Wydawca: E-bookowo Kategoria: Poezja i dramat Język: polski Rok wydania: 2012

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Zwariowane kręgi - Marian Jan Kustra

Marian Jan Kustra: poeta, prozaik, eseista.
Wydał osiem książek. Organizator życia literackiego na Kujawach.
Założyciel pisma artystyczno-literackiego „Awers”.
Członek Związku Literatów Polskich oraz Stowarzyszenia Autorów Polskich.
Poemat „Zwariowane kręgi” został wydany w 2010 roku. To wydanie jest wznowieniem.

Marianie, poeto, są miejsca w życiu, które zostają w naszych duszach, sercach na zawsze, są sytuacje w miłości, nie mając nic, a mają wszystko. Ty masz poetycki język  i masz Twoje kręgi życia, które zostaną, Masz „Nadzieję” krzyczącą o sprawiedliwość.
Ja nie mam nic. Dziękuję ci za to, co napisałeś.

Skłócony z życiem
Jan Stankiewicz

Opinie o ebooku Zwariowane kręgi - Marian Jan Kustra

Fragment ebooka Zwariowane kręgi - Marian Jan Kustra

Marian Jan Kustra

Zwariowane kręgi

© Copyright by Marian Jan Kustra & e-bookowo

Projekt okładki: e-bookowo

ISBN 978-83-7859-065-1

Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl

Kontakt:wydawnictwo@e-bookowo.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione.

Opracowanie i korekta:

Danuta Czerwińska Murawska

Projekt okładki:

e-bookowo.pl

Słowo wstępne:

Danuta Czerwińska Murawska

Posłowie:

Miosława Stojak

Skład:

Marian Jan Kustra & e-bookowo

Książkę dedykuję

Obojgu Rodzicom:

Mariannie Kustra z domu Kolasińska

oraz Julianowi Kustra

autor

Słowo wstępne

„Zwariowane kręgi”..., kręgi życia, kręgi miłości, wiary, obłudy, zdrady, jest też żal, czegoś żal..., krąg bólu i nienawiści, przemijania, aż wreszcie nadziei. Są to kręgi, w których obraca się każdy z nas, ale nie każdy potrafi je w ten sposób przedstawić.

Tego mógł dokonać ktoś bardzo wrażliwy i widzący więcej, niż przeciętny człowiek, człowiek w którym tkwi dusza poety – Marian Kustra.

„We mnie poezja...” pisze i tak jest, to widać w każdym jego słowie, w każdej myśli. Tylko człowiek wrażliwy na wszystko, co go otacza, zdolny jest stworzyć „Zwariowane kręgi”.

W poecie trwa walka między życiem, a śmiercią.

„Ja chciałbym tak odejść.

Nie wiem, od kogo, od czego. Dokąd?

Może odejść od siebie.

Słońca mi żal.

Księżyca mi żal

Matki żal...”

Balansuje na krawędzi..., a jednak, gdzieś w głębi jego serca ukrywa się iskra, która wybucha jak lawa z wulkanu, w chwilach przypływu nadziei.

„Wyobraź swoje odejście:

otaczał mnie krąg:

świetlisty, przechodzący w błękit,

jakby w niebobłękit

KRĄG

śpiewały chóry anielskie

ja stałem pośrodku wielkiej sali...”

... i tam szuka przyjaciół z dzieciństwa. Do czegoś tęskni. Być

może właśnie do tych kolegów, których już nie ma, do domu -

rodzinnego domu z lat dzieciństwa, którego już nie ma, gdzie mu „Matka do kołyski śpiewała...”, a ...”Wieczorem siadaliśmy do wspólnej kolacji i chleb odłamywał po kawałeczku...”, „Matka stawiała na stole mój ulubiony żurek”.

To minęło, gdzieś bezpowrotnie, ale wyraźnie autor do tego tęskni i chętnie przywołuje zapamiętane, bliskie jego sercu chwile.

Próbuje odnaleźć się w dzisiejszej teraźniejszości:

„Szukam siebie. Zaglądam pod wersalkę, szafę, szukam w spojrzeniu lustra...”

Jednak tamten czas jest mu bliższy i ma nadzieję, że znajdzie to wszystko, po tamtej stronie. Może dlatego, tak często o tym myśli, pisze?

Buntuje się: „Ja mam o pokoleniach myśleć, a kto o mnie myślał?” Jednak mimo to, poucza nas i następne pokolenia, jak mamy żyć, co robić, aby było lepiej... „odrzucajcie plewy od mądrości, a w konstytucji honor zapiszcie...” ...”A narodem będziecie wielkim...” .

Wytyka błędy politykom, oskarża ustrój o osobistą grabież „...Zabrano mi szansę na lepszy świat.

Okradziono Stanem wojennym...”

Ujrzał przed zamkniętymi drzwiami kościoła – miłość i postanowił, że „... napiszę zażalenie do Pana Boga na cały ten świat”. I pisze: zażalenie. „Zwariowane kręgi” , tworzy poezję, sam jest poezją. Jego sercem zawładnęła miłość do książki i nikt, i nic nie ma z tą miłością szans.

Przemijają lata, a Marian Kustra niestrudzenie walczy z życiem i przeciwnościami losu, dźwigając pod pachą zeszyt, w którym tkwią jeszcze dziewicze materiały na książkę, których nie tknęła machina drukarska.

Dobrze się stało, że „Zwariowane kręgi” ujrzały światło, a raczej, że my mieliśmy to szczęście czytając poemat. Bo przecież, to właśnie poeci zawsze byli siłą napędową dla narodu. To poeci otwierali oczy i kierowali nas na drogę, którą należy kroczyć. Dawno już poety – patrioty nie było. Pisze się o pijaństwie, o prostytucji, o życiu w slumsach, chamstwie (tego jest dość na każdej ulicy!), ale dawno nikt nam nie powiedział tego, co powinniśmy zrobić, jak żyć i jak żyjemy naprawdę.

Marian Kustra ubolewa nad tym, że poezja i w ogóle kultura ginie śmiercią naturalną: „... Dlaczego poezję zamykasz, najciemniejszym kątem straszysz...” „... Jakie WY zapomniane książki...”.

Przerażony jest komercją, która panuje ponad wszystkim. Nie ważna jest dobra sztuka, ważne aby ktoś sobie zapełnił kieszenie.

„Przeglądają się w lustrach – dzisiejsi.

Czytają Pottera.

LITERATURA została wykopana w kosmos.

Coś się popieprzyło od morza do księżyca.

Za rok może wcześniej babcia klozetowa wymyśli na kartkach papieru nowego Wielkiego i otrzyma nagrodę Nobla.

Harry Potter umęczony złością będzie umierał w zapomnieniu”.

Krzyczy, ale czy go usłyszymy?!

Marian Kustra krzyczy, tak, jak niegdyś krzyczał Słowacki, który rozgoryczony nie widział odbiorców poezji, a co gorsza przestał widzieć sens jej tworzenia.

Całe szczęście Marian pisze, pisze, jak oszalały, bo wie, że tylko to pozwoli mu w ostatniej chwili swego życia odłożyć pióro i powiedzieć: – „Co mogłem, to napisałem, a wy róbcie z tym, co chcecie”.

Więc nie pozwólmy, by historia się powtórzyła, aby Marian

Kustra nie odłożył zbyt wcześnie pióra. Tak naprawdę potrzebujemy takich ludzi, bo jakże szary i smutny, byłby świat, gdyby nie oni..., ci wielcy poeci.

Danuta Czerwińska Murawska

Drogi Marianie

Przeczytałem poemat. Jestem pełen refleksji, wzruszeń, uczuć i przemyśleń, z którymi tu muszę się z Tobą podzielić.

Słowo wstępne napisane przez Panią Danutę Czerwińską – Murawską kierowane do czytelników mówi, że dokładnie zna zawartość Twojej duszy. Twój testament.

Po