Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Elżbieta Skade. Bardziej znana jako Elżunia. Barwna postać powieści „Znajomość barterowa”. Na tyle barwna, że jej osobowość nie zmieściła się w roli drugoplanowej. Pokochana przez czytelników historii Darii i Kuby nie mogła nie doczekać się własnych pięciu minut.
Jak Elżunia świętuje Dzień Kobiet? Co Lesiu przygotował dla swojej ukochanej? I dlaczego dni bez okazji są w tej rodzinie łatwiejsze?
Odpowiedzi w opowiadaniu.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 28
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Monika Malita-Bekier
Natalia Waszak-Jurgiel
Elżunia i kociołek
Opowiadanie z cyklu: Elżunia
Spis treści
Daria
Kuba
Daria
Kuba
Daria
Kuba
Elżunia i kociołek
Cykl: Elżunia
© Monika Malita-Bekier, Natalia Waszak-Jurgiel, 2026
© Wydawnictwo Od Siedmiu Boleści, 2026
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, reprodukcja lub odczyt jakiegokolwiek fragmentu opowiadania w środkach masowego przekazu wymaga pisemnej zgody twórców.
Redakcja i korekta: Monika Malita-Bekier
Okładka, projekt i skład: Natalia Waszak-Jurgiel
ISBN: 978-83-975933-7-4
Wydanie I
Wydawnictwo Od Siedmiu Boleści
Dobra, 2026
IG: pisarki.od.7.bolesci
IG: mmbekier
IG: podpisano_waszakjurgiel
www: od7bolesci.pl
Wyrażamy zgodę na udostępnianie zdjęcia okładki w internecie.
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych zdarzeń i postaci jest przypadkowe.
Od kiedy poznałam Kubę, wiele się w moim życiu zmieniło. Chociaż w sumie… Wróć.
Od kiedy poznałam Kubę, wiele się zmieniło w życiu mojej babci. Yhym, tak lepiej.
Mój Kubuś jest trenerem personalnym. Na siłowni, w której pracuje, jest taka Kamila, która jakiś czas temu otworzyła grupę jogi dla seniorek. Nie inaczej – moja Elżunia pierwsza się zapisała i, o zgrozo, czasem jeździ na zajęcia z Kubą. Na jego ścigaczu.
Na tej jodze oczywiście poznała nowe koleżanki, a jej codzienne grono towarzyskie się rozrosło. Upodobała sobie w szczególności Malinkę. Malina jest od niej młodsza, ale też już na emeryturze. Kiedyś mi powiedziała, że Elżunia jej życie odmieniła, bo potrzebowała poznać kogoś takiego jak ona, żeby pozwolić sobie z godnością i odpowiednim wywaleniem się starzeć.
I starzeją się tą całą swoją bandą, mają wywalone na wszystko, a ja od czasu do czasu muszę za nie świecić oczami albo po prostu się wstydzić.
Tak jak dzisiaj…
Mamy Dzień Kobiet. Mój Kubuś i babci Lesiu szykują nam jakąś niespodziankę i wygonili nas z domu z samego rana. Wzięłam więc babcię, Malinę i moje dwie psiapsie na masaż. Ale w ogóle tego nie przemyślałam, bo w miejscu, które wybrałam, jest też basen i sauna, a Elżunia stwierdziła, że ona koniecznie musi do żakuzi i saunarium… To jej słowotwórstwo wreszcie sprowadzi kogoś na manowce.
Wchodzimy właśnie do sauny. Malina przodem, otwiera drzwi do tej suchej, przystaje zamiast wejść, robi wielkie oczy, piszczy i zatrzaskuje drzwi z powrotem. Kładzie dłoń na klatce piersiowej.
– Ajajajajć… – Oddycha szybko.
– Co żeś ty tam takiego zobaczyła? – zdumiewa się babcia.
– No leży tam taki całkiem jak go Pan Bóg stworzył, rozwalony jak jakiś Cezar, z całym sprzętem na wierzchu na udo wywalonym.
– Sama jesteś jak ten Cezary… A co ty żeś całe życie pitoka nie widziała?! Przecież męża miałaś.
– Uuuu… – piszczy Malina. – Takiego to nie. Świeć mu Panie nad jego duszą, ale… takiego to nie widziałam…
– A głupoty gadasz! Pokaż! – Odpycha koleżankę i bezwstydnie zagląda do środka.
Wpatruje się zdecydowanie dłużej, niż wypada patrzeć, i dłużej niż wypada trzymać otwarte drzwi od sauny. Zamyka je wolno, kiwa głową w stronę koleżanki i sylabizuje wolno:
– Czekoladowy.
– Yhym…
Parskamy z dziewczynami.
– One wiedzą, że on je widzi przez te szklane drzwi? – pyta cicho Milena.
– I zapewne słyszy? – dodaje Klaudia.
Nie odpowiadam, bo Elżunia nagle wypala:
– Ciekawe, czy w smaku też taki czekoladowy.
– A idź zobacz. – Malina się szczerzy.
– Ja mam Lesia – broni się. – Ale ty możesz śmiało.
– To nie ja się zastanawiam, jak smakuje!
– A co ty mnie do zdrady namawiasz?
– A ty mnie do czego niby?
– Przecież ty nie masz kogo zdradzać!
– Ale to nie znaczy, że będę po saunach łazić i smaki sprawdzać!
– Już nie bądź taka pruderyczna…
