Wyręka - Jarosław Mikołajewski - ebook
lub
Opis

Ponad pięćdziesiąt nowych wierszy Jarosława  Mikołajewskiego – jednego z najbardziej cenionych polskich poetów współczesnych

Przyszłość zapisaną w przeszłości można znaleźć nie tylko w dziełach sztuki, ona tkwi w codziennych zdarzeniach. Wszystko zależy od tego, kto tę przeszłość czyta. Jarosław Mikołajewski umie przeszłość odnaleźć w epizodach, gestach z pozoru błahych. Sen ojca, oderwane skrzydło motyla mogą mieć dla zrozumienia własnego losu i istnienia – jak pokazuje autor – zasadnicze znaczenie.

Nowy tom Wyręka niesie ogromny ładunek emocji – od rozpaczy do beztroski, od pobłażliwego uśmiechu po grymas przerażenia – nieraz w jednym niedługim tekście. Poeta w sobie tylko znany sposób łączy głębię refleksji z naturalnym, mocnym językiem, stapiając te elementy we frazy, od których trudno się uwolnić.

Jarosław Mikołajewski to poeta, który staje się przewodnikiem prowadzącym przez filozoficzne pytania i myśli tak, że nie czujemy ich ciężaru, traktujemy je jak swoje, pierwsze. Świetnie, że jest ktoś, kto kontynuuje tradycję poezji kojarzoną u nas z Wisławą Szymborską, poezji czystej, ale błyskotliwej i autoironicznej; świadomej, ale niehermetycznej.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 18


Opieka redakcyjna: WALDEMAR POPEK
Korekta: KAMIL BOGUSIEWICZ, LIDIA TIMOFIEJCZYK
Projekt okładki i stron tytułowych: ROBERT KLEEMANN
Redakcja techniczna: BOŻENA KORBUT
Skład i łamanie: Infomarket
© Copyright by Jarosław Mikołajewski © Copyright by Wydawnictwo Literackie, 2014
Wydanie pierwsze
ISBN 978-83-08-05702-5
Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o. ul. Długa 1, 31-147 Kraków tel. (+48 12) 619 27 70 fax. (+48 12) 430 00 96 bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40 e-mail: [email protected] Księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl
Konwersja: eLitera s.c.

nikt mi się dziś nie odkłania

chyba się rozeszła

o mnie straszna wiadomość

mam wiele strasznych opowieści o sobie

którą rozgłoszono?

wyręka

któregoś rana ojciec się obudził

poprosił żebym przyszedł

i powiedział że przez noc całą tłukł mnie po pysku

tak tłustym że fałdy moich policzków

wchodziły mu między palce

nie miałem jeszcze wtedy tak tłustego pyska

sen – mówił – był długi od wieczora do rana

kilka dni potem umarł

i bolała mnie jego kara

i jego długi sen był moim wieloletnim koszmarem

aż przyszła ulga

razem z myślą że jednak się żyje

i olśniło że nie bił mi pyska za przeszłość

lecz za to co zrobię kiedy jego nie będzie

za teraz

wszystko więc odebrałem za to co zrobiłem i za to co robię

żyję bez dobrej i bez złej monety

spłacam bez gotówki tamto nocne bicie

korzystam

prosto z kaplicy

gdzie jest we mnie iskra ze stworzenia człowieka

córka

ma etruskie oczy

szyję pelikana

ze wszystkich spraw tego świata

zostanie poezja

dobroć

i piękno dotknięte chorobą

dziedzictwo

dziadek był kowalem

mam po nim czarne niebo

kuźni całe w gwiazdach

z niewidzialnego kowadła

syk wody

i kłęby pary

nad zatopioną podkową

drugi był żołnierzem

mam po nim wciąż jeszcze

mamę

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki