Ze złej woli - opowiadanie erotyczne - Alexandra Södergran - ebook + audiobook

Ze złej woli - opowiadanie erotyczne ebook

Alexandra Södergran

2,0
3,99 zł

lub
Opis

Czy można sobie wyobrazić, co się czuje, gdy wszystko wokół się rozpada? Gdy życie, które znamy, nagle przestaje istnieć? Gdy Linda pewnego razu wyczuwa zapach innej kobiety u swojego chłopaka, Frederika, domyśla się, że ją zdradził. Od dawna obawiała się tej chwili. Jedyne co może zrobić, to mu oddać. Tak mocno, jak się da.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 24

Oceny
2,0 (1 ocena)
0
0
0
1
0



Alexandra Södergran

ZE ZŁEJ WOLI

Lust

Ze złej woli - opowiadanie erotyczneprzełożyła tytuł oryginałuMed ont uppsåtCopyright © 2016, 2019 Alexandra Södergran i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726208757

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

Tej samej autorki:

Pożądanie Niebezpieczny facet Ostatnie życzenie lekarza Filmowy wieczór Nagranie Artysta Wyspy miłości Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz O smaku chili Prawie jak carpe diem Upadek premiera Awaria zasilania na korytarzu akademika Swingersi

Piątek

Wita go na korytarzu pocałunkiem, czując mocne ukłucie serca. Lekko zszokowana puszcza jego usta.

Smakowały cipką. Była tego pewna. Nie miała żadnych wątpliwości – „och, dlaczego jest taki głupi? Czy nie mógł po prostu porządnie wyczyścić zębów, nie mógł się po tym wszystkim umyć?”.

Zrobił to, czego się najbardziej obawiała.

Ten szok sprawił, że świat wokół spowolnił, a jej zmysły się wyostrzyły. Ulotna woń perfum, która nie należała do niej, zatańczyła w powietrzu, rozwiała się i zniknęła. Frederik zrobił wolno kilka kroków, po czym odwiesił kurtkę. Niczego nie zauważył, nic z tego nie pojął. Rozsznurował buty i zaczął mówić o tym, że pociąg się spóźnił, jak zwykle. Najwyraźniej szwedzkie koleje jak co roku nie przygotowały się na opady śniegu.

Linda nie miała siły tego słuchać. Nawet bardziej bolało ją, że zachowywał się jak zwykle, wspominając o drobiazgach, o sprawach które nie miały już najmniejszego znaczenia. Jak mógł być tak nonszalancki? „Idiota. Pieprzony, napalony błazen”.

Widziała, kto się za tym kryje. Jedna z jego koleżanek o imieniu… Lisette. To mogła być ona. Linda kiedyś odwiedziła jego firmę i przywitała się z nowymi kolegami z pracy, tuż po tym jak Frederik poszedł do nowej pracy. To zdarzyło się już podczas pierwszego tygodnia. Wreszcie dostał zatrudnienie w dziale ekonomicznym, takiej o jakiem marzył – etat, który odpowiadał jego wykształceniu, a do tego zapowiadał się interesująco. Tego dnia, gdy go odwiedziła, koledzy Frederika zgromadzili się w jego biurze – zaciekawieni i pogrążeni w rozmowach. Wtedy ją poznała. Wszyscy po kolei podawali jej dłoń na przywitanie. Także Lisette. Kobieta w średnim wieku o przenikliwym spojrzeniu. Była urodziwa w elegancki sposób. Kilka lat starsza od nich obojga.

Gdy Frederik ją przedstawiał, mówiąc: to moja życiowa partnerka, Lisette zamrugała. Wyglądała na zaskoczoną, jakby Frederik nigdy nic o niej nie wspominał. A przecież już wtedy pracowali wspólnie od dwóch tygodni. Czy to nie jest pierwsza rzecz, o której się wspomina, opowiadając o sobie?

Gdy podały sobie dłonie, Lisette zdążyła się już otrząsnąć z zaskoczenia. Szybko i dyskretnie obrzuciła Lindę badawczym spojrzeniem, jakby mierzyła swoją konkurentkę. Wtedy Linda nie przypisywała temu większego znaczenia. Pomyślała, że może po prostu już taka jest, że to jej typowa postawa kobiety biznesu w środowisku zdominowanym przez mężczyzn. Nic innego niż rola, której nie potrafi odpuścić.

Teraz widziała całe zdarzenie w zupełnie innym świetle.

Kto uwiódł kogo? Poczuła wewnętrzna potrzebę, aby się tego dowiedzieć. W jej głowie rozgrywały się teraz różne sceny. Lisette siedząca z nogą założoną na nogę i machająca nimi w taki sposób, że nieco podwinęła się jej sukienka. Frederik nieukrywający pożądania oczami zamroczonymi alkoholem i rozbierający ją wzrokiem. Zdobył się na odwagę? Czy to był wypadek spowodowany nadmierną ilością wina? Czy to zdarzyło się kilkakrotnie? Czy posapywał tak, jak robił to będąc z nią?

Linda milczała podczas kolacji, potakując od czasu do czasu, podczas nieprzerwanej paplaniny Frederika, choć właściwie go nie słuchała.