Mango - Elżbieta Walczak - ebook
lub
Opis

„Hindusi uważają Mango za symbol boskich posłańców, którzy żywią się zapachem z kwiatów i drzew oraz bogini Lakszmi, mającej zapewnić wszelkie powodzenie”.

Autorka tomiku Mango Elżbieta Walczak uważa, że to myśli zasiane w nas tworzą rzeczywistość. Być może nasze szczęście zależy od boskich materii, jednak wiele zależy od nas samych. Jeśli jest ziarno, to musi być owoc.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 22


Elżbieta Walczak

MANGO

Wydawca

Enamorada Art.

Kontakt: enamorada.art@wp.pl

www.elzbietawalczak.com

Projekt okładki

Weronika Michel

Portret rysowała;)

Sylwia Męcik

Korekta

Elżbieta Walczak

Wydanie pierwsze

ISBN dla Epub 978-83-951259-6-6

ISBN dla Mobi 978-83-951259-7-3

copyright © Enamorada Art

Skład wersji elektronicznej

Marcin Kapusta

konwersja.virtualo.pl

Przepowiednie

Przepowiednie

jak będziesz duża osiągniesz wiele. pomogę ci.

po świecie krążą różne informacje o spełnianiu się

przepowiedni. nie powinnaś zajmować się malowaniem.

milczałam. nie dla pieniędzy. to szczęście w nieszczęściu.

pewnie w głębi duszy wiesz już kim chcesz być. w czasie

seksu nigdy nie rozmawiaj.leżeliśmy nadzy. coś krzyczałam.

potem rozmawialiśmy. łakomie posługiwałam się wargami.

bo kiedy ty będziesz myśleć o miłości oni zajmą się realizacją

życiowych przedsięwzięć. dotykaliśmy ciał na spłowiałych dywanach.

odkrywaliśmy za oknem barwy jesieni. liczyliśmy gwiazdy.

kiedy minie jakiś czas możesz mieć zasoby w kilku krajach.

i wiedz że nie będzie łatwo. uważaj na siebie. przyrzeknij.

zlizywał ze mnie matczyne powiadomienia i kody.

zdzierał ze mnie jej pragnienia. powiedziałam że będę uważać.

Tremo

zrzucam siebie ubranie

jak starą skórę

widzę

ociężałość smutek ospałość

przeciągam się

oglądam to czego się pozbyłam

leży tuż obok

zanim stopnieją wsiąkną i znikną

poprzednie relacje wzorce zachowania

przeglądam się w lustrze

nie jesteśmy nigdy gotowi

dać sobie to czego potrzebujemy

ani tego w co wierzymy

nawet tego na co zasługujemy

widzę wyłącznie to

czego mi brakuje – siebie

odbijają się w smutnych oczach

w zwierciadle moje potrzeby

***

może lepiej polecieć z wiatrem

wtedy jest cicho i przyjemnie

ominąć  p r z e s z ł o ś ć

t e r a ź n i e j s z o ś ć

p r z y s z ł o ś ć

nie mam pojęcia, że coś takiego

jak  ś w i a t  istnieje

znam tylko pomarańczowe ogrody

i listy pisane cudzą ręką, czuję,

że ktoś na nie czeka

czekamy

wdychamy przeznaczenie ludzką istotą

nie wolno nas wtedy niepokoić hałasem

opłaca się być w tym czasie przyzwoitym

zmierzamy

do szczęścia swojego lub cudzego. Hedonizm.

jest wadą czy zaletą? nikt nam tego nie powie

podobnie jak o sposobie odczuwania rozkoszy

rozkosz

jeśli współgra z rozumem musi poddać się

naszej woli. Egoizm. jeśli będzie odwrotnie

a tak już z pewnością bywało utracimy przyjemność

przyjemność

jeśli ją odrzucimy staniemy się doskonali

czekamy

z zamkniętymi ustami i otwartymi oczami

na próżność która może być zaletą

trwamy

przecież nadzieja jest dozwolona

***

Śniła jej się wielka ryba. Czy wiesz, co to znaczy?

I człowiek, który nie mieścił się w drewnianej skrzynce.

Było jej zimno od chłodnego wiatru w głowie.

Przykryj mi ręce – poprosiła – bo odlecę jak ptak.

Było ciemno, ale tylko przez chwilę. Wszystko się chwiało.

Małe stopy nie chciały oderwać się od ziemi. Zamilkła.

Tylko na chwilę. Spojrzałyśmy na siebie. Przestała się bać.

Na tym polega cierpienie.