? Od za­wsze ak­tor­ką z do­brym gło­sem!

W 89 roku ukoń­czy­łam Stu­dio Wo­kal­no Te­atral­ne w Ło­dzi. To był czas, w któ­rym wy­gry­wa­łam wszyst­kie moż­li­we kon­kur­sy: re­cy­ta­tor­skie, pio­sen­kar­skie; De­biu­ty 87, Spo­tka­nia Zam­ko­we Śpie­waj­my Po­ezję, na któ­rych dwa albo trzy razy by­łam wy­róż­nio­na. Było na­praw­dę spo­ro wy­róż­nień i na­gród. Śpie­wa­łam po­tem w Du­ba­ju, W Gru­zji, na La­zu­ro­wym Wy­brze­żu, w Ro­sji. I nie­ste­ty gra­łam w spek­ta­klach i ka­ba­re­tach. Dla­cze­go nie­ste­ty? Bo to były cza­sy, w któ­rych by­łam je­dy­ną trzeź­wą ak­tor­ką na sce­nie. Po kil­ku la­tach ba­gno men­tal­ne tego śro­do­wi­ska zmę­czy­ło mnie w taki spo­sób, że po­sta­no­wi­łam zre­zy­gno­wać z tego za­wo­du na pra­wie dzie­sięć lat.

Za­czę­łam przy­go­dę z ra­diem. Ale moje ma­rze­nia ni­g­dy mnie opu­ści­ły. Za­wsze ko­cha­łam ten za­wód i chcia­łam wró­cić ina­czej. Nie wie­dzia­łam jak.

Wy­je­cha­łam do Hisz­pa­nii i prze­war­to­ścio­wa­łam swo­je ży­cie. Miesz­ka­łam tam pra­wie pięć lat. W Hisz­pa­nii zo­ba­czy­łam, kim je­stem na­praw­dę. Za­ak­cep­to­wa­łam swo­ją od­wa­gę. Uczy­łam się pi­sać sce­na­riu­sze, cho­dzi­łam na kon­cer­ty hisz­pań­skich wy­ko­naw­ców, pod­glą­da­łam te­atry. Nie umia­łam bez tego ist­nieć. Po ja­kimś cza­sie za­czę­łam współ­pra­co­wać z jed­nym z ho­te­li na Co­sta Bra­va i re­ży­se­ro­wa­łam even­ty, któ­re wy­ko­ny­wa­li pol­scy ani­ma­to­rzy kul­tu­ry. Nie były to trud­ne wy­zwa­nia, ale prze­ko­na­łam się, jak bar­dzo lu­dzie ko­cha­ją do­brą roz­ryw­kę.

Szy­ko­wa­łam się, żeby zo­stać na sta­łe w Hisz­pa­nii, ale wy­da­rze­nia po­to­czy­ły się w taki spo­sób, że mu­sia­łam wró­cić do Pol­ski. Bar­dzo szyb­ko za­czę­łam dzia­łać tu­taj. Stwo­rzy­łam ze­spół mu­zycz­ny The Ena­mo­ra­da, na­pi­sa­łam sce­na­riusz spek­ta­klu te­atral­ne­go „Ena­mo­ra­da” i książ­kę o tym sa­mym ty­tu­le. W tym sa­mym cza­sie pi­sa­łam dru­gą “Kar­micz­ny dług”, któ­ra prze­szła do fi­na­łu kon­kur­su „De­biut Li­te­rac­ki Roku 2015”. Dla­te­go stwo­rzy­łam ko­lej­ne sce­na­riu­sze: mo­no­dram „Jed­na ko­bie­ta w pro­jek­cie Mi­łość” i swój pro­gram au­tor­ski „Li­fting”, w któ­rym będą pio­sen­ki z mo­imi tek­sta­mi i mu­zy­ką.

O czym jest pro­gram LI­FTING

O ko­bie­cie, któ­ra od­kry­ła swo­ją praw­dzi­wą war­tość chwi­lę po czter­dzie­st­ce. To nie­sa­mo­wi­te uczu­cie. Czuć się pięk­ną i war­to­ścio­wą nie w wie­ku dwu­dzie­stu czy trzy­dzie­stu lat, ale w wie­ku doj­rza­łym. Prze­szłam bar­dzo trud­ną dro­gę, żeby do­trzeć do tego miej­sca. I po­wiem Wam dro­gie Pa­nie i dro­dzy Pa­no­wie WAR­TO.

Za­pra­szam do prze­czy­ta­nia zbio­ru po­etyc­kie­go „Li­fting”.

Mi­łe­go od­bio­ru.

Li­fting

Li­fting

Z wo­do­spa­dem pły­nę w ot­chłań

Do­ty­kam kro­pli i ła­pię my­śli

Do­tknę­łam li­lii

Rzu­ci­łam ka­mień

Ser­fu­ję cia­łem i spa­dam w dół

Na ta­fli wody spo­strze­głam ob­raz