Uzyskaj dostęp do tej i ponad 250000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Technologiczne cuda naszego świata wraz ze wszystkimi naukowymi osiągnięciami XXI wieku – od komputerów po samoloty i leki ratujące życie – stały się możliwe dzięki ujarzmieniu ognia przez człowieka. A ten wyczyn był z kolei możliwy dzięki wielu wyjątkowym właściwościom zarówno ludzkiego organizmu, jak i naszej planety.
Michael Denton w książce „Władcy ognia” dzieli się rezultatami swoich wieloletnich dociekań i pokazuje, że świat czekał na człowieka – jedyną istotę wyposażoną w odpowiednie cechy, by w sposób twórczy wykorzystać ogień. Od momentu ujarzmienia ognia ludzie zainicjowali proces szeroko rozumianych zmian, które przeobraziły Ziemię. To właśnie umiejętność panowania nad ogniem umożliwiła człowiekowi świadome kierowanie własnym losem, w odróżnieniu od innych organizmów, które są zdane na łaskę warunków środowiskowych. Autor analizuje podstawowe zjawiska, fizyczne i biochemiczne, by pokazać precyzyjne dostrojenie warunków panujących na Ziemi do nadejścia inteligentnego życia – ludzkości.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 92
Rok wydania: 2023
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
SERIA WYJĄTKOWY GATUNEK
Czy ludzie są przypadkowymi wytworami ślepego i obojętnego Wszechświata? A może są beneficjentami uprzednio zaplanowanego kosmicznego porządku, dzięki któremu mogli powstać i się rozwijać? Michael Denton, światowej sławy australijski biochemik, przedstawia serię danych naukowych z takich dziedzin, jak fizyka, chemia czy biologia – szczególną uwagę zwracając na właściwości węgla, wody i tlenu – i dochodzi do nieoczywistego dla dzisiejszych badaczy wniosku, że nasz Wszechświat został tak zaprojektowany, by pojawiło się życie, a zwłaszcza inteligentne życie.
Denton w pewnym sensie wraca do idei uprzywilejowanej pozycji człowieka, która od czasów Darwina nie cieszyła się większym zainteresowaniem, ale ten powrót nie jest motywowany religijnie, lecz naukowo. Australijski uczony jest krytykiem kreacjonistycznego podejścia do świata przyrody, zgodnie z którym człowiek jest istotą odrębną od innych organizmów. Denton twierdzi, że istnieje nieprzerwana ciągłość świata organicznego, a wszystkie żywe istoty występujące na Ziemi są formami naturalnymi w najgłębszym sensie tego słowa – podobnie jak naturalne są kryształy soli, atomy, wodospady czy galaktyki. Człowiek także jest istotą naturalną, niemniej jego niepowtarzalne cechy sprawiają, że można uznać go za wyjątkowy gatunek.
Ilustracja 1.1. Łazik Curiosity poszukuje śladów życia na Marsie (źródło: NASA/JPL-Caltech).
Rozdział 1
Ogień
Starożytni Grecy, którzy znali odpowiedź na niemal wszystkie pytania, wierzyli, że Prometeusz przyniósł ogień z nieba – przez co naraził się poważnie Zeusowi. „Żem światła skryte otworzył im źródło”, powiada Ajschylos w Prometeuszu w okowach, „sztuk niezliczonych skarbnicę bogatą”[1], [2].
– Arthur Wilson
Kiedy piszę te słowa, mały robot Curiosity eksploruje powierzchnię innej planety, Marsa, w poszukiwaniu śladów życia. Małe zautomatyzowane laboratorium analizuje i bada glebę, szukając związków organicznych i wody. Zasilany baterią słoneczną robot będzie mógł działać kilka lat bez żadnej pomocy ze strony swoich twórców, którzy znajdują się miliony kilometrów dalej, skrzętnie dekodując i analizując zagadkowe komunikaty wysyłane przez niego na Ziemię.
Łazik Curiosity to tylko jedno urządzenie z mnóstwa współczesnych cudów techniki. A są one naprawdę zdumiewające. Zaledwie 200 pokoleń po wynalezieniu pierwszego metalowego narzędzia technika doszła do poziomu, na którym jej osiągnięcia coraz bardziej przypominają coś, co nasi przodkowie uznaliby za jakąś formę magii.
Efektem wielkiego postępu technicznego, jaki dokonał się w ciągu ostatniego stulecia, były niezwykłe urządzenia, które pozwoliły ludziom zdobyć ogromną wiedzę o świecie przyrody – od budowy kosmosu po strukturę DNA – większą od tej, jaką dysponowaliśmy we wszystkich poprzednich stuleciach. Używając światła i radioteleskopów, obserwowaliśmy galaktyki oddalone o miliardy lat świetlnych od Ziemi. Patrzyliśmy w przeszłość, na początki czasu i kulę ognia, z której powstał nasz Wszechświat. Potrafiliśmy oszacować jego wiek i rozmiar. Odkryliśmy inne ziemie orbitujące wokół odległych gwiazd i określiliśmy, że ich liczba, tylko w naszej galaktyce, sięga dziesiątków miliardów[3]. Dowiedzieliśmy się też, w jaki sposób dochodzi do syntezy atomów w gwiazdach.
Techniczne cuda naszej cywilizacji oraz gruntowna wiedza naukowa dotycząca fundamentalnej natury rzeczywistości, którą zdobyliśmy razem z nimi, nie przyszły nam łatwo. Wszystko to było efektem wielu odkryć technicznych i postępu, który na przestrzeni kilku tysięcy lat sprawił, że nasz gatunek przeszedł od stosowania prymitywnej techniki epoki kamiennej do magii nanotechnologii XXI wieku: od wytworzenia kamiennego przecinaka po skonstruowanie boeinga 787.
Wśród wszystkich odkryć dokonanych podczas długiej drogi ludzkości ku współczesnej cywilizacji było jedno podstawowe, które sprawiło, że możliwe stały się wszystkie pozostałe. Wykorzystujemy je codziennie i uznajemy za coś zupełnie oczywistego. Jednak to właśnie ono zmieniło wszystko.
Gatunek ludzki odkrył, jak rozniecić i ujarzmić ogień.
Darwin słusznie uważał to za „bodaj najdonioślejsze [odkrycie] – poza mową – spośród wszystkich kiedykolwiek dokonanych przez człowieka”[4].
Przypisy
