Mops w pigułce - Karolina Kwiatkowska - ebook

Mops w pigułce ebook

Karolina Kwiatkowska

4,2

Opis

Książka przybliża charakterystykę rasy mops, szczegółowo uwzględniając jej wzorzec, usposobienie, naturę oraz wymagania. Polecana miłośnikom oraz właścicielom psów tej rasy, a szczególnie wszystkim tym, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o mopsie przed jego zakupem. Ta lektura pozwoli zajrzeć w psychikę mopsa, poznać jego usposobienie i pokochać go jeszcze bardziej, niż dotychczas.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 75

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Karolina Kwiatkowska

Mops w pigułce

© Karolina Kwiatkowska, 2020

Książka przybliża charakterystykę rasy mops, szczegółowo uwzględniając jej wzorzec, usposobienie, naturę oraz wymagania. Polecana miłośnikom oraz właścicielom psów tej rasy, a szczególnie wszystkim tym, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o mopsie przed jego zakupem. Ta lektura pozwoli zajrzeć w psychikę mopsa, poznać jego usposobienie i pokochać go jeszcze bardziej, niż dotychczas.

ISBN 978-83-8221-524-3

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

*

Dedykuję tę książkę mojemu najwierniejszemu i najcudowniejszemu psu, którego już ze mną nie ma — Homerowi. Bez Ciebie, Homerku, dom jest pusty, głuchy i ponury. Bo nie ma w nim już światła i radości — Ciebie.

Część mojej duszy odeszła razem z Tobą i uczyniło mnie to smutnym człowiekiem.

Wciąż odwiedzam nasze miejsca. Codziennie. Dziękuję za 10 lat Twojej miłości, oddania, pocieszenia i ważnych lekcji.

Biegaj zdrowy i radosny, gdziekolwiek jesteś i odwiedzaj mnie we śnie. Czekam.

I Tęsknię…

Homer, 03.05.2010 — 18.07.2020

To był dla mnie zaszczyt być Twoim człowiekiem.

Od Autora

Popijałam kiedyś kawę. Jak zwykle przed śniadaniem, bo do śniadania pijać nie zwykłam, a po śniadaniu to już nie smakuje tak samo. Popijałam i spoglądałam na Homera, mojego mopsa. Powiedziałam wtedy do niego: “Dlaczego nikt już nie pisze o mopsach książek, co? No powiedz mi. Napiszemy jedną?”. Wydawało mi się, że przytaknął, więc nie sposób było odmówić, wręcz głupio nawet.

Oddaję więc w Twoje ręce, Drogi Czytelniku, książkę, która powstała z miłości do mopsów i z sympatii do ich miłośników.

Treść tej niewielkiej swoim rozmiarem lektury, to nie są moje własne teorie, domniemania lub efekty domowych badań. Nic z tych rzeczy. To esencja wiedzy z dziesiątek książek i nie tylko. To lata obserwacji i praktyki, które potwierdziły wiele zagadnień poruszanych przez innych specjalistów na przestrzeni lat. Zarówno w odniesieniu do rasy mops jak i całego gatunku jakim jest pies. Nie proponuję Tobie tutaj więc wiedzy odkrywczej, która spowoduje u Ciebie szaleństwo szarych komórek, wywołując tym samym syndrom zaskoczenia, lecz przedstawiam konkretny, aczkolwiek obszerny opis psa, którego to — jak mniemam — szczęśliwie w posiadaniu jesteś.

Egzemplarz, który trzymasz, jest drugim wydaniem tego tytułu. To wersja zmieniona i poszerzona o kilka bardzo ważnych rozdziałów, które po półtora roku od pojawienia się pierwszego wydania, uznałam za niezbędne. I jeśli masz na swojej półce pierwsze wydanie, to z pewnością zauważysz różnicę. Z kolei wszelkie dokonane w książce zmiany były konieczne, ponieważ od pierwszego wydania kilka rzeczy się zmieniło. Między innymi, odszedł ode mnie mój mops. Poczułam potrzebę dokonania edycji w wątkach, które są zapiskami z jego “pamiętnika”, jak i w samym zakończeniu.

Książka ta jest w zasadzie na jeden wieczór, do herbaty czy kompotu. Nie sposób ją streścić, bo sama jest streszczeniem. Streszczeniem mopsa, rzekłabym. Tego jak wygląda i co drzemie w jego umyśle.

Niech Ci się czyta więc miło, Drogi Czytelniku i przyjemnie. Niech ta pozycja będzie na Twojej półce i służy Ci za każdym razem, gdy będziesz jej potrzebował. Ściskam Ciebie i Twojego mopsa lub mopsy. Uwaga: Zaleca się aby książka była czytana w towarzystwie przynajmniej jednego mopsa.

Część 1 — Budowa i wygląd mopsa

Wzorzec

„– Rasowy?

— Poczwórnie.

— To znaczy, że jak?

— Znaczy nogi jamnika, morda buldoga, uszy wyżła, ogon owczarka — a razem, uważasz pan, mój pies”.

— Stefan Wiechecki, Ja chcę „Bukieta”

Wygląd mopsa zmieniał się na przestrzeni lat. Obecna sylwetka rasy opisywana jest najczęściej słowami „multum in parvo”, co z łaciny oznacza „dużo w małym”. Trzeba przyznać, że patrząc na mopsa, to stwierdzenie wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Nie jest on bowiem dużym psem, ale jego muskularna i „nabita” sylwetka — bardzo symetryczna jednocześnie, bo wpisana w kwadrat — rzeczywiście sprawia wrażenie, że jest w nim wizualnie dużo wszystkiego. A zwłaszcza mięśni i skóry.

» Głowa, czaszka i kufa

Mops ma głowę okrągłą i dużą (ale nie jabłkowatą), proporcjonalną do swojego tułowia. Czaszka jest bez bruzdy czołowej, a jej wierzchołek powinien być płaski — w prostej linii z uszami:

Z kolei patrząc na mopsa z profilu, jego kufa jest stosunkowo krótka i graniasta. Płaska. Nie powinna być zadarta. Czoło, czubek nosa i warga powinny znajdować się wzdłuż linii prostej:

Nie ma sprecyzowanych informacji na temat ilości zmarszczek, ale wskazuje się na fałdy na styku głowy z uszami oraz fałdy czołowe, których ciemne końcówki włosów okrywowych wyraźnie uwydatniają kształt „diamentu”, nazywanego przez niektórych „odciskiem palca” lub nawet „diademem”. To cecha niezwykle indywidualna dla każdego osobnika, zupełnie jak linie papilarne dla człowieka.

Głowa mopsa rozwija się długo i rośnie skokami. Jej ostateczny kształt i wygląd (dotyczy to również fałd) możemy zauważyć dopiero gdy mops skończy 3 lata. Co więcej, samce mają z reguły nieco większe głowy od samic i nieco inny wyraz pyska. Po głowie można więc bezbłędnie określić płeć.

» Uszy

Uszy są czarne i miękkie jak aksamit, a także małe i cienkie. Osadzone dość szeroko. Ich górna krawędź powinna znajdować się na wysokości sklepienia czaszki (A). Ich końce nie powinny sięgać poza linię zewnętrznych kącików oczu (B). Odcięcie barwy czarnej od podstawowej powinno być bardzo wyraźne, widoczne w miejscu styku z głową (C).

Występują dwa kształty uszu: — guziczkowe: załamane do przodu i przylegające wewnętrzną krawędzią do głowy, zakrywające całkowicie wnętrze ucha, sprawiające wrażenie szerszej czaszki, — różyczkowe: załamane i odchylone do tyłu, lekko uwidaczniające wnętrze ucha. Wydają się nieco mniejsze i sprawiają wrażenie węższej czaszki. Bardziej pożądane są uszy guziczkowe, ze względu na optyczne podkreślenie okrągłego kształtu głowy mopsa. U szczeniąt, jaśniejszy kolor uszu nie jest ostateczny i ciemnieje z wiekiem.

» Nos i fałda

Nos jest czarnego koloru i powinien być bardzo dobrze napigmentowany. Jasne prześwity w pigmencie są uznawane za wadę. To wówczas tak zwany „nos motyli”. U szczeniąt można zauważyć, że po urodzeniu kolor czarny na ich nosach ma sporo prześwitów, i że wydają się być nawet jasne. To dlatego, że pigmentacja nosa następuje u mopsa po około trzecim miesiącu życia. Nozdrza powinny być dość dużych rozmiarów, symetryczne względem siebie i wyraźnie rozwarte. To bardzo ważne, ponieważ wąskie nozdrza utrudniają psu oddychanie. Fałda nad nosem, wypełniająca przestrzeń pomiędzy oczami powinna być wyraźnie widoczna, ale nie za duża, aby w żadnym wypadku nie opadać na nos (leżąc na nim) ani też nie zakrywać oczu (podrażniając wówczas gałkę oczną).

Położenie nosa jest również bardzo ważne. Jego wierzchołek powinien znajdować się na linii oczu, na wysokości ich kącików. To właśnie wtedy, wraz z fałdą, nadaje charakterystyczny wygląd pyska i ekspresję:

» Zęby i fafle

Mops ma sporej szerokości żuchwę i niewielki przodozgryz. Siekacze żuchwy ustawione są w linii prostej (6 zębów). Przy zamkniętym pysku nie powinny wystawać ani zęby, ani język. To właśnie zgryz ma na to wpływ, dlatego ważne by jego wada nie była zbyt duża. Ugryzienie mopsa ocenia się na około 3 mm, choć ciężko go do tego sprowokować. Z reguły nie lubi pokazywać swojego uzębienia w żadnych okolicznościach, w tym również na wystawach — co nierzadko wymaga od sędziów alpejskich kombinacji.

Fafle mopsa, czyli górne wargi, powinny kończyć się na linii brody. Jeśli są obwisłe i wyraźnie poza jej linią, to będzie miał bardzo ponury wyraz twarzy.

» Oczy

Stosunkowo duże i okrągłe, lekko wypukłe. Jednak nie powinny być wyłupiaste. Ciemne (rozjaśniona tęczówka jest uznawana za wadę), bez widocznych białek podczas patrzenia mopsa na wprost. Zauważalne są jedynie, gdy pies kieruje wzrok w bok.

» Szyja

Jest dobrze zbudowana, masywna i umięśniona. Lekko łukowata, z wyraźnie odznaczającym się kłębem. Długość szyi powinna być na tyle optymalna, aby w sposób harmonijny przechodziła w łopatki i wnosiła się lekko za czaszkę, utrzymując tym samy głowę psa wysoko w dumnej pozycji. Zbyt długa szyja sprawia, że cała sylwetka mopsa traci kształt „wpisany w kwadrat” i wygląda niezgrabnie.

» Tułów

Krótki i zwarty. Cała linia grzbietowa powinna być w całości prosta, od kłębu aż do nasady ogona. Grzbiet nie może się zapadać ani być wysklepiony. Dobrze zbudowana i szeroka klatka piersiowa oraz szerokie żebra. Brak szczególnego podcięcia brzucha za mostkiem. Patrząc na mopsa z góry powinno się widzieć prostokąt. Tułów powinien w swej szerokości być symetryczny na całej długości, bez rozszerzeń na górze ani zwężeń ku tyłowi, które nadają kształt gruszki. Linie w talii są delikatne i zazwyczaj nieco wyraźniejsze u samców, co wizualnie czyni je nieco szczuplejszymi od samic.

» Ogon

Ogon jest wysoko osadzony. Luźniej skręcony u nasady, ciaśniej ku końcowi. Kierunek skrętu nie jest zawsze jednakowy. Niektóre mopsy potrafią zwijać ogon w obu kierunkach. Najbardziej pożądany jest podwójny skręt. Nie powinien jednak zwijać się w „ślimaka” i prosto opadać na zad. W zależności od kierunku skrętu, przechyla się on lekko na jedną ze stron ciała psa.

Włos na ogonie jest nieco dłuższy, niż na ciele i powinien gładko się układać. Na czubku ogona włos jest czarny i wygląda jak „pędzel”.

Tajemnica skrętu ogona

Sięgając do najdalszych, dostępnych źródeł, choćby fotografii czy dzieł sztuki, można zauważyć, że podwójny skręt ogona u mopsa nie był standardowym zjawiskiem. Dla przykładu, na obrazach olejnych z XVIII czy XIX wieku występuje co prawda podwinięcie ogona, ale zdecydowanie jest to pojedynczy skręt. A co więcej — luźny. Tak jakby nie był skręcony, lecz zaledwie zawinięty. Można ewentualnie zakładać, że artyści być może zniekształcali nieświadomie wizerunek mopsa w wyniku swoich indywidualnych umiejętności albo raczej w wyniku umiejętności niekompletnych. Osobiście wydaje mi się to mało możliwe, gdyż stare fotografie, które takich zniekształceń z kolei nie dopuszczają i ilustrują wszelkie detale zgodnie z rzeczywistością, są jak najbardziej z malarskim wizerunkiem mopsa zgodne. Na tej podstawie można więc jednoznacznie stwierdzić, że podwójny i ciasny skręt ogona nie tyle nie był niegdyś oczywisty, co raczej nie występował. Automatycznie nasuwa się więc pytanie: co takiego wydarzyło się przez te stulecia kształtowania rasy, że dziś zachwycamy się podwójnym skrętem, że został on wpisany do wzorca, i że jest elementem pożądanym w wizerunku mopsa, a wręcz charakterystycznym? Jasnej odpowiedzi na ten temat znaleźć nigdzie nie można, ponieważ musielibyśmy dotrzeć do zapisków przynajmniej z XVII wieku. I nie mam tutaj na myśli zwykłego opisu rasy, który akurat można znaleźć, (ale niewiele nam mówi), lecz swego rodzaju ewentualnych synopisów na temat procesu hodowlanego. Z tym niestety się nie spotkałam, nawet w literaturze anglojęzycznej. Kierując się jednak powszechną wiedzą na temat mopsa, jego historią oraz po prostu nauką, można dojść do wniosku, że tajemnica jego ogona wcale nie musi być tak skomplikowana i składają się na nią dwa pojęcia: genetyka i ludzka fanaberia. Mops w zasadzie od początku był symbolem luksusu, bogactwa i odzwierciedlał status majątkowy oraz społeczny właściciela. To podejście najprawdopodobniej spowodowało narodzenie się pewnych chęci „ulepszenia” tej rasy, aby uwydatnić niektóre pożądane na tamten czas cechy. Nie można jednocześnie oprzeć się teorii, że było to wyłącznie ludzką fantazją, nie mającą nic wspólnego np. ze zdrowiem psa. Najwyraźniej wielu fascynatów z dawnych stuleci uważało mopsa ze skręconym ogonkiem za piękniejszego, bardziej urokliwego i dostojniejszego albo bardziej zabawnego. I ten kapryśny wymysł dał zapewne początek całemu procesowi pracy nad wizerunkiem jego zadu. Prawdopodobnie w pewnym momencie ktoś postanowił wreszcie uskutecznić fanaberie i dał początek selektywnemu procesowi kojarzenia osobników, u których skręt wydawał się najwyraźniejszy. Co w zasadzie było jedynym logicznym sposobem. Z każdych kolejnych miotów najpewniej wybierano ponownie osobniki z wyraźnym skrętem ogona, aby wzmacniać tę cechę z pokolenia na pokolenie i ostatecznie utrwalić ją w wizerunku całej rasy. Efektem tego jest aktualny wzorzec. Nasuwa się jednak nieśmiałe pytanie, czy skręt ten jest naturalny? W zasadzie każdy parametr wyglądu, który wykształcił się drogą genetyczną, uznaje się za naturalny. Co prawda akurat w tym wypadku, to człowiek przyczynił się do uwydatnienia skrętu ogona, poprzez kontrolę rozmnażania, ale mimo wszystko w żaden sposób tego nie zaszczepił i nie praktykuje żadnej korekty w wyglądzie mopsa po jego urodzeniu jak np.: przycinanie.

Podwójny, ciasny skręt występuje stosunkowo rzadko, najczęściej spotykany jest u psów rodowodowych, wystawowych, z bardzo dobrym drzewem genealogicznym. U osobników niewystawowych ten skręt bywa różny i nieprzewidywalny. Najczęściej jest pojedynczy i luźniejszy. Czy to źle? Niekoniecznie. I zależy to od rodzaju skrętu. Jeśli jest on bardzo mało wyraźny i w zasadzie jest to raczej zawinięcie się ogona i opadanie na plecy, to niestety jest to skręt uznawany za wadliwy. Jeśli jednak jest to wyraźny skręt, ale niekoniecznie podwójny, to jest jak najbardziej prawidłowy. To po prostu najpopularniejszy rodzaj skrętu. Ale jeśli zastanawia nas, dlaczego niektóre mopsy rodzą się z nieperfekcyjny skrętem, nad którym przecież tyle wieków hodowcy pracowali, to odpowiedź jest prosta. To zjawisko jest zupełnie analogiczne do tego, o czym przed chwilą wspomniałam. W tej sytuacji kojarzone były ze sobą osobniki z niepełnym skrętem ogona, być może nawet w kilku pokoleniach, zapewne również niewystawowe albo nawet nierasowe i genetyka zrobiła swoje.

» Kończyny

Kończyny przednie — proste, silne i masywne, gdyż na przednich łapach spoczywa większa część ciężaru ciała mopsa. Rozstawione od siebie na tyle daleko aby wyraźnie wskazywać szeroką klatkę piersiową. Łopatki ustawione ukośnie. Staw łokciowy powinien przylegać do ciała. Patrząc na niego z profilu, można zauważyć, że łapy są ustawione w linii prostej od kłębu, poprzez łokieć, aż do podłoża.

Kończyny tylne — bardzo mocne, ustawione pod tułowiem, równoległe i proste (patrząc od tyłu). Udo i goleń powinny być tej samej długości, z dobrze ukątowanym stawem kolanowym i wyraźnie zaznaczonym stawem skokowym. Łapy swoim wyglądem oscylują pomiędzy łapami zająca a kota, nie są jednak tak długie jak zajęczę ani tak okrągłe jak kocie. Widać wyraźnie rozdzielone palce i czarne pazury.

» Chód

Mops porusza się chodem dwutaktowym diagonalnym, w którym stopy na przeciwnych stronach ciała uderzają o ziemię razem, czyli prawa tylna z lewą przednią i lewa tylna z prawą przednią.

Chód diagonalny, w pozycji:

lewa

tylna łapa uderza o ziemię wraz z prawą przednią.

Ruch mopsa podczas chodu jest bardzo sprężysty, energiczny i elegancki. Jednocześnie, jego ciało lekko się kołysze, balansując wokół środka ciężkości, przez co mamy wrażenie, że jego ruch chód jest bardzo swobodny. Przednie kończyny rytmicznie unoszą się i opadają w przedłużenie linii łopatek (patrząc od przodu), i mają dobry wykrok. Mięśnie pracują harmonijnie, dobra praca stawów kolanowych. Mops kołysze również lekko zadem, co nazywa się „rolowaniem”. Widoczny jest również ruch lekko toczących się kończyn tylnych, ale nie powinno to być wyraźne zaplatanie.

» Wymiary i waga

Istotne wymiary to wysokość w kłębie — 30 — 36 cm. Jeśli z kolei chodzi o wagę, to według wzorca jest to przedział 6,3 — 8,1 kg, ze szczególnym skierowaniem uwagi na fakt, iż umięśnienie mopsa nie świadczy o otyłości i nie powinno być z nią mylone. Myślę jednak, że zamknięcie idealnej wagi na 8,1 kg jest jakby nieprzemyślane. Waga samców niejednokrotnie sięga 9 kg i nie wskazuje absolutnie przy tym na otyłość. Dotyczy to również osobników wystawowych. Samice ważą mniej, ale to ze względu na swoje rozmiary i nieco mniej muskularną budowę ciała.

Patrząc na obrazy sprzed kilku wieków, na których uwieczniony został mops, można pokusić się o teorię, że ich szczupła sylwetka najpewniej miała wpływ na ustalenie kategorii wagowej (choć niektóre już wtedy wykraczały poza przyjęty standard). Niestety jednocześnie nie były tak umięśnione i „wpisane w kwadrat”, a przecież obecnie takie są — nie powinny być tak drobne i szczupłe. Wszystko w aktualnym wzorcu jest opisywane jako „masywne, szerokie, umięśnione”. Nawet łapy. Wydaje mi się więc, że nie da się nabić mopsa zdrowym mięśniem nie dodając mu przy tym odrobiny wagi. Pisał już o tym Stanisław Kuchlewski i osobiście się z nim zgadzam, że waga określana jako idealna, pozostaje jedynie „w sferze pobożnych życzeń”.

» Szata

Sierść mopsa jest krótka, gładka, miękka i błyszcząca. W żadnym wypadku nie powinna być wełnista. Długość włosów jest różna w zależności od części jego ciała. Krótki włos jest na uszach, dłuższy na karku, piersi i tylnej stronie kończyn. Włos nie ma tendencji do zbijania się w kołtuny, nawet przy bardzo rzadkim czesaniu. Mops posiada podszerstek i zaleca się go wyczesywać. U osobników o czarnym umaszczeniu czasami spotyka się brak podszerstka, ale nie jest to regułą. Gubienie sierści odbywa się w zasadzie przez cały rok, w różnym stopniu obfitości. Natomiast w okresie sezonowego linienia — na ogół obficie.

Umaszczenie:1. Brzoskwiniowe — głęboki i wyraźny kolor o ciepłym odcieniu pomarańczowym2. Płowe — wyblakły brąz, z odcieniem żółci i szarości3. Srebrne — jasny i zimny odcień, wpadający w szarości4. Czarne — czarne (głęboka czerń, lub granatowo — czarne) bez żadnych oznaczeń i przebarwień (pożądane i rzadkie) lub czarne z oznaczeniem tj. dopuszczalne drobne przejaśnienia w formie białej plamki (czasami „spływającej”) na szyi/krawacie mopsa.

Jego sierść również nie ma typowego psiego zapachu, przez co niektórzy twierdzą, że ta rasa „nie śmierdzi” — mówiąc kolokwialnie. Inni opisują ją z kolei jako zapach szczeniaka.

» Dywagacje na temat odcieni szaty

Należy zaznaczyć, że szczegółowe opisy poszczególnych umaszczeń różnią się od siebie w wielu źródłach, a sam wzorzec z kolei nie uwzględnia detali, które pomogłyby nam w bezbłędnym interpretowaniu odcieni szaty.