Uzyskaj dostęp do tej i ponad 240000 książek od 14,99 zł miesięcznie
Pierwsza polska książka, która w kompleksowy sposób łączy wiedzę seksuologiczną z praktyką mindfulness i compassion
To książka dla osób, które chcą lepiej rozumieć własną seksualność, pełniej doświadczać przyjemności i budować bliższy kontakt ze sobą. Pokazuje, jak mogą w tym pomóc mindfulness, czyli uważność, oraz compassion – życzliwe i wspierające podejście do własnych doświadczeń.
Książka wyrasta z pionierskich badań dr Izy Jąderek nad wpływem mindfulness na objawy dysfunkcji seksualnych kobiet. Autorka jest pierwszą i dotąd jedyną w Polsce osobą zajmującą się naukowo tym obszarem.
Dr Iza Jąderek zaprasza do uważnego odkrywania własnego ciała, zmysłów, emocji i pragnień. Prowadzi Czytelniczki i Czytelników przez najważniejsze obszary seksualności: od ciała, zmysłów, pożądania, przez fizjologię i działanie układu nerwowego, aż po granice, komunikację, intymność i relacje. Pokazuje, jak nasze reakcje, emocje i codzienne doświadczenia wpływają na zdolność odczuwania, pozostawania w kontakcie ze sobą oraz czerpania satysfakcji z życia seksualnego.
Nie znajdziesz tu gotowych recept ani jednego właściwego sposobu przeżywania intymności, ale pozyskasz wiedzę, która pozwala lepiej rozumieć siebie oraz praktyki pomagające przełożyć to rozumienie na osobiste doświadczenie. Ćwiczenia, pytania i rytuały przeznaczone do wykonywania samodzielnie lub w parze pozwolą ci przyjrzeć się własnym potrzebom, granicom, pragnieniom i relacjom.
W książce kryją się odpowiedzi między innymi na pytania:
· czym są cztery wymiary seksualności i dlaczego każdy z nich ma znaczenie,
· jak ciało i zmysły wpływają na odczuwanie przyjemności,
· jak układ nerwowy, stres i przebodźcowanie wpływają na przyjemność i relacje,
· jak seksualność i relacja wzajemnie na siebie oddziałują,
· jak rozpoznawać i komunikować własne granice,
· jak budować intymność, więź i bezpieczeństwo,
· w jaki sposób codzienne praktyki mogą wspierać dobrostan seksualny.
Seksualność towarzyszy nam przez całe życie i zmienia się razem z nami – wraz z naszym ciałem, doświadczeniami, potrzebami i relacjami. Możemy ją poznawać, rozwijać i coraz pełniej włączać w codzienność. Autorka pokazuje, jak odkrywać ją jako osobisty zasób: źródło witalności, ciekawości, zmysłowości i głębszego kontaktu ze sobą.
To książka dla osób w różnym wieku, niezależnie od tożsamości, orientacji,
doświadczeń życiowych czy sytuacji relacyjnej. To książka, do której można wracać po latach i która może towarzyszyć na kolejnych etapach życia, za każdym razem pomagając na nowo odkrywać własny sposób przeżywania siebie, bliskości i relacji.
Dr Iza Jąderek
Doktor nauk medycznych, psycholog, psychoterapeutka i seksuolog kliniczna Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Specjalistka psychoseksuolog oraz certyfikowana psychoseksuolog (ECPS) Europejskiej Federacji Seksuologicznej (EFS) i Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej (ESSM). Nauczycielka mindfulness programu MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction) Jona Kabat-Zinna oraz compassion programu MBCL (Mindfulness-Based Compassionate Living) Erika van den Brinka i Fritsa Kostera. Doradczyni okołotestowa w zakresie HIV/AIDS Krajowego Centrum ds. AIDS, Agendy Ministra Zdrowia.
Członkini Zarządu Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego oraz Komisji Etyki Polskiego Towarzystwa Psychoterapii ISTDP.
Jako pierwsza i dotąd jedyna osoba w Polsce prowadziła badania naukowe nad wykorzystaniem mindfulness w obszarze dysfunkcji seksualnych kobiet. Jest autorką badań i publikacji naukowych o zasięgu krajowym i międzynarodowym. W swojej pracy łączy wiedzę z zakresu seksuologii, psychologii, mindfulness i compassion, kompleksowo zajmując się zdrowiem psychicznym i seksualnym człowieka.
Prowadzi szkolenia, warsztaty i wykłady dla specjalistów, instytucji i firm, poświęcone zdrowiu psychicznemu i seksualnemu, relacjom i uważności oraz regulacji układu
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:
Liczba stron: 289
Rok wydania: 2026
Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:
Tytuł oryginału:Bliżej siebie. Mindfulness i compassion na drodze do przyjemności
© Copyright by Iza Jąderek, Warszawa 2026 © Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2026
Redakcja: Ewelina Szyszkowska
Korekta: Anna Jeziorska
Projekt okładki, skład, łamanie i ilustracje wewnętrzne: Eliza Luty
Redaktor inicjująca: Blanka Wośkowiak
Dyrektor produkcji: Robert Jeżewski
Wydawnictwo nie ponosi żadnej odpowiedzialności wobec osób lub podmiotów za jakiekolwiek ewentualne szkody wynikłe bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania, zastosowania lub interpretacji informacji zawartych w książce.
ISBN 978-83-8132-800-5
Wydawnictwo Zwierciadło Sp. z o. o. ul. Widok 8, 00-023 Warszawa tel. 603-798-616 Dział handlowy: [email protected]
Konwersja do formatu ePub 3: eLitera s.c.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.
Wydanie I, 2026
Praca nad tą książką trwała długo, łącznie prawie trzy lata. Był to dla mnie proces pełen zaangażowania, wysiłku, wątpliwości, obserwowania swojego tempa, myśli i pojawiających się uczuć, uczenia się zgody na to, żeby na jakiś czas tekst zostawić i wracać do niego, kiedy czułam siłę i gotowość. Zależało mi, żeby uważność i życzliwość, czyli postawy, do których wracam na kartkach tej książki, były czymś, co i ja cały czas praktykowałam: w tempie, na jakie mogłam sobie pozwolić, w zgodzie na przerwy, w sprawdzaniu, czy to, co piszę, spotyka się z życiem. Chciałam nie tylko opowiedzieć o tym, czym są mindfulness i compassion, lecz także możliwie najuczciwiej ucieleśniać je podczas pracy nad tą książką.
Był to dla mnie proces pełen miłości: do tematu, któremu od wielu lat poświęcam swoją pracę, do wiedzy, która pozwala coraz lepiej rozumieć ludzką psychikę i seksualność, a przede wszystkim do osób, do Czytelników i Czytelniczek, z myślą o których pisałam, i wreszcie do siebie. Towarzyszyła mi chęć i intencja, żeby ta książka wspierała w doświadczaniu i rozumieniu siebie i swojej seksualności w sposób bardziej życzliwy i swobodny. I żeby obniżała lęk, ukazując, że seksualność jest zasobem, który może nas cieszyć, wzbogacać i rozwijać.
Nie przeszłabym tej drogi sama. W powstanie tej książki wiele osób wniosło swoją pracę, uważność, czas i serdeczność.
Ogromne wyrazy wdzięczności kieruję do Wydawnictwa Zwierciadło za zaufanie, otwartość na to, żeby ten temat znalazł w Waszym domu swoje osobne, szerokie miejsce.
Blance Wośkowiak, najlepszej wydawczyni, dziękuję za zaproszenie mnie do napisania tej książki, cierpliwość i entuzjazm przy każdej pauzie i powrocie, a przede wszystkim za danie mi przestrzeni na napisanie tych treści w zgodzie ze sobą; Robertowi Małaszkowi, Dyrektorowi Działu Książek, za decyzję o jej wydaniu i zaufanie. Cieszę się, że treść, która jest mi tak bliska, mogła powstać właśnie tutaj; Renacie Patoce, odpowiedzialnej za promocję, za porozumienie przed decyzjami i pomysły na jej przedstawienie; Ewelinie Szyszkowskiej, wspaniałej redaktorce, za uważną i pełną precyzji i szacunku pracę z tym tekstem – dziękuję za wszystkie pytania, które pomagały mi lepiej wyrazić to, co chciałam powiedzieć, za wychwytywanie miejsc wymagających dopowiedzenia i za ochronę mojego głosu; Annie Jeziorskiej, korektorce, za czujność, cierpliwość i troskę o każde zdanie i szczegół, których po tylu miesiącach pracy sama nie byłam już w stanie zobaczyć; Elizie Luty za obrazy i ilustracje, które nadały tej książce dodatkowy wymiar i formę, w której można swobodnie się zatrzymać, wrócić do ważnego fragmentu i zrobić miejsce na własne doświadczenie.
Jerzemu Nogal dziękuję za piękne zdjęcie na okładkę tej książki.
Dzięki Wam rytm tej książki i jej wygląd tak dobrze współgra z tym, o czym ta książka opowiada.
Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do profesora Michała Lew-Starowicza, który był promotorem mojej pracy doktorskiej i który od początku nie miał wątpliwości, że naukowe połączenie mindfulness i seksualności ma sens. Dziękuję i za naukowe prowadzenie, i za metodologiczny rygor i dyscyplinę, a także za nieocenione i nieustanne zachęcanie mnie do rozwoju naukowego, życzliwość i pomoc. Historia tych badań bezpośrednio łączy się z możliwością powstania tej książki.
Dziękuję także osobom, które wzięły udział w moich badaniach i powierzyły mi część swojego doświadczenia. Podobnie jak osobom, z którymi przez lata spotykałam się w gabinecie, podczas szkoleń i warsztatów. Bez Was nie byłoby ani tamtej pracy, ani wiedzy, z której mogłam czerpać podczas pisania tej książki.
Na koniec dziękuję moim Przyjaciołom, którzy wspierali mnie w pisaniu o bliskości ze sobą, jednocześnie pozostając w tym czasie blisko mnie. Dziękuję za miesiące, jeśli nie lata, pytań, jak mi idzie oraz godną podziwu cierpliwość wobec odpowiedzi: „Jeszcze piszę”, za kibicowanie, czytanie fragmentów, za wspólne rozmowy, śmiech i wszystko to, dzięki czemu mogłam wracać do pisania z nową energią. Dziękuję: Wioli Szczerbińskiej, Basi Baran, Maćkowi Ściborowi, Agnieszce Lewandowskiej, Piotrowi Głowackiemu i Pawłowi Powęzowskiemu. Dziękuję również Magdzie Felcyn-Koczewskiej, Kasi Błachiewicz-Korydze, Joasi Bartmańskiej, Ani Ciężkowskiej, Justynie Król-Filipiuk i Dominikowi Adamkowi za życzliwą obecność i przekonanie, że ta książka w końcu powstanie.
Podziękowania kieruję również do Justyny Pronobis-Szczylik – za miłość.
Iza
Domyślam się, że to zdanie może na początku brzmieć banalnie. Tyle że kiedy przyglądam się seksualności w pracy, rozmowach czy mediach, to widzę wyraźnie, jak często jest traktowana dokładnie w ten sposób – jako coś, co wydarza się w łóżku, co się robi, ale się o tym nie rozmawia i nie przeżywa, i co trzeba rozwiązać jak zadanie, kiedy przestaje działać. Tymczasem to, jaki mamy seks, jest bardzo mocno związane z tym, jak funkcjonujemy na co dzień, z tym, czy mamy przestrzeń, żeby w ogóle rozpoznać – nie tylko zauważyć – swoje potrzeby, czy raczej jesteśmy skupieni na tym, żeby zdążyć zrobić i ogarnąć kolejne sprawy. Również z tym, czy potrafimy zatrzymać się przy czymś, co jest przyjemne, czy od razu przechodzimy dalej, bo są ważniejsze tematy. Mało kto nas uczy, że seksualność to nie tylko uprawianie seksu bądź nie. To przede wszystkim sposób przeżywania siebie, to, jak myślę o sobie jako kobiecie czy mężczyźnie, czy zupełnie inaczej. To unikalna ekspresja siebie, ekspresja w relacji, to, jak i z kim ją buduję i w oparciu o co oraz to jaka/jaki jestem dla siebie i moich partnerów/partnerek jest sednem seksualności.
Na co dzień trudno jest znaleźć moment, żeby sprawdzić, co się ze mną dzieje, czego potrzebuję, na co mam ochotę, a na co nie, żeby zwrócić uwagę na swoje ciało, przekierować świadomość na swobodę, ruch, zmysłowość i erotykę. A to właśnie seksualność zaczyna się zmieniać. Nie dlatego, że coś się w niej psuje, tylko dlatego, że zaczyna być traktowana jak kolejny obszar do ogarnięcia. Staje się dla nas funkcją i zadaniem: ma wyglądać w określony sposób, który można ocenić, poprawić albo do niego porównać. W pewnym momencie okazuje się, że zamiast doświadczać, zaczynamy przede wszystkim obserwować i sprawdzać, czy wszystko przebiega tak, jak powinno. I wtedy seksualność przestaje być czymś, co nas naturalnie angażuje, a zaczyna być czymś, przy czym trzeba się bardziej i bardziej starać. W gabinecie terapeutycznym rozmawiamy wtedy o czymś niezwykle subtelnym: o oddaleniu się od siebie i własnego doświadczenia.
Widać to również w relacjach, nawet jeśli nikt tego wprost nie nazywa. Pojawiające się frustracja i niezadowolenie nie zawsze wynikają z samego kontaktu między dwiema osobami, tylko często z tego, co każda z nich myśli, że powinna czuć albo robić coś inaczej – tak jak ktoś doradził lub było napisane. W rezultacie rodzi się w nas napięcie, które nie jest związane z samym doświadczeniem, tylko z tym, jak bardzo próbujemy się kontrolować albo dopasować do jakiegoś wyobrażenia. Finalnie pojawia się rezygnacja, odpuszczenie lub myśl, że to wszystko jest trudne i wymaga wysiłku. To z kolei wpływa na to, jak ze sobą rozmawiamy. Zamiast sprawdzić, co się dzieje między nami, zaczynamy się pilnować, zgadywać, dopasowywać, porównywać. To nie jest nic nadzwyczajnego ani „błąd w komunikacji”, raczej naturalna konsekwencja tego, że aktywność seksualna przestaje być czymś, co jest codziennym procesem, który się między nami wydarza, a zaczyna być czymś, co trzeba utrzymać na określonym poziomie.
Sporo osób ma za sobą wiele prób zrozumienia swojej seksualności. Czytają, słuchają, uczą się, szukają odpowiedzi. I to bywa użyteczne, tyle że łatwo zatrzymać się na poziomie wiedzy. Kiedy o seksualności głównie myślimy i ją analizujemy, zaczynamy patrzeć na siebie przez pryzmat oceny. Pojawiają się pytania o to, czy reaguję tak, jak powinnam/powinienem, czy wszystko jest ze mną w porządku, skoro nie czuję czegoś w określony sposób. A to nie są pytania, które pomagają zbliżyć się do siebie, tylko raczej takie, które powodują, że jeszcze bardziej się od nas samych oddalamy. Kiedy seksualność zaczyna istnieć głównie w głowie, dużo mniej lub zupełnie się nie ucieleśnia. I to jest właśnie ten moment, w którym pojawia się: „Pani Izo, ja już to wszystko wiem, wszystko przeczytałam/przeczytałem, a jednak to w ogóle nie przekłada się na realne doświadczenie”.
I właśnie z tego miejsca jest ta książka. Z potrzeby uporządkowania tego, co w gruncie rzeczy jest naturalne, uniwersalne, dotyczy każdej osoby, a jednocześnie indywidualne, bo doświadczenia i sposób patrzenia na świat dla każdej osoby są unikalne, ale zostało obudowane ogromną ilością oczekiwań, przekonań i porad. Wychodzi również z potrzeby pokazania, że seksualność nie jest oddzielnym fragmentem naszego życia, tylko jego częścią, taką, która wyraźnie pokazuje, w jakiej relacji jesteśmy ze sobą, czyli jest elementem naszej tożsamości. I że to, co dzieje się w łóżku, nie zaczyna się w łóżku. Zaczyna się dużo wcześniej.
Kiedy podejmujemy próbę patrzenia na seksualność z perspektywy tego, że coś obserwujemy w sobie i przeżywamy, nasze doświadczenie ma szansę zacząć się zmieniać. Możemy przestać koncentrować się na tym, czy wszystko działa jak należy, a zacząć interesować się tym, co się w nas wydarza i skąd się bierze, i jak na to wpływać. I to jest dokładnie ten moment, kiedy pojawia się więcej miejsca na oglądanie i badanie – a zamiast presji i napięcia ma szansę pojawić się inna jakość doświadczania. Coś, co wydaje nam się, że powinno się dziać bez naszego świadomego udziału, może stać się żywe i odczuwalne.
CO WSPÓLNEGO MA JEDZENIE RODZYNKI Z SEKSEM?
Rodzynkę można zjeść automatycznie: wrzucić kilka do ust, przegryźć raz i od razu połknąć, nie czując jej smaku. Można też zjeść jako przekąskę do czytania, po chwili orientując się, że zniknęła cała paczka. Ale można też zrobić to zupełnie inaczej: najpierw badając z zaciekawieniem jej kształt i fakturę pod palcami, szukając zapachu i koncentrując uwagę na zmieniającym się smaku. Można również obserwować, co się dzieje w naszym ciele, uczuciach i w myślach, kiedy robimy coś tak zwykłego i na co dzień obecnego, że staje się przezroczyste. Jak to jest oglądać i zachwycać się czymś, co znamy tak dobrze? Łatwo pomyśleć, że to banalne i bez sensu. Można się roześmiać, słysząc dźwięk, jaki wydaje rodzynka, kiedy ugniata się jej skórkę.
W codziennym biegu, między różnymi zadaniami i aktywnościami, nie zauważamy naszej codzienności, jej elementy są dla nas nie tylko obecne, ale i oczywiste. I tak jak dzieje się to z rodzynką, tak samo często dzieje się z tym, co nas otacza, w tym z naszymi relacjami, partnerami/partnerkami i więzią.
Ćwiczenie z rodzynką wydaje się proste, a w istocie jest czymś szalenie wymagającym. Zaprasza do spojrzenia na świat w sposób nowy, pełen ciekawości, zachwytu, radości – taki, jaki towarzyszy nam przy robieniu czegoś po raz pierwszy. Chodzi o sposób, w jaki patrzymy na nowe miejsca, o to, jak wybieramy się na pierwszą randkę, jak zachwycamy się ciałem partnera/partnerki przy pierwszym poznaniu, pierwszym pocałunkiem i pierwszą aktywnością seksualną.
Czy seksualność można potraktować jak kontakt z rodzynką? Jeśli spojrzymy na ten proces, jak na uczenie się powrotu do swojego ciała, do ożywiania doznań, które w biegu codzienności wygasają, jak na uczenie się umożliwiania sobie doświadczania przyjemności, czymś, co może nas karmić i odżywiać – tak. Seksualność, jeśli nie jest czyimś przepisem, który trzeba wypróbować na sobie, może stać się osobistym sposobem przeżywania siebie i życia.
MINDFULNESS I COMPASSION
To właśnie tutaj pojawiają się dwa pojęcia, które są oparciem tej książki: uważność i współczucie. To nie tylko aktualne podejścia, które warto znać i o nich czytać, ale narzędzia, które mogą transformować nasze życie, w tym również seksualność. Z mojego doświadczenia w pracy terapeutycznej, badań i wielu doniesień naukowych, wiem, że mogą istotnie zmieniać sposób, w jaki jesteśmy w relacji ze sobą i z drugą osobą.
Mindfulness, czyli uważność, to zdolność świadomego zatrzymania się w tym, co jest w danej chwili, obejmując nasze myśli, uczucia i doznania.Chodzi w niej również o to, aby obserwować i doświadczać tego, co się dzieje, włączając zaciekawienie i otwartość, a wyłączając krytykę i autopilota. W świecie, w którym gonitwa jest codziennością, uważność pozwala nam się zatrzymać i skierować snop światła do wewnątrz. Innymi słowy to sposób, dzięki któremu możemy uczyć się być choć przez chwilę tylko ze sobą, bez interpretacji i bez ocen. W świecie, w którym ciągle czegoś się od nas wymaga i nas nadwyręża, uważność pozwala na nowo podłączać się do kontaktu ze sobą i uzupełniać w ten sposób energię.
Z kolei compassion, czyli współczucie lub lepiej troska, to łagodna i życzliwa odpowiedź na wyzwanie, wysiłek czy trud. Chodzi w niej o uczenie się aktywnej postawy wspierania siebie, życzliwości i gotowości do bycia dla siebie łagodnym i pomagania sobie. Uczeni tego, że dbanie o siebie jest egoizmem, zapominamy lub po prostu przestajemy dbać o siebie. Tymczasem należy (a nie tylko warto) to robić.
Skierowanie na siebie światła i włączenie na początek wyłącznie życzliwej, nieoceniającej uwagi i dodanie pytania: „Jak mogę o siebie teraz zadbać?” ma szansę tworzyć nowe i przyjazne warunki do obserwacji siebie i do zmiany w tym, jak przeżywamy. Dla wielu osób jest to trudne, bo nigdy nikt ich tego nie uczył, inni z kolei o tym zapomnieli. W kontekście relacji i seksualności, czyli obszarów, które są szczególnie ważne i kruche, to wyjątkowo ważne. Dlaczego? Bo właśnie tam z jednej strony najczęściej obciążają nas porównania, oczekiwania, presja, zawstydzenie, a z drugiej coś, co można określić „prozą życia”, czyli zaniedbaniem siebie i relacji wynikającym z przeładowania, zmęczenia, ciągłego przesuwania naszej uwagi na zewnątrz. Mindfulness i compassion poprzez łagodne i jednocześnie konsekwentne zaproszenie do bycia obecnym, pomagają zauważyć i poczuć, a w rezultacie otworzyć się na tę jakość naszego życia, która nie dotyczy wyłącznie naszej fizjologii i formy aktywności, ale przede wszystkim jest wzajemną dynamiką pomiędzy psychiką a ciałem.
Na co dzień obserwuję, jak bardzo potrzebujemy tych dwóch narzędzi w naszym codziennym życiu. To dzięki obserwacji siebie możemy się zatrzymać i wpuścić do siebie swoje obecne doświadczenie, sprawdzić, jak ono na nas wpływa i co nam komunikuje. Możemy spojrzeć na siebie i innych bardziej prawdziwie i życzliwie, bo nie przez pryzmat naszych założeń i ocen, a dzięki temu tworzyć warunki do zbudowania relacji opartej na autentycznym widzeniu siebie i kogoś. A seksualność to ta przestrzeń, w której wyrażamy siebie, w której spotykamy się z drugą osobą w całej naszej złożoności. Jest delikatnym, pełnym pragnień, doświadczeń, wspomnień i uczuć obszarem naszego funkcjonowania. Seksualność i relacja, w której tej seksualności doświadczamy, to żywe, pulsujące tkanki i w związku z tym potrzebujące uważności i troski, aby mogły trwać, rosnąć i rozkwitać. Nie mam wątpliwości, że doświadczenie jej jako elementu siebie, a nie narzędzia, może być czymś dobrym, zasilającym i odżywiającym. Czymś, co łączy, a nie dzieli, co przybliża do pełni siebie i życia, czymś, co wzbudza radość, a nie zawstydza. I czymś, w czym można odnaleźć swój głos.
PIERWSZE POLSKIE BADANIA
Dziewięć lat temu przebodźcowana i zmęczona miałam trudności z koncentracją, zapamiętywaniem, od miesięcy nie mogłam wyleczyć się z różnych chorób, a do tego jednocześnie intensywnie pracowałam. Wtedy właśnie zapisałam się na kurs redukcji stresu metodą mindfulness (MBSR). Swoje pierwsze zajęcia rozpoczęłam nie tylko z zapaleniem oskrzeli, ale przede wszystkim z dużą dozą sceptycyzmu oraz przekonaniem, że obserwacja doznań płynących z ciała zupełnie nie pomoże mi poczuć się lepiej. Ku własnemu zdumieniu zajęcia po zajęciach, praktyka po praktyce, zauważyłam, że jednak czuję się lepiej. Widziałam efekty, ale nie rozumiałam ich przyczyn. Zafascynowana, zaczęłam przeglądać badania naukowe i szukać wyjaśnień. Zobaczyłam, jak wiele jest możliwości zastosowania treningu uważności jako formy wsparcia w leczeniu rożnych chorób, a także w terapii. Zachwycona, postanowiłam rozwijać się w tym kierunku, i to właśnie wtedy prowadząca kurs zachęciła mnie do rozpoczęcia ścieżki nauczycielskiej tego programu, a potem pogłębiania jej poprzez kurs nauczycielski metody współczucia (MBCL). Sama, będąc coraz bardziej osadzona na swojej poduszce medytacyjnej oraz decyzji dalszego rozwoju, zbliżałam się do końca treningu. I tak jakby to było wczoraj, przypominam sobie dziś, jak jedna z uczestniczek ze śmiechem powiedziała, że wydaje się jej, iż uważność nie tylko pomogła jej w codziennych wyzwaniach, ale także poprawia się jej seks. To było dla mnie olśnienie – nie miałam wątpliwości, że to właśnie ten obszar chcę lepiej poznać i zrozumieć.
Zaczęłam więc wertować badania dotyczące wpływu technik uważności na poprawę jakości życia seksualnego. W świecie nauki wiadomo już było, jakie są korzyści z regularnego praktykowania uważności. Przeprowadzane były szczegółowe badania dotyczące psychologicznych mechanizmów działania medytacji, wykorzystywano w nich na przykład neuroobrazowanie, aby w sposób możliwie najbardziej precyzyjny wyjaśnić ich wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu i poprawę jakości życia. Regularne medytacje i codzienne praktyki wpływają korzystnie między innymi na redukcję lęku, stanów depresyjnych, poprawiają zdolność radzenia sobie ze stresem i bólem, poprawiają koncentrację, regulację emocjonalną oraz kontakt z ciałem. A te wszystkie czynniki nie są wyizolowanymi elementami – każdy z nich wpływa również na naszą aktywność seksualną. W temacie seksualności w 2019 roku liczba badań naukowych dotyczących wpływu technik uważności na funkcjonowanie seksualne ograniczała się do czternastu (!), naukowcy dopiero zaczynali interesować się tym obszarem. W Polsce nie było ani jednego takiego badania.
Wiedziona i naukową ciekawością, i czymś, co jest dla mnie najważniejsze w pracy z drugą osobą, czyli przekładaniem teorii na realne życie i doświadczenie, postanowiłam zrobić takie badanie w Polsce. Kiedy zaproponowałam to mojemu promotorowi, prof. Michałowi Lew-Starowiczowi, zachwycił się tym pomysłem i był przekonany, że jest to temat, który warto rozwijać. Po wielu miesiącach powstał projekt, który stał się częścią mojej pracy doktorskiej. Dziś jestem ogromnie wdzięczna profesorowi – nie tylko za jego entuzjazm, lecz również za pomoc, wsparcie i towarzyszenie mi na każdym kroku tego projektu.
Przygotowałam specjalistyczny program ukierunkowany na seksualność. Jego celem miała być zarówno redukcja objawów dysfunkcji seksualnych u kobiet, jak i wzrost satysfakcji seksualnej poprzez rozwój doświadczenia przyjemności w ciele, doznań zmysłowych, lepszego kontaktu z ciałem i tym, co ono wyraża. Finalnie praktykowały ze mną dziewięćdziesiąt trzy kobiety. Spotykałyśmy się raz w tygodniu na dwie i pół godziny, aby w ciszy i skupieniu zaglądać w siebie. I każda grupa zaczynała dokładnie od tej samej praktyki: uważnego jedzenia rodzynki.
JAK KORZYSTAĆ Z TEJ KSIĄŻKI
Praca nad tą książką trwała ponad dwa lata. Długo się do niej przymierzałam wewnętrznie i merytorycznie. Przeglądałam literaturę, słuchałam doświadczeń i historii wielu osób, a także cały czas badałam siebie, swoje uczucia i gotowość do przekładania myśli na papier. W pisaniu o seksualności zbyt łatwo wpaść w pułapkę instrukcji, które bardziej męczą, niż wspierają. Sama tego nie lubię. Dlatego od razu chcę powiedzieć: ta książka nie jest po to, żebyś odhaczała/odhaczał ćwiczenia jak kolejne punkty na liście zadań.
nie ma tutaj poprawnychani niepoprawnych dróg
Zależało mi, aby ta książka była nie tylko zbiorem wiedzy i praktyk, ale również stała się ucieleśnieniem wartości, które są mi bliskie i tego, co sama uznaję za ważne. Nie znajdziesz tu gotowych recept ani uniwersalnych odpowiedzi. Zależało mi na zaproszeniu do refleksji, do uważnego przyglądania się sobie, a przede wszystkim do odkrywania własnych odpowiedzi. Każde doświadczenie jest inne i niepowtarzalne i właśnie w tej różnorodności tkwi wartość, której nie da się zamknąć w jednej instrukcji. Chciałam nie tylko pisać o uważności i trosce, ale być z nimi, również wtedy, kiedy piszę. Wierzę, że tylko tak ma to sens, bo mogę przekazać i oddać to, jaka sama staram się być na co dzień.
Zanim zaczniesz czytać, chcę opowiedzieć i wyjaśnić, jak myślę o praktyce uważności w tej książce. Bo być może sięgasz po nią, spodziewając się klasycznych praktyk medytacyjnych, takich, jakie spotyka się na kursach mindfulness czy w aplikacjach do medytacji. I choć mam do nich ogromny szacunek, nie znajdziesz ich tutaj w takiej formie. Nie dlatego, że je odrzucam, wręcz przeciwnie, uważam, że praktyka formalna jest transformująca, ale moim zdaniem najlepiej uczyć się jej pod okiem doświadczonego nauczyciela, w relacji i z uwzględnieniem własnych możliwości. Zamiast tego zapraszam do tego, żebyś była/był tu i teraz – w tym, co cię w porusza podczas czytania, w tym, co z tobą zostaje, a co odchodzi. Żebyś badała/badał, jak czytasz i jak się czujesz z daną myślą, co się dzieje w ciele, gdy dotykasz jakiegoś tematu. Mindfulness nie jest wyłącznie o medytowaniu. To postawa, która polega na zaciekawieniu się sobą i na badaniu chwili takiej, jaka jest, a nie jaka być powinna.
doświadczamy życia, kiedy dajemy sobieszansę na bycie obecnym
Znajdziesz tu zarówno pytania, jak i praktyki-zaproszenia, które możesz wpleść w codzienność. One nie mają być obowiązkiem ani wyzwaniem, tylko mają pomóc ucieleśnić to, o czym czytasz. Każde z nich jest zaznaczone tytułem: „Zaproś uważność i troskę”. Ta stałość i ten rytuał pielęgnowany na kartkach tej książki pomoże też zauważyć, że to właśnie jest miejsce, żeby skierować wzrok na siebie.
Starałam się napisać o tym w sposób możliwie najbardziej uwzględniający różne tożsamości, doświadczenia i relacje. Jednocześnie wiem, że nie da się w pełni oddać tej różnorodności w języku, dlatego pojawiają się tu zarówno formy żeńskie, męskie, jak i różne określenia relacji. Chciałabym, byś traktowała/traktował je jako formę skrótu, a nie wykluczenia. Ta treść jest dla każdej osoby, niezależnie od orientacji czy tożsamości.
Książka jest podzielona na rozdziały, które przybliżają różne aspekty seksualności zarówno w kontekście indywidualnym, jak i relacyjnym, zaczynając od obszarów dotyczących Ciebie i Twojego doświadczania seksualności. Znajdziesz tu wyjaśnienia dotyczące układu nerwowego, stresu i ich związku z seksualnością, mapę do poszukiwania i odnajdywania przyjemności, doświadczenia pożądania i orgazmu. Jest tu również droga do otwierania na nowo seksualności w relacji, poszerzenia poczucia intymności, bezpieczeństwa i wyrażania potrzeb. W każdym rozdziale znajdziesz pytania, a także konkretne praktyki uważności i troski do wprowadzania i ćwiczenia samodzielnie lub z partnerem/partnerką we własnym rytmie i tempie.
Ta książka nie wymaga żadnej „systematycznej pracy nad sobą”, nie stawia też kryteriów, które trzeba spełnić. Wręcz przeciwnie – zachęca do zatrzymania się i uważnego przyjrzenia temu, co w Tobie żywe, co być może domaga się jego więcej. Ćwiczenia, które proponuję, mają wspierać, a nie obciążać. Mają pomagać sprawdzać, co jest dla Ciebie dobre, a nie przekonywać, że istnieje tylko jeden właściwy sposób przeżywania siebie i swojej seksualności.
czytaj tę książkę powolii nie spiesz się z odpowiedziami
Daj sobie czas na badanie siebie, poszukiwanie odpowiedzi, ćwiczenia, jeśli będziesz chcieć je robić. Część z ćwiczeń może być łatwa, a część trudna, a z pewnością nowa i może wywołać różne uczucia. Oglądaj je wtedy, zrób na nie miejsce i nie popędzaj się. Możesz czytać po kawałku, możesz otwierać tam, gdzie akurat Cię ciągnie, możesz wracać do tej książki w swoim tempie. Każde ćwiczenie i każde pytanie refleksyjne są zaproszeniem do spotkania ze sobą: delikatne, ale jednocześnie odważne. Nie trzeba czytać i praktykować wszystkiego od razu, a do poszczególnych rozdziałów możesz wracać po kilka razy. Możesz też czytać je w innej kolejności. Kiedy będziesz wracać do rozdziałów i treści, rób to z dbałością o swoje uczucia i obserwacje. One potrzebują nie tylko czasu, ale również uwagi i dobrej, zasilającej energii.
Starałam się objąć te wszystkie delikatne, miękkie miejsca w naszej seksualności i psychice, które często pozostają niezauważone, ukryte lub niedocenione, a które zasługują na to, by znaleźć dla nich przestrzeń, język i życzliwe spojrzenie. Dlatego dzisiaj cieszę się, że ta książka jest w Twoich rękach. Jej treść prowadzi do głębszych warstw siebie, zadaje pytania, pobudza do refleksji, udziela też niektórych odpowiedzi. Jej ścieżka prowadzi do spotkania z tym, jak czuć, jak się zbliżać, jak kochać i jak żyć lepiej.
Chciałam też, żeby pomogła Ci dostrzec przekonania kształtujące nas i naszą seksualność, niektóre uwewnętrznione i tak przezroczyste, że na co dzień niedostrzegalne. Zwracaj więc uwagę na to, co pojawia się w Tobie podczas czytania i wykonywania praktyk. Co czuje Twoje ciało? Co dzieje się z oddechem? Co pojawia się w myślach? Zachęcam Cię, byś zapisywała/zapisywał swoje refleksje w miejscach na notatki w tej książce lub w osobnym dzienniku. To może pomóc zauważać różnice, zmiany i powracające refleksje – nasze potrzeby i pragnienia, podobnie jak cała seksualność, są zmienne, możesz więc zauważyć, że Twoje odczucia na przestrzeni czasu się zmieniają i dziś, kiedy z tą książką pracujesz, jest inaczej, niż może być, kiedy sięgniesz po nią za jakiś czas. Wiem, że weźmiesz z niej to, co w danym momencie będzie potrzebne i dla Ciebie ważne. I to wystarczy.
Pisałam tę książkę również z intencją, aby stała się wsparciem i by pomogła Ci otworzyć się na własną seksualność, poznać ją lepiej, poczuć i napełnić energią i życiem. Wierzę, że to klucz do poprawy jakości życia w pełnym tego słowa znaczeniu. Dopiero wtedy, gdy zatrzymamy się w swojej seksualności, zobaczymy ją i obejmiemy, możemy poczuć prawdziwą bliskość – ze sobą i z drugą osobą.
A teraz, kiedy zapraszam Cię do lektury, nie myślę o wspólnej podróży, która ma mieć określony cel i na którą trzeba się przygotować. Do naszego spotkania nie trzeba mieć specjalnego ekwipunku. Myślę raczej o zaciekawionym rozglądaniu się w sobie, znajdowaniem w sobie lekkiego, dobrego, swobodnego miejsca i rozgaszczaniu się w nim.
Jesteś Ty i ta treść, i to w pełni wystarczy.
Iza
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
Ten rozdział jest dostępnytylko w pełnej wersji książki.
Zapraszamy do zakupu
