44,00 zł
A co, gdyby rozmowa o pieniądzach z partnerem mogła sprawiać przyjemność? Koniec ze stresem, koniec z kłótniami!
Zarządzanie finansami to ogromne wyzwanie dla milionów par i jedna z najczęstszych przyczynfrustracji oraz konfliktów. Tymczasem, jak pokazuje Ramit Sethi — autor bestsellerowych poradników i gospodarz programu Netflixa Jak się wzbogacić —pieniądze w relacji wcale nie muszą być źródłem stresu, poczucia winy ani wstydu.
Z tej książki dowiesz się między innymi:
·jak przestać kłócić się o pieniądze i co robić, gdy jedno z partnerów oszczędza, a drugie wydaje;
·dlaczego ludzie postrzegają finanse w tak różny sposób;
·jak zidentyfikować ukryte koszty i wyeliminować niepotrzebne wydatki;
·jak wydawać więcej na to, co naprawdę kochacie, a mniej na rzeczy, które nie dają wam satysfakcji.
Twój związek jest zbyt ważny, by niszczyły go konflikty o pieniądze! Ta książka pokaże ci, jak dojść do porozumienia w kwestii finansów, nawet jeśli postrzegacie je zupełnie inaczej.
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 384
Wyobraźmy sobie, że właśnie zapukałem do twoich drzwi. To ja, antropolog Ramit Sethi, zjawiam się z moim clipboardem, aby przez najbliższy miesiąc przyglądać się tobie i twojej partnerce lub twojemu partnerowi, gdy będziecie rozmawiać o pieniądzach. Co dostrzegę w waszym zachowaniu? Na co zwrócę uwagę w waszej mowie ciała? Jaki usłyszę komunikat?
Powiedz mi, czy któreś z tych zdań brzmi znajomo:
• „Nie mogę uwierzyć, że tyle wydałaś!”.
• „Po prostu chcę tylko mieć jakiś plan! To wszystko, o co proszę”.
• „Myślę, że nigdy nie będziemy mieć wystarczająco dużo pieniędzy”.
A może nie zauważę niczego, bo może w ogóle nie rozmawiacie o pieniądzach.
W milionach domów na całym świecie toczymy te same batalie o finanse. Jedna z osób w związku niepokoi się lub irytuje, druga chowa głowę w piasek, aby uniknąć rozmowy na ten temat. Jedna zadręcza się, pochylając się nad budżetem, druga nonszalancko trwoni pieniądze, na co tylko ma ochotę. Unikamy trudnych rozmów o finansach i w efekcie pozwalamy, by pieniądze stały się kością niezgody między nami.
Widywałem to wśród par w całym kraju, gdy je odwiedzałem, aby rozmawiać o pieniądzach w związku z moim programem na Netflixie, zatytułowanym Jak się wzbogacić. Doświadczyłem tego również we własnym związku. Z moją żoną Cassandrą odbyliśmy naprawdę wiele trudnych rozmów o pieniądzach. Unikaliśmy tego tematu, nie zgadzaliśmy się ze sobą, a nawet udaliśmy się do terapeuty, żeby pomógł nam wypracować porozumienie w sprawie umowy przedmałżeńskiej dotyczącej intercyzy.
Na każdym etapie tej drogi zastanawiałem się, jak inni radzą sobie z kwestią pieniędzy w swoich związkach.
Tego właśnie dowiesz się z tej książki: jak stworzyć autentyczną więź w sferze finansów osobistych, nawet jeśli ty i twój partner zupełnie inaczej zapatrujecie się na te kwestie. Pieniądze nie muszą być źródłem stresu, poczucia winy i wstydu. Mogą stać się źródłem radości, bliskości i nowych możliwości. Wierzę w to, ponieważ widzę to teraz we własnym małżeństwie — po wykonaniu długotrwałej pracy — oraz w życiu milionów ludzi, którzy skorzystali z moich materiałów.
Aby dokonać takiej transformacji, zaczniemy od zmiany twojego sposobu rozmawiania o pieniądzach, co z kolei zmieni twoje zachowania z nimi związane, a ostatecznie także odczucia dotyczące pieniędzy.
Wciąż pokutuje wiele błędnych przekonań na temat finansów w związkach. Wszyscy mnóstwo razy słyszeliśmy popularną opinię, że „pieniądze to główna przyczyna rozwodów”, ale badanie przeprowadzone w 2009 roku przez Lauren M. Papp, E. Marka Cummingsa i Marcie C. Goeke-Morey wykazało, że w rzeczywistości pary na ogół nie poruszają zbyt często tego tematu. Zgodnie z autentycznymi zapiskami z pamiętników prowadzonych przez osoby pozostające w związkach, głównymi źródłami konfliktów są dzieci, obowiązki domowe i komunikacja. Dzieje się tak, ponieważ nie rozmawiamy o pieniądzach, dopóki sytuacja nie stanie się krytyczna. Kiedy zaś pieniądze powodują problemy, robi się naprawdę źle:
„Małżonkowie ocenili konflikty [związane z pieniędzmi] jako znacznie bardziej intensywne i istotne niż inne sporne tematy […]. Małżonkowie zgłaszali, że w porównaniu z innymi sporami podczas konfliktów o pieniądze przejawiali więcej zaburzeń nastroju (takich jak stres, wycofanie, smutek i lęk). Mężowie zdradzali więcej zachowań agresywnych (takich jak werbalne i niewerbalne przejawy wrogości, przyjmowanie postawy obronnej, natarczywość, obelżywość, agresja fizyczna, groźby i wybuchy złości) […], natomiast żony zgłaszały więcej zachowań depresyjnych”.
Innymi słowy, problem zaczyna się od tłumienia i narastania nieporozumień dotyczących pieniędzy. Te nieporozumienia pogłębiają się i przeradzają w otwarte konflikty i kłótnie, a co gorsza, prowadzą do długotrwałego naruszenia więzi. Pokażę ci, jak odwrócić tę dynamikę i wykorzystać pieniądze do budowania więzi i wspólnego zmierzania ku życiu, którego oboje pragniecie.
Gdy ty i twój partner nauczycie się rozmawiać o finansach osobistych, wszystko się zmieni: stworzycie wspólną wizję, dzięki której będziecie mogli podążać w tym samym kierunku. Zyskacie prosty system finansowy, który oboje będziecie dogłębnie rozumieć. Oboje będziecie wiedzieć, dlaczego oszczędzacie, inwestujecie, a nawet wydajecie pieniądze. Uporczywe konflikty i kłótnie znikną, a wy będziecie mogli skupić się na wykorzystywaniu pieniędzy do wspólnego cieszenia się waszym Bogatym Życiem.
Czym jest Bogate Życie? Niekoniecznie chodzi o kupowanie wypasionych samochodów i domów (choć jeśli chcesz, to świetnie — pokażę ci, jak to robić), a raczej o to, by dać wyraz twojemu ideałowi życia, w którym pieniądze, relacje i czas wolny harmonijnie współdziałają. Każdy ma inną, wyjątkową wizję Bogatego Życia.
Bogate życie może oznaczać podróżowanie przez dwa miesiące każdego roku.
Bogate życie może pozwalać na zakup pięknego kaszmirowego płaszcza.
Bogate życie może umożliwiać zakupy w sklepie spożywczym bez martwienia się o ceny.
Przejawem bogatego życia może także być dysponowanie czasem na odbieranie dzieci ze szkoły każdego popołudnia.
Twoje bogate życie jest niepowtarzalne. I na tym właśnie polega mój system — pomagam tobie i twojej partnerce lub twojemu partnerowi wspólnie zaprojektować waszą wizję i wykorzystać wasze pieniądze, żeby ją urzeczywistnić.
Ta książka zawiera program 10 kroków budowania wspólnej wizji korzystania z pieniędzy, nawet jeśli ty i twoja partnerka lub twój partner postrzegacie pieniądze zupełnie inaczej. Nauczysz się konkretnych technik angażowania w to drugiej osoby i dowiesz się, jak z nią rozmawiać. Zrozumiesz nawet, w którym miejscu sprawy mogą potoczyć się niezgodnie z planem — i jak sobie z tym poradzić. A kiedy za kilka miesięcy wrócę pod twoje drzwi z moim clipboardem antropologa, zapewne zobaczę coś niesamowitego: dwoje ludzi pracujących razem jako zespół.
Chcę poznać twoją historię
Zanim przejdziemy dalej, chcę, żebyś wiedział, że mówię o pieniądzach w sposób odmienny od tego, do którego jesteś przyzwyczajony. Nie będę cię pouczał w kwestii kupowania kawy za 5 dolarów ani nakazywał ci ograniczania wszystkiego do minimum, namawiając, żebyś zrobił użytek z zaoszczędzonych pieniędzy „kiedyś” — kiedy będziesz miał dziewięćdziesiąt dwa lata. Pokażę ci, jak wieść Bogate Życie już dziś i jeszcze bogatsze jutro — we dwoje.
Jest jeszcze coś, co robię odmiennie: podam ci mój adres e-mail, ponieważ chcę, żebyś się do mnie odezwał — i czytam każdą wiadomość. Tak, naprawdę! Jestem aktywny w mediach społecznościowych, ale oprócz tego możesz napisać do mnie e-mail na adres: [email protected] z tematem: „Nowy czytelnik książki”. W tej wiadomości:
1. Podaj przykład sytuacji z ostatnich 30–60 dni, w której ty i twój partner lub twoja partnerka nie byliście zgodni w sprawie pieniędzy? Co się stało?
2. Jeśli moglibyście dojść do porozumienia w sprawie pieniędzy, jak by to wyglądało i jak byście się z tym czuli?
Chciałbym móc odpowiedzieć na każdą otrzymaną wiadomość, ale nie jestem już w stanie tego robić. Tym niemniej staram się odpisywać, na ile to tylko możliwe.
Dlaczego rozmawiamy o pieniądzach tylko wtedy, gdy coś się nie układa?
Większość z nas dyskutuje o pieniądzach tylko wtedy, gdy coś idzie nie tak. Skutkiem tego zaczynamy kojarzyć rozmowę o pieniądzach z kłótnią. Tylko pomyśl: kiedy ostatnio czerpałeś przyjemność z rozmowy na ten temat?
Kiedy ostrożnie podpytuję pary, czy planują regularne spotkania, żeby co miesiąc omówić swoje finanse, spoglądają na mnie tak, jakbym mówił po klingońsku: „Co??? Dlaczego mielibyśmy ustalać jakiś harmonogram, żeby móc ze sobą porozmawiać? To… dziwne”.
Dziwne?
Czy to rzeczywiście dziwne — planować rozmowy o pieniądzach ze swoim partnerem lub swoją partnerką? Tak, w porządku, początkowo może się tak wydawać. A czy mnie to obchodzi? Nie!
Słowo daję, większość Amerykanów wolałaby wbić sobie rozżarzoną igłę w oko, niż czuć się „niezręcznie” choć przez jedną milisekundę. Tak naprawdę chodzi o to, że kojarzymy rozmowę o pieniądzach ze złym samopoczuciem — dlaczego zatem mielibyśmy chcieć rozmawiać o nich częściej?
Wiesz, co moim zdaniem jest gorsze niż poczucie dziwności? Wykłócanie się o pieniądze przez czterdzieści lat, chodzenie na palcach wokół tego tematu lub całkowite unikanie dyskusji o finansach i niewdrożenie żadnego systemu podejmowania decyzji dotyczących finansów!
Rozmowy o pieniądzach nie powinny być czymś dziwnym. W istocie jest to umiejętność, którą można nabyć, a kiedy ktoś staje się w tym dobry, zaczyna to lubić. Proszę cię, zaufaj mi, że ta książka pozwoli ci wykształcić umiejętności, dzięki którym zyskasz w tej dziedzinie autentyczną biegłość.
Prawdziwe pary, prawdziwe pieniądze
Kiedy zaczęliśmy z moją przyszłą żoną rozmawiać o pieniądzach, mniej więcej wtedy, gdy się zaręczyliśmy, szukałem wskazówek w Internecie. Najczęściej natykałem się na radę: „Usiądźcie i przeprowadźcie rozmowę”.
Jaką rozmowę?
Chciałem, żeby ktoś podsunął mi konkretne słowa. Żeby podpowiedział mi, co dokładnie mam powiedzieć, a czego powinienem unikać. Żeby wyjaśnił mi, jak rozpocząć taką rozmowę, jak żona prawdopodobnie zareaguje i co zrobić, jeśli zaczniemy się kłócić.
Dajcie mi jakiś system!!!
Ale taki system nie istniał — więc go stworzyłem.
Zacząłem od podcastu Money for Couples, w którym podjąłem pracę z prawdziwymi parami nad ich najpoważniejszymi nieporozumieniami dotyczącymi finansów osobistych. Niektóre mają sześciocyfrowe długi. Inne dysponują milionami dolarów i mimo to martwią się, czy tyle oszczędności im wystarczy. Na pewno szybko się przekonasz, że twoje odczucia względem pieniędzy mają się nijak do kwoty w banku.
Pary, z którymi rozmawiam, dzielą się informacjami o swoich dochodach, długach, wydatkach i zmartwieniach. Opisując to, czego nauczyli się o pieniądzach od swoich rodziców, ci ludzie często płaczą. To poruszające, zwłaszcza że nigdy nie jesteśmy świadkami rozmów innych par o pieniądzach.
Te odważne pary zgłaszają się do mojego podcastu, ponieważ potrzebują pomocy i wiedzą, że nie zostaną wyśmiane ani zawstydzone. Potrzebują nowych metod tworzenia więzi w odniesieniu do kwestii pieniędzy — by zmienić kłótnie w coś pozytywnego — oraz realistycznego systemu, który uporządkuje i uprości ich finanse, dzięki czemu będą mogły pracować nad stworzeniem solidnej wspólnej wizji.
Właśnie dlatego napisałem tę książkę. Chciałbym móc porozmawiać z każdą parą, która zgłosi się do mojego podcastu, ale biorąc pod uwagę liczbę ponad tysiąca osób na naszej liście oczekujących, jest to niemożliwe. W tej książce dzielę się najcenniejszymi spostrzeżeniami, które pomogą każdemu zbudować zdrową relację z pieniędzmi.
Wiele par z mojego podcastu pojawia się na tych stronach, dzieląc się intymnymi historiami i rzeczywistymi liczbami. Słuchanie, jak inni ludzie zmagają się z zagadnieniami finansowymi, rozmawiają o pieniądzach i nawiązują lepszą więź ze sobą nawzajem w odniesieniu do tej sfery życia, podnosi mnie na duchu. Wiem, że ty też to poczujesz.
8 rzeczy, których nauczyłem się w moim podcaście
1. 50 procent par, z którymi rozmawiałem, nie zna swoich dochodów. (To nie jest pomyłka). 90 procent par nie wie, jak duże mają długi. 100 procent par z zadłużeniem na kartach kredytowych ma trudności z odmawianiem zakupów swoim dzieciom.
2. Ludzie, którzy gromadzą miliony dolarów, często mają problem z ich wydawaniem — nawet gdy współmałżonek zamierza się z nimi rozwieść z powodu skąpstwa.
3. Przytłaczająca większość ludzi przychodzących do podcastu — którzy oceniają wagę swoich problemów finansowych na 9 lub nawet 10 w skali od 1 do 10 i są poddawani szczegółowej analizie swojej sytuacji — nie przeczytała ani jednej książki na temat finansów osobistych. To szokujące, ale taka jest ludzka natura.
4. Osoba o niższych zarobkach prawie zawsze ma obsesję na punkcie słowa „wkład” — ponieważ zastanawia się, czy jej wkład niematerialny jest równie cenny jak pieniądze, których wartość w naszej kulturze jest znacznie bardziej wymierna. (Odpowiedź brzmi: tak!)
5. Szokująco wysoka liczba par z zadłużeniem na kartach kredytowych robi bardzo specyficzne zakupy, takie jak kosztowne urządzenia typu Apple Watch czy iPad.
6. Mężczyźni nazywają siebie „żywicielami rodziny”, zaś kobietom wpaja się przekonanie o konieczności prowadzenia tajnego konta oszczędnościowego „na wszelki wypadek”.
7. Wiele par przez lata kłóci się o zakupy w internetowych serwisach zakupowych takich jak Target, ale istotą kłótni rzadko są konkretne zakupy czy korzystanie z takich sklepów. Chodzi o wydawanie ponad 65 procent dochodu na koszty stałe, które omówimy w Rozdziale 7.
8. Kiedy ludzie wpadają w tarapaty finansowe, prawie zawsze chodzi o dwa zakupy: mieszkania lub samochodu.
Czy w swoim związku jesteś „osobą odpowiedzialną za FINANSE”?
W przypadku 90 procent par, z którymi pracuję, jedna z osób jest „odpowiedzialna za finanse”. Rozumiem to — w każdym związku bywa tak, że jedna osoba opróżnia zmywarkę, a druga wynosi śmieci. Jedna osoba zajmuje się naprawami domowymi, a druga praniem. Zatem to po prostu ma sens, że jedna osoba zajmuje się finansami, prawda?
Błąd.
W przeciwieństwie do zmywania naczyń, spraw finansowych nie można przypisać jednej osobie, ponieważ dotyczą one dosłownie wszystkiego: tego, gdzie mieszkasz, co jesz, co robisz dla przyjemności, a nawet kim jesteś. Zarządzanie pieniędzmi w mniejszym stopniu przypomina zakupy spożywcze, a w większym rodzicielstwo. Rzadko słyszy się o tym, że tylko jeden z dwojga partnerów zajmuje się dziećmi — nie powinno być też tak, że jeden z partnerów „zajmuje się finansami”.
To podstawa: oboje partnerzy muszą być zaangażowani w finanse rodziny. Kiedy uświadomisz sobie, jak ważne jest, aby oboje mieli udział w grze w dziedzinie finansów, zaczniesz rozumieć, dlaczego tak wiele par zgłasza podobne problemy:
• „Gdy tylko wchodzę do domu, on pyta, ile wydałam w sklepie Target”.
• „Ona ciągle zagląda na rachunek karty kredytowej i mówi, że za dużo wydałem na wyjście z przyjaciółmi”.
• „Mówi mi, żebym obcięła nasze wydatki na zakupy spożywcze, ale nie ma pojęcia, jak bardzo je już obniżyłam”.
Jeśli jedna osoba jest „odpowiedzialna za finanse”, nigdy nie zbudujesz prawdziwego zespołu, który wspólnie pracuje nad stworzeniem Bogatego Życia.
Ludzie będą przez dziesięciolecia kłócić się o drobne wydatki, nie zdając sobie sprawy, że prawdziwym problemem jest to, iż tylko jedna z osób w związku jest „odpowiedzialna za finanse”. Zupełnie jakby ktoś przez dwadzieścia lat uważał, że nienawidzi gotować, by w końcu zdać sobie sprawę, że ma po prostu słabo oświetloną kuchnię ze złą wentylacją i zardzewiałymi nożami. Za to gdy już wiemy, co jest nie tak, możemy to naprawić i iść dalej. Co za ulga!
Pytania za 3 dolary kontra pytania za 30 000 dolarów
Jak ludzie próbują oszczędzać pieniądze:
» kawa za 3 dolary
Obszary, które faktycznie mają znaczenie:
» skonfigurowanie automatycznych inwestycji (potencjalny zysk: 250 000 dolarów)
» minimalizowanie opłat inwestycyjnych (co najmniej 50 000 dolarów)
» tworzenie planu spłaty zadłużenia (50 000 dolarów)
Zadawaj pytania za 30 000 dolarów, a nie za 3 dolary.
Oczywiście jedna z osób w związku może mieć większą smykałkę do finansów. Tak to wygląda we wszystkich ważnych aspektach życia — rodzicielstwie, planowaniu podróży, utrzymywaniu relacji rodzinnych. Ale obojgu partnerom musi zależeć na sferze finansów, ponieważ wpływają one na każdą sferę życia. Oboje muszą regularnie o nich rozmawiać, wspólnie budować system zarządzania nimi i rozwijać go w miarę upływu czasu. Jeśli nie stworzycie wspólnej wizji i nie podejmiecie decyzji jako zespół, łatwo wam przyjdzie skupiać się na mało znaczących drobiazgach, takich jak wydatki na kawę lub przekąski, czy też na kwestiach, które nazywam pytaniami za 3 dolary. Powinniśmy poświęcać więcej czasu na zadawanie pytań za 30 000 dolarów.
Kiedy wpadasz w pułapkę pytań za 3 dolary, nieustannie grasz w obronie i kłócisz się o przypadkowe transakcje, zamiast budować wspólną wizję i wykorzystywać swoje zasoby finansowe do jej urzeczywistnienia. A nawet jeśli „wygrywasz”, ograniczając obciążenia na drobne lub przypadkowe wydatki, to co z tego? Czy udało ci się dokądkolwiek dojść? Czy wiesz, co zrobić z zaoszczędzonymi 3 dolarami? Czy w ogóle czujesz się lepiej? Odpowiedź brzmi: nie.
Mogę uchodzić za dziwaka, ale zasadniczo jestem przeciwny przeżywaniu tysięcy żmudnych, bezcelowych kłótni przez resztę swojego życia. Aby tego uniknąć, oboje partnerzy muszą zrozumieć, czym są pytania za 30 000 dolarów, a następnie zgodzić się na to, że skupią się właśnie na nich.
Oto jak to działa u mnie. W moim małżeństwie ja zajmuję się naszymi inwestycjami, ponieważ mam większą wiedzę na temat inwestowania, a moim pomysłem na świetnie spędzony sobotni wieczór jest czytanie periodyku „The Journal of Asset Management”. Kluczowe znaczenie ma jednak to, że rozmawiamy z Cassandrą o inwestycjach. Dyskutujemy o tym, jaki procent dochodów zainwestujemy, gdzie ulokujemy te zasoby, ile spodziewamy się mieć za dwadzieścia lat i czy w danym roku powinniśmy przeznaczać na to więcej czy mniej środków. Na takim poziomie omawiamy kwestie finansowe — a nie rozprawiamy o tym, ile wydaliśmy na kawę w zeszłym tygodniu.
Finanse to moja praca, więc łatwo byłoby mi być „facetem od pieniędzy”, niemniej nalegałem, abyśmy oboje pozostawali zaangażowani w te sprawy z trzech powodów.
1. W końcu umrę, a jeśli odejdę pierwszy, chcę, aby Cassandra czuła się pewnie, wiedząc dokładnie, co zrobić z naszymi pieniędzmi. (Wiele kobiet nie potrafi poradzić sobie z osobistymi finansami po śmierci partnerów. Są one łatwym celem dla drapieżnych rekinów finansowych. Nigdy nie postawię mojej żony w takiej sytuacji i z niecierpliwością czekam na to, jak wyśmieje i utnie rozmowę telefoniczną z bezwartościowymi doradcami majątkowymi Goldman Sachs, którzy mogą do niej zadzwonić, gdy kopnę w kalendarz. Będę na to patrzył z nieba z porcją popcornu w garści).
2. Chcę, abyśmy oboje byli dobrymi zarządcami naszych pieniędzy, więc rozmawiamy o nich i wspólnie pielęgnujemy tę przestrzeń niczym ogród. Dobre zarządzanie oznacza, że wydajemy środki rozsądnie, przekazujemy darowizny na cele, na których nam zależy, i decydujemy, co się stanie z tym majątkiem, gdy nas zabraknie.
3. Wreszcie, wspólne zarządzanie finansami jest o wiele przyjemniejsze! Kiedy rozmawiamy o pieniądzach, wspólnie planujemy nasze wymarzone wakacje, zastanawiamy się, na co chcemy wydać więcej (lub mniej) w przyszłym roku, i tworzymy piękną kulturę finansową w naszym domu.
Na krótką metę byłoby o wiele prościej, gdybym sam zajmował się finansami. Ale korzyści płynące z budowania wspólnego rozumienia tej dziedziny życia są o wiele większe niż te wynikające z łatwiejszego podejścia. Każda para mierzy się z wyzwaniami związanym z finansami, w tym również Cassandra i ja, a rozmawianie o nich regularnie i proaktywnie pomogło nam uporać się z naszymi. Kiedy się pobraliśmy, mieliśmy bardzo odmienne spojrzenia na pieniądze. Jako właściciele firm mamy nieregularne dochody i wydatki. Ale ponieważ konsekwentnie rozmawiamy o pieniądzach, wypracowaliśmy wspólny język i wiemy, jak go używać — i w dobrych, i złych czasach. Stworzyliśmy prawdziwe partnerstwo w naszym Bogatym Życiu i tego właśnie chcę dla ciebie i twojego partnera lub twojej partnerki.
Wymówki, wymówki
„Nie potrzebujemy książki — potrzebujemy tylko budżetu”.
Powiem to bez ogródek: budżet nie jest powodem, dla którego ty i twój partner nie możecie dojść do porozumienia w kwestii pieniędzy. Problem sięga znacznie głębiej. Dla zdecydowanej większości ludzi budżet jest taktycznym rozwiązaniem problemu psychologicznego. Takie rozwiązania są dla nas atrakcyjne — nawet jeśli nie działają! — ponieważ w naszej kulturze wpaja się nam, że liczby są ważne, a uczucia nie. Budżet was nie uratuje, za to nauka budowania więzi ponad problemami finansowymi — może.
„Mój partner nigdy się na to nie zgodzi”.
Być może to prawda. Więc jakie masz inne opcje? Poddać się? Robić wszystko tak jak zawsze? Jeśli to nie działało, spróbujmy innego podejścia: mojego. Jak powiedział były dyrektor generalny Netscape Jim Barksdale: „Jeśli mamy dane, spójrzmy na dane. Jeśli mamy tylko opinie, wybierzmy moją”. Nawet jeśli przeczytasz tę książkę sam, możesz poczynić wystarczające postępy, aby pokonać 85 procent drogi do miejsca, w którym chcesz się znaleźć.
„Nasze problemy sięgają znacznie głębiej niż kwestie finansowe”.
Masz rację! Zacznijmy jednak od finansów, ponieważ z każdym mijającym dniem wiele tracimy, nie inwestując ich wspólnie.
„Może to by zadziałało,
…gdybyśmy zarabiali więcej”.
…gdybyśmy nie mieszkali w tak drogiej okolicy”.
…gdyby mój partner nie był tak nieodpowiedzialny”.
…gdyby sytuacja gospodarcza nie była taka fatalna”.
…i tak dalej (można tu wpisać dowolne zakończenie).
Tak, prawdopodobnie. Życie byłoby dla mnie o wiele łatwiejsze, gdybym miał metr dziewięćdziesiąt i australijski akcent, ale jest, jak jest. Gramy takimi kartami, jakie dostaliśmy w rozdaniu. Możesz uznać potrzebę zmian systemowych i jednocześnie skupić się na tym, co jesteś w stanie kontrolować — a ta książka dotyczy wspólnego przejęcia kontroli nad swoimi finansami.
„Rozmawianie o pieniądzach jest stresujące i przygnębiające”.
Dlatego właśnie tu jestem! Nie musi i nie powinno takie być. Mój system pomoże to zmienić dla ciebie i twojego partnera lub twojej partnerki.
Inne spojrzenie na pieniądze
Ta książka pomoże ci przestać kojarzyć pieniądze z lękiem, obawami lub niechęcią. Zamiast tego dowiesz się, co mówić i robić, aby połączyć sprawy finansowe z poczuciem kompetencji, radości, potencjału, celu i hojności. I tak — ty i twój partner możecie tego dokonać razem, nawet jeśli nie podchodzicie do kwestii finansowych dokładnie tak samo.
Czy wszystko pójdzie łatwo? Oczywiście, że nie. Czy twój partner zawsze będzie równie entuzjastycznie nastawiony jak ty? Być może nie. Ale pracowałem z parami w rozmaitych sytuacjach i niezależnie od tego, czy para ma 800 000 dolarów długu czy miliony dolarów na kontach, wszyscy potrzebują tych samych rzeczy: lepszej komunikacji i systemu, który się sprawdza w praktyce. Ja mam system, który zadziałał w przypadku tysięcy par i zadziała również w twoim.
Na kolejnych stronach…
•Dowiesz się, co dokładnie mówić, gdy rozmawiasz o pieniądzach, nawet jeśli twój partner lub twoja partnerka wzbrania się przed tego rodzaju rozmowami.
•Poznasz metody tworzenia wspólnej wizji Bogatego Życia — takiej, jaka pasuje do was jako jednostek i jako pary.
•Zrozumiesz, jak twoja przeszłość wpływa na twój stosunek do pieniędzy i jak zmienić własną historię na taką, która będzie pozytywna i zorientowana na przyszłość.
•Dowiesz się, jak myśleć o finansach osobistych w perspektywie dłuższej niż miesiąc. W przypadku wielu z nas zarządzanie finansami przypomina jazdę we mgle, gdy sięga się wzrokiem na zaledwie kilkanaście metrów. Stworzysz realną wizję wybiegającą miesiące, a nawet lata do przodu. Co za ulga.
•Odkryjesz, jak sprawnie pracować w zespole, wspólnie podejmując decyzje przez pryzmat swojego Bogatego Życia.
•Dowiesz się, jak bronić własnych interesów — bez walki — jeśli chodzi o wydatki, oszczędzanie, inwestowanie i metody wspólnego radzenia sobie z wyzwaniami finansowymi.
•Stworzysz sprawny system finansowy, który wymaga poświęcenia tylko godziny miesięcznie na jego utrzymanie, obejmujący dokładny stan konta i prawdziwy plan.
•Zaczniesz wreszcie czuć się dobrze z pieniędzmi. W tym wszystkim najlepsze jest poczucie, które będziesz dzielić ze swoim partnerem lub swoją partnerką, ponieważ dokonaliście tego razem.
Otwierając tę książkę, wysłałeś sygnał samemu sobie, że pieniądze są dla ciebie ważne, że nie zamierzasz przepraszać za to, że się troszczysz o swoje finanse, i że jest przestrzeń dla ciebie i twojego partnera lub twojej partnerki, aby zbliżyć się do siebie poprzez zajmowanie się sprawami finansowymi. Przyjmujesz również, że przyda ci się pewna pomoc. Zamierzam przekazać ci wszystko, czego uczę pary, z którymi pracuję — precyzyjne scenariusze, rozwiązania taktyczne, pytania sondujące, przykłady z dziedziny psychologii i wiele więcej. Czasami będę też naciskał na ciebie, podobnie jak naciskam na współpracujące ze mną pary.
Obiecuję, że gdy tylko ty i twój partner lub twoja partnerka odbędziecie jedną dobrą rozmowę na temat pieniędzy, zmieni się cała wasza perspektywa. Zrozumiesz, że to oznacza zupełnie nowe podejście do pieniędzy. A pod koniec tej książki, gdy zbudujesz zaufanie w swoim związku, gdy już odbędziesz kilka rozmów, w których oboje się uśmiechniecie i poczujecie się dobrze, rozmawiając o pieniądzach, przekonasz się, że finanse są czymś, nad czym możecie przejąć kontrolę — razem.
A teraz zaczynajmy.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Okładka
Strona tytułowa
Strona redakcyjna
Dedykacja
Wprowadzenie: A gdyby rozmowy o pieniądzach były przyjemne?
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
