Rzym. Przewodnik - Roman Szałas - ebook

Rzym. Przewodnik ebook

Roman Szałas

0,0

Opis

Tę książkę możesz wypożyczyć z naszej biblioteki partnerskiej! 

 

Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego. 
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.  

 

 

 

Książka dostępna w zasobach: 
Krajowy Depozyt Biblioteczny

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi

Liczba stron: 327

Rok wydania: 1985

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



 

Rzym

 

ROMAN SZAŁAS

 

SPORT I TURYSTYKA WARSZAWA

 

Projekt okładki, karty tytułowej i rysunki ROMAN SZAŁAS

 

Opracowanie kartograficzne

EWA KULCZYŃSKA

BOLESŁAW LEMISIEWICZ

 

Redaktor

KRYSTYNA MALIK

Redaktor techniczny

DONAT CHRUŚCICKI

 

Korektor

ALICJA SIKORSKA

 

Zdjęcia barwne na okładce

Kolumna z posągiem wilczycy na Kapitolu

Fontanna Trevi

Fot. ROMAN SZAŁAS (C)

 

Copyright by Wydawnictwo „Sport i Turystyka”

Warszawa 1985

 

ISBN 83-217-2420-5

 

WYDAWNICTWO „SPORT I TURYSTYKA”. WARSZAWA 1985.

Wydanie I. Nakład: 49 730 + 270 egz. Ark. wyd. 18,30. Ark. druk. 15,75.

Oddano do składania w styczniu 1982. Druk ukończono w sierpniu 1985.

Łódzkie Zakłady Graficzne. Zam. 41/11/82. T-86

Dwa tysiące czterysta dwudziesta publikacja Wydawnictwa SiT.

 

Spis treści

 

Spis mapek, planów i rzutów

Spis rysunków

Au. OD AUTORA

Wo. WIADOMOŚCI OGÓLNE

Położenie. Podział administracyjny. Władze, instytucje publiczne, naukowe i międzynarodowe. Przemysł. Komunikacja. Klimat i turystyka.

Lh. LEGENDY, MITY, HISTORIA

Okres mityczno-legendarny. Okres Rzeczypospolitej. Okres Cesarstwa. Schyłek Imperium. Chrześcijaństwo. Najazdy barbarzyńców i upadek Zachodniego Cesarstwa. Rzym papieży - rozwój państwa kościelnego.

Kh. KALENDARIUM HISTORII RZYMU PAPIEŻY .

Si. STOLICA ZJEDNOCZONEJ ITALII

Miasto w okresie Zjednoczenia. Rozbudowa. Prace archeologiczne. Stosunki z Watykanem. Rozwój budownictwa po II wojnie światowej i los zabytków. Nowoczesny węzeł komunikacyjny.

Rd. RZYM DZISIEJSZY

As. ARCHITEKTURA I SZTUKA

Rzym starożytny. Sztuka średniowiecza. Renesans. Manieryzm i barok. Neoklasycyzm.

PI. POLACY W RZYMIE

Ip. OGÓLNE INFORMACJE PRAKTYCZNE .

Przygotowanie podróży

Niezbędne dokumenty. Ubezpieczenie. Informacje o campingach i schroniskach młodzieżowych. Pieniądze. Czas podróży. Przejazd. Włoskie przepisy celne. Wiadomości o Rzymie.

Przyjazd do Rzymu

Dworce kolejowe. Lotniska. Własnym samochodem w Rzymie. Parkowanie. Stacje benzynowe. Pomoc drogowa i ubezpieczenie samochodowe. Policja. Komunikacja miejska. Ważniejsze połączenia komunikacji miejskiej.

Mz. WAŻNIEJSZE MUZEA I ZABYTKI RZYMU

It. INFORMACJA TURYSTYCZNA I ORGANIZACJA WYCIECZEK PO MIEŚCIE

Placówki polskie. Zakwaterowanie. Restauracje i bary szybkiej obsługi. Sklepy i supermarkety. Poczta. Pomoc lekarska i apteki. Święta i dni wolne od pracy.

Zm. ZWIEDZAMY MIASTO Programy zwiedzania

Pobyt jednodniowy. Pobyt dwu-lub trzydniowy TRASY ZWIEDZANIA

Monumento Nazionale - palazzo Venezia - S. Marco - Kapitol - S. Maria in Aracoeli

Więzienie Mamertyńskie - Forum Romanum - Palatyn

Fori Imperiali - Mercati Traianei - Torre delle Milizie - Torre dei Conti - Forum Nerwy

SS. Cosma e Damiano - via Cavour - S. Pietro in Vincoli - S. Prassede - S. Maria Maggiore - S. Pudenziana

Via dei Fori Imperiali - Colosseum - Arco Constantino - Domus Aurea - via S. Giovanni - S. Clemente - SS. Quattro Coronati - S. Giovanni in Laterano - Battistero

Piazza S. Giovanni in Laterano - via S. Stefano Rotondo - via della Navicella - S. Maria in Domnica - SS. Giovanni e Paolo - Villa Celimontana - Termy Karakalli - Grobowce Scypionów - Porta S. Sebastiano

Piazza Venezia - Teatro Marcello - Bocca della Verità - S. Maria in Cosmedin - Velabrum - S. Sabina - Piramida Cestiusza i Porta S. Paolo

Piazza Venezia - Portyk Oktawii - Isola Tiberina - Trastevere - S. Cecilia - Torre Auguillara - via Lungaretta - S. Maria in Trastevere - Gianicolo - S. Pietro in Montorio - Galleria Nazionale d’Arte Antica - Villa Farnesina

Piazza Venezia - Il Gesù - S. Maria Sopra Minerva - Panteon - piazza Navona - Palazzo Cancelleria - Campo dei Fiori - Palazzo Farnese i Palazzo Spada - Largo Argentina - via delle Botteghe Oscure - S. Stanislao dei Polacchi

Castel S. Angelo - Città del Vaticano

Piazza Venezia - via del Corso - Largo Goldoni - (via Tomaselli - Mauzoleum Augusta - Ara Pacis) - via Condotti - piazza di Spagna

Wariant I: via del Babuino - via Margutta - piazza del Popolo - viale d’Annunzio - piazza Napoleone Wariant II: viale Trinità dei Monti - viale Adamo Mickiewicz - piazza Napoleone - viale d’Annunzio - piazza del Popolo - viale d'Annuzio (powrót) - piazza Napoleone

Piazza Napoleone (Pincio) - via del Obelisco - viale del Muro Torto - Museo Nazionale di Villa Giulia - Galleria Nazionale d’Arte Moderna - Museo ed Galleria Borghese

Piazza Venezia - Kwiryna! - Fontana di Trevi - via del Tritone - via Barberini - S. Susanna - Museo Nazionale Romano delle Terme

Stazione Centrale Roma Termini - via Nazionale piazza Venezia Pt. WAŻNIEJSZE OBIEKTY POZA TRASAMI ZWIEDZANIA

W obrębie murów

Za murami Fr. Fontanny rzymskie

Tu. Tradycje rzymskich ulic

Ok. OKOLICE RZYMU

I. Nad jezioro Bracciano (Bracciano - Treviniano Romano - Anguillara)

II. Tivoli i Villa Adriana .

III. Palestrina

IV. Castelli Romani (Castel Gandolfo Albano Ariccia Genzano - Nemi - Velletri - Marino - Grottaferrata - Frascati)

V. Ostia Antica i Ostia-Lido

SI. Słowniczek ważniejszych terminów plastycznych oraz określeń włoskich, łacińskich i greckich Ar. Wykaz ważniejszych artystów

BI. Bibliografia

Sn. Skorowidz ważniejszych nazw

 

Spis mapek, planów i rzutów

 

Objaśnienie znaków użytych na planach

Rozwój terytorialny starożytnego Rzymu

Ziemie Lacjum

Rzym - układ dróg komunikacyjnych

Skorowidz tras zwiedzania 76-77

Trasa 1

Trasa 2

Forum Romanum - rzut .

Dom Liwii na Palatynie - rzut Trasa 3

Mercati Traianei - rzut

Trasa 4

S. Maria Maggiore - rzut Trasa 5

Domus Aurea - rzut Bazylika S. Clemente (podziemia) - rzut

S. Giovanni in Laterano - rzut

Trasa 6 Trasa 7

S. Maria in Cosmedin - rzut

Trasa 8

S. Cecilia in Trastevere - rzut

S. Maria in Trastevere - rzut

Trasa 9

Panteon - rzut

S. Agostino - rzut

S. Maria della Pace - rzut

Trasa 10

Castel S. Angelo - przekrój

Rozwój zabudowy pl. św.Piotra

Bazylika S. Pietro - rzut

Trasa 11

Trasa 12

Trasa 13

SS. Apostoli - rzut

Museo Nazionale Romano delle Terme - rzut

S. Costanza - rzut

S. Paolo fuori le Mura - rzutVia Appia Antica

Mapka okolic Rzymu Plan Rzymu - załącznik

Spis rysunków

Srebrna moneta rzymska z legendą Romulusa i Remusa

Herb Rzymu

Wjazd Jerzego Ossolińskiego do Rzymu (Stefano Della Bella)

Monumento Nazionale

Kapitol

Pomnik Marka Aureliusza

Godło Rzymu

Kolumny świątyni Kastora i Polluksa na Forum

Forum. Świątynia Antonina i Faustyny i kapłanka Westy 91 Świątynia Wenery i Romy, w głębi Koloseum

Łuk Tytusa

Forum Trajana z kolumną Trajana

Torre delle Milizie i loggia Kawalerów Rodyjskich

S. Maria Maggiore

Łuk Konstantyna

S. Giovanni in Laterano

Fontanna La Navicella i S. Stefano Rotondo

S. Giovanni e Paolo

Ruiny Term Karakalli

Porta S. Sebastiano

Teatro Marcello

Ruiny świątyni Apollina

S. Maria in Cosmedin

Bocca della Verità

Velabrum

Fontanna delle Tartarughe

Isola Tiberina

S. Maria in Trastevere

Tempietto

Panteon

Piazza Navona

Palazzo Farnese

Castel S. Angelo

Bazylika S. Pieno

Płaskorzeźba z sarkofagu w Grotach Watykańskich

Apartamenty Borgiów

Loggie Rafaela

Piazza di Spagna

Via del Babuino

S. Maria del Popolo - Capella Chigi

Villa Giulia

Kwirynał

Fontanna di Trevi

Fontanna del Tritone

Museo delle Terme

S. Costanza

Porta Maggiore

S. Lorenzo

S. Paolo fuori le Mura

Ponte Milvio

Grobowiec Cecylii Metelli

Fontanna dei Fiumi

Via del Piè di Marmo

Zamek w Bracciano

Tivoli - Villa d’Este

Tivoli - Villa Adriana

Castel Gandolfo

Villa Aldobrandini

Ostia Antica

 

Od Autora

Przekonanie, że przez oglądanie samych dzieł sztuki uzyskać można obraz epoki, będzie oczywistym błędem. Inny bowiem pogląd daje literatura, inne dane przenoszą przekazy kronikarskie czy zapiski gospodarcze, inne zaś legendy i wytwory fantazji, które w formie cudów i zdarzeń nadzmysłowych otaczały całe epoki, wyciskając na nich swe wyraźne piętno.

Upadek Cesarstwa Rzymskiego zachwiał równowagą świata. Nową epokę tworzyła nowa religia starając się podziałać na wyobraźnię ludzi przy pomocy nowych realiów i nowych symboli.

Tych, którzy pozostali przy starych pojęciach, czekało zwątpienie. Tych, którzy wkroczyli na nowe drogi, nie czekało wprawdzie nic lepszego w doczesnym życiu, ale ukazywano im nowy, pozaziemski świat, osiągalny po zastosowaniu się do surowych rygorów i obowiązków posłuszeństwa.

Masom wystarczała obecność widzialnego obrazu. Poza nim niepotrzebny był już jakikolwiek dowód prawdy. Obraz Trójcy w niebiańskiej glorii, płomienie i męki piekielne, utrwalały się w wyobraźni z całym bogactwem koloru i formy, a umysł ludzki bez zastrzeżeń akceptował ,,cud” widziany naocznie na mozaice czy fresku.

Średniowiecze, rozwijając zagadnienia wiary, przekształcało je w szereg wyobrażeń plastycznych - symboli i alegorii. Działało na umysłowość zgodnie z istotą ówczesnej kultury, przez zdominowanie właściwej myśli coraz bardziej schematycznymi formami. Zaczęły one stopniowo eliminować ową myśl, sprowadzając całą symbolikę do łamigłówki: wzajemnej zależności cyfr, alegorycznych zwierząt, kolorów szlachetnych kamieni, kwiatów i drzew, czytanych wprost i wspak, pionowo i poziomo, w niezliczonych kombinacjach formalnych.

Wszystko co zostało pomyślane otrzymało kształt plastyczny. Sama myśl mogła już udać się na spoczynek. Wyobrażenie świata było tak zastygłe i nieruchome jak katedra, która śpi w świetle księżyca.1)

Nie znaczy to, aby kazanie wędrownego kaznodziei czy niezwykły fakt nie wzbudzał w masach wiernych całej burzy dewocji, poświęceń, łez i wyrzeczeń.

Nie znaczy też, aby w skostniałych tematycznie dziełach nie przejawiała się wielka sztuka i wspaniałe talenty twórcze, budzące dziś czysto estetyczne wrażenia.

W działalności pokoleń artystów następują po sobie, jak morskie fale - to eskalacje plastycznego wyrazu napięcia i emocji, to powroty do statyki, spokoju i prostoty. W każdym z tych kierunków, odradzających się wciąż w innych formach, drzemie ukryty lub jawny nurt dawnej klasycznej sztuki, towarzyszący ludzkości aż po dzień dzisiejszy.

W owych dawnych epokach sztuka nie tworzyła osobnej domeny. Przeznaczano jej rolę służenia religii i moralności oraz uświetniania dworów władców. Towarzyszyła ona każdej procesji, celebracji czy pielgrzymce, które odrywając szarego człowieka od jego ciężkich warunków bytu i pracy dawały mu jedyną masową rozrywkę.

Wielcy artyści z równym zaangażowaniem budowali katedry, malowali ołtarze i legendy świętych - ci sami też zdobili hełmy i miecze, cyzelowali zapinki i projektowali okolicznościowe dekoracje. Wspaniałość dworów papieskich i książęcych spychała na plan dalszy prawdziwą sztukę, stawiając znak równości pomiędzy pięknem a przepychem.

Myśl i obraz skrępowane były obustronnie. Myśl - ograniczona formą plastyczną, obraz - hamowany obowiązkiem wyraźnego przekazania myśli, nie mógł rozwijać się swobodnie, często ukazywał więcej szczerości i artystycznego lotu w dalszych, mniej ważnych planach niż w głównym temacie.

Odrodzenie, wraz z początkami gromadzenia dzieł sztuki współczesnej i antycznej przez papieży, możnych i humanistów, zwraca się w kierunku piękna i pięknem poczyna otaczać życie codzienne.

Z kolei nowa filozofia i nowe idee burzą wiele skostniałych schematów myślowych i artystycznych średniowiecza.

Zatrzymując się dłużej nad wczesnochrześcijańskimi mozaikami, nad legendą czy przekazem o „cudownym zdarzeniu”, nad postacią świętej zaledwie znanej z imienia, chcielibyśmy człowiekowi nowoczesnemu przybliżyć piękno minionych epok, które wyrosło z innych mentalności, lecz pięknem być nie przestało.

W Rzymie, jak w żadnej innej stolicy na świecie, szukamy przede wszystkim śladów przeszłości, a jakże często i łączności z tym światem odległym, lecz tak bliskim naszej kulturze. A że był to świat innych ludzi, przesiąkniętych legendą, kultem „cudowności” czy dewocją trudną do zrozumienia dla człowieka naszych czasów, w opisie miejsc czy zdarzeń w jakie obrosło to miasto nie można uchylić się od przytoczenia niekiedy tych legend, które towarzyszyły czasom ich powstania, kształtując pojęcia tamtych ludzi przez całe stulecia.

Nie leży w intencji autora przekonywanie kogokolwiek o autentyczności legend i mitów. Są one jednak siłą współtowarzyszącą całemu szeregowi epok kulturowych, które co krok napotykamy w tym wyjątkowym mieście.

I dobrze się stanie, jeśli po powrocie do kraju tym bliższy i droższy stanie się dla nas każdy zabytek naszej rodzimej kultury, związanej od tysiąclecia z kulturą łacińskiego świata, im głębiej przeżyjemy spotkanie z jego stolicą - Rzymem.

 

*

 

Pragnąłbym w tym miejscu wyrazić wdzięczność profesorowi arch. Jerzemu Hryniewieckiemu i docentowi dr. hab. Józefowi Lepiarczykowi za cenne uwagi, które wykorzystałem przy pisaniu tego przewodnika.

Wiadomości ogólne

POŁOŻENIE

 

Rzym (Roma) - ponad 3 mln mk., stolica Republiki Włoskiej, położona w środkowej części Półwyspu Apenińskiego w regionie Lacjum, na terenie pagórkowatym nad rzeką Tybr (Tevere), w odległości ok. 25 km od ujścia rzeki do Morza Tyrreńskiego. Miasto otaczają od wschodu Wzgórza Sabińskie, od południa pasmo Wzgórz Albańskich.

 

PODZIAŁ ADMINISTRACYJNY

 

Powierzchnia administracyjna miasta (ok. 240 km2) dzieli się na trzy strefy: pierwsza mieści się w granicach murów Aureliana i składa z 22 dzielnic (rioni), druga otaczająca centrum dzieli się na 35 kwartałów (quartieri), trzecią stanowi 6 stref podmiejskich (suburbi).

 

WŁADZE, INSTYTUCJE PUBLICZNE, NAUKOWEI MIĘDZYNARODOWE

 

Rzym jest siedzibą obu izb parlamentu i prezydenta Republiki, centralnym ośrodkiem administracyjnym i środków masowego przekazu oraz bardzo ważnym centrum kulturalnym i naukowym. Mieszczą się tu liczne instytuty naukowo-badawcze, akademie, uniwersytet, politechnika, papieskie instytucje naukowe i badawcze, biblioteki i wydawnictwa oraz liczne muzea i kolekcje państwowe, kościelne i prywatne. Rzym jest siedzibą wielu placówek naukowych obcych państw (wśród nich polskiej biblioteki i placówki PAN oraz polskich instytucji kościelnych) a także organizacji międzynarodowych jak FAO (Organizacja do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa) czy Międzynarodowa Izba Handlowa.

Zespół uczelni i instytutów naukowych, świeckich i duchownych grupuje ponad 80 tys. studiujących

 

PRZEMYSŁ

 

Przemysł, słabiej rozwinięty w stosunku do większych miast północy (Mediolan, Turyn) zatrudnia przeważnie w małych zakładach (90%) około 20% mieszkańców miasta, 60% ludności zatrudniają instytucje usługowo-turystyczne i administracja.

 

KOMUNIKACJA

 

Miasto jest wielkim węzłem komunikacyjnym, kolejowym, drogowym i lotniczym, posiada 10 dworców kolejowych, świetny system komunikacji drogowej oraz 2 lotniska (międzynarodowe im. Leonarda da Vinci we Fiumicino oraz krajowe i międzykontynentalne - Ciampino). Portem Rzymu jest Civitavecchia, zaś dawny port starożytnego miasta, Ostia, spełnia dziś rolę kąpieliska i miejscowości rekreacyjnej.

 

KLIMAT I TURYSTYKA

 

Średnia temperatura stycznia w Rzymie wynosi 7°C, zaś lipca - 25°C. Najcieplejszym miesiącem jest sierpień, kiedy notuje się temperaturę ok. 35°C i przykry, duszny wiatr sirocco. Sierpień jest miesiącem, w którym większość mieszkańców Rzymu udaje się na urlopy zwane Ferragosto (od rzymskich Feriae Augustialis, których tradycja przetrwała do dziś).

Co roku Rzym odwiedza ponad 2 min turystów. Miasto dysponuje setkami hoteli i pensjonatów o najróżniejszym standardzie. Największe nasilenie ruchu turystycznego przypada na miesiące wiosenne i początek lata.

Legendy, mity, historia

Trzy okresy Rzymu: Rzym starożytny, papieski i nowoczesny są jakby kolejnymi etapami ewolucji, przebiegającej w ciągu trzech tysięcy lat. Zwycięstwa i klęski, heroizm i podłość, wierność i zdrada są logiczną konsekwencją zdarzeń, które zaważyły na historii świata.

Te historyczne podziały nie następowały gwałtownie, chociaż inne działały prawa, ustroje czy wierzenia - przenikały się wzajemnie, jawnie czy skrycie oddziaływały na przebieg zdarzeń, na architekturę, sztukę i mentalność. I nie będzie odosobnionym wrażenie, że przez te wszystkie wieki przebiega wspólna nić - prawie nieuchwytna i trudna do określenia. Ta nić - to wykształcone przez legendy, mity i historię obywatelskie cnoty, owe virtutes romanae, które, mimo iż nieraz towarzyszyły im zdrada, wiarołomstwo i przemoc, przenikają historię łacińskiego świata od czasów mitycznych po dzień dzisiejszy.

Legenda starożytnego Rzymu - to właściwie dwie osobne historie.

Pierwszą z nich jest opowiedziana w Eneidzie ucieczka Trojańczyka Eneasza, który po długiej podróży wylądował na latyńskim brzegu, ożenił się z córką miejscowego króla, Lawinią i założył u ujścia Tybru miasto zwane Lawinium. Syn jego, Julo-Askaniusz opuścił miasto ojca wraz ztowarzyszami i zbudował u podnóża Gór Albańskich nowe osiedle, zwane Albalongą. Panowała po nim dynastia dwunastu królów.

Tu następuje legenda druga.

Ostatni z dwunastu królów, Amuliusz, zrzucił z tronu swego starszego brata Numitora, a pozostałą przy życiu jego córkę Reę Sylwię, ostatnią z rodziny, zmusił do objęcia godności westalki - dziewiczej strażniczki świętego ognia. Ta jednak za sprawą boga wojny Marsa urodziła bliźnięta Romulusa i Remusa, których Amuliusz, starym zwyczajem, kazał spławić rzeką na małej tratwie. Prąd jednak zniósł łagodnie bliźniaki na nabrzeże, gdzie odnalazła je szczenna wilczyca i w grocie, gdzie miała swe legowisko, karmiła własnym mlekiem. Tam odnalazł chłopców pasterz Faustulus i wychował obu w swej chacie na wzgórzu poświęconym bóstwu Palusowi (Palatyn).

Po wejściu w wiek męski bliźniacy, dowiedziawszy się o swym pochodzeniu, zabili uzurpatora Amuliusza, osadzając ponownie na tronie Albalongi dziada - Numitora. Sami opuścili miasto, aby na miejscu gdzie wyrzuciła ich rzeka założyć nowe osiedle. Od imienia Romulusa nazwano je Roma, gdyż tak zadecydował znak wróżebny.

Legenda pierwsza, o Eneaszu, nie znajduje potwierdzenia w nauce. Znaleziska archeologiczne nie wykazują w epoce przypuszczalnego przybycia Eneasza (1184? p.n.e.) śladów obecności na ziemiach latyńskich obcego narodu

 

Srebrna moneta rzymska z legendą Romulusa i Remusa

 

o wyższej kulturze materialnej, wykluczają też istnienie na tym terenie jakichkolwiek kolonii. Opowieść o pobożnym i poważającym tradycję Eneaszu sięga jedynie VI w. p.n.e. i rozpowszechniana była przez Etrusków w celach dydaktycznych.

 

Natomiast badania na Palatynie wykazały ślady osiedla z VIII w. i zwaliska groty Luperkalu, poświęconej pasterskiemu kultowi wilka, oraz starego auguraculum - miejsca, w którym Romulus odebrał wróżebne znaki. Tak więc druga legenda sprawdza się po części naukowo - dlatego warto do niej powrócić. Romulus, pługiem zaprzężonym w białego byka i krowę, wyorał skibę ziemi zakreślając linię murów - świętą strefę pomoerium. Stało się to wedle tradycji 21 kwietnia 753 r. p.n.e. Wznoszony przez braci mur zwalony został kopnięciem nogi przez Remusa, podrażnionego może przewagą inicjatywy Romulusa. Kosztowało go to życie, gdyż każde naruszenie granicy pomoerium karane było śmiercią.

Okoliczne wzgórza zamieszkiwał lud Sabinów. Legenda mówi o słynnym porwaniu żon i córek sabińskich przez spragnionych kobiet budowniczych miasta, o zażartej walce i nieoczekiwanej zgodzie, która przyniosła unię dwu szczepów. Co leży u źródła tego „porwania Sabinek” trudno dziś dociec - czy było to opanowanie Rzymu przez Sabinów, czy dobrowolne połączenie dwu szczepów i małżeństwa z pozorowanym „porwaniem narzeczonej” - tak częsty zwyczaj u różnych ludów? Jakkolwiek było, łączenie się szczepów latyńskich spowodowane było najprawdopodobniej niebezpieczeństwem grożącym im od północy. Od strony Toskanii bowiem zagrażał lud o nierównie wyższej kulturze - Etruskowie. Lud ten, dotąd jeszcze niezupełnie rozpoznany przez naukę, przybyły prawdopodobnie z Azji Mniejszej, niósł ze sobą wpływ kultury helleńskiej, odrębną religię i język, a co najgroźniejsze, doskonalszą broń i organizację.

Etruskowie, wykształceni w różnych dziedzinach, odziani w togi (które naśladowali później Rzymianie) i ozdobieni klejnotami, lubowali się w ucztach i igrzyskach. Ich wspaniałe grobowce pokrywały malowidła będące szczytowymi osiągnięciami sztuki. Odtwarzały one sceny z życia tego dziwnego, radosnego narodu, którego język i wysoka kultura starte zostały z powierzchni ziemi po nieustępliwej walce z prymitywnymi „synami wilczycy”, którzy tak wiele z jego dorobku skorzystali.

Żywioł etruski przenikał coraz bardziej na południe. Przedsiębiorczy żeglarze, zręczni kupcy operujący bitą monetą i świetni rzemieślnicy, przenikali do osiedli i miast, tworząc liczne kolonie i punkty oparcia dla swej floty i dróg handlowych. Niektórzy badacze twierdzą, że słowo „Roma” pochodzi od etruskiego Rumon, co oznaczało rzekę, a sam Romulus był etruskiego pochodzenia. Obrzędy i wróżby towarzyszące założeniu miasta wskazują również na etruski rytuał.

Zjednoczenie Etrusków z plemionami latyńskimi w obrębie wzgórz nad Tybrem, które nastąpiło czy to drogą podboju czy dobrowolnej unii, postawiło lud o wyższej kulturze w pozycji dominującej. Latyni, pomimo chęci naśladowania i czerpania wiedzy z ich doświadczeń, pozostali w roli fizycznie pracującego plebsu.

 

OKRES MITYCZNO-LEGENDARNY2)

 

Pierwszy z trzech rozdziałów składających się na historię starożytnego Rzymu - to okres mityczno-legendarnego panowania etruskich królów nad miastem „siedmiu wzgórz”, to jest nad osadami zwanymi: Germalus, Palatual i Velia na Palatynie, Fagutal, Cispius i Oppius - na Eskwilinie, i Querquetual na wzgórzu Celius. Osady te połączone w rodzaj luźnej federacji tworzyły związek zwany Septimontium, którego ośrodkiem stało się Forum, a twierdzą wzgórze Kapitolu. Miasto połączone świętą drogą (Via Sacra) rozprzestrzeniało się i na inne wzgórza (Viminal i Quirinal), a król Serwiusz Tulliusz otoczył je pierwszym pasmem murów, których fragmenty widać jeszcze dzisiaj na rogu via S. Anseimo i piazza Albania.

Podjęto szeroko zakrojone prace publiczne, zbudowano i uregulowano główny ściek (Cloaca Maxima) i targowisko, pobudowano świątynie na Kapitolu. Szczęśliwie prowadzone wojny wymagały uaktywnienia rzemiosła i zbrojeń - zwycięscy żołnierze niechętnie wracali na rolę, a miasto zapełniali zwabieni łatwiejszym zarobkiem chłopi i gromady niewolników.

Król i żyjący z wojen i podboju kupcy i rzemieślnicy stali się naturalnymi przeciwnikami terrieri (oraczy)3), którzy pod wodzą Lucjusza Juniusza Brutusa zmusili ostatniego z królów Tarkwiniusza Pysznego (Tarquinius Superbus) do opuszczenia miasta.

Po 224 latach rządów etruskich królów rozpoczyna się drugi rozdział, coraz częściej dokumentowany faktami historycznymi.

 

 

Rozwój terytorialny starożytnego Rzymu

 

OKRES RZECZYPOSPOLITEJ

 

Pierwszy entuzjazm spowodowany proklamowaniem w 509 r. p.n.e. Republiki minął dość prędko. Konsulowie, mianowani na okres jednego roku, nie podejmowali robót publicznych, a stara zasada głosowania (comitie centuriate) oddawała pełnię władzy w ręce senatu wybieranego spośród plutokracji.

Opustoszały budowy, warsztaty i miejsca rozrywki. Etruskowie wygnani lub oczekujący wygnania nie byli już siłą napędową miejskiego organizmu.

 

 

Pomimo że na nowym godle miasta skrót literowy SPQR4) oznaczał, że wszelkie przejawy życia dzieją się za sprawą senatu i ludu - właściwą władzę stanowił senat, patrycjusze5) i ekwici6). Reszta była plebsem bez znaczenia. A ponosił on największe ciężary, bo na nim spoczywał obowiązek służby wojskowej, trwający długie miesiące wiosny, lata i jesieni, uniemożliwiający pracę na roli, a długi, w które wpadał rolnik, czyniły zeń niewolnika bogacza. Plebejusze zastosowali taktykę biernego oporu. Tłumnie opuścili Rzym udając się na pobliskie wzgórze Monte Sacro oświadczając przerażonemu senatowi, iż odtąd nie dadzą miastu ani jednego żołnierza, rzemieślnika czy robotnika. Pertraktacje zakończyły się zwycięstwem plebsu.

Rok 494 p.n.e. stał się ważną datą w historii Republiki. Plebs uzyskał szereg przywilejów, a jego interesy przedstawiali na zebraniach trybuni ludu.

Nie eliminowało to dalszych drobnych i wielkich zatargów spowodowanych nie ustalonymi normami prawnymi. W 42 lata później zgromadzenie prawodawców ogłosiło nowy kodeks zwany „prawem dwunastu tablic”, który stał

Herb Rzymu

 

się podwaliną prawa rzymskiego. Wojny z Samnitami, królem Epiru i Kartaginą (wojny punickie) oraz podbój Grecji były złotym okresem Republiki mimo wielkich klęsk i trudności. Wykształcił on bowiem ostatecznie wzór rzymskiego obywatela - żołnierza wychowanego na wspaniałych legendach przeszłości, oddanego bez reszty sprawie szczęścia Rzeczypospolitej, które było dlań najwyższym prawem. W latach 133-122 p.n.e. Republiką wstrząsnęły jednak zamieszki i walki wewnątrzsocjalne, związane z postulowanymi przez braci Tyberiusza i Gajusza Grakchów projektami reform agrarnych i szerszego udziału ludu w rządach bardziej demokratycznych. Walki te kosztowały życie obu trybunów i ustaliły dominację senackiej oligarchii.

Zjednoczenie całego półwyspu pod władzą Rzymu nadało miastu rolę stolicy ówczesnego świata. W następnych podbojach ujawniły się także zalety rzymskiej organizacji, prawa i administracji. Z czasem jednak występowały coraz ostrzej tendencje dyktatorskie jednostki.

Mariusz, obrany konsulem po raz szósty, ustąpił miejsca dyktatorowi Sulli. Triumwirat Cezara, Pompejusza i Krassusa rozpadł się w wojnie bratobójczej (bitwa pod Farsalos), a pełnia władzy przeszła faktycznie w ręce zdobywcy Galii - Juliusza Cezara. Obawa przed jedynowładztwem i umiłowanie demokracji spowodowało zamach na Cezara, który padł pod sztyletami spiskowców w pamiętne idy marcowe (15 marca 44 r. p.n.e.). Ze śmiercią tego wyjątkowego człowieka, znakomitego wodza, administratora, mówcy i pisarza, kończy się drugi okres historii starożytnego Rzymu, zwany okresem Republiki, a z objęciem władzy przez adoptowanego syna Cezara - Oktawiana Augusta rozpoczyna się trzeci rozdział - okres Cesarstwa, trwający od roku 31 p.n.e. do roku 476.

 

OKRES CESARSTWA

 

Panowanie Augusta to okres intensywnego rozwoju miasta. Powstało wiele świątyń i budowli użyteczności publicznej, powiększono areał miasta i wprowadzono nowy podział administracyjny na 14 dzielnic. Ludność sięgała miliona mieszkańców. Kwitła literatura (Wergiliusz, Horacy) i sztuki piękne, przeniknięte wpływem podbitej Grecji. Nadszedł „złoty wiek”, który, jak wiele „złotych wieków” w historii narodów, niósł w sobie zalążek upadku.

August próbował wskrzesić dawne republikańskie cnoty, kult obyczajów i bogów. Świątynie jednak zapełnione były posągami coraz liczniejszych bóstw, w które nie wierzył prawie nikt, czcząc zamiast nich „ubóstwionych” władców. Senat rezygnował coraz bardziej ze swej władzy poddając się służalczo bezwzględnemu autorytetowi princepsa („pierwszego spośród równych”) - ten zaś otoczył się po raz pierwszy przyboczną gwardią pretorianów, która później tak złowieszczo zaciążyła nad losem Imperium.

Rozwody, spadek liczby urodzin i rozkosze luksusowego życia doprowadziły rdzennie rzymskie rodziny do upadku. Spis ludności wykazał, że 3/4 obywateli miasta stanowili wyzwoleńcy obcego pochodzenia lub ich synowie.

Okrucieństwo Tyberiusza, obłęd Kaliguli, teatralne błazeństwa Nerona - cesarzy z rodu Klaudiuszów, wydawały się przybliżać ostateczną katastrofę. Zdumiewa jednak organizacja rzymskich prowincji działająca wciąż sprawnie pomimo rozprężenia i terroru panującego w stolicy. Nadal działa świetnie system podatkowy, administracja i sądownictwo, a dzięki tej precyzyjnej machinie powstawać mogą nowe budowle Rzymu i jego szybka odbudowa po wielkim pożarze za czasów Nerona (64 r.).

Po okresie bratobójczych walk pomiędzy wojskami Galby, Ottona i Witeliusza wydawało się, że cesarze z rodu Flawiuszów zdołają powstrzymać rozkład w społeczeństwie i wojsku, które coraz bardziej decydowało o sukcesji władzy cesarskiej. Lecz panowanie Wespazjana i Tytusa trwało zbyt krótko (69-81), a ostatni z Flawiuszów, Domicjan, padł pod ciosami pałacowych spiskowców, gdyż rządy tego początkowo rozważnego i moralizatorskiego cesarza przerodziły się w krwawy terror. Życie w mieście szło jednak swoim torem - mieszkańcy korzystali z coraz sprawniej działającej administracji, podróżowali i odwiedzali termy i cyrki, wytrwale żądając panem et circenses (chleba i igrzysk).

Domicjan nie wskazał swego następcy, jak to już było w zwyczaju. Został nim wybrany przez senat Marek Kokcejusz Nerwa - spokojny obywatel i prawnik z zawodu, którego dwuletnie panowanie, pełne sporów z senatem i pretorianami, przyniosło jeden wyraźny pożytek. Naznaczył on bowiem swym następcą wodza stacjonowanych w Germanii legionów - Trajana. Świetny dowódca i administrator, uspokoiwszy powstania Daków, dał miastu oprócz lat pokoju i dobrobytu wspaniałe inwestycje w postaci forum i eksedry handlowej, akweduktu, portu w Ostii, łaźni oraz oryginalnej kolumny na swym forum, wzniesionej ku własnej chwale.

Hadrian, mąż Vivii Sabiny - wnuczki cesarza, został jego następcą w wieku niespełna 40 lat. Wszechstronnie wykształcony, o dużych ambicjach artystycznych i literackich, lecz przede wszystkim znakomity administrator, sprawiał wrażenie sceptyka, choć nie pozbawiony był również przesądów oraz pewnej dozy okrucieństwa. Dalekie podróże cesarza wzbudzały niepokój w stolicy, a śmierć ubóstwianego przezeń chłopca Antinoosa odmieniła go zupełnie. W samotności oddawał Się pracy pisarskiej i planował przyszłe budowy. Odrestaurował Panteon wystawiony przez Agryppę, a w pobliżu Tivoli wzniósł ciekawy kompleks najróżnorodniejszych budowli, będących echem jego peregrynacji - „Villa Adriana”.

Po 21 latach mądrego panowania, w parę dni po napisaniu jednej z najpiękniejszych łacińskich liryk, Hadrian zmarł i został pochowany we wspaniałym mauzoleum, które wystawił sobie na drugim brzegu Tybru (dziś Zamek św. Anioła).

Swym następcą Hadrian wyznaczył Antonina. Zatrzymując dla siebie tytuł „augusta” nadał mu przydomek „cezara”, którego używali odtąd wszyscy jego następcy. Potomni nadali mu jeszcze jeden - Pius (pobożny), gdyż był to człowiek rzeczywiście prawy i pogodny, znoszący ze stoicyzmem zdrady swej nieokiełznanej małżonki, Faustyny. Nie inaczej prowadziła się i córka cesarza, wydana za mąż za Marka Aureliusza, syna wielkiej rodziny, w którym zmarły Hadrian pokładał wielkie nadzieje.

Po śmierci żony Antonin wystawił jej świątynię na Forum (świątynia Antonina i Faustyny na prawo przy wejściu), przeznaczając znaczną sumę na opiekę nad biednymi dziewczętami. 23 lata panowania przeminęły w spokoju i bez sensacji. Świat rządzony był przez ojca - napisze później Renan. Na łożu śmierci powiedział do Marka: - Teraz, synku, sprawa dotyczy ciebie. Marek Aureliusz liczył wówczas (161 r.) lat czterdzieści, a przychylny los pozwolił mu nabyć wiele umiejętności i zamiłowania filozoficzne. Sceptycyzm zrodzony w kontaktach z Hadrianem i Antoninem podpowiadał mu, że świata nie uda się zmienić na lepsze pomimo utopijnych marzeń filozofów. Pomimo to sam starał się służyć przykładem, prowadząc życie prawie ascetyczne, które współcześni podziwiali, nie mając najmniejszej ochoty do naśladowania.

Widząc Imperium zagrożone od strony północnego wschodu cesarz, mimo ciężkiej choroby żołądka, stanął na czele legionów i odniósł szereg świetnych zwycięstw nad Markomanami i Sarmatami. Podobnie jak zwycięstwa Trajana, zostały one uwiecznione na spiralnej płaskorzeźbie kolumny stojącej dziś na piazza Colonna. W obozie wojskowym Vindobona (dzisiejszy Wiedeń) doczekał się cesarz-filozof śmierci, pozostawiając po sobie tom pisanych po grecku „Medytacji”, będący kodeksem moralności świata klasycznego - moralności, która już nie istniała.

Naznaczony następcą syn jego, Kommodus, którego atletyczna budowa i zamiłowanie do cyrku i walki stwarzały poważne podejrzenia co do rzeczywistego ojcostwa Marka Aureliusza, został otruty i uduszony przez własnych pretorianów wśród szalejącego terroru i zbrodni. Z zamętu walk o władzę i spekulacji wyszedł zwycięsko jeden z wodzów legionów stacjonowanych w Afryce - Septymiusz Sewer, człowiek wykształcony w prawie i filozofii, lecz i surowy realista.

17 lat jego panowania upłynęło na wyprawach wojennych umacniających granice Imperium. Pamiątką tych wypraw jest łuk triumfalny stojący u stóp Wzgórza Kapitolińskiego na Forum.

Znamiennym dla przyszłości Rzymu było rozporządzenie Sewera o obowiązkowej służbie wojskowej dla wszystkich obywateli z wyjątkiem Rzymian - co stworzyło z legionów armię złożoną z obcego żywiołu.

Syn Septymiusza, Karakalla, był następcą podobnym do Kommodusa. Rankiem siłował się z niedźwiedziem, obiad jadł w towarzystwie tygrysa, a spał z lwem. Rzymowi zostawił monumentalne termy, prowincjom - edykt, nadający obywatelstwo rzymskie wszystkim męskim mieszkańcom (wydany jedynie dla wyznaczania pokaźnego podatku spadkowego, dotąd w prowincjach nie ściąganego). Wdawszy się w walkę z Persami (jedynie po to, aby zmierzyć się w osobistym starciu z przeciwnikiem), zamordowany został Karakalla przez żołnierzy własnej „falangi” stworzonej na wzór oddziałów Aleksandra Macedońskiego. Ani on, ani jego następcy, Makrynus i Heliogabal, nie pozostawili po sobie żadnych śladów w mieście poza wspomnieniem straszliwego terroru i bezprawia trwającego pięć lat. Zaskakującym jest tu trzynastoletnie panowanie Aleksandra Sewera (222-235), człowieka prawego, o wyraźnych skłonnościach do filozofii i etyki chrześcijańskiej, wyznaczonego na następcę Heliogabala przed jego zamordowaniem. Jednak i ten cesarz, bez skazy na sumieniu,padł wraz ze swą matką pod ciosami niezadowolonych z braku wojennych łupów własnych żołnierzy.

 

SCHYŁEK IMPERIUM

 

Znów przez 35 lat anarchii wojskowej przewinęło się przez historię miasta jedenastu cesarzy, z których żaden prawie nie zmarł śmiercią naturalną.

Panowanie Domicjusza Aureliana - syna wieśniaka z Ilirii - znów powstrzymało rozkład Imperium. Jako dobry wódz i zdolny mąż stanu rozumiał on, że groźbę najazdu barbarzyńców można powstrzymać, lecz nie zatrzymać. Po raz pierwszy z jego rozkazu miasta prowincjonalne otoczyły obronne mury. Potężny ich pierścień okolił też w 272 r. stolicę. Miały one 18 km długości, a strzegło ich 38 czworokątnych w planie wież i 16 bram. Mówiono później, że mury te były pierwszym symbolem upadku Imperium - odtąd bowiem już nie synowie Rzymu w bezpośrednim boju bronić mieli miasta lecz ceglane mury i obce wojsko.

Rzym jednak poczuł się pewniejszy w swej roli „głowy świata” i nadał Aurelianowi tytuł Restitutor Urbis (odnowiciel miasta). Lecz z tej roli odwieczna stolica musiała wkrótce zrezygnować, gdy po śmierci Aureliana rządy objęli: Dioklecjan rezydujący w Nikomedii i Maksymian w Mediolanie.

Obaj władcy (auguści) mianowali swych wodzów (cezarów) - Galeriusza z siedzibą w Mitrovizzy i Konstantyna Chlorusa w Trewirze. Rzym pozostał więc na uboczu, lecz objęły go reformy Dioklecjana, których zadaniem było zmumifikowanie całego świata ówczesnego - zatrzymanie koła historii. Chłopi na wieki „przypisani” zostali do ziemi, kupcy, rzemieślnicy, artyści i inne zawody włączeni w korporacje, których opuścić nie mogli ani oni sami ani ich potomni. Pozostających od przeszło pół wieku w wolności swej wiary chrześcijan spotkało najstraszliwsze prześladowanie - czy także ze względu na chęć powstrzymania koła historii, czy wskutek pałacowych intryg, czy niezgody wśród samych chrześcijan.

Pierwszy raz w historii zaobserwowano ucieczkę obywateli rzymskich przez granice Imperium do krajów barbarzyńskich, czyli w kierunku odwrotnym niż czynili to od wieków barbarzyńcy, pragnący znaleźć się pod opieką prawa i administracji rzymskiej. W Nikomedii i Mediolanie abdykowali obaj auguści na rzecz swych cezarów i zięciów zarazem (305 r.). Dioklecjan wybudował Rzymowi wspaniałe termy (dziś obejmujące kościół S. Maria degli Angeli i część Museo Romano delle Terme) - sam usunął się do swego wspaniałego pałacu w Spalato, gdzie do śmierci hodował warzywa. Z zawiłego sporu nowych augustów i ich cezarów wyłonili się dwaj przeciwnicy: Maksencjusz syn Maksymiana z Mediolanu i Konstantyn - naturalny syn Konstantyna Chlorusa z Trewiru. Opodal Rzymu koło Ponte Milvio wojska ich stanęły naprzeciw siebie. Konstantynowi pomogło ponoć cudowne zjawisko, jakie zobaczył na niebie przed bitwą - oto ognisty krzyż z napisem In hoc signo -vinces (w tym znaku zwyciężysz) obwieścił mu, że zwycięży walcząc w imię krzyża. Zamienił wtedy znaki legionowe na „labara” z monogramem Chrystusa i odniósł świetne zwycięstwo. Piękna ta legenda, wymyślona w parę lat po bitwie przez pobożnego kronikarza Euzebiusza, przetrwała wieki.

 

CHRZEŚCIJAŃSTWO

 

Edykt Mediolański (313 r.) uznający religię chrześcijańską za równorzędną, pozwolił wyznawcom nowej wiary nie tylko na wznoszenie zniszczonych w czasie prześladowań świątyń, lecz również na rozszerzenie oficjalnej administracji kościelnej i na działalność misyjną w prowincjach.

Konstantyn, choć ochrzczony przez ariańskiego biskupa na krótko przed śmiercią, gorliwie zajmował się sprawami nowej wiary, przewodnicząc synodom i obsadzając ważne stanowiska w administracji chrześcijanami, ze względu na ich wyższy poziom moralny. Rzym na długie stulecia zakończył swą

polityczną rolę „głowy świata”, gdy nad Bosforem założona została przez Konstantyna nowa stolica - „Nova Roma” nazwana później Konstantynopolem. Oznaczało to w zasadzie kres Imperium Rzymskiego, które mimo zachowania nazwy „rzymskim” być przestało, wyznaczając Rzymowi rolę stolicy prowincji Italii. Stolicą Imperium Zachodniego stał się najpierw Mediolan, później zaś Rawenna.

Pomimo gwałtownej emigracji budowniczych, kamieniarzy i artystów do nowej stolicy, biskupi rzymscy, zasilani hojnie z kasy cesarskiej, nie ustawali w budowie nowych świątyń. Pierwsze chrześcijańskie budowle sakralne Rzymu znajdowały się przeważnie na peryferiach miasta lub były włączone w domostwa wyznawców. Według tradycji i zapisu w Liber Pontificalis pierwszym kościołem była świątynia pod wezwaniem św. Pudenziany, powstała na terenie pałacu senatora Pudensa, w którym zatrzymał się po przybyciu do Rzymu Piotr apostoł. Biskupowi Kalikstowi I (217-222 r.) przypisuje się budowę bazylik Santa Maria in Trastevere i Santa Cecilia. Na początek IV w. datuje się powstanie awentyńskich kościołów Santa Prisca i San Alessio.

Ostatnią budowlą w dawnym imperialnym stylu był potężny Łuk Konstantyna stojący obok Amfiteatru Flawiuszów. Tradycja wymienia też szereg tzw. budowli Konstantyna, do których należą: S. Giovanni in Laterano, S. Pietro, S. Paolo fuori le Mura, S. Croce in Gerusalemme, S. Agnese fuori le Mura, S. Lorenzo fuori le Mura oraz S. Marcellino ed Pietro koło Porta Maggiore. Ze wszystkich tych kościołów jedynie budowę S. Giovanni in Laterano przypisać należy inicjatywie cesarza, a w okresie tym musiało powstać ich więcej, jak S. Clemente, S. Maria Maggiore, S. Prassede oraz S. Giovanni e Paolo. Obok Bazyliki S. Agnese stoi do dziś pięknie zachowana rotunda S. Costanza, która służyć miała za mauzoleum córki Konstantyna, Konstancji.

 

NAJAZDY BARBARZYŃCÓW I UPADEK ZACHODNIEGO CESARSTWA

 

Po śmierci ostatniego wielkiej miary cesarza Teodozjusza w Mediolanie (395 r ), ciężar władzy w rozpadającym się w gruzy „Imperium Zachodu” spadł na barki jego jedenastoletniego syna Honoriusza. U jego boku stał zdolny i oddany wódz barbarzyńskiego pochodzenia Stilicho i w nim tylko pokładano nadzieję odparcia barbarzyńców nadciągających z północy. Lecz jedno czy drugie świetne zwycięstwo nie mogło zapobiec katastrofie. W 403 r. Honoriusz przeniósł stolicę do osłoniętej bagnami Rawenny i popełnił pierwszy i kardynalny błąd, nakazując zamordować Stilichona. W 410 r. wojska Wizygotów zdobyły i ograbiły Rzym, w którym od lat z górą tysiąca nie postała noga zdobywcy. Wiadomość ta wstrząsnęła umysłami całego świata kulturalnego i religijnego. Pamiętać jednak należy, że wodzowie barbarzyńscy byli nominalnie w służbie rzymskiego Imperium i starali się zalegalizować swe łupieżcze pochody nazywając się namiestnikami cesarstwa. Taką próbą legalizacji najazdu było zdumiewające małżeństwo barbarzyńskiego wodza Alaryka z księżniczką krwi cesarskiej - córką Teodozjusza - Galią Placydią. Żona dwu barbarzyńskich wodzów i jednego rzymskiego generała, regentka rozpadającego się państwa, matka cesarza i walcząca chrześcijanka, prowadząca podwójną grę między swymi wodzami, nie mogła Galla uskarżać się na brak wrażeń w życiu.

W dwa lata po jej śmierci Rzym oczekiwał następnego najazdu. W 452 r. wódz Hunów Attyla, wezwany przez córkę Galii, Honorię, przekroczył Alpy Julijskie, schodząc ze swymi hordami Alemanów, Gotów i Sarmatów w żyzną dolinę Padu. Po ich pochodzie nie wyrastała trawa...

Naprzeciwko barbarzyńskiego wodza nie wyruszyło jednak wojsko, lecz biskup Rzymu Leon I. Spotkali się nad brzegami Mincio, a po rozmowie bez świadków Attyla nakazał odwrót. Jest wielką zagadką co było powodem tej decyzji - na pewno nie pojawienie się w obłokach postaci apostołów z mieczami, jak przedstawił to w stanzach watykańskich Rafael. Może przestraszył przesądnego wodza los poprzedniego zdobywcy Rzymu, zmarłego wkrótce po zdobyciu miasta, może początki trawiącej go choroby, czy groźba nadchodzącej odsieczy ze wschodu? Pewne jest, że odtąd pozycja biskupa rzymskiego - zbawcy miasta wzrosła niepomiernie, stawiając go na szczycie autorytetów i władzy.

Nie był to wszakże kres niepokojów. W trzy lata później flota Wandalów pod wodzą Genzeryka wpłynęła do Ostii, a jego wojska zrabowały wszystko co pozostało po najeździe Alaryka. Był to jednak też najazd czysto łupieżczy - Wandale kierowali się w stronę wybrzeży afrykańskich, bez zamiaru opanowania półwyspu.

Z zabójstwem Waleriana (następcy Honoriusza), rządami barbarzyńskiego „patrycjusza” Rycymera i najazdem Wizygotów Odoakra nastąpił ostateczny kres Zachodniego Cesarstwa. Rawenna została zdobyta, a ostatni legitymistyczny potomek cesarzy, Romulus Augustulus, pozbawiony władzy (476 r.).

Zwycięzca Odoakra - król gocki Teodoryk Wielki próbował zaaklimatyzować swych wojów na półwyspie, bacząc, aby rzymskie instytucje i prawa, a nawet pomniki przeszłości nie zostały naruszone. Panowanie jego trwało ponad trzydzieści lat - a w 9 lat po jego śmierci wylądowały na Sycylii wojska bizantyjskiego cesarza Justyniana pod wodzą Belizariusza. W zwycięskim pochodzie zajęły Neapol i Rzym z niewielkim garnizonem gockim, przeciwnicy jednak po otrzymaniu posiłków obiegli miasto. Na pomoc Bizantyjczykom przybyły nowe wojska pod wodzą Narzesa i zdobyły obronną Rawennę. Wyniszczające, długoletnie walki doprowadziły kraj do ruiny, Rzym opustoszał, głód doprowadzał do wypadków ludożerstwa, a w pięknych niegdyś miastach piętrzyły się ruiny gmachów i świątyń. Dwanaście lat zaborczych rządów zwycięskiego namiestnika Narzesa doprowadziło mieszkańców do rozpaczy. Zagrozili rewoltą i Narzes został odwołany.

A z północnego wschodu nadciągał już germański lud wojowników i pasterzy, pochodzący z odległej północy, na którym wielkie tradycje Rzymu, jego kultura i organizacja nie czyniła najmniejszego wrażenia. Od 568 r. - w ciągu paru lat opanowali Longobardowie większą część półwyspu, posuwając się pod położone na południu Salerno i Benewent. Kraj podzielony został na strefy wpływów - longobardzką i bizantyjską - i wydany na łup jednych i drugich. W strefie bizantyjskiej znalazł się formalnie Rzym. Formalnie, gdyż, zgodnie z dekretem o tzw. sankcji pragmatycznej Justyniana, faktyczna władza znalazła się w rękach największego autorytetu w mieście - miejscowego biskupa.

 

*

 

Misja dziejowa Imperium Rzymskiego zakończyła się, choć jej echa słyszymy aż po dzień dzisiejszy. Rzym nie stworzył ani wielkiej myśli filozoficznej, ani wielkiej sztuki, ani wielkiego postępu w nauce - był jednak potężną siłą, która potrafiła zebrać wszystkie te skarby od Azji Mniejszej po wybrzeże Atlantyku i od Brytanii po Afrykę. Poprzez sieć znakomitych dróg zdołał rozpowszechnić je po świecie, obronić przed zniszczeniem przez organizację wojskową, zapewnić rozwój według świetnie sformułowanych zasad prawnych i dać im wspólny język, aby pozostały one uniwersalne. Każda forma, każda struktura polityczna - czy to monarchia czy republika, oligarchia czy demokracja potrafiły zabłysnąć w Rzymie swymi walorami organizacyjnymi i praktycznymi, które w połączeniu z cnotami obywatelskimi (owymi virtutes romanae), wpajanymi w Rzymianina od dzieciństwa potrafiły objąć cały świat ówczesny.

 

RZYM PAPIEŻY - ROZWÓJ PAŃSTWA KOŚCIELNEGO

 

Wzdłuż tych samych dróg rzymskich, którymi kroczyły legiony i galopowały sztafety pocztowe, rozprzestrzeniała się nowa idea obejmująca dawne rzymskie prowincje. Biskupi rzymscy pojęli od razu wielkie znaczenie Wiecznego Miasta dla chrześcijaństwa, przejmując uniwersalną łacinę jako język liturgiczny dla wszystkich narodów, adaptując świątynie i część liturgii pogańskiej dla nowego kultu i tworząc szereg legend wokół postaci świętych dla politeistycznej jeszcze mentalności ludzi.

Zaczęła się walka o nową rolę Rzymu, walka prowadzona konsekwentnie i mądrze przez kolejnych biskupów rzymskich, którzy potrafili wyeliminować z konkurencji o prymat równie potężnych patriarchów Antiochii, Konstantynopola, Akwilei czy Aleksandrii. Zabiegi polityczne o „zwrot” zagrabionych ziem kościelnych u króla Franków Pepina stworzyły rozszerzające się coraz bardziej państwo kościelne. Stolica imperatorów stała się stolicą nowąpapieską caput mundi, gromadzącą nieprzebrane bogactwa (tzw. grosze piotrowe) z terenu całego świata katolickiego.

W nowej papieskiej stolicy zaczęły powstawać liczne kościoły i oratoria, a biskupi rzymscy wraz z senatem i głowami arystokratycznych rodzin, wśród których niewiele już wywodziło się z rzymskich familii, współdecydowali o losach miasta jeszcze do VIIIw. Interwencja króla Franków w obronie Rzymu przed Longobardami spowodowała przejęcie władzy przez papieży, a Rzym uczyniła stolicą państwa kościelnego wyłaniającego się coraz wyraźniej wśród ciągłych walk i sporów z potężnymi rodami arystokratycznymi.

Kosztem rozbiórki starożytnych zabytków zaczęły powstawać nowe budowle sakralne. Papież Leon IV (847-855) obwarował murami okręg Watykanu, gdzie na terenie dawnego cyrku Kaliguli i Nerona stała stara Bazylika S. Pietro, fundacji Konstantyna.

Narastający konflikt pomiędzy cesarstwem a papiestwem naraził miasto na pożar i zniszczenie przez wojska normandzkie, sprowadzone z południa przez papieża Grzegorza VII dla obrony przed cesarzem niemieckim Henrykiem IV.

Dalsze stulecia były widownią coraz ostrzejszych starć pomiędzy papiestwem a arystokracją. Przeniesienie stolicy papieskiej do Awinionu (1309-1377) przyczyniło się do wyludnienia i zdewastowania miasta, w którym nie ustawały walki stronników cesarskich i papieskich oraz możnych rodów (Colonnów, Orsinich, Savellich, Frangipanich).

Próby restauracji dawnej Republiki Rzymskiej przez samozwańczego trybuna ludu Colę di Rienzo zostały stłumione siłą i dyplomacją przez papieskiego legata kardynała Albornoza.

W pierwszej połowie XV wieku papież Marcin V (z rzymskiego rodu Colonnów) przeniósł z powrotem stolicę papiestwa do Rzymu i zapoczątkował okres rozkwitu miasta. Papieże renesansu, Sykstus IV i Juliusz II della Rovere, rozbudowali miasto, wznieśli wiele nowych kościołów (m.in. nową Bazylikę S. Pietro) i gmachów publicznych. Zgodnie z nakazem epoki restaurowali zabytki, kolekcjonowali antyczne rzeźby i zakładali uczelnie, powołując do miasta najwybitniejszych artystów z całego półwyspu. Niepowstrzymaną rzeką napływały do papieskiej stolicy daniny ściągane z całego katolickiego świata - czyniąc z Rzymu główny ośrodek religijny, kulturalny i naukowy.

Jednocześnie Rzym stawał się ośrodkiem pasożytniczego życia kardynalskich dworów, terenem przekupstwa, symonii i prywatnych interesów papieskich nepotów.

Reformacja była nie tylko ideową odpowiedzią na te zjawiska. W wyniku napięć politycznych i walk pomiędzy Francją a cesarstwem habsburskim, w odpowiedzi na zawiązaną przez papieża Klemensa VII, Francję, Wenecję i Mediolan ligę wymierzoną przeciw Cesarstwu - wojska hiszpańsko-niemieckie zdobyły i straszliwie zniszczyły miasto (Sacco di Roma, 1527). Papież schronił się w nie zdobytym Zamku św. Anioła oglądając z rozpaczą dzieło zniszczenia.

Szybko zostały wymuszone warunki pokoju i po katakliźmie wojennym Rzym zaczął odradzać się na nowo i w nowym duchu.

Kontrreformacja, posiadając olbrzymie zasoby materialne, chciała pokazać światu, że stolica chrześcijaństwa kwitnie w dalszym ciągu mimo odstępstwa ogromnych terenów Europy Północnej od stolicy papieskiej. Sykstus V (1585-1590) polecił architektom gruntowną przebudowę miasta. Nową szatę przybrało wzgórze Kapitolu, bazyliki połączyły proste magistrale, powstały nowe place i centra komunikacyjne - piazza Navona, piazza di Spagna, piazza S. Pietro z potężną kolumnadą, piazza del Popolo oraz szereg pięknych barokowych fontann, ogrodów i pałaców. Miasto nad Tybrem staje się ośrodkiem religijnym, kulturalnym, miejscem pielgrzymek i centrum turystycznym, a cały świat z uwagą śledzi prace archeologiczne i konserwatorskie.

Koniec wieku XVIII przyniósł miastu wstrząsy polityczne i gospodarcze. Dwukrotne próby proklamowania republiki spełzły na niczym - nie dała też rezultatu próba powstania w czasie Wiosny Ludów w 1848 r. Dopiero włoskie Risorgimento (Ruch Zjednoczenia Italii - Garibaldi i Cavour) uczyniło z Rzymu stolicę Zjednoczonego Królestwa Włoch.

Kalendarium historii Rzymu papieży

Stolica zjednoczonej Italii

Roma o morte! (Rzym lub śmierć) - wykrzyknął z balkonu w Weronie Giuseppe Garibaldi podczas zwycięskiego marszu „piemontczyków” jednoczących Italię. Bez Rzymu z jego tradycją i pozycją w kulturze i umysłowości całego świata nie wyobrażał sobie zakończenia wielkiego dzieła.

Caput mundi (głowa świata) i Urbs Aeterna (Wieczne Miasto) musiało stać się nową stolicą i cel ten jednoczył wysiłki wszystkich patriotów Risorgimenta (Ruchu Zjednoczenia Włoch).

Tradycja nie była tu jedynym argumentem. Miasto, położone na styku północnej i południowej części półwyspu było tyglem, w którym asymilowali się przybysze ze wszystkich stron Italii - ścierały wpływy europejskiej kultury Lombardii z kulturą śródziemnomorską Królestwa Obojga Sycylii.

Historyczna i polityczna sytuacja nowo powstającego państwa nakazywała usytuować stolicę w centrum prastarych linii komunikacyjnych i zagadnień politycznych zjednoczonego półwyspu.

 

MIASTO W OKRESIE ZJEDNOCZENIA

 

Od 20 września 1870 roku, gdy oddziały bersalierów wbiegły do miasta przez wyłom w murze koło Porta Pia, a papież wycofał się w obręb Watykanu, rozpoczęła się praca nad przekształceniem zacofanego i zubożałego miasta w nową stolicę Italii. Liczyła ona wtedy około 200 tys. mieszkańców i stanowiła najdziwniejszy konglomerat monumentalnych pałaców, ruin i świątyń z sielankowymi pejzażami winnic, pasących się wołów i piniowych gajów, wśród których kryły się typowe wiejskie zagrody.

 

ROZBUDOWA

 

Gwałtowny napływ ludności do stolicy powiększył jej zaludnienie dwukrotnie w ciągu trzydziestolecia. Miasto rozbudowywać się poczęło w obrębie starych murów, a z czasem i na peryferiach. Kapryśną i dość wartką rzekę Tybr uregulowano, a nabrzeża wyłożono wielkimi płytami trawertynu. Przez jej nurt przerzucono 12 nowych mostów. Powstały nowe gmachy, budowane

na miarę stolicy, w akademickim, manierycznym i nieco napuszonym stylu epoki, lecz zawsze z właściwym Latynom rozmachem i gustem. Cykl budownictwa przełomu XIX i XX wieku ukoronowała budowa ogromnego, opartego o wzgórze Kapitolu, pomnika Ojca Ojczyzny - króla Wiktora Emanuela II.

Pomnik wywołał wiele kontrowersyjnych krytyk, lecz z czasem mieszkańcy przyzwyczaili się do jego białej kolumnady, a po włączeniu w jego bryłę grobu Nieznanego Żołnierza i Muzeum Risorgimenta nadali mu nazwę Monumento Nazionale lub Altare della Patria (Ołtarz Ojczyzny).

Okres międzywojenny przyniósł architekturze miasta nowe obiekty. Wskrzeszając wizję dawnego Imperium nie żałowano pieniędzy na monumentalne założenia sportowe w północnej części miasta: nowy stadion, pływalnie i inne urządzenia sportowe, rozbudowane po wojnie z okazji Olimpiady 1960 roku i peryferyjną, nowoczesną dzielnicę reprezentacyjną - teren przyszłej wystawy Esposizione Universale Romana (EUR); na południu wybudowano pierwszy odcinek metra.

W 1940 roku ludność Rzymu wzrosła do 1400 tys. osiągając stan zaludnienia starożytnej Romy w okresie rozkwitu Imperium. Nowoczesna dzielnica uniwersytecka Città Universitaria przejęła funkcję starej uczelni (Sapienzy koło piazza Navona), a rozbudowane na wschód od śródmieścia miasteczko filmowe Cinecittà stało się najnowocześniejszą wytwórnią w Europie.

 

PRACE ARCHEOLOGICZNE