Niepewność i węzły losu - Marian Golka - ebook

Niepewność i węzły losu ebook

Marian Golka

0,0
45,00 zł

lub
-50%
Zbieraj punkty w Klubie Mola Książkowego i kupuj ebooki, audiobooki oraz książki papierowe do 50% taniej.

Dowiedz się więcej.
Opis

Człowiek wobec niepewności

W swojej najnowszej książce Marian Golkaz uwagą pochyla się nad sposobem, w jaki próbujemy nadać sens temu, co nas spotyka. Autor – sceptyk w najlepszym znaczeniu tego słowa – stawia pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi, i pokazuje, że to właśnie wątpliwości potrafią stać się najuczciwszym początkiem myślenia o świecie. W centrum jego rozważań stoi człowiek, który mierzy się z koniecznością, przypadkiem i własną sprawczością, próbując znaleźć miejsce dla swojej odpowiedzialności i nadziei.

Autor prowadzi czytelnika przez bogaty pejzaż ludzkich przekonań i aktywności: od różnych form wiary, przez pojęcie losu, aż po strategie radzenia sobie z niepewnością. Z wielką ostrożnością, ale i intelektualną odwagą, analizuje nasze codzienne próby oswojenia niepewności – tej najbardziej uniwersalnej cechy ludzkiego doświadczenia.

To książka dla wszystkich, którzy szukają spokojnej, pozbawionej dogmatyzmu refleksji nad losem, nad światem i nad sobą. Nie oferuje łatwych pocieszeń, ale proponuje coś znacznie cenniejszego: uczciwe myślenie, głęboką wrażliwość i próbę zrozumienia tego, co w życiu najtrudniejsze do uchwycenia.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 301

Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



Marian Golka Niepewność i węzły losu ISBN Copyright © by Marian Golka, 2026All rights reserved Redakcja Marta Dobrecka Projekt okładki Grzegorz Kalisiak Fotografia na okładce pochodzi z archiwum Autora Projekt typograficzny i łamanie Barbara i Przemysław Kida Wydanie 1 Zysk i S-ka Wydawnictwo ul. Wielka 10, 61-774 Poznań tel. 61 853 27 51, 61 853 27 67 dział handlowy, tel./faks 61 855 06 [email protected] Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejszy plik jest objęty ochroną prawa autorskiego i zabezpieczony znakiem wodnym (watermark). Uzyskany dostęp upoważnia wyłącznie do prywatnego użytku. Rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci bez zgody właściciela praw jest zabronione. Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w Zysk i S-ka Wydawnictwo.

Wstęp

Żyjemy w poczuciu niepewności albo pewności pozornej.

Oto ja sam zabieram się tu do pisania na tak ważny temat, a tak naprawdę nawet nie wiem, jak i dlaczego doszło do tego, że napisałem choćby pierwsze zdanie. Nie wiem tego, a porywam się na zrozumienie (czy choćby oswojenie) tych trudnych problemów.

To, co dalej, jest próbą zrozumienia świata i życia ludzkiego przez kogoś i dla kogoś, kto zazwyczaj wątpi i — jak sądzi — bez wątpliwości raczej nie wierzy w nic, także w swą niewiarę. W tym zdaniu ważne jest słowo „raczej”, które rozmiękcza i osłabia każde sformułowanie. Ktoś, kto długo patrzy na świat, doświadcza go oraz doświadcza własnego życia, obserwuje ludzi i ich sprawy, próbuje go ogarnąć myślami, ująć w jakieś zrozumiałe formuły, może czuć się bezradny, gdyż nic mu jednoznacznie nie pasuje, nic się nie składa na w pełni możliwy do zaakceptowania wyraźny pogląd. A przecież bezradność i niepewność, choć są wyraźnie odczuwalne, trudno uznać za solidny fundament myślenia. Mogą być jedynie inspiracją do niego.

Przy takiej postawie nie pomaga wiara religijna, która w świetle sceptycyzmu jest trudna do przyjęcia. Choćby dlatego, że jej gotowe odpowiedzi na wiele pytań i problemów to odpowiedzi albo nazbyt dziwne, albo niespójne wewnętrznie, albo wyraźnie nieadekwatne, a przy tym formułowane w niedzisiejszej szacie językowej. Oczywiście wielu ludziom one wystarczają (albo po prostu wierzą oni w to, że te religijne przekonania ich satysfakcjonują). Sceptyka one nie zadowalają, choć wcale nie musi on przyjmować przeciwnego im poglądu ateistycznego. Ot, po prostu spokojnie zakłada, że nic pewnego nie wie, lecz też nie udaje, że wie, bo wobec większości trudnych kwestii nie ma także jednoznacznie przekonujących, rzekomo naukowych odpowiedzi. Sceptyk nie może być nawet pewny tego, że zawsze i we wszystko wątpi, gdyż w ten sposób zaplątałby się w nierozwiązywalne paradoksy. Jedno jest wszak pewne: nie może być w żadnej sprawie dogmatykiem. Sceptyk uznaje, że jest to podejście uczciwe i racjonalne w rozumieniu racjonalności jako zgodności przekonań z tym, czego się samemu doświadcza i co się obserwuje w świecie na własne oczy. Trudno przy tym stwierdzić, czy w stworzeniu takiego podejścia odgrywają rolę jakieś wpływy zewnętrzne — wychowanie, rozmowy, lektury lub inne przekazy kulturowe — czy też wynika to z pewnych cech osobowości, z biegu własnego życia, z doświadczania swojego losu. Trudno zdać z nich sprawę, trudno te oddziaływania zrekonstruować. Zresztą w przyjętej tu koncepcji książki nie jest to potrzebne. Skądinąd także ich przejawianie się oraz oddziaływanie można uznać za składnik losu ludzkiego.

Wielu ludzi, w różnych sytuacjach, próbuje rozumieć przyczyny, skutki i sens wydarzeń, sytuacji i ludzkich spraw — także swoich własnych. Zazwyczaj bez jednoznacznych rezultatów. Na szczęście bieg życia, bieżące zadania, sprawy i problemy zamazują dosadność oraz niecierpliwość tych zasadniczych pytań. Można wszak żyć, przechodząc nad nimi do porządku dziennego. Jednak niektórzy ludzie w pewnych okolicznościach chcą spróbować zrozumieć te najważniejsze kwestie. Sceptyk czyni to bardzo ostrożnie, żeby nie powiedzieć: asekuracyjnie. I to nie dlatego, że „boi się Boga, w którego istnienie może nawet nie wierzyć”, ale dlatego, że uważa, iż są to kwestie praktycznie niemożliwe do jednoznacznego zrozumienia. Albo inaczej: sądzi, że jakakolwiek jednoznaczność jest zakłamaniem. Dlatego najlepiej jest uznać wszystkie dawne i obecne poglądy jedynie za hipotezy. Także i swoje poglądy (albo takie, które za swoje można uznać).

Nawet znając różne poglądy — zarówno obecne w literaturze, jak i wypowiadane przez ludzi na co dzień — nawet znając liczne przejawy funkcjonowania różnych wierzeń, można zrezygnować z polemiki, a tym bardziej z walki z innymi poglądami. Można nawet ich nie przywoływać i nie prezentować, podając źródła (choć byłoby co, jako że różne teologie i otoczki mitologiczne różnych wierzeń są bardzo rozbudowane). Na szczęście można sobie pozwolić na niezależność w tym względzie, gdy pisze się książkę adresowaną nie do uczonych, filozofów czy teologów. I to także wtedy, gdy nie potrafi się dokładnie powiedzieć, dla kogo tę książkę się napisało. Tak więc najlepiej wyrazić nadzieję, że po prostu została ona napisana dla wszystkich myślących bez doktrynerstwa obecnie albo w przyszłości. Mam przy tym świadomość, że mimo niezbędnej z mej strony delikatności przedstawione dalej rozważania według jednych (szczególnie wyznawców którejś z opcji wiary religijnej) są bluźniercze czy świętokradcze, dla innych zaś mogą okazać się oczywiste, a nawet trywialne.

Ktokolwiek oczekuje prawd niepodważalnych, winien zrezygnować z lektury i odłożyć tę książkę, gdyż takowych prawd tutaj nie znajdzie. Przeciwnie, tekst ten jest pisany pod wpływem rozlicznych wątpliwości i takich wątpliwości jest pełen. Należy nawet wyznać, że właśnie wątpliwości stanowiły lejtmotyw tych rozważań. Pragnę jednakże na marginesie nadmienić, że jeżeli w coś głęboko wierzę, to właśnie w pozytywną rolę ludzkich wątpliwości. I w nieokreśloność oraz niepewność ludzkiego losu, co już oczywiście nie musi być pozytywnie oceniane.

Jedni mówili, że człowieka przede wszystkim cechuje trwoga; inni, że troska; jeszcze inni, że absurd, rozpacz czy nadzieja. Wszystko to prawda, ale prawda częściowa, bo człowieka cechuje właśnie też niepewność. Niepewność własnego życia, jak też niepewność w zrozumieniu otaczającego go świata — niepewność w pojmowaniu tego, czego w tym świecie doświadcza i co w nim obserwuje.

Niepewność to brak stosownej wiedzy, by świat jednoznacznie rozumieć, a przede wszystkim rozumieć to, co w tym świecie i naszym życiu się wydarza i dlaczego się wydarza, oraz jak oceniać to, co się wydarza; także niepewność odnośnie do tego, co sami mamy czynić. Mniejsza czy większa niepewność prawdopodobnie jest postawą powszechną wśród ludzi wszystkich epok. Natomiast sposoby uporania się z nią bywają różne.

Filozofowie (Platon, Montaigne czy Cioran) głosili, że filozofia ma służyć temu, by człowieka przygotować do śmierci. Nie mieli racji. Wszak znacznie ważniejsze jest to, aby człowieka przygotować do życia, pomóc mu w tym życiu poprzez jakąś próbę jego zrozumienia.

Książka ta napisana jest na własną odpowiedzialność i bez przejmowania się tym, że ktoś już gdzieś coś podobnego w szczegółach napisał i przedstawił albo — przeciwnie — ktoś ma odmienne poglądy. Rzadko więc przywołane są tu jakieś cytaty, a jeżeli już, to bardzo lakoniczne. Nie prezentuje się też dyskusji z nimi. Ot, to pisanie traktowane jest jako okazja do przyjrzenia się własnym myślom, pozbierania tego, co się plącze w zakamarkach umysłu. To także okazja do zrozumienia tych myśli, ich uporządkowania, a może też ich wykreowania. słowem — okazja do domyślenia tego, co mogło wydawać się niejasne albo czego dotąd w ogóle sobie nie uświadamiałem.

Takie wydobywanie myśli to wszak jedna z najważniejszych użyteczności pisania dla samego autora. I nie powinien on obawiać się ryzyka prostoty, a nawet naiwności. Przeciwnie, powinien w odniesieniu do tak ważnej kwestii, jaką jest los (czy podobne), poczuć się niejako jak „pierwszy człowiek”, który postawiony sam na sam ze światem, ale też wobec siebie samego, usiłuje zrozumieć cokolwiek z tego, co dostrzega i co odczuwa. Oczywiście nie uprawnia to autora do nonszalancji myślowej, lecz przeciwnie — do większej odpowiedzialności.

Książka składa się z trzech części. W pierwszej przedstawione są różne postacie wiary, jej funkcje oraz przejawy w życiu codziennym — a w tym wiara w los. W drugiej części podjęty jest wyłącznie temat losu ludzkiego z założeniem (skądinąd niekiedy przez innych autorów przywoływanym), że ujawnia się on w trzech składnikach — w tym, co jako konieczność musi się zdarzyć, co jako przypadek może się zdarzyć, i w tym, co sami chcielibyśmy, aby się zdarzyło i do czego spełnienia dążymy. Te trzy składniki raczej nie budzą wątpliwości. Bardziej kłopotliwe są rozważania dotyczące ich wzajemnego splątania w trudne do rozwikłania węzły. Wreszcie w trzeciej części podjęta jest kwestia tego, jak ludzie w praktycznym życiu radzą sobie z losem i jakie w tym przyjmują główne strategie.

Prawdopodobnie dzisiaj kwestie wiary/niewiary mało kogo już interesują (przynajmniej mało interesują młodych ludzi żyjących w orbicie cywilizacji zachodniej). Jedni oglądają seriale telewizyjne, inni słuchają przesłań płynących z muzyki pop, śledzą influencerów, czytają posty na Facebooku, a niemal nikt nie doznaje stamtąd inspiracji do tego typu rozważań, pozostając niejako w stanie pewnego zawieszenia myślenia o otaczającym świecie i jego interpretowania czy wręcz zaniechania tego interpretowania. Można mieć jednak nadzieję, że kwestie własnego życia i własnego losu nie są przez wszystkich zupełnie pomijane i bagatelizowane; można mieć nadzieję, że i niektórzy współcześni młodsi i starsi choćby niekiedy nad nimi się zastanawiają.

Na koniec należy powiedzieć, że książka powstała z przekonania, iż los, który choć sam jest tajemniczy i nieokreślony, być może potrafi wyrazić milczącą zgodę na jego interpretację.

 Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

Spis treści

Okładka

Strona tytułowa

Strona redakcyjna

Wstęp

 Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki