Przewodnik po twórczości C.S. Lewisa - Michael Ward,Robert MacSwain - ebook

Przewodnik po twórczości C.S. Lewisa ebook

Michael Ward, Robert MacSwain

0,0

Opis

C.S. Lewis (1898–1963), wybitny naukowiec, wpływowy apologeta chrześcijański i bestselerowy autor literatury dziecięcej, jest postacią enigmatyczną i kontrowersyjną, która fascynuje nawet 50 lat po jego śmierci. Niniejsze opracowanie jest pierwszym tak kompleksowym jednotomowym studium napisanym przez zespół międzynarodowych naukowców w celu zbadania kariery Lewisa jako historyka literatury, popularnego teologa i twórczego pisarza. Dwadzieścia jeden eksperckich głosów, między innymi z Oksfordu, Cambridge, Princeton i Wheaton analizuje twórczość Lewisa z perspektywy teologicznej, filozoficznej i literackiej. Autorzy opisują wkład Lewisa w teorię krytyki i historię myśli, analizują jego poglądy na temat wiedzy moralnej, płci, modlitwy, wojny, miłości, cierpienia i Pisma Świętego. Końcowe rozdziały zawierają badanie jego twórczości jako pisarza literatury pięknej i poezji. Niniejsze opracowanie, oryginalne w swoim podejściu i unikalne w zakresie przedmiotu analizy, pokazuje że C.S. Lewis był kimś więcej, niż tylko twórcą Narnii.

Seria książek „C.S. Lewis. Rozum i Wiara” została objęta patronatem Instytutu Filozofii Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows

Liczba stron: 638

Rok wydania: 2022

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Ty­tuł ory­gi­na­łuThe Cam­brid­ge Com­pa­nion to C.S. Le­wis
Co­py­ri­ght © Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press 2010 This trans­la­tion of The Cam­brid­ge Com­pa­nion to C.S. Le­wis is pu­bli­shed by ar­ran­ge­ment with Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press All ri­ghts re­se­rved
Co­py­ri­ght © for this edi­tion by Fun­da­cja Pro­do­teo, War­sza­wa 2022
Re­dak­tor na­uko­wy se­riidr hab. PIOTR BY­LI­CA, prof. UZ
Re­dak­tor pro­wa­dzącyJA­CEK FRON­CZAK
Re­dak­tor me­ry­to­rycz­nydr hab. ADAM ŚWIE­ŻY­ŃSKI
Re­dak­cja języ­ko­waJO­AN­NA MO­RAW­SKA
Ko­rek­taSYL­WIA KO­ZAK-ŚMIECH
Pro­jekt okład­ki i stron ty­tu­ło­wychEWA JA­BŁO­ŃSKA
Pro­jekt gra­ficz­ny ksi­ążkiSTA­NI­SŁAW TU­CHO­ŁKA • Pan­bo­ok.pl
SkładHO­NO­RA­TA KO­ZON
Ilu­stra­cja na okład­ceShut­ter­stock
Wy­da­nie I
ISBN 978-83-66665-75-0 (PDF) ISBN 978-83-66665-74-3 (EPUB) ISBN 978-83-66665-76-7 (MOBI)
Fun­da­cja Pro­do­teo ul. Rudz­ka 9 lok. 54 01-689 War­sza­wapro­do­teo.pl ebo­ok do­stęp­ny na con­tra­gen­ti­les.pl/ksie­gar­nia

Dla Si­mo­na Bar­ring­to­na-War­da

Wie­rzę w chrze­ści­ja­ństwo tak samo jak we wscho­dzące sło­ńce – nie dla­te­go, że je wi­dzę, ale ta­kże dla­te­go, iż dzi­ęki nie­mu wi­dzę wszyst­ko inne.

C.S. Le­wis, Czy teo­lo­gia jest po­ezją,w: te­goż, Brze­mię chwa­ły,tłum. D. Ba­ka­larz, Ofi­cy­na Wy­daw­ni­cza Lo­gos,War­sza­wa 2012, s. 156.

AU­TO­RZY[1]

JO­SEPH P. CAS­SI­DY

Był rek­to­rem St Chad’s Col­le­ge na Uni­wer­sy­te­cie w Dur­ham oraz ka­no­ni­kiem ho­no­ro­wym w ka­te­drze w Dur­ham. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Who’s In and Who’s Out w Li­ving the Ma­gni­fi­cat pod re­dak­cją Mar­ka D. Chap­ma­na (2008); Cul­tu­ral and Spi­ri­tu­al Aspects of Pal­lia­ti­ve Me­di­ci­ne jako wspó­łau­tor z Do­ugla­sem J. Da­vie­sem w Oxford Te­xt­bo­ok of Pal­lia­ti­ve Me­di­ci­ne pod re­dak­cją De­re­ka Doy­le’a i in­nych (2005); The Post-Com­mu­nion Pray­er: Li­ving Sa­cri­fi­ce w Li­ving the Eu­cha­rist pod re­dak­cją Ste­phe­na Con­waya (2001); Di­rec­ting the Third Week w Igna­tian Exer­ci­ses. Con­tem­po­ra­ry An­no­ta­tions: The Best of the Re­view 4 pod re­dak­cją Da­vi­da Fle­min­ga (1996); The Is-OUGHT Pro­blem and the Gro­und of Eco­no­mic Ethics w Ethics and Eco­no­mics pod re­dak­cją Ma­su­du­la Ala­ma Cho­udhu­ry’ego (1995). Dok­tor Cas­si­dy przez wie­le lat był je­zu­itą, za­nim zo­stał an­gli­ka­ni­nem. Ma na kon­cie rów­nież wie­le pu­bli­ka­cji z za­kre­su ety­ki spo­łecz­nej i środ­ko­wo­ame­ry­ka­ńskiej ana­li­zy po­li­tycz­nej.

DEN­NIS DA­NIEL­SON

Pro­fe­sor an­gli­sty­ki Uni­wer­sy­te­tu Ko­lum­bii Bry­tyj­skiej. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Mil­ton’s Good God: A Stu­dy in Li­te­ra­ry The­odi­cy (Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, 1982; do­druk 2009); The First Co­per­ni­can: Georg Jo­achim Rhe­ti­cus and the Rise of the Co­per­ni­can Re­vo­lu­tion (2006); The Cam­brid­ge Com­pa­nion to Mil­ton (Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, 1989; wy­da­nie dru­gie 1999); The Book of the Co­smos: Ima­gi­ning the Uni­ver­se from He­rac­li­tus to Haw­king (2000). Pro­fe­sor Da­niel­son opu­bli­ko­wał ta­kże ar­ty­ku­ły w pe­rio­dy­kach „Mind”, „Na­tu­re”, „Ame­ri­can Jo­ur­nal of Phy­sics”, „Jo­ur­nal for the Hi­sto­ry of Astro­no­my” oraz „Ame­ri­can Scien­tist”.

MARK EDWARDS

Wy­kła­dow­ca teo­lo­gii w Christ Church i star­szy wy­kła­dow­ca pa­try­sty­ki na Wy­dzia­le Teo­lo­gicz­nym Uni­wer­sy­te­tu w Oks­for­dzie. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Ca­tho­li­ci­ty and He­re­sy in the Ear­ly Church (2009); Cul­tu­re and Phi­lo­so­phy in the Age of Plo­ti­nus (2006); John thro­ugh the Cen­tu­ries (2003); Ori­gen aga­inst Pla­to (2002); Neo­pla­to­nic Sa­ints (2000). Dok­tor Edwards opu­bli­ko­wał ta­kże ar­ty­ku­ły w pe­rio­dy­kach „Clas­si­cal Qu­ar­ter­ly”, „Jo­ur­nal of The­olo­gi­cal Stu­dies”, „Ame­ri­can Jo­ur­nal of Phi­lo­lo­gy”, „Do­wn­si­de Re­view” oraz „Jo­ur­nal of Ec­c­le­sia­sti­cal Hi­sto­ry”.

PAUL S. FID­DES

Pro­fe­sor teo­lo­gii sys­te­ma­tycz­nej na Uni­wer­sy­te­cie w Oks­for­dzie, gdzie jest rów­nież eme­ry­to­wa­nym rek­to­rem i człon­kiem Ka­pi­tu­ły Ba­dań Pro­fe­sor­skich w Re­gent’s Park Col­le­ge. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: The Pro­mi­sed End: Escha­to­lo­gy in The­olo­gy and Li­te­ra­tu­re (2000); Par­ti­ci­pa­ting in God: A Pa­sto­ral Do­ctri­ne of the Tri­ni­ty (2000); Fre­edom and Li­mit: A Dia­lo­gue be­twe­en Li­te­ra­tu­re and Chri­stian Do­ctri­ne (1991); Past Events and Pre­sent Sa­lva­tion: The Chri­stian Idea of Ato­ne­ment (1989); The Cre­ati­ve Suf­fe­ring of God (1988). Pe­łnił funk­cję prze­wod­ni­czące­go Do­ctri­ne and Wor­ship Com­mit­tee of the Bap­tist Union of Gre­at Bri­ta­in (Ko­mi­sji Dok­tryn i Wia­ry Unii Bap­ty­stycz­nej Wiel­kiej Bry­ta­nii). W roku 2005 przy­go­to­wał se­rię wy­kła­dów pod ty­tu­łem Se­eing the World and Kno­wing God: An­cient Wis­dom and Mo­dern Do­ctri­ne w ra­mach cy­klu Bamp­ton Lec­tu­res. Pro­fe­sor Fid­des jest re­dak­to­rem se­rii „New Cri­ti­cal Thin­king in Re­li­gion, The­olo­gy and Bi­bli­cal Stu­dies” w wy­daw­nic­twie Ro­utled­ge.

JOHN V. FLE­MING

Eme­ry­to­wa­ny pro­fe­sor w Ka­te­drze An­gli­sty­ki i Kom­pa­ra­ty­sty­ki Li­te­rac­kiej imie­nia Lo­uisa W. Fa­ir­chil­da na Uni­wer­sy­te­cie Prin­ce­ton. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: The Ro­man de la Rose: A Stu­dy in Al­le­go­ry and Ico­no­gra­phy (1969); Re­ason and the Lo­ver (1984); An In­tro­duc­tion to the Fran­ci­scan Li­te­ra­tu­re of the Mid­dle Ages (1977); Clas­si­cal Imi­ta­tion and In­ter­pre­ta­tion in Chau­cer’s „Tro­ilus” (1990); The Anti-Com­mu­nist Ma­ni­fe­stos: Four Bo­oks that Sha­ped the Cold War (2009). Pro­fe­sor Fle­ming był rek­to­rem Me­die­val Aca­de­my of Ame­ri­ca, człon­kiem Ame­ri­can Aca­de­my of Arts and Let­ters (Ame­ry­ka­ńskiej Aka­de­mii Sztu­ki i Li­te­ra­tu­ry) oraz człon­kiem Gu­ild of Scho­lars of the Epi­sco­pal Church (Gil­dii Uczo­nych Ko­ścio­ła Epi­sko­pal­ne­go).

MAL­COLM GU­ITE

Ka­pe­lan Gir­ton Col­le­ge na Uni­wer­sy­te­cie w Cam­brid­ge oraz ka­pe­lan po­moc­ni­czy w ko­ście­le pod we­zwa­niem św. Edwar­da Kró­la i Męczen­ni­ka w Cam­brid­ge. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Fa­ith, Hope and Po­etry: The­olo­gy and the Po­etic Ima­gi­na­tion (2010); What Do Chri­stians Be­lie­ve? (2006; w Ho­lan­dii i Gre­cji 2007; w USA 2008); Thro­ugh Li­te­ra­tu­re w Be­hol­ding the Glo­ry: In­car­na­tion thro­ugh the Arts pod re­dak­cją Je­re­my’ego Beg­bie­go (2000); Our Tru­est Po­etry Is Our Most Fe­igning... Po­etry, Play­ful­ness and Truth w Fa­ith­ful Per­for­man­ces: Enac­ting Chri­stian Tra­di­tion pod re­dak­cją Tre­vo­ra Har­ta, Ste­ve­na R. Gu­th­rie­go i Iva­na P. Kho­vac­sa (2007). Dok­tor Gu­ite pu­bli­ko­wał ta­kże po­ezje w „The Te­me­nos Aca­de­my Re­view”, „Church Ti­mes”, „Se­cond Spring”, „Mars Hill Re­view” i „The Am­bler”. Pro­wa­dzi stro­nę in­ter­ne­to­wą www.mal­colm­gu­ite.com.

STAN­LEY HAU­ER­WAS

Pro­fe­sor w Ka­te­drze Ety­ki Teo­lo­gicz­nej imie­nia Gil­ber­ta T. Rowe’a w Di­vi­ni­ty Scho­ol w Duke Uni­ver­si­ty w Ka­ro­li­nie Pó­łnoc­nej. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: A Cross-Shat­te­red Church: Rec­la­iming the The­olo­gi­cal He­art of Pre­aching (2009); Chri­stia­ni­ty, De­mo­cra­cy and the Ra­di­cal Or­di­na­ry – jako wspó­łau­tor z Ro­man­dem Co­le­sem (2008); The Sta­te of the Uni­ver­si­ty: Aca­de­mic Know­led­ges and the Know­led­ge of God (2007); Mat­thew: A The­olo­gi­cal Com­men­ta­ry (2006); Per­for­ming the Fa­ith: Bon­ho­ef­fer and and the Prac­ti­ce of Non-vio­len­ce (2004). W roku 2001 przy­go­to­wał se­rię wy­kła­dów pod ty­tu­łem With the Gra­in of the Uni­ver­se w ra­mach cy­klu Gif­ford Lec­tu­res na Uni­ver­si­ty of St An­drews. Pro­fe­sor Hau­er­was jest jed­nym z za­ło­ży­cie­li Ek­kle­sia Pro­ject – eku­me­nicz­ne­go ko­mi­te­tu do­rad­cze­go.

ALAN JA­COBS

Pro­fe­sor w Ka­te­drze An­gli­sty­ki imie­nia Cly­de’a S. Kil­by’ego w Whe­aton Col­le­ge w sta­nie Il­li­no­is. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi Ori­gi­nal Sin: A Cul­tu­ral Hi­sto­ry (2008); Lo­oking Be­fo­re and After: Te­sti­mo­ny of the Chri­stian Life (2008); The Na­rnian: The Life and Ima­gi­na­tion of C.S. Le­wis (2005); A The­olo­gy of Re­ading: The Her­me­neu­tics of Love (2001); What Be­ca­me of Wy­stan: Chan­ge and Con­ti­nu­ity in Au­den’s Po­etry (1999). Pro­fe­sor Ja­cobs obec­nie przy­go­to­wu­je wy­da­nie kry­tycz­ne po­ema­tu The Age of Anxie­ty W.H. Au­de­na.

DA­VID JA­SPER

Pro­fe­sor w Ka­te­drze Li­te­ra­tu­ry i Teo­lo­gii na Uni­wer­sy­te­cie w Glas­gow oraz pro­fe­sor w Ka­te­drze Chan­gy­ang na Uni­wer­sy­te­cie w Ren­min w Chi­nach. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi The Sa­cred Body: Asce­ti­cism in Re­li­gion, Li­te­ra­tu­re, Art and Cul­tu­re (2009); The Sa­cred De­sert: Re­li­gion, Li­te­ra­tu­re, Art and Cul­tu­re (2007); The Oxford Hand­bo­ok of En­glish Li­te­ra­tu­re and The­olo­gy – jako wspó­łre­dak­tor z An­drew Has­sem i Eli­za­beth Jay (2007); A Short In­tro­duc­tion to Her­me­neu­tics (2004); The Bi­ble and Li­te­ra­tu­re: A Re­ader – jako wspó­łre­dak­tor ze Ste­phe­nem Pric­ket­tem (1999). Pro­fe­sor Ja­sper jest człon­kiem To­wa­rzy­stwa Kró­lew­skie­go w Edyn­bur­gu oraz re­dak­to­rem za­ło­ży­cie­lem pe­rio­dy­ku „Li­te­ra­tu­re and The­olo­gy”.

ANN LO­ADES

Pro­fe­sor ho­no­ro­wy w St Chad’s Col­le­ge oraz eme­ry­to­wa­ny pro­fe­sor teo­lo­gii w Dur­ham Uni­ver­si­ty, gdzie była pierw­szą ko­bie­tą, dla któ­rej utwo­rzo­no jej wła­sną ka­te­drę. Opu­bli­ko­wa­ła mi­ędzy in­ny­mi: Fe­mi­nist The­olo­gy: Vo­ices from the Past (2001); Eve­lyn Un­der­hill (1999); Do­ro­thy L. Say­ers: Spi­ri­tu­al Wri­tings (1993); Se­ar­ching for Lost Co­ins: Explo­ra­tions in Chri­stia­ni­ty and Fe­mi­nism (1988); Kant and Job’s Com­for­ters (1985). Od 1999 roku pra­cu­je dla Arts and Hu­ma­ni­ties Re­se­arch Co­un­cil (Fun­du­szu Ba­dań Hu­ma­ni­stycz­nych) głów­nie w za­kre­sie po­sze­rza­nia ofer­ty gran­tów po­dy­plo­mo­wych. W la­tach 1991–1997 pro­fe­sor Lo­ades była re­dak­to­rem pe­rio­dy­ku „The­olo­gy”, a w la­tach 2005–2006 – pre­ze­sem So­cie­ty for the Stu­dy of The­olo­gy (To­wa­rzy­stwa Ba­dań nad Teo­lo­gią). Obec­nie jest człon­ki­nią Chri­stian – Mu­slim Fo­rum (Fo­rum Chrze­ści­ja­ńsko-Mu­zu­łma­ńskie­go) usta­no­wio­ne­go przez Ro­wa­na Wil­liam­sa, ar­cy­bi­sku­pa Can­ter­bu­ry.

STE­PHEN LO­GAN

Wy­kła­dow­ca na Wy­dzia­le An­gli­sty­ki Uni­wer­sy­te­tu w Cam­brid­ge, a wcze­śniej dok­to­rant w St John’s Col­le­ge w Oks­for­dzie. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: De­sti­na­tions of the He­art: Ro­man­ti­cism in An­glo-We­lsh Po­etry w „Pla­net: The We­lsh In­ter­na­tio­na­list” (2004, nu­mer 164); Hi­ra­eth and the Re­co­il from The­ory w „Pla­net: The We­lsh In­ter­na­tio­na­list” (2002, nu­mer 155); be­st­se­le­ro­wą Wil­liam Word­swort: Eve­ry­man’s Po­etry Li­bra­ry (1998); In De­fen­ce of C.S. Le­wis w „Ti­mes Li­te­ra­ry Sup­ple­ment” (21 lu­te­go 1997). Ma na kon­cie licz­ne wy­kła­dy i pu­bli­ka­cje na te­mat ro­man­tycz­nej po­ezji an­giel­skiej (zwłasz­cza w od­nie­sie­niu do prze­mian kul­tu­ro­wych) oraz prak­tycz­nych aspek­tów kry­ty­ki. Dok­tor Lo­gan na­pi­sał ta­kże trzy tomy po­ezji i utwo­rów pro­za­tor­skich.

RO­BERT MAC­SWA­IN

Pro­fe­sor teo­lo­gii i ety­ki chrze­ści­ja­ńskiej na Wy­dzia­le Teo­lo­gii na Uni­ver­si­ty of the So­uth w Se­wa­nee w sta­nie Ten­nes­see. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: So­lved by Sa­cri­fi­ce: Au­stin Far­rer, Fi­de­ism, and the Evi­den­ce of Fa­ith (2013), wkrót­ce uka­że się The Sa­int Is Our Evi­den­ce: Ha­gio­lo­gi­cal Ar­gu­ments for the Exi­sten­ce of God. Po­nad­to jest re­dak­to­rem i wspó­łre­dak­to­rem sied­miu prac zbio­ro­wych, mi­ędzy in­ny­mi: Gram­mar and Gra­ce: Re­for­mu­la­tions of Aqu­inas and Wit­t­gen­ste­in (2004); The­olo­gy, Aesthe­tics, and Cul­tu­re: Re­spon­ses to the Work of Da­vid Brown (2012); Scrip­tu­re, Me­ta­phy­sics, and Po­etry: Au­stin Far­rer’s ‘The Glass of Vi­sion’ with Cri­ti­cal Com­men­ta­ry (2013). W la­tach 2016–2017 był pro­fe­so­rem wi­zy­tu­jącym Har­wardz­kiej Szko­ły Teo­lo­gii oraz re­zy­den­tem w Cen­ter for the Stu­dy of World Re­li­gions (Ośrod­ku Ba­dań Re­li­gii Świa­ta), a w la­tach 2019–2020 był sty­pen­dy­stą Tem­ple­ton Re­li­gion Trust (Re­li­gij­ne­go Fun­du­szu Po­wier­ni­cze­go Tem­ple­to­na).

GIL­BERT ME­ILA­EN­DER

Pro­fe­sor w Ka­te­drze Ety­ki Chrze­ści­ja­ńskiej na Uni­wer­sy­te­cie Val­pa­ra­iso w sta­nie In­dia­na. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi Ne­ither Be­ast Nor God: Yhe Di­gni­ty of the Hu­man Per­son (2009); The Way That Le­ads The­re: Au­gu­sti­nian Re­flec­tions on the Chri­stian Life (2006); Fa­ith and Fa­ith­ful­l­ness: Ba­sic The­mes in Chri­stian Ethics (1991); Friend­ship: A Stu­dy in The­olo­gi­cal Ethics (1981); The Ta­ste for the Other: The So­cial and Ethi­cal Tho­ught of C.S. Le­wis (1978, wzno­wio­ne 1998, re­print 2003). Pro­fe­sor Me­ila­en­der był człon­kiem Pre­zy­denc­kiej Rady do spraw Bio­ety­ki w la­tach 2002–2009.

PE­TER J. SCHA­KEL

Pro­fe­sor w Ka­te­drze An­gli­sty­ki w Hope Col­le­ge w sta­nie Mi­chi­gan. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Word and Sto­ry in C.S. Le­wis: Lan­gu­age and Nar­ra­ti­ve in The­ory and Prac­ti­ce – jako wspó­łre­dak­tor z Char­le­sem A. Hut­ta­rem (2007); Ima­gi­na­tion and the Arts in C.S. Le­wis (2002); Re­ason and Ima­gi­na­tion in C.S. Le­wis: A Stu­dy of ‘Till We Have Fa­ces’ (1984; http://hope.edu/aca­de­mic/en­glish/scha­kel/ til­l­we­ha­ve­fa­ces/in­dex.htm). Pro­fe­sor Scha­kel zaj­mu­je się rów­nież li­te­ra­tu­rą an­giel­ską okre­su Re­stau­ra­cji i osiem­na­sto­wiecz­ną, w szcze­gól­no­ści wier­szem sa­ty­rycz­nym i twór­czo­ścią Jo­na­tha­na Swi­fta – z tej dzie­dzi­ny opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Cri­ti­cal Ap­pro­aches to Te­aching Swift (1992) oraz The Po­etry of Jo­na­than Swift: Al­lu­sion and the De­ve­lop­ment of a Po­etic Sty­le (1978).

THO­MAS ALAN [TOM] SHIP­PEY

Eme­ry­to­wa­ny pro­fe­sor w Ka­te­drze Nauk Hu­ma­ni­stycz­nych na Uni­wer­sy­te­cie w Sa­int Lo­uis w sta­nie Mis­so­uri. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Ro­ots and Bran­ches: Se­lec­ted Pa­pers on Tol­kien (2007); The Road to Mid­dle-earth (1982; wy­da­nie po­pra­wio­ne i roz­sze­rzo­ne 2005); J.R.R. Tol­kien: Au­thor of the Cen­tu­ry (2001); The Sha­dow-Wal­kers: Ja­cob Grimm’s My­tho­lo­gy of the Mon­stro­us (2005); The Cri­ti­cal He­ri­ta­ge: Bo­ewulf – wspó­łau­tor­stwo z An­dre­asem Ha­ar­de­rem (1998). Pro­fe­sor Ship­pey ma ta­kże w swym do­rob­ku licz­ne pu­bli­ka­cje z za­kre­su me­die­wi­sty­ki i wspó­łcze­snej fan­ta­sy.

CA­RO­LI­NE J. SI­MON

Pro­fe­sor w Ka­te­drze Fi­lo­zo­fii imie­nia Joh­na i Je­an­ne Ja­cob­son w Hope Col­le­ge w sta­nie Mi­chi­gan. Opu­bli­ko­wa­ła mi­ędzy in­ny­mi: The Di­sci­pli­ned He­art: Love, De­sti­ny and Ima­gi­na­tion (1997); Friend­ship’s Role in Co­ming to Know as We are Known w Chri­stian Re­flec­tions: A Se­ries in Fa­ith and Ethics 27 (2008); What Won­dro­us Love is This? Me­di­ta­tions on Barth, Love and the Fu­tu­re of Chri­stian Ethics w For the Sake of the World: Karl Barth and the Fu­tu­re of Ec­c­le­sial The­olo­gy pod re­dak­cją Geo­r­ge’a Hun­sin­ge­ra (2004); Se­duc­tion: Does How You Get to „Yes” Still Mat­ter? w Phi­lo­so­phy, Fe­mi­nism and Fa­ith pod re­dak­cją Ma­ryi Bo­wer i Ruth Gro­en­ho­ut (2003); In­qu­iring After God thro­ugh Our Ne­igh­bor w In­qu­iring After God pod re­dak­cją El­len T. Char­ry (2000). Pro­fe­sor Si­mon ma w do­rob­ku rów­nież licz­ne pu­bli­ka­cje na te­mat isto­ty chrze­ści­ja­ńskie­go szkol­nic­twa wy­ższe­go.

CHAR­LES TA­LIA­FER­RO

Pro­fe­sor fi­lo­zo­fii w St Olaf Col­le­ge w sta­nie Min­ne­so­ta. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Evi­den­ce and Fa­ith: Phi­lo­so­phy and Re­li­gion sin­ce the Se­ven­te­enth Cen­tu­ry (Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, 2005); Na­tu­ra­lism – ra­zem ze Ste­war­tem Go­et­zem (2008); Con­tem­po­ra­ry Phi­lo­so­phy of Re­li­gion: An In­tro­duc­tion (1998); Con­scio­usness and the Mind of God (Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, 1994, re­print 2004). Jest ta­kże au­to­rem ar­ty­ku­łu w The Chro­nic­les of Na­rnia and Phi­lo­so­phy: The Lion, the Witch, and the Worl­dview (2005). Pro­fe­sor Ta­lia­fer­ro jest człon­kiem re­dak­cji pe­rio­dy­ków „Re­li­gio­us Stu­dies”, „Fa­ith and Phi­lo­so­phy”, „Ame­ri­can Phi­lo­so­phi­cal Qu­ar­ter­ly”, „Ars Di­spu­tan­di” oraz „Phi­lo­so­phy Com­pass”.

KE­VIN J. VAN­HO­OZER

Pro­fe­sor w Ka­te­drze Teo­lo­gii imie­nia Blan­char­da w Gra­du­ate Scho­ol of Whe­aton Col­le­ge w sta­nie Il­li­no­is. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: Re­my­tho­lo­gi­zing The­olo­gy: Di­vi­ne Ac­tion, Pas­sion, and Au­thor­ship (Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, 2010); Pic­tu­res at a Bi­bli­cal Exhi­bi­tion: The­olo­gi­cal Sce­nes of the Church’s Wor­ship, Wit­ness, and Wis­dom (2010); The Dra­ma of Do­ctri­ne: A Ca­no­ni­cal-Lin­gu­istic Ap­pro­ach to Chri­stian The­olo­gy (2005); Is The­re a Me­aning in This Text?: The Bi­ble, the Re­ader, and the Mo­ra­li­ty of Li­te­ra­ry Know­led­ge (1998); Bi­bli­cal Nar­ra­ti­ve in the Phi­lo­so­phy of Paul Ri­co­eur: A Stu­dy in Her­me­neu­tics and The­olo­gy (Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, 1990). Pro­fe­sor Van­ho­ozer jest człon­kiem re­dak­cji pe­rio­dy­ków The In­ter­na­tio­nal Jo­ur­nal of Sys­te­ma­tic The­olo­gy oraz Pro Ec­c­le­sia. Jest też ame­ry­ka­ńskim kon­sul­tan­tem w pra­cach nad ma­jącym się wkrót­ce uka­zać New Dic­tio­na­ry of The­olo­gy.

JER­RY L. WALLS

Pra­cow­nik na­uko­wy w Cen­ter for Phi­lo­so­phy of Re­li­gion na Uni­wer­sy­te­cie No­tre Dame w sta­nie In­dia­na, gdzie obec­nie pi­sze ksi­ążkę o czy­śćcu, będącą trze­cią częścią try­lo­gii, któ­rej pierw­sze dwie to Hell: The Lo­gic of Dam­na­tion (1992) i He­aven: The Lo­gic of Eter­nal Joy (2002). Po­nad­to dok­tor Walls opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: The Oxford Hand­bo­ok of Escha­to­lo­gy (2007); C.S. Le­wis as Phi­lo­so­pher: Truth, Go­od­ness and Be­au­ty – wspó­łre­da­go­wa­ne z Da­vi­dem Bag­get­tem i Ga­rym R. Ha­ber­ma­sem (2008); C.S. Le­wis and Fran­cis Scha­ef­fer: Les­sons for a New Cen­tu­ry from the Most In­flu­en­tial Apo­lo­gi­sts of Our Time – ze Scot­tem R. Bur­so­nem (1998).

MI­CHA­EL WARD

Pra­cow­nik na­uko­wy w Black­friars Hall na Uni­wer­sy­te­cie Oks­fordz­kim oraz pro­fe­sor apo­lo­ge­ty­ki na Uni­wer­sy­te­cie Bap­ty­stycz­nym w Ho­uston w Tek­sa­sie. Opu­bli­ko­wał mi­ędzy in­ny­mi: After Hu­ma­ni­ty: A Gu­ide to C.S. Le­wis’s ‘The Abo­li­tion of Man’ (2021); Pla­net Na­rnia: The Se­ven He­avens in the Ima­gi­na­tion of C.S. Le­wis (2008). Jest wspó­łre­dak­to­rem C.S. Le­wis at Po­ets’ Cor­ner (2016) oraz He­re­sies and How to Avo­id Them (2007). Pre­zen­to­wał film do­ku­men­tal­ny BBC pod ty­tu­łem The Na­rnia Code i grał rolę pro­bosz­cza w pa­ra­fii C.S. Le­wi­sa w fil­mie The Most Re­luc­tant Co­nvert: The Untold Sto­ry of C.S. Le­wis (2021). W 50. rocz­ni­cę śmier­ci Le­wi­sa dok­tor Ward do­ko­nał uro­czy­ste­go od­sło­ni­ęcia pły­ty pa­mi­ąt­ko­wej ku czci pi­sa­rza w Po­ets’ Cor­ner w West­min­ster Ab­bey w Lon­dy­nie.

JU­DITH WOL­FE

Pra­cow­nik na­uko­wy w Wol­fson Col­le­ge na Uni­wer­sy­te­cie Oks­fordz­kim. W dy­ser­ta­cji dok­tor­skiej sku­pi­ła się na he­ideg­ge­row­skiej escha­to­lo­gii świec­kiej. Opu­bli­ko­wa­ła mi­ędzy in­ny­mi: C.S. Le­wis and the Church – wspó­łre­da­go­wa­ne z Bren­da­nem Wol­fe’em (2011); ‘Hi­ne­in­ge­hal­ten in die Na­cht’: He­ideg­ger’s Ear­ly Ap­pro­pria­tion of Chri­stian Escha­to­lo­gy w Phe­no­me­no­lo­gy and Escha­to­lo­gy pod re­dak­cją Joh­na P. Ma­no­us­sa­ki­sa i Ne­ala De­Roo (2008); Sa­lva­tion is in the Suf­fe­ring: He­ideg­ger be­twe­en Lu­ther and Höl­der­lin w He­ideg­ger and Re­li­gion: Col­lo­qu­ia of the Oxford Cen­tre for Chri­stia­ni­ty and Mo­dern Eu­ro­pe­an Tho­ught pod re­dak­cją Geo­r­ge’a Pat­ti­so­na (2008); Ack­now­led­ging a Hid­den God: A The­olo­gi­cal Cri­ti­que of Stan­ley Ca­vell on Scep­ti­cism w „The Hey­th­rop Jo­ur­nal” (2007, nu­mer 48); Like this In­sub­stan­tial Pa­ge­ant Fa­ded: Escha­to­lo­gy and The­atri­ca­li­ty in ‘The Tem­pest’ w „Li­te­ra­tu­re and The­olo­gy” (2004, nu­mer 18). Dok­tor Wol­fe była pre­ze­sem Oxford Uni­ver­si­ty C.S. Le­wis So­cie­ty oraz re­dak­to­rem „Oxford Jo­ur­nal of In­klings Stu­dies” – re­cen­zo­wa­ne­go pe­rio­dy­ku wy­mie­nia­ne­go przez MLA.

C.S. LE­WIS – KA­LEN­DA­RIUM

1898

29 li­sto­pa­da w Bel­fa­ście uro­dził się Cli­ve Sta­ples („Jack”) Le­wis, dru­gi syn Al­ber­ta i Flo­ren­ce Le­wi­sów, brat War­re­na uro­dzo­ne­go w 1895 roku.

1899

Ochrzczo­ny przez dziad­ka – wie­leb­ne­go Tho­ma­sa Ha­mil­to­na, w ko­ście­le pod we­zwa­niem św. Mar­ka w Dun­de­la (Ko­ściół ir­landz­ki)

1908

Śmie­rć mat­ki. Przy­jęty do Wy­ny­ard Scho­ol w hrab­stwie Hert­ford­shi­re.

1911

Przy­jęty do szkół w Ma­lvern. Prze­sta­je de­kla­ro­wać się jako chrze­ści­ja­nin.

1914

Po­bie­ra lek­cje u Wil­lia­ma Kirk­pa­tric­ka w hrab­stwie Sur­rey. Bierz­mo­wa­ny – „w ca­łko­wi­tej nie­wie­rze” – w ko­ście­le pod we­zwa­niem św. Mar­ka w Dun­de­la. Wy­buch pierw­szej woj­ny świa­to­wej.

1917

Im­ma­try­ku­lo­wa­ny w Uni­ver­si­ty Col­le­ge w Oks­for­dzie. Wstępu­je do Of­fi­cers’ Tra­ining Corps, po­zna­je ka­de­ta Pad­dy’ego Mo­ore’a i jego mat­kę, Jane Mo­ore. Jako pod­po­rucz­nik 13 Pu­łku Pie­cho­ty Bry­tyj­skiej (Som­mer­set Li­ght In­fan­try) tra­fia do oko­pów we Fran­cji.

1918

Ran­ny w bi­twie o Ar­ras. Śmie­rć Pad­dy’ego Mo­ore’a. Le­wis w szpi­ta­lach w An­glii (maj – li­sto­pad). Ko­niec woj­ny.

1919

Po­wrót do Oks­for­du. Pu­bli­ka­cja Spi­rits in Bon­da­ge: A Cyc­le of Ly­rics.

1920

Zda­je na oce­nę ce­lu­jącą eg­za­mi­ny ko­ńco­we z kla­sy­ki.

1921

Otrzy­mu­je Na­gro­dę Rek­to­ra za esej w języ­ku an­giel­skim.

1922

Prze­pro­wa­dza się z Jane Mo­ore i jej cór­ką, Mau­re­en, do domu w He­ading­ton w Oks­for­dzie. Zda­je na oce­nę ce­lu­jącą eg­za­mi­ny ko­ńco­we z hu­ma­ni­sty­ki.

1923

Zda­je na oce­nę ce­lu­jącą eg­za­mi­ny ko­ńco­we z języ­ka an­giel­skie­go i li­te­ra­tu­ry.

1924

Wy­kła­da fi­lo­zo­fię w Uni­ver­si­ty Col­le­ge.

1925

Zo­sta­je wy­kła­dow­cą języ­ka an­giel­skie­go w Mag­da­len Col­le­ge w Oks­for­dzie.

1926

Po­zna­je J.R.R. Tol­kie­na. Pu­bli­ka­cja Dy­mer.

1929

Umie­ra jego oj­ciec. Le­wis zo­sta­je te­istą.

1930

Wraz z War­re­nem Le­wi­sem oraz Jane i Mau­re­en Mo­ore wpro­wa­dza się do po­sia­dło­ści The Kilns w Oks­for­dzie.

1931

Za­czy­na wie­rzyć, że „Je­zus Chry­stus jest Sy­nem Bo­żym”.

1933

Pil­grim’s Re­gress. Pierw­sze spo­tka­nia In­klin­gów w Mag­da­len Col­le­ge.

1936

Po­zna­je Char­le­sa Wil­liam­sa. Ale­go­ria mi­ło­ści.

1938

Z mil­czącej pla­ne­ty.

1939

Re­ha­bi­li­ta­tions. The Per­so­nal He­re­sy. Wy­buch dru­giej woj­ny świa­to­wej. Do The Kilns przy­by­wa­ją ewa­ku­owa­ni. War­ren Le­wis po­now­nie po­wo­ła­ny do słu­żby woj­sko­wej.

1940

Mau­re­en Mo­ore wy­cho­dzi za mąż i wy­pro­wa­dza się z The Kilns. Pro­blem cier­pie­nia.

1941

Pierw­sze wy­kła­dy dla Roy­al Air For­ce. Li­sty sta­re­go dia­bła do mło­de­go uka­zu­ją się w od­cin­kach. Wy­gła­sza ka­za­nie Brze­mię chwa­ły na Uni­ver­si­ty Church w Oks­for­dzie. Pro­wa­dzi se­rię wy­kła­dów w ra­diu BBC pod ty­tu­łem Ri­ght and Wrong.

1942

Zo­sta­je prze­wod­ni­czącym Oxford Uni­ver­si­ty So­cra­tic Club (Oks­fordz­kie­go Klu­bu So­kra­tej­skie­go). A Pre­fa­ce to ‘Pa­ra­di­se Lost’.

1943

Pe­re­lan­dra. Ko­niec czło­wie­cze­ństwa.

1944

Po­dział osta­tecz­ny w od­cin­kach.

1945

Ko­niec woj­ny. Śmie­rć Char­le­sa Wil­liam­sa. Ta strasz­na siła.

1947

Na okład­ce ty­go­dni­ka „Time”. Cudy. Wpro­wa­dze­nie ogól­ne.

1948

Przy­jęty do Roy­al So­cie­ty of Li­te­ra­tu­re.

1950

Do­sta­je pierw­szy list od Joy Gre­sham de domo Da­vid­man. Lew, cza­row­ni­ca i sta­ra sza­fa.

1951

Śmie­rć Jane Mo­ore.

1952

Chrze­ści­ja­ństwo po pro­stu. Po­zna­je Joy Gre­sham.

1954

En­glish Li­te­ra­tu­re in the Si­xte­enth Cen­tu­ry.

1955

Obej­mu­je Ka­te­drę Li­te­ra­tu­ry Śre­dnio­wiecz­nej i Re­ne­san­so­wej na Uni­wer­sy­te­cie w Cam­brid­ge. Wy­bra­ny do Bri­tish Aca­de­my. Za­sko­czo­ny ra­do­ścią.

1956

W kwiet­niu po­ta­jem­nie po­ślu­bia Joy Gre­sham w urzędzie sta­nu cy­wil­ne­go w Oks­for­dzie. W pa­ździer­ni­ku Joy tra­fia do szpi­ta­la ze zdia­gno­zo­wa­nym no­wo­two­rem. W grud­niu Le­wis ob­wiesz­cza, że za­war­li zwi­ązek ma­łże­ński. Do­pó­ki mamy twa­rze. Otrzy­mu­je Car­ne­gie Me­dal za Ostat­nią bi­twę.

1957

Po­ślu­bia w chrze­ści­ja­ńskiej ce­re­mo­nii Joy Gre­sham na łó­żku szpi­tal­nym. Na­stępu­je re­mi­sja cho­ro­by.

1958

Roz­wa­ża­nia o Psal­mach.

1960

Czte­ry mi­ło­ści. Śmie­rć Joy Le­wis. Stu­dies in Words.

1961

Smu­tek. An Expe­ri­ment in Cri­ti­cism.

1963

Re­zy­gna­cja z pro­wa­dze­nia ka­te­dry w Cam­brid­ge ze względu na zły stan zdro­wia. Umie­ra 22 li­sto­pa­da.

1964

Li­sty o mo­dli­twie i mo­ral­no­ści, Od­rzu­co­ny ob­raz.

ROZ­DZIAŁ 1

WSTĘP

RO­BERT MAC­SWA­IN

LE­WIS I WSPÓ­ŁCZE­SNY ŚWIAT AKA­DE­MIC­KI

Cli­ve Sta­ples Le­wis jest jed­no­cze­śnie zja­wi­skiem i ano­ma­lią.

Jest zja­wi­skiem, po­nie­waż na­wet 50 lat po śmier­ci po­zo­sta­je jed­nym z naj­bar­dziej po­pu­lar­nych i naj­le­piej sprze­da­jących się au­to­rów. I to nie w jed­nym ga­tun­ku, lecz w wie­lu: w li­te­ra­tu­rze dla dzie­ci, scien­ce fic­tion, teo­lo­gii, fi­lo­zo­fii, apo­lo­ge­ty­ce chrze­ści­ja­ńskiej, po­wie­ści, po­ezji. A trze­ba za­uwa­żyć, że cała jego twór­czo­ść po­wsta­ła nie­ja­ko na mar­gi­ne­sie jego ka­rie­ry jako wy­bit­ne­go ba­da­cza li­te­ra­tu­ry śre­dnio­wie­cza i re­ne­san­su, pro­fe­so­ra uni­wer­sy­te­tów w Oks­for­dzie i Cam­brid­ge. Po­mi­mo ogrom­nych zmian w spo­so­bach ba­da­nia li­te­ra­tu­ry w ogó­le i po­mi­mo zna­czących prze­kszta­łceń kra­jo­bra­zu ba­daw­cze­go w dzie­dzi­nach będących spe­cjal­no­ścią Le­wi­sa jego pu­bli­ka­cje na­uko­we wci­ąż mają duże zna­cze­nie dla stu­den­tów i eks­per­tów.

Dość nie­ocze­ki­wa­nie – jak na pro­fe­so­ra i li­te­ra­tu­ro­znaw­cę – na­wet jego ży­cie pry­wat­ne sta­no­wi część tego zja­wi­ska. Wie­le jego bio­gra­fii uka­za­ło się dru­kiem. Cie­ni­sta do­li­na, hi­sto­ria pó­źne­go ma­łże­ństwa i owdo­wie­nia pi­sa­rza, zdo­by­ła uzna­nie wi­dzów i kry­ty­ków w wer­sji te­le­wi­zyj­nej, sce­nicz­nej, ra­dio­wej i ki­no­wej. Jego naj­słyn­niej­sza opo­wie­ść dla dzie­ci – Lew, cza­row­ni­ca i sta­ra sza­fa (pierw­sza z Opo­wie­ści z Na­rnii) – rów­nież od­nio­sła suk­ces jako film pe­łno­me­tra­żo­wy, je­den z naj­bar­dziej ka­so­wych w 2005 roku. Przy­ja­źń z Joh­nem Ro­nal­dem Reu­elem Tol­kie­nem (mają z Le­wi­sem wie­le wspól­ne­go, jego twór­czo­ść li­te­rac­ka rów­nież zo­sta­ła za­adap­to­wa­na na po­trze­by kina i te­atru) na­si­la po­wszech­ną fa­scy­na­cję jego oso­bą. Cha­ry­zma człon­ków gru­py In­klin­gów, gro­na ich przy­ja­ciół pi­sa­rzy, prze­szła do le­gen­dy – być może co­kol­wiek za­ska­ku­jąco[1].

Jed­nak je­śli Le­wis jest zja­wi­skiem, to jest też ano­ma­lią; choć ma licz­ną rze­szę wier­nych czy­tel­ni­ków, ba­da­cze są moc­no po­dzie­le­ni w kwe­stii war­to­ści i zna­cze­nia jego do­rob­ku. Do­ty­czy to szcze­gól­nie jego ba­dań teo­lo­gicz­nych i re­li­gij­nych. O ile w kręgach ewan­ge­lic­kich Le­wis cie­szy się nie­by­wa­łą re­pu­ta­cją, to wi­ęk­szo­ść teo­lo­gów aka­de­mic­kich głów­ne­go nur­tu nie trak­tu­je go po­wa­żnie. Na przy­kład w 2000 roku wpły­wo­wy ame­ry­ka­ński pe­rio­dyk ewan­ge­lic­ki „Chri­stia­ni­ty To­day” przy­znał ksi­ążce Chrze­ści­ja­ństwo po pro­stu. O wie­rze i mo­ral­no­ści chrze­ści­ja­ńskiej Le­wi­sa czo­ło­wą po­zy­cję na li­ście naj­lep­szych pu­bli­ka­cji re­li­gij­nych XX wie­ku – gdzie mo­nu­men­tal­na Church Do­gma­tics Kar­la Bar­tha po­kor­nie pla­su­je się na trze­cim miej­scu, a inne wpły­wo­we tek­sty, ta­kie jak do­ku­men­ty dru­gie­go So­bo­ru Wa­ty­ka­ńskie­go, Teo­lo­gia wy­zwo­le­nia Gu­sta­va Gu­tier­re­za, The Cru­ci­fied God Jür­ge­na Molt­man­na, The Va­rie­ties of Re­li­gio­us Expe­rien­ce Wil­lia­ma Ja­me­sa czy Wa­iting for God Si­mo­ne Weil zna­la­zły się jesz­cze ni­żej[2]. Nie­mniej ka­żdy obe­zna­ny ze wspó­łcze­sny­mi tren­da­mi teo­lo­gii aka­de­mic­kiej uzna ta­kie ran­kin­gi za po­sta­wio­ne na gło­wie.

We­źmy na przy­kład ma­jące wie­lu au­to­rów ob­szer­ne dzie­ło en­cy­klo­pe­dycz­ne The Mo­dern The­olo­gians: An In­tro­duc­tion to Chri­stian The­olo­gy sin­ce 1918 – do­sko­na­le opra­co­wa­ny prze­gląd po­sta­ci i prądów teo­lo­gicz­nych w tym okre­sie[3]. Nie znaj­dzie­my w nim cho­ćby wzmian­ki o ksi­ążce Chrze­ści­ja­ństwo po pro­stu. O wie­rze i mo­ral­no­ści chrze­ści­ja­ńskiej Le­wi­sa (na­wet w roz­dzia­łach po­świ­ęco­nych teo­lo­gii an­gli­ka­ńskiej i ewan­ge­lic­kiej), a sam Le­wis nie zo­stał na­wet wy­mie­nio­ny w in­dek­sie (cho­ciaż raz wspo­mnia­no go jako ko­goś, kto wie­rzył w cuda)[4]. Kry­te­ria wy­bo­ru były nie­wąt­pli­wie do­brze uza­sad­nio­ne przez wy­daw­ców, ale war­to się za­sta­no­wić, czy o ran­dze po­sta­ci naj­le­piej sądzić na po­sta­wie jej po­zy­cji w świe­cie aka­de­mic­kim, czy jej wpły­wu na świat po­za­aka­de­mic­ki. Po­sta­ram się tu po­ka­zać, że teo­lo­gia aka­de­mic­ka po­wa­żnie ry­zy­ku­je, igno­ru­jąc Le­wi­sa[5].

Le­wis jest ano­ma­lią ta­kże dla­te­go, że wszel­ka oce­na i in­ter­pre­ta­cja jego ży­cia i do­rob­ku nie za­wie­ra­ją się tak po pro­stu w okre­śle­niach „ewan­ge­li­sta pa­sjo­nat” i „bez­na­mi­ęt­ny aka­de­mik”, ale wy­kra­cza­ją poza nie na ró­żne stro­ny. Le­wis często wy­wo­łu­je skraj­ne re­ak­cje, po­zy­tyw­ne i ne­ga­tyw­ne, u czy­tel­ni­ków za­rów­no od­da­jących się mu z bez­kry­tycz­ną i głębo­ko emo­cjo­nal­ną ak­cep­ta­cją, gra­ni­czącą z fa­na­ty­zmem, jak i re­agu­jących z nie mniej in­ten­syw­ną nie­na­wi­ścią i po­gar­dą. To po­zy­tyw­ne eks­tre­mum w du­żej mie­rze przy­pi­su­je się ame­ry­ka­ńskim ewan­ge­li­kom, a ne­ga­tyw­ne – bry­tyj­skim ate­istom. Jed­nak praw­dzi­wy ob­raz jest bar­dziej zło­żo­ny niż uła­dzo­na dy­cho­to­mia „na­ro­do­wy – ide­olo­gicz­ny”. Le­wi­sa de­pre­cjo­nu­ją nie tyl­ko Bry­tyj­czy­cy, a tych, któ­rzy uwa­ża­ją jego myśl za war­to­ścio­wą i in­te­re­su­jącą, mo­żna zna­le­źć mi­ędzy in­ny­mi wśród bry­tyj­skich i pó­łnoc­no­ame­ry­ka­ńskich an­gli­ka­nów, rzym­skich ka­to­li­ków i pra­wo­sław­nych.

W ar­ty­ku­le za­miesz­czo­nym w ame­ry­ka­ńskim cza­so­pi­śmie „Chro­nic­le of Hi­gher Edu­ca­tion” za­cy­to­wa­no li­te­ra­tu­ro­znaw­cę Ja­me­sa Como: „C.S. Le­wis na­le­ży do tych pi­sa­rzy, któ­rzy po­tra­fią za­wład­nąć umy­słem i wy­obra­źnią czy­tel­ni­ka i do­ko­nać w nim grun­tow­ne­go prze­me­blo­wa­nia. [...] Kra­jo­braz we­wnętrz­ny ule­ga zmia­nie. U nie­któ­rych czy­tel­ni­ków to do­świad­cze­nie pro­wa­dzi do wy­ro­bie­nia w so­bie cze­goś w ro­dza­ju »na­sta­wie­nia wła­sno­ścio­we­go« – po­czu­cia, że »on jest mój«”[6]. W efek­cie po obu stro­nach Atlan­ty­ku po­wsta­ły roz­ma­ite szko­ły in­ter­pre­ta­cji Le­wi­sa, a ka­żda pro­mu­je wła­sną wer­sję pi­sa­rza: ta bar­dziej ka­to­lic­ką, tam­ta bar­dziej ewan­ge­lic­ką, ta bar­dziej kon­ser­wa­tyw­ną, tam­ta bar­dziej li­be­ral­ną. Teo­rii spi­sko­wych jest co nie­mia­ra, pod­no­szo­no też kwe­stię ka­no­nu li­te­rac­kie­go. Po­sta­wy za­własz­cza­jące są licz­ne i zró­żni­co­wa­ne ja­ko­ścio­wo, ta­kie też są za­rzu­ty kry­ty­ków – czy na­le­ży po­tępić Le­wi­sa za sek­sizm, czy za ra­sizm, czy też za ob­sku­ran­tyzm, czy za fi­li­sty­nizm albo za chrze­ści­ja­ństwo, czy też za wszyst­ko to na­raz.

Może się to wy­da­wać dość pu­bli­cy­stycz­nym po­cząt­kiem jak na ksi­ążkę z se­rii „Cam­brid­ge Com­pa­nions”, ale traf­nie od­da­je trud­no­ść, z jaką mie­rzy się ka­żdy, kto chce in­te­li­gent­nie na­pi­sać o Le­wi­sie we wspó­łcze­snym kon­te­kście. O ile wi­ęk­szo­ść pi­sa­rzy może ma­rzyć o skut­ku opi­sa­nym przez Ja­me­sa Como, o tyle taka re­ak­cja w przy­pad­ku Le­wi­sa bar­dzo utrud­nia na­uko­wą oce­nę jego twór­czo­ści. Ogrom­na po­pu­lar­no­ść znacz­nie kom­pli­ku­je spra­wę, a to, co ca­łkiem za­sad­nie mo­żna na­zwać „wy­Jac­ko­rzy­sta­niem”[7], po­wo­du­je, że wszyst­ko, co się z nim wi­ąże, wy­my­ka się spod kon­tro­li. Le­wis nie za­li­cza się do „mar­twych” po­sta­ci, któ­rych miej­sce w ka­no­nie li­te­ra­tu­ry bry­tyj­skiej i my­śli chrze­ści­ja­ńskiej zo­sta­ło ści­śle okre­ślo­ne, po­sta­ci wzbu­dza­jących za­in­te­re­so­wa­nie je­dy­nie ba­da­czy i stu­den­tów. Wręcz prze­ciw­nie – wci­ąż po­zo­sta­je przed­mio­tem uwa­gi i ży­wych kon­tro­wer­sji wy­kra­cza­jących da­le­ko poza krąg aka­de­mic­kich dys­ku­sji[8].

Jest on jed­nak praw­do­po­dob­nie naj­bar­dziej wpły­wo­wym pi­sa­rzem re­li­gij­nym XX wie­ku – nie tyl­ko an­glo­języcz­nym. Do­brze czy źle, jego pi­sar­stwo osta­tecz­nie ukszta­łto­wa­ło mi­lio­nom (do­słow­nie) lu­dzi ich ro­zu­mie­nie chrze­ści­ja­ństwa. Czy ich re­ak­cja jest po­zy­tyw­na czy ne­ga­tyw­na, uwa­ża­ją oni (nie­wa­żne, z ja­kie­go po­wo­du) Le­wi­sow­ską wi­zję wia­ry chrze­ści­ja­ńskiej za nor­ma­tyw­ną i albo ją przyj­mu­ją jako Zba­wien­ną Praw­dę, albo od­rzu­ca­ją jako Szko­dli­wy Błąd. Dla­cze­go? Z ja­kie­go po­wo­du Le­wi­so­wi – ate­iście, któ­ry prze­sze­dł na an­gli­ka­nizm, li­te­ra­tu­ro­znaw­cy bez for­mal­ne­go wy­kszta­łce­nia teo­lo­gicz­ne­go i ran­gi ko­ściel­nej – tak wie­lu przy­pi­su­je wa­żną rolę wy­kła­dow­cy chrze­ści­ja­ństwa? Ist­nie­je mnó­stwo teo­rii, ale nie ma jed­nej pro­stej od­po­wie­dzi. Le­wis jest, jak na­pi­sa­łem na po­cząt­ku tego wstępu, za­rów­no zja­wi­skiem, jak i ano­ma­lią, a ta­kie jed­nost­ki z de­fi­ni­cji wpro­wa­dza­ją za­męt do stan­dar­do­wych ka­te­go­rii. Czy to do­brze, czy źle – jest on zbyt wa­żny, by go zi­gno­ro­wać.

Co za­ska­ku­jące, igno­ro­wa­li go teo­lo­dzy aka­de­mic­cy. Nie prze­sa­dzę, twier­dząc, że wie­lu ta­kich teo­lo­gów, na­wet po­śród brat­nich mu an­gli­ka­nów, od pół wie­ku ma na­dzie­ję, że Le­wis w ko­ńcu „prze­mi­nie”[9]. Oczy­wi­ście tak się nie dzie­je, ale do tej pory, poza nie­licz­ny­mi wy­jąt­ka­mi, naj­wa­żniej­sze stu­dia mu po­świ­ęco­ne wy­szły spod pió­ra li­te­ra­tu­ro­znaw­ców[10]. Poza kręga­mi ewan­ge­lic­ki­mi teo­lo­dzy i ba­da­cze re­li­gij­ni naj­częściej dy­stan­su­ją się od nie­go[11]. O ile nie­któ­rzy wy­bit­ni fi­lo­zo­fo­wie re­li­gii oka­zjo­nal­nie wspo­mi­na­ją o wpły­wie Le­wi­sa, a w po­wa­żniej­szych cza­so­pi­smach spo­ra­dycz­nie po­ja­wia się ar­ty­kuł trak­tu­jący o ja­ki­mś aspek­cie my­śli Le­wi­sow­skiej, to w śro­do­wi­sku uczel­nia­nym w ogó­le się do niej nie na­wi­ązu­je, a na­wet jej nie kry­ty­ku­je. Z wy­jąt­kiem nie­daw­no zma­rłe­go Pau­la Hol­me­ra z Yale Di­vi­ni­ty Scho­ol, We­sleya Kor­ta z Duke Uni­ver­si­ty oraz Gil­ber­ta Me­ile­an­de­ra z Val­pa­ra­iso Uni­ver­si­ty ci­ężko zna­le­źć ja­kie­go­kol­wiek uczel­nia­ne­go teo­lo­ga czy re­li­gio­znaw­cę głów­ne­go nur­tu, któ­ry mia­łby na swym kon­cie mo­no­gra­fię po­świ­ęco­ną Le­wi­so­wi[12].

Jed­nak, jak już wspo­mnia­łem, teo­lo­gia aka­de­mic­ka nie może po­zwa­lać so­bie na dys­kre­dy­to­wa­nie C.S. Le­wi­sa. Cho­ćby tyl­ko z tego po­wo­du, że jest on tak opi­nio­twór­czy, aka­de­mi­cy i stu­den­ci mu­szą się za­zna­jo­mić z kon­kret­ny­mi tre­ścia­mi jego dzieł, aby po­znać (i je­śli to ko­niecz­ne, skon­tro­wać lub sko­ry­go­wać) jego prze­mo­żny wpływ na masy. Ale też, z tej bar­dziej po­zy­tyw­nej stro­ny, ist­nie­je taka ewen­tu­al­no­ść, że Le­wis – sam nie będąc teo­lo­giem uni­wer­sy­tec­kim – może teo­lo­gów uni­wer­sy­tec­kich cze­goś na­uczyć z ich wła­snej dzie­dzi­ny. Może to się wi­ązać mi­ędzy in­ny­mi ze spo­so­bem, w jaki za­przęgał wy­obra­źnię, ro­zum, wie­dzę hi­sto­rycz­ną, dow­cip oraz wy­bit­ne zdol­no­ści re­to­rycz­ne do nie­ustan­ne­go wy­si­łku, aby prze­ka­zać kwin­te­sen­cję swo­ich prze­ko­nań jak naj­szer­szej pu­blicz­no­ści. W chwa­leb­nym dąże­niu do spój­no­ści in­te­lek­tu­al­nej i czy­sto­ści dys­cy­pli­ny teo­lo­gia aka­de­mic­ka na­ra­ża się na nie­bez­pie­cze­ństwo za­mkni­ęcia w bar­dzo ma­łym gro­nie eks­per­tów po­zba­wio­nych kon­tak­tu ze świa­tem ze­wnętrz­nym. Tym­cza­sem Le­wis sprze­da­je ko­lej­ne mi­lio­ny eg­zem­pla­rzy swo­ich dzieł i kszta­łtu­je wia­rę re­li­gij­ną rzesz czy­tel­ni­ków.

CLI­VE STA­PLES „JACK” LE­WIS (1898–1963)

Nie miej­sce tu na ob­szer­ną bio­gra­fię – bi­blio­gra­fia na ko­ńcu tego tomu od­sy­ła czy­tel­ni­ków do kil­ku „pe­łno­me­tra­żo­wych” wo­lu­mi­nów bio­gra­ficz­nych – jed­nak wa­żne jest, by usta­lić pew­ne fak­ty z jego ży­cia i tym sa­mym przed­sta­wić przy­naj­mniej jed­ną „wer­sję” Le­wi­sa jako mniej lub bar­dziej nor­ma­tyw­ną dla ni­niej­sze­go por­tre­tu.

Cli­ve Sta­ples Le­wis uro­dził się 29 li­sto­pa­da 1898 w Bel­fa­ście – parę de­kad przed po­dzia­łem pa­ństwa – i na­stęp­ne­go roku zo­stał ochrzczo­ny w (an­gli­ka­ńskim) Ko­ście­le Ir­lan­dii. Jego ro­dzi­ce – Al­bert Ja­mes Le­wis i Flo­ren­ce Au­gu­sta Ha­mil­ton – byli do­brze wy­kszta­łco­ny­mi przed­sta­wi­cie­la­mi kla­sy śred­niej. Ich dru­gie dziec­ko, star­szy brat Le­wi­sa – War­ren (1895–1973) – był jego naj­bli­ższym przy­ja­cie­lem przez całe ży­cie. W mło­do­ści Le­wis nie prze­pa­dał za swo­im imie­niem, więc przy­brał inne – Jack. I tak wła­śnie na­zy­wa­li go człon­ko­wie ro­dzi­ny i zna­jo­mi. Zma­rł 22 li­sto­pa­da 1963 roku – w dniu za­ma­chu na pre­zy­den­ta Ken­ne­dy’ego.

Wcze­sne dzie­ci­ństwo Le­wi­sa prze­bie­ga­ło szczęśli­wie, ale śmie­rć mat­ki na raka parę mie­si­ęcy przed jego 10 uro­dzi­na­mi wpły­nęła nań dru­zgo­cąco. Ta stra­ta do­pro­wa­dzi­ła ta­kże do utra­ty wi­ęzi emo­cjo­nal­nej z oj­cem. Być może tro­chę nie­roz­sąd­nie po­sła­no chłop­ca do szko­ły z in­ter­na­tem w An­glii le­d­wie mie­si­ąc po śmier­ci mat­ki. To było dla Le­wi­sa strasz­ne prze­ży­cie, nie cier­piał okre­su na­uki w Ma­lvern Col­le­ge (1913–1914). W roku 1911 zo­stał ate­istą, choć jesz­cze 6 grud­nia 1914 przy­jął sa­kra­ment bierz­mo­wa­nia w tym sa­mym ko­ście­le, w któ­rym go ochrzczo­no. Po opusz­cze­niu Ma­lvern Le­wi­sa uczył w domu były dy­rek­tor szko­ły jego ojca – Wil­liam Kirk­pa­trick, a 29 kwiet­nia 1917 „Jack” roz­po­czął stu­dia na Uni­ver­si­ty Col­le­ge w Oks­for­dzie.

Pierw­sza woj­na świa­to­wa trwa­ła w naj­lep­sze i zbie­ra­ła tra­gicz­ne żni­wo. Pra­wie na­tych­miast po przy­by­ciu do Oks­for­du Le­wis wstąpił do ar­mii bry­tyj­skiej. W ran­dze pod­po­rucz­ni­ka w 3 Ba­ta­lio­nie 13 Pu­łku Pie­cho­ty Bry­tyj­skiej (Third Bat­ta­lion of the So­mer­set Li­ght In­fan­try) zo­stał wy­sła­ny do Fran­cji i w dniu swo­ich 19 uro­dzin zna­la­zł się na li­nii fron­tu. Pi­ęt­na­ste­go kwiet­nia 1918 roku w bi­twie pod Ar­ras zo­stał po­wa­żnie ran­ny szrap­ne­lem i resz­tę woj­ny spędził w szpi­ta­lu. W stycz­niu 1919 wró­cił do Oks­for­du, by kon­ty­nu­ować edu­ka­cję.

Był wy­bit­nym stu­den­tem. Otrzy­mał trzy ko­lej­ne wy­ró­żnie­nia pierw­szej kla­sy. Dwa za wy­ni­ki w kur­sie Clas­si­cal Ho­no­ur Mo­de­ra­tions (w 1920) i Li­te­rae Hu­ma­nio­res (w 1922), a trze­cie – za wy­ni­ki w stu­diach an­gli­stycz­nych (w 1923). Clas­si­cal Ho­no­ur Mo­de­ra­tions i Li­te­rae Hu­ma­nio­res „obej­mo­wa­ły stu­dia nad języ­kiem i li­te­ra­tu­rą grec­ką i ła­ci­ńską, fi­lo­zo­fię i hi­sto­rię sta­ro­żyt­ną, za­pew­nia­jąc po­trój­ne kszta­łce­nie: pre­cy­zji języ­ko­wej, umie­jęt­no­ści wy­ja­śnia­nia idei oraz wy­ko­rzy­sty­wa­nia źró­deł hi­sto­rycz­nych”[13]. Z punk­tu wi­dze­nia fi­lo­zo­fii dwu­dzie­sto­wiecz­nej Le­wis kszta­łcił się w he­glow­skiej tra­dy­cji ide­ali­zmu bry­tyj­skie­go – wów­czas do­mi­nu­jącej w Oks­for­dzie, ale nie­dłu­go po­tem od­su­ni­ętej przez do­ko­na­nia lin­gwi­stycz­nie i lo­gicz­nie zo­rien­to­wa­nych fi­lo­zo­fów z Cam­brid­ge, ta­kich jak: Geo­r­ge Edward Mo­ore, Ber­trand Rus­sell, Lu­dwig Wit­t­gen­ste­in[14]. Le­wis na­to­miast ni­g­dy for­mal­nie nie stu­dio­wał teo­lo­gii.

Pierw­szą po­sa­dą Le­wi­sa było sta­no­wi­sko wy­kła­dow­cy fi­lo­zo­fii w jego wła­snym ko­le­gium (Uni­ver­si­ty Col­le­ge), ale tyl­ko w ra­mach jed­no­rocz­ne­go za­stęp­stwa za in­ne­go wy­kła­dow­cę prze­by­wa­jące­go na urlo­pie na­uko­wym. W 1925 roku zo­stał sty­pen­dy­stą w ka­te­drze an­gli­sty­ki w Mag­da­len Col­le­ge w Oks­for­dzie. Choć nie­wąt­pli­wie oka­zał się kom­pe­tent­nym wy­kła­dow­cą fi­lo­zo­fii o wy­bit­nych zdol­no­ściach ana­li­tycz­nych i dia­lek­tycz­nych, jego praw­dzi­wą pierw­szą mi­ło­ścią była li­te­ra­tu­ra an­giel­ska i to ona sta­ła się ob­sza­rem jego za­wo­do­wej świet­no­ści. Pro­wa­dził za­jęcia w Mag­da­len i wy­kła­dy na Uni­wer­sy­te­cie Oks­fordz­kim przez pra­wie 30 lat – to głów­nie przez pry­zmat tej pra­cy po­strze­ga go wie­lu. W stycz­niu 1955 zo­stał pierw­szym kie­row­ni­kiem Ka­te­dry Li­te­ra­tu­ry Śre­dnio­wiecz­nej i Re­ne­san­so­wej na Uni­wer­sy­te­cie w Cam­brid­ge, gdzie po­zo­stał już do ko­ńca swej ka­rie­ry na­uko­wej. W lip­cu tego sa­me­go roku wy­bra­no go do Aka­de­mii Bry­tyj­skiej.

Jak już wspo­mnia­łem, Le­wis zo­stał ate­istą w 1911 roku. Nie był to jed­nak prze­jaw bun­tu wpó­ło­sie­ro­co­ne­go na­sto­lat­ka, lecz szcze­re, prze­my­śla­ne i na­praw­dę głębo­kie od­rzu­ce­nie wia­ry re­li­gij­nej ze względów mo­ral­nych i in­te­lek­tu­al­nych. Pa­mi­ęt­ni­ki, li­sty i naj­wcze­śniej­sze pi­sma Le­wi­sa za­świad­cza­ją o jego ate­istycz­nym za­pa­le i kon­se­kwen­cji. Jed­nak, jak sam wy­ja­śnia w au­to­bio­gra­fii Za­sko­czo­ny ra­do­ścią, jego ate­istycz­ny świa­to­po­gląd za­wsze trwał w spi­ęciu z po­wra­ca­jącym prze­ży­ciem, któ­re okre­ślał jako „Ra­do­ść” i uto­żsa­miał z ro­man­tycz­ną nie­miec­ką kon­cep­cją Sehn­sucht: „nie­za­spo­ko­jo­ne pra­gnie­nie, któ­re samo w so­bie było god­niej­sze po­żąda­nia niż co­kol­wiek, co mo­gło­by je za­spo­ko­ić”[15]. To upo­rczy­wie po­wra­ca­jące do­świad­cze­nie w po­łącze­niu z roz­ma­ity­mi trud­no­ścia­mi na­tu­ry fi­lo­zo­ficz­nej w od­nie­sie­niu do na­tu­ra­li­zmu oraz roz­wi­ja­jąca się przy­ja­źń z Tol­kie­nem (żar­li­wym ka­to­li­kiem) stop­nio­wo uczy­ni­ły Le­wi­sa otwar­tym – acz­kol­wiek dość opor­nie – na ewen­tu­al­ne skło­nie­nie się ku te­izmo­wi. I w roku 1929 rze­czy­wi­ście stał się te­istą, choć tyl­ko w abs­trak­cyj­nym, bez­oso­bo­wym i ide­ali­stycz­nym sen­sie. Do­pie­ro we wrze­śniu 1931 roku, po dłu­giej roz­mo­wie z Tol­kie­nem i Hugo Dy­so­nem o me­ta­fo­rze i mi­cie, Le­wis osta­tecz­nie przy­jął chrze­ści­ja­ństwo jako coś, co na­zwał „mi­tem praw­dzi­wym: mi­tem dzia­ła­jącym na nas w ten sam spo­sób jak ka­żdy inny, ale z tą ogrom­ną ró­żni­cą, że ten się na­praw­dę wy­da­rzył”[16]. Le­wis w ko­ńcu po­wró­cił do an­gli­ka­ńskiej tra­dy­cji swo­je­go dzie­ci­ństwa, a po­nie­waż był ochrzczo­ny i bierz­mo­wa­ny, po pro­stu za­czął uczęsz­czać na msze w miej­sco­wym ko­ście­le an­gli­ka­ńskim pod we­zwa­niem Najświ­ęt­szej Trój­cy w He­ading­ton Qu­ar­ry pod Oks­for­dem.

Po­nie­waż Le­wi­sa obec­nie tak bar­dzo uto­żsa­mia się z ame­ry­ka­ńskim ewan­ge­li­zmem, wa­żne jest, by pod­kre­ślić jego za­sad­ni­czo an­glo-ir­landz­ką i an­gli­ka­ńską na­tu­rę. Pod względem kul­tu­ro­wym i spo­łecz­nym Le­wi­sa w du­żej mie­rze ukszta­łto­wa­ły: dzie­ci­ństwo w ro­dzi­nie miesz­cza­ńskiej w Ul­ste­rze, edwar­dia­ńska Bry­ta­nia, oko­py pierw­szej woj­ny świa­to­wej oraz kla­sycz­ne stu­dia w Oks­for­dzie. A w przed­mo­wie do Chrze­ści­ja­ństwa po pro­stu Le­wis pi­sze: „Moje wła­sne wy­zna­nie nie sta­no­wi ta­jem­ni­cy. Je­stem zu­pe­łnie zwy­czaj­nym, świec­kim człon­kiem Ko­ścio­ła an­gli­ka­ńskie­go – i nie je­stem ja­ki­mś spe­cjal­nym zwo­len­ni­kiem żad­ne­go z obec­nych w nim nur­tów”[17]. Choć z cza­sem wdro­żył się w nie­któ­re z prak­tyk „Wy­so­kie­go Ko­ścio­ła” – ukie­run­ko­wa­nie du­cho­we, spo­wie­dź i częste przyj­mo­wa­nie ko­mu­nii świ­ętej – to jed­nak ni­g­dy nie był człon­kiem an­gli­ka­ńsko-ka­to­lic­kiej frak­cji Ko­ścio­ła an­gli­ka­ńskie­go ani też ewan­ge­lic­kiej czy ja­kiej­kol­wiek in­nej. Po­zo­stał wier­ny „po pro­stu wie­rze i mo­ral­no­ści chrze­ści­ja­ńskiej”, któ­rą od­naj­do­wał w sze­ro­kiej an­gli­ka­ńskiej via me­dia, dro­dze środ­ka, pró­bu­jącej sto­pić w jed­no ka­to­lic­kie i pro­te­stanc­kie prądy za­chod­nie­go chrze­ści­ja­ństwa, jego wie­ko­wą tra­dy­cję na­uko­wą i li­te­rac­ką oraz nie­chęć do de­fi­nio­wa­nia kwe­stii spor­nych po­mi­ędzy chrze­ści­ja­na­mi. Choć teo­lo­gicz­nie tra­dy­cyj­ny, dok­try­nal­nie or­to­dok­syj­ny, a ogól­nie kon­ser­wa­tyw­ny w swo­jej in­ter­pre­ta­cji Bi­blii, Le­wis za­ak­cep­to­wał pew­ne for­my ko­smicz­nej i bio­lo­gicz­nej ewo­lu­cji, nie trzy­mał się kur­czo­wo nie­omyl­no­ści świ­ętych pism i nie opo­wia­dał się za żad­ną z teo­rii po­ku­ty i po­jed­na­nia. Ani też, z dru­giej stro­ny, nie uzna­wał pa­pie­skiej nie­omyl­no­ści, do­gma­tów ma­ryj­nych czy też rosz­czeń Ko­ścio­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go do pry­ma­tu wśród wy­znań. Te kwe­stie we­dług nie­go nie były za­sad­ni­cze dla „po pro­stu chrze­ści­ja­ństwa”.

Gdy­by Le­wis nie prze­był tej dro­gi do wia­ry chrze­ści­ja­ńskiej, to naj­praw­do­po­dob­niej na­dal podąża­łby dro­gą aka­de­mic­kiej świet­no­ści i obec­nie by­łby pa­mi­ęta­ny za­pew­ne przez nie­licz­nych ba­da­czy je­dy­nie ze względu na swo­je wy­bit­nie eru­dy­cyj­ne, ale nie­zna­ne sze­rzej pu­bli­ka­cje. Jego na­wró­ce­nie otwo­rzy­ło mu dru­gą ście­żkę ka­rie­ry umo­żli­wia­jącą wy­zwo­le­nie po­tęgi wła­sne­go umy­słu, wy­obra­źni i daru prze­ko­ny­wa­nia. Poza pe­łną osi­ągni­ęć pra­cą na­uko­wą na uni­wer­sy­te­tach w Oks­for­dzie i Cam­brid­ge przez na­stęp­ne trzy de­ka­dy Le­wis pi­sał ksi­ążkę za ksi­ążką w co­raz to in­nych ga­tun­kach li­te­rac­kich, za­czy­na­jąc od The Pil­grim’s Re­gress: An Al­le­go­ri­cal Apo­lo­gy for Chri­stia­ni­ty, Re­ason and Ro­man­ti­cism (1933), a ko­ńcząc na wy­da­nym po jego śmier­ci zbior­ku O mo­dli­twie. Li­sty do Mal­kol­ma (1964).

Szcze­gó­ły jego ży­cia i pra­cy, wraz z roz­ma­ity­mi, kon­tro­wer­syj­ny­mi ich in­ter­pre­ta­cja­mi, przed­sta­wio­ne są w kil­ku bio­gra­fiach, a te­ma­ty jego ksi­ążek – w ko­lej­nych roz­dzia­łach tej mo­no­gra­fii. Ale kon­klu­zja mo­je­go wstępu by­ła­by nie­pe­łna bez wzmian­ki o tym, że w roku 1957 Le­wis wiel­ce za­sko­czył swo­ich ko­le­gów – jak i sie­bie sa­me­go – że­ni­ąc się z Joy Da­vid­man, nie­ule­czal­nie cho­rą, roz­wie­dzio­ną Ame­ry­kan­ką (z dwój­ką ma­łych dzie­ci), rów­nież pi­sar­ką, byłą mark­sist­ką i ate­ist­ką, Ży­dów­ką, któ­ra prze­szła na chrze­ści­ja­ństwo. To tę hi­sto­rię opo­wia­da film Cie­ni­sta do­li­na. Tak więc Le­wis znów stał się za­rów­no zja­wi­skiem, jak i ano­ma­lią – a tym sa­mym wra­ca­my do po­cząt­ku tego wstępu.

PRZE­WOD­NIK PO TWÓR­CZO­ŚCI C.S. LE­WI­SA

Nie jest wca­le oczy­wi­ste, że ten tom uka­zu­je się w se­rii „Cam­brid­ge Com­pa­nions to Re­li­gion”, a nie w „Cam­brid­ge Com­pa­nions to Li­te­ra­tu­re”. Jak za­zna­czy­łem wcze­śniej, pra­ca za­wo­do­wa Le­wi­sa mia­ła cha­rak­ter bar­dziej li­te­rac­ki niż re­li­gij­ny. Wi­ęk­szo­ść jego opu­bli­ko­wa­nych dzieł mo­żna za­kla­sy­fi­ko­wać do ró­żnych ga­tun­ków li­te­rac­kich, a wi­ęk­szo­ść naj­lep­szych pu­bli­ka­cji na te­mat Le­wi­sa wy­szła spod pió­ra li­te­ra­tu­ro­znaw­ców. Mo­żna by za­tem śmia­ło twier­dzić, że Le­wi­sa na­le­ży po­strze­gać przede wszyst­kim jako pi­sa­rza, au­to­ra po­wie­ści i utwo­rów z ga­tun­ku fan­ta­sy, sa­tyr i po­le­mik, po­ezji i au­to­bio­gra­fii – jed­nym sło­wem, jako „czło­wie­ka pió­ra”, a nie teo­lo­ga czy fi­lo­zo­fa. To w du­żej mie­rze wy­ja­śnia­ło­by, dla­cze­go bar­dzo rzad­ko wspo­mi­na­no Le­wi­sa w pu­bli­ka­cjach w ro­dza­ju The Mo­dern The­olo­gians i dla­cze­go mil­cze­niem po­mi­nęły go teo­lo­gia aka­de­mic­ka i stu­dia re­li­gij­ne. Mo­gło­by to też su­ge­ro­wać, że Prze­wod­nik po twór­czo­ści C.S. Le­wi­sa po­wi­nien skon­cen­tro­wać się przede wszyst­kim na jego osi­ągni­ęciach li­te­rac­kich.

Jed­nak na­zna­czo­na ano­ma­lią na­tu­ra Le­wi­sa skła­nia nas, aby po­dać w wąt­pli­wo­ść i taki tok my­śle­nia – z dwóch po­wo­dów. Po pierw­sze, nie­któ­re z jego pu­bli­ka­cji jed­nak wkra­cza­ją na te­ren teo­lo­gii aka­de­mic­kiej i fi­lo­zo­fii, a z ko­lei jego be­le­try­sty­ka i po­ezje rów­nie często po­ru­sza­ją taką te­ma­ty­kę. To fak­tycz­nie je­den z po­wo­dów, dla któ­rych Le­wi­sa tak często kry­ty­ku­ją i po­tępia­ją ba­da­cze li­te­ra­tu­ry – słusz­nie czy nie, po­strze­ga się go jak ko­goś nie­wy­star­cza­jąco li­te­rac­kie­go, za to przede wszyst­kim za­an­ga­żo­wa­ne­go w re­ali­za­cję ce­lów dy­dak­tycz­nych lub ewan­ge­li­za­cyj­nych w za­wo­alo­wa­nej for­mie ba­śni czy scien­ce fic­tion. Ba­da­cze uwa­ża­ją, że nie jest praw­dzi­wym pi­sa­rzem, lecz je­dy­nie ka­na­po­wym teo­lo­giem – to prze­ci­wie­ństwo tego, co za­rzu­ca­ją mu teo­lo­dzy! Stąd też Le­wi­sa li­te­ra­ta nie­uchron­nie po­strze­ga się wła­śnie w taki spo­sób i dla­te­go ka­żde po­wa­żne opra­co­wa­nie na te­mat jego twór­czo­ści musi ten aspekt brać pod uwa­gę. Ni­niej­szy Prze­wod­nik będzie słu­żył – mam na­dzie­ję – tym, któ­rych za­in­te­re­so­wa­nie Le­wi­sem ma cha­rak­ter bar­dziej li­te­rac­ki niż re­li­gij­ny.

Ale po dru­gie, może być też tak, że Le­wis ze wszech miar za­słu­gu­je na tę mo­no­gra­fię, po­nie­waż roz­ci­ągnął ga­tu­nek teo­lo­gicz­ny na dzie­ła fik­cji li­te­rac­kiej, z któ­rych sły­nie. Tak więc za­miast jako ama­tor, teo­log dy­le­tant, któ­ry nie może w ża­den spo­sób na­le­żeć do tej sa­mej ligi, co na przy­kład Karl Barth, Gu­sta­vo Gu­ti­ér­rez czy Jür­gen Molt­mann, Le­wis mó­głby być po­strze­ga­ny (á la Kier­ke­ga­ard) jako teo­log „nie­bez­po­śred­ni” – taki, któ­ry dzia­ła po­przez „gęste opi­sy” lub su­ge­styw­ne ob­ra­zy, prze­ma­wia­jący ró­żny­mi gło­sa­mi w roz­ma­itych ga­tun­kach li­te­rac­kich, a z tego wszyst­kie­go wy­ła­nia się sub­tel­na i zło­żo­na wi­zja. Oczy­wi­ście nie­po­wa­żne jest po­rów­ny­wa­nie ksi­ążki Chrze­ści­ja­ństwo po pro­stu. O wie­rze i mo­ral­no­ści chrze­ści­ja­ńskiej z Do­gma­ty­ką ko­ściel­ną Bar­tha, ale być może rów­nie nie­po­wa­żne jest po­zwo­le­nie Bar­tho­wi na de­fi­nio­wa­nie cha­rak­te­ru ca­łej teo­lo­gii. Jed­nak je­śli po­rów­nać ca­ło­ść do­rob­ku Le­wi­sa, to po­rów­na­nie wca­le nie wy­da­je się ta­kie nie­po­wa­żne. Le­wis za­pew­ne nie może li­czyć się jako teo­log na kszta­łt Bar­tha, ale może sta­no­wić mo­del eks­pre­sji teo­lo­gicz­nej, któ­ra za­słu­gu­je na uzna­nie na swój wła­sny spo­sób.

Ni­niej­sza pu­bli­ka­cja to za­mie­rzo­ny, choć ry­zy­kow­ny eks­pe­ry­ment. Po pierw­sze, nie­mo­żli­wo­ścią jest w jed­nym to­mie za­jąć się od­po­wied­nio wszyst­ki­mi aspek­ta­mi dzie­ła Le­wi­sa – ale przy­naj­mniej sta­ra­li­śmy się dążyć do wszech­stron­no­ści. Choć ksi­ążka na­le­ży do cy­klu Por­tre­ty re­li­gij­ne se­rii „Cam­brid­ge Com­pa­nions” i jako taka będzie praw­do­po­dob­nie czy­ta­na w kon­te­kście re­li­gij­nym, to jed­nak włączy­li­śmy doń na po­cząt­ku roz­dzia­ły po­świ­ęco­ne li­te­ra­tu­ro­znaw­czym oraz in­nym na­uko­wym za­in­te­re­so­wa­niom Le­wi­sa. Sta­no­wią one za­sad­ni­czy aspekt jego ka­rie­ry, więc ci, któ­rzy chcą go zro­zu­mieć, mu­szą się z nimi choć tro­chę za­zna­jo­mić. Dal­sze roz­dzia­ły są rów­nież au­tor­stwa ze­spo­łu bar­dziej in­ter­dy­scy­pli­nar­ne­go niż za­zwy­czaj przy opra­co­wy­wa­niu to­mów tego cy­klu – jed­nak wszyst­kie zo­sta­ły stwo­rzo­ne na po­trze­by cy­klu Por­tre­ty re­li­gij­ne.

Po dru­gie, w świa­do­mym za­mia­rze wy­kro­cze­nia z dys­ku­sją o do­rob­ku Le­wi­sa poza gro­no „osób, któ­rych na­le­ża­ło się spo­dzie­wać”, za­pro­si­li­śmy do wspó­łpra­cy au­to­rów, któ­rzy do­tych­czas nie bra­li w niej udzia­łu, a przy­naj­mniej nie na tak pu­blicz­nym fo­rum. Nie­któ­rzy z nich rze­czy­wi­ście zna­ni są ze swych pu­bli­ka­cji na te­mat Le­wi­sa, a wszy­scy są eks­per­ta­mi w dzie­dzi­nach, któ­ry­mi Le­wis się zaj­mo­wał (hi­sto­ria my­śli, kry­ty­ka li­te­rac­ka, teo­lo­gia, fi­lo­zo­fia), i na­le­żą do ich naj­wy­bit­niej­szych, wspó­łcze­snych ba­da­czy. Ma­jąc od­czu­cie, że obec­nie roz­wój ba­dań nad Le­wi­sem znacz­nie zwol­nił, chcie­li­śmy włączyć do dys­ku­sji nowe gło­sy – jed­ne ewan­ge­licz­ne, inne nie. Nie­któ­re przede wszyst­kim wno­szą wkład do teo­lo­gii lub fi­lo­zo­fii, inne są aka­de­mic­ki­mi ese­ja­mi in­ter­pre­tu­jący­mi dzie­ło Le­wi­sa. Z pre­me­dy­ta­cją wy­szu­ka­li­śmy au­to­rów pro­wo­ku­jących, aby we­szli w po­le­mi­kę z do­brze zna­ny­mi aspek­ta­mi my­śli Le­wi­sa.

Jed­nak we wszyst­kich przy­pad­kach au­to­rzy ar­ty­ku­łów w tym to­mie pla­su­ją się gdzieś po­mi­ędzy wcze­śniej wspo­mnia­ny­mi, spo­la­ry­zo­wa­ny­mi obo­za­mi in­ter­pre­ta­cyj­ny­mi. Po­mi­mo wie­lu nie­zgod­no­ści i ró­żnic opi­nii wszy­scy uwa­ża­my, że Le­wis rze­czy­wi­ście miał po­wa­żny wkład w roz­wój wie­lu dzie­dzin ba­daw­czych i ga­tun­ków – li­te­rac­kich, hi­sto­rycz­nych, fi­lo­zo­ficz­nych, etycz­nych, teo­lo­gicz­nych, du­cho­wych, nar­ra­cyj­nych i po­etyc­kich. Jest on po­nad wszel­ką wąt­pli­wo­ść jed­nym z naj­wa­żniej­szych gło­sów XX wie­ku – zwłasz­cza gdy jego dzie­ła trak­tu­je się jako ca­ło­ść – któ­ry nie za­słu­gu­je na igno­ro­wa­nie, zby­wa­nie czy wręcz wy­szy­dza­nie przez dzi­siej­szą in­te­li­gen­cję. Nie po­win­no się jed­nak przy­pi­sy­wać mu tej wy­jąt­ko­wej, uprzy­wi­le­jo­wa­nej i nie­pod­wa­żal­nej roli, jak to czy­nią nie­któ­rzy z jego fa­nów. Jego do­rob­ko­wi na­le­żą się wy­wa­żo­ne ko­men­ta­rze i kry­tycz­na ana­li­za. Nie za­mie­rza­li­śmy stwo­rzyć „opra­co­wa­nia” C.S. Le­wi­sa ani do­jść do osta­tecz­nych kon­klu­zji w od­po­wie­dzi za­rów­no jego kry­ty­kom, jak i mi­ło­śni­kom; chcie­li­śmy na­to­miast oży­wić dys­ku­sję na te­mat Le­wi­sa w ra­mach stu­diów teo­lo­gicz­nych i re­li­gij­nych oraz uła­twić zro­zu­mie­nie jego dzie­ła. Ufa­my, że ta mo­no­gra­fia do tego się przy­czy­ni.

Za­pra­sza­my do za­ku­pu pe­łnej wer­sji ksi­ążki

PRZY­PI­SY

O AU­TO­RACH

[1] W nie­któ­rych miej­scach bio­gra­fie zo­sta­ły zak­tu­ali­zo­wa­ne zgod­nie z obec­nym sta­nem rze­czy. W zwi­ąz­ku z tym wy­stępu­ją roz­bie­żno­ści w sto­sun­ku do tek­stu ory­gi­nal­ne­go (przyp. red.).

ROZ­DZIAŁ 1

[1] Zob. H. Car­pen­ter, In­klin­go­wie. C.S. Le­wis, J.R.R. Tol­kien, Char­les Wil­liams i ich przy­ja­cie­le, tłum. Z.A. Kró­lic­ki, Zysk i S-ka, Po­znań 1999.
[2]Bo­oks of the Cen­tu­ry, „Chri­stia­ni­ty To­day” 2000, April 24. Pi­smo utwo­rzy­ło ran­king naj­bar­dziej wpły­wo­wych ksi­ążek re­li­gij­nych XX wie­ku na pod­sta­wie no­mi­na­cji zgło­szo­nych przez 100 swo­ich dzien­ni­ka­rzy oraz głów Ko­ścio­ła ewan­ge­lic­kie­go, z któ­rych ka­żdy miał wy­ty­po­wać 10 ty­tu­łów. W przed­mo­wie na­pi­sa­no: „C.S. Le­wis jest zde­cy­do­wa­nie naj­bar­dziej po­czyt­nym pi­sa­rzem, a jego Chrze­ści­ja­ństwo po pro­stu. O wie­rze i mo­ral­no­ści chrze­ści­ja­ńskiej – naj­częściej no­mi­no­wa­ne. I tak na­praw­dę, mo­gli­śmy za­mie­ścić jesz­cze wi­ęcej jego ksi­ążek, ale osta­tecz­nie mu­sie­li­śmy so­bie po­wie­dzieć, że trze­ba też dać szan­sę in­nym au­to­rom”. Nie­mniej, za­miesz­cza­ją też Opo­wie­ści z Na­rnii w nie­ran­kin­go­wej li­ście 90 ksi­ążek, któ­re pla­su­ją się poza pierw­szą dzie­si­ąt­ką.
[3]The Mo­dern The­olo­gians: An In­tro­duc­tion to Chri­stian The­olo­gy sin­ce 1918, eds. D.F. Ford, R. Mu­ers, 3rd ed., Blac­kwell, Mal­den, MA 2005.
[4] Ta­mże, s. 346.
[5] Cho­ciaż obo­je są bry­tyj­ski­mi teo­lo­ga­mi, Ford i Mu­ers otwar­cie kła­dą de­cy­du­jący ak­cent w swo­im dzie­le na „nie­miec­ko­języcz­ną tra­dy­cję w teo­lo­gii aka­de­mic­kiej” – tak jak kszta­łto­wa­ła się w XIX i XX wie­ku. Jak pi­szą, mo­żna się spie­rać, ale to „naj­lep­sza po­je­dyn­cza tra­dy­cja, któ­ra sta­no­wi wpro­wa­dze­nie do tego, czym jest zaj­mo­wa­nie się teo­lo­gią chrze­ści­ja­ńską w in­te­li­gent­ny spo­sób, na­wi­ązu­jące dia­log ze wspó­łcze­sny­mi dzie­dzi­na­mi na­uki, spo­łe­cze­ństwa­mi, ko­ścio­ła­mi i trau­ma­tycz­ny­mi wy­da­rze­nia­mi (ta­mże, s. viii-xi, zwłasz­cza s. ix). A to wy­ja­śnia, dla­cze­go Le­wis nie jest oma­wia­ny, a le­d­wie wzmian­ko­wa­ny, w ich dzie­le, al­bo­wiem nie był za­wo­do­wym teo­lo­giem aka­de­mic­kim – ani wspó­łcze­snym, ani po­wa­żnie za­an­ga­żo­wa­nym w nie­miec­ko­języcz­ną tra­dy­cję teo­lo­gicz­ną. Przy tych kry­te­riach nie­obec­no­ść Le­wi­sa w The Mo­dern The­olo­gians nie za­ska­ku­je. Le­wi­sa ca­łko­wi­cie po­mi­ni­ęto rów­nież w The Cam­brid­ge Com­pa­nion to Chri­stian Do­ctri­ne, ed. C.E. Gun­ton, Cam­brid­ge Uni­ver­si­ty Press, Cam­brid­ge 1997. Nie­mniej Paul Fid­des za­sta­na­wia się, na ile mo­żna Le­wi­sa uznać za teo­lo­ga, i to zna­czące­go, w roz­dzia­le 7 ni­niej­sze­go tomu.
[6] S. McLe­mee, Holy War in Sha­dow­lands: A New Book Re­vi­ves Old Al­le­ga­tions and the Strug­gle for In­tel­lec­tu­al Le­ga­cy of C.S. Le­wis, „Chro­nic­le of Hi­gher Edu­ca­tion” 2001, July 20 (http://chro­nic­le.com/ar­tic­le/Holy-War-in-the-Sha­dow­lands/19700).
[7] Gra słów, któ­rej punk­tem wy­jścia jest ter­min „bla­xplo­ita­tion”, ozna­cza­jący wy­ko­rzy­sty­wa­nie ste­reo­ty­pu Afro­ame­ry­ka­ni­na, zwłasz­cza w fil­mach, oraz przy­do­mek Le­wi­sa – „Jack”. Tak więc, „Jack­splo­ita­tion” („wy­Jac­ko­rzy­sty­wa­nie”) zde­fi­nio­wa­łbym jako pu­bli­ka­cje na te­mat Le­wi­sa, któ­rym brak ja­kich­kol­wiek war­to­ści ba­daw­czych i ory­gi­nal­no­ści, a je­dy­nym plu­sem jest to, że trak­tu­ją o Le­wi­sie. Świat za­la­ła fala „wy­Jac­ko­rzy­sty­wa­nia”. W szer­szym (i mniej pe­jo­ra­tyw­nym) sen­sie „wy­Jac­ko­rzy­sty­wa­nie” rów­nież od­no­si się do pu­bli­ka­cji, któ­re mogą na­wet mieć kon­kret­ne war­to­ści ba­daw­cze, ale ich na­drzęd­nym ce­lem jest „za­ro­bić” na po­pu­lar­no­ści Le­wi­sa, a nie przy­czy­nić się zna­cząco do zro­zu­mie­nia jego twór­czo­ści. Moje oba­wy zwi­ąza­ne z „wy­Jac­ko­rzy­sty­wa­niem” nie bio­rą się z aka­de­mic­kie­go sno­bi­zmu – my­ślę, że jest to rze­czy­wi­sty pro­blem, któ­ry utrud­nia obiek­tyw­ną oce­nę do­rob­ku Le­wi­sa.
[8] Do­dat­ko­wym utrud­nie­niem jest to, że pra­wa do dzieł Le­wi­sa nie na­le­żą jesz­cze do do­me­ny pu­blicz­nej, lecz do kil­ku bry­tyj­skich i ame­ry­ka­ńskich wy­daw­nictw, któ­re – co na­tu­ral­ne – są bar­dziej za­in­te­re­so­wa­ne sprze­da­żą niż aka­de­mic­ką re­pu­ta­cją Le­wi­sa. Dla­te­go jego ese­je są ci­ągle kom­pi­lo­wa­ne w zbio­rach pod no­wy­mi ty­tu­ła­mi i trud­no się w nich po­ła­pać. Ko­niecz­nie po­trzeb­ne jest wie­lo­to­mo­we, kry­tycz­ne opra­co­wa­nie jego do­rob­ku od po­cząt­ku do ko­ńca, ale choć Le­wis na to w pe­łni za­słu­gu­je, jesz­cze przez wie­le lat nic ta­kie­go się nie uka­że.
[9] Zob. N. Pit­ten­ger, Apo­lo­gist ver­sus Apo­lo­gist, „Chri­stian Cen­tu­ry” 1958, Vol. 75, s. 1104–1107; od­po­wie­dź Le­wi­sa Re­jo­in­der to Dr Pit­ten­ger, „Chri­stian Cen­tu­ry” 1958, Vol. 75, s. 1359–1361.
[10] Zob. The Ta­ste of the Pi­ne­ap­ple: Es­says on C.S. Le­wis as Re­ader, Cri­tic and Ima­gi­na­ti­ve Wri­ter, ed. B.L. Edwards, Bow­ling Gre­en Sta­te Uni­ver­si­ty Press, Bow­ling Gre­en, OH 1988; C.N. Man­lo­ve, C.S. Le­wis: His Li­te­ra­ry Achie­ve­ment, Mac­mil­lan, Lon­don 1987; D.T. My­ers, C.S. Le­wis in Con­text, Kent Sta­te Uni­ver­si­ty Press, Kent, OH 1994; The Lon­ging for a Form: Es­says on the Fic­tion of C.S. Le­wis, ed. P.J. Scha­kel, Kent Sta­te Uni­ver­si­ty Press, Kent, OH 1977; Cri­ti­cal Es­says on C.S. Le­wis, ed. G. Wat­son, Sco­lar Press, Al­der­shot 1992. Nie­daw­na pu­bli­ka­cja pod re­dak­cją Mi­cha­ela War­da, wspó­łre­dak­to­ra ni­niej­szej mo­no­gra­fii, też za­sad­ni­czo wpi­su­je się w tę ka­te­go­rię, choć od­kry­wa on roz­ma­ite im­pli­ka­cje my­śli Le­wi­sa w spo­sób bar­dziej ogól­ny – Pla­net Na­rnia: The Se­ven He­avens in the Ima­gi­na­tion of C.S. Le­wis, Oxford Uni­ver­si­ty Press, New York 2008.
[11] Jest też ogrom pu­bli­ka­cji na te­mat Le­wi­sa z per­spek­ty­wy ame­ry­ka­ńskie­go ewan­ge­li­ka­li­zmu – zbyt wiel­ki, by na­wet za­czy­nać je tu­taj wy­mie­niać. Wie­le z nich to do­bre, so­lid­ne opra­co­wa­nia na­uko­we, ale w prze­wa­ża­jącej mie­rze za­do­wa­la­ją się ob­ja­śnia­niem lub stresz­cza­niem tego, co pi­sał Le­wis – za­miast wdać się w kry­tycz­ną po­le­mi­kę (w tym po­zy­tyw­nym, kon­struk­tyw­nym, ba­daw­czym sen­sie sło­wa „kry­ty­ka”). Pew­ny­mi wy­jąt­ka­mi od tej re­gu­ły są pu­bli­ka­cje Bag­get­ta, Ha­ber­ma­sa i Wal­l­sa; Me­nu­ge’a; Mil­l­sa; Tra­ver­sa; a ta­kże Wal­ke­ra i Pa­tric­ka. Stu­dium Le­wi­sa z per­spek­ty­wy rzym­sko­ka­to­lic­kiej – zob. J. Pe­ar­ce, C.S. Le­wis a Ko­ściół ka­to­lic­ki, Klub Ksi­ążki Ka­to­lic­kiej, Po­znań 2005.
[12] Pu­bli­ka­cje au­tor­stwa Hol­me­ra, Kor­ta i Me­ila­en­de­ra zo­sta­ły po­da­ne w bi­blio­gra­fii. Wszy­scy trzej au­to­rzy są Ame­ry­ka­na­mi. Czy­tel­ni­cy mogą za­sad­nie opo­no­wać, że po­jęcie „ba­dacz głów­ne­go nur­tu” jest za­rów­no nie­pre­cy­zyj­ne, jak i uwła­cza­jące wy­śmie­ni­tym pu­bli­ka­cjom ewan­ge­li­ka­li­stycz­nym wspo­mnia­nym w przy­pi­sie 11, ale nie za­mie­rzam tu­taj wda­wać się w spo­ry – po pro­stu mam na my­śli dzie­ła ba­da­czy, któ­rzy nie­za­le­żnie od swych prze­ko­nań re­li­gij­nych pi­szą przede wszyst­kim dla ogól­ne­go (aka­de­mic­kie­go) od­bior­cy, będące­go poza chrze­ści­ja­ńską spo­łecz­no­ścią ewan­ge­li­ka­li­ków – a nie głów­nie dla swo­ich wspó­łwy­znaw­ców. Ewan­ge­li­ka­mi w tym sen­sie mogą być ta­kże „ba­da­cze głów­ne­go nur­tu” – i wie­lu rze­czy­wi­ście nimi jest (nie­któ­rzy są na­wet au­to­ra­mi ar­ty­ku­łów w tej pu­bli­ka­cji). Cho­dzi mi o to, że – poza pu­bli­ka­cja­mi w ro­dza­ju tych wy­mie­nio­nych w przy­pi­sie 10 – bar­dzo nie­wie­le pu­bli­ka­cji na­uko­wych „głów­ne­go nur­tu” po­świ­ęco­no Le­wi­so­wi. Jed­nak dwóch wio­dących fi­lo­zo­fów re­li­gii wy­mie­nia Le­wi­sa jako źró­dło in­spi­ra­cji – zob. W.P. Al­ston, Di­vi­ne Na­tu­re and Hu­man Lan­gu­age: Es­says in Phi­lo­so­phi­cal The­olo­gy, Itha­ca, Cor­nell Uni­ver­si­ty Press, New York–Lon­don 1989, s. 212, przy­pis 18; A. Plan­tin­ga, War­ran­ted Chri­stian Be­lief, Oxford Uni­ver­si­ty Press, New York 2000, pas­sim.
[13] B. Mit­chell, In­tro­duc­tion, w: The Hu­man Per­son in God’s World: Stu­dies to Com­me­mo­ra­te the Au­stin Far­rer Cen­te­na­ry, eds. B. Heb­ble­th­wa­ite, D. He­dley, SCM Press, Lon­don 2006, s. 2. Far­rer, któ­ry pó­źniej stał się jed­nym z naj­bli­ższych przy­ja­ciół Le­wi­sa, stu­dio­wał Clas­si­cal Ho­no­ur Mo­de­ra­tions i Li­te­rae Hu­ma­nio­res za­le­d­wie kil­ka lat po­tem, więc opis ten jest tak samo praw­dzi­wy w przy­pad­ku Le­wi­sa.
[14] Opis śro­do­wi­ska fi­lo­zo­ficz­ne­go, w któ­rym kszta­łcił się i pó­źniej dzia­łał Le­wis – zob. J. Pa­trick, The Mag­da­len Me­ta­phy­si­cals: Ide­alism and Or­tho­do­xy at Oxford, 1901–1945, Mer­cer Uni­ver­si­ty Press, Ma­con, GA 1985. Rów­nie do­brze może być też tak – jak to było w przy­pad­ku ide­ali­zmu bry­tyj­skie­go w wy­da­niu Mo­ore’a, Rus­sel­la i Wit­t­gen­ste­ina – że roz­ma­ite wy­wo­dy me­ta­fi­zycz­ne Le­wi­sa nie prze­kła­da­ją się spe­cjal­nie na język wspó­łcze­snej fi­lo­zo­fii an­glo-ame­ry­ka­ńskiej. Po­gląd ten wy­dat­nie re­pre­zen­to­wa­ny jest przez Joh­na Be­ver­slu­isa, ale ne­go­wa­ny przez Vic­to­ra Rep­per­ta – a obaj są bar­dziej fi­lo­zo­fa­mi niż teo­lo­ga­mi. Jesz­cze inny fi­lo­zof, Erik Wie­len­berg, pla­su­je się gdzieś po­mi­ędzy nimi. Spór częścio­wo ob­ra­ca się wo­kół tego, czym są „ro­zum” i „ra­cjo­nal­no­ść”, oraz na­szej zdol­no­ści do po­słu­gi­wa­nia się nimi.
[15] C.S. Le­wis, Za­sko­czo­ny ra­do­ścią. Moje wcze­sne lata, tłum. M. So­bo­lew­ska, Esprit, Kra­ków 2010, s. 30.
[16] Te­nże, list do Ar­thu­ra Gre­eve­sa, 18 pa­ździer­ni­ka 1931, w: te­goż, Col­lec­ted Let­ters, Vo­lu­me I, ed. W. Ho­oper, Har­per­Col­lins, Lon­don 2000, s. 977.
[17] Te­nże, Chrze­ści­ja­ństwo po pro­stu. O wie­rze i mo­ral­no­ści chrze­ści­ja­ńskiej, tłum. P. Szym­czak, Me­dia Ro­dzi­na, Po­znań 2002, s. 7.