Czarnogóra, Serbia, Macedonia i Kosowo - Praktyczny przewodnik - Sławomir Adamczak, Katarzyna Firlej-Adamczak, Krzysztof Bzowski - ebook
Opis

Czarnogóra, Serbia, Macedonia i Kosowo – cztery kraje i cztery kultury, które przenikają się na każdym kroku. Zobacz czarnogórską Bokę Kotorską, przywodzącą na myśl norweskie fiordy, Suboticę nazywaną „serbską Barceloną” z budynkami jakby spod ręki Gaudiego, niesamowite krajobrazy Macedonii przypominające szwajcarskie doliny oraz orientalne Kosowo z zabytkami z czasów tureckich. Wschód i Zachód. Europa. Bałkany!

Oddajemy Ci w ręce nasz najpełniejszy przewodnik po Czarnogórze, Serbii, Macedonii i Kosowie. Zapakowaliśmy do niego mnóstwo niezbędnych informacji, tak jak pakuje się plecak przed wielką wyprawą. Aby Twój bagaż był lżejszy, specjalnie wybraliśmy bardzo lekki papier, niemęczący oczu nawet w ostrym słońcu. Ten przewodnik pomoże Ci zaplanować podróż i zaprowadzi do wszystkich miejsc, które chciałbyś odwiedzić.
Czarnogóra, Serbia, Macedonia i Kosowo nie będą miały przed Tobą żadnych tajemnic.

To nasz najlepszy przewodnik, bo:
• znajdziesz w nim bardzo szczegółowe informacje,
• sam zaplanujesz ambitną wyprawę,
• odkryjesz miejsca, do których nie trafią zwykli turyści.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 931


PRAKTYCZNY PRZEWODNIK

CzarnogóraSerbia, Macedonia i Kosowo

Sławomir Adamczak Katarzyna Firlej-Adamczak Krzysztof Bzowski

Copyright © Wydawnictwo Pascal

Autorzy i wydawcy tego przewodnika starali się, by jego tekst był rzetelny, nie mogą wziąć jednak odpowiedzialności za jakiekolwiek skutki wynikające z wykorzystania podanych w nim informacji.

Tytuł serii: Praktyczny Przewodnik

Autorzy: Sławomir Adamczak, Katarzyna Firlej-Adamczak, Krzysztof Bzowski

Redakcja: Katarzyna Zioła-Zemczak

Aktualizacja: Krzysztof Bzowski, Magdalena Dobrzańska-Bzowska

Mapy i plany: Wydawnictwo Kartografika

Kolorowa mapa: Radosław Przebitkowski

Redakcja techniczna: Robert Kupisz

Projekt graficzny okładki: Jacek Dyga

Redaktor techniczny serii: Jarosław Jabłoński

Redaktor prowadząca: Agnieszka Marekwica

Zdjęcia na okładce: Dreamstime.com

Wydawnictwo Pascal sp. z o.o.

ul. Zapora 25

43-382 Bielsko-Biała

www.pascal.pl

Bielsko-Biała 2015

ISBN 978-83-7642-581-8

eBook maîtrisé par Atelier Du Châteaux

Przewodniki dla firm i agencji reklamowych

[email protected]

www.pascalcreative.pl

Praktyczne przewodniki

Albania • Anglia i Walia • Austria • Azja Południowo-Wschodnia Belgia i Luksemburg • Bliski Wschód • Bułgaria Chiny • Chorwacja, Bośnia i Hercegowina • Cypr Czarnogóra, Serbia, Macedonia, Kosowo i Albania • Czechy Dania, Bornholm i Wyspy Owcze Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman Egipt • Finlandia • Francja Grecja • Gruzja, Armenia i Azerbejdżan Hiszpania • Holandia • Indie Irlandia i Irlandia Północna • Islandia • Izrael Japonia • Kanada • Kenia, Tanzania i Zanzibar Kijów • Karaiby • Kuba Litwa • Litwa, Łotwa, Estonia i obwód kaliningradzki Londyn i południowa Anglia • Maroko • Meksyk Niemcy • Norwegia • Paryż • Peru i Boliwia • Portugalia Rosja • RPA i Botswana • Rumunia i Mołdowa Słowacja • Słowenia • Szkocja Szwajcaria i Liechtenstein • Szwecja Tajlandia • Tunezja • Turcja • Ukraina • USA Węgry • Wilno i okolice • Włochy • Wyspy Kanaryjskie

Dro­gi Czy­tel­ni­ku obie­ży­świa­cie, pisz do nas, je­śli na­tra­fisz na ja­kie­kol­wiek nie­ści­sło­ści ([email protected]; Wydaw­ni­ctwo Pascal, ul. Zapora 25, 43-382 Bielsko-Biała). Wyko­rzys­tamy Two­je uwagi przy aktu­ali­za­cji książki. Na inter­ne­to­wych stronach www.pas­cal.pl prezen­tujemy peł­ną ofer­tę wydaw­nictwa – zobacz, prze­­czytaj opis, wy­bierz, zamów. Tutaj także infor­mujemy o su­per­ofer­tach i kon­kur­sach Pascala oraz wszelkich ak­tu­al­noś­ciach pod­róż­niczych.

Wy­daw­nic­two Pas­cal

Legenda

Spis planów i map

1.Boka Kotorska

2.Herceg Novi – Stare Miasto

3.Kotor – Stare Miasto

4.Od Budvy do Ulcinja

5.Budva – Stare Miasto

6.Bar

7.Ulcinj

8.Wnętrze Czarnogóry

9.Podgorica

10.Cetynia

11.Góry Durmitor

12.Okolice Belgradu

13.Belgrad

14.Belgrad – aglomeracja

15.Wojwodina

16.Nowy Sad

17.Fruška Gora

18.Subotica

19.Vršac

20.Wschodnia Serbia

21.Nisz

22.Park Narodowy Ðerdap

23.Południowo-zachodnia Serbia

24.Nowy Pazar

25.Skopje

26.Čaršija

27.Zachodnia Macedonia

28.Tetovo

29.Północno-wschodnia Macedonia

30.Kratovo

31.Jezioro Ochrydzkie i okolice

32.Ochryda

33.Struga

34.Południowa Macedonia

35.Bitola

36.Prilep

37.Stobi

38.Kosowo

39.Prisztina

Autorzy przewodnika

SŁA­WO­MIR ADAM­CZAK Jego po­dróż­ni­cza na­mięt­ność za­czę­ła się w dzie­ciń­stwie, gdy zo­ba­czył w ga­ze­cie zdję­cie jur­ty w do­li­nie Tien-sza­nu. Po­sta­no­wił tam do­trzeć, gdy do­ro­śnie. Co praw­da, jesz­cze nie zre­ali­zo­wał tego za­mie­rze­nia, ale od­wie­dził już kil­ka­dzie­siąt kra­jów w róż­nych czę­ściach świa­ta, a o kil­ku­na­stu z nich na­pi­sał prze­wod­ni­ki dla wy­daw­nictw pol­skich i za­gra­nicz­nych. Był jed­nym z za­ło­ży­cie­li po­znań­skie­go Klu­bu Obie­ży­świa­tów, współ­pra­cu­je też z Fun­da­cją Mar­ka Ka­miń­skie­go, or­ga­ni­zu­ją­cą wy­pra­wy w róż­ne za­kąt­ki glo­bu. Za mło­du pi­sał po­wie­ści o kow­bo­jach i zmu­szał ko­le­gów do czy­ta­nia ko­lej­nych od­cin­ków. Póź­niej grał na gi­ta­rze w ze­spo­le pun­ko­wym. W tra­sę za­wsze za­bie­ra ze sobą ze­staw apa­ra­tów fo­to­gra­ficz­nych i obiek­ty­wów. Od kil­ku lat or­ga­ni­zu­je fo­to­wy­pra­wy wspól­nie z dzien­ni­ka­rza­mi „Di­gi­tal Foto Vi­deo”. Pro­wa­dzi blog www.okfo­to.pl.

KA­TA­RZY­NA FIR­LEJ-ADAM­CZAK Przez wie­le lat dzien­ni­kar­ka i spe­cja­list­ka od mar­ke­tin­gu, osta­tecz­nie skon­cen­tro­wa­ła się na pu­bli­cy­sty­ce po­dróż­ni­czej. Spo­śród licz­nych po­dró­ży naj­bar­dziej pa­mię­ta tę do Al­ba­nii, w po­ło­wie lat 90. Kraj do­pie­ro otwie­rał się wów­czas na świat i tu­ry­ści po­strze­ga­ni byli przez miej­sco­wych jako duża atrak­cja. Poza Eu­ro­pą uwiel­bia Bli­ski Wschód, z nie­zwy­kle go­ścin­ny­mi ludź­mi oraz pięk­ną ar­chi­tek­tu­rą sa­kral­ną. W po­dró­żach ceni so­bie aspekt et­no­gra­ficz­ny, dla­te­go tak do­brze wspo­mi­na za­chod­nią Gwa­te­ma­lę, gdzie do dziś In­dian­ki ubie­ra­ją się na co dzień w barw­ne tra­dy­cyj­ne stro­je. W 1997 r. za­kła­da­ła po­znań­ski Klub Obie­ży­świa­tów, póź­niej była jego prze­wod­ni­czą­cą. Prócz po­dró­ży in­te­re­su­je ją spe­leo­lo­gia, ar­chi­tek­tu­ra i maj­ster­ko­wa­nie oraz ob­ser­wa­cje przy­rod­ni­cze prze­pro­wa­dza­ne na wła­snym ko­cie.

KRZYSZ­TOF BZOW­SKI Z za­wo­du jest hi­sto­ry­kiem, z pa­sji po­dróż­ni­kiem-kraj­oznaw­cą. Fa­scy­na­cja Eu­ro­pą Środ­ko­wo-Wschod­nią, Bał­ka­na­mi oraz cy­wi­li­za­cją is­la­mu za­owo­co­wa­ła, wy­da­ny­mi w Pas­ca­lu Prak­tycz­ny­mi Prze­wod­ni­ka­mi po kraj­ach Bli­skie­go Wscho­du – Jor­da­nii, Li­ba­nie i Sy­rii oraz po Czar­no­gó­rze, Ser­bii, Ma­ce­do­nii, Ko­so­wie i Al­ba­nii. Jest tak­że współ­au­to­rem prze­wod­ni­ka po Fran­cji. Współ­pra­cu­je z in­ny­mi wy­daw­nic­twa­mi, a li­sta jego pu­bli­ka­cji obej­mu­je kil­ka­na­ście ty­tu­łów. Zaj­mu­je się tak­że opro­wa­dza­niem tu­ry­stów jako pi­lot wy­cie­czek – przede wszyst­kim po Ukra­inie. Pro­wa­dził za­ję­cia na kur­sach dla pi­lo­tów wy­cie­czek oraz wy­kła­dy w Wyż­szej Szko­le Eu­ro­pej­skiej im. ks. Jó­ze­fa Ti­sch­ne­ra w Kra­ko­wie.

A.INFORMACJE O KRAJU

B.INFORMACJE PRAKTYCZNE

1.BOKA KOTORSKA

2.OD BUDVY DO ULCINJA

3.WNĘTRZE CZARNOGÓRY

4.BELGRAD

5.WOJWODINA

6.WSCHODNIA SERBIA

7.POŁUDNIOWO-ZACHODNIA SERBIA

8.SKOPJE I ZACHODNIA MACEDONIA

9.PÓŁNOCNO-WSCHODNIA MACEDONIA

10.JEZIORO OCHRYDZKIE I OKOLICE

11.POŁUDNIOWA MACEDONIA

12.KOSOWO

A

Informacje o kraju

Czarnogóra

Je­den z naj­pięk­niej­szych kra­jów w Eu­ro­pie nie­mal w ca­ło­ści po­kry­wa­ją góry, znacz­nie wyż­sze od chor­wac­kich. Dla­te­go pra­wie każ­da dro­ga gwa­ran­tu­je wspa­nia­łe wi­do­ki. Od pół­no­cy wy­brze­że za­czy­na się nie­zwy­kle ma­low­ni­czą Boką Ko­tor­ską – naj­więk­szą za­to­ką na Ad­ria­ty­ku, oto­czo­ną wy­so­ki­mi gó­ra­mi. Da­lej na po­łu­dnie roz­cią­ga­ją się ła­god­ne za­to­ki ze wspa­nia­ły­mi piasz­czy­sty­mi pla­ża­mi (naj­więk­sza, Ve­li­ka pla­ža koło Ulcin­ja, ma 13 km dłu­go­ści).

W pa­rze z pięk­ną przy­ro­dą idzie bo­ga­ta spu­ści­zna kul­tu­ral­no-hi­sto­rycz­na: wy­brze­że jest peł­ne śre­dnio­wiecz­nych mia­ste­czek (Ko­tor, Bu­dva, Sve­ti Ste­fan, Ulcinj), ze spe­cy­ficz­ną at­mos­fe­rą wą­skich i stro­mych uli­czek. Szczy­ty wzgórz zaj­mu­ją ru­iny we­nec­kich i tu­rec­kich zam­ków (m.in. twier­dza Haj- -Ne­haj w po­bli­żu Su­to­mo­re), a w cie­niu pi­nio­wych za­gaj­ni­ków kry­ją się sta­re mo­na­sty­ry. Do tego trze­ba do­dać bez­in­te­re­sow­ną życz­li­wość miesz­kań­ców za­do­wo­lo­nych z co­raz licz­niej­szych wi­zyt ob­co­kra­jow­ców.

W Czar­no­gó­rze Wschód spo­ty­ka się z Za­cho­dem. Czę­sto w nie­wiel­kiej miej­sco­wo­ści sto­ją i ko­ściół, i me­czet (a na­wet sy­na­go­ga). Zróż­ni­co­wa­nie to po­twier­dza ist­nie­nie dwóch al­fa­be­tów: ła­ciń­skie­go i nie­co rza­dziej spo­ty­ka­nej cy­ry­li­cy.

Mimo wie­lu in­we­sty­cji, ja­kie po­czy­nio­no w ostat­nich la­tach, in­fra­struk­tu­ra tu­ry­stycz­na kra­ju cią­gle znacz­nie od­bie­ga od chor­wac­kiej. Ofer­ta jest uboż­sza – za­rów­no za­kwa­te­ro­wa­nia, jak i ga­stro­no­mii czy roz­ry­wek, ale ceny noc­le­gów i żyw­no­ści bar­dziej przy­po­mi­na­ją pol­skie niż chor­wac­kie, a poza se­zo­nem tra­fia­ją się praw­dzi­we oka­zje.

W 2005 r. Świa­to­wa Rada Tu­ry­sty­ki i Po­dró­ży uzna­ła kraj za naj­szyb­ciej roz­wi­ja­ją­cy się tu­ry­stycz­ny ob­szar na świe­cie. Lon­dyń­ski „The Gu­ar­dian” za­mie­ścił se­rię ar­ty­ku­łów przed­sta­wia­ją­cych Czar­no­gó­rę jako atrak­cyj­ny cel wy­jaz­dów tu­ry­stycz­nych. W tek­ście Nie­oszli­fo­wa­ny dia­ment, opu­bli­ko­wa­nym w paź­dzier­ni­ku 2005 r., tu­ry­stów za­pra­sza się do od­wie­dze­nia kra­ju, za­nim in­we­sto­rzy z za­gra­ni­cy za bar­dzo go nie „oszli­fu­ją”. Nie­ste­ty, o tym jak pięk­ny to kraj, wie co­raz wię­cej Eu­ro­pej­czy­ków i kraj jest tłum­nie od­wie­dza­ny, zwłasz­cza przez Ser­bów i Ro­sjan.

La­tem tłu­my wy­po­czy­wa­ją­cych wy­peł­nia­ją każ­dą pla­żę. Naj­bar­dziej ob­le­ga­ją oko­li­ce Bu­dvy oraz Ve­li­ką pla­žę pod Ulcin­jem, co­raz licz­niej­sze wy­ciecz­ki do­cie­ra­ją do Ko­to­ru.

Najbardziej znany Czarnogórzec

Naj­sław­niej­szy czar­no­gór­ski bo­ha­ter na­ro­do­wy Piotr II Petrowić-Niegosz (1813–1851) był ostatnim władyką mającym jednocześnie władzę świecką i religijną. Zreformował kraj, dbając o rozwój oświaty, stworzył stałą armię oraz Senat Czarnogóry.

Znaj­do­wał też czas na po­ezję. Jest m.in. au­to­rem po­ema­tu Gór­ski wie­niec (1847), w któ­rym po­ja­wia­ją się wąt­ki za­czerp­nię­te z le­gend.

Nie­gosz spo­czął na szczy­cie Lo­vćen, gdzie wy­bu­do­wa­no mu mau­zo­leum (moż­na je zwie­dzać). Po­mni­ki lub uli­ce jego imie­nia są w więk­szo­ści miast Czar­no­gó­ry.

Historia

Naj­star­szym zna­nym lu­dem za­miesz­ku­ją­cym te­re­ny Czar­no­gó­ry było ili­ryj­skie ple­mię Do­kle­atów – po­cho­dzi od nich na­zwa Du­kl­ja, nada­na przez Rzy­mian ob­sza­rom nad rze­ka­mi Zetą i Mo­ra­čą, mię­dzy Boką Ko­tor­ską a Je­zio­rem Szko­der­skim. Du­kl­ja wcho­dzi­ła w skład pro­win­cji rzym­skich. Po po­dzia­le ce­sar­stwa dzi­siej­sza Czar­no­gó­ra tra­fi­ła pod wpły­wy Bi­zan­cjum.

Słowianie

Ple­mio­na sło­wiań­skie przy­by­ły nad Mo­ra­čę w VII w. i stop­nio­wo wchło­nę­li miej­sco­wą lud­ność ili­ryj­ską. W IX w. utwo­rzy­li księ­stwo Zeta (od na­zwy rze­ki prze­pły­wa­ją­cej przez ich te­ry­to­rium), któ­re w II poł. XII w. prze­ję­ło pań­stwo serb­skie dy­na­stii Ne­ma­ni­ciów.

W śre­dnio­wie­czu w miej­scu dzi­siej­szej Czar­no­gó­ry ist­nia­ło jed­no z cen­trów kul­tu­ral­nych po­łu­dnio­wej Sło­wiańsz­czy­zny. W 1190 r. w Bi­je­lo Po­lje po­wstał Ewan­ge­liarz Mi­ro­sła­wa – naj­star­sza książ­ka na­pi­sa­na po serb­sku, cy­ry­li­cą. Rów­nież w XII w. w Ba­rze gła­go­li­cą spi­sa­no kro­ni­kę Lje­to­pis popa Du­kl­ja­ni­na – je­den z naj­star­szych chor­wac­kich tek­stów świec­kich.

W imperium otomańskim

Po wy­gra­nej przez Tur­ków bi­twie na Ko­so­wym Polu (1389) i upad­ku pań­stwa serb­skie­go księ­stwo Zeta utrzy­ma­ło czę­ścio­wą nie­za­leż­ność od pań­stwa tu­rec­kie­go. Tur­cy ata­ko­wa­li Zetę od 1410 r. W 1482 r., po zdo­by­ciu przez nich twier­dzy Ža­bl­jak, ksią­żę Ivan Cmo­je­vić prze­niósł ośro­dek do­wo­dze­nia w góry, do Ce­ty­nii, a w 1516 r. od­dał rzą­dy miej­sco­we­mu zwierzch­ni­ko­wi Ko­ścio­ła pra­wo­sław­ne­go, któ­ry od­tąd miał w pań­stwie, for­mal­nie pod­le­głym Tur­kom, wła­dzę ko­ściel­ną i świec­ką. W la­tach 1697–1851 wła­dy­cy po­cho­dzi­li wy­łącz­nie z rodu Pe­tro­wić-Nie­gosz.

Po­zo­sta­jąc pod wpły­wem pań­stwa oto­mań­skie­go, miesz­kań­cy ziem czar­no­gór­skich nie za­prze­sta­li walk z oku­pan­tem. Wy­ka­za­li przy tym duże umie­jęt­no­ści pro­wa­dze­nia woj­ny w te­re­nie gór­skim, dzię­ki cze­mu wie­lo­krot­nie po­ko­ny­wa­li sil­niej­sze­go prze­ciw­ni­ka. W 1712 r. zmu­si­li do od­wro­tu li­czą­cą pra­wie 100 tys. żoł­nie­rzy ar­mię Ah­me­da Pa­szy. W 1767 r. za­le­d­wie 10-ty­sięcz­ne od­dzia­ły obroń­ców star­ły się z 12-krot­nie licz­niej­szy­mi na­past­ni­ka­mi. Czar­no­gór­cy wcią­gnę­li Tur­ków w góry, gdzie nę­ka­li ich przez pół roku. W re­zul­ta­cie woj­ska oto­mań­skie wy­co­fa­ły się. Wró­ci­ły w 1796 r., i to w licz­bie 30 tys., ale nie zdo­ła­ły zwy­cię­żyć.

W 1852 r. ksią­żę Da­ni­ło Nie­gosz zde­cy­do­wał o po­dzia­le rzą­dów wła­dy­ki – za­cho­wał wła­dzę świec­ką, a ko­ściel­ną prze­ka­zał bra­tu Mir­ko­wi, wy­świę­co­ne­mu na bi­sku­pa. Wkrót­ce, po za­koń­czo­nej w 1878 r. woj­nie z Tur­cją i po kon­gre­sie ber­liń­skim, Czar­no­gó­ra od­zy­ska­ła nie­pod­le­głość.

Królestwo

W 1910 r. Mi­ko­łaj Pe­tro­wić, od 1860 r. wład­ca Czar­no­gó­ry, ogło­sił się kró­lem. Ko­ro­ną cie­szył się za­le­d­wie osiem lat, ale w tym cza­sie w wy­ni­ku wo­jen bał­kań­skich zdo­łał znacz­nie po­więk­szyć te­ry­to­rium kra­ju: od 1912 r. do pań­stwa włą­czył część tzw. San­dża­ku z mia­sta­mi Be­ra­ne, Bi­je­lo Po­lje i Plje­vla oraz część Me­to­chii z Pe­ćem (te ostat­nie utra­co­ne po 1918 r., obec­nie w Ko­so­wie). Po I woj­nie świa­to­wej Czar­no­gó­rę przy­łą­czo­no do Kró­le­stwa Ser­bów, Chor­wa­tów i Sło­weń­ców, rzą­dzo­ne­go przez serb­ską dy­na­stię Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów. W 1929 r. kró­le­stwo zmie­ni­ło na­zwę na Ju­go­sła­wia.

Rodzinna polityka króla Mikołaja

Do­brze skal­ku­lo­wa­ne mał­żeń­stwa có­rek wład­ców za­wsze były czyn­ni­kiem sta­bi­li­zu­ją­cym po­li­ty­kę za­gra­nicz­ną. Wie­dział o tym wład­ca Czar­no­gó­ry Mi­ko­łaj Pe­tro­wić-Nie­gosz (od 1910 r. król), gło­wa licz­nej ro­dzi­ny (miał dzie­więć có­rek i dwóch sy­nów).

Naj­star­szą cór­kę Zor­kę wy­dał za mąż za serb­skie­go kró­la Pe­ta­ra Ka­ra­dzior­dzie­wi­cia, młod­sza He­le­na zo­sta­ła żoną kró­la Włoch Wik­to­ra Ema­nu­ela. Na­stęp­ne dwie cór­ki – Mi­li­cę i Na­ta­lię – wy­swa­tał z ksią­żę­ta­mi ro­syj­ski­mi z ro­dów Ro­ma­no­wów i Kon­stan­ti­no­wów, ko­lej­ne wy­dał za Niem­ców z ro­dzin von Mec­klen­burg i von Bat­ten­berg.

W federacji jugosłowiańskiej

Po II woj­nie świa­to­wej Czar­no­gó­ra sta­ła się jed­ną z re­pu­blik Fe­de­ra­cyj­nej Lu­do­wej Re­pu­bli­ki Ju­go­sła­wii. Pań­stwo rzą­dzo­ne przez Titę sil­ną ręką za­czę­ło się roz­pa­dać po jego śmier­ci (1981). Na kry­zys go­spo­dar­czy na­ło­ży­ły się na­cjo­na­li­stycz­ne dą­że­nia Serb­skie­go Związ­ku Ko­mu­ni­stów (na jego cze­le stał Slo­bo­dan Mi­lo­še­vić) do utwo­rze­nia Wiel­kiej Ser­bii. Pierw­si o po­dzia­le fe­de­ra­cji za­czę­li mó­wić Chor­wa­ci prze­ra­że­ni pro­jek­ta­mi Mi­lo­še­vi­cia (od 1990 r. pre­zy­den­ta Ser­bii). 25 maja 1991 r. nie­pod­le­głość ogło­si­ła nie tyl­ko Chor­wa­cja, ale rów­nież Sło­we­nia. Rząd w Bel­gra­dzie od­po­wie­dział wkro­cze­niem woj­ska na te­ren bun­tow­ni­czych re­pu­blik. Za­czę­ła się woj­na. Do­pro­wa­dzi­ła do po­dzia­łu pań­stwa na Sło­we­nię, Chor­wa­cję, Bo­śnię i Her­ce­go­wi­nę, Ma­ce­do­nię oraz „nową” Ju­go­sła­wię (Fe­de­ral­ną Re­pu­bli­kę Ju­go­sła­wii), skła­da­ją­cą się z Ser­bii i z Czar­no­gó­ry.

W federacji z Serbią

Czar­no­gór­cy, któ­rzy w cza­sie woj­ny jako je­dy­na re­pu­bli­ka „sta­rej” Ju­go­sła­wii trwa­li u boku Ser­bii, wspie­ra­jąc ją tak­że zbroj­nie, zde­cy­do­wa­li o po­zo­sta­niu w związ­ku z Ser­bią pod­czas re­fe­ren­dum 1 mar­ca 1992 r. (aż 80% gło­sów za). W na­stęp­nym mie­sią­cu ogło­szo­no po­wsta­nie Fe­de­ral­nej Re­pu­bli­ki Ju­go­sła­wii.

Za tę de­cy­zję Czar­no­gór­com przy­szło za­pła­cić bar­dzo szyb­ko. W 1992 r. po wkro­cze­niu ar­mii ju­go­sło­wiań­skiej do Chor­wa­cji i roz­po­czę­ciu krwa­wej woj­ny w Bo­śni Rada Bez­pie­czeń­stwa ONZ na­ło­ży­ła na nową Ju­go­sła­wię ostre sank­cje eko­no­micz­ne. Czar­no­gór­cy od­czu­li je bar­dzo do­tkli­wie – kry­zys prze­ży­ła wów­czas m.in. tu­ry­sty­ka, z któ­rej utrzy­my­wa­ła się znacz­na część miesz­kań­ców, szcze­gól­nie na wy­brze­żu. Je­sie­nią 1992 r. nowa Ju­go­sła­wia stra­ci­ła pra­wo człon­ko­stwa w ONZ.

Milo Dju­ka­no­vić Mimo tego rząd w Bel­gra­dzie na­dal pro­wa­dził po­li­ty­kę Wiel­kiej Ser­bii. Siłą tłu­mił dą­że­nia nie­pod­le­gło­ścio­we Al­bań­czy­ków w Ko­so­wie – za win­ne­go po­peł­nio­nych tam zbrod­ni wo­jen­nych Mię­dzy­na­ro­do­wy Try­bu­nał Spra­wie­dli­wo­ści w Ha­dze uwa­ża Mi­lo­še­vi­cia. W 1997 r. Mi­lo­še­vić zo­stał pre­zy­den­tem Ju­go­sła­wii. W tym sa­mym roku wy­bo­ry pre­zy­denc­kie w Czar­no­gó­rze wy­grał Milo Dju­ka­no­vić. Daw­ny pro­te­go­wa­ny Mi­lo­še­vi­cia (w 1990 r. dzię­ki nie­mu Dju­ka­no­vić zo­stał pre­mie­rem Czar­no­gó­ry, bę­dą­cej wów­czas re­pu­bli­ką Ju­go­sła­wii) zmie­nił kurs po­li­tycz­ny – stał się zwo­len­ni­kiem po­li­ty­ki pro­za­chod­niej, któ­ra stop­nio­wo za­czę­ła od­da­lać Czar­no­gó­rę od Ser­bii. W 1998 r. mniej­sza z re­pu­blik wpro­wa­dzi­ła na­wet dwu­wa­lu­to­wy sys­tem pie­nięż­ny – oprócz di­na­ra do ofi­cjal­ne­go obie­gu we­szła mar­ka nie­miec­ka (póź­niej z di­na­rów zre­zy­gno­wa­no, a mar­kę za­stą­pi­ło euro). Kie­dy w 1999 r. roz­po­czę­ły się na­lo­ty NATO na Ju­go­sła­wię, Czar­no­gó­ra ogło­si­ła neu­tral­ność, a na­wet przy­ję­ła uchodź­ców wo­jen­nych z Ko­so­wa. Mimo to sa­mo­lo­ty so­ju­szu bom­bar­do­wa­ły in­sta­la­cje woj­sko­we i prze­my­sło­we na jej te­ry­to­rium, m.in. wo­kół Pod­go­ri­cy.

Ser­bia i Czar­no­gó­ra Na po­cząt­ku 2001 r. pre­zy­dent Dju­ka­no­vić za­czął mó­wić o ode­rwa­niu Czar­no­gó­ry od Ser­bii. Pre­mier Ser­bii Zo­ran Dzin­dzić był na­wet skłon­ny zgo­dzić się na ten plan, ale prze­ciw osta­tecz­ne­mu roz­pa­do­wi Ju­go­sła­wii za­pro­te­sto­wa­ła Unia Eu­ro­pej­ska – oba­wia­no się, że w ślad za Czar­no­gó­rą po­dą­ży Ko­so­wo.

Ne­go­cja­cje przed­sta­wi­cie­li Unii Eu­ro­pej­skiej z wła­dza­mi Ser­bii i Czar­no­gó­ry do­pro­wa­dzi­ły do po­wsta­nia luź­nej fe­de­ra­cji obu re­pu­blik. W mar­cu 2002 r. Ser­bia i Czar­no­gó­ra pod­pi­sa­ły po­ro­zu­mie­nie, na mocy któ­re­go 4 lu­te­go 2003 r. Ju­go­sła­wia prze­sta­ła ist­nieć – na trzy lata za­stą­pił ją zwią­zek dwóch re­pu­blik o tym­cza­so­wej na­zwie Ser­bia i Czar­no­gó­ra. Po tym cza­sie mia­ła za­paść de­cy­zja, czy Czar­no­gó­ra i Ser­bia będą two­rzyć fe­de­ra­cję, czy pań­stwa zo­sta­ną roz­dzie­lo­ne. Obie czę­ści fe­de­ra­cji mia­ły wspól­ną ar­mię i przed­sta­wi­ciel­stwa za­gra­nicz­ne (oraz dru­ży­nę pił­kar­ską). Każ­da mia­ła jed­nak wła­sną po­li­cję, sys­te­my cel­ne oraz wa­lu­tę: Czar­no­gó­ra wpro­wa­dzi­ła euro, a Ser­bia po­zo­sta­ła przy di­na­rach. Pro­wa­dzi­ły tak­że od­ręb­ną po­li­ty­kę go­spo­dar­czą – wła­sność pań­stwo­wą po­dzie­lo­no, przyj­mu­jąc za­sa­dę, że skład­ni­ki ma­jąt­ku na te­re­nie Ser­bii przej­mu­je Ser­bia, a na te­re­nie Czar­no­gó­ry – Czar­no­gó­ra. Od lip­ca 2004 r. Czar­no­gó­ra ma wła­sną fla­gę – po­wró­cił daw­ny sym­bol kró­le­stwa, tj. dwu­gło­wy zło­ty orzeł w ko­ro­nie na czer­wo­nym tle.

Re­fe­ren­dum Już w od­ręb­nym pań­stwie 21 maja 2006 r. od­by­ło się re­fe­ren­dum, w któ­rym miesz­kań­cy de­cy­do­wa­li o lo­sie kra­ju. Wzię­ło w nim udział pra­wie 90% upraw­nio­nych do gło­so­wa­nia. Za nie­za­leż­no­ścią Czar­no­gó­ry od Ser­bii opo­wie­dzia­ło się 55,5% gło­su­ją­cych, a prze­ciw nie­co po­nad 44%, przy czym mi­ni­mal­ną licz­bą gło­sów wy­ma­ga­ną do pod­ję­cia de­cy­zji o nie­pod­le­gło­ści było 55% (taki próg przy­ję­to po na­ci­skach Unii Eu­ro­pej­skiej). Prze­ciw­ni­cy roz­dzie­le­nia ostat­nich dwóch re­pu­blik Ju­go­sła­wii twier­dzi­li, że mi­ni­mal­ne prze­kro­cze­nie pro­gu 55% to za­słu­ga Czar­no­gór­ców miesz­ka­ją­cych za gra­ni­cą, któ­rzy do kra­ju przy­je­cha­li spe­cjal­nie z oka­zji re­fe­ren­dum (po­dob­no za ich bi­le­ty lot­ni­cze za­pła­cił rząd Czar­no­gó­ry). Zwo­len­ni­cy su­we­ren­no­ści Czar­no­gó­ry do­wo­dzi­li, że unia z Ser­bią po pro­stu się nie opła­ca – Czar­no­gó­ra, nie­ob­cią­żo­na serb­ski­mi pro­ble­ma­mi Ko­so­wa i zbrod­nia­rzy wo­jen­nych, któ­rych trze­ba wy­dać Ha­dze, ma szan­sę szyb­ciej wejść do NATO oraz stać się człon­kiem Unii Eu­ro­pej­skiej.

Niepodległość

3 czerw­ca 2006 r. na uro­czy­stej se­sji par­la­men­tu Czar­no­gó­ry pro­kla­mo­wa­no nie­pod­le­głość kra­ju. Tym sa­mym za­koń­czył się trwa­ją­cy od po­cząt­ku lat 90. roz­pad Ju­go­sła­wii. Pre­zy­dent Ser­bii Bo­ris Ta­dić prze­słał oby­wa­te­lom Czar­no­gó­ry ży­cze­nia po­ko­ju, sta­bi­li­za­cji i do­bro­by­tu we wła­snym kra­ju, jed­nak se­ce­sja Czar­no­gó­ry nie wzbu­dzi­ła w Bel­gra­dzie ra­do­ści. Mój rząd nie ma in­ne­go wy­bo­ru, niż ogło­sić Ser­bię praw­nym spad­ko­bier­cą Unii – stwier­dził pre­mier Ser­bii Vo­ji­słav Ko­štu­ni­ca, ko­men­tu­jąc wy­ni­ki re­fe­ren­dum. W na­stęp­nych dwóch ty­go­dniach nie­pod­le­głość Czar­no­gó­ry uzna­ły Unia Eu­ro­pej­ska, Ro­sja i Sta­ny Zjed­no­czo­ne. 28 czerw­ca Zgro­ma­dze­nie Ogól­ne ONZ jed­no­gło­śnie przy­ję­ło Czar­no­gó­rę (jako 192 pań­stwo) do gro­na człon­ków. 10 wrze­śnia 2006 r. od­by­ły się pierw­sze wy­bo­ry człon­ków no­we­go par­la­men­tu. Wy­gra­ła je so­cjal­de­mo­kra­tycz­na ko­ali­cja Milo Dju­ka­no­vi­cia.

Rząd Czar­no­gó­ry chce, aby jed­nym z głów­nych źró­deł do­cho­du kra­ju sta­ła się tu­ry­sty­ka. Za­mie­rza zli­be­ra­li­zo­wać go­spo­dar­kę, aby za­pew­nić jej szyb­ki roz­wój i zcią­gnąć do Czar­no­gó­ry ka­pi­tał za­gra­nicz­ny. Dju­ka­no­vić obie­cy­wał, że z każ­dym ro­kiem do­cho­dy prze­my­słu tu­ry­stycz­ne­go będą ro­sły o 20%, a jego kraj – tak jak Mo­na­ko – dzię­ki tu­ry­stom i ulgom po­dat­ko­wym dla in­we­sto­rów – za­ro­bi mi­lio­ny euro. Jed­nym z prio­ry­te­tów jest wciąż szyb­kie wej­ście do NATO i Unii Eu­ro­pej­skiej – miej­sco­wi opty­mi­ści twier­dzą, że wa­run­ki sta­wia­ne kan­dy­da­tom na człon­ka Unii Eu­ro­pej­skiej kraj już speł­nia. W mniej ró­żo­wych bar­wach wi­dzą przy­szłość prze­ciw­ni­cy Dju­ka­no­vi­cia. Twier­dzą, że Czar­no­gó­ra to pral­nia ro­syj­skie­go ka­pi­ta­łu, a do­dat­ko­wym źró­dłem do­cho­dów sta­nie się han­del nar­ko­ty­ka­mi. Ape­ty­ty Czar­no­gó­ry za­ostrzy­ło wej­ście do Unii są­sia­da – Chor­wa­cji.

Kosowo

Sto­sun­ki z Ser­bią, po­cząt­ko­wo bar­dzo do­bre, skom­pli­ko­wa­ły się po ogło­sze­niu nie­pod­le­gło­ści przez Ko­so­wo (17 lu­te­go 2008 r.). W paź­dzier­ni­ku tego roku Czar­no­gó­ra uzna­ła nowe pań­stwo, co spo­tka­ło się z gwał­tow­ną re­ak­cją Bel­gra­du: wy­da­lo­ny zo­stał am­ba­sa­dor czar­no­gór­ski. W Pod­go­ri­cy i in­nych mia­stach do­szło do ma­ni­fe­sta­cji i za­mie­szek z po­li­cją, or­ga­ni­zo­wa­nych przez licz­ną w kra­ju mniej­szość serb­ską.

Geografia

Czar­no­gó­ra zaj­mu­je 13 812 km², czy­li jest nie­co mniej­sza od wo­je­wódz­twa lu­bu­skie­go (a dwa i pół razy mniej­sza od ma­zo­wiec­kie­go). Sto­li­cą jest Pod­go­rica (156 tys. miesz­kań­ców). W la­tach 1946–1992 no­si­ła na­zwę Ti­to­grad (na cześć Jo­si­pa Bro­za-Tity). Gra­ni­czy z Chor­wa­cją (14 km), Bo­śnią i Her­ce­go­wi­ną (225 km), Al­ba­nią (172 km), Ser­bią (124 km) i z Ko­so­wem (79 km).

Na­zwa kra­ju do­brze od­da­je ukształ­to­wa­nie jego po­wierzch­ni. Oprócz wą­skie­go pasa nad­mor­skie­go i nie­wiel­kich ob­sza­rów ni­zin­nych w do­li­nach rzek i wo­kół Je­zio­ra Szko­der­skie­go są tu tyl­ko wy­ży­ny kra­so­we i góry (kil­ka od­ręb­nych pasm Gór Dy­nar­skich). Dla­te­go nie­któ­rzy Czar­no­gór­cy twier­dzą, że ich kraj nie jest wca­le taki mały – trze­ba by go tyl­ko „wy­pra­so­wać”. Naj­wyż­szy szczyt Zla Ko­la­ta (we­dług róż­nych źró­deł 2528 lub 2535 m n.p.m.) wzno­si się w ma­sy­wie Pro­kle­ti­jich na gra­ni­cy z Al­ba­nią. Gór­skie rze­ki wy­żło­bi­ły głę­bo­kie ka­nio­ny – naj­słyn­niej­sze z nich to ka­nio­ny Tary (1,3 tys. m głę­bo­ko­ści) i Mo­ra­čy. W po­łu­dnio­wo-wschod­niej czę­ści kra­ju, na gra­ni­cy z Al­ba­nią, leży Je­zio­ro Szko­der­skie (391 km²), naj­więk­sze na Pół­wy­spie Bał­kań­skim.

Wy­so­kie su­ro­we góry Czar­no­gó­ry stro­mo opa­da­ją ku mo­rzu. Sil­nie roz­wi­nię­ta li­nia brze­go­wa li­czy 293 km. Naj­więk­szą za­to­ką jest Boka Ko­tor­ska. Sze­ro­kość pasa wy­brze­ża ma aż kil­ka ki­lo­me­trów – 73 km² zaj­mu­ją pla­że (na­li­czo­no ich 117), na ogół piasz­czy­ste lub z drob­ne­go żwi­ru. Naj­słyn­niej­sza z nich, po­kry­ta drob­nym pia­skiem Ve­li­ka pla­ža koło Ulcin­ja, ma ok. 13 km dłu­go­ści i do 60 m sze­ro­ko­ści.

Adriatyk, czyli Jadran

Naj­więk­szym tu­ry­stycz­nym atu­tem Czar­no­gó­ry jest wy­brze­że Ad­ria­ty­ku, no­szą­ce­go miej­sco­wą na­zwę Ja­dran. Dłu­gość li­nii brze­go­wej kra­ju wy­no­si 293 km, z cze­go 73 km zaj­mu­ją pla­że. Ad­ria­tyk (138 590 km²) jest cie­płym akwe­nem. La­tem na otwar­tym mo­rzu woda osią­ga 20–25°C, a do ką­pie­li na­da­je się na­wet w paź­dzier­ni­ku. Śred­nia głę­bo­kość Ja­dra­nu wy­no­si 252 m – jego naj­głęb­sze miej­sce Ju­zno­ja­dran­ska do­li­na (głę­bia po­łu­dnio­wo­adria­tyc­ka), ma­ją­ca po­nad 1,3 tys. m, znaj­du­je się w po­łu­dnio­wej czę­ści.

Ja­dran ma za­so­le­nie 38,8‰ (dla po­rów­na­nia: Bał­tyk śred­nio 7,8‰), co spra­wia, że opła­ca się po­zy­ski­wa­nie soli mor­skiej przez od­pa­ro­wy­wa­nie wody. Ba­se­ny, w któ­rych woda mor­ska od­pa­ro­wu­je, po­zo­sta­wia­jąc na dnie war­stwę soli, są m.in. nie­da­le­ko Ti­va­tu i Ulcin­ja.

Klimat

Wy­brze­że Czar­no­gó­ry ma kli­mat śród­ziem­no­mor­ski, a za przy­brzeż­ny­mi gó­ra­mi pa­nu­je kli­mat kon­ty­nen­tal­ny. Nad mo­rzem prze­cięt­na tem­pe­ra­tu­ra w lip­cu waha się od 23,4 do 25,6°C. Lata są zwy­kle dłu­gie i su­che, a zimy krót­kie i ła­god­ne. Sło­necz­nych dni jest śred­nio 240 w roku, desz­cze wy­stę­pu­ją pra­wie wy­łącz­nie w zim­nych po­rach roku, szcze­gól­nie póź­ną je­sie­nią. Na nad­mor­skich zbo­czach gór wo­kół Boki Ko­tor­skiej no­to­wa­ne są wów­czas naj­więk­sze w Eu­ro­pie opa­dy – ok. 5 tys. mm rocz­nie. Śnieg sta­no­wi wiel­ką rzad­kość.

W cen­tral­nej czę­ści Czar­no­gó­ry prze­cięt­na tem­pe­ra­tu­ra lip­ca jest na­wet nie­co wyż­sza niż na wy­brze­żu: 26,4°C w Pod­go­ri­cy i 25,4°C w Da­ni­lo­vgra­dzie. Cza­sa­mi w oko­li­cach Pod­go­ri­cy, uwa­ża­nej za naj­cie­plej­sze duże mia­sto na te­re­nie daw­nej Ju­go­sła­wii (śred­nia rocz­na tem­pe­ra­tu­ra po­wie­trza 15,5°C), zda­rza­ją się 40-stop­nio­we upa­ły. Zimy są ła­god­ne – prze­cięt­na tem­pe­ra­tu­ra stycz­nia wy­no­si ok. 5°C, choć cza­sem słu­pek rtę­ci spa­da do 10°C po­ni­żej zera.

Zu­peł­nie inny kli­mat pa­nu­je w gó­rach, gdzie na nie­wiel­kim ob­sza­rze ob­ser­wu­je się duże wa­ha­nia opa­dów i tem­pe­ra­tu­ry. Lato w gó­rach jest umiar­ko­wa­nie cie­płe, a zima chłod­na i śnież­na. W ma­sy­wie Dur­mi­tor leży nie­rzad­ko na­wet 5 m śnie­gu; w od­da­lo­nych od wy­brze­ża wy­so­kich gó­rach nie top­nie­je on zwy­kle przez cały rok.

Piasek niejedno ma imię

Prze­glą­da­jąc ma­te­ria­ły pro­mo­cyj­ne o Czar­no­gó­rze, moż­na od­nieść wra­że­nie, że nie­mal wszyst­kie tu­tej­sze pla­że są piasz­czy­ste. Czy to praw­da? Tak i nie – wszyst­ko za­le­ży od tego, jak ro­zu­mie­my sło­wo „pia­sek”.

Dla przy­zwy­cza­jo­nych do plaż nad Bał­ty­kiem Po­la­ków pla­ża piasz­czy­sta to taka, na któ­rej zia­ren­ka wi­dać do­pie­ro z bar­dzo bli­ska, pia­sek przy cho­dze­niu prze­sy­pu­je się przez pal­ce stóp, przy­kle­ja do mo­krej skó­ry i da się z nie­go wzno­sić zam­ki. Dla Czar­no­gór­ców (i Chor­wa­tów) to coś zu­peł­nie in­ne­go. We­dług żar­to­bli­wej de­fi­ni­cji wła­ści­cie­la jed­nej z kwa­ter pry­wat­nych w Su­to­mo­re pla­ża piasz­czy­sta to taka, na któ­rej zia­ren­ka mają do 1 cm śred­ni­cy. Żwir – we­dług tej sa­mej opi­nii – to ka­my­ki o śred­ni­cy 1–10 cm, a do­pie­ro je­śli na pla­ży znaj­du­ją się więk­sze „obiek­ty”, moż­na po­wie­dzieć, że nie jest piasz­czy­sta. Zgod­nie z pol­ski­mi stan­dar­da­mi piasz­czy­ste są na pew­no, np. pla­ża miej­ska w Ulcin­ju, Ve­li­ka pla­ža koło Ulcin­ja, pla­że w Su­to­mo­re, Pe­tro­va­cu, na wy­spie Ada Bo­ja­na, koło wy­spy Sve­ti Ste­fan, przy sta­rów­ce, oraz Slo­ven­ska pla­ža w Bu­dvie, a tak­że Drob­ni pi­je­sak (mię­dzy Sve­ti Ste­fan a Pe­tro­va­cem).

Fauna i flora

Wy­brze­że Ad­ria­ty­ku, gdzie pier­wot­nie ro­sły lasy, po­kry­wa ma­kia i griag, czy­li róż­no­rod­ne, na ogół gę­ste i zie­lo­ne za­ro­śla. Ro­sną tu mir­ty i kil­ku­me­tro­wej wy­so­ko­ści ole­an­dry. Na krze­wy wspi­na­ją się pną­cza, m.in. drob­no­kwia­to­we po­woj­ni­ki.

Na wy­brze­żu przy­ję­ły się za­sa­dzo­ne przez czło­wie­ka pal­my, drze­wa cy­tru­so­we, wi­no­rośl oraz drzew­ka oliw­ne. W re­jo­nie Boki Ko­tor­skiej, gdzie wy­stę­pu­je wię­cej opa­dów, ro­ślin­ność jest bar­dziej buj­na. Wi­dać to np. w Her­ceg Novi, na­zy­wa­nym ogro­dem bo­ta­nicz­nym Czar­no­gó­ry.

W głę­bi lądu, przede wszyst­kim w gó­rach, ro­sną lasy li­ścia­ste, mie­sza­ne, a wy­żej igla­ste. Two­rzą je buki, dęby, świer­ki, so­sny i jo­dły. W wyż­szych par­tiach lasy stop­nio­wo rzed­ną i kar­le­ją. Za­stę­pu­je je ro­ślin­ność ni­sko­pien­na.

Ob­sza­ry gór­skie, na znacz­nych prze­strze­niach zu­peł­nie bez­lud­ne, są azy­lem dla dzi­kich zwie­rząt – niedź­wie­dzi, wil­ków, sa­ren, je­le­ni, a wy­so­ko – tak­że dla ko­zic. Lasy Bio­grad­skiej gory za­miesz­ku­ją dzi­ki. Cza­sa­mi uda­je się do­strzec pta­sie dra­pież­ni­ki, m.in. orły (przed­nie i ce­sar­skie) oraz ja­strzę­bie. Ra­jem dla or­ni­to­lo­gów są oko­li­ce Je­zio­ra Szko­der­skie­go, gdzie moż­na ob­ser­wo­wać pe­li­ka­ny, cza­ple, be­ka­sy czy per­ko­zy.

W Czar­no­gó­rze ist­nie­je pięć par­ków na­ro­do­wych (www.npar­ko­vi.me): Dur­mi­tor (39 tys. ha; dy­rek­cja tel.052/ 360 228, faks 052/361346; zob. s. 178), Bio­grad­ska gora (5650 ha; dy­rek­cja tel./faks 020/865625; zob. s. 190), Je­zio­ro Szko­der­skie (40 tys. ha wy­brze­ża oraz cała czar­no­gór­ska część je­zio­ra; dy­rek­cja tel./faks 020/879100; zob. s. 170), Lo­vćen (6220 ha; dy­rek­cja tel./faks 069/ 328858; zob. s. 168) i Pro­kle­tje (16 630 ha; dy­rek­cja tel./faks 051/250130).

Temperatura powietrza i morza w Czarnogórze (w °C)

Nad mo­rzem

W gó­rach

Mie­sią­ce

Po­wie­trze

Woda

Po­wie­trze

I

4,5–11,9

13,0

-7,3–2,0

II

5,1–12,4

12,5

-5,8–4,1

III

7,1–14,8

13,9

-2,5–8,1

IV

9,7–18,7

16,1

1,0–12,4

V

13,6–22,3

20,4

5,1–17,8

VI

16,8–26,1

23,7

8,1–20,8

VII

19,3–28,6

24,4

9,3–23,3

VIII

19,2–28,8

25,1

9,1–23,5

IX

16,6–25,8

23,8

6,2–20,0

X

13,1–21,6

21,3

2,4–14,9

XI

9,3–13,7

18,2

-1,1–8,8

XII

6,1–13,2

14,8

-5,2–3,2

Ludność

Kraj za­miesz­ku­je we­dług ostat­nie­go spi­su lud­no­ści (2011) za­le­d­wie 620 tys. osób, a nie­ofi­cjal­ne dane mó­wią o 673 tys. w 2008 r. Więk­szość (ok. 45%) sta­no­wią Czar­no­gór­cy, pod wzglę­dem kul­tu­ry i ję­zy­ka bli­sko spo­krew­nie­ni z Ser­ba­mi, ale moc­no ak­cen­tu­ją­cy od­ręb­ność na­ro­do­wą. Naj­licz­niej­szą (ok. 29%) mniej­szo­ścią na­ro­do­wą są Ser­bo­wie, ok. 12% sta­no­wią mu­zuł­mań­scy Bo­śnia­cy i po­zo­sta­li mu­zuł­mań­scy Sło­wia­nie, nie­co mniej jest Al­bań­czy­ków, a jesz­cze mniej Chor­wa­tów oraz Ro­mów.

Kon­tak­ty mię­dzy mniej­szo­ścia­mi ukła­da­ją się po­praw­nie, jed­nak cza­sem nie­któ­rzy Czar­no­gór­cy dość lek­ce­wa­żą­co wy­po­wia­da­ją się o Al­bań­czy­kach. Wo­bec ogło­sze­nia nie­pod­le­gło­ści Ko­so­wa uak­tyw­ni­ła się mniej­szość serb­ska, ak­cen­tu­jąc swą obec­ność i przy­wią­za­nie do idei Wiel­kiej Ser­bii.

Czar­no­gó­ra jest pań­stwem wie­lo­et­nicz­nym, w któ­rym przed­sta­wi­cie­le mniej­szo­ści na­ro­do­wych uczest­ni­czą w ży­ciu pu­blicz­nym. Ta­kie pań­stwo cie­szy się po­par­ciem za­miesz­ku­ją­cych kraj Bo­śnia­ków, Al­bań­czy­ków i przed­sta­wi­cie­li in­nych grup et­nicz­nych. Pod­czas re­fe­ren­dum w maju 2006 r. więk­szość z nich opo­wie­dzia­ła się za nie­za­leż­no­ścią kra­ju.

Religia

Więk­szość miesz­kań­ców Czar­no­gó­ry (we­dług róż­nych da­nych 69–74%; Czar­no­gór­cy i Ser­bo­wie) na­le­ży do Ko­ścio­ła pra­wo­sław­ne­go. Bo­śnia­cy i więk­szość Al­bań­czy­ków to mu­zuł­ma­nie (17,6%). Po­zo­sta­li Al­bań­czy­cy, a tak­że Chor­wa­ci są ka­to­li­ka­mi.

Cer­kwie sto­ją w każ­dej więk­szej miej­sco­wo­ści kra­ju. W re­jo­nie Boki Ko­tor­skiej to­wa­rzy­szą im świą­ty­nie ka­to­lic­kie, a na po­łu­dniu, szcze­gól­nie w oko­li­cach Ulcin­ja – me­cze­ty. Ko­ścio­ły pra­wo­sław­ne i ka­to­lic­kie zwie­dza się na ogół bez prze­szkód, ale wej­ście do me­cze­tów (np. w Ulcin­ju) może być trud­ne.

Sztuka

Czasy najdawniejsze

Naj­star­sze za­byt­ki z te­re­nu Czar­no­gó­ry (na­czy­nia ce­ra­micz­ne zna­le­zio­ne w Crve­nej Ste­nie) po­cho­dzą z okre­su neo­li­tu. Młod­sze są eks­po­na­ty z cza­sów Ili­rów oraz osad­nic­twa grec­kie­go nad Ad­ria­ty­kiem (np. w Ba­rze). Zbio­ry z wy­ko­pa­lisk pre­zen­tu­je m.in. Mu­zeum Ar­che­olo­gicz­ne w Bu­dvie (zob. s. 128).

W III w. n.e. po­łu­dnio­wą część wy­brze­ża Ad­ria­ty­ku opa­no­wa­li Rzy­mia­nie, two­rząc ko­lo­nie, od­bu­do­wu­jąc daw­ne ośrod­ki miej­skie i lo­ku­jąc nowe – Ko­tor, Ulcinj, Bu­dvę i Du­klę. Zo­sta­wi­li po so­bie wie­le obiek­tów sztu­ki użyt­ko­wej. Na­le­żą do nich m.in. rzym­skie mo­zai­ki w Ri­sa­nie (zob. s. 106) z II w.

Po po­dzia­le ce­sar­stwa rzym­skie­go w 395 r. i przy­by­ciu w VII w. nad Ad­ria­tyk Sło­wian po­wsta­ło sło­wiań­skie księ­stwo Zeta, w XII w. wchło­nię­te przez Ser­bię. Z tego okre­su po­cho­dzą naj­star­sze za­cho­wa­ne dzie­ła sztu­ki ma­lar­skiej – ilu­mi­no­wa­ny Ewan­ge­liarz Mi­ro­sła­wa z 1190 r.

Wkrót­ce zie­mie dzi­siej­szej Czar­no­gó­ry we­szły w stre­fę wpły­wów bi­zan­tyj­skich, utrzy­mu­jąc jed­no­cze­śnie kon­tak­ty z Za­cho­dem. Do­pro­wa­dzi­ło to do ukształ­to­wa­nia się w XIII w. sty­lu ro­mań­sko-bi­zan­tyj­skie­go. Z XIII w. po­cho­dzą naj­lep­sze za­cho­wa­ne fre­ski (np. prze­pięk­ne ma­lo­wi­dła w mo­na­sty­rze Mo­ra­ča, zob. s. 160). W na­stęp­nym stu­le­ciu ośrod­kiem lo­kal­nej szko­ły ma­lar­skiej stał się Ko­tor.

Dwie Cerkwie

Do nie­daw­na wszy­scy pra­wo­sław­ni miesz­kań­cy Czar­no­gó­ry na­le­że­li do serb­skiej Cer­kwi pra­wo­sław­nej. Sy­tu­acja zmie­ni­ła się w 2000 r., kie­dy za­le­ga­li­zo­wa­no Au­to­ke­fa­licz­ną Czar­no­gór­ską Cer­kiew Pra­wo­sław­ną, od 1993 r. dzia­ła­ją­cą obok więk­szo­ścio­wej Cer­kwi serb­skiej. Ko­ścio­ła czar­no­gór­skie­go nie uzna­je m.in. du­cho­wień­stwo serb­skiej Cer­kwi pra­wo­sław­nej – pro­te­stu­je ono prze­ciw le­ga­li­za­cji, twier­dząc że Czar­no­gór­cy po­trze­bu­ją wła­sne­go Ko­ścio­ła z po­wo­dów po­li­tycz­nych. Nie bez zna­cze­nia są za­pew­ne żą­da­nia przy­wód­ców no­we­go Ko­ścio­ła, któ­rzy chcą zwro­tu świą­tyń i klasz­to­rów pra­wo­sław­nych na te­re­nie Czar­no­gó­ry.

Czar­no­gó­ra mia­ła nie­za­leż­ną Cer­kiew pra­wo­sław­ną do 1920 r. Włą­czo­no ją do serb­skiej Cer­kwi pra­wo­sław­nej w tym sa­mym cza­sie, kie­dy Czar­no­gó­ra we­szła w skład Kró­le­stwa Ser­bów, Chor­wa­tów i Sło­weń­ców, rzą­dzo­ne­go przez dy­na­stię Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów (od 1929 r. kró­le­stwo no­si­ło na­zwę Ju­go­sła­wii).

Styl romański

Naj­wię­cej za­byt­ków wcze­sno­ro­mań­skich i ro­mań­skich prze­trwa­ło na wy­brze­żu. Naj­wspa­nial­szym z nich jest ka­te­dra św. Tri­fu­na w Ko­to­rze (zob. s. 115), z fa­sa­dą zdo­bio­ną kunsz­tow­ny­mi ka­mien­ny­mi pła­sko­rzeź­ba­mi. Inne to m.in. ko­tor­skie cer­kwie św. Paw­ła, św. Anny, św. Łu­ka­sza, św. Mi­cha­ła, ko­le­gia­ta NMP (zob. s. 117), ko­ściół św. Sawy w Bu­dvie (zob. s. 127) i część za­bu­do­wy zruj­no­wa­ne­go Sta­re­go Baru (zob. s. 141). Waż­nym za­byt­kiem ro­mań­sko-bi­zan­tyj­skim jest cer­kiew Za­śnię­cia Bo­gu­ro­dzi­cy w mo­na­sty­rze Mo­ra­ča. Stan przej­ścio­wy mię­dzy sty­lem ro­mań­skim a go­ty­kiem pre­zen­tu­je m.in. cy­bo­rium w ko­tor­skiej ka­te­drze (zob. s. 115).

Gotyk i renesans

Ozdob­ny go­tyk, któ­ry do­tarł do Czar­no­gó­ry w XV w. wraz z We­ne­cja­na­mi, po­zo­sta­wił śla­dy przede wszyst­kim w mia­stach – Ko­to­rze, Bu­dvie, Per­a­ście czy Prčan­ju (np. Dom Trzech Sióstr). W miej­sco­wo­ściach tych styl go­tyc­ki mie­sza się z re­ne­san­so­wym. Tak jest np. w Ko­to­rze, gdzie moż­na zo­ba­czyć m.in. re­ne­san­so­we bra­my miej­skie, go­tyc­ko-re­ne­san­so­wy pa­łac Pima czy go­tyc­kie por­ta­le i okna in­nych pa­ła­ców. Cie­ka­wym przy­kła­dem sa­kral­nych bu­dow­li wcze­sno­re­ne­san­so­wych jest mo­na­styr w Ce­ty­nii (zob. s. 165) z XV w. Ko­ścio­ły zdo­bio­no fre­ska­mi – naj­bar­dziej in­te­re­su­ją­ce, ma­lo­wa­ne od poł. XVI do XVII w. (m.in. w klasz­to­rze Mo­ra­ča) wy­ko­nał D. Mi­tro­fa­no­vič, a w II poł.XVII w. – Ra­dul (m.in. w mo­na­sty­rach Mo­ra­ča i Pra­skvi­ca). Fre­ski z prze­ło­mu XVII i XVIII w. są dzie­łem twór­ców ze szko­ły ko­tor­skiej (przede wszyst­kim D. Ra­fa­iło­wi­cza).

Barok

Ba­rok nie po­zo­sta­wił w kra­ju wie­lu śla­dów. Naj­wię­cej bu­dow­li w tym sty­lu wznie­sio­no w XVIII w. w re­jo­nie Boki Ko­tor­skiej. Styl ten re­pre­zen­tu­ją m.in. ko­ścio­ły w Do­bro­cie, w Prčan­ju (zob. s. 111, 119), de­ta­le ar­chi­tek­to­nicz­ne pa­ła­ców w Per­a­ście (zob. s. 108) czy oł­ta­rze ko­ścio­ła św. Kla­ry w Ko­to­rze.

Neoklasycyzm

Roz­wój ar­chi­tek­tu­ry i sztu­ki w Czar­no­gó­rze osią­gnął szczyt do­pie­ro pod ko­niec XIX w., po po­twier­dza­ją­cym su­we­ren­ność kra­ju kon­gre­sie ber­liń­skim (1878). Zbu­do­wa­no wów­czas m.in. ze­spół pa­ła­co­wy w Ba­rze – let­nią re­zy­den­cję kró­la Mi­ko­ła­ja (zob. s. 139), Ze­tski dom, neo­kla­sy­cy­stycz­ny dwór kró­la Mi­ko­ła­ja oraz bu­dy­nek par­la­men­tu w Ce­ty­nii (zob. s. 166). W par­la­men­cie mie­ści się Mu­zeum Sztu­ki z dzie­ła­mi Pe­ta­ra Lu­bar­dy, wy­bit­ne­go ma­la­rza czar­no­gór­skie­go, a tak­że in­nych XX-wiecz­nych twór­ców, m.in. Mila Mi­lu­no­vi­cia oraz Bran­ka Fi­li­po­vi­cia Filo.

Z prze­tłu­ma­czo­nych na ję­zyk pol­ski po­wo­jen­nych dzieł czar­no­gór­skich pi­sa­rzy wy­mie­nić moż­na m.in. po­wie­ści Ob­ła­wa i Góra łez Mi­haj­la La­li­cia czy Czer­wo­ny ko­gut leci wprost do nie­ba i Bo­ha­ter na ośle Mio­dra­ga Bu­la­to­vi­cia oraz opo­wia­da­nia Naj­więk­sza ta­jem­ni­ca świa­ta.

Język

Urzę­do­wym ję­zy­kiem od 22 paź­dzier­ni­ka 2007 r. jest czar­no­gór­ski (opar­ty na dia­lek­cie szto­kaw­skim z re­ali­za­cją ije­kaw­ską). Do tego cza­su ofi­cjal­nym ję­zy­kiem był serb­ski.

Po­dob­nie jak w Chor­wa­cji, obo­wią­zu­je za­sa­da: „Pisz tak, jak mó­wisz, czy­taj tak, jak pi­szesz”. Te trzy ję­zy­ki: czar­no­gór­ski, serb­ski i chor­wac­ki, jak rów­nież bo­śniac­ki, są bar­dzo po­dob­ne – do roz­pa­du Ju­go­sła­wii ofi­cjal­nie funk­cjo­no­wa­ły jako je­den – serb­sko-chor­wac­ki. W za­chod­niej Eu­ro­pie ję­zy­ki te cią­gle funk­cjo­nu­ją jako ję­zyk BCS – Bo­snian-Cro­atian-Ser­bian.

Eman­cy­pa­cja ję­zy­ka czar­no­gór­skie­go na­stą­pi­ła po­dob­nie jak w po­zo­sta­łych kra­jach by­łej Ju­go­sła­wii na kan­wie po­li­tycz­nej nie­za­leż­no­ści i od­mien­no­ści na­ro­do­wej, a przy­czy­nek ku temu sta­no­wi­ła wy­da­na w 2004 r. w Pod­go­ri­cy książ­ka Sre­te­na Ze­ko­vi­cia Crno­gor­ski je­zik u 90 po(d)uka i vje­žbi.

Po­dob­nie jak w Ser­bii uży­wa się dwóch al­fa­be­tów: ła­ciń­skie­go i cy­ry­li­cy (choć tego dru­gie­go zde­cy­do­wa­nie rza­dziej).

Języki obce

W miej­sco­wo­ściach tu­ry­stycz­nych przy­da­je się zna­jo­mość an­giel­skie­go, nie­miec­kie­go i wło­skie­go. W osta­tecz­no­ści o pod­sta­wo­wych spra­wach moż­na mó­wić po pol­sku, po­ma­ga­jąc so­bie ge­sta­mi, i słu­chać od­po­wie­dzi udzie­la­nych po czar­no­gór­sku. Przy do­brej woli roz­mów­ców moż­li­wa jest wów­czas pra­wie nor­mal­na wy­mia­na zdań.

Czarnogóra pod ochroną UNESCO

Na Li­ście Świa­to­we­go Dzie­dzic­twa Kul­tu­ral­ne­go i Przy­rod­ni­cze­go UNE­SCO zna­la­zły się dwa czar­no­gór­skie obiek­ty: ze­spół miej­ski Ko­to­ru wraz z we­wnętrz­ną czę­ścią za­to­ki Boka Ko­tor­ska (zob. s. 113) oraz Park Na­ro­do­wy Dur­mi­tor (zob. s. 178).

Serbia

Z kra­jów by­łej Ju­go­sła­wii Ser­bia na­le­ży do naj­rza­dziej od­wie­dza­nych przez tu­ry­stów. Nie ma tu pięk­ne­go wy­brze­ża jak w Chor­wa­cji czy w Czar­no­gó­rze, nie ma Alp Ju­lij­skich jak w Sło­we­nii, nie ma Je­zio­ra Ochrydz­kie­go jak w Ma­ce­do­nii. Roz­wo­jo­wi ru­chu tu­ry­stycz­ne­go nie sprzy­ja rów­nież opi­nia o kra­ju po woj­nie bał­kań­skiej w la­tach 90. mi­nio­ne­go stu­le­cia. To spra­wia, że ob­co­kra­jow­ców wę­dru­ją­cych po Ser­bii z mapą i prze­wod­ni­kiem jest nie­wie­lu, któ­rzy chcą po­dzi­wiać tu­tej­sze za­byt­ki czy na­tu­rę, taki stan rze­czy jest wy­god­ny – nie ma tłu­mów tu­ry­stów, a atrak­cje moż­na oglą­dać w spo­ko­ju, na­wet w szczy­cie se­zo­nu. Naj­czę­ściej tu­ry­sta spo­ty­ka się też z go­ścin­no­ścią i przy­chyl­no­ścią miej­sco­wych, cie­szą­cych się, że ktoś do nich przy­jeż­dża. Wciąż też Po­la­ków, mimo po­par­cia nie­pod­le­gło­ści Ko­so­wa, Ser­bo­wie lu­bią i po­zy­tyw­nie przyj­mu­ją.

Stolica kraju

Bel­grad to no­wo­cze­sne mia­sto, któ­re już daw­no za­po­mnia­ło o NATO-wskich bom­bar­do­wa­niach w 1999 r., choć ich śla­dy wi­dać na­wet w cen­trum. Po sze­ro­kich bul­wa­rach prze­cha­dza­ją się miesz­kań­cy, mu­zea peł­ne są eks­po­na­tów z ca­łe­go kra­ju, a z twier­dzy Ka­le­meg­dan roz­cią­ga się wspa­nia­ły wi­dok (szcze­gól­nie wie­czo­rem) na uj­ście Sawy do Du­na­ju. Co praw­da Bel­grad nie ma ty­po­wej sta­rów­ki z cia­sny­mi ulicz­ka­mi i ryn­kiem, ale at­mos­fe­ry mia­stu od­mó­wić nie moż­na.

Wojwodina

Siłą rze­czy pierw­szą serb­ską pro­win­cją, któ­rą od­wie­dza więk­szość wjeż­dża­ją­cych do kra­ju, jest le­żą­ca na pół­no­cy Woj­wo­di­na, pła­ska, ży­zna kra­ina pól upraw­nych, któ­rą w ubie­głym stu­le­ciu zwa­no „spi­chle­rzem Ju­go­sła­wii”. To tak­że re­la­tyw­nie bo­ga­ty re­gion, co wi­dać, kie­dy zwie­dza się tu­tej­sze mia­sta (i po­rów­nu­je z le­żą­cy­mi da­lej na po­łu­dnie). Sto­li­cą jest Nowy Sad – peł­ne ży­cia mia­sto z prze­strzen­ny­mi pro­spek­ta­mi i świą­ty­nia­mi wy­znaw­ców róż­nych re­li­gii. Dru­gi co do wiel­ko­ści serb­ski ośro­dek roz­ło­żo­ny jest nad Du­na­jem, z pa­no­ra­mą ol­brzy­miej twier­dzy Pe­tro­va­ra­din na dru­gim brze­gu. Na po­łu­dnio­wy za­chód, wzdłuż Du­na­ju, cią­gnie się pierw­sze od pół­no­cy pa­smo gór­skie w kra­ju Fru­ška Gora, zna­na z du­żej licz­by pra­wo­sław­nych klasz­to­rów. Mi­ło­śni­cy se­ce­syj­nej ar­chi­tek­tu­ry w wę­gier­skim wy­da­niu chęt­nie od­wie­dzą „serb­ską Bar­ce­lo­nę”, czy­li le­żą­cą bli­sko gra­ni­cy z Wę­gra­mi Sub­o­ti­cę – nie­któ­re bu­dyn­ki w jej cen­trum wy­glą­da­ją tak, jak­by za­pro­jek­to­wał je ka­ta­loń­ski mistrz Gau­dí. Nie­opo­dal Sub­o­ti­cy leży zna­ny ośro­dek wy­po­czyn­ko­wy nad je­zio­rem Pa­lić, z licz­ny­mi ta­ni­mi miej­sca­mi noc­le­go­wy­mi w kwa­te­rach pry­wat­nych.

Wschodnia Serbia

Wię­cej dzi­kiej przy­ro­dy tu­ry­sta znaj­dzie we wschod­niej Ser­bii. Jej pół­noc­ne obrze­ża wy­zna­cza Du­naj, prze­dzie­ra­ją­cy się przez Kar­pa­ty prze­ło­mem Że­la­zne Wro­ta. Wej­ścia do prze­ło­mu strze­gą ru­iny zam­ku Go­lu­bac, w któ­rym po­niósł śmierć słyn­ny pol­ski ry­cerz Za­wi­sza Czar­ny. Więk­sze po­zo­sta­ło­ści twier­dzy moż­na zna­leźć w Sme­de­re­vie. Głów­nym mia­stem re­gio­nu jest trze­ci co do wiel­ko­ści w kra­ju Nisz, w któ­rym uro­dził się rzym­ski ce­sarz Kon­stan­tyn Wiel­ki. Tam Tur­cy po roz­pra­wie­niu się z serb­skim po­wsta­niem wy­ko­rzy­sta­li czasz­ki po­wstań­ców do bu­do­wy kil­ku­me­tro­wej wie­ży (stoi ona do dziś). W oko­li­cach Ni­szu dzia­ła uzdro­wi­sko Ni­ška Ban­ja, a nie­co da­lej wzno­si się ma­syw Suvapla­ni­na ze schro­ni­ska­mi sta­no­wią­cy­mi świet­ną bazę wy­pa­do­wą w naj­wyż­sze par­tie gór. Nie­co da­lej na pół­noc, w gó­rach, po­ło­żo­ne są dwa ufor­ty­fi­ko­wa­ne klasz­to­ry Ma­na­si­ja i Ra­va­ni­ca (mury obron­ne znacz­nie le­piej za­cho­wa­ły się w tym pierw­szym). W tej czę­ści kra­ju znaj­du­ją się też reszt­ki dwóch miast sta­ro­żyt­nych – po­cho­dzą­cy z okre­su Im­pe­rium Ro­ma­num ufor­ty­fi­ko­wa­ny pa­łac w Gam­zi­gra­dzie koło Za­je­ča­ru przy gra­ni­cy z Buł­ga­rią oraz bi­zan­tyj­skie mia­sto Ca­ri­cin Grad pod Le­sko­va­cem.

Południowo-zachodnia Serbia

Naj­wspa­nial­sze klasz­to­ry moż­na zo­ba­czyć w po­łu­dnio­wo-za­chod­niej Ser­bii oraz w Ko­so­wie. W stro­nę Czar­no­gó­ry, wzdłuż gra­ni­cy z Ko­so­wem, cią­gnie się do­li­na rze­ki Ibar, zna­na ze wspa­nia­łych mo­na­sty­rów, któ­re sta­no­wią naj­cen­niej­sze za­byt­ki śre­dnio­wiecz­nej ar­chi­tek­tu­ry i sztu­ki w kra­ju. Naj­bar­dziej zna­nym jest po­ło­żo­na w gó­rach Stu­de­ni­ca, gdzie wpły­wy wschod­nie ście­ra­ją się z za­chod­ni­mi. War­to rów­nież od­wie­dzić nie­mal od­cię­ty od świa­ta So­po­ća­ni, z fre­ska­mi po­rów­ny­wa­ny­mi z naj­pięk­niej­szy­mi dzie­ła­mi wło­skie­go re­ne­san­su czy Žiča, ze ścia­na­mi po­ma­lo­wa­ny­mi na czer­wo­no, jak nie­gdyś ścia­ny klasz­to­rów na gó­rze Athos w Gre­cji. W oko­li­cy leży po­pu­lar­ny zimą ma­syw gór­ski Ko­pa­onik. Da­lej na za­chód wzno­si się Zla­ti­bor, gdzie do­dat­ko­wo zo­ba­czyć moż­na pięk­ną wio­skę-skan­sen Si­ro­goj­no. Na obrze­żach Zla­ti­bo­ru przed II woj­ną świa­to­wą zbu­do­wa­no prze­bi­ja­ją­cą się przez góry li­nię ko­le­jo­wą Šar­gan­ska osmi­ca, któ­ra kil­ka lat temu po­słu­ży­ła za tło fil­mu Emi­ra Ku­stu­ri­cy Ży­cie jest cu­dem. W oko­li­cy znaj­du­je się prze­łom Mo­ra­wy Za­chod­niej Ovčar­sko-ka­blar­ska kli­su­ra z kil­ko­ma ma­lut­ki­mi, lecz uro­czy­mi klasz­to­ra­mi, a bli­żej Bel­gra­du nad mia­stecz­kiem To­po­la, wzno­si się wzgó­rze Ople­nac z mo­nu­men­tal­ną cer­kwią, mau­zo­leum dy­na­stii Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów.

Historia

Czasy najdawniejsze

W 1965 r. nad Du­na­jem, w po­bli­żu gra­ni­cy serb­sko-ru­muń­skiej, od­kry­to pre­hi­sto­rycz­ne osie­dle Le­pen­ski Vir, po­cho­dzą­ce z 8000–7000 lat p.n.e. To nie tyl­ko naj­star­sza osa­da ludz­ka w Ser­bii, ale też jed­na z naj­star­szych w Eu­ro­pie.

W sta­ro­żyt­no­ści te­ren Ser­bii za­miesz­ki­wa­li Tra­ko­wie i Ili­ro­wie, któ­rzy przy­by­li tu ok. XII w. p.n.e. Wspo­mi­na­ją o nich au­to­rzy an­tycz­ni (np. He­ro­dot z Ha­li­kar­na­su), wy­mie­nia­jąc na­zwy i roz­miesz­cze­nie ili­ryj­skich ple­mion, wraz z rze­ka­mi i je­zio­ra­mi, nad któ­ry­mi żyli. W epo­ce że­la­za, w VI–V w. p.n.e. na te­ren dzi­siej­szej Ser­bii przy­by­li Cel­to­wie. We­dług hi­sto­ry­ków an­tycz­nych w IV–III w. p.n.e. przy uj­ściu Sawy do Du­na­ju za­ło­ży­li oni osie­dle Sin­gi­du­num (dzi­siej­szy Bel­grad). Lud­ność cel­tyc­ka przy­nio­sła na te te­re­ny nową kul­tu­rę i nowe wie­rze­nia, m.in. kult bo­gi­ni płod­no­ści Nu­ti­ces.

Rzymianie

Nie­dłu­go po­tem po­ja­wi­li się Rzy­mia­nie, któ­rzy sys­te­ma­tycz­ny pod­bój Pół­wy­spu Bał­kań­skie­go pro­wa­dzi­li z bazy w Akwi­lei. W 35 r. p.n.e. Au­gust usta­no­wił gra­ni­cę ce­sar­stwa na Sa­wie. Wła­dza im­pe­rium wzmoc­ni­ła się po zdła­wie­niu po­wstań Ili­rów i Cel­tów tuż przed po­cząt­kiem na­szej ery, a Pa­no­nów i Dal­ma­tów oraz Ili­rów na po­cząt­ku I w n.e. Zdo­by­te te­ry­to­ria włą­czo­no do utwo­rzo­nej wów­czas pro­win­cji Me­zji oraz póź­niej­szych Dal­ma­cji i Pa­no­nii, wresz­cie do Tra­cji. Pro­win­cjom za­pew­nio­no au­to­no­mię i po­łą­czo­no z Rzy­mem sie­cią dróg, co sprzy­ja­ło roz­wo­jo­wi han­dlu i wy­mia­ny. Na skrzy­żo­wa­niu szla­ków han­dlo­wych roz­wi­nę­ły się ośrod­ki miej­skie, m.in. Bel­grad (Sin­gi­du­num), Srem­ska Mi­tro­vi­ca (Sir­mium) czy Nisz (Na­is­sus). Wy­ko­rzy­sty­wa­no w nich pra­cę nie­wol­ni­ków w rze­mio­śle, w ma­jąt­kach ziem­skich ary­sto­kra­cji, w ka­mie­nio­ło­mach i w ko­pal­niach. Mia­sta bo­ga­ci­ły się kosz­tem wsi i chło­pów, któ­rzy tra­ci­li zie­mię na rzecz wła­ści­cie­li wiel­kich la­ty­fun­diów. Po­wo­do­wa­ło to nie­za­do­wo­le­nie i było jed­ną z przy­czyn upad­ku ce­sar­stwa. Zu­bo­ża­li chło­pi wspie­ra­li bar­ba­rzyń­ców na­jeż­dża­ją­cych pań­stwo rzym­skie. W po­ło­wie V w. Pół­wy­sep Bał­kań­ski spu­sto­szy­li Hu­no­wie, a na­stęp­nie sil­ne pań­stwo stwo­rzy­li Ostro­go­ci. W IV stu­le­ciu roz­po­wszech­ni­ło się na tych te­re­nach chrze­ści­jań­stwo jako re­li­gia pań­stwo­wa. Po­wsta­ły me­tro­po­lie i gmi­ny chrze­ści­jań­skie.

Słowianie

Po wiel­kiej wę­drów­ce lu­dów w VI w. na Bał­ka­ny za­czę­li przy­by­wać Sło­wia­nie, m.in. Ser­bo­wie, któ­rzy w VII w. osie­dli­li się mię­dzy Gó­ra­mi Dy­nar­ski­mi, Szar Pla­ni­ną, Sko­pij­ską Czar­ną Górą a Sawą i Du­na­jem. Zie­mie te na­zwa­no Za­gó­rzem (Za­gor­je) – po­dob­nie do dal­ma­tyń­skie­go Przy­mo­rza (Pri­mor­je). Pod­sta­wo­wą jed­nost­ką spo­łecz­ną do XII w. była duża ro­dzi­na skła­da­ją­ca się z wie­lu krew­nych, za­miesz­ku­ją­ca jed­no te­ry­to­rium. Tak po­wsta­wa­ła wspól­no­ta wiej­ska zwa­na opšti­ną. Wspól­no­ty łą­czy­ły się w żupy, te zaś w ple­mio­na. Wol­na lud­ność zo­bo­wią­za­na była do pła­ce­nia da­ni­ny na rzecz ksią­żąt i żu­pa­nów. W cią­gu stu­le­ci wcho­dzi­li w związ­ki ro­dzin­ne z wcze­śniej­szy­mi miesz­kań­ca­mi za­sie­dla­nych te­re­nów, aż po­wstał je­den na­ród.

We własnym państwie

Pierw­szy zna­ny wład­ca serb­ski Wy­sze­sław, ży­ją­cy w poł. VIII w., wła­dał te­re­na­mi okre­śla­ny­mi jako Rasz­ka, w do­li­nie rze­ki Ibar i w oko­li­cy obec­ne­go No­we­go Pa­za­ru. W IX w. wład­ca Wla­sti­mir po­ko­nał Buł­ga­rów, utrzy­mał nie­za­leż­ność, a te­ry­to­rium pań­stwa po­więk­szył o zie­mie ple­mie­nia Du­klan, zwa­ne Zetą. Mun­ci­mir, syn Wla­sti­mi­ra, przy­jął chrzest w 855 r. Chry­stia­ni­za­cję Ser­bii pro­wa­dzi­ła z jed­nej stro­ny ła­ciń­ska ar­chi­die­ce­zja pa­noń­ska, a z dru­giej Bi­zan­cjum. Utwo­rzo­no trzy bi­skup­stwa w Sto­nie, Tre­biń­skim Polu i w Ba­rze. Nie­bez­pie­czeń­stwo gro­zi­ło od stro­ny Buł­ga­rii, któ­ra pod­bi­ła Ser­bię, lecz po śmier­ci cara Sy­me­ona utra­ci­ła nad nią kon­tro­lę. Pań­stwo serb­skie od­bu­do­wał ksią­żę Cze­sław Klo­ni­mi­ro­vić (924–950). W 1018 r. Ser­bia pod­po­rząd­ko­wa­na zo­sta­ła Bi­zan­cjum. Wład­ca Zety Mi­chał w zma­ga­niach z Bi­zan­cjum zy­skał po­moc pa­pie­ża i Nor­ma­nów wło­skich. Pa­pież Grze­gorz VII przy­słał in­sy­gnia ko­ro­na­cyj­ne, a Mi­chał – jako pierw­szy – ko­ro­no­wał się na serb­skie­go kró­la Zety w 1077 r. Kon­stan­tyn Bo­din, syn Mi­cha­ła, zjed­no­czył pod swo­im ber­łem zie­mie Zety, Rasz­ki, Tre­bin­je, Za­huml­je i Bo­śni. Po śmier­ci Kon­stan­ty­na upa­dło zna­cze­nie Zety, a śro­dek pań­stwa serb­skie­go po­now­nie prze­su­nął się do Rasz­ki.

Stefan Nemania

Twór­cą śre­dnio­wiecz­nej po­tę­gi Ser­bii był Ste­fan Ne­ma­nia. Oko­ło 1170 r. zbun­to­wał się prze­ciw­ko pa­nu­ją­ce­mu z nada­nia ce­sar­skie­go Ti­ho­mi­ro­wi i po­ko­nał go w bi­twie nie­da­le­ko Pan­ti­na na Ko­so­wym Polu. Dzię­ki zręcz­nej po­li­ty­ce za­gra­nicz­nej zy­skał po­par­cie Wę­grów, We­ne­cjan i Niem­ców oraz wy­stą­pił prze­ciw­ko Bi­zan­cjum. W 1183 r. zdo­był zie­mie wo­kół Ni­szu i Sred­ca (So­fii), nad­mor­skie mia­sta Dal­ma­cji Gór­nej (w tym m.in. Bar, Ko­tor i Ulcinj). W Ni­szu spo­tkał się sześć lat póź­niej z ce­sa­rzem Fry­de­ry­kiem Bar­ba­ros­są, któ­ry zmie­rzał na wy­pra­wę krzy­żo­wą. Po roku, ko­rzy­sta­jąc z po­ja­wie­nia się od­dzia­łów ry­ce­rzy po­dą­ża­ją­cych na kru­cja­tę, Ste­fan Ne­ma­nia opa­no­wał część Ma­ce­do­nii ze Sko­pje, ale po­niósł klę­skę nad Mo­ra­wą. Dzię­ki po­ro­zu­mie­niu z Bi­zan­cjum za­pew­nił nie­za­leż­ność dla Rasz­ki i Zety. Wła­dzę Ste­fan oparł na au­to­ry­te­cie Ko­ścio­ła pra­wo­sław­ne­go. Za­sły­nął jako fun­da­tor mo­na­sty­rów, w tym słyn­ne­go klasz­to­ru w Stu­de­ni­cy. W 1196 r. prze­ka­zał rzą­dy sy­no­wi Ste­fa­no­wi, a sam przy­wdział ha­bit mni­szy i udał się na górę Athos, gdzie zmarł w 1200 r.

Rządy jego syna

Po śmier­ci Ste­fa­na roz­po­czę­ła się wal­ka o wła­dzę mię­dzy jego sy­na­mi Ste­fa­nem i Vu­ka­nem. Przy po­mo­cy cara buł­gar­skie­go wła­dzę zdo­był Ste­fan. Cia­ło Ste­fa­na Ne­ma­nii spro­wa­dzo­no do mo­na­sty­ru w Stu­de­ni­cy, gdzie nad gro­bem ojca po­go­dzi­li się bra­cia, a Vu­kan za­trzy­mał Zetę. W 1209 r. Ste­fan Ne­ma­nia zo­stał ogło­szo­ny świę­tym. Wła­da­ją­cy pań­stwem Ste­fan uzy­skał od pa­pie­ża Ho­no­riu­sza III ko­ro­nę i w 1217 r. ko­ro­no­wał się na kró­la – od tej chwi­li na­zy­wa­ny był Pierw­szym Ko­ro­no­wa­nym (Prvo­ve­ča­ni). Sawa, brat Ste­fa­na, otrzy­mał zgo­dę pa­triar­chy Kon­stan­ty­no­po­la na utwo­rze­nie serb­skie­go Ko­ścio­ła au­to­ke­fa­licz­ne­go i zo­stał pierw­szym ar­cy­bi­sku­pem nie­za­leż­nej Cer­kwi serb­skiej.

Król Urosz

Na­stęp­cą Ste­fa­na I Ko­ro­no­wa­ne­go był jego syn Ra­do­sław, któ­ry utra­cił wła­dzę na rzecz młod­sze­go bra­ta Wła­dy­sła­wa, wspie­ra­ne­go przez Buł­ga­rów. W 1241 r. Rasz­kę spu­sto­szył na­jazd Mon­go­łów. Wła­dy­sław zo­stał od­su­nię­ty od wła­dzy, a na tro­nie serb­skim moż­no­wład­cy osa­dzi­li jego bra­ta Ste­fa­na Uro­sza I, zwa­ne­go Wiel­kim, pa­nu­ją­ce­go w la­tach 1243–1276 i naj­czę­ściej zwa­ne­go kró­lem Uro­szem.

Jego dłu­gie rzą­dy przy­nio­sły wzmoc­nie­nie po­zy­cji Ser­bii i roz­wój eko­no­micz­ny, dzię­ki oży­wie­niu han­dlu, a tak­że spro­wa­dze­niu sa­skich gór­ni­ków z Sied­mio­gro­du, któ­rzy z po­rzu­co­nych ko­palń wy­do­by­wa­li sre­bro i rudy oło­wiu.

Król Milutin

Na­stęp­cą Ste­fa­na Uro­sza I zo­stał jego syn Ste­fan Dra­gu­tin (1276–1282), ten ab­dy­ko­wał na rzecz bra­ta Ste­fa­na Uro­sza II Mi­lu­ti­na (zwa­ny skró­to­wo Mi­lu­ti­nem, 1282–1321), któ­ry pod­bił pół­noc­ną Ma­ce­do­nię i po­ślu­bił grec­ką księż­nicz­kę Si­mo­ni­dę, dzię­ki cze­mu w Ser­bii umoc­ni­ła się kul­tu­ra grec­ko-bi­zan­tyjń­ska.

Król Mi­lu­tin za­sły­nął jako fun­da­tor wspa­nia­łe­go mo­na­sty­ru w Gra­ča­ni­cy oraz w Banj­skiej i w Pri­zre­nie, a tak­że cer­kwi Hi­lan­da­ru na gó­rze Athos, w Kon­stan­ty­no­po­lu, a na­wet w Je­ro­zo­li­mie. W okre­sie pa­no­wa­nia Mi­lu­ti­na cen­trum pań­stwo­wo­ści serb­skiej prze­su­nę­ło się z Rasz­ki do Ko­so­wa i Me­to­chii.

Stefan Urosz III

Po śmier­ci Mi­lu­ti­na kró­lem zo­stał jego syn Ste­fan Urosz III De­czań­ski. Przy­do­mek za­wdzię­cza fun­da­cji wspa­nia­łe­go mo­na­sty­ru Vy­so­ki De­ča­ni w Ko­so­wie, gdzie zo­stał po­cho­wa­ny. W bi­twie pod Wiel­bu­ždem (1330) ar­mia serb­ska roz­gro­mi­ła woj­ska buł­gar­skie, a bi­twa ta prze­są­dzi­ła o he­ge­mo­nii Ser­bii na Bał­ka­nach.

Stefan Duszan

Mimo suk­ce­su mi­li­tar­ne­go Ste­fan Urosz III zo­stał zde­tro­ni­zo­wa­ny i za­mor­do­wa­ny, a wła­dzę prze­ka­za­no jego sy­no­wi Ste­fa­no­wi Du­sza­no­wi, któ­re­mu przede wszyst­kim przy­pi­sy­wa­no zwy­cię­stwo pod Viel­bu­ždem. Nowy król pod­bił Ma­ce­do­nię War­dar­ską (1334), pod­jął wy­pra­wę do Al­ba­nii, zdo­by­wa­jąc twier­dzę Kro­ję, a na­stęp­nie Be­rat i Va­lo­nę. Pod­po­rząd­ko­wał so­bie rów­nież Ma­ce­do­nię Egej­ską i ty­tu­ło­wał się ca­rem Ser­bów, Gre­ków, Buł­ga­rów i Al­bań­czy­ków – w 1346 r. ko­ro­no­wał się na cara w Sko­pje.

Ste­fan Du­szan za­sły­nął nie tyl­ko dzię­ki suk­ce­som mi­li­tar­nym, ale rów­nież dzię­ki umie­jęt­nie pro­wa­dzo­nej po­li­ty­ce we­wnętrz­nej. Stwo­rzył nową or­ga­ni­za­cję ad­mi­ni­stra­cyj­ną pań­stwa, a przede wszyst­kim sko­dy­fi­ko­wał pra­wo serb­skie (słyn­ny Du­ša­nov za­kon­nik), w któ­rym po­twier­dził uprzy­wi­le­jo­wa­ną po­zy­cję du­cho­wień­stwa i moż­no­wład­ców, roz­sze­rzył kom­pe­ten­cje są­dów i utrzy­mał wy­jąt­ko­wą po­zy­cję Cer­kwi, m.in. za­bra­nia­jąc mał­żeństw mie­sza­nych mię­dzy pra­wo­sław­ny­mi a ka­to­li­ka­mi.

Na prze­ło­mie XII/XIII w. na­stą­pił roz­wój go­spo­dar­czy ziem serb­skich, dzię­ki udo­sko­na­le­niu rol­nic­twa, ho­dow­li, pa­ster­stwa i rze­mio­sła do­star­cza­ją­ce­go wy­ro­by na dwo­ry pa­nów feu­dal­nych i dla klasz­to­rów. Był to rów­nież okres wspa­nia­łe­go roz­wo­ju kul­tu­ry serb­skiej. W ar­chi­tek­tu­rze po­wsta­ła szko­ła rasz­kań­ska, łą­czą­ca wpły­wy sztu­ki bi­zan­tyj­skiej i ro­mań­skiej.

Stefan Urosz VI

Car­stwo Ste­fa­na Du­sza­na oka­za­ło się nie­trwa­łe i roz­pa­dło się po jego śmier­ci, gdy wła­dzę ob­jął syn Ste­fa­na, mło­dy car Ste­fan Urosz IV (zwa­ny w skró­cie ca­rem Uro­szem), ostat­ni przed­sta­wi­ciel dy­na­stii Ne­ma­ni­ciów, pa­nu­ją­cy do 1371 r. Po woj­nach feu­dal­nych o wła­dzę w Ser­bii naj­więk­sze zna­cze­nie uzy­skał kniaź La­zar (Ła­zarz) Hre­bl­je­no­vić, któ­re­go dą­że­nia zjed­no­cze­nio­we wspie­ra­ła Cer­kiew. Z cza­sem co­raz więk­szym za­gro­że­niem dla ziem serb­skich sta­li się Tur­cy osmań­scy, gdy po zdo­by­ciu Ad­ria­no­po­la w 1362 r. po­ko­na­li wład­ców serb­skich z Ma­ce­do­nii Vu­ka­ši­na i Jo­va­na Ugl­je­ša w 1371 r. pod Czar­no­me­nem, na brze­gu rze­ki Ma­ri­cy, i pod­po­rząd­ko­wa­li so­bie Tra­cję za­chod­nią, Ma­ce­do­nię i część Gre­cji. Hołd suł­ta­no­wi Mu­ra­do­wi I zło­żył na­stęp­ca Vu­ka­ši­na król Mar­ko I z Pri­le­pu. Tym­cza­sem woj­ska tu­rec­kie kon­ty­nu­owa­ły pod­bój Buł­ga­rii i resz­tek Bi­zan­cjum, zdo­by­wa­jąc w 1382 r. Sre­dec (So­fię), a w 1386 r. Nisz.

Bitwa na Kosowym Polu

W 1389 r. Tur­cy po­now­nie na­je­cha­li Ser­bię i 28 (15 wg. ka­len­da­rza ju­liań­skie­go) czerw­ca, w dzień św. Wita, w bi­twie na Ko­so­wym Polu po­ko­na­li woj­ska serb­skie oraz sprzy­mie­rzo­ne z nimi od­dzia­ły bo­śniac­kie i chor­wac­kie. Zgi­nął wte­dy rów­nież ksią­żę La­zar Hre­bl­je­no­vić. Dzień ten jest jed­nym z naj­waż­niej­szych dla Ser­bów oraz serb­skiej Cer­kwi pra­wo­sław­nej, w któ­rej obo­wią­zu­je ka­len­darz ju­liań­ski (prze­su­nię­ty w sto­sun­ku do po­wszech­nie uży­wa­ne­go na świe­cie ka­len­da­rza gre­go­riań­skie­go o 13 dni, za­tem dzień św. Wita przy­pa­da na 28 czerw­ca we­dług tego dru­gie­go ka­len­da­rza).

Bitwa na Kosowym Polu

W serb­skiej tra­dy­cji na­ro­do­wej nie ma więk­sze­go mitu niż bi­twa na Ko­so­wym Polu, choć o po­tycz­ce nie wia­do­mo wie­le. Aby po­wstrzy­mać na­jazd Tur­ków na Bał­ka­ny, Buł­ga­ria Za­chod­nia i Ser­bia za­war­ły przy­mie­rze. W 1388 r. suł­tan Mu­rad I zhoł­do­wał Buł­ga­rię Za­chod­nią i w 1389 r. na cze­le rze­ko­mo 300 tys. żoł­nie­rzy ru­szył prze­ciw­ko Ser­bii, któ­rej wład­ca kniaź La­zar zgro­ma­dził po­dob­no ok. 200-ty­sięcz­ną ar­mię skła­da­ją­cą się z Ser­bów, Buł­ga­rów, Bo­śnia­ków, Al­bań­czy­ków, Wo­ło­chów, Wę­grów i Po­la­ków. Woj­ska spo­tka­ły się w dniu św. Wita 1389 r. na Ko­so­wym Polu, pod Prisz­ti­ną.

Przed de­cy­du­ją­cym star­ciem do obo­zu suł­ta­na do­pro­wa­dzo­no, jako rze­ko­me­go zbie­ga, szwa­gra La­za­ra – ry­ce­rza Mi­ło­sza Obi­li­ća. Ten, skła­da­jąc po­kłon suł­ta­no­wi tu­rec­kie­mu, ra­nił go śmier­tel­nie szty­le­tem w pierś. W od­we­cie Obi­li­ća roz­sie­ka­no, a śmierć suł­ta­na utaj­nio­no przed woj­skiem. Ar­mią tu­rec­ką do­wo­dził syn suł­ta­na Ba­je­zyd I (1389–1402), zwa­ny póź­niej Bły­ska­wi­cą, a si­ła­mi bo­śniac­ki­mi wo­je­wo­da Vlat­ko Vu­ko­vić. Po­cząt­ko­wo prze­wa­gę zdo­by­ły woj­ska chrze­ści­jań­skie. Ba­je­zyd po za­mor­do­wa­niu swo­je­go bra­ta Ja­ku­ba ob­jął do­wódz­two nad ca­łym woj­skiem i zmu­sił ar­mie chrze­ści­jań­skie do od­wro­tu.

Kniaź La­zar zo­stał poj­ma­ny i ścię­ty, a jego śmierć utrwa­li­ła się w tra­dy­cji serb­skiej jako wiel­ka klę­ska chrze­ści­jań­stwa. Jed­nak po­cząt­ko­wo bi­twę przed­sta­wia­no jako zwy­cię­stwo chrze­ści­jan, a fak­tycz­nie po­zo­sta­ła za­pew­ne nie­roz­strzy­gnię­ta. Wy­da­rze­nia bi­twy na Ko­so­wym Polu sta­ły się waż­nym mo­ty­wem serb­skiej kul­tu­ry na­ro­do­wej. Tak­że miej­sce bi­twy oraz całe Ko­so­wo sta­ło się sym­bo­lem wal­ki o toż­sa­mość na­ro­do­wą Ser­bów. Dla­te­go wie­le naj­waż­niej­szych wy­da­rzeń w ży­ciu na­ro­du do­ko­ny­wa­ło się w dniu rocz­ni­cy bi­twy – wy­star­czy wspo­mnieć do­ko­na­ny przez serb­skie­go dzia­ła­cza na­ro­do­we­go w Bo­śni Gaw­ry­ło Prin­ci­pa za­mach na au­striac­kie­go ar­cy­księ­cia Fer­dy­nan­da w Sa­ra­je­wie, któ­ry stał się bez­po­śred­nią przy­czy­ną roz­po­czę­cia I woj­ny świa­to­wej. Tak­że dziś, gdy od Ser­bii ode­rwa­ło się Ko­so­wo – sta­re mity wra­ca­ją, a wal­ka o Ko­so­wo znów sym­bo­li­zo­wać mia­ła wal­kę ze śmier­tel­nym wro­giem na­ro­du serb­skie­go.

O tym, jak waż­ne dla Ser­bów jest Ko­so­wo, mó­wił pre­mier Vo­ji­slav Ko­štu­ni­ca w prze­mó­wie­niu, wy­gło­szo­nym w lu­tym 2008 r.: Ser­bia nie chce ani nie może roz­stać się z tym, czym jest. Je­śli za­po­mni­my o Ko­so­wie, na­szych świę­to­ściach i na­szych przod­kach, jak od­po­wie­my na py­ta­nie o to, kim je­ste­śmy, skąd po­cho­dzi­my, gdzie jest na­sze źró­dło i jak trwa­my przez wie­ki.

Stefan Lazarević

Ste­fan La­za­re­vić (1389–1427), na­stęp­ca La­za­ra, wy­ko­rzy­stał klę­skę wojsk tu­rec­kich z od­dzia­ła­mi ta­tar­skie­go cha­na Ta­mer­la­na, zwa­ne­go Ti­mu­rem Ku­la­wym, w bi­twie pod An­ka­rą w 1402 r., i uzy­skał od ce­sa­rza bi­zan­tyj­skie­go ty­tuł de­spo­ty, stąd pań­stwo serb­skie zwa­ne było de­spo­to­wi­ną. Wo­bec cią­głe­go za­gro­że­nia tu­rec­kie­go ośro­dek pań­stwa prze­su­nął się z Rasz­ki i Ko­so­we­go Pola do Szu­ma­dii. Nową sto­li­cą zo­stał Bel­grad. W za­mian za po­par­cie udzie­lo­ne suł­ta­no­wi Meh­me­do­wi I Ser­bia od­zy­ska­ła po­łu­dnio­wą część kra­ju. Do swo­ich po­sia­dło­ści Ste­fan włą­czył Zetę i część Dal­ma­cji, uzy­sku­jąc do­stęp do mo­rza.

Đurađ Branković

Po śmier­ci Ste­fa­na wła­dzę ob­jął Đu­rađ Bran­ko­vić (1427–1458). Mu­siał on od­pie­rać co­raz częst­sze na­jaz­dy tu­rec­kie. Po zdo­by­ciu w 1428 r. przez Tur­ków twier­dzy Go­lu­bac nad Du­na­jem (zgi­nął wów­czas słyn­ny pol­ski „ry­cerz bez ska­zy i zma­zy” Za­wi­sza Czar­ny z Gar­bo­wa) i zam­ku Sme­de­ro­vo (1439), gdzie wznie­sio­no wcze­śniej ol­brzy­mią twier­dzę, w za­ło­że­niu nie do zdo­by­cia – ostat­nim punk­tem opo­ru po­zo­sta­ło Novo Brdo – któ­re pod­da­ło się dwa lata póź­niej. W 1443 r. wy­ru­szy­ła nowa wy­pra­wa prze­ciw­ko Tur­cji. Do­wo­dził nią król Pol­ski i Wę­gier Wła­dy­sław IV War­neń­czyk i wę­gier­ski wódz Jan Hu­ny­ady. Zimą na­stęp­ne­go roku suł­tan mu­siał za­wrzeć ro­zejm. Tur­cy od­da­li Bran­ko­wi­cio­wi daw­ną de­spo­to­wi­nę z twier­dza­mi Sme­de­re­vo i Go­lu­bec. W 1444 r. ar­mie chrze­ści­jań­skie po­nio­sły klę­skę pod War­ną, a War­neń­czyk po­legł w cza­sie bi­twy. W 1459 r. pa­dło Sme­de­ro­vo i Ser­bia na pra­wie czte­ry wie­ki tra­fi­ła do im­pe­rium osmań­skie­go. W ko­lej­nych woj­nach, to­czo­nych przez suł­ta­na Su­lej­ma­na Wspa­nia­łe­go z Wę­gra­mi, w ręce tu­rec­kie w 1521 r. wpadł zaj­mo­wa­ny do­tąd przez Wę­grów Bel­grad.

Woj­ny z Tur­cją wy­nisz­czy­ły kraj i przy­czy­ni­ły się do za­ha­mo­wa­nia jego roz­wo­ju. Wpły­nę­ły na to rów­nież mi­gra­cje i ma­so­we prze­sie­dle­nia lud­no­ści serb­skiej, któ­ra wo­bec za­gro­że­nia tu­rec­kie­go prze­sie­dla­ła się na pół­noc, na te­re­ny po­łu­dnio­wych Wę­gier do Sre­mu, Bacz­ki i Ba­na­tu. Jed­no­cze­śnie na prze­ło­mie XV/XVI w. Ko­so­wo, Me­to­chia oraz Rasz­ka (tzw. Sta­ra Ser­bia) prze­sta­ły być zie­mia­mi rdzen­nie serb­ski­mi, a co­raz licz­niej przy­by­wa­li na nie Al­bań­czy­cy i Cy­ga­nie to­wa­rzy­szą­cy ar­mii tu­rec­kiej. Pań­stwo tu­rec­kie po­pie­ra­ło roz­wój gmin ży­dow­skich, a naj­licz­niej­sze sku­pi­ska lud­no­ści wy­zna­nia moj­że­szo­we­go po­wsta­ły m.in. w Bel­gra­dzie i Sko­pje. Mia­sta mia­ły cha­rak­ter wie­lo­na­ro­do­wy, bo oprócz miej­sco­wej lud­no­ści i Ży­dów miesz­ka­li w nich tak­że Or­mia­nie, Gre­cy, Wło­si i Du­brow­ni­cza­nie.

W imperium otomańskim

Ser­bo­wie nie byli po­słusz­ny­mi pod­da­ny­mi suł­ta­na, któ­ry wie­dział, że względ­ny spo­kój w pro­win­cji utrzy­ma tyl­ko dzię­ki woj­sku. Nowi wład­cy od­bie­ra­li ma­jąt­ki serb­skiej szlach­cie, roz­dzie­la­jąc je mię­dzy tu­rec­kich na­miest­ni­ków woj­sko­wych. Znacz­nie go­rzej wy­glą­da­ła sy­tu­acja chrze­ści­jań­skich chło­pów, bo trak­to­wa­no ich jak nie­wol­ni­ków. Pod­bo­je tu­rec­kie utrwa­li­ły po­dział Bał­ka­nów na dwie stre­fy kul­tu­ro­we: za­chod­nią ła­ciń­ską i grec­ką pra­wo­sław­ną.

Jed­no­cze­śnie ję­zy­ka serb­sko-chor­wac­kie­go uży­wa­no w ofi­cjal­nych do­ku­men­tach Wy­so­kiej Por­ty jako dru­gie­go po tu­rec­kim. Do naj­wyż­sze­go sta­no­wi­ska w pań­stwie tu­rec­kim w XVI w. do­szedł Serb Meh­med Paša So­ko­lo­vić, do­rad­ca i zięć suł­ta­na Su­lej­ma­na Wspa­nia­łe­go, pia­stu­ją­cy u nie­go sta­no­wi­sko wiel­kie­go we­zy­ra. Za­słu­gą So­ko­lo­vi­cia było wskrze­sze­nie w 1557 r. pa­triar­cha­tu pra­wo­sław­ne­go w Peću, któ­re­mu pod­le­ga­ły: Ser­bia, Czar­no­gó­ra, Bo­śnia oraz pra­wo­sław­ni Ser­bo­wie z Dal­ma­cji, Chor­wa­cji, Sla­wo­nii i Wę­gier.

Ser­bo­wie kil­ka­krot­nie pró­bo­wa­li uwol­nić się od na­jeźdź­ców, któ­rzy po­wsta­nia krwa­wo tłu­mi­li. Po wiel­kiej klę­sce ar­mii wę­gier­skiej w bi­twie pod Mo­ha­czem w 1526 r., gdy na Wę­grzech wy­bu­chła woj­na do­mo­wa, na cze­le Ser­bów sta­nął sa­mo­zwań­czy car Jo­van Ne­nad, zwa­ny Czar­nym Czło­wie­kiem. Po­ko­nał od­dzia­ły tu­rec­kie i na ob­sza­rze Bacz­ki stwo­rzył wła­sne pań­stwo ze sto­li­cą w Sub­o­ti­cy. Woj­ska Ne­na­da roz­gro­mił Jan Zápo­lya, a sa­mo­zwań­czy car zo­stał poj­ma­ny i stra­co­ny w lip­cu 1527 r. Prze­ciw Tur­kom wy­stę­po­wa­li nie­róż­nią­cy się od zwy­kłych roz­bój­ni­ków haj­du­cy oraz usko­cy. Sil­nym ośrod­kiem ru­chów an­ty­tu­rec­kich były zie­mie serb­skie są­sia­du­ją­ce z Sied­mio­gro­dem.

Powstania przeciw Turkom

Pod ko­niec XVII w., na wia­do­mość o klę­sce pod Wied­niem w 1683 r., wy­bu­chła nowa fala po­wstań prze­ciw Tur­kom, W 1688 r. zbun­to­wa­li się jan­cza­rzy i opu­ści­li Bel­grad, co wy­ko­rzy­sta­li Habs­bur­go­wie, zaj­mu­jąc w 1689 r. Srem, Ba­nat, Bel­grad i Nisz. Kor­pus gen. Pic­co­lo­mi­nie­go do­tarł na­wet na te­re­ny dzi­siej­szej Ma­ce­do­nii, pa­ląc m.in. Sko­pje, lecz wo­bec wy­nisz­cze­nia woj­ska epi­de­mią cho­le­ry (zmarł m.in. ge­ne­rał) – Habs­bur­go­wie mu­sie­li się wy­co­fać. Po krwa­wym stłu­mie­niu an­ty­tu­rec­kie­go ru­chu po­wstań­cze­go na prze­ło­mie 1689/1690 na­stą­pił wiel­ki exo­dus lud­no­ści serb­skiej z po­łu­dnio­wej Ser­bii i Ko­so­wa, któ­ra oba­wia­jąc się ze­msty tu­rec­kiej, prze­miesz­cza­ła się wraz z ar­mią au­striac­ką na pół­noc, na wę­gier­skie te­ry­to­ria mię­dzy Cisą a Du­na­jem oraz do Sla­wo­nii i Ba­ran­ji. Na zie­miach tych w XIX w. po­wsta­ła Woj­wo­di­na. Miesz­cza­nie serb­scy od­gry­wa­li waż­ną rolę w mia­stach wę­gier­skich, a ce­sarz Le­opold I za­gwa­ran­to­wał Ser­bom w spe­cjal­nym przy­wi­le­ju ulgi po­dat­ko­we, swo­bo­dę wy­zna­nia i wy­bo­ru ar­cy­bi­sku­pa oraz bi­sku­pów.

Wojna austriacko-turecka

W cza­sie woj­ny au­striac­ko-tu­rec­kiej po­ja­wił się jesz­cze je­den przy­wód­ca Ser­bów Đo­rđe (Dzior­dzie – Je­rzy) Bran­ko­vić, któ­ry pod swo­im ber­łem chciał stwo­rzyć pań­stwo ili­ryj­skie. Zo­stał in­ter­no­wa­ny przez Au­stria­ków i mimo że w 1691 r. na zgro­ma­dze­niu w Bu­dzie wy­bra­no go de­spo­tą, nie zo­stał uwol­nio­ny. Bran­ko­vić po­pie­rał wal­kę Ser­bów o au­to­no­mię po­li­tycz­ną i swo­bo­dę wy­zna­nia, a swój pro­gram przed­sta­wił w Slo­wia­no-serb­skich kro­ni­kach, któ­re przy­czy­ni­ły się do umoc­nie­nia serb­skiej świa­do­mo­ści na­ro­do­wej. Re­zul­ta­tem woj­ny było osta­tecz­nie za­war­cie w 1699 r. po­ko­ju w Kar­ło­wi­cach (Srem­ski Kar­lo­vci), w wy­ni­ku któ­re­go pod wła­dzą au­striac­kich Habs­bur­gów zna­la­zły się zie­mie na pół­noc od Sawy i na za­chód od Cisy, czy­li Srem i Bacz­ka.

W wy­ni­ku ko­lej­nej woj­ny w 1718 r. do pań­stwa Habs­bur­gów au­striac­kich włą­czo­na zo­sta­ła pół­noc­na Ser­bia z Bel­gra­dem, lecz na­stęp­ne star­cie do­pro­wa­dzi­ło do utra­ty tych zdo­by­czy już 20 lat póź­niej. Wte­dy też na­stą­pi­ła ko­lej­na fala wiel­kiej emi­gra­cji serb­skiej na zie­mie obec­nej Woj­wo­di­ny. Kon­se­kwen­cją wo­jen i po­wstań an­ty­tu­rec­kich było roz­cza­ro­wa­nie Ser­bów po­li­ty­ką au­striac­ką, wzrost sym­pa­tii pro­ro­syj­skich i emi­gra­cja Ser­bów do Ro­sji.

W XVIII w., w mia­rę schył­ku im­pe­rium osmań­skie­go, w pod­bi­tych na­ro­dach kwi­tła na­dzie­ja na nie­pod­le­głość, czę­sto wspie­ra­na zbroj­ny­mi po­wsta­nia­mi. W I poł. XIX w. roz­po­czę­ła się epo­ka od­ro­dze­nia na­ro­do­we­go Sło­wian po­łu­dnio­wych – wal­ki o ję­zyk i toż­sa­mość. Twór­cą od­ro­dze­nia był pi­sarz Do­si­tej Ob­ra­do­vić (1742–1811) oraz Vuk Ste­fa­no­vić Ka­ra­džić (1787–1864), któ­ry wy­dał zbiór lu­do­wych pie­śni serb­skich, zre­for­mo­wał cy­ry­li­cę i stwo­rzył słow­nik serb­ski. Ini­cja­to­rem ru­chu zwa­ne­go ili­ry­zmem był Lju­de­vit Gaj. W ra­mach Wiel­kiej Ili­rii chcia­no zjed­no­czyć Sło­wian po­łu­dnio­wych i stwo­rzyć je­den na­ród, któ­ry po­słu­gi­wał­by się wspól­nym ję­zy­kiem – ili­ryj­skim. Ten­den­cje ta­kie za­po­cząt­ko­wa­ło stwo­rze­nie przez Na­po­le­ona w la­tach 1809–1814 Pro­win­cji Ili­ryj­skich, obej­mu­ją­cych m.in. Dal­ma­cję, Istrię z Trie­stem i Ri­je­ką, Chor­wac­kie Przy­mo­rze oraz część Chor­wa­cji od Sawy do Uny.

Antytureckie powstanie

W 1804 r. w Ser­bii wy­bu­chło po­wsta­nie an­ty­tu­rec­kie pod wo­dzą chło­pa z Szu­ma­dii Je­rze­go Czar­ne­go (Ka­ra­dzior­dzie­wi­cia – za­ło­ży­cie­la dy­na­stii Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów). Oprócz Ser­bów w po­wsta­niu bra­li udział Bo­śnia­cy oraz ochot­ni­cy z Her­ce­go­wi­ny, kra­jów au­striac­kich, ru­muń­skich, z Ma­ce­do­nii, Buł­ga­rii i Gre­cji. Po­wstań­cy nie mo­gli li­czyć na po­moc Au­strii za­ję­tej wal­ką z re­wo­lu­cyj­ną Fran­cją, a Ro­sja udzie­li­ła im je­dy­nie wspar­cia fi­nan­so­we­go. Na prze­ło­mie 1807/1808 r. po­wstań­cy zdo­by­li Bel­grad i Sza­bac. Suk­ce­sy oka­za­ły się nie­trwa­łe. Por­ta, wy­ko­rzy­stu­jąc osła­bie­nie Ro­sji, so­jusz­ni­ka Ser­bów, w 1813 r. roz­bi­ła siły po­wstań­cze. Po­gar­sza­ją­ce się wa­run­ki ży­cia i ter­ror sto­so­wa­ny przez wła­dze tu­rec­kie wo­bec Ser­bów spo­wo­do­wa­ły wy­buch w 1815 r. ko­lej­ne­go po­wsta­nia do­wo­dzo­ne­go przez Mi­ło­sza Ob­re­no­wi­cia (pierw­sze­go z dy­na­stii Ob­re­no­wi­ciów). Nie do­pro­wa­dzi­ły one do zrzu­ce­nia jarz­ma tu­rec­kie­go, jed­nak w 1826 r. Ser­bo­wie zy­ska­li czę­ścio­wą au­to­no­mię.

Znowu niezależni

W 1833 r. Ser­bia sta­ła się księ­stwem wa­sal­nym, w któ­rym wła­dzę spra­wo­wa­ły ry­wa­li­zu­ją­ce rody Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów i Ob­re­no­wi­ciów. Jed­no­cze­śnie po­więk­szo­no ob­szar księ­stwa o zie­mie nad rze­ką Ti­mok. W okre­sie Wio­sny Lu­dów 1848 r. po­zo­sta­ją­cy pod wła­dzą Habs­bur­gów Ser­bo­wie wy­stą­pi­li z po­stu­la­tem au­to­no­mii i po wal­ce uzy­ska­li w ko­lej­nym roku za­gwa­ran­to­wa­nie praw et­nicz­nych i re­li­gij­nych. Rok 1875 był po­cząt­kiem zry­wu na­ro­do­wo­wy­zwo­leń­cze­go w Bo­śni i Her­ce­go­wi­nie, a 1905 w Ma­ce­do­nii.

Po kon­gre­sie ber­liń­skim Sy­tu­ację w Ser­bii unor­mo­wał do­pie­ro kon­gres ber­liń­ski w 1878 r., przy­zna­jąc kra­jo­wi peł­ną nie­pod­le­głość. Przy­łą­czo­no też do nie­go zie­mie nad gór­ną Mo­ra­wą Po­łu­dnio­wą z Ni­szem i Le­sko­va­cem. Na tym sa­mym kon­gre­sie uzna­no nie­pod­le­głość Czar­no­gó­ry, ale pra­wo ad­mi­ni­stra­cji (i oku­pa­cji) Bo­śni i Her­ce­go­wi­ny od­da­no Au­stro-Wę­grom. W 1882 r. ksią­żę serb­ski ogło­sił się kró­lem, co ozna­cza­ło po­twier­dze­nie nie­za­leż­no­ści kra­ju, ale też wzmoc­nie­nie wła­dzy. W 1903 r. za­mor­do­wa­no kró­la Alek­san­dra Ob­re­no­wi­cia, a na tron wstą­pił Piotr I Ka­ra­dzior­dzie­wić (1903–1921). W cza­sie jego pa­no­wa­nia za­war­to so­ju­sze z Ro­sją, Fran­cją i An­glią. Po anek­sji Bo­śni i Her­ce­go­wi­ny przez Au­stro-Wę­gry w 1908 r. za­ogni­ły się sto­sun­ki Ser­bii z Au­stro-Wę­gra­mi. Ser­bia, Buł­ga­ria, Czar­no­gó­ra i Gre­cja za­war­ły też so­jusz an­ty­tu­rec­ki, cze­go skut­kiem były woj­ny bał­kań­skie (1912–1913). W ich wy­ni­ku Ser­bia po­więk­szy­ła się o Ko­so­wo i część Me­to­chii oraz obec­ną Ma­ce­do­nię War­dar­ską.

Za­bój­stwo księ­cia Fer­dy­nan­da Po woj­nach bał­kań­skich Ser­bo­wie bo­śniac­cy, Chor­wa­ci i Sło­weń­cy co­raz śmie­lej do­ma­ga­li się cał­ko­wi­tej nie­za­leż­no­ści. Wła­dze mo­nar­chii habs­bur­skiej sto­so­wa­ły re­pre­sje. Od­po­wia­da­no na nie za­ma­cha­mi ter­ro­ry­stycz­ny­mi na au­striac­kich do­stoj­ni­ków. Wie­deń wpro­wa­dził w Bo­śni stan wy­jąt­ko­wy i na­ka­zał zor­ga­ni­zo­wać tam ma­new­ry woj­sko­we, w któ­rych miał uczest­ni­czyć ar­cy­ksią­żę Fran­ci­szek Fer­dy­nand. Przy­jazd na­stęp­cy tro­nu do Sa­ra­je­wa za­pla­no­wa­no na 28 (15 wg ka­len­da­rza ju­liań­skie­go) czerw­ca 1914 r. – rocz­ni­cę bi­twy na Ko­so­wym Polu. Tego dnia Ga­vri­lo Prin­cip, czło­nek na­ro­do­wo-re­wo­lu­cyj­nej or­ga­ni­za­cji Mło­da Bo­śnia śmier­tel­nie zra­nił ar­cy­księ­cia i jego mał­żon­kę.

Serbia i ks. Adam Czartoryski

Za­in­te­re­so­wa­nie ks. Ada­ma Czar­to­ry­skie­go (1770–1861) Bał­ka­na­mi mia­ły po­czą­tek w po­wsta­niu Ka­ra­dzior­dzie­wi­cia, gdy ksią­żę peł­nił funk­cję mi­ni­stra spraw za­gra­nicz­nych Ro­sji na dwo­rze cara Alek­san­dra I. Po klę­sce po­wsta­nia li­sto­pa­do­we­go w 1831 r. ksią­żę udał się na emi­gra­cję do Pa­ry­ża, gdzie sta­nął na cze­le kon­ser­wa­tyw­ne­go ugru­po­wa­nia emi­gra­cyj­ne­go, od sie­dzi­by Czar­to­ry­skich na­zy­wa­ne­go Ho­te­lem Lam­bert. W Pa­ry­żu ks. Czar­to­ry­ski stwo­rzył sieć tzw. taj­nej dy­plo­ma­cji.

Po­la­cy chcie­li roz­bu­dzić na­dzie­je na­ro­do­we lu­dów bał­kań­skich i po­łą­czyć je z pol­ski­mi ide­ami nie­pod­le­gło­ścio­wy­mi. Cel ten za­mie­rza­li osią­gnąć po­przez ostrze­ga­nie kra­jów bał­kań­skich przed Ro­sją i Au­strią oraz dzię­ki po­śred­ni­cze­niu w kon­tak­tach mię­dzy mło­dy­mi pań­stwa­mi bał­kań­ski­mi a kra­ja­mi za­chod­nio­eu­ro­pej­ski­mi.

Emi­gran­ta­mi serb­ski­mi opie­ko­wał się w Stam­bu­le agent ks. Czar­to­ry­skie­go Mi­chał Czaj­kow­ski, któ­ry w jed­nym ze swo­ich ra­por­tów pi­sał: „Ser­bia jest je­dy­nym na­ro­dem w Sło­wiańsz­czyź­nie Po­łu­dnio­wej, któ­ry ma w so­bie wszyst­ko to, co trze­ba, by sta­nąć na cze­le na­ro­do­wo­ści sło­wiań­skiej i sku­pić ją wo­kół sie­bie”.

Agen­ci Ho­te­lu Lam­bert dzia­ła­li też na rzecz zbli­że­nia Ser­bii z Czar­no­gó­rą. W 1843 r. ks. Czar­to­ry­ski na­pi­sał Rady co do po­stę­po­wa­nia w Ser­bii, w któ­rych prze­strze­gał przed Ro­sją i Au­strią, a pod­kre­ślał wy­bit­ną rolę Ser­bii w pro­ce­sie jed­no­cze­nia Sło­wian po­łu­dnio­wych.

Ści­słe kon­tak­ty z przed­sta­wi­cie­la­mi Ho­te­lu Lam­bert utrzy­my­wał Ili­ja Ga­ra­ša­nin, któ­ry w 1844 r. opu­bli­ko­wał pro­gram zjed­no­cze­nia Sło­wian po­łu­dnio­wych, na­zwa­ny Na­čer­ta­ni­je (Me­mo­riał) – naj­waż­niej­szy do­ku­ment pań­stwo­wy w XIX-wiecz­nej Ser­bii, któ­ry po­wstał z in­spi­ra­cji po­li­ty­ków Ho­te­lu Lam­bert.

Oprac. na pod­sta­wie W. Fel­czak, T. Wa­si­lew­ski, Hi­sto­ria Ju­go­sła­wii, Wro­cław–War­sza­wa–Kra­ków–Gdańsk–Łódź 1985

I wojna światowa

Au­stro-Wę­gry sko­rzy­sta­ły z oka­zji wy­stą­pie­nia prze­ciw Ser­bii – oskar­ży­ły ją o za­ini­cjo­wa­nie za­ma­chu na Fer­dy­nan­da i 28 lip­ca wy­po­wie­dzia­ły jej woj­nę, któ­ra szyb­ko prze­kształ­ci­ła się w woj­nę świa­to­wą. Pół­mi­lio­no­wa ar­mia ru­szy­ła prze­ciw o po­ło­wę mniej­szej serb­skiej. Po­cząt­ko­wo woj­ska Ser­bii i wspie­ra­ją­ce je od­dzia­ły czar­no­gór­skie od­no­si­ły suk­ce­sy, sku­tecz­nie od­pie­ra­jąc ata­ki au­striac­kie. W 1915 r. do woj­ny po stro­nie Au­stro-Wę­gier przy­łą­czy­ła się Buł­ga­ria i pod ko­niec roku sy­tu­acja Ser­bów i Czar­no­gór­ców znacz­nie się po­gor­szy­ła. Na po­cząt­ku zimy 1915/1916 ar­mia serb­ska mu­sia­ła wy­co­fać się przez Al­ba­nię i Gre­cję na wy­spę Kor­fu. Z ok. 220 tys. żoł­nie­rzy po przej­ściu przez góry Al­ba­nii po­zo­sta­ła po­ło­wa, zmar­ło też ok. 140 tys. po­dą­ża­ją­cych za nimi cy­wi­lów. Po klę­sce państw cen­tral­nych rząd i król Piotr wró­ci­li do kra­ju.

W cza­sie I woj­ny świa­to­wej wy­ra­zi­cie­lem idei stwo­rze­nia wspól­no­ty pań­stwo­wej Chor­wa­tów, Ser­bów i Sło­weń­ców stał się za­ło­żo­ny w 1914 r. Ko­mi­tet Ju­go­sło­wiań­ski (A. Trum­bić, F. Su­pi­lo, I. Me­štro­vić), któ­ry roz­po­czął dzia­łal­ność w Rzy­mie, a kon­ty­nu­ował w Lon­dy­nie. La­tem 1917 r. na wy­spie Kor­fu człon­ko­wie ko­mi­te­tu oraz rząd serb­ski pod­pi­sa­li tzw. de­kla­ra­cję kor­fu­ań­ską. Wy­ra­żo­no w niej za­miar zjed­no­cze­nia „trój­i­mien­ne­go na­ro­du serb­sko-chor­wac­ko-sło­weń­skie­go” we wspól­nym pań­stwie – mo­nar­chii kon­sty­tu­cyj­nej rzą­dzo­nej przez serb­ską dy­na­stię Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów.

Wspólne państwo

Sło­wiań­skie Kró­le­stwo Ser­bów, Chor­wa­tów i Sło­weń­ców (SHS), na cze­le któ­re­go sta­nął Alek­san­der I Ka­ra­dzior­dzie­wić, po­wsta­ło 1 grud­nia 1918 r. Szyb­ko się oka­za­ło, że ideę wspól­ne­go pań­stwa i jed­ne­go na­ro­du trud­no zre­ali­zo­wać. Na prze­szko­dzie sta­nę­ło m.in. róż­ne ro­zu­mie­nie za­sad, na ja­kich dzia­łać ma nowy or­ga­nizm. O ile dla więk­szo­ści ży­ją­cych w nim na­ro­dów (przede wszyst­kim dla Chor­wa­tów) mia­ło być ono zor­ga­ni­zo­wa­ne na za­sa­dach fe­de­ra­cyj­nych, a wszyst­kie na­ro­do­wo­ści mia­ły mieć rów­no­praw­ną po­zy­cję, o tyle dla więk­szo­ści Ser­bów było to po­więk­sze­nie o nowe ob­sza­ry pań­stwa rzą­dzo­ne­go przez kró­la serb­skie­go. In­ter­pre­ta­cja ta zga­dza­ła się z XIX-wiecz­ną kon­cep­cją zjed­no­cze­nia w jed­nym pań­stwie wszyst­kich ziem za­miesz­ka­nych przez Ser­bów, po­zo­sta­ją­cych wów­czas pod wła­dzą au­stro-wę­gier­ską i tu­rec­ką. Tzw. Wiel­ka Ser­bia mia­ła ob­jąć m.in. Ko­so­wo, część ziem Bo­śni i Her­ce­go­wi­ny oraz chor­wac­kiej Sla­wo­nii i Dal­ma­cji.

Mimo że 6 stycz­nia 1919 r. król Alek­san­der ogło­sił ma­ni­fest mó­wią­cy m.in. o rów­no­upraw­nie­niu na­ro­do­wym i de­mo­kra­ty­za­cji ży­cia spo­łecz­ne­go, w Kró­le­stwie SHS upra­wia­no po­li­ty­kę cen­tra­li­zmu i wiel­ko­serb­skie­go na­cjo­na­li­zmu. Prak­ty­ki te spra­wi­ły, że – przede wszyst­kim w Chor­wa­cji – ujaw­ni­ły się ten­den­cje od­środ­ko­we. W lu­tym 1919 r. li­der Chor­wac­kiej Na­ro­do­wej Par­tii Chłop­skiej (HNSS) Stje­pan Ra­dić za­pro­po­no­wał utwo­rze­nie w ra­mach kró­le­stwa Re­pu­bli­ki Chor­wac­kiej. Po­dob­ne za­mia­ry po­par­li miesz­kań­cy Czar­no­gó­ry i Ma­ce­do­nii.

Konstytucja widowdańska

Mimo dzia­łań od­środ­ko­wych 28 czerw­ca 1920 r. uchwa­lo­no kon­sty­tu­cję, zwa­ną wi­dow­dań­ską – uchwa­lo­na w dzień św. Wita – Vi­to­vdan – czy­li dzień bi­twy na Ko­so­wym Polu i za­ma­chu w Sa­ra­je­wie. Sank­cjo­no­wa­ła ona wła­dzę dy­na­stii Ka­ra­dzior­dzie­wi­ciów i cen­tra­lizm pań­stwo­wy. Kró­le­stwo SHS mia­ło stać się mo­nar­chią par­la­men­tar­ną rzą­dzo­ną przez kró­la i rząd. Mo­nar­cha był jed­no­cze­śnie na­czel­nym wo­dzem ar­mii, pod­le­ga­ła mu też Cer­kiew pra­wo­sław­na. Wbrew pro­te­stom Chor­wa­cji, Bo­śni i Her­ce­go­wi­ny oraz Ma­ce­do­nii spo­sób rzą­dze­nia pań­stwem sta­wał się co­raz bar­dziej au­to­ry­tar­ny i „pro­serb­ski”. 20 czerw­ca 1928 r. czar­no­gór­ski po­seł Ra­czić za­strze­lił w par­la­men­cie trzech czo­ło­wych po­li­ty­ków chor­wac­kich. W tej sy­tu­acji se­pa­ra­ty­ści chor­wac­cy i ma­ce­doń­scy wy­bra­li emi­gra­cję. Kraj opu­ścił m.in. Ante Pa­ve­lić, po­seł z ra­mie­nia Chor­wac­kiej Par­tii Pra­wa, któ­ry za gra­ni­cą zor­ga­ni­zo­wał ter­ro­ry­stycz­ną or­ga­ni­za­cję usta­szy, opo­wia­da­ją­cą się za nie­za­leż­nym pań­stwem chor­wac­kim.

Królestwo Jugosławii

3 paź­dzier­ni­ka 1929 r. zmie­nio­no na­zwę pań­stwa z Kró­le­stwa Ser­bów, Chor­wa­tów i Sło­weń­ców na Kró­le­stwo Ju­go­sła­wii. Kraj po­dzie­lo­no na nowe jed­nost­ki ad­mi­ni­stra­cyj­ne, nie uwzględ­nia­jąc przy tym tra­dy­cji hi­sto­rycz­nych ani związ­ków go­spo­dar­czych – mia­ło to po­móc w in­te­gra­cji. Jak się ła­two do­my­ślić, wszyst­kie te zmia­ny mia­ły – pod po­zo­ra­mi le­ga­li­zmu – do­pro­wa­dzić do za­tar­cia się róż­nic mię­dzy czę­ścia­mi kra­ju i bu­do­wy pań­stwa serb­skie­go.

Morderstwo króla Aleksandra

9 paź­dzier­ni­ka 1934 r. w Mar­sy­lii, z ini­cja­ty­wy usta­szy, za­mor­do­wa­no kró­la Alek­san­dra Ka­ra­dzior­dzie­wi­cia. Jego na­stęp­cą zo­stał for­mal­nie ma­ło­let­ni syn Piotr II, ale fak­tycz­nie wła­dzę prze­jął re­gent, bra­ta­nek Alek­san­dra Pa­weł Ka­ra­dzior­dzie­wić, któ­ry pró­bo­wał pro­wa­dzić po­li­ty­kę bar­dziej ugo­do­wą. 26 sierp­nia 1939 r. pod­pi­sa­no po­ro­zu­mie­nie o utwo­rze­niu au­to­no­micz­nej Ba­no­wi­ny Chor­wac­kiej. Pod­le­ga­ła ona par­la­men­to­wi w Za­grze­biu, ale wła­dzę nad­rzęd­ną spra­wo­wał król.

II wojna światowa

Tuż po wy­bu­chu II woj­ny świa­to­wej 5 wrze­śnia 1939 r. Ju­go­sła­wia ogło­si­ła neu­tral­ność i dwu­krot­nie od­mó­wi­ła przy­stą­pie­nia do Pak­tu Trzech (Niem­cy, Wło­chy i Ja­po­nia), jed­nak pod sil­ny­mi na­ci­ska­mi i w oba­wie przed woj­ną 25 mar­ca 1941 r. ustą­pi­ła. Spo­łe­czeń­stwo uwa­ża­ją­ce, że „lep­sza woj­na niż ukła­dy”, od­po­wie­dzia­ło de­mon­stra­cja­mi. Z pod­pi­sa­nia pak­tu nie­za­do­wo­le­nie wy­ra­ża­li też woj­sko­wi. W nocy z 26 na 27 mar­ca gru­pa ofi­ce­rów, sym­pa­ty­ków alianc­kich, prze­pro­wa­dzi­ła za­mach sta­nu. W miej­sce re­gen­ta Paw­ła wła­dzę prze­jął do­cho­dzą­cy do peł­no­let­nio­ści Piotr Ka­ra­dzior­dzie­wić. Stwo­rzo­ny przez nie­go rząd, pró­bu­jąc za­bez­pie­czyć się przed woj­ną, pro­wa­dził ne­go­cja­cje z alian­ta­mi, a tak­że pod­pi­sał pakt o przy­jaź­ni i nie­agre­sji ze Związ­kiem Ra­dziec­kim.

Nie­wie­le to po­mo­gło. Hi­tler, przy­go­to­wu­ją­cy się do wkro­cze­nia do Gre­cji i do woj­ny z Ro­sją, po­sta­no­wił po­ko­nać Ju­go­sła­wię. 6 kwiet­nia woj­ska nie­miec­kie bez wy­po­wie­dze­nia woj­ny wkro­czy­ły do kra­ju. Roz­po­czę­ły też bom­bar­do­wa­nie Bel­gra­du. Mimo opo­ru ar­mii ju­go­sło­wiań­skiej już 15 kwiet­nia więk­szość kra­ju opa­no­wa­ły woj­ska nie­miec­kie oraz sprzy­mie­rzo­ne z nimi wło­skie i wę­gier­skie. Król Piotr II i rząd ra­to­wa­li się uciecz­ką przez Czar­no­gó­rę i Gre­cję do Lon­dy­nu. 17 kwiet­nia Ju­go­sła­wia ska­pi­tu­lo­wa­ła. Zie­mie po­dzie­lo­no mię­dzy III Rze­szę, Wło­chy, pod­po­rząd­ko­wa­ną Wło­chom Al­ba­nię, Wę­gry i Buł­ga­rię. Z czę­ści kra­ju 21 kwiet­nia utwo­rzo­no ma­rio­net­ko­we, rzą­dzo­ne przez usta­szy Nie­za­leż­ne Pań­stwo Chor­wac­kie. Na jego cze­le sta­nął Pa­ve­lić, po­zo­sta­ją­cy pod wpły­wem ra­si­stow­skich idei Hi­tle­ra. Inny za­leż­ny od Hi­tle­ra twór po­wstał z czę­ści Ser­bii i wschod­niej Woj­wo­di­ny.

Ruch oporu

Ruch opo­ru (pra­wi­co­wy i in­spi­ro­wa­ny przez ko­mu­ni­stów), któ­ry za­czął or­ga­ni­zo­wać się za­raz po wy­bu­chu woj­ny w Ju­go­sła­wii, wy­stę­po­wał nie tyl­ko prze­ciw oku­pan­tom, ale też prze­ciw pod­po­rząd­ko­wa­nym im rzą­dom lo­kal­nym. Roz­wo­jo­wi pod­zie­mia sprzy­ja­ły in­for­ma­cje o ter­ro­rze w pań­stew­kach serb­skim i chor­wac­kim. 10 kwiet­nia 1941 r. po­wstał Ko­mi­tet Woj­sko­wy. Jego li­de­rem zo­stał Jo­sip Broz (póź­niej Tito). 4 lip­ca w Bel­gra­dzie, pod­czas po­sie­dze­nia Biu­ra Po­li­tycz­ne­go Ko­mu­ni­stycz­nej Par­tii Ju­go­sła­wii za­pa­dła de­cy­zja o roz­po­czę­ciu walk zbroj­nych prze­ciw hi­tle­row­com i ich sprzy­mie­rzeń­com. Nie ukry­wa­no przy tym, że po wy­zwo­le­niu kra­ju wła­dzę w nim obej­mą ko­mu­ni­ści. Ruch opo­ru or­ga­ni­zo­wa­li też m.in. czet­ni­cy do­wo­dze­ni przez Dra­gol­ju­ba Mi­ha­ilo­vi­ća, zwo­len­ni­ka mo­nar­chii, któ­ry winą za jej upa­dek obar­czał od­środ­ko­we dzia­ła­nia Chor­wa­tów i mu­zuł­ma­nów (część czet­ni­ków szu­ka­ła po­ro­zu­mie­nia z hi­tle­row­ca­mi i nie przy­łą­czy­ła się do Mi­ha­ilo­vi­ća). Rząd emi­gra­cyj­ny w Lon­dy­nie wzy­wał Ju­go­sło­wian, aby „spo­koj­nie zno­si­li uciąż­li­wo­ści oku­pa­cji”, ogra­ni­czy­li się do sa­mo­obro­ny, a dzia­łal­ność roz­wi­nę­li do­pie­ro po klę­sce Rze­szy. Pró­by po­ro­zu­mie­nia mię­dzy obie­ma gru­pa­mi ru­chu opo­ru się nie po­wio­dły.

Powstanie narodowowyzwoleńcze

W sierp­niu 1941 r. wy­bu­chło za­in­spi­ro­wa­ne przez Ko­mu­ni­stycz­ną Par­tię Ju­go­sła­wii Jo­si­pa Bro­za-Titę po­wsta­nie na­ro­do­wo­wy­zwo­leń­cze. Wy­zwo­lo­no oko­li­ce mia­sta Uži­ce w za­chod­niej Ser­bii, nie­ste­ty, szyb­ko od­bi­te z rąk ko­mu­ni­stów pod­czas tzw. pierw­szej ofen­sy­wy. Wal­ki par­ty­zanc­kie ob­ję­ły za­się­giem nie­mal całą Ju­go­sła­wię. Oku­pan­ci od­po­wia­da­li ter­ro­rem – roz­strze­li­wa­no za­kład­ni­ków, urzą­dza­no ła­pan­ki, wy­wo­żo­no na przy­mu­so­we ro­bo­ty i do obo­zów kon­cen­tra­cyj­nych. Zda­rza­ło się, że za jed­ne­go za­bi­te­go nie­miec­kie­go żoł­nie­rza mor­do­wa­no 50, a na­wet 100 cy­wi­lów. 22 grud­nia 1941 r. po­wsta­ła do­wo­dzo­na przez Titę tzw. Pierw­sza Bry­ga­da Pro­le­ta­riac­ka, któ­ra wkrót­ce prze­kształ­ci­ła się w sil­ną ar­mię. Wal­ki na­si­li­ły się la­tem i je­sie­nią 1943 r. Po ka­pi­tu­la­cji Włoch we wrze­śniu 1943 r. roz­bro­jo­no jed­nost­ki wło­skie w Istrii, Sło­we­nii, Czar­no­gó­rze, Her­ce­go­wi­nie i w za­chod­niej Ma­ce­do­nii, oswo­bo­dzo­no też więk­szość wysp.

Spotkanie AVNOJ

29 li­sto­pa­da 1943 r. w miej­sco­wo­ści Jaj­ce (obec­na Bo­śnia i Her­ce­go­wi­na) zor­ga­ni­zo­wa­no spo­tka­nie An­ty­fa­szy­stow­skiej Rady Wy­zwo­le­nia Na­ro­do­we­go Ju­go­sła­wii (AVNOJ), pod­czas któ­re­go za­po­wie­dzia­no po­wsta­nie De­mo­kra­tycz­nej Fe­de­ra­cyj­nej Ju­go­sła­wii.

Zimą 1943/1944 woj­ska nie­miec­kie od­bi­ły część by­łych te­ry­to­riów wło­skich, ale ko­niec woj­ny zbli­żał się nie­uchron­nie. W 1944 r. od­dzia­ły par­ty­zanc­kie wy­zwo­li­ły więk­szość ob­sza­ru Ju­go­sła­wii. 20 paź­dzier­ni­ka 1944 r. wraz z ar­mią ra­dziec­ką wkro­czy­ły do Bel­gra­du.

Jugosławia Tity

29 li­sto­pa­da 1945 r. pro­kla­mo­wa­no po­wsta­nie Fe­de­ra­cyj­nej Lu­do­wej Re­pu­bli­ki Ju­go­sła­wii, w skład któ­rej wcho­dzi­ło sześć re­pu­blik: Ser­bia, Chor­wa­cja, Sło­we­nia, Ma­ce­do­nia, Bo­śnia i Her­ce­go­wi­na oraz Czar­no­gó­ra. Z cza­sem utwo­rzo­no też w ra­mach Ser­bii okrę­gi au­to­no­micz­ne: Woj­wo­di­nę i Ko­so­wo. Na cze­le rzą­du sta­nął mar­sza­łek Tito, a pań­stwo opa­no­wa­li ko­mu­ni­ści zrze­sze­ni w Związ­ku Ko­mu­ni­stów Ju­go­sła­wii. Tito wpraw­dzie ze­rwał ze Sta­li­nem (w 1948 r.), ale wpro­wa­dził wła­sną dyk­ta­tu­rę, a w spra­wo­wa­niu wła­dzy po­ma­ga­ła mu po­tęż­na ma­chi­na – ju­go­sło­wiań­ska taj­na po­li­cja UDBA (Upra­va drža­vne bez­bed­no­sti). Od­po­wie­dzią na wszel­kie prze­ja­wy bun­tu wo­bec no­we­go sys­te­mu był ter­ror. Słyn­ny Goli Otok w po­bli­żu wy­spy Rab stał się miej­scem ze­sła­nia, gdzie „re­so­cja­li­za­cji” pod­da­wa­no prze­ciw­ni­ków Tity.

Do­pó­ki żył Wiel­ki Mar­sza­łek (zmarł 15 maja 1980 r.), uda­wa­ło się utrzy­mać jed­ność Ju­go­sła­wii. W pań­stwie bę­dą­cym mo­zai­ką kil­ku na­ro­dów nie do­cho­dzi­ło do de­mon­stra­cji, ale ro­sło nie­za­do­wo­le­nie, po­ja­wia­ły się ten­den­cje se­pa­ra­ty­stycz­ne, któ­re tłu­mio­no siłą. Mimo to miesz­kań­cy re­pu­blik co­raz czę­ściej przy­po­mi­na­li so­bie o od­ręb­no­ści swej kul­tu­ry, hi­sto­rii i re­li­gii. Re­pu­bli­ki pra­gnę­ły sa­mo­dziel­no­ści eko­no­micz­nej, tym bar­dziej że sto­pień za­moż­no­ści i roz­wo­ju go­spo­dar­cze­go był w nich bar­dzo róż­ny – np. w Sło­we­nii war­tość pro­duk­tu kra­jo­we­go w prze­li­cze­niu na miesz­kań­ca kil­ka­krot­nie prze­wyż­sza­ła pro­dukt np. w Bo­śni i Her­ce­go­wi­nie czy w Ma­ce­do­nii. Roz­pad Ju­go­sła­wii przy­spie­szył kry­zys eko­no­micz­ny w la­tach 80. i za­dłu­że­nie pań­stwa. Spadł po­ziom ży­cia i siła na­byw­cza pie­nią­dza.

Rozpad wspólnoty

Pierw­sze z fe­de­ra­cji ju­go­sło­wiań­skiej po­sta­no­wi­ły wy­stą­pić Sło­we­nia i Chor­wa­cja. Na ich po­sta­wę, oprócz czyn­ni­ków go­spo­dar­czych (były naj­bo­gat­szy­mi re­pu­bli­ka­mi), wpły­nę­ła po­li­ty­ka wiel­ko­serb­skie­go na­cjo­na­li­zmu, pro­wa­dzo­na przez Slo­bo­da­na Mi­lo­še­vi­ća (od 1989 r. pre­zy­den­ta Ser­bii, a wcze­śniej prze­wod­ni­czą­ce­go par­tii ko­mu­ni­stycz­nej).

W czerw­cu 1991 r. par­la­men­ty kra­jo­we Sło­we­nii i Chor­wa­cji, po re­fe­ren­dum w tej spra­wie, ogło­si­ły sa­mo­dziel­ność pań­stwo­wą. Rząd w Bel­gra­dzie nie uznał de­cy­zji i woj­ska Ju­go­sło­wiań­skiej Ar­mii Lu­do­wej wkro­czy­ły do Sło­we­nii, a na­stęp­nie do Chor­wa­cji. Po krót­kiej ofen­sy­wie wy­co­fa­ły się ze Sło­we­nii, ale w Chor­wa­cji wal­ki trwa­ły do po­cząt­ku 1992 r. 15 paź­dzier­ni­ka 1991 r. nie­pod­le­głość pro­kla­mo­wał par­la­ment Bo­śni i Her­ce­go­wi­ny, a za­raz po niej Ma­ce­do­nii. Bel­grad nie uznał rów­nież tych de­cy­zji – wy­bu­chła okrut­na woj­na, któ­rej wy­ni­kiem stał się po­dział Fe­de­ra­cyj­nej Lu­do­wej Re­pu­bli­ki Ju­go­sła­wii na Sło­we­nię, Chor­wa­cję, Bo­śnię i Her­ce­go­wi­nę, Ma­ce­do­nię oraz „nową” Ju­go­sła­wię (Fe­de­ral­ną Re­pu­bli­kę Ju­go­sła­wii), skła­da­ją­cą się z Ser­bii i Czar­no­gó­ry.

Federalna Republika Jugosławii

Fe­de­ral­na Re­pu­bli­ka Ju­go­sła­wii po­wsta­ła w kwiet­niu 1992 r. Mie­siąc póź­niej ONZ na­ło­ży­ła na nią sank­cje eko­no­micz­ne, co było na­stęp­stwem po­par­cia se­pa­ra­ty­zmu Ser­bów bo­śniac­kich. Je­sie­nią 1992 r. nowa Ju­go­sła­wia stra­ci­ła pra­wo człon­ko­stwa w ONZ. W grud­niu 1992 r. So­cja­li­stycz­na Par­tia Ser­bii po­now­nie wy­gra­ła wy­bo­ry par­la­men­tar­ne, a Slo­bo­dan Mi­lo­še­vić wy­bo­ry pre­zy­denc­kie. Do­pie­ro w 1994 r. Bel­grad ofi­cjal­nie zre­zy­gno­wał z po­pie­ra­nia Ser­bów bo­śniac­kich. W li­sto­pa­dzie 1995 r., po pod­pi­sa­niu przez Mi­lo­še­vi­ća po­ro­zu­mie­nia w Day­ton w spra­wie po­ko­ju w Bo­śni i Her­ce­go­wi­nie, ONZ za­wie­si­ło sank­cje eko­no­micz­ne wo­bec Ju­go­sła­wii. Na­dal trwał jed­nak kon­flikt al­bań­sko-serb­ski w Ko­so­wie, gdzie Ser­bo­wie, uwa­ża­jąc ten re­gion za nie­ro­ze­rwal­nie zwią­za­ny z nimi, tłu­mi­li dą­że­nia nie­pod­le­gło­ścio­we Al­bań­czy­ków – za win­ne­go po­peł­nio­nych tam zbrod­ni wo­jen­nych Mię­dzy­na­ro­do­wy Try­bu­nał Spra­wie­dli­wo­ści w Ha­dze uznał Mi­lo­še­vi­cia. Wy­co­fa­nie sił serb­skich z Ko­so­wa na­stą­pi­ło do­pie­ro po trwa­ją­cych 78 dni na­lo­tach NATO (ma­rzec–czer­wiec 1999). Serb­skie woj­sko i po­li­cję w Ko­so­wie za­stą­pi­ły mię­dzy­na­ro­do­we od­dzia­ły KFOR (w tym jed­nost­ki pol­skie).

W ko­lej­nych wy­bo­rach pre­zy­denc­kich, w paź­dzier­ni­ku 2000 r., zwy­cię­żył de­mo­kra­ta Vo­ji­slav Ko­štu­ni­ca. Roz­po­czę­ły się de­mo­kra­tycz­ne i ryn­ko­we re­for­my za­po­cząt­ko­wa­ne przez rząd, któ­re­go pre­mie­rem zo­stał Zo­ran Dzin­dzić (zgi­nął za­strze­lo­ny w Bel­gra­dzie 12 mar­ca 2003 r.). Zgod­nie z żą­da­nia­mi spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej Mi­lo­še­vi­cia aresz­to­wa­no i prze­ka­za­no w czerw­cu 2001 r. ha­skie­mu Mię­dzy­na­ro­do­we­mu Try­bu­na­ło­wi Kar­ne­mu dla by­łej Ju­go­sła­wii, gdzie po­sta­wio­no mu 66 za­rzu­tów. Mi­lo­še­vić zmarł w Ha­dze 11 mar­ca 2006 r. Jako ofi­cjal­ną przy­czy­nę zgo­nu po­da­no atak ser­ca, a nie­ofi­cjal­nie Ser­bo­wie mó­wi­li o otru­ciu.

Niepodległość Czarnogóry

W 2001 r. dą­że­nia do roz­ła­mu z Ser­bią za­czę­ła wy­ka­zy­wać Czar­no­gó­ra. Pla­ny te upa­dły dzię­ki Unii Eu­ro­pej­skiej, któ­ra oba­wia­ła się de­sta­bi­li­za­cji sy­tu­acji na Bał­ka­nach, spo­wo­do­wa­nej spo­dzie­wa­ną se­ce­sją Ko­so­wa. Osta­tecz­nie jed­nak 3 czerw­ca 2006 r. Czar­no­gó­ra pro­kla­mo­wa­ła nie­pod­le­głość. Tym sa­mym za­koń­czył się trwa­ją­cy od po­cząt­ku lat 90. XX w. roz­pad Ju­go­sła­wii.

W maju 2006 r. Unia Eu­ro­pej­ska za­wie­si­ła ne­go­cja­cje z Ser­bią, ma­ją­ce do­pro­wa­dzić do za­war­cia pak­tu sta­bi­li­za­cyj­ne­go i po­łą­cze­nia z Unią Eu­ro­pej­ską (roz­mo­wy w tej spra­wie mia­ły szan­sę za­koń­czyć się jesz­cze w 2006 r.), a USA wstrzy­ma­ły po­moc dla Bel­gra­du. Po­wo­dem był brak współ­pra­cy serb­skich władz z Try­bu­na­łem ds. Zbrod­ni Wo­jen­nych w by­łej Ju­go­sła­wii. Ser­bia nie do­trzy­ma­ła wy­zna­czo­ne­go na ko­niec kwiet­nia ter­mi­nu uję­cia do­wód­cy od­dzia­łów Ser­bów bo­śniac­kich ge­ne­ra­ła Rat­ko Mla­di­cia, zwa­ne­go „rzeź­ni­kiem Bał­ka­nów”, i prze­ka­za­nia go try­bu­na­ło­wi w Ha­dze. Mla­dić, któ­ry jesz­cze pod ko­niec 2005 r. prze­by­wał w Ser­bii, a zo­stał aresz­to­wa­ny 26 maja 2011 r. jest oskar­żo­ny o lu­do­bój­stwo i zbrod­nie prze­ciw­ko ludz­ko­ści po­peł­nio­ne w cza­sie woj­ny na Bał­ka­nach. Do­wo­dził ob­lę­że­niem Sa­ra­je­wa, pod­czas któ­re­go zgi­nę­ło 12 tys. lu­dzi. Try­bu­nał ha­ski uwa­ża tak­że, że Mla­dić od­po­wia­da za za­mor­do­wa­nie 8 tys. bo­śniac­kich mu­zuł­ma­nów w Sre­bre­ni­cy w 1995 r. Pod ko­niec lip­ca 2006 r. Bel­grad wy­dał na­kaz jego aresz­to­wa­nia. Wpro­wa­dza­jąc w ży­cie plan uję­cia Mla­di­cia, Bel­grad za­mie­rza do­pro­wa­dzić do wzno­wie­nia ne­go­cja­cji z Unią Eu­ro­pej­ską. Jed­no­cze­śnie Ser­bia po­zo­sta­je tra­dy­cyj­nie naj­bar­dziej pro­ro­syj­skim kra­jem na Bał­ka­nach.

Niepodległość Kosowa

W naj­bliż­szym cza­sie Ser­bia musi roz­wią­zać też pro­blem Ko­so­wa, uwa­ża­ne­go przez Ser­bów za ko­leb­kę ich pań­stwo­wo­ści. Kon­flikt w Ko­so­wie trwa, z róż­nym na­si­le­niem, od lat 80. XX w. W paź­dzier­ni­ku 2006 r. par­la­ment serb­ski przy­jął nową kon­sty­tu­cję, któ­ra sta­no­wi, że Ko­so­wo – po­zo­sta­ją­ce od 1999 r. pod nad­zo­rem ONZ – na­le­ży do Ser­bii. 17 lu­te­go 2008 r. nie­pod­le­głość ogło­si­ło Ko­so­wo, a wła­dze serb­skie po­tę­pi­ły ten akt. De­kla­ra­cji su­we­ren­no­ści Ko­so­wa, oprócz Ser­bii, nie po­par­ły m.in. Ro­sja, Hisz­pa­nia, Cypr i Ru­mu­nia. Więk­szość kra­jów uzna­ła jed­nak nowe pań­stwo – w tym Pol­ska.

Na wio­snę 2008 r. od­by­ły się wy­bo­ry par­la­men­tar­ne, w któ­rych nie­spo­dzie­wa­nie suk­ces od­nio­sła pro­eu­ro­pej­ska umiar­ko­wa­na par­tia pre­zy­den­ta Ser­bii Bo­ry­sa Ta­di­ća. Kil­ka dni przed wy­bo­ra­mi Unia Eu­ro­pej­ska obie­ca­ła przy­spie­szyć ne­go­cja­cje w spra­wie człon­ko­stwa Ser­bii w tej or­ga­ni­za­cji.

Czasy najnowsze

18 lip­ca 2008 r. w au­to­bu­sie ko­mu­ni­ka­cji miej­skiej w Bel­gra­dzie za­trzy­ma­no pre­zy­den­ta Ser­bów bo­śniac­kich, Ra­do­va­na Ka­ra­dži­cia, oskar­żo­ne­go wraz z Rat­ko Mla­di­cem i Slo­bo­da­nem Mi­lo­še­vi­ciem o zbrod­nie wo­jen­ne, w tym ma­sa­krę mu­zuł­ma­nów bo­śniac­kich w Sre­bre­ni­cy i po­szu­ki­wa­ne­go od 1997 r. przez Mię­dzy­na­ro­do­wy Try­bu­nał Kar­ny dla by­łej Ju­go­sła­wii w Ha­dze. Ka­ra­džić pod fał­szy­wym na­zwi­skiem Dra­gan Da­bić ukry­wał się w Bel­gra­dzie, gdzie pro­wa­dził ga­bi­net me­dy­cy­ny nie­kon­wen­cjo­nal­nej.

Rok 2012 przy­niósł zmia­nę wła­dzy – pre­zy­den­tem w miej­sce Ta­di­cia zo­stał przed­sta­wi­ciel kon­ser­wa­ty­stów To­mi­slav Ni­ko­lić. Nie zre­zy­gno­wa­no z pla­nów zbli­że­nia z Unią Eu­ro­pej­ską. Wiel­kie zna­cze­nie w tym pro­ce­sie ma ure­gu­lo­wa­nie sto­sun­ków z Ko­so­wem. Mi­lo­wym kro­kiem ku temu sta­ło się za­war­te w 2013 r. spe­cjal­ne po­ro­zu­mie­nie, re­gu­lu­ją­ce m.in. sta­tus mniej­szo­ści serb­skiej w Ko­so­wie oraz usta­la­ją­ce wie­le in­nych spor­nych kwe­stii. Jed­no­cze­śnie Ser­bia nie ma za­mia­ru uznać for­mal­nie nie­pod­le­gło­ści Ko­so­wa, wciąż obo­wią­zu­ją też za­pi­sy serb­skiej kon­sty­tu­cji, we­dług któ­rej jest to wciąż serb­ska pro­win­cja. W sto­sun­kach mię­dzy­na­ro­do­wych waż­ną rolę od­gry­wa tra­dy­cyj­nie Ro­sja – wy­ra­zem wal­ki tego kra­ju o utrzy­ma­nie swych wpły­wów w Ser­bii była wi­zy­ta pre­zy­den­ta Wła­di­mi­ra Pu­ti­na w Bel­gra­dzie w paź­dzier­ni­ku 2014 r., pod­czas któ­rej od­sło­nił on m.in. w cen­trum mia­sta po­mnik cara Mi­ko­ła­ja II. Ro­sja­nie for­su­ją tak­że ideę no­we­go ru­ro­cią­gu So­uth Stre­am, któ­ry jesz­cze bar­dziej po­głę­bił­by za­leż­ność kra­jów bał­kań­skich od ro­syj­skie­go gazu – Ser­bo­wie jed­nak nie w peł­ni po­pie­ra­ją te ro­syj­skie pla­ny.

Geografia

Ser­bia mia­ła do nie­daw­na 88 361 km², a po odłą­cze­niu Ko­so­wa 77 453 km², co czy­ni ją kra­jem mi­ni­mal­nie mniej­szym od Czech. W sto­li­cy, Bel­gra­dzie, miesz­ka 1,76 mln osób. Są­sia­du­je z ośmio­ma pań­stwa­mi: Bo­śnią i Her­ce­go­wi­ną (351 km), Chor­wa­cją (252 km), Wę­gra­mi (151 km), Ru­mu­nią (476 km), Buł­ga­rią (341 km), Ma­ce­do­nią (74 km), a od czerw­ca 2006 r. z Czar­no­gó­rą (124 km). Gra­ni­cy z Ko­so­wem (351 km) Ser­bia nie uzna­je za ofi­cjal­ną gra­ni­cę pań­stwo­wą, bo wciąż uwa­ża ona ten kraj za kon­sty­tu­cyj­ną część jej te­ry­to­rium.

Pół­noc­na część Ser­bii to te­re­ny ni­zin­ne (Ni­zi­na Środ­ko­wo­du­naj­ska; mię­dzy­rze­cze Sawy, Du­na­ju i Cisy), po­nad któ­re wzno­szą się nie­wy­so­kie góry Fru­ška gora (naj­wyż­szy szczyt – 539 m n.p.m.). Od Bel­gra­du ku pół­no­cy za­czy­na­ją się wy­ży­ny i ob­sza­ry gó­rzy­ste. Wzdłuż gra­ni­cy z Buł­ga­rią cią­gną się Góry Wschod­nio­serb­skie, o wy­so­ko­ści nie­prze­kra­cza­ją­cej 1808 m n.p.m. (szczyt Trem). Na gra­ni­cy, na­le­żą­ce już do Sta­rej Pla­ni­ny (ina­czej Bał­ka­ny, głów­nie na te­ry­to­rium Buł­ga­rii), leży pa­smo Či­pro­vska Pla­ni­na ze szczy­tem Mi­džor (2170 m n.p.m.), któ­ry – je­śli nie li­czyć gór w Ko­so­wie – jest naj­wyż­szym szczy­tem w Ser­bii.

Po­łu­dnio­wo-za­chod­nią część prze­ci­na­ją nie­wiel­kie pa­sma gór­skie, wśród któ­rych wy­mie­nić moż­na Ko­pa­onik z naj­wyż­szym wznie­sie­niem Pa­nčiev vrh (2017 m n.p.m.), Go­li­ja (do 1833 m n.p.m.) czy Zla­ti­bor oraz Tara (do 1544 m n.p.m.). Na po­łu­dniu wzno­szą się Góry Dy­nar­skie – ich naj­wyż­szym pa­smem, któ­re po­zo­sta­ło w gra­ni­cach kra­ju po odłą­cze­niu się Czar­no­gó­ry i Ko­so­wa, jest Mo­kra Gora (do 2155 m n.p.m.). Wzdłuż nie­go prze­bie­ga gra­ni­ca z Ko­so­wem.

Klimat

Więk­szość ob­sza­ru po­zo­sta­je pod wpły­wem kli­ma­tu umiar­ko­wa­nie cie­płe­go, przy czym po­łu­dnio­wa część ma kli­mat kon­ty­nen­tal­ny su­chy, a Woj­wo­di­na – przej­ścio­wy mię­dzy kon­ty­nen­tal­nym a mor­skim. Lato jest na ogół cie­płe i su­che – w lip­cu i sierp­niu na pół­no­cy kra­ju tem­pe­ra­tu­ra się­ga 26–28°C, a na po­łu­dniu na­wet 30–33°C. W chłod­ne let­nie dni na pół­no­cy może być 15–17°C, a na po­łu­dniu 20–21°C.

Zimy są dość ła­god­ne, ale śnież­ne. W stycz­niu na pół­no­cy kra­ju tem­pe­ra­tu­ra wy­no­si 2–3°C, ale wy­stę­pu­ją też mro­zy -5°C (cza­sa­mi na­wet po­ni­żej -20°C). O wie­le cie­plej jest zimą na po­łu­dniu – od 9–10°C do 5–6°C (zda­rza­ją się mro­zy do -5°C).

Naj­wię­cej desz­czy no­tu­je się od kwiet­nia do sierp­nia oraz je­sie­nią – w paź­dzier­ni­ku i w li­sto­pa­dzie, przy czym rocz­na suma opa­dów jest po­dob­na jak w Pol­sce (500–600 mm).

Ludność

Kraj za­miesz­ku­je oko­ło 10 mln osób – a bez Ko­so­wa nie­mal 7,2 mln. Jest to po­pu­la­cja bar­dzo zróż­ni­co­wa­na pod wzglę­dem na­ro­do­wo­ścio­wym. Już po odłą­cze­niu Ko­so­wa prze­pro­wa­dzo­no spis lud­no­ści. We­dług nie­go Ser­bo­wie sta­no­wią do­mi­nu­ją­cą na­ro­do­wość – 83,3% miesz­kań­ców kra­ju. Naj­licz­niej­sze mniej­szo­ści to Wę­grzy (3,5%), Bo­śnia­cy i inni sło­wiań­scy mu­zuł­ma­nie (łącz­nie po­nad 2%), Ro­mo­wie (2%) oraz Wo­ło­si (0,5%). Poza tym kraj za­miesz­ku­ją tak­że Chor­wa­ci, Ru­mu­ni, Sło­wa­cy, Czar­no­gór­cy, Ma­ce­doń­czy­cy, Ru­si­ni oraz Al­bań­czy­cy. Co cie­ka­we, bli­sko 0,5% miesz­kań­ców kra­ju za­de­kla­ro­wa­ło na­ro­do­wość „ju­go­sło­wiań­ską”.

Śred­nia licz­ba osób przy­pa­da­ją­cych na km² wy­no­si w Ser­bii Cen­tral­nej 103, pod­czas gdy w sto­li­cy i naj­bliż­szej oko­li­cy Bel­gra­du aż 600, w Woj­wo­di­nie 92. Sze­ściu na dzie­się­ciu oby­wa­te­li miesz­ka w mia­stach. Licz­ba lud­no­ści Ser­bii wy­ka­zu­je ten­den­cję wzro­sto­wą, choć licz­ba uro­dzin od lat 60. XX w. ma­le­je. We­dług da­nych z 1997 r. naj­szyb­ciej przy­by­wa miesz­kań­ców Ko­so­wa (przy­rost ok. 17‰), znacz­nie wol­niej Woj­wo­di­ny (4‰), a naj­wol­niej Ser­bii cen­tral­nej (1,8‰). Po­nad 30% ogól­nej licz­by miesz­kań­ców sta­no­wią oso­by do 19 lat, do­ro­śli (20–64 lata) – pra­wie 59%, a lu­dzie star­si niż 65 lat – ok. 10%. Na 100 męż­czyzn przy­pa­da­ją 102 ko­bie­ty, a śred­nia dłu­gość ży­cia jest po­dob­na do śred­niej w Pol­sce – 69 lat dla męż­czyzn i 74,5 dla ko­biet.

Religia

Zde­cy­do­wa­na więk­szość miesz­kań­ców Ser­bii (oso­by na­ro­do­wo­ści serb­skiej) na­le­ży do serb­skiej Cer­kwi pra­wo­sław­nej. Wciąż licz­na – na­wet po odłą­cze­niu Ko­so­wa – po­zo­sta­je gru­pa mu­zuł­ma­nów, do któ­rych za­li­cza się nie tyl­ko nie­wiel­ką mniej­szość al­bań­ską, ale tak­że wie­lu Bo­śnia­ków w oko­li­cy No­we­go Pa­za­ru i Pri­je­pol­ja.

Wśród wy­znaw­ców re­li­gii rzym­sko­ka­to­lic­kiej są przede wszyst­kim Chor­wa­ci i Wę­grzy.

Język

Ję­zy­kiem urzę­do­wym w Ser­bii jest serb­ski, na­le­żą­cy do ro­dzi­ny ję­zy­ków po­łu­dnio­wo­sło­wiań­skich. Obo­wią­zu­je pi­sow­nia cy­ry­li­cą (choć al­fa­bet ła­ciń­ski jest rów­nież bar­dzo po­pu­lar­ny). Serb­ska cy­ry­li­ca ma 30 li­ter. Oso­by, któ­re uczy­ły się ro­syj­skie­go, zdo­ła­ją prze­czy­tać (a czę­sto rów­nież zro­zu­mieć) tak­że na­pi­sy serb­skie. Po­zo­sta­łych, szcze­gól­nie po­dró­żu­ją­cych wła­snym sa­mo­cho­dem, może po­cie­szyć to, że na zna­kach dro­go­wych i dro­go­wska­zach czę­sto wy­stę­pu­ją na­pi­sy al­fa­be­tem ła­ciń­skim. Ge­ne­ral­nie – im więk­sze mia­sto – tym wię­cej na­pi­sów al­fa­be­tem ła­ciń­skim.

W miej­sco­wo­ściach tu­ry­stycz­nych i w wie­lu klasz­to­rach moż­na po­ro­zu­mieć się po an­giel­sku lub nie­miec­ku. Po kil­ku dniach po­by­tu w Ser­bii oso­by z więk­szy­mi zdol­no­ścia­mi ję­zy­ko­wy­mi mogą ro­zu­mieć pod­sta­wo­we zwro­ty serb­skie. War­to więc przed wy­jaz­dem za­opa­trzyć się w roz­mów­ki pol­sko-serb­skie.

Serbia pod ochroną UNESCO

Z obiek­tów serb­skich na Li­ście Świa­to­we­go Dzie­dzic­twa Kul­tu­ral­ne­go i Przy­rod­ni­cze­go UNE­SCO znaj­du­ją się: ru­iny pa­ła­cu ce­sa­rza rzym­skie­go Ga­le­riu­sza w Gam­zi­gra­dzie pod Za­je­ča­rem (zob. s. 308), klasz­tor Stu­de­ni­ca (zob. s. 315) i ze­spół za­byt­ków zwią­za­nych z daw­nym cen­trum pań­stwo­wo­ści serb­skiej koło No­we­go Pa­za­ru, tj. klasz­tor So­po­ća­ni (zob. s. 327), Đu­rđe­vi Stu­po­vi (zob. s. 326) i Pe­tro­va Crkva (zob. s. 325).

Macedonia

Gdy­by ta­kie wi­do­ki były w Szwaj­ca­rii, sta­ły­by tu set­ki pen­sjo­na­tów, a tu­ry­ści przy­jeż­dża­li­by przez cały rok – ta­kie sło­wa moż­na cza­sa­mi usły­szeć z ust Ma­ce­doń­czy­ków i nie są one po­zba­wio­ne ra­cji. Z wszyst­kich kra­jów by­łej Ju­go­sła­wii Ma­ce­do­nia jest naj­bar­dziej pe­ry­fe­ryj­nie po­ło­żo­na i przez to naj­mniej zna­na. W cza­sach so­cja­li­stycz­nych tu­ry­sty­ka na­le­ża­ła do waż­niej­szych ga­łę­zi tu­tej­szej go­spo­dar­ki (po­pu­lar­no­ścią cie­szy­ło się zwłasz­cza Je­zio­ro Ochrydz­kie), ale woj­na w la­tach 90. i kon­flik­ty et­nicz­ne na po­cząt­ku obec­ne­go stu­le­cia ogra­ni­czy­ły ją nie­mal do zera. Po woj­nie tu­ry­ści za­czę­li po­ja­wiać się naj­pierw w Chor­wa­cji, póź­niej w Czar­no­gó­rze, a Ma­ce­do­nia po­zo­sta­ła na ubo­czu. Co praw­da w ostat­nich la­tach Ma­ce­doń­czy­cy roz­po­czę­li pro­mo­cję kra­ju (do­bre i prak­tycz­ne bro­szu­ry pre­zen­tu­ją na co­rocz­nych tar­gach ITB w Ber­li­nie), ale w tej sfe­rze po­zo­sta­je bar­dzo wie­le do zro­bie­nia. Od kil­ku lat ro­śnie po­pu­lar­ność tu­ry­stycz­na Sko­pje – szcze­gól­nie od­kąd za­czę­ły tu lą­do­wać sa­mo­lo­ty ta­nich li­nii lot­ni­czych.

Góry

Tu­ry­stów do Ma­ce­do­nii przy­cią­ga przy­ro­da, a przede wszyst­kim góry. Dwa ma­sy­wy są wyż­sze od Tatr (Szar Pla­ni­na i Ko­rab), a ko­lej­ne nie­wie­le im ustę­pu­ją wy­so­ko­ścią (Pe­li­ster, Ja­ku­pi­ca, Ga­li­či­ca i sie­dem in­nych ma­sy­wów prze­kra­cza­ją­cych 2 tys. m n.p.m.). Po­szcze­gól­ne pa­sma są bar­dzo zróż­ni­co­wa­ne, cze­go przy­kła­dem są dzi­kie i ska­li­ste góry Zla­to vrh w oko­li­cach Pri­le­pu oraz stro­my zie­lo­ny wał Be­la­si­cy przy gra­ni­cy z Gre­cją – oba ma­sy­wy leżą w tej sa­mej czę­ści Ma­ce­do­nii. Nie­ste­ty, poza nie­licz­ny­mi wy­jąt­ka­mi, za­ple­cze tu­ry­stycz­ne jest tu bar­dzo małe, a szla­ki pra­wie nie ist­nie­ją. Nie­trud­no so­bie wy­obra­zić, jak na roz­wój tu­ry­sty­ki kwa­li­fi­ko­wa­nej wpły­nę­ło­by ozna­ko­wa­nie cie­kaw­szych tras i na­nie­sie­nie ich na mapy, któ­re by­ły­by do­stęp­ne w miej­sco­wo­ściach u pod­nó­ża gór.

Jeziora

Du­żym atu­tem Ma­ce­do­nii są pięk­ne śród­gór­skie je­zio­ra – tu tu­ry­sty­ka roz­wi­ja się naj­le­piej. Naj­więk­sza atrak­cja, słyn­ne Je­zio­ro Ochrydz­kie, przy­cią­ga wspa­nia­ły­mi wi­do­ka­mi. W ni­czym nie ustę­pu­je mu są­sied­nie je­zio­ro Pre­spa. Na po­łu­dnio­wym wscho­dzie leży Je­zio­ro Doj­ran­skie, zna­ne z bo­ga­tej awi­fau­ny.

Klasztory

Praw­dzi­wy skarb Ma­ce­do­nii sta­no­wią pra­wo­sław­ne klasz­to­ry – pięk­ne śre­dnio­wiecz­ne bu­dow­le wznie­sio­ne w gó­rach, peł­ne cen­nych za­byt­ków. Do naj­cie­kaw­szych na­le­żą mo­na­sty­ry Sve­ti Jo­akim Oso­go­vski przy gra­ni­cy z Buł­ga­rią, Sve­ti Jo­van Bi­gor­ski w gó­rach Ma­vro­vo, Le­sno­vski nad Kra­to­vem, Sve­ti Pan­te­lej­mon w Gor­ni Ne­re­zi koło Sko­pje czy za­mie­nio­ny w mu­zeum klasz­tor św. Zba­wi­cie­la w Sko­pje.

Miasta

Nie­co go­rzej wy­glą­da­ją ma­ce­doń­skie mia­sta. Więk­szość z nich prze­bu­do­wa­no w cza­sach Ju­go­sła­wii i ich cen­tra peł­ne są cięż­kich be­to­no­wych bu­dyn­ków. Uchro­ni­ła się przed tym je­dy­nie Ochry­da, w któ­rej sta­ra ar­chi­tek­tu­ra miesz­kal­na prze­pla­ta się z jesz­cze star­szy­mi świą­ty­nia­mi z po­cząt­ków sło­wiań­skie­go chrze­ści­jań­stwa. Ład­nie pre­zen­tu­je się też mu­zuł­mań­ska sta­rów­ka Sko­pje. W in­nych mia­stach rów­nież spo­ty­ka się za­byt­ki – zwy­kle sto­ją one mię­dzy now­szy­mi obiek­ta­mi.

Historia

W VI i VII w. na te­re­ny dzi­siej­szej Re­pu­bli­ki Ma­ce­do­nii z ob­sza­ru na po­łu­dnie od Kar­pat przy­by­ły ple­mio­na sło­wiań­skie