DWIE DROGI DO DOBROBYTU - Avner Greif,Joel Mokyr,Guido Tabellini - ebook

DWIE DROGI DO DOBROBYTU ebook

Avner Greif, Joel Mokyr, Guido Tabellini

0,0

Opis

Dlaczego to Europa, a nie Chiny, stała się kolebką nowoczesnej demokracji, kapitalizmu i rewolucji przemysłowej?

Jeszcze w XI wieku odpowiedź wcale nie była oczywista. Chiny należały do najbogatszych i najbardziej zaawansowanych cywilizacji świata, podczas gdy Europa pozostawała biedna, rozdrobniona i znacznie słabiej rozwinięta gospodarczo. A jednak to właśnie na Zachodzie rozpoczął się proces „Wielkiego Wzbogacenia”, który w kolejnych stuleciach całkowicie zmienił świat. Chiny natomiast przez długi czas pozostawały gospodarczo w tyle i pod rządami autokratycznych struktur politycznych.

W Dwóch drogach do dobrobytu trzej wybitni ekonomiści – wśród nich J. Mokyr, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2025 roku – proponują fascynującą odpowiedź na pytanie o źródła tej wielkiej historycznej rozbieżności. Jej przyczyn szukają nie tylko w technologii, handlu czy instytucjach państwa, lecz znacznie głębiej: w sposobie, w jaki Europejczycy i Chińczycy organizowali swoje społeczeństwa.

We wczesnym średniowieczu ani w Europie, ani w Chinach państwo nie było w stanie zapewnić wszystkich podstawowych dóbr publicznych. Edukacja, pomoc w sytuacjach kryzysowych, praktyki religijne czy rozwiązywanie sporów należały więc w dużej mierze do organizacji pozapaństwowych. W Chinach fundamentem współpracy coraz częściej stawał się klan, oparty na więzach krwi i lojalności rodzinnej. W Europie słabsze struktury rodowe stworzyły przestrzeń dla zupełnie innego modelu – korporacji: cechów, uniwersytetów, zakonów, stowarzyszeń i samorządnych miast.

Oba systemy pomagały ludziom współpracować, ale robiły to według zupełnie innych zasad. To właśnie ta różnica – przekonują autorzy – miała z czasem wpłynąć na rozwój rządów prawa, przedsiębiorczości, innowacyjności i ograniczeń nakładanych na władzę polityczną.

Dwie drogi do dobrobytu to opowieść o tym, jak pozornie odległe decyzje dotyczące rodziny, wspólnoty i współpracy ukształtowały losy dwóch cywilizacji – i dlaczego ich konsekwencje odczuwamy do dziś.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
lub macOS

Liczba stron: 959

Rok wydania: 2026

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0
Więcej informacji
Więcej informacji
Legimi nie weryfikuje, czy opinie pochodzą od konsumentów, którzy nabyli lub czytali/słuchali daną pozycję, ale usuwa fałszywe opinie, jeśli je wykryje.



SPIS TREŚCI

Podziękowania

WPROWADZENIE

CUD GOSPODARCZY

Moralność i organizacje społeczne

Społeczne i kulturowe źródła wielkiego rozwidlenia

Klan i korporacja

Organizacje społeczne w Europie i Chinach

(Europejski) cud polityczny

Państwo i organizacje społeczne

Rewolucja przemysłowa

Współczesne Chiny

Wnioski

Bibliografia

Wydanie pierwsze

Tytuł oryginału: Two Paths to Prosperity: Culture and Institutions in Europe and China, 1000-2000

Copyright © 2025 by Princeton University Press

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej książki nie może być powielana, sprzedawana, rozpowszechniana ani przekazywana w jakiejkolwiek formie lub za pomocą jakichkolwiek środków, elektronicznych lub mechanicznych, w tym poprzez fotokopiowanie, nagrywanie lub za pomocą jakiegokolwiek systemu przechowywania i odzyskiwania informacji, platformy sztucznej inteligencji lub LLM bez pisemnej zgody Princeton University Press.

Redaktor prowadzący: Anna Śleszyńska

Tłumaczenie: Dagmara Magryta

Redakcja: Kinga Dolczewska

Korekta: Sara Szulc-Przewodowska

Projekt okładki: Marta Duda

Skład: Joanna Karyś, Piotr Mańturzyk

E-book: Robert Waszkiewicz

Fundacja Warsaw Enterprise Institute

Al. Jerozolimskie 30

00-024 Warszawa

ISBN 978-83-67272-75-9

Tabela 0.1. Chińskie dynastie cesarskie

Podzielone czy zjednoczone

Nazwa dynastii

Lata panowania

Objęte terytoria

Zjednoczone

Shang

1600 r. p.n.e.–1046 r.p.n.e.

Północno-wschodnie Chiny

Zjednoczone

(Zachodnia) dynastia

Zhou

1046 r. p.n.e.–771 r. p.n.e.

Wschodnie Chiny

Rozdrobnione

„Okres Wiosen i Jesieni”

770 r. p.n.e.–481 r. p.n.e.

Większość Chin

Rozdrobnione

„Okres Walczących Królestw”

481 r. p.n.e.–221 r. p.n.e.

Większość Chin

Zjednoczone

Qin

221 r. p.n.e.–207 r. p.n.e.

Większość Chin

Zjednoczone

(Zachodnia) dynastia Han

202 r. p.n.e.–9 r. n.e.

Większość Chin

Zjednoczone

Xin

9–25 r. n.e.

Większość Chin

Zjednoczone

(Wschodnia) dynastia Han

25–220 r. n.e.

Większość Chin

Podzielone

„Epoka Trzech Królestw”

220–280 r. n.e.

Większość Chin

Słabo zjednoczone

Jin

280–420 r. n.e.

Południowe Chiny

Podzielone

„Szesnaście Królestw”

386–581 r. n.e.

Północne Chiny

Podzielone

Dynastie południowe

420–589 r. n.e.

Południowe Chiny

Zjednoczone

Sui

589–619 r. n.e.

Większość Chin

Zjednoczone

Tang

619–907 r. n.e.

Większość Chin

Podzielone

„Pięć dynastii”

907–960 r. n.e.

Północne Chiny

Podzielone

„Dziesięć królestw”

907–979 r. n.e.

Południowe Chiny

Częściowo zjednoczone

(Północna) dynastia Song

960–1127 r. n.e.

Środkowe i południowe Chiny

Podzielone na dwie części

Południowa dynastia Song

1127–1279 r. n.e.

Południowe Chiny

Zjednoczone

Yuan (mongolska)

1279–1368 r. n.e.

Całe Chiny

Zjednoczone

Ming

1368–1644 r. n.e.

Całe Chiny

Zjednoczone

Qing (Mandżurowie)

1644–1912 r. n.e.

Całe Chiny

Podziękowania

Książka ta wyrosła z długiej i owocnej współpracy między naszą trójką. Współpraca ta rozpoczęła się w 2003 roku w ramach programu badawczego „Institutions, Organizations, and Growth” wspieranego przez Canadian Institute for Advanced Research (CIFAR), a ostatnio przez Uniwersytet Chicagowski. Jesteśmy wdzięczni Elhananowi Helpmanowi, który kierował programem CIFAR i zachęcił nas do zebrania naszych pomysłów i przemyśleń w tę książkę. Dziękujemy również uczestnikom spotkań zorganizowanych przez CIFAR i Uniwersytet Chicagowski za ich opinie i inspiracje, a także CIFAR i Uniwersytetowi Chicagowskiemu za ogólne wsparcie.

Wstępne wersje i fragmenty tej książki prezentowaliśmy podczas kilku warsztatów i konferencji. Jesteśmy wdzięczni Uniwersytetowi Telawiwskiemu, a zwłaszcza dziekanowi Itaiowi Senedowi i jego pracownikom za zorganizowanie specjalnej jednodniowej konferencji poświęconej wcześniejszej wersji książki. Komentarze i pomysły uczestników w znacznym stopniu przyczyniły się do jej rozwoju. Podziękowania należą się także uczestnikom warsztatów, wykładów i konferencji organizowanych przez Association for the Study of Religion, Economics and Culture; Uniwersytet Bocconiego; Uniwersytet Korwina w Budapeszcie; Delhi School of Economics; Center of Research in Economics and Statistics (CREST) w Paryżu; Uniwersytet Harvarda; Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie; King’s College w Londynie; London School of Economics; Uniwersytet Oksfordzki; Narodowy Uniwersytet Singapuru; Uniwersytet w Utrechcie oraz Uniwersytet Warwick.

Na różnych etapach realizacji tego projektu otrzymaliśmy cenne uwagi od kolegów, którzy przeczytali fragmenty naszej książki. Jesteśmy szczególnie wdzięczni Guido Alfaniemu, Davidowi de la Croix, Matthiasowi Doepkemu, Nicoli Gennaioliemu, Laurenzowi Guentherowi, Ronowi Harrisowi, Josephowi Henrichowi, P.J. Hillowi, Jamesowi Kai-sing Kungowi, Debinowi Ma, Melissie Macauley, Luigiemu Pistaferriemu, Gerardowi Rolandowi, Jonathanowi Schulzowi, Carol Shiue, Tuan Hwee Sng, Matthew Somersowi, Joachimowi Vothowi, Peerowi Vriesowi, Gavinowi Wrightowi, Melanie Meng Xue oraz dwóm anonimowym recenzentom, a także naszemu redaktorowi, Joemu Jacksonowi, za ich niezwykle pomocne uwagi. Dziękujemy Ruixue Jia, Michelowi Serafinelliemu oraz Ericowi Weesemu za udostępnienie części danych, które wykorzystaliśmy w niniejszej książce. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni George’owi Zhijian Qiao (Amherst) oraz profesorowi Hon-gzhong Yanowi (kierownikowi Katedry Historii Gospodarczej na Shanghai University of Finance and Economics) za cenne dyskusje oraz za zbiór danych dotyczących chińskich genealogii.

Składamy ogromne podziękowania licznym doktorantom, którzy przez lata zapewniali nam znakomitą pomoc badawczą, a w szczególności Pietro Buriemu, Joy Chen, Tommaso Croście, Davisowi Kedrosky’emu, Royowi Millowi, Xueyan Li, Franco Malpassiemu, Yongwei Nianowi, Myerze Rashid, Emiliano Rinaldiemu, Nicole Saito, Chrisowi Simsowi, Elenie Stelli, Yannayowi Spitzerowi, Philipowi Thaiemu i Luce Zanottiemu.

Niektóre fragmenty tej książki wywodzą się z innych artykułów, które opublikowaliśmy wcześniej lub które pojawiły się w formie wstępnej w innych wydanych publikacjach. Cała książka, a w szczególności rozdziały 3, 4, 5 i 6, opiera się na pracach Greifa i Tabelliniego (2010, 2017). Wstępna wersja rozdziału 7 została przedstawiona przez Guido Tabelliniego podczas wykładu Phillipsa w London School of Economics i opublikowana jako Mokyr i Tabellini, Social Organizations and Political Institutions: Why China and Europe Diverged, „Economica”, grudzień 2023. Niektóre fragmenty rozdziału 9 pokrywają się z pracami Kellego, Mokyra i Ó Grády (2014, 2023).

Joel Mokyr dziękuje Northwestern University Center for Economic History, Charles Koch Foundation oraz John Menard Foundation za nieustające wsparcie. Guido Tabellini dziękuje Uniwersytetowi Bocconiego za ciągłe wsparcie finansowe w tym okresie. Avner Greif dziękuje Uniwersytetowi Stanforda za nieustające wsparcie tego projektu.

Wreszcie, nasza najgłębsza wdzięczność kieruje się przede wszystkim do naszych małżonek, Esther (Estee), Margalit i Giovanny, które cierpliwie wspierały nas przez wiele lat pisania tej książki.

1 Wprowadzenie

1. Wątpliwość

Pod koniec pierwszego tysiąclecia Chiny wyprzedzały Europę pod wieloma względami. Populacja Chin wzrosła z około 50 lub 60 milionów na początku VII wieku n.e. do około 100 milionów na przełomie tysiącleci. Szacuje się, że w okresie Północnej Dynastii Song (960–1127 n.e.) wzrost liczby ludności wynosił średnio około 0,87 procent rocznie (Broadberry, Guan i Li 2018). Stolica imperium Północnej dynastii Song, Kaifeng, osiągnęła liczbę 1 miliona mieszkańców, wliczając dziewięć jej przedmieść (Fairbank i Goldman 2006, s. 88). Natomiast Europa Zachodnia była znacznie słabiej zaludniona, szczególnie na północy. Choć dokładne szacunki nie są dostępne, nie ma wątpliwości, że wzrost liczby ludności w Europie (z wyłączeniem imigracji) był znacznie wolniejszy niż w Chinach. Dostępne przybliżone szacunki sugerują, że populacja Europy w 1000 roku n.e. była mniej więcej taka sama jak w 200 roku n.e., po spadku w pierwszych stuleciach tego okresu, a następnie powolnym ożywieniu. Z pewnością żadna z europejskich osad nie dorównywała wielkością największym chińskim ośrodkom miejskim tamtych czasów (Mitterauer 2010, s. 20–25).

Różnice demograficzne między Chinami a Europą odzwierciedlały różnice w wydajności rolnictwa. W Chinach epoki Song stosowano zaawansowane techniki rolnicze, w tym wykorzystywanie nowych odmian ryżu, rozbudowanych systemów irygacyjnych, upraw tarasowych, płodozmianu i nawozów. Kanały i drogi wodne wspierały rozległą sieć handlową. Północne Chiny były nie tylko najbardziej zaludnionym obszarem handlowym na świecie, lecz także produkowały ogromne ilości żelaza, w większości przeznaczonego do celów wojskowych1.

We wczesnym średniowieczu Europa Zachodnia odnotowała pewne postępy, szczególnie we wprowadzaniu pługów koleśnych i stopniowym wdrażaniu systemu trójpolówki (White 1962, s. 39–78; Duby 1974, s. 186–197). Mimo to europejskie rolnictwo było prymitywne w porównaniu z chińskim – charakteryzowały je lokalne gospodarki skupione wokół samowystarczalnych majątków ziemskich, z jedynie nikłymi strumieniami handlu z bardziej odległymi regionami. Wszelkie nadwyżki produkcji służyły głównie lokalnym rynkom lub miejscowym feudałom (Mitterauer 2010, s. 24).

Przewaga Chin nad Europą w zakresie osiągnięć technologicznych i naukowych nie ograniczała się do rolnictwa. Kompas, proch strzelniczy i prasa drukarska – które Francis Bacon określił mianem najważniejszych wynalazków tysiąclecia – wywodziły się z Chin. W okresie dynastii Song znacząco rozwinęły się również inne dziedziny naukowe: chińscy astronomowie dokonali istotnych odkryć, a chińska medycyna stała się bardziej wyrafinowana. Postęp ten został przyspieszony dzięki bardziej systematycznemu przekazywaniu wiedzy, możliwemu za sprawą tworzenia finansowanych przez państwo akademii przygotowujących ludzi do wejścia do biurokracji państwowej. W rezultacie chińska technologia żeglarska wiodła prym na świecie: istnieją dowody na to, że już za czasów Południowej dynastii Song (1127–1279) chińskie statki dopływały do Indii i Afryki Wschodniej. Handel zagraniczny był głównym źródłem dochodów, a rząd emitował papierowe pieniądze – epokowa innowacja – które były w powszechnym obiegu w całym kraju (Fairbank i Goldman 2006, s. 88). Choć średniowieczna Europa wykazywała gotowość do przyswajania technologicznych i intelektualnych osiągnięć Chin i świata islamskiego, aż do późnego średniowiecza wyraźnie pozostawała w tyle pod względem zdolności do przyjmowania innowacji.

Bezpośrednią przyczynę tych różnic między Wschodem a Zachodem można łatwo zidentyfikować. Chiny były silnym i skutecznym państwem unitarnym, podczas gdy Europa była praktycznie bezpaństwowa. Jak podkreśla Walter Scheidel (2019), Chiny były w stanie zachować swoją infrastrukturę państwową mimo częstych i intensywnych wojen wewnętrznych. Kraj zachował zdolność do stosowania środków przymusu i był w stanie podporządkować sobie chińskie elity oraz wymusić na nich współpracę. Znajdowało to odzwierciedlenie w niezwykłej zdolności państwa do działania, wykorzystywanej również do dostarczania dóbr publicznych, takich jak obrona, główna infrastruktura, niektóre elementy porządku społecznego oraz powszechnie akceptowany pieniądz fiducjarny. Szacuje się, że za dynastii Song dochody podatkowe władz centralnych sięgały niemal jednej dziesiątej całkowitej produkcji krajowej i pozwalały utrzymać armię liczącą około miliona żołnierzy (Scheidel 2019, s. 253). Tymczasem w Europie upadek Cesarstwa Rzymskiego spowodował tak długotrwałe spustoszenie, że u progu pierwszego tysiąclecia naszej ery infrastruktura państwowa niemal całkowicie zaniknęła (por. Strayer 1970). Władza polityczna i militarna została rozdrobniona pomiędzy wielu lokalnych aktorów, często pozostających ze sobą w konflikcie, a poza poziomem lokalnym nie dało się wymusić współpracy (Scheidel 2019, rozdz. 7).

Jednak dziewięć wieków później stosunek sił między Chinami a Europą całkowicie się odwrócił. Europa zajmowała pozycję światowego lidera, jeśli chodzi o gospodarkę, politykę i wartości intelektualne, podczas gdy Chiny pozostawały w tyle pod niemal każdym względem. Około 1850 roku produkt krajowy brutto na mieszkańca w Chinach wynosił około jednej piątej PKB Wielkiej Brytanii, jednej czwartej PKB Niderlandów i mniej niż połowę PKB Włoch (Broadberry i in. 2018). Rewolucja przemysłowa, możliwa dzięki europejskim innowacjom naukowym i technologicznym, przekształciła gospodarki kontynentu, podczas gdy Chiny pozostawały w stagnacji, najwyraźniej tracąc zdolność do innowacji. Kilka europejskich państw narodowych rozwinęło zaawansowane i sprzyjające włączaniu społecznemu instytucje polityczne oraz znaczną zdolność państwową, z dochodami podatkowymi sięgającymi około 10 procent narodowego PKB w drugiej połowie XIX wieku (Tanzi i Schuknecht 2000, tab. III.1). Natomiast potencjał państwowy Chin osłabł, wpływy podatkowe spadły poniżej 2 procent PKB (Zhang 2022, s. 4), a instytucje polityczne pozostały autokratyczne.

Co wyjaśnia to radykalne odwrócenie losu oraz różnice społeczne i polityczne między tymi dwiema częściami świata? Jedno z często powracających wyjaśnień podkreśla kontrast między politycznie rozdrobnioną Europą a wczesnym uformowaniem się jednolitego państwa centralnego w Chinach. Ponieważ Europa była tak silnie podzielona politycznie, jej władcy byli stosunkowo słabi. Gdy pod koniec średniowiecza zaczęły wyłaniać się państwa narodowe, europejscy władcy musieli negocjować z wieloma lokalnymi elitami, aby zachęcić je do współpracy, co prowadziło do powstania bardziej inkluzywnych instytucji politycznych. W Chinach, mimo częstych konfliktów wewnętrznych, scentralizowana i autokratyczna infrastruktura państwowa nigdy nie zanikła (choć z czasem osłabła). Asymetria między silną władzą centralną a słabymi lokalnymi elitami była w Chinach znacznie bardziej wyraźna, co pozwalało autokratycznym instytucjom politycznym utrzymywać się przez długi czas (Stasavage 2020; Jia, Roland i Yang 2020).

Z kolei – jak się powszechnie twierdzi – polityczna fragmentacja Europy sprzyjała rozwojowi gospodarczemu w sposób niemożliwy w zjednoczonych, choć bardziej despotycznych Chinach. W Europie na przykład innowatorom łatwiej było unikać cenzury i prześladowań „heretyków”, ponieważ suwerenne państwa rywalizowały o intelektualną oraz gospodarczą dominację i często pozostawały ze sobą w konflikcie (Mokyr 2016). Naukowcy i wynalazcy zagrożeni prześladowaniami mogli uciekać do sąsiednich krajów. Częste wojny zmuszały powstające państwa europejskie do inwestowania w rozwój zdolności poboru podatków (Gennaioli i Voth 2015) oraz w technologie wojskowe (Hoffman 2015), co przyspieszało proces urbanizacji, ponieważ otoczone murami i odpowiednio strzeżone miasta zapewniały mieszkańcom niezbędną ochronę (Rosenthal i Wong 2011). Relatywnie inkluzywne europejskie instytucje polityczne, będące wynikiem kompromisu politycznego, chroniły również interesy gospodarcze, ponieważ podmioty posiadające władzę ekonomiczną miały pewien stopień reprezentacji politycznej (Acemoglu i Robinson 2012). Żadna z tych rzeczy nie mogła wydarzyć się w Chinach, gdzie autokratyczne państwo centralne kontrolowało edukację i przepływ wiedzy, nie było zagrożone przez zewnętrznych rywali o porównywalnej sile i nie miało interesu w ochronie praw własności przed nadużyciami politycznymi. W ten sposób wielki zwrot gospodarczy i instytucjonalny postrzegany jest jako produkt uboczny tych samych sił, które wyjaśniają, dlaczego Chiny wyprzedzały Europę w przeszłości: mianowicie z powodu początkowego kontrastu między długotrwałym wewnętrznym i zewnętrznym rozdrobnieniem politycznym Europy a wczesnym powstaniem jednolitego państwa centralnego w Chinach.

Choć argumenty te zawierają wiele prawdy, przy wyjaśnianiu europejskiego cudu nie należy przeceniać znaczenia różnicy między długotrwałą fragmentacją w Europie a wczesnym zjednoczeniem Chin. W końcu Chiny również były narażone na poważne zagrożenia zewnętrzne i najazdy koczowniczych plemion stepowych, a także często pustoszone przez powstania, wojny domowe i przemoc. Co więcej, choć konflikty miały pewne korzystne skutki uboczne dla rozwoju, szczególnie w zakresie budowy zdolności państwowej i fortyfikacji miast, były katastrofalne dla dobrobytu ludzi. Wojny przyniosły trwałe zniszczenia i długoletnią biedę. Historie przedłużających się konfliktów między sąsiednimi suwerennymi państwami oraz politycznego rozdrobnienia nie są zjawiskami charakterystycznymi dla Europy, a mimo to w innych częściach świata podobne wzorce nie doprowadziły do porównywalnych pozytywnych skutków w rozwoju gospodarczym i instytucjonalnym2.

W tej książce przyjmujemy inną perspektywę wobec teorii gospodarczego cudu i jej związku z instytucjonalnym rozdźwiękiem między Chinami i Europą. Nasze podejście nie zaprzecza znaczeniu kontrastu między polityczną fragmentacją Europy a zjednoczeniem Chin dla odwrócenia losów tych dwóch regionów. Zamiast tego podkreślamy inne kluczowe elementy, które od około roku 1000 n.e. odróżniały Europę od Chin, a były spuścizną odmiennych trajektorii historycznych i uwydatniały znaczenie pozapaństwowych organizacji społecznych oraz tradycji kulturowych. Te dodatkowe początkowe różnice wzmacniały i potęgowały konsekwencje kontrastu między europejską fragmentacją a chińskim zjednoczeniem. Nasza perspektywa nie tylko przyczynia się do wyjaśnienia europejskiego cudu w kontekście Europy i Chin, lecz także w szerszym ujęciu rzuca nowe światło na to, w jaki sposób ewolucja instytucji i proces rozwoju gospodarczego są kształtowane przez kulturę oraz wewnętrzną organizację społeczeństwa.

Zanim jednak przejdziemy dalej, konieczne jest poczynienie kilku zastrzeżeń. Ze względu na szeroki zakres badanych przez nas zagadnień łączymy w całość duże i niejednorodne obszary geograficzne oraz okresy historyczne, czasami pomijając istotne różnice między nimi. Przede wszystkim niejednoznaczna pozostaje dokładna definicja geograficzna „Europy”3. W całej książce używamy terminu „Europa” w odniesieniu do tej części kontynentu, która leży na zachód od „linii Hajnala” biegnącej między Petersburgiem a Triestem, choć wiele z tego, co będziemy mówić o „Europie”, może nie mieć zastosowania do niektórych regionów basenu Morza Śródziemnego (Hajnal 1965). Ponadto nasza analiza obejmuje całe drugie tysiąclecie, ale dwa okresy są przedmiotem szczególnego zainteresowania: średniowiecze i rewolucja przemysłowa. Rewolucji przemysłowej nie można jednak właściwie zrozumieć bez bliższego przyjrzenia się rozwojowi intelektualnemu i technologicznemu w dwóch stuleciach poprzedzających rok 1750. Można też zapytać: dlaczego rozpoczynamy porównanie Chin i Europy od przełomu tysiącleci, a nie wcześniej? Zresztą staramy się wyjaśnić liczne rozbieżności między tymi dwiema częściami świata w kategoriach różnic „początkowych”, które istniały już na przełomie tysiącleci i rozwijały się przez kilka poprzednich stuleci. Przełom tysiącleci jest odpowiednim punktem wyjścia, ponieważ był to moment, w którym kładziono podwaliny pod powstające państwa europejskie, a różnice między Chinami a Europą stawały się coraz wyraźniejsze. Wreszcie, nasze podejście sprawia również, że nieuchronnie pomijamy tymczasowe odwrócenia opisywanych przez nas tendencji oraz istotne różnice wewnątrz Europy i Chin, a także między różnymi okresami historycznymi. Niemniej jednak, pomimo takiej heterogeniczności, obie cywilizacje wykazywały istotne wspólne cechy, co czyni uogólnioną analizę sensowną.

Ważne jest również, aby na wstępie wyjaśnić jeden istotny aspekt naszych ram pojęciowych. Opierając się na nowszej literaturze, omawianej dalej (np. Tabellini 2008a; Enke 2019 i 2023; Henrich 2020; Schulz 2022), korzystamy z ważnego rozróżnienia między uniwersalistycznymi a komunitarnymi (wspólnotowymi) systemami wartości (lub, równoważnie, między uogólnionymi i ograniczonymi systemami moralności). Rozróżnienie to odnosi się do tego, jak intensywność uczuć moralnych zmienia się w zależności od społecznego dystansu między jednostkami. W ujęciu utylitarnym i konsekwencjalistycznym związane jest również z tym, jak altruizm zależy od dystansu społecznego. Uniwersalistyczny system wartości to taki, w którym altruizm i uczucia moralne są mało wrażliwe na dystans społeczny: przekonania moralne stosuje się z podobną siłą zarówno w relacjach z przyjaciółmi, jak i z obcymi. Natomiast w systemie wspólnotowym altruizm i uczucia moralne są znacznie silniejsze wobec osób społecznie bliskich niż wobec obcych. Jak podkreśla Benjamin Enke (2023), rozróżnienie to dotyczy nachylenia krzywej zależności między altruizmem a dystansem społecznym (czyli tego, jak bardzo uczucia moralne zmieniają się wraz ze zmianą dystansu społecznego), a nie przeciętnej siły altruizmu i uczuć moralnych. Jak trafnie ujął to Enke (2024, s. 136): „Komunitarianin jest wspaniałym przyjacielem, natomiast uniwersalista jest wspaniałym obcym, którego można spotkać”.

Korzystając z tych ram koncepcyjnych do omówienia rozbieżnych historii Chin i Europy, nie zamierzamy sugerować, że zachodnia tradycja chrześcijańska, którą uznajemy za bardziej uniwersalistyczną, jest w jakimkolwiek sensie moralnie wyższa od tradycji konfucjańskich, które uznajemy za bardziej komunitarne. Na przestrzeni dziejów Europejczycy grabili i zniewalali znaczną część reszty świata oraz popełniali potworne zbrodnie nie mniej (choć być może skuteczniej) niż inne cywilizacje. Twierdzimy jednak, że różnice między tymi dwiema tradycjami były znaczące i przyczyniły się do radykalnego podziału modeli organizacji społecznej, rozwoju gospodarczego oraz instytucji politycznych w Chinach i w Europie.

2. Organizacje społeczne i egzekwowanie współpracy

Naszym punktem wyjścia jest założenie, że utrzymanie współpracy poza wąskim kręgiem rodziny nuklearnej stanowi poważne wyzwanie dla każdego społeczeństwa. Indywidualne gospodarstwo domowe jest po prostu zbyt małe, aby zapewnić szereg niezbędnych dóbr i usług, które mają charakter dóbr publicznych i dóbr wspólnych, takich jak podział ryzyka, praktyki religijne, ochrona przed kradzieżą i zagrożeniami zewnętrznymi, infrastruktura rynkowa i transportowa, rozstrzyganie sporów, edukacja i gospodarka wodna. We współczesnych społeczeństwach zachowania oparte na współpracy, które wspierają dostarczanie tych podstawowych dóbr publicznych i wspólnych, są w dużej mierze (choć niewyłącznie) ułatwiane przez przedstawicieli kraju dzięki rządom prawa i możliwościom egzekwowania go przez państwo. Jednak w odległej przeszłości w wielu częściach świata państwo było znacznie słabsze, jeśli nie – całkowicie nieobecne. Nawet to stosunkowo skuteczne, takie jak Chiny dynastii Song, nie dysponowało zasobami pozwalającymi na odpowiednie zapewnienie wszystkich opisanych rodzajów dóbr publicznych oraz egzekwowanie współpracy na poziomie lokalnym. A jednak współpraca była szczególnie istotna. Ograniczenia w transporcie i komunikacji sprawiały, że interakcje społeczne i gospodarcze na duże odległości były bardzo utrudnione. Bez odpowiedniego egzekwowania lokalnej współpracy życie społeczne byłoby praktycznie niemożliwe.

Nasza analiza opiera się na podstawowej obserwacji dotyczącej sposobów, w jakie Europa i Chiny rozwiązywały ten problem. Stopniowo, lecz coraz wyraźniej po rozpoczęciu drugiego tysiąclecia, europejskie i chińskie metody podtrzymywania lokalnej współpracy zaczęły się od siebie oddalać. Chociaż obie cywilizacje wykorzystywały pozapaństwowe organizacje społeczne, charakter tych organizacji był odmienny. W Chinach współpraca była coraz częściej podtrzymywana przez sieci społeczne oparte na pokrewieństwie, których prototypową formą był klan. W Europie natomiast stopniowo wyłonił się inny typ organizacji społecznej, tworzony przez osoby niespokrewnione. Za Avner Greif (2006b) organizacje te nazywamy mianem „korporacji”. Od średniowiecza można znaleźć przykłady takich organizacji: bractwa, cechy, zakony monastyczne i religijne, uniwersytety i stowarzyszenia akademickie, samorządne miasta oraz współczesna korporacja biznesowa. Organizacje te opiszemy szczegółowo w rozdziałach 5 i 6.

Chińskie organizacje oparte na pokrewieństwie i europejskie korporacje pełniły pozornie podobne funkcje, niezbędne dla skutecznej organizacji życia społecznego: dzieliły ryzyko, zapewniały ochronę jednostek, ułatwiały transakcje rynkowe, dostarczały finansowania, organizowały edukację, świadczyły usługi religijne, rozstrzygały spory oraz pomagały państwu w poborze podatków i dostarczaniu zasobów wojskowych. Różniły się jednak pod jednym kluczowym względem: z kim się współpracowało. Chińskie klany i rody były stowarzyszeniami osób twierdzących, że pochodzą od wspólnego przodka w linii męskiej. Europejskie korporacje były natomiast stowarzyszeniami osób niespokrewnionych, które zrzeszały się w konkretnym celu.

Oczywiście te organizacje społeczne znacznie różniły się pod względem charakteru, zakresu i formy zarówno w Chinach, jak i w Europie, oraz w różnych okresach historycznych. Niemniej jednak chińskie i europejskie sposoby podtrzymywania lokalnej współpracy były wyraźnie odmienne, a różnice te pogłębiały się w późnym średniowieczu oraz we wczesnej epoce nowożytnej (terminy te odnoszą się do okresów historii Europy, choć będziemy ich używać także wobec odpowiadających im okresów w Chinach). Krótko mówiąc, chińskie klany były spajane pokrewieństwem, podczas gdy europejskie korporacje opierały się na określonym wspólnym interesie.

To podstawowe rozróżnienie między korporacjami a organizacjami opartymi na pokrewieństwie pociągało za sobą dalsze różnice dotyczące funkcjonowania i codziennej działalności. Chińskie klany i rody były organizacjami wielofunkcyjnymi: ta sama sieć oparta na więzach krwi dostarczała różnych lokalnych dóbr publicznych i wspólnych – ceremonii i kultu przodków, dzielenia ryzyka oraz ochrony, finansowania, rozstrzygania sporów i tak dalej. Wiele (choć nie wszystkie) europejskich korporacji tworzono natomiast przede wszystkim dla jednego określonego celu – czasem religijnego, innym razem gospodarczego lub politycznego – albo dla zapewnienia edukacji.

Rozróżnienie to miało z kolei drugą implikację dotyczącą członkostwa. Chińskie organizacje oparte na pokrewieństwie tworzyły wyraźny podział społeczeństwa wzdłuż linii wzajemnie się wykluczających i z góry przypisanych grup dynastycznych, które często ze sobą konkurowały. W praktyce członkowie nie mieli możliwości wystąpienia z organizacji. Natomiast w średniowiecznej Europie jednostki często należały jednocześnie do kilku przenikających się organizacji: cechu, bractwa, parafii, społeczności miejskiej i innych. Społeczeństwo europejskie tworzyły gęste, nakładające się na siebie sieci i stowarzyszenia, które sprzyjały kulturowej praktyce współpracy i rozwiązywania konfliktów między osobami niespokrewnionymi w różnych dziedzinach życia (por. Reynolds 1997). Jak omówimy dalej w tym rozdziale, ta cecha społeczeństwa europejskiego ułatwiała rozszerzanie współpracy z poziomu lokalnego na poziom narodowy za pośrednictwem inkluzywnych instytucji politycznych. Powstanie europejskich korporacji miało ogromne, niezamierzone konsekwencje. To samo dotyczyło trwałego przywiązania do więzów krwi w Chinach.

Trzecie znaczenie różnicy między chińskimi organizacjami opartymi na pokrewieństwie a europejskimi korporacjami dotyczy sposobów egzekwowania współpracy i zarządzania organizacjami społecznymi. Współpracę łatwiej egzekwować między członkami tej samej dynastii niż między osobami niespokrewnionymi ze względu na więzi wzajemnego altruizmu. Ponadto groźba wykluczenia jest znacznie bardziej dotkliwa w społeczeństwie zbudowanym z wielofunkcyjnych organizacji opartych na pokrewieństwie niż w społeczeństwie nakładających się na siebie organizacji jednofunkcyjnych: po wykluczeniu z chińskiej sieci opartej na pokrewieństwie jednostka praktycznie nie miała gdzie się zwrócić po ochronę. Z obu tych powodów chińskie klany mogły opierać się głównie na nieformalnych metodach egzekwowania współpracy, podczas gdy w wielu europejskich korporacjach konieczne było stosowanie zewnętrznych i formalnych procedur. Co więcej, chińskie klany były zazwyczaj organizacjami hierarchicznymi opartymi na starszeństwie, gdzie starsi członkowie mieli rzekomo działać w interesie całego klanu, bez większej potrzeby konsultacji czy rozliczania się. Natomiast europejskie korporacje, jako stowarzyszenia osób niespokrewnionych, starannie regulowały decyzje zbiorowe poprzez praktyki oparte na konsensusie. Korporacje również były organizacjami hierarchicznymi, ale ich reguły często określały prawa członków, zwracały uwagę na problemy przedstawicielstwa i narzucały mechanizmy kontroli oraz równowagi na władzę przywódców.

W jaki sposób i dlaczego te odmienne układy społeczne służące podtrzymywaniu lokalnej współpracy wyłoniły się i rozpowszechniły w obu cywilizacjach? I jak wpłynęły na późniejszą ewolucję instytucji politycznych oraz rozwój gospodarczy? Te pytania stanowią główny przedmiot naszej analizy. Pozostała część rozdziału podsumowuje sposób, w jaki na nie odpowiadamy.

3. Kulturowe korzenie organizacji społecznych

Aby organizacje społeczne przetrwały próbę czasu, muszą być samowystarczalne i współgrać z innymi cechami społeczeństwa. W szczególności muszą być spójne z otaczającym je kontekstem kulturowym. Korzystając z ram koncepcyjnych analizy sieci społecznych, interakcje społeczne wykazują silny stopień homofilii: mówiąc prościej, jednostki wolą wchodzić w interakcje z ludźmi, którzy są do nich podobni (Jackson 2008, s. 100–101; Fu i in. 2012). Ale podobni pod jakim względem? W Chinach rodzajem podobieństwa, który miał największe znaczenie dla organizacji społecznej, było przede wszystkim posiadanie wspólnego przodka, chociaż w późnym okresie imperium pojawiły się bardziej inkluzywne postawy i pewne swobody w odniesieniu do ograniczeń związanych ze wspólnym pochodzeniem. W Europie rodzaj podobieństwa, który miał największe znaczenie dla organizacji społecznej, opierał się na innych kryteriach, takich jak lokalizacja (mieszkanie w tym samym mieście), zawód (przynależność do tego samego cechu), pobożność (członkowie tego samego klasztoru) lub, bardziej ogólnie, wspólny zestaw wartości i zainteresowań. Te wyraźne preferencje dotyczące interakcji społecznych miały znaczący wpływ na przyszły rozwój. Zatem pytanie, dlaczego w Chinach pojawiły się organizacje oparte na pokrewieństwie, a w Europie rozprzestrzeniły się organizacje korporacyjne, można sformułować w następujący sposób: dlaczego Chińczycy woleli wchodzić w interakcje głównie w obrębie grup pokrewieństwa, podczas gdy Europejczycy byli skłonni do interakcji z nieznajomymi? Jedną z odpowiedzi sugerowaną przez Greifa i Tabelliniego (2010, 2017) jest to, że gdy potrzeba współpracy w zapewnianiu lokalnych dóbr publicznych zaczęła stawać się coraz bardziej paląca (a nasiliła się na przełomie tysiącleci), te dwie części świata miały różne systemy wartości (zob. również Henrich 2020 i Enke 2019). W dalszej części artykułu prześledzimy ogólne trajektorie tych odrębnych systemów wartości oraz ich znaczenie dla rozwoju odpowiednich instytucji współpracy w obu cywilizacjach.

Mniej więcej na początku tysiąclecia w Chinach nastąpiła poważna transformacja kulturowa. W okresie dynastii Song neokonfucjanizm stał się dominującą kulturą społeczną i intelektualną. Jak wskazuje wielu badaczy historii Chin, neokonfucjanizm – zwłaszcza w ujęciu wybitnego filozofa z okresu Południowej dynastii Song, Zhu Xi (1130–1200) i jego zwolenników – miał stać się „żywą wiarą chińskiej elity aż do XX wieku” (Fairbank i Goldman 2006, s. 98; zob. również Bol 2008). Neokonfucjanizm, jako zbiór doktryn regulujących zarówno życie osobiste, jak i publiczne, kładł nacisk na wartości oparte na więzach rodzinnych jako podstawę porządku społecznego. Relacje międzyludzkie, w tym współpraca, miały być regulowane przez lojalność wobec rodziny, ścisłą hierarchię płciową oraz szacunek pośród krewnych. Jako archetyp wspólnotowego systemu wartości neokonfucjanizm ułatwiał utrzymanie współpracy między krewnymi, których łączyły klanowe normy: silne więzi wzajemnej lojalności, ścisła hierarchia płci oraz szacunek.

Sytuacja w Europie Zachodniej była zupełnie inna. Chociaż wartości plemienne i oparte na więzach rodzinnych również były powszechne po upadku Cesarstwa Rzymskiego, zwłaszcza z powodu najazdów germańskich, zostały one stopniowo i celowo podważone przez Kościół katolicki. Począwszy od wczesnego średniowiecza, Kościół łaciński (katolicki) aktywnie zniechęcał do różnych praktyk, które tradycyjnie wzmacniały i konsolidowały sieci rodzinne, takich jak adopcja, poligamia, konkubinat, małżeństwa między krewnymi oraz małżeństwa bez zgody. Naruszenie tych zakazów groziło surowymi karami, w tym sankcjami społecznymi i ekskomuniką. Jak udokumentowali Schulz (2022) i inni, taka polityka Kościoła wpłynęła na strukturę rodziny w Europie: rodzina wielopokoleniowa stopniowo traciła na znaczeniu i została zastąpiona przez mniejszą rodzinę nuklearną. Małżeństwa w Europie również stawały się coraz bardziej neolokalne: para zamierzająca założyć nowe gospodarstwo domowe zazwyczaj mieszkała oddzielnie od rodziców obojga, co sprawiało, że współpraca oparta na więzach rodzinnych była mniej skuteczna. Nie oznacza to, że rodzina wielopokoleniowa została wyeliminowana z życia społecznego. Z pewnością nadal odgrywała ona ważną rolę w wielu porozumieniach opartych na współpracy na całym kontynencie. Nie da się jednak zaprzeczyć, że z biegiem czasu rodzina nuklearna zastąpiła rodzinę wielopokoleniową jako podstawowy element społeczeństwa. Ta transformacja dała z kolei początek innym formom społecznym mającym na celu podtrzymanie współpracy.

Oprócz osłabienia więzi pokrewieństwa w rodzinie wielopokoleniowej kultura chrześcijańska, zgodnie z nauczaniem Kościoła, zdecydowanie odrzucała również wartości związane z grupami opartymi na pochodzeniu patrylinearnym i wzmacniała przywiązanie do pochodzenia bilateralnego (tj. od obojga rodziców), które było już częścią germańskich tradycji po okresie rzymskim. Jednak tworzenie dużych grup opartych na pokrewieństwie jest niewykonalne, jeśli pochodzenie określa się na podstawie symetrycznych kryteriów od strony matki i od strony ojca, ponieważ liczba przodków, z którymi trzeba być na bieżąco, szybko staje się zbyt duża (por. Roland 2020b). Wreszcie, co nie mniej ważne, na przestrzeni lat Kościół wzmacniał wartości uniwersalistyczne. Podkreślał, że wszyscy ludzie są równi przed Bogiem, jednostki są odpowiedzialne za własne wybory, a lojalność wobec wspólnoty wierzących ma pierwszeństwo przed lojalnością wobec rodziny4.

Polityce Kościoła, która osłabiła europejskie więzi pokrewieństwa, przypisuje się stworzenie tzw. europejskiego modelu małżeństwa (EMP): neolokalnych jednostek rodziny nuklearnej o obustronnych liniach rodowych (Hajnal 1965; Todd 1987; Mitterauer 2010). EMP znacznie różnił się od dominujących wzorców rodzinnych w Chinach i innych częściach świata. Nie oznacza to jednak, że polityka Kościoła była jedynym czynnikiem odpowiedzialnym za ewolucję europejskich organizacji społecznych w kierunku odejścia od lojalności opartej na więzach rodzinnych. Centralne miejsce jednostki było już cechą charakterystyczną filozofii greckiej; formalizm prawny, na którym opierały się europejskie korporacje, również skorzystał na ponownym odkryciu prawa rzymskiego. Co więcej, europejskie rolnictwo – opierające się na hodowli zwierząt – stworzyło możliwości ekonomiczne dla kobiet, które mogły nie istnieć gdzie indziej, przyczyniając się w ten sposób do powstawania unikatowych zjawisk społecznych, takich jak stosunkowo późne zawieranie małżeństw i neolokalność – temat, który zostanie omówiony w rozdziale 2.

Niemniej jednak polityka Kościoła wywierała znaczący wpływ na duże grupy krewniacze w kluczowym okresie, kiedy religia odgrywała szczególnie ważną rolę w życiu ludzi, władza polityczna była silnie rozproszona, a porządek społeczny – niezbędny do utrzymania lokalnej współpracy. Dlatego to w dużej mierze dzięki Kościołowi w Europie na przełomie tysiącleci zasiano ziarno uniwersalizmu i indywidualizmu. W takim środowisku łatwiej było utrzymać współpracę między jednostkami, które łączyły raczej wspólne interesy niż pochodzenie.

Z tego historycznego przeglądu wynika, że organizacje społeczne oparte na sieciach krewniaczych i korporacji uzupełniały odpowiednie systemy wartości obowiązujące w Chinach i Europie na początku okresu, który badamy. Jednak związek przyczynowo-skutkowy działał w obie strony. Różne organizacje społeczne, które zaczęły powstawać w Chinach i Europie w celu podtrzymania współpracy, wywierały silny wpływ na panujące w nich kultury, co z kolei wzmacniało ich znaczenie w społeczeństwie. Jak wykazał Tabellini (2008b), środowisko, w którym większość interakcji odbywa się w ramach sieci społecznej opartej na krewniactwie, wzmacnia wartości oparte na pokrewieństwie i wspólnotowości. W takim świecie ludzie mają do czynienia z krewnymi, którym mogą ufać, i ograniczają kontakty z nieznajomymi. Tego rodzaju społeczeństwo nieuchronnie wytwarza większą różnicę w poziomie zaufania wobec krewnych i osób niespokrewnionych. Częste interakcje między osobami społecznie odległymi wzmacniają ponadto zaufanie ogólne i wartości uniwersalistyczne5. Z kolei rozpowszechnianie wartości wspólnotowych lub uniwersalistycznych dodatkowo konsoliduje organizacje społeczne, które są komplementarne z dominującą kulturą. W ten sposób komplementarność między wartościami i organizacjami może wzmacniać początkowe różnice między cywilizacjami, prowadząc do postępującego „rozwidlenia” społecznego i kulturowego.

Ma to ogromne znaczenie dla odmiennych trajektorii Chin i Europy. U progu pierwszego tysiąclecia n.e. obie cywilizacje były już wystarczająco różne pod względem dominujących wartości i metod organizacji; choć zakres tych różnic jest przedmiotem debat, były one na tyle istotne, że zostały odnotowane w źródłach historycznych. Z upływem czasu różnice te stawały się coraz wyraźniejsze i bardziej rozpowszechnione, gdy rozwój społeczeństw biegł odmiennymi ścieżkami. Jak omówimy dalej, interakcje z instytucjami państwowymi oraz różne wzorce rozwoju gospodarczego wzmacniały te komplementarności i wynikające z nich „rozwidlenia”.

Nasza argumentacja opiera się na interdyscyplinarnych badaniach społecznych prowadzonych przez naukowców. W najnowszych badaniach naukowych coraz częściej podkreśla się znaczenie różnic kulturowych i struktur rodzinnych w wyjaśnianiu europejskiego cudu. Wiele idei przedstawionych w tej książce jest zgodnych z ważnymi badaniami Henricha (2020), Schulza i in. (2019), Schulza (2022) oraz Enkego (2019). Autorzy ci badają kontrast między Europą a Chinami, podkreślając wyjątkowość europejskiego rozwoju gospodarczego i ewolucji kulturowej na tle reszty świata oraz znaczenie Kościoła katolickiego w przekształcaniu organizacji społecznej w Europie. Ich prace analizują psychologiczne i kulturowe fundamenty odróżniające Europejczyków od innych populacji. Badania Schulza podkreślają również ważną kulturową rolę Kościoła w historii Europy oraz związek między wspólnotowymi systemami wartości a silnymi historycznymi więzami krewniaczymi. Nasze podejście rozwija tezy zawarte w tej literaturze, lecz koncentruje się na różnicach między Europą a Chinami, a nie na innych częściach świata. Ponadto szczegółowo wyjaśniamy historyczne mechanizmy i ewolucję organizacji społecznych, które przyczyniły się do gospodarczego i instytucjonalnego rozdzielenia Chin i Europy. Główny nacisk kładziemy na to, w jaki sposób rozbieżność ta wynikała z pozytywnych efektów sprzężenia zwrotnego między czynnikami kulturowymi, organizacyjnymi i instytucjonalnymi. Do tych prac będziemy odnosić się bardziej szczegółowo w kolejnych rozdziałach6.

4. Organizacje społeczne i rozbieżność instytucjonalna

Gdy państwo nie istniało lub było niezdolne do dostarczania dóbr publicznych i usług społecznych na poziomie lokalnym, organizacje społeczne często działały jako jego substytut, wykonując te zadania w jego zastępstwie. Substytucja ta miała często charakter spontaniczny i niejawny, ale w niektórych przypadkach państwo wyraźnie uznawało ten układ i wykorzystywało organizacje społeczne jako podmioty zdecentralizowanej administracji. Tak było zarówno w Europie, jak i w Chinach. Za zgodą państwa samorządne miasta europejskie sprawowały wymiar sprawiedliwości, egzekwowały pobór podatków, organizowały dostarczanie zasobów wojskowych i budowały infrastrukturę. Podobnie chińskie klany rozstrzygały spory, udzielały pomocy ubogim, wspierały urzędników państwowych w poborze podatków i brały na siebie odpowiedzialność za wysyłanie żołnierzy na front. W tych rolach formalne władze państwowe i odpowiednie organizacje społeczne często pozostawały w relacji symbiotycznej: oba podmioty wzajemnie na siebie oddziaływały. Jednak szczegóły tego procesu różniły się w Europie i Chinach ze względu na odmienne cechy klanów i korporacji, co przyczyniło się do coraz większego oddalenia od siebie tych dwóch światów. Między innymi korporacja wzmacniała skutki fragmentacji politycznej w Europie, a klan – skutki wczesnego pojawienia się państwa unitarnego w Chinach.

Ewolucja systemów prawnych, omówiona szczegółowo w rozdziale 8, stanowi uderzający przykład. W Chinach, gdzie państwo od początku było silniejsze, system prawny został zaprojektowany odgórnie z dwoma głównymi celami: utrzymaniem pokoju i stabilności oraz regulowaniem relacji między administracją publiczną a jej poddanymi. Prawo cywilne odgrywało drugorzędną rolę, ponieważ spory handlowe były rozstrzygane przede wszystkim przez klany, poprzez arbitraż i kompromis. Urzędnicy państwowi angażowali się tylko wtedy, gdy klanom nie udawało się osiągnąć porozumienia. Natomiast w Europie, gdzie państwo było początkowo znacznie słabsze, system prawny miał charakter oddolny, a korporacje wpływały na jego ewolucję zarówno po stronie popytu, jak i podaży. Powszechność bezosobowej wymiany i umów między niepowiązanymi ze sobą osobami stworzyła zapotrzebowanie na zewnętrzne egzekwowanie prawa i dobrze funkcjonujące instytucje prawne, co stanowiło podstawę ewolucji prawa handlowego i cywilnego. Zasady prawne pojawiły się najpierw w prywatnych umowach zawieranych w ramach korporacji i między nimi. Z czasem ewoluowały one jako najlepsze praktyki w społecznościach kupieckich, towarzysząc rewolucji handlowej XII i XIII wieku, a ostatecznie zostały skodyfikowane w prawie. Na proces ten miały również wpływ korporacje od strony podaży, ponieważ kodyfikacją i uogólnieniem najlepszych praktyk zajmowali się prawnicy i uczeni, którzy pełnili funkcje administratorów korporacji lub zostali przez nie specjalnie przeszkoleni.

Ewolucja systemu prawnego w Europie i jego nacisk na prawo cywilne miały z kolei kilka istotnych konsekwencji. Po pierwsze, system prawny definiował i wyjaśniał naturę korporacji jako odrębnych podmiotów prawnych i posiadaczy określonych praw. To uczyniło korporacje silniejszymi i odporniejszymi oraz ułatwiło im zdobywanie ważnych praw politycznych i przywilejów. Po drugie, bardzo wczesne pojawienie się instytucji prawnych w historii Europy zbiegło się z początkiem formowania państw. Ich koewolucja wpłynęła więc na sposób rozwoju instytucji politycznych. Administrowanie wymiarem sprawiedliwości i egzekwowanie prawa należały do pierwszych funkcji europejskich monarchów, a kolejne instytucje wyłaniały się później w celu zajmowania się konkretnymi sprawami wewnętrznymi (Strayer 1970). Taka sekwencja pojawiania się funkcji państwa nadała szczególne znaczenie zasadzie rządów prawa, obejmującej dwa założenia: że władza ustawodawcza i wykonawcza monarchy będzie ograniczona przez istniejący wcześniej zbiór praw oraz że sądy będą podtrzymywać zasadę (jeśli nie zawsze praktykę) równości wobec prawa. Wczesne wyłonienie się sądowych funkcji państwa w Europie wyjaśnia także rosnące znaczenie krajowych parlamentów. Jak zauważa Boucoyannis (2021), wczesne zgromadzenia parlamentarne pełniły kilka ważnych funkcji sądowych, takich jak rozstrzyganie sporów między arystokratami i innymi elitami, nadzorowanie przypadków korupcji wśród sędziów i urzędników oraz rozpatrywanie petycji.

Korporacja wpływała także na ewolucję europejskich instytucji politycznych w sposób bardziej bezpośredni: dostarczała konkretnego przykładu tego, jak regulować decyzje zbiorowe poprzez praktyki oparte na konsensusie. Rozpowszechnienie się rozwiązań korporacyjnych w całym europejskim społeczeństwie obywatelskim sprawiło, że praktyki i przedsięwzięcia oparte na konsensusie stały się normą. Mówiąc bardziej konkretnie, najlepsze praktyki korporacyjne stały się fundamentem instytucji politycznych dzięki prawnikom i uczonym dobrze zaznajomionym z regulowaniem decyzji zbiorowych w ramach korporacji. Dzięki temu byli oni w stanie stworzyć teorię uzasadniającą praktyki konsensualne. Ogólnie rzecz biorąc, kilka ważnych zasad zarządzania korporacyjnego zostało zaadaptowanych z korporacji i przeniesionych do instytucji politycznych. Dwa szczególnie istotne przykłady dotyczą zasady reprezentacji: mianowicie przekonania, że delegat może związać reprezentowaną grupę swoją decyzją, oraz zasady większości zamiast jednomyślności jako wystarczającej podstawy podejmowania decyzji zbiorowych. Zasady te, podobnie jak kilka innych, pojawiły się najpierw w korporacjach, a następnie zostały zaadaptowane do instytucji politycznych.

Szczególną rolę odegrały w tym procesie organizacje kościelne. Sam Kościół można postrzegać jako ciało korporacyjne, będące samorządną grupą niespokrewnionych osób. Badacze prawa kanonicznego dokładnie przemyśleli, jak regulować decyzje zbiorowe wewnątrz organizacji religijnych, czerpiąc z osobistych doświadczeń w administrowaniu innymi korporacjami. Często proces polegał najpierw na zaadaptowaniu normy prawa prywatnego do struktury administracyjnej Kościoła, a następnie na jej powrocie do sfery świeckiej jako normy konstytucyjnej (Tierney 1982).

W Chinach sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, ponieważ organizacje krewniacze opierały się na nieformalnych i bardziej hierarchicznych zasadach zarządzania, często związanych ze starszeństwem. Neokonfucjańskie doktryny kultu przodków i lojalności wobec krewnych wzmacniały legitymizację cesarza – który przedstawiał siebie jako patriarchę rozszerzonej rodziny – oraz jego dynastii, ponieważ zostali oni wybrani przez niebiosa. Stało to w sprzeczności z ideą równości wobec prawa, która rozwinęła się w Europie.

Ponadto państwo chińskie miało długą tradycję polegania na potężnej i skutecznej centralnej biurokracji do realizacji swoich celów. Jednak jej członkowie nie byli rekrutowani na podstawie statusu społecznego ani wcześniejszego doświadczenia administracyjnego w społeczeństwie obywatelskim, jak miało to miejsce w Europie. Zamiast tego byli wybierani w drodze szczegółowych egzaminów urzędniczych, które wymagały długotrwałych przygotowań i rozległego szkolenia w doktrynie konfucjańskiej. Ten merytokratyczny proces miał kilka zalet z punktu widzenia stabilności reżimu. Stworzył spójną grupę społeczną utalentowanych administratorów, którzy dzielili podstawową etykę i bardzo podobne wykształcenie, mających duży interes w utrzymaniu systemu. Jednocześnie administratorzy ci byli – przynajmniej formalnie – oddzieleni od swoich klanów, co zapobiegało powstawaniu potężnych elit lub zewnętrznych grup społecznych zdolnych stworzyć przeciwwagę dla władzy cesarskiej.

Można argumentować, że samo rozpowszechnienie korporacji w społeczeństwie europejskim nie wystarcza do pełnego wyjaśnienia, dlaczego instytucje polityczne, które wyłoniły się w Europie, były bardziej inkluzywne niż te w Chinach. Z pewnością instytucjonalne rozwidlenie odzwierciedlało także większą początkową fragmentację polityczną Europy oraz znacznie słabszą pozycję negocjacyjną europejskich monarchów wobec innych elit. Niemniej jednak wewnętrzna organizacja społeczeństwa wzmacniała skutki kontrastu między rozdrobnioną Europą a zjednoczonymi Chinami, dostarczając konkretnych przykładów możliwych form zarządzania oraz kształtując oczekiwania dotyczące sprawiedliwości i legitymizacji.

Dwa rodzaje korporacji wywarły szczególnie silny wpływ na ewolucję europejskich instytucji politycznych: Kościół i samorządne miasta. Jak wcześniej omówiono, Kościół odegrał kluczową rolę w osłabianiu wartości opartych na rozszerzonych więziach krewniaczych i dostarczył udanego przykładu tego, jak zasady zarządzania korporacyjnego mogą zostać przeniesione ze sfery prywatnej do publicznej7. Ponadto po sporze o inwestyturę między papieżem Grzegorzem VII a cesarzem Świętego Cesarstwa Rzymskiego pod koniec XI wieku o prawo mianowania biskupów Kościół świadomie wzmacniał polityczne rozdrobnienie Europy, strategicznie podważając centralizację władzy politycznej między powstającymi państwami narodowymi oraz w ich obrębie (Møller i Doucette 2022; Grzymala-Busse 2023). Jednym z powodów, dla których Kościół tak skutecznie zachował niezależność od świeckich władz politycznych, było to, że sam zorganizował się jak struktura korporacyjna. Dla kontrastu warto zauważyć, że w Chinach klasztory buddyjskie, które nie tworzyły zgromadzenia, lecz były odizolowanymi i samowystarczalnymi jednostkami, nie przetrwały jako siła polityczna, gdy cesarze z dynastii Tang zapałali do nich wrogością.

Samorządne miasta również wywarły kluczowy wpływ na ewolucję europejskich instytucji politycznych, wzmacniając skutki politycznego rozdrobnienia. Podobnie jak chińskie klany, autonomiczne miasta w Europie – zwane „gminami” – egzekwowały pobór podatków i uczestniczyły w innych aspektach zdecentralizowanej administracji. W przeciwieństwie do chińskich klanów gminy cieszyły się jednak wyłączną kontrolą nad swoimi terytoriami. Cecha ta wzmacniała ich pozycję negocjacyjną wobec monarchów, którzy nie dysponowali jeszcze odpowiednimi zasobami, by samodzielnie pobierać podatki. Gdy potrzeby finansowe były szczególnie pilne, jak podczas wojen, monarchowie musieli przyznawać samorządnym miastom prawa polityczne w zamian za dodatkowe dochody podatkowe. Często prawa te przyjmowały formę reprezentacji w parlamentach narodowych. Kluczowym etapem w ewolucji parlamentów europejskich było włączenie przedstawicieli grup korporacyjnych do rad wcześniej zarezerwowanych wyłącznie dla szlachty. Jak pokazują Cox, Dincecco i Onorato (2024), krok ten nastąpił wyłącznie w Europie, ale był znacznie bardziej prawdopodobny, jeśli spełnione zostały dwa warunki: po pierwsze, obecność samorządnych miast, a po drugie, wystąpienie wojny. Innymi słowy, konflikty były konieczne, by umożliwić powstanie inkluzywnych instytucji politycznych, lecz wystarczające jedynie przy istnieniu silnych organizacji korporacyjnych, takich jak samorządne miasta. Chiny również posiadały duże ośrodki miejskie, ale miały one niewielką autonomię i nie odgrywały istotnej roli w zdecentralizowanej administracji państwowej. Klany, choć ważne dla lokalnej administracji, nie były wystarczająco potężne, aby wywalczyć sobie ustępstwa polityczne. Jednym z powodów było to, że ich dynastyczne pochodzenie ograniczało skalę ich działania i uniemożliwiało im sprawowanie wyłącznej kontroli nad terytorium, z wyjątkiem być może słabo zaludnionych obszarów.

Fakt, że interesy korporacyjne i terytorialne miały reprezentację polityczną w Europie, lecz nie w Chinach, pomaga wyjaśnić odmienne ścieżki rozwoju zdolności podatkowej obu regionów. W Europie grupy korporacyjne odpowiedzialne za pobór podatków ostatecznie uzyskały prawa polityczne, co dawało im wpływ na sposób wydawania środków finansowych państwa. Ułatwiało to zwiększanie dochodów w okresach potrzeby. W Chinach klany egzekwujące pobór podatków nie miały reprezentacji politycznej ani możliwości wpływania na to, na co przeznaczane będą środki. W konsekwencji problemy przedstawicielstwa i wynikająca z nich korupcja były znacznie poważniejsze w Chinach niż w Europie, a w dłuższej perspektywie stan ten szkodził zdolności państwowej Chin. Należy jednak zauważyć, że w Chinach istniał pewien mechanizm przeciwdziałający korupcji: elity rządzące przyjmowały paternalistyczne podejście wobec mas. Wartości konfucjańskie skłaniały je do działalności charytatywnej, szczególnie w czasach kryzysu. Z biegiem czasu znaczna część działań charytatywnych była realizowana w ramach klanów, lecz liczne przykłady państwowej opieki społecznej w Chinach (jak omawiany w rozdziale 8 system spichlerzy) ukazują państwo wrażliwe na potrzeby ludności.

5. Organizacje społeczne i europejski cud

Odmienne układy społeczne w Chinach i Europie również kształtowały rozwój gospodarczy na kilka sposobów. Najważniejszym powodem, dla którego Europa wyprzedziła Chiny w XVIII i XIX wieku, jest to, że rewolucja przemysłowa nastąpiła w Europie, a nie w Chinach. Oczywiście nie było to dziełem przypadku, a organizacje społeczne stanowią część wyjaśnienia, dlaczego tak się stało, co szczegółowo omówimy w rozdziale 9.

Rewolucja przemysłowa była napędzana przez liczne innowacje naukowe i technologiczne. Europejskie korporacje znajdowały się w samym centrum tworzenia i gromadzenia wiedzy, zgodnie z wielowiekowymi normami i tradycjami. Klasztory, uniwersytety, a później towarzystwa naukowe – wszystkie będące organizacjami korporacyjnymi – odegrały kluczową rolę w stworzeniu warunków, które umożliwiły rewolucję przemysłową. Same państwa europejskie nie były bezpośrednią częścią tego twórczego procesu; jednak europejskie środowisko polityczne, jakie wykształciło się po upadku Cesarstwa Rzymskiego, sprzyjało innowacjom naukowym i przemysłowym na trzy główne sposoby. Po pierwsze, jak już zauważono, policentryczny charakter władzy politycznej oraz konkurencja między rozdrobnionymi państwami pozwalały innowatorom unikać cenzury i represji. Po drugie, Kościół katolicki, pomimo swoich niejednoznacznych i często sprzecznych relacji z wiedzą użytkową, ostatecznie stworzył warunki sprzyjające postępowi technologicznemu (nawet jeśli nie było to jego zamiarem). Rzeczywiście, znaczna część średniowiecznego postępu Europy w nauce i technologii była dziełem gorliwego duchowieństwa, co dało podstawy dla przyszłych innowacji. Po trzecie, jak niedawno wskazaliśmy, państwo przyznało pewną formę reprezentacji politycznej interesom gospodarczym, co ograniczało ingerencję państwa w gromadzenie bogactwa i funkcjonowanie rynków.

Natomiast w Chinach gromadzenie wiedzy i edukacja były w dużej mierze kontrolowane przez administrację państwową. Klany odgrywały ważną rolę w zapewnianiu wykształcenia, lecz celem nauczania było ostatecznie przygotowanie uczniów do zdania egzaminów urzędniczych, a nie wspieranie rozwoju nauki. W związku z tym jej treść była całkowicie określana przez państwo, a mandaryni i inni urzędnicy państwowi w dużej mierze kontrolowali rynek idei oraz kierunek innowacji intelektualnej. Co więcej, chińska biurokracja coraz bardziej uprzywilejowywała studiowanie tradycyjnej doktryny konfucjańskiej, skoncentrowanej przede wszystkim na utrzymaniu pokoju społecznego i stabilności reżimu, kosztem dziedzin bardziej istotnych dla nauk przyrodniczych. To konserwatywne środowisko intelektualne stało się szczególnie szkodliwe w późniejszych stuleciach, kiedy innowacje w Europie były coraz bardziej napędzane przez wysoko wykwalifikowanych specjalistów i osoby z górnego rzędu rozkładu kapitału ludzkiego, takich jak chemicy, inżynierowie, mechanicy, rzemieślnicy i filozofowie przyrody (Lin 1995). Chiny znajdowały się więc w niekorzystnej sytuacji: dysponowały ogromną rzeszą zdolnej i pracowitej młodzieży, lecz ich edukacja była ukierunkowana na dziedziny, które miały niewielki lub żaden wpływ na technologie produkcyjne i użyteczną wiedzę.

Oprócz swojej roli w gromadzeniu wiedzy i odkryciach naukowych europejskie korporacje przyczyniały się do postępu gospodarczego na dwa dodatkowe sposoby. Po pierwsze, ułatwiały tworzenie głębokich i dobrze funkcjonujących rynków finansowych oraz rozwój handlu dalekosiężnego. Finansowanie na zasadach rynkowych wielkich przedsięwzięć handlowych i biznesowych, takich jak kompanie wschodnioindyjskie, było stosowane w Europie co najmniej na sto lat przed pojawieniem się podobnych instrumentów w Chinach (Harris 2020). Te bezosobowe układy gospodarcze odzwierciedlały długą tradycję ekonomicznych i społecznych interakcji między osobami niespokrewnionymi oraz system prawny wspierający takie relacje. Chińskie środowisko, w którym sieci społeczne i gospodarcze składały się głównie z osób spokrewnionych, napotykało większe trudności przy przechodzeniu od lokalnej do bezosobowej, globalnej gospodarki. Ograniczenie dotyczące tego, z kim można współpracować i komu ufać, stało się przeszkodą, gdy koszty transportu i komunikacji zmalały, co sprawiło, że transakcje między nieznajomymi oraz z odległymi rynkami stały się znacznie ważniejsze.

Drugim sposobem, w jaki korporacja ułatwiała europejską industrializację, był jej model organizacji produkcji. W przedsiębiorstwie kapitalistycznym decyzje inwestycyjne podejmują właściciele kapitału, którzy są również końcowymi beneficjentami zysków z inwestycji, podczas gdy pracownicy otrzymują stałe wynagrodzenie. Taka organizacja produkcji tworzy silne bodźce do inwestowania w innowacje przyspieszające pracę, ponieważ korzyści uzyskują ci, którzy kontrolują decyzje inwestycyjne. Co więcej, oddzielenie własności od kontroli oznaczało, że korporacje biznesowe mogły być łatwo skalowane w środowisku dobrze funkcjonujących rynków finansowych. Gospodarki europejskie mogły czerpać korzyści z tego modelu produkcji podczas rewolucji przemysłowej, ponieważ były już wcześniej zorganizowane w podobny sposób w sektorze rolniczym. Wczesny statystyk Gregory King oszacował w 1688 roku, że dwie trzecie ludności wiejskiej posiadało niewiele ziemi lub nie posiadało jej wcale (Overton 1996, s. 178), a spis ludności z 1851 roku wykazał, że 73 procent mieszkańców wsi stanowili pracownicy najemni. Na długo przed powstaniem nowoczesnej korporacji biznesowej w XIX wieku europejskie przedsiębiorstwa przyjęły zdefiniowaną wcześniej formę korporacyjną. Natomiast w Chinach bardziej powszechna była produkcja gospodarstw domowych, ponieważ własność ziemi była znacznie mniej skoncentrowana, a umowy dotyczące podziału pracy – bardziej rozpowszechnione. Szacuje się, że praca najemna w rolnictwie obejmowała mniej niż 10 procent ludności wiejskiej w porównywalnym okresie. W tym otoczeniu klany były odpowiedzialne za przetrwanie swoich członków i dlatego nie czerpały żadnych korzyści z zastępowania pracy ludzi maszynami. W rezultacie innowacje usprawniające pracę (takie jak mechanizacja) były mniej atrakcyjne, chyba że produkcję można było szybko zwiększyć proporcjonalnie do wzrostu wydajności. Ponadto prawa kontroli nad inwestycjami zazwyczaj spoczywały w rękach starszych członków klanu, którzy byli mniej skłonni do wprowadzania innowacji.

6. Ogólne wnioski

W licznych pracach naukowych dowodzi się, że kultura bezpośrednio wpływa na wyniki gospodarcze, a także na funkcjonowanie istniejących instytucji, poprzez kształtowanie przekonań i wartości jednostek (np. Greif 1994; Guiso, Sapienza i Zingales 2016; Tabellini 2008a; Roland 2020a). Kulturę postrzega się jako ważny mechanizm historycznej trwałości, ponieważ choć jest endogeniczna, zmienia się powoli, a zatem współczesne cechy kulturowe często odzwierciedlają właściwości bardziej odległego środowiska społecznego i politycznego. Nasza analiza wielkiego odwrócenia (Great Reversal) wskazuje na inny mechanizm trwałości i wpływu kultury: osadzanie określonych cech kulturowych w organizacjach społecznych. Kultura (czy to religia katolicka, czy doktryna konfucjańska) – a w szczególności różnica między wartościami wspólnotowymi i uniwersalistycznymi – wpływa na to, z kim ludzie współpracują, jakie sieci społeczne tworzą i jak jest podtrzymywana lokalna współpraca. Gdy te sieci ukształtują się w formę organizacyjną, wywierają niezamierzony i trwały wpływ na przyszłe wyniki gospodarcze i polityczne. Innymi słowy, skutki kultury nie są wyłącznie bezpośrednie; są także pośredniczone przez organizacje społeczne, które uzupełniają określone cechy kulturowe. Po ich utworzeniu organizacje te trudno zlikwidować, a dodatkowo przyczyniają się one do rozpowszechniania i utrwalania kulturowych fundamentów, na których zostały zbudowane. Jak zobaczymy w rozdziale 10, struktura klanowa w Chinach okazała się wyjątkowo trwałą instytucją, która nie zniknęła mimo wysiłków reżimu komunistycznego zmierzających do jej wykorzenienia.

Historie Chin i Europy pokazują, w jaki sposób kultura wpływa na ewolucję instytucji politycznych poprzez organizacje społeczne, a odwrotnie, jak państwo i organizacje lokalne wzmacniały dominujące cechy kulturowe. Również w tym przypadku interakcje między kulturą a instytucjami są nie tylko bezpośrednie, lecz także pośredniczone przez organizacje społeczne. Historycznie rzecz biorąc, organizacje społeczne, takie jak klany i korporacje, pełniły ważne funkcje administracyjne i sprawowały znaczną kontrolę nad codziennym życiem. Państwo mogło więc wykorzystywać je jako narzędzia lokalnej administracji. Ta interakcja była źródłem wzajemnego wpływu. Z jednej strony organizacje społeczne wzmacniały się, działając jako agenci państwa. Z drugiej zaś ewolucja instytucji państwowych odzwierciedlała naturę leżących u ich podstaw układów społecznych.

Niewiele z tych zależności istniało na początku drugiego tysiąclecia naszej ery. Jednak właśnie w tym czasie zasiano ziarno tego rozwidlenia. Historie Chin i Europy w drugim tysiącleciu pokazują, jak początkowe różnice w dominujących cechach kulturowych lub szczególne okoliczności historyczne prowadzące do innowacji kulturowych (na przykład nowa norma wprowadzona przez władzę religijną) mogą uruchomić serię kaskadowych, długotrwałych przemian w środowisku kulturowym, społecznym i instytucjonalnym.

Choć książka ta koncentruje się na historycznym rozdzieleniu Europy i Chin, analiza organizacji społecznych może również rzucić światło na inne epizody historyczne, a także inne problemy rozwoju instytucjonalnego i gospodarczego. Fundamentalnym wyzwaniem budowy państwa jest to, jak rozszerzyć współpracę z poziomu lokalnego na poziom narodowy. Większość społeczeństw znalazła sposoby podtrzymywania współpracy na poziomie lokalnym – czy to w małych wspólnotach, takich jak plemiona, wsie, klany, czy innych grupach. Jednak rozszerzenie współpracy na nieznajomych stwarza nowe wyzwania i wymaga innych rozwiązań społecznych. Nasza analiza historyczna porównująca Chiny i Europę oraz badania Henricha (2020), Schulza i in. (2019) oraz Schulza (2022) sugerują, że wyzwania te są łatwiej pokonywane przez społeczeństwa wyznające wartości uniwersalistyczne i rozwijające organizacje społeczne umożliwiające współpracę między obcymi, jak miało to miejsce w Europie wraz z pojawieniem się korporacji jako dominującej formy organizacyjnej. W Chinach, począwszy od zjednoczenia kraju pod rządami potężnej, choć krótko rządzącej dynastii Qin (221–207 p.n.e.), współpraca została zintensyfikowana, a konflikty były rozwiązywane dzięki wczesnemu pojawieniu się silnego autokratycznego reżimu, opierającego się na możliwościach egzekwowania prawa przez scentralizowaną biurokrację. W Europie pokojowe rozwiązywanie wewnętrznych konfliktów politycznych oraz powstanie instytucji sprzyjających włączeniu społecznemu ułatwiły praktyki społeczne, które zachęcały do współpracy między nieznajomymi. Jednak europejska droga rozwoju gospodarczego i instytucjonalnego trwała wiele stuleci. Czy możliwe jest przyspieszenie tego procesu? I jak można zwiększyć współpracę w środowiskach społecznych, w których dominują wartości wspólnotowe zamiast uniwersalistycznych? Co, jeśli organizacje społeczne zachęcające do współpracy między nieznajomymi jeszcze się nie pojawiły? Odpowiedź na te trudne pytania ma fundamentalne znaczenie dla przyszłych badań nad rozwojem gospodarczym i politycznym.

7. Zarys niniejszej książki

Dalsza część książki ma następujący układ.

W rozdziale 2 dokonujemy przeglądu debaty na temat europejskiego cudu w historii gospodarczej. Szczegółowo opisujemy odwrócenie losów gospodarczych Chin i Europy, a także wiele wymiarów rozbieżności tego procesu między XI a XIX wiekiem, krytycznie omawiając niektóre wyjaśnienia przedstawione w literaturze. Rozdział ten podkreśla dwie początkowe różnice między Chinami a Europą, które prawdopodobnie odegrały ważną rolę w późniejszym rozwidleniu ścieżek ich rozwoju: kontrast między wewnętrzną i zewnętrzną fragmentacją polityczną w Europie a wczesnym zjednoczeniem pod silnym państwem centralnym w Chinach, a także odmienne struktury rodzinne obu regionów.

W rozdziale 3 przedstawiamy nasze ramy koncepcyjne i analityczne, wyjaśniając dwa mechanizmy, które naszym zdaniem mają kluczowe znaczenie dla zaobserwowanego rozdzielenia społecznego i kulturowego. Po pierwsze, dominacja kultury wspólnotowej w przeciwieństwie do kultury uniwersalistycznej prowadzi do powstania różnych form organizacyjnych służących podtrzymaniu lokalnej współpracy. Po drugie, rozpowszechnianie się jednej lub drugiej formy organizacyjnej (między krewnymi a obcymi) przyczynia się do rozprzestrzeniania cech kulturowych, które są komplementarne wobec dominujących organizacji społecznych. Głównym wnioskiem tego rozdziału jest to, że początkowo niewielkie różnice w cechach kulturowych lub formach organizacyjnych mogą zapoczątkować trwały proces kulturowego i społecznego rozdzielenia. Omawiamy, w jaki sposób te ramy koncepcyjne mają zastosowanie do Chin i Europy, a następnie podsumowujemy główne implikacje logiczne tej analizy, które są dokładniej badane w dalszej części książki.

W rozdziale 4 opisujemy główne różnice kulturowe między Chinami i Europą na początku pierwszego tysiąclecia naszej ery, podkreślając odrodzenie konfucjanizmu w Chinach po około roku 1000 w porównaniu z normami wspieranymi przez Kościół katolicki mniej więcej w tym samym czasie. Omawiamy również, jak te odmienne doktryny wpłynęły na struktury rodzinne i wynikającą z nich siłę więzi pokrewieństwa w tych dwóch częściach świata. Wskazujemy, że wpływ Kościoła wykraczał poza więzi rodzinne i normy dobrego zachowania. Kościół stanowił również konkretny i znaczący przykład tego, jak projektować struktury korporacyjne w złożonej i dużej organizacji składającej się z niespokrewnionych jednostek.

Rozdział 5 obszernie dokumentuje przewagę organizacji opartych na pokrewieństwie w Chinach w porównaniu z układami korporacyjnymi w Europie. Szczegółowo opisujemy kluczowe cechy tych organizacji społecznych, a także analizujemy, kiedy i gdzie się pojawiły. Wskazujemy istotne różnice oraz podobieństwa między organizacjami krewniaczymi a korporacjami, a także omawiamy, jak ewoluowały one w czasie i przestrzeni.

Rozdział 6 szczegółowo omawia najważniejsze korporacje, które rozpowszechniły się w Europie w okresie średniowiecza, w tym bractwa, klasztory, cechy, uniwersytety i samorządne miasta. Zestawiamy te organizacje z ich chińskimi odpowiednikami z tego samego okresu. Chociaż pojęcie korporacji jest często kojarzone ze współczesnym przedsiębiorstwem biznesowym, które pojawiło się w Europie na początku XVII wieku, średniowieczne struktury korporacyjne nie służyły przede wszystkim celom gospodarczym (z wyjątkiem gildii). Zamiast tego pełniły inne funkcje społeczne, w tym ważne obowiązki polityczne wymagające pewnej formy współpracy. Korporacje biznesowe pojawiły się również w Chinach, choć znacznie później niż w Europie. Co jednak istotne, w przeciwieństwie do Europy chińskie korporacje nigdy nie odegrały większej roli w sferze politycznej i publicznej.

Rozdział 7 omawia rozbieżności instytucjonalne. Najpierw podsumowujemy kluczowe cechy chińskich instytucji państwowych, wyjaśniając, dlaczego pozostawały stabilne przez kilka stuleci mimo zmian dynastycznych i wojen wewnętrznych, oraz podkreślając ich komplementarność z dominującymi organizacjami opartymi na pokrewieństwie. Omawiamy powstanie i ewolucję instytucji państwowych w Europie w okresie średniowiecza, wyjaśniając, jak rozwijały się one pod wpływem struktur korporacyjnych przenikających społeczeństwo europejskie. Podkreślamy również szczególną rolę, jaką Kościół katolicki i samorządne miasta odegrały w ewolucji europejskich instytucji politycznych. Głównym tematem tego rozdziału jest to, że charakterystyczne organizacje społeczne w Chinach i Europie wzmocniły skutki początkowych różnic w zakresie politycznego zjednoczenia w odróżnieniu od fragmentacji.

Rozdział 8 omawia inne aspekty rozbieżności instytucjonalnej między Chinami i Europą, wynikające z interakcji państwa z dominującymi organizacjami społecznymi. W Chinach państwo wykorzystywało siłę egzekwowania norm przez klany w swojej zdecentralizowanej administracji. Państwa europejskie czyniły podobnie z samorządnymi miastami. Relacje te wzmacniały organizacje społeczne, a jednocześnie kształtowały rozwój państwa. W tym rozdziale skupiamy się na ewolucji odpowiednich systemów prawnych na Wschodzie i Zachodzie oraz na ich zróżnicowanych zdolnościach państwowych.

Rozdział 9 przechodzi do cudu gospodarczego, omawiając, dlaczego rewolucja przemysłowa rozpoczęła się w Europie, a nie w Chinach. Twierdzimy, że sama geografia nie stanowi wystarczającego wyjaśnienia. Zamiast tego rozdział podkreśla rolę korporacji i wartości uniwersalistycznych w kształtowaniu innowacji naukowych i technologicznych, które doprowadziły do rewolucji przemysłowej, oraz wyjaśnia, dlaczego podobne innowacje nie pojawiły się w Chinach.

W rozdziale 10 przechodzimy do współczesnych Chin. Główne pytanie, jakie stawiamy, dotyczy tego, jak wyjaśnić wyjątkową konwergencję ekonomiczną kraju z Zachodem po śmierci Mao Zedonga w połowie lat siedemdziesiątych XX wieku. Podkreślamy dwa aspekty ciągłości historycznej, które ułatwiły tę konwergencję. Po pierwsze, chociaż maoistowska rewolucja kulturalna świadomie dążyła do wymazania klanów i tradycji konfucjańskich, po śmierci Mao w Chinach ponownie pojawiły się sieci społeczne oparte na pokrewieństwie. Sieci te pełniły ważne funkcje gospodarcze w środowisku charakteryzującym się słabą ochroną praw własności i brakiem znajomości globalnych rynków. Na przykład chińska diaspora za granicą, która zachowała więzi z krajem pochodzenia, działała jako pośrednik między Chinami a resztą świata. Drugi aspekt ciągłości historycznej dotyczy sfery politycznej. Chociaż opiera się na odmiennej ideologii politycznej, system rządów po Mao wykazuje wiele podobieństw do reżimu imperialnego. W szczególności, począwszy od Deng Xiaopinga, lokalni administratorzy cieszyli się znaczną swobodą i uprawnieniami w zakresie inicjowania zmian politycznych i reform, pozostając jednocześnie pod kontrolą rządu centralnego poprzez merytokratyczne kryteria wydajności. Dzięki nowemu naciskowi na wzrost gospodarczy zamiast stabilności i maksymalizacji dochodów system tej zdecentralizowanej administracji stworzył silne bodźce dla lokalnych urzędników do wspierania rozwoju gospodarczego. Rozdział kończy się dyskusją nad tym, czy chiński wzrost może być kontynuowany w warunkach centralizacji władzy narzuconej przez Xi Jinpinga od 2012 roku.

W rozdziale 11 dokonano podsumowania, krótko porównując omawiane regiony z Indiami i islamskim Bliskim Wschodem oraz powtarzając ogólne wnioski, jakie można wyciągnąć z naszej analizy historycznej.

1 W 1078 roku północne Chiny produkowały ponad 114 000 ton surówki żelaza rocznie – dwukrotnie więcej niż Anglia na początku XVIII wieku (Fairbank i Goldman 2006, s. 88).

2 Dincecco, Fenske i Onorato (2019) wykazują, że przedkolonialne działania wojenne są pozytywnie skorelowane z możliwościami państwa i lokalnego rozwoju gospodarczego w Indiach. Jednak ogólnie rzecz biorąc, Indie nie osiągnęły poziomu rozwoju gospodarczego Europy Zachodniej pomimo porównywalnej i długotrwałej fragmentacji politycznej. Do porównania między Europą a Indiami powracamy w rozdziale 11.

3 29 września 2023 roku redaktorzy magazynu „The Economist” zastanawiali się nad niejednoznacznością terminu „Europa”. Zauważono, że „anglojęzyczni mogą nazywać Europę »kontynentem«, ale wynika to z faktu, że ich język ewoluował na wyspie u jej wybrzeży. W rzeczywistości jest ona po prostu złożonym cyplem Eurazji. To stawia przed geografami zagadkę: gdzie kończy się Europa? Szczególnie jej wschodnia granica jest nieostra. Idea Europy zrodziła się u starożytnych Greków, którzy przeciwstawiali ją despotycznej, barbarzyńskiej Azji. Oświeceniowe rozumienie tego, kto należy do Europy, opierało się na rzekomej racjonalności i kosmopolityzmie Europejczyków”. Jak zobaczymy w tej książce, Europejczyków łączyły inne cechy, które mogły okazać się decydujące dla określenia roli „cypla Eurazji w historii świata”.

4 W związku z tym Bergeron (2019) wykazuje, że kontakt z dawnymi misjami chrześcijańskimi w Demokratycznej Republice Konga koreluje z bardziej uniwersalistycznymi wartościami i preferencjami w eksperymentach laboratoryjno-terenowych.

5 Tabellini (2008b) modeluje rozróżnienie między wartościami komunitarnymi i uniwersalistycznymi poprzez odniesienie do tego, jak szybko obowiązki moralne słabną wraz ze wzrostem dystansu społecznego. Za Platteau (2000) i Banfieldem (1958) określa te systemy wartości mianem moralności ograniczonej i uogólnionej. Enke (2019) używa terminologii wartości komunitarnych (wspólnotowych) i uniwersalistycznych, i to tych terminów używamy w całej książce.

6 Nasze podejście nawiązuje również do interesujących prac Gorodniczenki i Rolanda (2017); Rolanda (2020b); oraz Eruchimovitcha, Michaelego i Sarida (2024). Ich rozróżnienie między społeczeństwami indywidualistycznymi i kolektywistycznymi nie jest jednak pod względem koncepcyjnym i empirycznym całkowicie tożsame z naszym rozróżnieniem między wartościami wspólnotowymi a uniwersalistycznymi. Kultury wspólnotowe wiążą się z silnym przywiązaniem do lokalnej społeczności i w tym sensie są również bardziej kolektywistyczne. Jak podkreśla Enke (2023), rozróżnienie między uniwersalistycznymi a wspólnotowymi systemami wartości dotyczy tego, jak szybko altruizm zmienia się wraz z odległością społeczną, podczas gdy rozróżnienie między kulturami indywidualistycznymi a kolektywistycznymi można również interpretować jako odnoszące się do ogólnego poziomu altruizmu. Co więcej, podczas gdy autorzy ci kładą nacisk na statystyczne korelacje między cechami kulturowymi a wynikami gospodarczymi i politycznymi, my opieramy nasze argumenty na analizie historycznej i na pierwszy plan wysuwamy organizacje społeczne.

7 Pod pewnymi względami Kościół można postrzegać jako korporację działającą w skali kontynentalnej, ponieważ był on wyraźnie niezależny od sieci pokrewieństwa, a jednocześnie zdolny do samorządności. Jednak w przeciwieństwie do innych europejskich korporacji członkowie Kościoła szybko stracili możliwość odejścia i zostali pozbawieni prawa do członkostwa w konkurencyjnych organizacjach religijnych. Decydujące znaczenie ma fakt, że w Chinach nie powstała żadna instytucja podobna do Kościoła, a o ile Kościół stanowił siłę równoważącą średniowieczne państwo, o tyle jego znaczenie dla tego rozwidlenia było ogromne.