67,00 zł
Maurice Blondel (1861–1949) jest jednym z najważniejszych myślicieli francuskich i europejskich końca XIX i pierwszej połowy XX wieku, a to za sprawą oryginalnej, opracowanej i przedstawionej w rozprawie Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce (1893), filozofii działania.
Według Blondela działanie jest zasadniczą potrzebą człowieka, tym, czym dla egzystencjalistów jest egzystencja: najbardziej fundamentalną postacią ludzkiej obecności w świecie. Działanie stało się podstawową kategorią antropologiczną, syntezą chcenia, bycia i poznania, więzią ludzkiej złożoności, funkcją, w której zbiega się świat myśli, moralności i nauki.
Filozof poszukuje racjonalnych przesłanek wiary poprzez analizę ludzkich działań. Dowodzi występowania w każdym z nich nieusuwalnej dysproporcji między realizacją doraźnych celów, a dążeniem do doskonałości i pełni, którego człowiek sam z siebie nie jest w stanie zaspokoić; owo dążenie wskazuje, iż przyczyna sprawcza i celowa ludzkiej aktywności ma charakter transcendentny – jest nią Bóg uobecniający się w człowieku, kierujący go ku sobie i oferujący mu spełnienie absolutne, czyli zbawienie.
***
Oryginalność Blondela polegała na tym, że chciał tworzyć filozofię, która na drodze racjonalnej wyszłaby naprzeciw chrześcijaństwu. Porzuciwszy myśl o kapłaństwie, tak pojmował swoje powołanie, któremu był wierny przez całe życie jako świecki filozof, mąż i ojciec rodziny. Zamierzał wykazać, że wymagania Ewangelii w rzeczywistości odpowiadają na „wołanie z wnętrza” człowieka w taki sposób, że heteronomia pojawi się jako warunek prawdziwej autonomii. Uczynił to już w swej rozprawie doktorskiej pt. L’action. Essai d’une critique de la vie et d’une science de la pratique (Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce), opublikowanej w 1893 roku. Miał wtedy zaledwie trzydzieści dwa lata.
Action znaczy „działanie”. Dlaczego w centrum refleksji teologicznej stawiać ludzkie działanie? W zgodzie ze wspomnianym już nowym nurtem filozofii – pragmatyzmem – działanie dla Blondela stało się podstawową kategorią antropologiczną, syntezą chcenia, bycia i poznania, więzią ludzkiej złożoności, funkcją, w której zbiega się świat myśli, moralności i nauki. Jeżeli więc Blondel pyta, jaki jest sens działania, to pyta, podobnie jak Pascal, o sens życia […].
(fragment wstępu ks. prof. dr. hab. Tadeusza Dzidka)
Spis treści
O Blondelu i jego dziele – ks. Tadeusz Dzidek 7
Działanie
Wprowadzenie 19
Część I. Czy istnieje zagadnienie działania?
Rozdział I. Dlaczego twierdzimy, że zagadnienie moralne nie istnieje? 35
Rozdział II. Dlaczego nie udaje się usunąć zagadnienia moralnego? 46
Część II. Czy rozwiązanie zagadnienia działania jest negatywne?
Rozdział I. Dlaczego usiłujemy uczynić nicość wnioskiem z doświadczenia, kresem nauki i celem ambicji ludzkiej? 57
Rozdział II. O tym, że nie ma negatywnego rozwiązania zagadnienia działania; i o tym, co skrywa świadomość albo wola nicości 65
Naturalne ukierunkowanie woli
Czy zagadnienie działania zawiera rozwiązanie pozytywne? 74
Część III. Zjawisko działania
Dlaczego staramy się zdefiniować za pomocą samej tylko nauki i zawęzić działanie do porządku naturalnego? 77
Etap I. Od intuicji zmysłowej do nauki subiektywnej
Warunki naukowe i nieuświadomione źródła działania 79
Rozdział I. Niespoistość doznania a aktywność naukowa 79
Rozdział II. Niespójność nauk pozytywnych i pośrednictwo działania 85
Rozdział III. Elementy świadomości i subiektywna nauka o działaniu 120
Etap II. Od progu świadomości do czynności dobrowolnej
Świadome elementy działania 136
Rozdział I. Koncepcja działania 138
Rozdział II. Racja działania 149
Rozdział III. Określenie wolności i wytwarzanie działania 162
Etap III. Od wysiłku intencjonalnego do pierwszego rozrostu
zewnętrznego działania
Wzrost organiczny działania chcianego 177
Rozdział I. Ciało działania a fizjologia subiektywna 183
Rozdział II. Działanie ciała a psychologia organizmu 197
Rozdział III. Synergia wewnętrzna i ukonstytuowanie życia jednostkowego poprzez działanie 213
Etap IV. Od działania jednostkowego do działania społecznego
Rodzenie, zapłodnienie i reprodukcja działań ludzkich 233
Rozdział I. Rozrost bezpośredni i wyraz zmysłowy działania 235
Rozdział II. Przymuszenie 246
Rozdział III. Wpływ i współdziałanie 259
Etap V. Od działania społecznego do działania zabobonnego
Płodne zjednoczenie rozmaitych przejawów woli [volontés] i rozszerzenie uniwersalne działania 277
Rozdział I. Jedność dobrowolna i płodne działanie życia wspólnego
Rodzina, ojczyzna, ludzkość 285
Rozdział II. Powszechne rozszerzenie działania
Piętrowe formy moralności naturalnej 310
Rozdział III. Działanie zabobonne
W jaki sposób człowiek stara się dokończyć swe działanie i sam sobie wystarczyć 335
Część IV. Byt konieczny działania
Dlaczego zagadnienia ludzkiego przeznaczenia są stawiane nieuchronnie i dobrowolnie 352
I. Konflikt
Pierwszy moment. Wola zaprzeczona i pokonana
Widoczne poronienie działania chcianego 354
Drugi moment. Wola afirmowana i podtrzymana
Niezniszczalność działania dobrowolnego 362
Trzeci moment. To, co jedynie konieczne
Nieunikniona transcendencja działania ludzkiego 368
II. Alternatywa
Pierwsza opcja. Śmierć działania 387
Druga opcja. Życie działania
Namiastki i przesadność działania doskonałego 402
Część V. Zakończenie działania
Kres ludzkiego przeznaczenia 417
Rozdział I. Pojęcie dogmatów i prawideł objawionych a krytyka filozoficzna 422
Rozdział II. Wartość praktyki literalnej i warunki działania religijnego 433
Rozdział III. Więź poznania i działania w bycie 451
Konkluzja 492
Indeks osobowy 517
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 796
Rok wydania: 2025
Maurice Blondel
Próba krytyki życia i nauki o praktyce
Przekład z języka francuskiego
Piotr Rak
Kęty 2025
Wydawnictwo Marek Derewiecki
Tytuł oryginału:
L’action. Essai d’une critique de la vie et d’une science de la pratique (1893)
© 2025 for the Polish translation by Piotr Rak
© 2025 for the Polish edition by Wydawnictwo Marek Derewiecki
Wydanie pierwsze
Recenzenci: ks. prof. dr hab. Tadeusz Dzidek prof. dr hab. Zofia Zarębianka
Przekład: Piotr Rak
Wstęp: ks. prof. dr hab. Tadeusz Dzidek
Redakcja naukowa i korekta: Łukasz Front
Projekt okładki i skład tekstu: Łukasz Derewiecki
ISBN 978-83-68182-82-8
Wydawnictwo Marek Derewiecki
ul. Szkotnia 29a, 32-650 Kęty
tel./fax (33) 8454149, 603931607
e-mail: [email protected]
Księgarnia: www.derewiecki.pl
Dystrybucja: tel. 502637305
Takich szybkich zmian cywilizacyjnych, jakie przyniósł XIX wiek, a zwłaszcza jego drugie półwiecze, świat jeszcze nigdy nie zaznał. Wielkie wynalazki zmieniły gwałtownie życie. Maszynę parową zastosowano do napędu statków, kolei żelaznej i maszyn w fabrykach. W efekcie zmienił się transport, produkcja przemysłowa wzrosła na niespotykaną skalę. Skonstruowany telegraf elektromagnetyczny, a następnie telefon przeobraziły sposób komunikacji. Za zmianami trudno było nadążyć, ale jednocześnie tymi osiągnięciami technicznymi łatwo można było się zachłysnąć. Oto świat parł ku swej autonomii. Krystalizowało się przekonanie, że odkryte prawa rządzące światem, jak też wynalazki techniczne pozwalają światu funkcjonować bez Boga równie dobrze jak wcześniej z Nim.
Przełom wieków był zdominowany we Francji przez ideę laicką, rozwijaną m.in. przez Comte’a, Taine’a i Renana. Fundamentalną zasadą epoki było przekonanie, że dzięki rozumowi można zrozumieć wszystko. Wraz z dominacją scjentyzmu następowała separacja pomiędzy Kościołem i państwem, pomiędzy rzeczywistością świecką i chrześcijaństwem. Prawdziwa filozofia oznaczała myślenie oddzielone od chrześcijaństwa, rozum miał je kompletnie ignorować. Mówienie o filozofii chrześcijańskiej było czymś tak dziwnym, jak mówienie o chrześcijańskiej chemii czy fizyce. Przyznawanie się do wiary prowokowało w kręgach intelektualnych ironię i całkowite zdziwienie: jak intelektualista może przedstawiać się jakokatolik?
W Kościele podejmowano próby przeciwstawienia się temu procesowi. Jednakże im bardziej, głównie w kręgach neoscholastycznych, eksponowano wiarę przeciwko światu, tym bardziej ów świat oddalał się od chrześcijaństwa. Niewątpliwie przyczyniła się do tego encyklika Leona XIII Aeterni Patris z 1878 roku, w której dokonano swoistej absolutyzacji doktryny Tomasza z Akwinu, a jego samego uznano za „wielkiego Doktora”, który samodzielne oddalił wszystkie błędy z wcześniejszych epok i dostarczył niezwyciężonego oręża do rozpoznania tych, które bez wątpienia pojawią się w przyszłości 1.
Jednak w opozycji do tych skostniałych poglądów pojawiły się wysiłki niektórych chrześcijan, by orędzie wiary przedstawić w sposób bardziej nowoczesny, spójny z nowożytnym poglądem na świat. Z czasem wysiłki te – jakkolwiek trudno je ująć w jednolity system – określi się mianem modernizmu. W sensie ścisłym oznaczał on poglądy tych myślicieli, którzy w imię nauki i rozumu byli – jak sądzę – gotowi wyrzec się tradycji Kościoła i jego dotychczasowego nauczania 2.
Modernistyczne próby odnowy Kościoła spotkały się z reakcjami Watykanu, które bez przesady można określić jako wyraz paniki. Książki modernistów od 1903 roku pojawiały się na Indeksie. W 1907 roku, w dekrecie Lamentabili sane exitu, Święte Oficjum potępiło sześćdziesiąt pięć twierdzeń charakterystycznych dla modernizmu. Kilka miesięcy później Pius X wydał encyklikę Pascendi, zawierającą uproszczone opracowanie systemu modernistycznego, który tak naprawdę – jako system jednolity i koherentny – istniał jedynie w samej encyklice. Pod względem dyscyplinarnym papieski dokument okazał się brzemienny w skutki. Po roku 1907 fala podejrzeń i donosicielstwa zalała katolicyzm: wykładowcy teologii podejrzewani o ukryte sympatie do modernizmu byli pozbawiani stanowisk profesorskich; ci, którzy pozostali, musieli składać przysięgę antymodernistyczną. Integrystyczna reakcja na modernizm była twarda i na wiele lat osłabiła teologię. Nie na tyle jednak, by wartościowe wpływy modernizmu jej nie przeniknęły i w pewnym sensie nie przemieniły. Ale żeby tak się stało, musiało upłynąć prawie półwieku.
Taki był kontekst, w jakim powstawało oddane teraz do rąk polskiego czytelnika dzieło – Działanie (L’action). Maurice Blondel (1861–1949) wyrósł w rodzinie głęboko wierzącej i praktykującej. Tak ukształtowany podjął rozległe i różnokierunkowe studia (nauki humanistyczne i ścisłe) w Paryżu, gdzie obracał się w środowisku wrogim Kościołowi i chrześcijaństwu. Sam rozeznał, że jego misją jest budowanie pomostu pomiędzy wiarą i nauką. Właściwym gruntem dla tego projektu stała sięfilozofia.
Pod koniec XIX wieku pojawił się najpierw w USA, a potem w Europie nowy nurt filozoficzny – pragmatyzm 3. Uznano, że działanie jest zasadniczą potrzebą człowieka. Poznanie nie tylko potoczne, ale również naukowe miało pełnić jedynie rolę pomocniczą. Pragmatyczna teoria prawdy zakładała, że kryterium prawdziwości sądów i pojęć stanowiła ich użyteczność, zastosowanie w praktyce, w działaniu. Nic więc dziwnego, że dla Blondela właśnie ludzkie działanie stanie się przedmiotem gruntownejanalizy.
Intrygowało go pytanie, jak rozwiązać konflikt pomiędzy autonomią i heteronomiąegzystencji:
Myśl nowożytna – obserwował Blondel – uznaje w pojęciu immanencji warunek samej filozofii, tzn. ugruntowuje się pogląd, w myśl którego nic nie może wejść do człowieka, jeśli wcześniej w nim nie jest i nie koresponduje z koniecznością ekspansji; nie istnieje żadna prawda znacząca, jeśli nie byłaby autonomiczna i autochtoniczna. Tymczasem, z drugiej strony, nie ma nic chrześcijańskiego, nic katolickiego, jak tylko to, co nadprzyrodzone 4.
Oryginalność Blondela polegała na tym, że chciał tworzyć filozofię, która na drodze racjonalnej wyszłaby naprzeciw chrześcijaństwu. Porzuciwszy myśl o kapłaństwie, tak pojmował swoje powołanie, któremu był wierny przez całe życie jako świecki filozof, mąż i ojciec rodziny. Zamierzał wykazać, że wymagania Ewangelii w rzeczywistości odpowiadają na „wołanie z wnętrza” człowieka w taki sposób, że heteronomia pojawi się jako warunek prawdziwej autonomii. Uczynił to już w swej rozprawie doktorskiej pt. L’action. Essai d’une critique de la vie et d’une science de la pratique (Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce), opublikowanej w 1893 roku 5. Miał wtedy zaledwie trzydzieści dwalata.
Action znaczy „działanie”. Dlaczego w centrum refleksji teologicznej stawiać ludzkie działanie? W zgodzie ze wspomnianym już nowym nurtem filozofii – pragmatyzmem – działanie dla Blondela stało się podstawową kategorią antropologiczną, syntezą chcenia, bycia i poznania, więzią ludzkiej złożoności, funkcją, w której zbiega się świat myśli, moralności i nauki. Jeżeli więc Blondel pyta, jaki jest sens działania, to pyta, podobnie jak Pascal, o sensżycia:
Czy życie ludzkie ma sens, a człowiek ma jakieś przeznaczenie – tak czy nie? Działam, a nie wiem nawet, czym jest działanie, nie zapragnąłem żyć, nie wiem właściwie, kim jestem ani nawet czy jestem 6.
Człowiek, który szuka odpowiedzi na dręczącą zagadkę życia, pomija często przypuszczenie, że ono samo nosi w sobie rozwiązanie. Chodzi jedynie o to, by świadomie i w wolności podejmować konkretne wyzwania chwili.
Analizę działania Blondel rozpoczyna od ujawnienia w człowieku dialektycznej dynamiki. Ludzka wola, kierując się ku konkretnym, jednostkowym celom („wola chciana” – volonté voulue), wykazuje jednocześnie istnienie bardziej podstawowego dążenia, które rodzi wciąż nowe aspiracje („wola chcąca” – volonté voulante). We wszystkich działaniach człowieka daje się zauważyć pewna dysproporcja między impulsem woli a tym, co w rzeczywistości sięosiąga:
Podzielony między tym, co robię, nie chcąc, a tym, czego chcę, nie czyniąc, jestem zawsze jak gdyby wykluczony z siebie samego. Jakże zatem tam wejść i umieścić w moim działaniu to, co bez wątpienia już się tam znajduje, ale bez mojej wiedzy i poza mymi punktami zaczepienia? Jakże zrównać podmiot z samym podmiotem? Aby chcieć siebie w pełni, potrzeba, bym chciał więcej, niż udało mi się dotychczas znaleźć. […] mnie ode mnie dzieli przepaść, której nic nie zdołało wypełnić 7.
1Por. Ch. Theobald, Faza trzecia. Od I Soboru Watykańskiego do lat pięćdziesiątych: objawienie, wiara i rozum, natchnienie, dogmat i nieomylność magisterium,[w:]B. Sesboüe, Ch. Theobald (red.), Historia dogmatów, t. 4: Słowo zbawienia. Doktryna Słowa Bożego. Usprawiedliwienie i dyskurs wiary. Objawienie i akt wiary. Tradycja, Pismo Święte i magisterium, tłum. P. Rak, Kraków 2003, s. 364.
2Chodzi przede wszystkim o takich teologów, jak: Alfred Firmin Loisy, Édouard Le Roy i George Tyrrell. Por. P. Borto, Magisterium Kościoła w sporze z modernizmem o fundamenty wiary, Lublin 2020.
3Zapoczątkował go Charles Sanders Peirce dwoma artykułami: The Fixation of Belief (1877), https://en.wikisource.org/wiki/The_Fixation_of_Belief [dostęp: 19.07.2023]; oraz: How to make our ideas clear (1878), https://en.wikisource.org/wiki/Popular_Science_Monthly/Volume_12/January_1878/Illustrations_of_the_Logic_of_Science_II [dostęp: 19.07.2023].
4M. Blondel, Premiers écrits, Paris 1956, s. 34; tłum. własne – T.D.
5Pierwsze wydanie: L’action. Essai d’une critique de la vie et d’une science de la pratique, Paris 1893.
6L’action. Essai d’une critique de la vie et d’une science de la pratique, Paris 1950, s. VII. [Zob. w wydaniu niniejszym – Wprowadzenie. Analogiczne uzupełnienia redakcyjne – również dalej].
7Tamże, s. 338. [366–367].
