Forever - Aleksandra Makurat - ebook

Forever ebook

Aleksandra Makurat

0,0
20,19 zł

lub
Opis

Forever to książka, która łączy dwa światy — poezji i prozy. To wiersze, złote myśli i sentencje. Możemy w niej odnaleźć siebie, troski codziennego życia, miłość i tęsknotę oraz przemijanie. Tutaj spoglądamy na świat oczami kobiety.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 48

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Aleksandra Makurat

Forever

© Aleksandra Makurat, 2021

Forever to książka, która łączy dwa światy — poezji i prozy. To wiersze, złote myśli i sentencje. Możemy w niej odnaleźć siebie, troski codziennego życia, miłość i tęsknotę oraz przemijanie. Tutaj spoglądamy na świat oczami kobiety.

ISBN 978-83-8245-244-0

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Prolog

+

Forever? Bo miłość na zawsze i jak w bajce? Ze szczęśliwym zakończeniem? Nie, Forever, to po prostu obietnica, ulubionej piosenki, co ma kolor oczu, ulubionego wiersza, co trafia w duszę i serce. To bajka, to romans, komedia romantyczna. Komedia czy dramat, czy film obyczajowy? Nie, życie. Dwojga. Usłane różami, co mają kolce. Czerwień na ustach, zamalowanych szminką, odcisków na koszuli. To postacie w pościeli i jak niedziela przy ulubionym daniu. To zmiany jak i przyzwyczajenia. Dążenie we dwoje, dbanie o siebie, o swoje sny, marzenia. Trzymanie się za rękę, podnoszenie w górę, nieprzycinanie skrzydeł. Loty nad przepaścią, przechodzenie niebezpiecznym mostem, zakręty. Losy, życia, gorące kawy. Monotonia. Jak i pragnienie nieskończonego szczęścia. Tym jest dla mnie „Forever”. Wypitym kieliszkiem wina, spojrzeniem w oczy, obietnicą miłości. Słuchaniem swojej duszy, przy muzyce życia, szarości i rzeczywistości. Kochanie i tęsknota, za tą jedną, jedyną osobą. Czy to mąż i żona? Chłopak i dziewczyna? Dla mnie „na zawsze” istnieje, choćby w zakątkach duszy, chęć wierności i oddania. Piękne słowa, nuty, poezja, wiara i nadzieja. Życie, sztuka trzymania dłoni, miłość na zawsze.

— 

Jeśli nie Forever. To złamanie na pół, przekrojenie nożem, serca i duszy. Pokruszone serce jak kruche liście, zimne jak lód kruche kostki. Kostki do gry, które nie wygrywają na loterii. To rozwody, namioty nie domy, to piaski a nie mury, to kałuże a nie morza. To krople a nie deszcz, jak i chmury, gdzie słońce już zaszło. Słomiany zapał dwojga, kłótnia, bomba, etecera. Złota myśl „Bądź moim zdaniem, moją kropką, mym pożądaniem”, wpadła do śmieci, na wysypisko. Umarło w tobie. Chęci miłości, sztuki miłosnej, kamasutry czy zwykłego życiowego filmu. Bo życie to nie film. To nie bajka. Jesteśmy morałem życia, my ludzie. Jesteśmy szarzy, a we wnętrzach kolorowi, chcemy motyli, a mamy ćmy. Dlaczego?

WIOSNA — etecera, maska, korona

Korona

Wiosna przyszła

z bólem na rękach

myślą i uczynkiem

się stała

odbiciem

siedzącym, leżącym

bezsilnym testem

emocji niedosytem

papierosem dymiacym

cała w środku płonę

leżę w łóżku gdzieś pomiędzy

płacz na ramieniu się kładzie

i nawet to nie kaszel

największy wybór

problemów parasolki

za siebie nie patrzę

czy mam ochronę środowiska

mam szmery

czy to deszcz już nie płacze?

zakładam test „crusher”

maskę na twarz

wiosna stała się

poparzoną, psychiczną opowieścią

jak gumowa rękawica

dostałam w twarz

lecz z miłości

pełna nadziei

czekam na lepszy czas.

Siła

Nie mam

pancerza ochronnego

serce na wierzchu,

serce na dłoni.

Moja miłość może skonać

może kochać

skrzydłach czarno-białych

mieczem odciąć się od pierwszego wejrzenia

szaleństwem nocy

dniem świtu wygrania

walczyć.

Marcepan i zdjęcia

Marcepanowe pola

mojej wyobraźni

słodkie ciasteczka

na twoim ekranie

plastikowe kolorowe kubki

palę, wyspałam się

wypalam

smakuje cię wciąż nocą

kształty nasze dopasowane

jak puzzle przeniosły się

w inne ramiona

wspomnij mnie jeszcze

kiedy piszę cię przez ścianę

kreśląc ślady po sobie zostawiasz

palisz mnie

wypalasz

zdjęcia ślubne jak ulotka

schowane głęboko w usta

w smaku naszych dni temu

jestem (nie)zainteresowana

klikam na samą myśl o tobie

w próżniowe kwadraty

pole karne i nie tylko

buduje swoją przyszłość

nie spaliłam się

nie spalam.

Uciekłam

Wiosenna pościel

niepoukładana w mojej głowie

bawełniane serce

miękkie dłonie w rękawiczkach

jak puch schnie na trampolinie

tańczę nad przepaścią

naszych dusz pijanych

nuty zapachowe

muzyką mi w pamięci

inną miłością do ciebie

w chaosie tych dni

tych samych godzinach

wieczornie wspominam

różowe wino

smakiem ust rozpoznaje

pasuje jak ulał

zbity kieliszek

zakładam maskę

pamięć szwankuje kwiatami

gorąco mi na myśl

widzę cię w lustrze

w lusterku

gdy w każdą podróż jadę.

Akt

Czasami trzeba zagrać w życiowym teatrze, wybrać rolę i ubrać maskę.

Aktor wybiera rolę, a ty jaką chcesz dostać gaże za swoje życie? Jednak życie to nie film, nie zawsze możemy spodziewać się szczęśliwego zakończenia. Jednak możemy decydować, którą scenę wybrać.

Możesz pisać swoją książkę

Kiedy znajdziesz osobę, która czuję to co ty, która będzie wrażliwa na piękno duszy, będzie widziała w tobie więcej niż inni — znajdziesz szczęście na ziemi.

Pamiętaj, że ty jesteś projektantem swego przeznaczenia, ty wybierasz ludzi, którzy są obok, wybierasz dusze i usta, te co mówią prawdę lub niosą kłamstwo na wargach, ty jesteś autorem swojej życiowej książki, ty trzymasz pióro w ręku. Gdzie już jesteś? W którym rozdziale i miejscu? Może wciąż stoisz z czasem w brudnopisie. Kliknij enter, włącz światło i idź, naostrz ołówek. Twój los i twoje ręce, to twoje bogactwo. Zaczniesz pisać już teraz? Może od nowa, zamykając starą książkę, lub będziesz kontynuować rozdziały i naukę. Języka swojego ciała. Ty jesteś bohaterem swojej powieści. Od Ciebie zależy kto będzie czytał, kto wrzucał do kosza, a kto zachwycał. Kto będzie dla ciebie okładką i treścią. Zacznij od dziś. Już dziś.

Smutek

Smutek jest w tle, który nie daje chwili wytchnienia, który stoi pod murem, trzyma cię za gardło, miesza się z prawdą. Jest ciszą, milczeniem, dławieniem duszy. Chcę wyjść na usta ale woli drapać od środka, pazurem do krwi. Smutek to jak tęsknota za czymś lub za kimś, lub z powodu czegoś. Niedopasowane klocki, zardzewiałe kłódki, dziurawe mosty. Chcesz pokonać morze, nie możesz przeskoczyć kałuży. Chcesz przenosić góry, nie potrafisz podnieść kamienia. To jest bezsilność, gorycz, pieprz waniliowy. Nawet kawa nie pomaga ani wino, na chwilę, na sekundę. Smutek godzi się z prawdą, walczy z kłamstwem, biję się z łóżkiem i na końcu gości w kroplach, słonych palców, morza łez.

Zapomniane podróże

Kręta ulicą pobiegłam

podążając za sercem

wiatr mi uczesal włosy

nie myliłam się

uwierzyłam w miłość

choć moje myśli

w strojach i sukniach

szpilkach w bucie

podążaly za tobą

wciąż miłości godną

założyłam się

o ciebie

jak w chaosie podróży

znakiem prawdy i zapytania

podkreśliłam ci siebie

trzymając się ciebie dłużej

niech niedosyt ogromny

wzbudza twoje zmysły

wzrokiem już widzisz

jeszcze tego nie czujesz

choć moje drogi kończą się

czuje jak ogień jeszcze pali się

w twoich ramionach jestem skąpa

ubrana tylko w nuty

muzyki z moich ust

idealnie, którą słyszysz

w pamięci odtwarzacz CD

w tamtym dotyku

niech zegar zatrzyma się.

Gwiazdy

Wzrokiem chcę

sięgać gwiazd

po drodze

do twoich oczu

utopić się w nas

to co zakazane jest

nie mogę przespać nocy

lecz nie boję się

tam gdzie nasze morze

i nie było jutra

czas płynie

choć oczy zamykają się

w ramionach

noszę cię i świecę się

jak świeca

wypalam się

chodź za mną

pozbieraj się

na szczyt wejdź

po drodze

zabierz mnie

bo cóż, że blizny

cóż, że serca

dla ciebie kobietą

— twoją muzą

stałam się.

Forever (opaski na oczy)

Wieczorem

chcę ciebie bardziej

nim przesłonisz mi oczy