Tytuł dostępny bezpłatnie w ofercie wypożyczalni Depozytu Bibliotecznego.
Nieoceniony poradnik dla rodzin zmagających się z problemem nadużywania narkotyków czy alkoholu. Dzięki 'Sprawdzianowi Świadomości Rodziców' (pierwszy rozdział książki),stanowiącym zbiór zrozumiałych i praktycznych wskazówek, każdy rodzic będzie w stanie stwierdzić, czy nastolatek/ nastolatka sięga po substancje odurzające. Z pewnością okaże się również przydatna zarówno lista narkotyków, po które sięgają nastolatki oraz rozdziały traktujące o rozwoju osobowości u młodzieży oraz sposobach komunikowania się z młodymi ludźmi. Cenne też są partie książki, które dotyczą oceny rokowań w leczeniu uzależnień. Opieka rodzicielska jest bardzo trudnym zadaniem. Niniejsza książka, stanowi pożyteczny poradnik dla każdego, kto chce sprostać temu angażującemu emocjonalnie wyzwaniu.
Książka dostępna w katalogu bibliotecznym na zasadach dozwolonego użytku bibliotecznego.
Tylko dla zweryfikowanych posiadaczy kart bibliotecznych.
Książka dostępna w zasobach:
Książnica Stargardzka
Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Słupcy
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 299
Rok wydania: 2004
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
NARKOTYKI
I NASTOLATKI
Peter D. Rogers, Lea Goldstein
NARKOTYKI
I NASTOLATKI
• Zagrożenia • Zapobieganie • Leczenie
przekład:
Leon Marian Kalinowski
GDAŃSKIE
WYDAWNICTWO PSYCHOLOGICZNE
GDAŃSK 2004
Tytuł oryginału: Drugs and Your Kid
Copyright © 2002 by New Harbinger Publications, 5674 Shattuck, Ave., Oakland, CA 94609
Copyright © for the Polish edition by Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne sp. z o.o.. 2003
Wydanie pierwsze w języku polskim
Redaktor prowadzący: Magdalena Żylicz
Redakcja merytoryczna: lek. med. Wiesław Cubała
konsultacja: Jacek Krysiak, Tomasz Kwiatkowski
Redakcja polonistyczna: Agnieszka Frankiewicz, Grażyna Kompowska
Korekta: zespół
Skład: Waldemar Boroszko FOTOEDYTOR
Projekt okładki: Dominika Gzowska
ISBN 83-89574-08-X
Druk i oprawa: WDG Drukarnia w Gdyni sp. z o.o. ul. Św. Piotra 12, 81-347 Gdynia
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne sp. z o.o.
ul. Bema4/1A, 81-753 Sopot, tel./fax (058) 551 61 04
e-mail: [email protected], http://www.gwp.pl
Dla Matt, której miłość, wsparcie duchowe i serdeczność wzbogacają moje życie.
P. D. R.
Dla mojej matki, Annę, która jest wzorem rodzicielskiej troski, i dla Noaha, mojego syna - z podziękowaniem za to, że daje mi szansę na przekazywanie jej mądrości.
L. G.
Spis treści
Przedmowa
Wprowadzenie
Rozdział I
Czy moje dorastające dziecko sięga po narkotyki lub alkohol?
Rozdział II
Narkotyki w naszej kulturze
Rozdział III
Narkotyki autorskie, dyskotekowe i klubowe
Rozdział IV
Jak narkotyki wpływają na rozwój nastolatków i rozwój rodziny?
Rozdział V
Dlaczego nas to spotyka?
Rozdział VI
Co jest nieskuteczne?
Rozdział VII
Skuteczne zachowania rodzicielskie
Rozdział VIII
Co robić, kiedy dorastające dziecko pije alkohol albo zażywa narkotyki?
Rozdział IX
Co robić, kiedy dorastające dziecko nie jest skłonne do kompromisów?
Rozdział X
Nadzieja
Dwanaście Kroków Anonimowych Alkoholików
Aneks A: Slangowe nazwy narkotyków
Aneks B: Gdzie szukać pomocy
Literatura
Narkotyki i nastolatki to znakomity poradnik dla rodzin zmagających się z problemem używania narkotyków czy alkoholu. Przeczytałem tę książkę z punktu widzenia lekarza specjalizującego się w eliminowaniu nałogów i już przeszło trzydzieści lat (od czerwca 1969 roku, kiedy to zainicjowałem działalność Haight Ashbury Free Clinics) zainteresowanego uzależnieniami młodocianych, a także jako ojciec dziecka uzależnionego. Taką publikację lekarz niewątpliwie odbiera inaczej niż rodzic, a jeszcze inaczej odbiera się ją, będąc tak jak ja - i lekarzem, i rodzicem.
Dla rodziców, którzy zapoznają się z tą książką, szczególnie ważny jest rozdział pierwszy: „Czy moje dorastające dziecko sięga po narkotyki lub alkohol?”. Mam czworo dzieci, z których troje rozwija się dobrze, a jedno znajduje się obecnie w początkowej fazie terapii odwykowej. Sprawdzian Świadomości Rodziców to zbiór zrozumiałych, praktycznych wskazówek, które pozwalają stwierdzić, czy nastolatek (nastolatka) sięga po narkotyki lub alkohol. Wiele oznak i objawów wymienionych w sprawdzianie było widocznych dla nas, rodziców. Choć oboje jesteśmy lekarzami, nie potrafiliśmy jednak - albo nie chcieliśmy - dostrzec tego, że przyczyną radykalnych zmian w życiu naszego dziecka był nałóg. Przydatne rodzicom (a także tym, którzy - tak jak ja - znają się na uzależnieniach od substancji psychoaktywnych) okażą się zapewne wszystkie wskazówki, mnie jednak szczególnie zainteresowała siódma: „Moje dorastające dziecko straciło zapał do sportu (albo innych zajęć pozaszkolnych)”. Rodzice będą się doszukiwać wszelkich możliwych przyczyn obserwowanych zmian, ja zresztą zareagowałem tak samo. Kiedy stwierdziłem, że aktywność sportowa naszego dziecka znacznie zmalała, wytłumaczyłem to sobie buntem przeciwko mojemu, wręcz fanatycznemu, zamiłowaniu do sportu (we wczesnych latach życia naszego dziecka czas, jaki spędzaliśmy wspólnie, zawsze był poświęcony na uprawianie sportu albo kibicowanie). Czytelnik niniejszej książki znajdzie tu wiele oznak i objawów, które zaobserwuje u swego dziecka. Zaakceptowanie przez rodziców ewidentnego potwierdzenia jest dla nich bardzo bolesne i właśnie dlatego zamieszczony tutaj sprawdzian okazuje się tak pomocny, obiektywizując niezwykle subiektywną i emocjonalną reakcję.
Dla rodziców niezorientowanych przydatny będzie, jak sądzę, zarówno przegląd narkotyków, jak i omówienie preferencji młodzieży, ja natomiast za szczególnie istotny uznałem rozdział traktujący o rozwoju osobowości u nastolatków. Najwięcej informacji dostarczyła mi prezentacja specyficznych celów rozwojowych, jakie stawia sobie młodzież, do których należą: ukształtowanie pozytywnej tożsamości, uniezależnienie się od opiekunów oraz zdobycie wykształcenia. Kolejne rozdziały, dotyczące współwystępowania uzależnień i nieskutecznych rodzajów komunikacji, są niezwykle pożyteczne dla tych rodziców, którzy już poznali i zrozumieli cele rozwojowe, jakie stawia sobie ich dziecko. Oto przykład: odseparowanie się od opiekunów jest bardzo trudne do zrealizowania w takiej rodzinie jak nasza, gdy oboje rodzice są rekonwalescentami.
Pomocne okażą się również inne partie książki, między innymi te, które dotyczą oceny sukcesu i zapobiegania powrotom do nałogu, autorzy podkreślają bowiem potrzebę specjalistycznej pomocy, zwłaszcza w obliczu naruszenia zasad współżycia w rodzinie. Odpowiednie wskazówki przydadzą się wszystkim rodzicom: zarówno tym, którzy próbują uchronić dzieci przed uzależnieniem, jak i tym, którzy zmagają się z nałogiem już zaistniałym w ich rodzinie. Ta książka zawiera informacje ważne dla rodziców mających już pewną wiedzę o nałogach, ale także dla tych, którzy z nałogiem walczą. Jako ojciec i lekarz jestem świadomy tego, że opieka rodzicielska jest bardzo trudnym zadaniem w świecie pełnym komplikacji i niebezpieczeństw. Dlatego uważam, iż książka Narkotyki i nastolatki to pożyteczny poradnik dla każdego, kto chce sprostać temu - angażującemu emocjonalnie - wyzwaniu.
lek. David E. Smith
Założyciel i prezes Haight Ashbury Free Clinics, Inc.
profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego
dyrektor medyczny California Alcohol and Drug Programs
W świecie ludzi zajmujących się uzależnieniami od substancji psychoaktywnych nawet linie równoległe czasem się przecinają. Wiele lat działaliśmy równolegle, aż wreszcie nasze drogi się spotkały w szpitalu Kaiser Permanente. Peter pełnił tam funkcję ordynatora Oddziału Uzależnień od Związków Chemicznych, Lea zaś odpowiadała za realizację programu zapobiegania powstawaniu uzależnień u młodocianych (Adolescent Chemical Dependency Program).
Lea jest psychologiem-klinicystą i od dwudziestu lat ma do czynienia z młodocianymi oraz z ich rodzinami. Pracuje w lecznictwie zamkniętym i otwartym. Ponadto prowadzi prywatną praktykę psychoterapeutyczną, specjalizując się w terapii rodzin.
Peter przeszedł niedawno na emeryturę po przeszło trzydziestu latach pracy w charakterze psychologa-klinicysty, podczas których koncentrował się na uzależnieniach od związków chemicznych. Nadal jest dyrektorem administracyjnym kliniki Haight Ashbury Psychological Services w San Francisco.
Ta książka stanowi efekt naszych wielogodzinnych rozmów, które miały swój początek ponad pięć lat temu, kiedy zaczęliśmy razem pracować. Wkrótce uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy zgodni co do charakteru uzależnień od substancji psychoaktywnych oraz genezy ich rozwoju. Zdaliśmy też sobie sprawę z tego, iż pragniemy pozytywnie wpływać na liczną grupę rodziców zmagających się z piciem alkoholu czy zażywaniem narkotyków przez ich kilkunastoletnie dzieci. Naszym marzeniem stała się więc wspólna książka. Publikacja, którą trzymają Państwo w rękach, stanowi realizację naszego marzenia.
Sądzimy, że jako rodzice mogą być Państwo współtwórcami najlepszego programu profilaktyki i leczenia nastolatków z uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Aby tak się stało, trzeba po prostu przypatrywać się zachowaniu dorastającego dziecka, słuchać i rozumieć to, co ono mówi, reagując tak, by dziecku pomóc. Ta książka prezentuje odpowiednie instrumentarium oraz dostarcza informacji i środków mogących tę pracę ułatwić. Najważniejsza jest chęć odegrania czynnej i pozytywnej roli w życiu dorastającego dziecka. Niewykluczone, że ta czy inna ingerencja nie spodoba się synowi albo córce. Jednak - mogą nam Państwo wierzyć - kiedyś dziecko podziękuje rodzicom za uratowane życie.
ROZDZIAŁ I
Ashley, jedynaczka, była dla swoich rodziców powodem do dumy i radości. Od urodzenia obdarzano ją miłością, sama również - słoneczne dziecko, księżniczka na placu zabaw - potrafiła okazywać miłość. Jednak kiedy zaczęła dorastać, z niezrozumiałych przyczyn straciła pogodę ducha i stała się ponura. Przefarbowała włosy na czarno, malowała też paznokcie ciemnym lakierem i słuchała wyłącznie smętnej, posępnej muzyki. Unikając kontaktów z rodziną i koleżankami, szukała komfortu psychicznego w samotności. Któregoś dnia Ashley zemdlała w szkole i została zabrana do gabinetu pielęgniarskiego. Szkolna pielęgniarka odkryła na jej rękach oznaki narkomanii (ślady po wstrzyknięciach i poczerniałe, zapadnięte żyły). Co się stało? Czy można było temu jakoś zapobiec?
Ten rozdział powinien ułatwić zrozumienie dorastającego dziecka i komunikację między rodzicami a dziećmi w wieku dojrzewania. Zachęca on do uważnego przyjrzenia się światu własnego dziecka. Nie ma takiej rodziny, w której problem uzależnienia od narkotyków nie mógłby wystąpić. Wystarczy przypomnieć sobie picie alkoholu przez małoletnie córki prezydenta George’a W. Busha oraz aresztowanie jego odurzonej narkotykami siostrzenicy. Nawet syn księcia Karola, książę Harry, pił alkohol i zażywał marihuanę. Dlatego właśnie niezmiernie ważne jest, by znaleźć czas i zadać sobie tyle trudu, żeby faktycznie interesować się życiem dorastających dzieci. Większość rodziców wyczuwa intuicyjnie, że coś jest nie w porządku albo że dziecko próbuje coś ukryć. Warto kierować się tym przeczuciem, bo prawdopodobnie okaże się, że rodzicielskie podejrzenia są słuszne.
Jak można to stwierdzić?
Przedstawione poniżej obserwacje dotyczą zachowań cechujących większość nastolatków. Wiele spośród tych zachowań to normalne oznaki dorastania. Z tego właśnie względu rodzice miewają wielkie trudności z rozpoznaniem, czy ich dziecko przechodzi po prostu kolejny etap rozwoju, czy też popadło w - już niebezpieczne - uzależnienie od alkoholu i/lub narkotyków.
Sprawdzian Świadomości Rodziców
Zachowanie mojego dorastającego dziecka budzi we mnie ostatnio pewne podejrzenia, ale nie udaje mi się ustalić, co jest nie w porządku.
Szkolne oceny mojego dorastającego dziecka nagle się pogorszyły.
Trudno mi teraz nakłonić moje dorastające dziecko do udziału w życiu rodzinnym.
Moje dorastające dziecko radykalnie zmieniło swój wygląd (albo styl ubierania się).
Moje dorastające dziecko przekracza wyznaczoną godzinę wieczornego powrotu do domu.
Od niedawna dostrzegam, że moje dorastające dziecko obraca się w innym towarzystwie.
Moje dorastające dziecko straciło zapał do sportu (albo innych zajęć pozaszkolnych).
Moje dorastające dziecko zamknęło się w sobie i przesiaduje we własnym pokoju.
Moje dorastające dziecko coraz bardziej się izoluje i jest obecnie osamotnione.
Moje dorastające dziecko przesadnie często używa kropli do oczu (albo pastylek miętowych, eliminujących nieświeży oddech).
Moje dorastające dziecko jest mniej układne i bardziej kłótliwe niż zwykle.
Moje dorastające dziecko wydaje się obsesyjnie zafascynowane muzyką kojarzoną z narkotykami i przemocą (np. stylem „gangsta rap”).
Moje dorastające dziecko zostało zawieszone w prawach ucznia (albo zmuszone do uczestnictwa w karnych lekcjach).
Dostrzegam u mojego dorastającego dziecka depresję (niepokój).
Dostrzegam u mojego dorastającego dziecka arogancję słowną lub agresję fizyczną skierowaną do innych osób w rodzinie.
Moje dorastające dziecko śpi znacznie dłużej niż zwykle.
Moje dorastające dziecko ostatnio wagaruje.
Moje dorastające dziecko czasami śmieje się hałaśliwie bez wyraźnej przyczyny.
Moje dorastające dziecko wykazuje ostatnio skłonność do buntu i zachowuje się wyzywająco.
Moje dorastające dziecko zostało przyłapane na okradaniu najbliższej rodziny (lub rówieśników).
Widzę, że moje dorastające dziecko oddaliło się od rodziny.
Moje dorastające dziecko wraca czasem do domu w stanie nietrzeźwym (albo świadczącym o piciu alkoholu).
Moje dorastające dziecko stara się unikać kontaktu z nami, kiedy wraca do domu.
Moje dorastające dziecko zaczęło palić.
Moje dorastające dziecko spędza dużo czasu w łazience.
Moje dorastające dziecko wciąż odbiera tajemnicze telefony.
Z apteczki znikają ostatnio leki sprzedawane na receptę.
Moje dorastające dziecko zostało wydalone ze szkoły (lub porzuciło szkołę).
Moje dorastające dziecko często ma przekrwione oczy albo rozszerzone źrenice.
Odnoszę wrażenie, że ostatnio znikają z domu różne cenne przedmioty.
W różnych miejscach domu i w pokoju mojego dorastającego dziecka znajduję podejrzane przedmioty i wydaje mi się, że mogą to być rzeczy potrzebne narkomanom.
Moje dorastające dziecko przyznało się do picia alkoholu albo zażywania marihuany lub innych narkotyków.
Moje dorastające dziecko dysponuje sporadycznie znacznymi sumami pieniędzy.
Moje dorastające dziecko zostało aresztowane z powodu niszczenia mienia publicznego, kradzieży w sklepie i/lub włamań.
Zauważam znikanie butelek wina z piwnicy.
Moje dorastające dziecko zostało aresztowane z powodu przestępstwa związanego z użyciem alkoholu albo narkotyków.
Dostrzegam nieprzemijające trudności z oddychaniem u mojego dorastającego dziecka.
Moje dorastające dziecko zagroziło odebraniem sobie życia (lub podjęło próbę samobójczą).
Po tym przeglądzie zachowań cechujących kilkunastoletnie dziecko czas na taki sam przegląd zachowań własnych (i współmałżonka). Niektóre spośród zachowań przedstawionych poniżej odniosą Państwo zapewne do siebie jako stroskanych rodziców.
Problemy mojego dorastającego dziecka odbierają mi spokój na wiele godzin.
Ciągle dyskutujemy z mężem (z żoną) na temat zachowania naszego dorastającego dziecka i często dochodzi do różnicy zdań.
Bywa ostatnio tak, iż odczuwam ulgę, kiedy moje dorastające dziecko wychodzi z domu.
Czasami, rozmawiając z innymi osobami, przepraszam za zachowanie mojego dorastającego dziecka.
Zdarza mi się ostatnio tuszować pewne postępki mojego dorastającego dziecka.
Czasem daję mojemu dorastającemu dziecku pieniądze, nie wspominając o tym mężowi (żonie).
Odczuwam ostatnio pewną frustrację, ponieważ wszystko, co czynię, by wpłynąć na zachowanie mojego dorastającego dziecka, okazuje się daremne.
Sądzę, że nie radzę sobie z rodzicielskimi obowiązkami.
Bezskutecznie próbuję ostatnio wchodzić w pewne układy z moim dorastającym dzieckiem, aby zmienić jego zachowanie.
Moje dorastające dziecko często mnie złości.
Smutno mi z tego powodu, ale chwilami przestaję lubić swoje dziecko.
Martwi mnie to, że moje dorastające dziecko wymyka się spod naszej kontroli.
Obawiam się, że moje dorastające dziecko może zrobić krzywdę sobie albo komuś innemu.
Czuję się bardzo źle, bo przyszło mi się wyrzec własnych oczekiwań co do zachowania mojego dorastającego dziecka.
Teraz należy podliczyć z iloma stwierdzeniami zawartymi we sprawdzianie się zgadzasz:
Grupa A Pozycje 1-12
Grupa B Pozycje 13-26
Grupa C Pozycje 27-38
Grupa D Pozycje 39-52
Niewykluczone, iż zachowania z grupy A wskazują na pojawienie się problemów związanych z narkotykami lub alkoholem. Załóżmy optymistycznie, że potwierdzenie znalazło tylko kilka pozycji z grupy A, a z innych grup - żadna. Jeżeli tak jest, to najprawdopodobniej zachowanie twojego dorastającego dziecka mieści się w granicach „normalności” albo eksperymentowania. Być może teraz właśnie masz dobrą okazję do rozmowy z dzieckiem o tym, co Cię niepokoi. Warto też zacząć uważniej się przyglądać zachowaniom i zajęciom nastoletniego syna czy córki.
Jeżeli znalazły potwierdzenie wszystkie pozycje z grupy A albo kilka pozycji z każdej spośród czterech grup, to gorąco zachęcamy do zasięgnięcia profesjonalnej porady.
Zachowania, które przedstawiono w grupie B, wskazują na nieostrożne sięganie po narkotyki lub alkohol, a być może nawet na ich nadużywanie. Zachowania te pozwalają również domniemywać, że twoje dorastające dziecko jest życiowo nieporadne. Prawdopodobnie twój syn czy córka ma trudności ze zorganizowaniem swego życia.
Jeżeli potwierdzenie znalazło po kilka pozycji z grup A i B, to gorąco zachęcamy do wizyty u psychologa razem z synem albo córką. Taka konsultacja pozwoli stwierdzić, czy twoje dorastające dziecko ma problemy natury psychicznej, czy raczej są one związane z narkotykami lub alkoholem.
Zachowania wskazane w grupie C są oznakami trwającego od pewnego czasu zażywania narkotyków bądź picia alkoholu albo poważnych problemów psychicznych u dorastającego dziecka. Takie zachowania mogą też świadczyć o uzależnieniu od narkotyków albo o nałogu fizjologicznym.
Jeżeli potwierdzenie znalazły niektóre pozycje z grupy C, a także po kilka pozycji z grup A i B, oznacza to, że kilkunastolatka należy jak najszybciej poddać badaniu psychologicznemu i zapewnić mu profesjonalną pomoc.
W grupie D przedstawiono zachowania rodziców, którzy kochają swe dorastające dziecko i chcieliby koniecznie trwać w przekonaniu, że wszystko jest w porządku, gdy tymczasem, niestety, tak nie jest. Jeżeli pewne pozycje z tej grupy znalazły potwierdzenie, to nie sposób wykluczyć, iż rodzice wpadli w - niełatwe do uniknięcia - pułapki, którymi są zachowania negujące i przyzwalające. Oznacza to, że prawdopodobną reakcją rodziców na ewidentne sięganie przez dziecko po alkohol czy narkotyki jest ignorowanie tego lub usprawiedliwianie. Rodzice mogą nieświadomie stwarzać sytuację, w której niewłaściwe zachowanie ich dorastającego dziecka jest w gruncie rzeczy nagradzane bądź utrwalane. (Będzie o tym mowa w rozdziale szóstym).
Narkotyki, których się obecnie nadużywa
Dzisiejsze nastolatki na ogół wiedzą o narkotykach więcej niż ich rodzice. Informacje, które podajemy poniżej, należy traktować jako pewien podstawowy zasób wiedzy, niewyczerpujący tematu. Przedstawione tu wiadomości są na tyle ścisłe i aktualne, na ile to było możliwe.
Rodzice są zwykle zainteresowani sygnałami ostrzegawczymi. Dlatego właśnie - wszędzie tam, gdzie mogliśmy to zrobić - dodaliśmy informacje o behawioralnych oznakach sięgania po narkotyki lub alkohol oraz ich używania. Rodzice pytają często o odczucia towarzyszące narkotyzowaniu się, toteż uwzględniliśmy również takie informacje.
Zależy nam na tym, by rodzice stawali na wysokości zadania podczas poważnych rozmów z dorastającymi dziećmi. Nie chcielibyśmy, aby podane tu informacje posłużyły do - świadczącego o dobrych intencjach, ale nierozsądnego - straszenia dzieci. Byłoby to daremne działanie.
W powszechnym użyciu jest w zasadzie siedem kategorii narkotyków: narkotyki, których receptura jest oparta na konopiach indyjskich, opiaty, środki osłabiające intensywność funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego, środki pobudzające, substancje halucynogenne, wziewne oraz wszelkie inne narkotyki, a więc autorskie, zażywane podczas dyskotek i w klubach. Więcej informacji o narkotykach preparowanych, zażywanych w czasie dyskotek techno oraz w klubach, znajdą czytelnicy w rozdziale trzecim. Ponadto w aneksie A przedstawiono slangowe nazwy narkotyków.
Zanim przejdziemy dalej, przyda się wyjaśnienie pojęcia nałogu. Najlepszą definicją jest określenie go jako ciągłego, przymusowego zażywania określonej substancji - zachowania, które jest kontynuowane mimo wielokrotnych negatywnych konsekwencji dla osoby zażywającej.
Kiedy specjaliści posługują się pojęciem uzależnienia fizycznego, to wiążą z nim pewne specyficzne kryteria. Daną substancję uznaje się za uzależniającą fizycznie, jeżeli: 1) w dłuższej perspektywie czasowej potrzeba coraz większej ilości danej substancji, aby można było osiągnąć pierwotny efekt (oznacza to, iż osoba zażywająca określony środek uodparnia się na jego działanie); 2) po rezygnacji z przyjmowania narkotyku następuje nawrót poprzedniego stanu patologicznego, powszechnie określany jako „efekt wycofania”.
Terminy „nałóg psychiczny” lub „uzależnienie psychiczne” dotyczą zażywania takich narkotyków jak marihuana i LSD, które nie powodują uzależnienia fizycznego.
KANABINOLE
Marihuana (znana jako „trawka” lub „ziele”) i haszysz (skoncentrowana forma, wytwarzana z żywicy konopi indyjskich) są w gruncie rzeczy łagodnymi substancjami psychoaktywnymi, zasługują jednak na to, by poświęcić im osobny podrozdział. Składnikiem aktywnym jest tu THC (tetrahydrokanabinol). Marihuanę zażywa się zazwyczaj, wciągając dym z fajki lub paląc skręty (ręcznie skręcane papierosy) oraz cygara (blunt). Czasami nawet zapieka się ją i uzyskuje ona wtedy postać płaskich ciasteczek, w slangu nazywanych „Alice B. Toklas” (nazwa ta powstała z gry słów: tokeless oznacza „niewymagający wdychania”). Nie ma możliwości przedawkowania tych substancji ani też uzależnienia fizycznego, ale osoby zażywające stale marihuanę lub haszysz mogą się od nich uzależnić psychicznie i uodpornić na działanie THC. Ponieważ składnik ten zalega w tkance tłuszczowej organizmu człowieka, jego ślady można wykryć w próbach narkotykowych nawet po upływie sześciu, a maksymalnie dwunastu miesięcy od ostatniego zażycia marihuany.
Wyniki badań przeprowadzonych niedawno przez Marihuana Treatment Project Research Group, organizację działającą w stanie Connecticut, potwierdziły, że dłuższe zażywanie silnie działającego narkotyku, którego receptura opiera się na konopiach indyjskich, prowadzi do postępującego upośledzenia pamięci (Solowij i in., 2002). Nie stwierdzono jednak w tych badaniach, aby narkotyk ten powodował poważne zakłócenie funkcjonowania mózgu1.
Co czuje osoba będąca „na haju” po zażyciu marihuany?Odurzenie następujące po zażyciu niewielkiej dawki marihuany można porównać z lekkim zamroczeniem alkoholowym. Osoba pozostająca pod działaniem narkotyku czuje się odprężona i jest skłonna do śmiechu. Nieco większe dawki wywołują poczucie, iż czas płynie wolniej; mogą wystąpić jakieś iluzje słuchowe, wzrokowe lub dotykowe, na przykład wrażenie migotania. Zażywanie narkotyku w naprawdę dużych dawkach wiąże się z zagrożeniem omamami lub urojeniami prześladowczymi oraz ze skłonnością do zamykania się w sobie.
Objawy.Niewykluczone jest, że twoje dorastające dziecko będzie miało przekrwione oczy, jeśli sięga po marihuanę, ale być może zabezpiecza się, stosując po prostu krople do oczu. Zapach dymu utrzymujący się po zażyciu marihuany, porównywalny z zapachem wywołanym przez spalenie sznurka, można zlikwidować, zapalając kadzidło. Papier do jointów, fajki z wkładkami w postaci drucianych siatek czy też długie rurki szklane znajdujące się w różnych miejscach pokoju syna albo córki to z pewnością oznaki palenia marihuany. Zjadanie większych niż zwykle ilości pizzy może świadczyć o głodzie ponarkotykowym. Jedynymi objawami natury psychicznej są: niepokój widoczny w zachowaniu dziecka lub rozdrażnienie. Długotrwałe zażywanie narkotyku może doprowadzić do apatii albo do utraty motywacji.
OPIATY
Opiaty są otrzymywane naturalnie z owoców maku lekarskiego. Roślinę tę uprawia się dla zysku w wielu regionach świata, między innymi w Afganistanie. Wszystkie opiaty są narkotykami wykazującymi działanie uspokajające oraz - najczęściej - silne działanie przeciwbólowe. (Potrafią one nawet wywołać większą odporność na ból). Stosowanie heroiny, silnie uzależniającego opiatu, jest w Stanach Zjednoczonych zakazane. Zdarza się też nieuprawnione stosowanie innych opiatów, które są lekami wydawanymi z przepisu lekarza, na przykład kodeiny albo morfiny.
Heroina
Kiedy heroinę („smołę”, „mieszankę”, „odpadki”) łączy się z wodą i rozpuszcza na łyżeczce, staje się ona cieczą, którą można wstrzykiwać dożylnie lub domięśniowo. Heroinę perską pali się po podgrzaniu jej bryłek umieszczonych na cynfolii, a następnie wdycha się dym przez słomkę (tzw. „odpędzanie smoka”). Odmiany heroiny o wyższym stężeniu można przyjmować donosowo, tak samo jak kokainę. W tym celu konieczne jest „wytyczenie ścieżki” żyletką na lustrze lub innej twardej powierzchni, a następnie drobne posiekanie narkotyku, tak aby powstały krótkie linie równoległe. Narkotyk wdycha się szybko każdą dziurką w nosie osobno, używając słomki albo zwiniętego papieru.
Heroina znów jest ostatnio popularna, przede wszystkim dzięki dostępności i niskim cenom. W ciągu trzech jesiennych miesięcy 2001 roku zarejestrowano w Denver i okolicy osiem zgonów z powodu przedawkowania heroiny i w dwóch przypadkach ofiarami była młodzież szkolna.
Środki przeciwbólowe
Do narkotyków przeciwbólowych należą: Demerol (heperydyna), Perkodan (oksykodon) i Darvon-N (propoksyfen), dostępne zazwyczaj w postaci tabletek wydawanych z przepisu lekarza. Ponieważ są to leki kupowane na receptę, znajdują się w wielu domowych apteczkach. Nastolatki często zabierają te tabletki z domowej apteczki, po czym łykają je lub sprzedają. Zdarza się też, że osoby dorosłe mające dostęp do takich narkotyków sprzedają je na ulicy. Przyczyną przedawkowania narkotyku jest czasem fakt, że nabywca nie wie, co naprawdę kupuje. Narkotyk bywa bardzo czysty, a zarazem silniejszy niż ten, do którego osoba kupująca jest przyzwyczajona. Dawka takiej substancji, zażyta zgodnie z przyzwyczajeniem, może się okazać zbyt wysoka. Bywało tak w przypadku „chińskich białych pigułek”, którą to nazwą posługiwali się uliczni dilerzy, sprzedając rzekomą heroinę pod postacią fentanylu, narkotyku syntetycznego, dziesięciokrotnie silniejszego niż heroina. Od wszystkich tych narkotyków bardzo łatwo jest się uzależnić fizycznie.
Najnowszym nadużywanym opiatem okazuje się oksykontyna, powoli uwalniany środek przeciwbólowy, którego aktywnym składnikiem jest oksykodon (perkolon - podobny do perkodanu). Wiele osób sięgających po narkotyki w celu osiągnięcia odprężenia i unikających heroiny ze względu na jej negatywne konotacje decyduje się na oksykontynę. Ci, którzy nadużywają tego opiatu, osiągają stan przypominający euforię (bycie „na haju”) wywoływaną przez heroinę. Oksykontynę zażywa się w postaci drobinek powstałych po pokruszeniu tabletek lub rozpuszczając tę substancję i ją wstrzykując. Według informacji pochodzących od lekarzy z całego kraju, ten właśnie narkotyk spowodował ponad 300 zgonów na skutek przedawkowania w trzydziestu jeden stanach USA, wśród których znalazł się stan Maine, gdzie nadużywanie tej substancji przybiera rozmiary epidemii.
Co czuje osoba będąca „na haju” po zażyciu opiatu?Efektem zażywania opiatów najczęściej jest euforia i ogólnie dobre samopoczucie2. Nawiasem mówiąc, wyraz „heroina” powstał w 1898 roku dla określenia ulepszonej odmiany morfiny. Znana z produkcji kwasu acetylosalicylowego (aspiryny) firma Bayer nazwała tak jeden ze swoich produktów, tworząc tę nazwę od niemieckiego słowa heroisch („dzielny”, „heroiczny”).
Objawy.Fizycznymi oznakami zażywania opiatów są ślady po wstrzyknięciach - pojedyncze i występujące w skupiskach. Zwężenie źrenic wskazuje na stan oszołomienia narkotykiem, ponadto taka osoba często kiwa głową (wydaje się bardzo odurzona i nieskłonna do reagowania na bodźce zewnętrzne). Objawy występujące po porzuceniu nałogu okazują się bardzo podobne do objawów grypy, są to bowiem mdłości, torsje, biegunka, niepokój i bóle mięśni. Zaprzestanie przyjmowania opiatów może być przyczyną znacznego dyskomfortu, ale bynajmniej nie zagraża życiu.
SUBSTANCJE PSYCHOAKTYWNE OSŁABIAJĄCEINTENSYWNOŚĆ FUNKCJONOWANIAOŚRODKOWEGO UKŁADU NERWOWEGO
Narkotyki z tej grupy działają depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy.
Alkohol
Zacznijmy od alkoholu etylowego (piwo, wino, wódka, gin, whisky). Co dziwne, wielu rodziców dopiero po dłuższym czasie uświadamia sobie fakt, iż alkohol w rzeczywistości działa jak narkotyk. Tymczasem pijaństwo wśród osób niepełnoletnich przybiera rozmiary epidemii. Alkohol okazuje się narkotykiem najczęściej nadużywanym przez dorastającą młodzież amerykańską. Spożywanie alkoholu jest prawnie dozwolone dla dorosłych od czasu prohibicji, ale nie oznacza to bynajmniej braku zagrożenia. Przeciwnie: spośród narkotyków, po które sięga społeczeństwo, alkohol w największym stopniu naraża na utratę życia. Przyczynia się on - jako niezwykle istotny czynnik - do śmiertelności nieletnich z trzech najczęstszych powodów: wypadków drogowych, samobójstw i zabójstw.
Alkohol spowalnia funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego. Dawki alkoholu etylowego wynoszące mniej niż dwie uncje dziennie (58 ml) - co równa się dwóm mocnym drinkom, dwóm dwunastouncjowym butelkom piwa albo dwóm czterouncjowym lampkom wina - sprawiają, że stężenie alkoholu we krwi nie przekracza 0,05%, co zapewnia poczucie odprężenia oraz komfort psychiczny. Wszystkie większe dawki wywołują negatywne konsekwencje, między innymi brak czucia, śpiączkę, a przy szczególnie wysokim stężeniu alkoholu we krwi - grożący śmiercią bezdech. Ilość alkoholu, która byłaby potrzebna, by wystąpiły takie objawy, zależy od wagi ciała oraz od przemiany materii danej osoby. Ryzyko przedawkowania alkoholu jest wysokie, gdyż tolerancja organizmu na alkohol wzrasta w miarę trwania uzależnienia. Zostało już dowiedzione, iż człowiek może się od alkoholu uzależnić zarówno psychicznie, jak i fizycznie.
Przy okazji, czterdziestouncjowa butelka piwa staroangielskiego (obecnie jest to Ale) o znacznej zawartości alkoholu stanowi odpowiednik co najmniej pięciu szklanek alkoholu nierozcieńczonego.
Za szczególnie groźny obyczaj panujący wśród młodzieży trzeba uznać urządzanie zawodów w piciu, co sprzyja szybkiemu spożywaniu alkoholu. Niebezpieczne są również drinki przyrządzane z użyciem Jell-O3*, sprawiają one bowiem iż w krótkim czasie dostaje się do organizmu znaczna ilość alkoholu o znacznym stężeniu. (Takie drinki przyrządza się, rozpoczynając od - zgodnego ze wskazówkami na opakowaniu - rozpuszczenia samego Jell-O. Rozpuszcza się to jednak nie w wodzie, lecz w alkoholu, przeważnie w wódce, po czym mieszaninę tę schładza się i klaruje na tacach obłożonych kostkami lodu albo w małych plastikowych kubkach).
Substancje hamujące działanie kory mózgowej
Barbiturany, preparaty nasenne, są środkami wydawanymi z przepisu lekarza, ale spotykanymi też w handlu ulicznym4. Jeśli występują w postaci czerwonych kapsułek (Seconal), to określa się je trafnie jako „czerwońce”. Do barbituranów należą też: pentobarbital (Nembutal - „żółte opakowanie”), amobarbital (Amytal - „błękitne aniołki”, Tuinal - „tęcza”) i fenobarbital („barb”). Przedawkowanie tych środków jest bardzo łatwe, zwłaszcza gdy zażywa się je w połączeniu z alkoholem. Ten ostatni nasila bowiem działaniebarbituranów (sumowanie skutków). Jakiś czas temu Dorothy Kilgallen, znana z programu telewizyjnego „What’s My Line?”, zmarła w następstwie nieświadomego przedawkowania, ponieważ zażyła tabletkę nasenną po wypiciu przy obiedzie kilku drinków oraz wina. Niebezpieczeństwo fizycznego uzależnienia się od barbituranów jest bardzo duże, a odtruwanie należy przeprowadzać ostrożnie, aby wykluczyć zagrażające życiu ataki.
Środki nasenno-uspokajające bez zawartości barbituranu, a więc Quaaludes (już niedostępny w Stanach Zjednoczonych), ethchlorwinol (Placidyl), glutetymid (Doriden - „ogłupiające kulki”) oraz wodzian chloralu, działają bardzo podobnie jak wymienione wcześniej substancje, które hamują działanie kory mózgowej. Łatwość przedawkowania odnosi się zwłaszcza do - znanego pod nazwą „Mickey Finn” - połączenia wodzianu chloralu (kropli otępiających) z alkoholem.
W wypadku środków uspokajających o drugorzędnym znaczeniu, szczególnie benzodiazepin - takich jak Valium (znane dawniej pod nazwą „ratunek dla pani domu”) i Librium - prawdopodobieństwo przedawkowania jest dość nikłe, ale dłuższe zażywanie ich w sporych ilościach stać się może przyczyną uzależnienia fizycznego5.
Co czuje osoba będąca „na haju” pod wpływem substancji hamującej funkcjonowanie kory mózgowej?Większość ludzi zna działanie alkoholu. Pierwszy i może kolejny kieliszek odprężają, a także zapewniają poczucie komfortu psychicznego w sytuacjach towarzyskich. Po kilku następnych kieliszkach pojawiają się trudności z mówieniem. W końcu miejsce, w którym się znajdujemy, zaczyna wirować i nie jesteśmy w stanie się podnieść.
Skutki działania barbituranów i wymienionych wyżej środków nasenno-uspokajających są w gruncie rzeczy bardzo podobne do skutków, jakie wywołuje alkohol. Tamte środki wykazują jednak na ogół silniejsze działanie uspokajające, przeciwlękowe (dlatego właśnie są określane jako preparaty nasenne) i są mniej przydatne, jeśli stosuje się je po to, by ułatwić sobie kontakt z innymi osobami w sytuacjach towarzyskich.
Objawy.Wyczuwalny w oddechu zapach alkoholu pomoże ci sprawdzić, czy twoje dziecko piło. Bełkotliwa mowa, brak koordynacji ruchów i nieporadny chód są dodatkowymi sygnałami. Zażycie barbituranu albo środka nasenno-uspokajającego jest porównywalne z nadużyciem alkoholu, tyle że w tym pierwszym przypadku brak zapachu alkoholu.
Objawem wcześniejszego użycia tego ostatniego może być tak zwany kociokwik, czemu towarzyszą bóle głowy, mdłości, torsje, ale także majaczenie drżenne. Konsekwencją tego stanu są przerażające omamy wzrokowe, zaburzenia świadomości, wyraźne drgawki, zaburzenia krążenia oraz niebezpieczeństwo zgonu6. Poważne zatrucie bywa też przyczyną dotkliwej utraty pamięci - amnezji. Samopoczucie po odstawieniu barbituranów czy środków nasenno-uspokajających jest bardzo podobne jak po odstawieniu heroiny. Jednakże - inaczej niż przy eliminowaniu opiatu - w okresie odzwyczajania się od tych substancji mogą wystąpić drgawki grożące nawet śmiercią. Największe niebezpieczeństwo wiąże się z odstawianiem Librium, ponieważ konwulsje odwykowe następują dopiero po 5-7 dniach od ostatniej dawki.
SUBSTANCJE STYMULUJĄCE
Nazwano je tak, gdyż pobudzają ośrodkowy układ nerwowy, powodując wzrost pewnych wymiernych wielkości, takich jak częstość akcji serca i częstotliwość oddechu.
Amfetaminy
W slangu narkomanów amfetaminy określa się powszechnie nazwą speed, zaliczając do nich metamfetaminę (krystaliczną) oraz benzedrynę. Na ogół są one dostępne w formie tabletek, ale spotyka się je także pod postacią kryształków, wziewanych donosowo przez słomkę albo rozpuszczanych w odpowiednim roztworze w celu wstrzyknięcia.
Najnowszą i najbardziej niebezpieczną odmianą metamfetaminy jest ice, narkotyk w stanie stałym (przejrzysty kryształ), nadający się do palenia i wywołujący długotrwałe skutki psychotyczne. W każdej postaci amfetaminy pobudzają ośrodkowy układ nerwowy i powodują większą koncentrację uwagi oraz wzmożoną ekscytację. Stosowanie substancji stymulujących przyczynia się ponadto do osłabienia apetytu, co wykorzystują producenci tabletek dietetycznych. Amfetaminy zażywane w dużych dawkach często wywołują agresję, nastawienie urojeniowe oraz omamy słuchowe - objawy charakterystyczne dla krótkotrwałej psychozy poamfetaminowej.
Metylofenidat (Ritalin), lek niejednokrotnie przepisywany przy zaburzeniach koncentracji u dzieci, nosi w slangu ulicznym nazwę „kulek”. Może się on okazać bardzo groźny w przypadku skruszenia pigułki i dożylnego wstrzyknięcia preparatu; jego składniki mogą spowodować zator mikroskopijnych naczyń krwionośnych w płucach lub w oku, czemu niejednokrotnie towarzyszą poważne konsekwencje.
Przedawkowanie którejś z amfetamin jest możliwe, ale rzadko spotykane, chyba że stosuje się wstrzykiwanie dożylne i dochodzi do zanieczyszczenia. Od substancji stymulujących nie można się uzależnić fizycznie, istnieje jednak niemałe ryzyko uzależnienia psychicznego.
Co czuje osoba będąca „na haju” po zażyciu amfetaminy?Speed sprawia, że wzmaga się czujność i występuje wręcz nadmierna percepcja całego otoczenia danej osoby; ze względu na takie właśnie oddziaływanie amfetaminę aplikowano żołnierzom w czasie II wojny światowej. Osoby sięgające po środki pobudzające twierdzą, że ich stosowanie zapewnia im poczucie wyższości, panowania nad sytuacją.
Objawy.Fizycznymi objawami zażywania amfetaminy są: rozszerzone źrenice, utrata apetytu, nadmierna aktywność, a następnie zmęczenie spowodowane brakiem snu. Po szybkim osiągnięciu stanu euforii i optymalnego samopoczucia dzięki amfetaminie następuje zwiotczenie całego ciała i często także głęboka depresja7.
Kokaina
Kokaina - koka, blow (ta nazwa pochodzi od tytułu znanego filmu) - to narkotyk uzyskiwany z liści krzewu kokainowego, który spotyka się najczęściej w Ameryce Południowej. W handlu ulicznym kokaina jest sprzedawana w postaci drobnych białych kryształków, nadających się do wdychania przez nos albo do wstrzykiwania, tak jak heroina. Wstrzyknięcie mieszanki kokainy i heroiny (speedball) bywa bardzo niebezpieczne, co zbyt późno zrozumiał John Belushi.
Kokainę można też palić i wtedy ma ona postać zasadową. Dawniej preparowano tę odmianę narkotyku z użyciem eteru - substancji, która bardzo szybko się ulatnia. Efekty bywały katastrofalne. (Przekonał się o tym mocno poszkodowany Richard Pryor, który doznał znacznych poparzeń na skutek wybuchu substancji preparowanej z użyciem eteru). Obecnie narkotyk ten łączy się ze zwykłą sodą do pieczenia i z wodą. Po podgrzaniu i osuszeniu mieszanka kokainowa ulega przemianie: z soli chemicznej powstaje wolnozasadowy krystaliczny alkaloid (ang. freebase crystalline alkaloid). Stąd wzięło się potoczne określenie tej odmiany - freebase. W takiej postaci kokaina nosi też inne nazwy: crack, hubba albo rock. Gdy pali się ją w fajce, oddziałuje ona na mózg już po kilku sekundach, wywołując trwający nie dłużej niż 3-5 minut intensywny stan euforii. Jednak nastrój, który się poprawił, musi ulec pogorszeniu. Po euforii następuje, i to szybko, nie mniej intensywny rozstrój, cechujący się przygnębieniem i niepokojem.
Zdania specjalistów co do tego, czy stosowanie kokainy uzależnia fizjologicznie, są podzielone. Ponad wszelką wątpliwość jednak crack jest substancją uzależniającą na dłuższy czas. Łatwo jest ją również przedawkować, co może doprowadzić do zgonu.
Co czuje osoba będąca „na haju” po zażyciu kokainy?Efektem zażycia substancji jest stan świadczący o wielkiej ekscytacji, który objawia się łomotaniem serca, uderzeniami krwi do uszu oraz często występującym uczuciem euforii. Podobnie może się poczuć osoba wychodząca z sauny albo z gorącej kąpieli, która wskakuje później do zimnej wody. Kokaina jest niewątpliwie narkotykiem najczęściej stosowanym przez młodzież8.
Objawy.Fizycznymi objawami stosowania kokainy są rozszerzone źrenice i szybkie zmiany nastroju. Jeżeli przyjmuje się ten narkotyk donosowo, może się pojawić chroniczny katar. Dłuższe wdychanie kokainy bywa przyczyną krwotoków z nosa, a nawet perforacji jego przegrody.
Osoby, które sięgają po kokainę wolnozasadową, zażywają ją aż do wyczerpania zapasów lub dopóty, dopóki starcza im pieniędzy.
Narkomani uzależnieni od cracka często określają odwiedzane przez nich o godzinie 3 rano ATM-y jako „automaty wydające kokainę”. Tak jak w wypadku amfetamin, przerwa w zażywaniu kokainy nie wywołuje żadnych szczególnych objawów - prócz pilnej potrzeby przyjęcia kolejnej dawki oraz zwiotczenia ciała po okresie ekscytacji.
Nikotyna
Nikotyna jest narkotykiem silnie uzależniającym, co niedawno musieli przyznać nawet producenci papierosów. Państwowe Centra Kontroli Chorób i Profilaktyki (Centers for Disease Control and Prevention - CDC) donosiły w maju 1997 roku, iż codziennie 3000 dzieci staje się nałogowymi palaczami papierosów. W tym samym raporcie odnotowano ponadto pewną alarmującą tendencję, a mianowicie coraz częstsze sięganie po cygara przez nastolatki. Według szacunków wspomnianej organizacji sześć milionów nastolatków wypaliło w ciągu poprzedniego roku co najmniej jedno cygaro. W odniesieniu do 3,9% chłopców i 1,2% dziewcząt stwierdzono częste sięganie po cygara, co oznacza wypalenie ponad pięćdziesięciu sztuk w ciągu minionego roku (CDC, 1998). Cygaro przeciętnej wielkości zawiera taką ilość nikotyny, która może być śmiertelna. Po przełamaniu cygara, a następnie wydobyciu i oczyszczeniu narkotyku otrzymałoby się 120 miligramów nikotyny, a więc dawkę dwukrotnie większą niż dawka zabójcza dla przeciętnej osoby dorosłej. Na szczęście większość palaczy cygar nie zaciąga się - przy takiej ilości nikotyny mogłoby to spowodować zgon. Gdy tytoń jest wciągany przez nos albo przeżuwany, poziom nikotyny we krwi okazuje się nawet wyższy niż w następstwie palenia, a uzależnienie - wcale nie mniejsze. Z szacunkowych danych Amerykańskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem (American Cancer Society) wynika, iż przyczyną jednego na pięć zgonów z powodu raka jest palenie papierosów. Nikotyna uzależnia fizycznie i psychicznie. Wyznania narkomanów, którzy przyzwyczaili się do heroiny, sugerują, że palenie papierosów jest trudniejsze do przezwyciężenia niż uzależnienie od narkotyku przyjmowanego przez te osoby.
Co czuje osoba będąca „na haju” pod wpływem nikotyny?Większość ludzi przyznaje, że po wypaleniu pierwszego papierosa czuła pewne oszołomienie i mdłości. Po pewnym czasie palenie sprawia, iż pojawia się wrażenie większego pobudzenia, ale także pogarsza się apetyt.
Objawy.Fizycznymi oznakami palenia są przykry dla otoczenia oddech oraz nikotynowe przebarwienia palców i zębów. Rezygnacja z palenia objawia się drażliwością, niepokojem, bólami głowy, utratą koncentracji, zaburzeniami snu, drżeniem oraz uczuciem głodu lub pustki. Objawy te można wyeliminować, powracając do palenia, żując gumę nikotynową albo stosując plastry nikotynowe 9.
SUBSTANCJE HALUCYNOGENNE
Substancje halucynogenne zmieniają percepcję. Oddziałują one na jeden zmysł bądź na wszystkie, przy czym żaden ze zmysłów nie jest wyłączony spod tego wpływu.
LSD
LSD (dietyloamid kwasu D-lizergowego), znany powszechnie jako „kwas”, jest chemiczną pochodną sporyszu, a więc przetrwalników grzyba - buławinki czerwonej, uzyskaną po raz pierwszy w 1938 roku. Do 1970 roku był to środek stosowany legalnie w medycynie i nadal jest wykorzystywany przez uprawnionych do tego badaczy z Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego (National Institute of Mental Health - NIMH), którzy pracują nad nowymi metodami leczenia. LSD zaliczono do halucynogenów, co oznacza, iż nie ma możliwości jego przedawkowania ani też uzależnienia fizjologicznego czy psychicznego.
od koniec lat sześćdziesiątych XX wieku prowadzono kampanie skierowane przeciw stosowaniu LSD, oparte na błędnym założeniu, ż powoduje on „uszkodzenia chromosomów” i przez wiele miesięcy pozostaje w płynie mózgowo-rdzeniowym. Efektem prowadzenia tych ampanii były ustawy, które sprawiły, że nawet bezpieczne ilości narkotyku stały się właściwie niedostępne - i tu pojawia się kwestia największego zagrożenia, jakie się wiąże ze stosowaniem LSD. Nielegalne wytwarzanie tej substancji, bez kontroli jakości, wiąże się z możliwością zanieczyszczeń. Ponadto, jednym z elementów procesu produkcji jest dodawanie różnych środków - substancji zwiększających ilość narkotyku oraz zyski z jego sprzedaży. Zresztą w wielu przypadkach jako LSD sprzedaje się dzisiaj PCP (fencyklidynę), narkotyk znacznie bardziej niebezpieczny (patrz niżej).
LSD nie wywołuje co prawda choroby psychicznej u jednostki zrównoważonej, może jednak wywołać długotrwałe problemy z psychiką u osób podatnych, na przykład u dorastających chłopców czy dziewcząt. Jednakże nawet wtedy, gdy korzysta się z niezawodnego źródła nieskażonego LSD, dochodzi do „bad trip”, przede wszystkim przy stosowaniu narkotyków określanych w slangu jako „ustawione i ustawiające”. Doznania zależą w niemałym stopniu od tego, jakich efektów się oczekuje, oraz od okoliczności towarzyszących zażywaniu narkotyku.
Meskalina
Nazwą „meskalina” określa się substancję syntetyczną, która ponadto ma swą postać naturalną - halucynogenu organicznego - i jako taki występuje w kaktusie peyote10. Wysuszony i pocięty kaktus nadaje się do żucia lub można go zaparzać jak herbatę. Legalne stosowanie tego narkotyku przez wiernych Kościoła Rdzennych Amerykanów (Native American Church) zostało zagwarantowane ustawą o przywróceniu wolności wyznania, przyjętą w 1993 roku.
