Eryk i Mela na tropie Świętego Mikołaja - Gabriela Gargaś - ebook

Eryk i Mela na tropie Świętego Mikołaja ebook

Gabriela Gargaś

4,4

Opis

Eryk i Mela wyruszają w niezapomnianą podróż tropem Świętego Mikołaja!

Przygotowania do Bożego Narodzenia trwają w najlepsze. W powietrzu wirują pierwsze płatki śniegu, każdy kąt domu wypełnia zapach przystrojonej choinki, a babcia Danusia krząta się po kuchni, nucąc kolędy. Nie wszyscy są jednak w tak świątecznym nastroju. Po rozmowie z przyjacielem Eryk dzieli się z Melą poważnymi wątpliwościami. Czy to możliwe, że Święty Mikołaj nie istnieje? W rozwiązaniu tej zagadki pomóc może pewne bardzo wyjątkowe spotkanie.

Czy Erykowi i Meli uda się odkryć, co tak naprawdę sprawia, że Święta to czas magii i spełniających się życzeń?

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 55

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Copyright © Gabriela Gargaś, 2020

Copyright © by Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o., 2020

Redaktor prowadzące: Monika Długa, Agata Ługowska

Marketing i promocja: Joanna Zalewska

Redakcja: Karolina Borowiec-Pieniak

Korekta: Joanna Pawłowska

Projekt okładki i stron tytułowych: Natalia Berlik

ISBN 978-83-66570-93-1

CZWARTA STRONA

Grupa Wydawnictwa Poznańskiego sp. z o.o.

ul. Fre­dry 8, 61-701 Po­znań

tel.: 61 853-99-10

[email protected]

www.czwartastrona.pl

Dla Was, kochane Dzieci,

Abyście odnalazły swoje szczęście…

Gdziekolwiek ono jest.

W pewnym polskim mieście, w jednym z bloków na osiedlu Pogodnym, na czwartym piętrze, mieszkają państwo Psotniccy z dwójką psotników.

Eryk ma dziewięć lat. Lubi piłkę nożną, zna wszystkie kluby Premier Ligi. Chodzi też na judo i jeździ na rowerze. Ogólnie lubi sport, ale to piłka nożna jest dla niego najważniejsza. Chciałby być tak dobry jak Mbappé. Nie Messi czy Ronaldo, bo to Kylian Mbappé jest jego idolem. Jest w końcu niesamowicie szybki! Eryk chciałby zostać piłkarzem, ale ma też na życie swój plan BE. Tata powiedział mu, że każdy człowiek powinien mieć plan BE, bo plan A może nie wypalić. A on wierzy tacie, bo tata jest rozsądny i odpowiedzialny. A przynajmniej tak powtarza mama.

Planem BE Eryka jest kosmos. Jeśli nie zostanie piłkarzem, chciałby być astronautą i spacerować wśród gwiazd. Jego siostra, Mela, powiedziała kiedyś, że to też jej plan na życie. Że będzie astronautką. Eryk tylko przewrócił wtedy oczami, bo co miał powiedzieć? Nie będzie się przecież z nią kłócił. I tak kłócili się dość często, o rzeczy znacznie ważniejsze.

Eryk ma brązowe oczy i włosy tego samego koloru. Ma też szeroki uśmiech i kilka piegów na nosie.

Mela jest od niego młodsza o rok. Tak naprawdę ma na imię Melania, ale wszyscy mówią na nią Mela. Chłopiec bardzo ją kocha, choć czasami ma jej dosyć, bo jest irytująca jak inne dziewczyny. Po prostu za dużo gada. Zdziwiłby się, gdyby się dowiedział, że Mela podobnie myśli o swoim starszym bracie: że jest kochany, ale mimo wszystko irytujący. Jak to chłopak.

Mela ma długie, kręcone blond włosy i niebieskie oczy. W ogóle nie jest podobna do Eryka. No, może trochę: mają podobne nosy. Mama mówi, że lekko zadarte. Dziewczynka uwielbia piosenki Cleo. W ogóle, kiedy dorośnie, spróbuje być taką piosenkarką jak Cleo, bo samą Cleo już być nie może. A jeśli nie, to ona też ma plan BE. Gwiazdy są przecież takie piękne i tyle można się o nich ciekawych rzeczy dowiedzieć. Wręcz niewiarygodnych! Na przykład to, że gwiazdą położoną najbliżej Ziemi jest Słońce. Kto by pomyślał, że Słońce to też gwiazda? Z okien ich domu wygląda przecież zupełnie inaczej niż te małe punkciki na nocnym niebie.

Tata Meli i Eryka ma ciemne włosy i jest dość wysoki. Małomówny, ale jak już coś powie, to zawsze mądrze. Babcia Danusia powiedziała kiedyś, że ich tato mądrze prawi. A skoro babcia Danusia tak twierdzi, to coś musi być na rzeczy.

Mama jest od taty o rok młodsza – to tak jak Mela od Eryka – i jest trochę postrzelona. To też słowa babci Danusi. Ale to jej córka, więc nikogo nie dziwi, że jest postrzelona. Babcia Danusia też taka jest.

Mama ma szalone pomysły. Kiedyś powiedziała, że zrobią sobie wagary od życia, i nie poszła do pracy, a oni do szkoły. Tylko o tym cicho sza, nikt nie może się dowiedzieć. Tak mówiła. Polecieli razem balonem. I to był jeden z najfajniejszych dni, które spędzili we trójkę. A potem najedli się tyle lodów, że bolały ich brzuchy. Ale mama powiedziała, że czasami trzeba iść za głosem serca, czyli robić takie rzeczy, na które mamy ochotę. Czasem postrzelone.

Na parterze w tym samym bloku mieszka babcia Danusia z dziadkiem Andrzejkiem. Babcia Danusia co roku kończy pięćdziesiąt lat. Eryk z Melą nie rozumieją tego, że dla niej czas stanął. Dla dziadka widocznie nie, bo ma już sześćdziesiąt dwa lata. A babcia wciąż ma tyle samo.

Babcia Danusia ma rudobrązowe włosy i najszerszy uśmiech świata, a jej pierogi są najlepsze na całym świecie. Dziadek Andrzejek trochę łysieje, ale nie można mu o tym powiedzieć, bo on uważa, że wciąż ma bujne, gęste włosy. Może i po bokach ma, ale na czubku głowy widnieje łysy placek. Dziadek nieustannie coś majstruje przy samochodzie, rowerze i żelazku babci, zamiast kupić jej nowe. A ona ciągle się na niego denerwuje, że chciałaby nowe żelazko.

Na ich osiedlu mieszka wiele dzieci. Eryk powtarza, że wśród nich ma kilku przyjaciół. Tak właśnie: to nie są jego koledzy, ale przyjaciele. Bo przyjaciel to ktoś więcej niż kolega. To taki ktoś, komu możesz powiedzieć o swoim szczęściu i nieszczęściu, a on cię wysłucha. To taki ktoś, kto zawsze wyjdzie na dwór, gdy po niego przyjdziesz. No chyba że rodzice mu nie pozwolą. Ale wtedy przyjaciel jest usprawiedliwiony.

Jednym z przyjaciół Eryka jest Wiktor. Ma osiem lat, jest wysoki jak na swój wiek i ma brązowe włosy, tak jak Eryk. Wiktor ma brata Oskara, który w ogóle nie jest do niego podobny. Ma jasne włosy i niebieskie oczy. Bracia lubią bawić się z Erykiem na parkingu. Wykopali dziurę w ziemi koło bloku i w tej dziurze robią zupę. Zupa składa się z piasku, wody i trawy, a także kilku kamyków.

Samuel, który lubi, kiedy mówi się na niego Sam, tak po angielsku, chodzi z Erykiem do jednej klasy. Ma włosy w kolorze dojrzałych pomarańczy. Lubi grać z Erykiem w kulki. Na przerwie w szkole robią sobie zawody.

W ich paczce jest jeszcze Oliwier: spokojny, mądry chłopiec, który świetnie pływa. Eryk jest z niego bardzo dumny, bo ostatnio Oliwier przeszedł na piąty poziom nauki pływania. Może kiedyś zdobędzie jakieś mistrzostwo? Oliś ma niespokojnego brata, Marcelka, trzylatka, który daje wszystkim popalić. Lubi Świnkę Peppę i Scooby-Doo. I ma najsłodszy uśmiech świata, tak twierdzi Mela.

Eryk ma też jedną przyjaciółkę, Lucynkę, o której nie lubi rozmawiać, bo twierdzi, że to jego sprawa.

Mela ma trzy przyjaciółki, takie najlepsze z najlepszych. To Zuzka, Kala i Dorota. Wszystkie dziewczynki są w jej wieku, lubią malować sobie paznokcie, bawić się we fryzjera i śpiewać piosenki Cleo.

Zuza ma długie brązowe włosy i niebieskie oczy. Najbardziej chciałaby zostać youtuberką. Chodzi po podwórku i nagrywa filmiki o wszystkim. Raz nawet nagrała chłopaków, jak robili błotko przed domem.

Kala uwielbia czytać, a najbardziej o Harrym Potterze. Tańczy w balecie. Chciałaby kiedyś zostać prawdziwą baletnicą na deskach jednego z paryskich teatrów. Podobnie jak Mela uwielbia słuchać Cleo i lubi brokatowe lakiery do paznokci.

Dorota nie lubi koloru różowego ani fioletowego, co bardzo dziwi jej przyjaciółki. Owszem, lubi Cleo, ale bardziej Wiki Gabor i oczywiście Dawida Kwiatkowskiego. Lubi też rysować konie, malować, a także czytać książki dotyczące tych zwierząt. Jej mama pracuje w stadninie i Dorota potrafi jeździć konno. Pani Mira, mama Doroty, mówi, że dziewczyna urodziła się w siodle. Oczywiście Eryk twierdzi, że to bzdura, bo nikt w siodle się nie urodził, to tylko takie powiedzenie, ale Mela i jej przyjaciółki swoje wiedzą.

Wprawdzie chłopcy czasem dogryzają dziewczynkom i na odwrót, ale ogólnie na osiedlu Pogodnym panuje zgoda. I nawet jak ktoś komuś spłata figla, to ta druga osoba nigdy nie obraża się na długo.